Jak Cię zabić, kochanie? (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

33,99 zł 36,90 zł (taniej o 8 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
26,53 zł
asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kryminalna komedia omyłek, w której każdy może okazać się i mordercą, i ofiarą. A stawką w grze są miliony dolarów!

Trzydziestoletnia Kasia może odziedziczyć ogromny majątek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat swojego męża. Nie chcąc, aby szansa na zdobycie fortuny przeleciała jej koło nosa, zabiera się za opracowanie, a potem realizację morderczych planów. Nic jednak nie idzie tak, jak sobie wymyśliła, a w dodatku z myśliwego sama szybko staje się tropioną zwierzyną.

Od wydawcy:

„Książę komedii kryminalnej wraca w wielkim stylu!”
Paweł Płaczek, „Flesz”

„Nie potrzebujesz nic więcej do szczęścia – nawet randki z Ryanem Goslingiem”.
Monika Finotello, „Cosmopolitan”

„Trup, który nie chce być trupem, zakonnice, które wcale nie są takie święte, i lekarka, która ożywia zamiast leczyć. To oszałamiająca mieszanka dla każdego z poczuciem humoru.Polecam!”
Magdalena Witkiewicz


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jak Cię zabić, kochanie?
Autor: Rogoziński Alek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-02
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 204 x 137
Indeks: 19250304
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
25
4
8
3
0
2
1
1
7
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
09-05-2018 o godz 09:17 Werkaa. dodał recenzję:
~ Jak cię zabić, kochanie? Zanudzić na śmierć? ~ Śmiechu warte. Albo nie. Zdecydowanie łez. Jakby to ująć. Banalna książka z tandetnym humorem, niesamowicie nudna i bezosobowa, ani nie wciąga, ani nie nadaje się nawet na zabicie czasu w autobusie. Za to mogłaby być podawana zamiast aviomarinu, bo usypia z miejsca. Historia ciągnie się jak flaki z olejem. Niewiarygodnie męcząca pozycja, która pozostawia po sobie duże rozczarowanie. Jeżeli w ogóle ktokolwiek dotrwa do końca. Bo nie wiem czy istnieje jakaś siła, która by do tego mogła zmusić. Wszystko jest takie tanie i drażniące. Bohaterowie, kompletnie nie budzący żadnych emocji, chyba mieli być wykreowanymi na niekonwencjonalnych, a wyszli stereotypowo i ani trochę zaskakująco. Co więcej, w bardzo polski sposób, jak bohaterowie "Rancza" albo "Na wspólnej". Stary, słuchaj! Mam zajebisty pomysł! No odjazd, niech zakonnica będzie tak na prawdę przebranym zbrodniarzem, bo przecież to jest groteskowe i zaskakujące połączenie. Taka, hehe, komedyjka. Do tego mam wrażenie, że nie czytam książki, a oglądam życie postaci z Simsów. Jeżeli taki właśnie był zamysł, to coż... No nie, nie wyszło. "Jak cię zabić, kochanie?" to przerysowana, ani trochę zabawna, z wszechobecnym kiczem, a do tego zanudzająca na śmierć książka. Gdyby się uprzeć i szukać plusów, to postawiłabym na imię autora. Bardzo ładne. Kochanie, zrób coś dla mnie. Wyrzuć albo po prostu nie czytaj. thebooksstreet.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2018 o godz 08:29 Anonim dodał recenzję:
Następna super książka, lekka, z poczuciem humoru, na wieczorne wieczory, ciekawa fabuła. Na pewno na tej książce się nie skończy, z chęcią zakupię następne książki tego autora. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2018 o godz 12:57 Smooky dodał recenzję:
„Człowiek to najgorszy gatunek, który łazi po ziemi.” „Jak cię zabić, kochanie?” była moją pierwszą czytelniczą przygodą z twórczością Alka Rogozińskiego. Na dodatek muszę się przyznać, że książka swoje na półce odleżeć musiała, w tym przypadku przyszło jej czekać rok. Jak głosi stare przysłowie, lepiej późno niż wcale i oto jestem, właśnie świeżo po lekturze. Spodziewałam się dobrej komedii kryminalnej i dokładnie to dostałam, z czego niezmiernie się cieszę. Szukałam czegoś, co pozwoli mi choć na chwilę oderwać się tego, co zazwyczaj czytam. Nie chciałam dramatów, trudnych New Adult czy romansów, i jak się okazało powieść „Jak cię zabić, kochanie?” idealnie wpasowała się w moje wymagania. Co więcej w czasie lektury doszłam do wniosku, że napisanie komedii, na dokładkę kryminalnej, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. Nie dość, że trzeba skrupulatnie utkać sieć intryg tak, by w rezultacie tworzyły spójną całość, to jeszcze zbudować akcję, która nie zanudzi czytelnika monotonnością i żółwim tempem. Poza tym nie wystarczy mieć poczucia humoru, sztuką jest przelać ten humor, często specyficzny i dość ironiczny, na papier w taki sposób, by to bawiło odbiorców, a ci jak wiadomo bywają różni, podobnie jak różne jest ich poczucie humoru. „Jak cię zabić, kochanie?” bez wątpienia poradziło sobie z tym zadaniem. Nie wiem, jak sprawa wygląda przy innych książkach Autora, ale tutaj można naprawdę dobrze się bawić i przy okazji nie umrzeć z nudów. Takim oto sposobem dostajemy dokładnie przemyślaną historię, w której główną rolę gra pewien dość specyficzny testament, napisany przez jeszcze bardziej ekscentryczną babcię. To właśnie ten skrupulatnie obmyślony dokument staje się prowodyrem niecodziennych i mocno nieprawdopodobnych, choć nadal możliwych sytuacji, ubarwionych momentami grozy przeplatanej z zabawnymi sytuacjami i ciętym dowcipem, którego bohaterom z pewnością nie brakowało, niezależnie od tego, w jak beznadziejnej sytuacji akurat się znaleźli. W „Jak cię zabić, kochanie?” wszystko zdarzyć się może. Morderca staje się ofiarą, zakonnice wcale nie są takie święte, a lekarka zamiast leczyć, ożywia wybrakowane trupy. Nie brakuje pomyłek i absurdalnych zbiegów okoliczności, wybuchów, dziur w ścianach, pościgów prowadzonych zatłoczonymi, warszawskimi ulicami i nieszczęśliwych wypadków, których ofiary miały jednak więcej szczęścia niż rozumu. Skomplikowana sprawa kryminalna, która tka się na łamach powieści już od pierwszych stron, wciągnie w swój wir w mgnieniu oka, a szybka akcja i niespodziewane okoliczności, podkręcą tylko atmosferę i nie pozwolą się nudzić. Z niesłabnącym zainteresowaniem śledzimy losy kilku osobliwych postaci, w tym przede wszystkim Kasi i Darka Donków – głównych spadkobierców, ofiary i morderców w jednym, dwóch perfidnie podrobionych zakonnic, wspomnianej wcześniej lekarki Danusi, groźnego gangstera, który w całym tym cyrku zgarnął zaszczytny tytuł Mistrza Słowotwórstwa, mającego słabość do cudów motoryzacji księdza, który próbujące ratować podupadającą parafię oraz wielu innych osobników, którzy jak się później okaże nie są wcale bez znaczenia. Każdy miał tu swoje pięć minut i każdy wniósł do fabuły odrobinę zamieszania, a niekiedy nawet porządnego chaosu. Warto nadmienić, że Autor pokusił się również o przemycenie do swojej powieści kilku smaczków, które nadały jej specyficznego charakteru, jak chociażby rozbudowany pod względem merytorycznym wątek kryminalny, w którym nie zabrakło profesjonalnych opisów i slangu znanego tylko podejrzanym typom, odniesień do znanych z telewizji programów i celebrytów skutecznie promowanych przed media. Dopracowana w szczegółach warstwa nie tylko kryminalna, ale także obyczajowa, kilka celnych spostrzeżeń i złośliwych przytyków do otaczającej nas polskiej rzeczywistości oraz smakowite opakowanie w postaci lekkiego, zabawnego i nieco ironicznego stylu Autora, czyni z „Jak cię zabić, kochanie?” świetną lekturę, którą mimo wszystko traktować należy pół żartem, pół serio. Podsumowując, „Jak się zabić, kochanie?” to idealny sposób na relaks w ponure, chłodne wieczory, zwłaszcza gdy zima za oknem odmawia współpracy. Świetnie skrojona komedia kryminalna, w której świat, czasem dosłownie, staje na głowie, nic nie jest oczywiste, a barwni, odrobinę nierozgarnięci bohaterowie, którym nie brakuje ciętego dowcipu, co i rusz wikłają się w coraz bardziej komiczne sytuacje i mordercze zbiegi okoliczności, które zamiast martwić, przyprawiają o salwy śmiechu. Naprawdę serdecznie polecam. „Kury domowe w przypadku rozwodu powinno się zarzynać...” http://www.smooky.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2018 o godz 15:47 Ksiazna dodał recenzję:
Tym razem w ręce wpadła mi ta książka. Nigdy nie miałam styczności z kryminalną komedią, co podsyciło moją ciekawość. Czytając opinię na jej temat stwierdziłam, że istnieje wielu zwolenników, jak i przeciwników. Ja bardziej kieruję się w stronę tych pierwszych. Istnieje tak pogmatwana fabuła, że aż miałam problemy, żeby w sensowny sposób ją napisać, ale postaram się ją wam skrócić. Pani Klementyna, sprawczyni całego zamieszania, w spadku zapisuje swój cały majątek wnuczce. Jednak istnieje warunek, że ma urodzić dziecko. Powstają komplikację, gdy Kasia, główna bohaterka, razem z mężem mimo starań nie może zajść w ciążę. Z okazji tego, że z mężem się jej nie układa i jest pod presją czasu, postanawia zabić swojego męża. Jednak dowiadujemy się, że na spadek czyha nie tylko Kasia, a całość staje się telenowelą, gdzie aktorzy gubią, kto jaką gra rolę. Książkę dobrze opisuje cytat "nikt nie jest tym za kogo się podaje". Myślę, że duże znaczenie na to jaki mamy stosunek do książki jest nasze poczucie humoru. Moje zbliżone jest do autora. W pełni rozumiałam jego ironię, aluzję, które mnie bardzo śmieszyły, jak i również absurdalna logika bohaterów. Autor sprawił, że czytanie było dla mnie przyjemną rozrywką. Czekałam tylko jak to wszystko się zakończy. I choć moje podejrzenia okazały się prawidłowe, to się nie zawiodłam. Za każdym razem patrząc na przyciągająco wyglądającą okładkę miałam ochotę po nią sięgnąć, mimo krzyczących w moim mózgu rozkazów nieporzucania obowiązków. Miałam problemy ze zrozumieniem kim jest dana postać, jednak na szczęście ułatwił mi to opis znajdujący się na początku książki, za który jestem bardzo wdzięczna! Jesteście pewni, że nie otaczacie się "potencjalnymi mordercami i gangsterami"? Ta historia sprawi, że nie spojrzycie na zakonnice tak samo jak wcześniej. ;) Z chęcią sięgnę po inne tytuły autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2017 o godz 19:35 sylwia migew dodał recenzję:
To pierwsza książka tego autora , po którą sięgnęłam i muszę przyznać na pewno sięgnę po następne. Spora dawka humoru, czyta się lekko, łatwo i szybko. I to jest niewątpliwa wada- nie wiadomo kiedy książka się kończy. Polecam z czystym sumieniem i cieszę się, że mamy takich polskich autorów
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 13:38 Joanna Aftanas dodał recenzję:
Już w trakcie lektury „Jak Cię zabić Kochanie?” wiedziałam, dlaczego autora okrzyknięto „Księciem polskiego kryminału” :). Lekki, barwny język, idealnie dobrane słownictwo, mnóstwo zabawnych sytuacji i fantastycznie wykreowani bohaterowie, a to wszystko na tle morderstwa i zbrodni niemalże doskonałej. Niemalże, gdyż jak się okazuje, "...Mordowanie wcale nie jest takie proste, jak można by było przypuszczać". To moje pierwsze i z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością Alka, z ciekawością przeczytam kolejne jego powieści. „Jak Cię zabić Kochanie?” - to ku mej uciesze komedia pomyłek i kryminał w jednym. Akcja rozgrywa się wręcz błyskawicznie, gdyż każdy czyn pociąga za sobą kolejne zaskakujące posunięcia bohaterów oraz konsekwencje, które nie zawsze były tymi oczekiwanymi. Kasia i Darek polują na siebie nawzajem, jedno chce się pozbyć drugiego. W rezultacie w zastawione przez nich pułapki wpadają inni…co doprowadza do niejednego zamieszania i śmiesznych sytuacji. Wkrótce okazuje się, że polujących jest więcej → Siostry zakonne polują na Donków, Tygrys Złocisty poluje na Darka, Diana poluje na Kasię. Każdy z nich zaplanował zbrodnię niemalże doskonałą, ale jak pokazuje fabuła, nie jest tak prosto zabić… Zabawny styl Alka sprawił, że ubawiłam się po pachy. Zwłaszcza akcja w piwnicy u Donków :) dwa razy czytałam ten fragment i wyłam ze śmiechu :) Pełne gagów dialogi i zawrotność zdarzeń doprowadziły mnie do stanu fascynacji nad kunsztem pisarskim tegoż autora. Do tej pory znałam jego styl jedynie z krótkich anegdot, jakie zamieszcza na swoim autorskim koncie fb. Teraz żałuję, że po książkę sięgnęłam tak późno. Bo zabawa była przednia. „Jak Cię zabić Kochanie?” jest nafaszerowana wielobarwnymi postaciami, które zaskakują nas wraz z rozwijającą się fabułą. Kasia i jej mąż Darek – małżeństwo jakich wiele, przechodzą fazę kryzysu, o który w dzisiejszych czasach nie trudno…Czy da się to jeszcze wszystko naprawić? Czy może ich drogi rozejdą się na amen i to w dosłownym znaczeniu? Siostry zakonne – Mary i Alma – to ukryte pod habitem prawdziwe siostry z piekła rodem. Czy dopną swego? Czy ich zamiłowanie do broni oraz ostrej amunicji zaowocuje ścieżką ścielącą się gęstym trupem? Patryck, Tygrys Złocisty, Diana, Danusia i Basieńka – to postaci poboczne, ale wnoszą do powieści bardzo wiele. Wciągnięci mniej lub bardziej mimowolnie w zbieg zdarzeń i okoliczności dopinają całokształtu powieści. Gdyby ich brakło, powstałyby wielkie luki. Czy Patryck powstrzyma diabelskie siostrzyczki przed ich morderczymi zakusami? Czy Tygrys Złocisty odzyska to, co jego? Czy Diana zrealizuje swój chytry plan? Czy Danusia będzie w stanie ogarnąć zaskakujący tok zdarzeń, w jaki została wplątana i czy fala wybrakowanych trupów, to nie będzie dla niej zbyt wiele? I wreszcie Basieńka (matka Kasi, a teściowa Darka) – czy jej niezapowiedziana wizyta w domu Donków zakończy się szczęśliwie i czy włos jej z głowy nie spadnie? Na te wszystkie pytania znajdziecie oczywiście odpowiedzi w powieści Alka Rogozińskiego „Jak Cię zabić Kochanie?”. Jeśli więc jeszcze nie sięgnęliście po tę pozycję, to gorąco Was do tego namawiam. Nie czekajcie – szkoda czasu! Będziecie się świetnie bawić wraz z bohaterami, a wir zdarzeń wciągnie Was niczym koło młyńskie w diabelskim wesołym miasteczku. A może na Was też czeka jakiś testament? recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2017/07/jak-cie-zabic-kochanie-czyli-diabelskie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2017 o godz 19:34 zksiazkawreku dodał recenzję:
https://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/ To już moje drugie spotkanie z twórczością Alka Rogozińskiego. Pierwsze - „Do trzech razy śmierć” - nie było spotkaniem zbyt udanym, jednak postanowiłam dać autorowi jeszcze jedną szansę. I... chyba niesłusznie... Bo po raz kolejny książka nie spełniła moich oczekiwań. Bohaterką kryminału jest Kasia, do której uśmiechnął się los - ma szansę odziedziczyć ogromny spadek, dzięki któremu byłaby finansowo ustawiona już do końca życia. Jednak aby otrzymać ten majątek musi albo urodzić dziecko (co jest raczej niemożliwe) albo... pozbyć się swojego męża. Okazuje się jednak, że zabić kogoś w taki sposób, aby nie rzucić na siebie choćby cienia podejrzenia, jest wyczynem bardzo trudnym. Oprócz tego Kasia szybko z myśliwego zamienia się w ściganą zwierzynę. I tak rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może stać się i ofiarą i mordercą. Nie wiem jak to jest. Wszyscy się tą książką zachwycają, na wszystkie strony wychwalają jaka to ona nie jest zabawna... Chyba jestem dziwna. Roześmiałam się chyba raz podczas całej lektury. RAZ. A przecież powinnam pękać ze śmiechu. Wydaje mi się, że Alek Rogoziński i ja mamy zupełnie inne poczucie humoru, dlatego też jego książki nie trafiają do mnie w taki sposób, w jaki powinny. Pomimo tego, książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, co sprawiało, że lektura nie była dla mnie męczarnią. W książce bardzo dużo się dzieje, a akcja pędzi jak oszalała. Każdy bohater to nie tylko potencjalny zabójca, ale także potencjalna ofiara. Krótko mówiąc - każdy chce zabić każdego. Kasia męża, mąż Kasię, a na ich oboje czyhają fałszywe zakonnice. Kto z nich wygra a kto przegra? Fabułę śledzimy naprzemiennie z punktu widzenia kilku bohaterów - m.in. Kasi i jej męża Darka, ale także zakonnic, amerykańskiego księdza oraz innych, mniej znaczących postaci. Zauważyłam, że Alek Rogoziński lubi wplatać w swoje książki nawiązania do programów, które znamy z telewizji, a także do licznych celebrytów. Sprawia to, że jego komedie są bardzo autentyczne a bohaterowie jakby żyli obok nas. Podsumowując, „Jak cię zabić, kochanie?” to książka, która niestety nie trafiła w moje poczucie humoru, ale na szczęście sprawiła, że dość miło spędzałam popołudnia. To pozycja lekka, przyjemna i niezobowiązująca. Bardzo dobrze sprawdzi się jako przerywnik po ciężkich i emocjonujących powieściach. Wydaje mi się, że jest to książka nie dla każdego. Po prostu trzeba przeeksperymentować i wyrobić sobie na jej temat własne zdanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2017 o godz 20:10 Beata Oskulska dodał recenzję:
Zachęcona przez pracownika Empiku do jej zakupu w miejscu w sumie nieważne czego tego samego dnia zabrałam się do niej. Czytałam wszędzie: podczas syna drzemki, na czerwonym, w poczekalni. W efekcie w niecałą dobę przeczytałam z zaciekawieniem, swobodą i i w dobrym nastroju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2017 o godz 20:00 Mea Culpa dodał recenzję:
Recenzja znajduje się również na blogu www.zksiazkadolozka.blogspot.com Spotkałam się ze stwierdzeniem, że Alek Rogoziński jest księciem komedii kryminalnych. Szczerze powiedziawszy, to chyba po raz drugi spotykam się z tym podgatunkiem, więc ciężko mi to stwierdzić. Niewątpliwie jednak mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest świetny w tym co robi. Kasia wraz z mężem mają odziedziczyć ogromny spadek po krewnej z Ameryki. Aby go otrzymać, muszą spełnić warunek narzucony w testamencie. Mają ograniczony czas i ograniczone możliwości, więc zaczynają rozważać inne opcje. Po dokładnym namyśle wychodzi, że jest tylko jeden sposób na to, aby obejść zasady. Śmierć jednego z małżonków. Czy da się zaplanować morderstwo idealne? Ponadto pojawia się jeden problem. Nie dość, że małżeństwo samo na siebie poluje, to na spadek czekają również inne osoby, które są w stanie poświęcić cudze życie, aby go zdobyć. Jak zakończy się ta karuzela pomyłek, kto stanie się ofiarą, a kto zabójcą? „Kury domowe w przypadku rozwodu powinno się zarzynać.” Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora uważam za jak najbardziej udane. Mistrz humoru i groteski, który w sposób przystępny i zabawny opowiada o tak trudnej czynności, jaką jest morderstwo. Przyjemny w odbiorze język sprawia, że historia wręcz płynie, napędzana licznymi pomyłkami i heroiczną, choć ubarwioną dowcipem – walką z przeznaczeniem. Bohaterowie stanowią zlepek cech fantastycznie sprawdzających się w roli komicznych amatorów morderców. Są wyraziści i przewidywalni. Nie umniejsza to jednak przyjemności z czytania, bowiem autor już na samym początku przedstawił spis charakterów wraz z krótką notką dotyczącą ich roli w całej książce. Ponadto całość nie ma być zagadką kryminalną, nad którą będziemy główkować. Jedyny warunek, jaki stawia Alek, jedyną rolę, jaką ma spełnić ta publikacja – jest arcymistrzowska zabawa. Czytelnik porwany w wir wydarzeń nie widzi nawet, kiedy dobiega do końca. Autor sprawnie manewruje historią, by na koniec połączyć wszystkie wątki w zgrabną całość. Wszelkie powiązania między bohaterami, choć komplikują sprawę, to są dodawane z rozwagą, całkowicie przemyślane. Ten cały chaos, związany ze spiralą pomyłek, jest doskonałą podstawą do zbudowania komedii. Moment, w którym ofiara staje się mordercą i na odwrót – nie do podrobienia. Nieumiejętne mordercze próby, jakie podejmują bohaterowie powieści sprawiają, że z szerokim uśmiechem przepłyniemy przez powieść. Moje serce zdobyła na pewno Katarzyna, która miała dość bycia kurą domową i ot tak, bez większego trudu, postanowiła pozbyć się ciężaru jakim jest jej mąż. Choć przychodzą chwilę zwątpienia, uczucia niekiedy biorą górę – Kasia jest pewna swojej decyzji. I zamierza przeprowadzić akcję do końca, by później pławić się w luksusie. Pozostali bohaterowie również osładzają powieść, ponieważ ich kreacja jest barwiona humorem. I te liczne nawiązania do współczesnego świata celebrytów – niesamowity i przyjemny dla oka zabieg.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2017 o godz 23:48 tygrysica dodał recenzję:
Nie przetrwałam. Naprawdę nie dałam rady. Ostatnim razem tak bardzo męczyłam się z "Pomnikiem Cesarzowej Achai" i miałam nadzieję nigdy więcej nie spotkać drugiej takiej książki. Przenigdy. Niestety zachęcona masą pozytywnych recenzji (usilnie ignorując te negatywne) sięgnęłam po "Jak Cię Zabić Kochanie”, przez co moje nadzieje legły w gruzach. Nudna, przewidywalna i zdecydowanie nie śmieszna (choć to może ja nie rozumiem tego poczucia humoru). Skutecznie zniechęciła mnie do sięgnięcia po inne książki z tego gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2017 o godz 15:32 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Stare porzekadło mówi, że zmarłych należy zostawić w spokoju. Prawowity umarlak powinien zatem leżeć sztywno i odziany w należyty mu szacunek, błyszczeć powagą, którą nadała mu chwila jego mniej lub bardziej fortunnego zgonu. Utarta etykieta nie pozwala też stronić sobie żartów z przyszłych lub potencjalnych truposzy, których obecne myśli dalekie są od opuszczania ziemskiego padołu. Jest jednak pewien człowiek, który właśnie śmierć obiera na tapet swojej komedii. Alek Rogoziński w powieści Jak Cię zabić, kochanie? śmiało igra z ostatecznością, ale jego mordercze pomysły górują nad złotymi myślami sprzed lat. Żart bowiem sprytnie omija samą śmierć i obuchem spada na tych, którzy do mordu przyczynić się chcą, a los z nich regularnie kpi... Małżeństwo Kasi i Darka nie należy do najbardziej przykładnych. On zaczyna dostrzegać uroki własnej sekretarki, a ona odczuwa fatalne skutki udawania kury domowej. Ciemność spowija dawne uczucie, co staje się niemałą przeszkodą w odbiorze fortuny po zmarłej ciotce. Osobliwe wymogi spadku są w obecnej sytuacji niewykonalne, a jedynym wyjściem okazuje się cicha gra w pojedynkę. Aby uratować pieniądze przed ostatecznym zesłaniem do pewnej amerykańskiej parafii, Kasia decyduje się na iście zabójczą misję. Wysłanie małżonka na drugi świat zdaje się pierwszorzędnym celem, ale trzydziestolatka nie ma świadomości, że jej życiu również zagraża niebezpieczeństwo. Lawina zabójczych pomysłów rusza, a jej motor sprytnie napędza kilku bohaterów. Tu każdy na kogoś czatuje, a śmierć sumiennie robi wszystkich w balona. Czy znajdzie się ktoś na tyle przebiegły, aby oszukać podstawione przeznaczenie? Jedni nazywają go księciem komedii kryminalnych, a inni – zwykłą gadułą. Oba spostrzeżenia okazują się nadzwyczaj trafne, gdy ma się za sobą lekturę jego powieści. Alek Rogoziński potwierdza bowiem, że wprawnie opisane krzywe zwierciadło przyjmie z dużym entuzjazmem nawet wyjątkowo mordercze plany. Nieświadomi bohaterowie tej historii czyhają na siebie wzajemnie, a jedynym arbitrem lisiej batalii okazuje się sparodiowane przeznaczenie. Chociaż zaproponowanej fabule można przykleić łatkę pewnej przewidywalności, to jednocześnie ciężko odmówić jej zastosowaniu zasadności. Celem tej opowieści nie jest bowiem wzbudzanie realnego niepokoju lub poruszenie łez, a jedynie sprawienie, aby na ustach odbiorcy zagościł szeroki uśmiech. Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2017/01/jak-cie-zabic-kochanie-alek-rogozinski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-11-2016 o godz 18:17 Barbara Jabłońska-Cymara dodał recenzję:
http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/


Tym razem była to niezwykła "Awaria małżeńska". Wszystko rozpoczęło się od testamentu, który skomplikował życie Kasi i Darka. Starsza pani zapisała małżeństwu cały swój majątek, jednak był jeden warunek - ma urodzić dziecko w ciągu pięciu lat. Nic prostszego, wydawało by się, że zadanie jest do wykonania, ale pojawiają się komplikacje. Okazało się bowiem, że para nie mogła mieć dzieci. Zaradna staruszka przewidziała i taki problem i wskazała również inne rozwiązanie - śmierć jednego z małżonków. I od tego momentu zaczyna się cała intryga. Okazuje się bowiem, że głównym problemem nie jest "Jak Cię zabić, kochanie?", lecz fakt, iż jest wielu chętnych do majątku starszej pani.

Jeśli szukasz wciągającej lektury dla zabieganych osób, nie mających czasu na opasłe tomiska i skomplikowane fabuły to ta komedia jest idealna dla Ciebie. Do określenia kryminalna raczej bym się nie przywiązywała, gdyż zakończenie jest nam znane już na dziewiętnastej stronie. Nie zmienia to faktu, że naprawdę nieźle się bawiłam czytając każdą stronę. Nieudane próby Kasi na zabicie męża to jedynie wierzchołek góry lodowej. Czyhających na cudze życie "łowców" znajdziemy w tej książce znacznie więcej. Od lokalnego gangstera, po siostry zakonne zza oceany - wcale nie takie święte jakby się na początku wydawało. W jednej chwili myśliwy staje się ofiarą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2016 o godz 23:47 adex10 dodał recenzję:
Książkę kupiłem jako prezent dla znajomej. Po pozytywnych recenzjach sam postanowiłem przeczytać. Dość przyjemna i łatwa w czytaniu spodoba się każdemu oraz pozwoli się przekonać do polskich autorów. Opisana historia i sposób przekazu nie odbiegają najlepszym powieścią amerykańskim, a nawet umilą nam czytanie poprzez opisanie znajomych nam nazwisk i miejsc.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-07-2016 o godz 13:12 Anna Jędrzejewska dodał recenzję:
Zapraszam na www.swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Jak Cię zabić, kochanie?
Ilość stron: 334
Wydawnictwo: Filia
Cena: 36,90 zł

"(...) Kasia poczuła, że z wolna zaczęła siwieć. Z całą siłą przycisnęła pedał hamulca i w tym momencie nagle na cały regulator włączyło się radio. "W niebie dzisiaj wszyscy, wszyscy święci mają bal", ryknął na nią z głośników Krzysztof Cugowski."Bal to ja mam tutaj, kurwa!!!", pomyślała Kasia, patrząc z przerażeniem, jak do kompletu szaleństwa zaczynają jej wariować przed oczami wycieraczki, których oczywiście wcale nie włączała. Co się dzieje?! I, co ważniejsze, co teraz zrobić?!"

Najnowsze dzieło Alka Rogozińskiego udało mi się zdobyć dzięki konkursowi na fanpage Książka zamiast kwiatka. Jakież było moje zdziwienie, że to własnie mnie się udało ją zgarnąć, bo przecież ja mam pecha co do takich konkursów. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z autorem. Jednak obserwując jego oficjalną stronę na facebooku zaczynałam mieć ślinotok na samą myśl, że autor napisał coś co może mi przypaść do gustu. Alek, chłopie... Sprostałeś zadaniu w 100%!

Okładka książki jest wprost bajeczna. Widzimy krew, czerwone szpilki i oczywiście pistolet, a także kilka zdań, które zachęcają do przeczytania książki. Podpisuje się pod tymi słowami. Ryan Gosling nie będzie wam potrzebny.

Cała historia kręci się wokół śmierci. Kasia Donek chce zabić swojego męża Darka, gdyż jest święcie przekonana że ich małżeńskie pożycie już dawno się wypaliło i nie ma po co tego ognia wzniecać, postanawia pozbyć się swego ślubnego. Jednak Kasi przyświeca też inny cel - bogactwo, które może otrzymać gdy już jej luby będzie wąchać kwiaty od spodu. Jej kochana babcia, bardzo wierząca starowinka mieszkająca w Nowym Jorku postanowiła oddać swą fortunę swej wnuczce i jej kochanemu mężulkowi, jeśli tylko spłodzą na świat potomka. Babcia Klementyna popsuła w ten sposób humory wszystkim, którzy myśleli już o wakacjach na Lazurowym Wybrzeżu. W testamencie został też uwzględniony punkt, że jeśli któreś z nich umrze fortuna przypadnie tej osobie, która nadal żyje i będzie czerpać korzyści majątkowe z owej fortuny. Na domiar złego Kasia nie zdaje sobie sprawy, że na nią też czyha śmierć i to z rąk Dariusza! Czy komuś uda się zrealizować plan? Czy też całą fortunę zgarnie wielebny Adam z parafii w Nowym Jorku, którego siostry zakonne nie okazały się wcale takie święte jak na pierwszy rzut oka się wydaje. Wszystkiego dowiecie się czytając tę mieszankę wybuchową.

Autor się postarał i to bardzo. Każda z postaci jest świetnie dopracowana. Siostry zakonne, które tak naprawdę są pomiotami szatana niżeli samego Boga bardzo przypadły mi do gustu. Ich upodobania i pomysły mają u mnie miejsce numer jeden na liście najbardziej zwariowanych postaci. Również Kasia i Dariusz zasługują na wyjątkowe uznanie jeśli chodzi o pomysły by zabić siebie wzajemnie. Majstersztyk!!

Polecam, bardzo polecam! <3 Jeśli chcecie śmiać się do tego stopnia, aż wasze mięśnie brzucha będą prosić o spokój to znak, że czas byście zapoznali się z "Jak Cię zabić, kochanie?" autorstwa wspaniałego komedianta jakim jest Alek Rogoziński, nie zawiedziecie się. Książkę czyta się w ekspresowym tempie, aż szkoda że już jest ona za mną, ale zapewniam was, że jeszcze nie raz będę ją czytała gdy mój humor będzie osiągał minusowe poziomy.

Teraz nadszedł czas by w jakiś niecny sposób zdobyć poprzednie książki autora. Mam nadzieję, że mi się to uda ;)

P.S Alek dziękuję za autograf <3 Zabawa była przednia :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2016 o godz 10:16 Magnolia044 dodał recenzję:
Szczęście ma różne oblicza, dla jednych szczęściem będzie rodzina, przyjaźń i zdrowie. Inni będą szczęśliwi, kiedy będą się wspinać po szczeblach kariery zawodowej. A pozostałym szczęście przyniosą pieniądze. Czasami ta ostatnia grupa, będzie potrzebować „pomocy”, by móc się poczuć „szczęśliwymi”. Nasuwa się pytanie: do czego są zdolni ludzie, żeby tylko zdobyć mnóstwo pieniędzy? Istnieje porzekadło, które mówi, że pieniądze szczęścia nie dają. Czy na pewno? Alek Rogoziński po wydaniu swojej drugiej powieści pt. Morderstwo na Korfu został okrzyknięty mianem księcia komedii kryminalnej. Jego książki cechuje dobry humor, kryminał, cięty język, niebanalna treść okraszona nutką ironii. Czy wraz z wydaniem trzeciej powieści utrzyma swój status? A Wy, jak myślicie?

„Pieniądze to nie wszystko”. Str. 328

Babcia Kasi mieszkała w Ameryce, gdzie dorobiła się potężnego majątku. Po śmierci cała fortuna ma przejść w posiadanie jej wnuczki, aczkolwiek starsza kobieta postawiła kilka warunków. Mianowicie Kasia w ciągu pięciu lat od jej śmierci musi zostać mamą albo wdową… Jeżeli nie spełni tych wymogów, cały majątek przejdzie w ręce amerykańskiej parafii. Problem w tym, że małżeństwo Kasi jest na najlepszej drodze do rozpadu, i dalekie do spłodzenia potomka. Dla Kasi jedynym wyjście w zaistniałej sytuacji jest pozbycie się niewiernego męża…

„Oczyma duszy Kasia zobaczyła kolejne piękne obrazy… Identyfikację zwłok męża w kostnicy. Swoją, udawaną z talentem godnym Oscara, rozpacz na jego pogrzebie. Ukryty za czarną woalką pełen satysfakcji uśmiech w chwili, kiedy rzuci garść ziemi na jego trumnę. Moment, kiedy amerykańscy prawnicy oświadczają jej, że oto stała się właścicielką majątku godnego Grace Kelly. (…) Kasia umocniła się w przeświadczeniu, że męża należy czym prędzej się pozbyć. Nieodwołalnie!”. Str. 21

W książce poznajemy perypetie kilkorga ludzi: Kasi i jej męża Darka, księdza Adama i jego siostrzeńca Patricka, dwóch sióstr zakonnych Mary i Almy oraz szefa półświatka Tygrysa Złocistego. Co ciekawe? Wszyscy są ze sobą w pewien sposób powiązani i nawzajem chcą się pozabijać. Pytanie: kto pierwszy wyeliminuje konkurencję i zostanie milionerem?

Podobnie, jak w poprzednich książkach i tutaj autor na samym początku zamieścił spis postaci, które występują w powieści i krótko je opisał. Dodał kilka szczegółów z życia gwiazd show biznesu, różnych programów telewizyjnych, czy samych celebrytów (przy czym nieco się z nich naśmiewa). Standardowo umieścił niezliczoną ilość omyłek i zbiegów okoliczności, którym towarzyszy mnóstwo czarnego humoru. Co mogę Wam doradzić? Nie czytajcie tej książki w nocy! Gwarantuję, że przez Wasze napady śmiechu obudzicie domowników.

Rogoziński posiada lekki styl i muszę przyznać – wybujałą wyobraźnię, dzięki czemu jego książki czyta się z wielkim zainteresowaniem. Akcja jest przezabawna, toczy się wartko i nie ma tutaj miejsca na nudę. Bohaterowie są dokładnie wykreowani, wzbudzający szereg przeróżnych emocji i co ciekawe, ich motywy z pewnością do szlachetnych nie należą. Ich wygląd zewnętrzny również nie jest przerysowany, Rogoziński przedstawił zwykłych ludzi. Język jest barwny, poprawny, i jak już wcześniej wspomniałam, zawiera elementy humorystyczne. Dialogi są zrozumiałe i adekwatne do danej sytuacji.

Autor pisze książki interesujące, śmieszne, sprawnie sobie radzi z poprowadzeniem zagmatwanej fabuły, gdzie zakończenie układa się w jedną logiczną całość. Tym razem zakończenie jest domknięte i jednoznaczne, dlatego nie przeczytamy już kontynuacji. Aczkolwiek muszę to napisać, że moje serce skradły Joanna i Betty i jednak bardziej bliskie są mi dwie pierwsze powieści autora.

Rogoziński opisał całą historię bardzo zabawnie, ale między wierszami ukrył dygresje o problemach życia codziennego. Oprócz rozpadającego się małżeństwa znajdziecie jeszcze zdrady, kradzież, uzależnienie od hazardu i wiele innych, ale nie chcę za dużo napisać, aby nie zepsuć Wam przyjemności z czytania książki.

„Małżeństwo to trudna sprawa. (…) po co człowiekowi te wszystkie drugie połówki jabłka i bratnie dusze, które potem okazują się lekko nadgniłe i bratnie dla wszystkich, tylko nie dla nas?”. Str. 123/124

Wcześniej miałam przyjemność czytać Ukochany z piekła rodem oraz Morderstwo na Korfu, dlatego styl autora jest mi znany, a jego poczucie humoru trafia do mnie. Jak cię zabić, kochanie? to znakomita lektura na lato, dobra zarówno do czytania w zaciszu domu, jak i na upalnej plaży. Jest lekka i zabawna, a czyta się ją łatwo i bardzo szybko, osobiście jej lektura sprawiła mi dużo przyjemności. Komu mogę ją polecić? Zdecydowanie fanom twórczości Alka Rogozińskiego, jak również miłośnikom gatunku oraz żonom, które czasami mają ochotę zabić swoich mężów. Z pewnością będziecie się bardzo dobrze bawić podczas lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-07-2016 o godz 22:49 Natalia dodał recenzję:
Absurd goni absurd. Bohaterowie udają, kłamią i kombinują. Łatwo się pogubić w tym wszystkim, tym bardziej, że autor nagromadził taką ilość postaci, nagłych zwrotów akcji, iż nie mamy czasu, by zastanowić się nad tym, czy to wszystko jest logiczne. Na szczęście zakończenie wydaje się całkiem normalne. Ale skąd tyle zamieszania? Trzydziestoletnia Kasia i jej mąż mają odziedziczyć po zmarłej babci ogromny majątek. Warunkiem jest pojawienie się na świecie potomka pary. Gdyby do tego nie doszło pieniądze zostaną oddane amerykańskiej parafii. Życie małżonków nie przypomina sielanki. Kasia robi wszystko by uprzykrzyć życie mężowi, a ten zdradza ją na prawo i lewo. Kobieta chcąc otrzymać spadek, postanawia pozbyć się niekochanego męża. Jak się okazuje, nie jest to proste zadanie, bo sama szybko z myśliwego zmienia się w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie. A gdy do gry wkroczą dwie zakonnice napięcie sięgnie zenitu. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, iż cała akcja będzie polegała na wyeliminowaniu małżonka. Akcja szybko nabiera tempa. Kasia postanawia pozbyć się męża. Tylko jakim sposobem? Ano pomysłów ma wiele. Niektóre wciela w życie i to z sukcesem (jednak nie ucierpi szanowny mąż). To pieniądze napędzają całą fabułę, potwierdzając, że mamona oślepia i kompletnie ogłupia. Niczym klapki na oczach, które kojarzymy z zaślepieniem. Bohaterowie odłożyli na bok logiczne myślenie, dając się porwać szaleństwu. W wielu miejscach autor przesadził, cała historia wydała się do granic absurdalna. To prawda była zabawna, prześmieszna, ironiczna, ale niektóre działania bohaterów wołały o pomstę do nieba. Alek Rogoziński przegiął choćby tym, jak opisał działania pseudo-zakonnic (żeby była jasność nie jestem moherem, który walczy o dobre imię kościoła), bossów mafijnych i pewnego księdza-hazardzisty. Pomimo tego, wokół książki tworzy się pewna pozytywna i zabawna aura, daleka od klasycznych historii. Miało być absurdalnie, no i jest. Autor zbudował silne osobowości, bardzo charakterystyczne i ostre. Oczywiście, na pierwszy plan wysuwa się Kasia, która próbuje różnymi sposobami pozbyć się niewiernego małżonka. Jej mąż, uwodziciel i casanowa, nie odpuszcza i sam pragnie cieszyć się odziedziczonymi pieniędzmi. Obok postaci pierwszoplanowych prym wiodą dwie pseudo-zakonnice, ksiądz i przyjaciółka Kasi, która pomaga ratować życie ofiary nieszczęśliwego wypadku. Książka Alka Rogozińskiego nie zaskoczyła mnie, czym pewnie narażę się innym czytelnikom. No cóż, nie wzrusza, nie budzi poklasku i nie skłania do refleksji. Nie wniosła niczego nowego do mojego życia. A szkoda, bo wydawała się niezwykle ciekawa. Kto wie, może jeszcze skuszę się kiedyś na inną pozycję tego pisarza.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
23-07-2016 o godz 09:16 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Alek Rogoziński – z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz, z pasji kryminalista… to znaczy – twórca kryminałów. Karierę w mediach zaczynał w połowie lat 90. w kultowej już dzisiaj Rozgłośni Harcerskiej, potem pracował m.in. w warszawskim Radiu Kolor. Od 2007 roku związany z magazynem „Party”. Przygodę z pisaniem rozpoczął rok temu od kryminału „Ukochany z piekła rodem”. „Jak Cię zabić, kochanie? to jego trzecia powieść”. Ma dwie życiowe pasje: muzykę i podróże. jego marzeniem jest objechać cały świat, a potem zamieszkać na jednej z wysp Morza Śródziemnego i już tylko pisać, i pisać, i pisać…*

Kasia dowiaduje się, że może stać się milionerką. Wystarczy, że w ciągu roku zabije swojego męża. Proste, nie? Dla niej nie jest to takie łatwe. Zastawia na niego przeróżne pułapki. Niestety jej to nie wychodzi. Po pewnym czasie dowiaduje się, że mąż również chce się jej pozbyć. Komu może ona zaufać? Czy uda się jej zdobyć miliony dolarów?

Jestem zachwycony tym dziełem. Jest to najlepsza książka, jaka wyszła spod pióra Alka Rogozińskiego. Nie dość, iż Jak Cię zabić, kochanie? bawi (i to na dodatek niebanalnym poczuciem humoru bohaterów), to jeszcze jest to świetny kryminał, który czasem mrozi krew w żyłach. Powieść została napisana lekkim językiem, od początku czytelnik zostaje wciągnięty w wir akcji oraz intrygi, humor towarzyszy nam przez cały utwór, a banan z twarzy nie zejdzie nam nawet po kilku godzinach od skończenia lektury. Gwarantuję wam to.

Katarzyna to trzydziestoletnia kobieta, która nie jest doceniania przez swego męża. Nie pracuje, tylko zajmuje się domem. Na początku wyobraziłem ją sobie jako starą, zrzędliwą babę, która potrafi tylko na wszystko narzekać. Dopiero później ją doceniłem. Okazało się, że jest młoda, odważna, pomysłowa, zabawna i zdeterminowana. Darek to jej mąż. Pracuje w biurze, często nie ma go w domu, a jak jest to narzeka na wszystko: złe jedzenie, brud w domu, żonę… Czuje się on lepszy od Kasi, bo utrzymuje dom oraz jest facetem. Nie docenia jej, co jest bardzo dużym błędem.

Komizm postaci został tutaj bardzo dobrze przedstawiony, gdyż mamy tu różnych bohaterów: księży, zakonnice, bandytę, teściową… Oni wszyscy zostali pokazani w krzywym zwierciadle.

Tytuł, jaki został nadany Alkowi Rogozińskiemu, czyli: „książę komedii kryminalnej” jest jak najbardziej uzasadniony. „Jak Cię zabić, kochanie?” to utwór, który potrafi rozśmieszyć nawet w jak najbardziej nieudany dzień.

Reasumując: książkę polecam wszystkim. Poprawi ona humor nawet największemu ważniakowi, jaki istnieje na tym świecie. Jeśli chcesz zobaczyć jak nie powinno się zabijać, sięgnij po ten utwór.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję autorowi oraz Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Tytuł: „Jak Cię zabić, kochanie?”
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Projekt okładki: Olga Reszelska
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 331
Data wydania: 02.06.2016
ISBN: 978-83-8075-103-3

* Źródło – skrzydło książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2016 o godz 11:59 elżbieta dodał recenzję:
Trzecia powieść Alka Rogozińskiego i po raz trzeci zadowolenie podczas czytania. Śmiech, akcja, miłość i coś jeszcze. Teraz czekam na następną powieść Alka Rogozińskiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-07-2016 o godz 15:42 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Są na tym świecie autorzy, na których książki czekam niecierpliwie cały czas. Do tego grona zalicza się Alek Rogoziński, który uwiódł mnie już swoją debiutancką powieścią „Ukochany z piekła rodem”. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam, gdy listonosz przyniósł mi przesyłkę w której znajdowała się najnowsza powieść pana Alka pt. „Jak Cię zabić, kochanie?”. Czy to powieść na miarę „księcia komedii kryminalnej”? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Czas na zdobycie wielomilionowego spadku po babci, kończy się dla Kasi Donek. Jednak jest jeden sposób, by kobieta mogła odebrać spadek. Kasia musi po prostu... zabić swojego męża. Tylko jak to zrobić? Przecież nikt, nigdy nie napisał podręcznika o zabijaniu. Jak się okazuje Kasia to bardzo pomysłowa osoba – podpiłowanie schodów, czy obluzowanie półki w łazience, to dla niej żaden problem. Niestety albo i "stety', to nie bezużyteczny małżonek wpadnie w zastawione „śmiertelne pułapki”. Na horyzoncie pojawią się również dwie zakonnice, które dla spadku będą gotowe zabić każdego, a na życie Darka Donka będzie czyhał również miejscowy mafiozo Tygrys Złocisty. W powieści tej każdy będzie chciał zabić każdego. Z jakim skutkiem? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Komedia pomyłek? Na pewno! I to w genialnym wydaniu.

„I wtedy właśnie w głowie Kasi zaświtał TEN pomysł.
Choć początkowo wzbraniała się, aby go w ogóle rozważać, raz zasiany w jej umyśle, bardzo szybko zapuścił tam korzenie i zaczął kiełkować. Ba! Błyskawicznie wypuścił liście, pąki, kwiaty i wszystko, co tam jeszcze mogą dać z siebie rośliny. Oczyma duszy Kasia zobaczyła kolejne piękne obrazy... Identyfikację zwłok męża w kostnicy. Swoją udawaną z talentem godnym Oscara, rozpacz na na jego pogrzebie. Ukryty za czarną woalką pełen satysfakcji uśmiech w chwili, kiedy rzuci garść ziemi na jego trumnę. Moment, kiedy amerykańscy prawnicy oświadczą jej, że oto stała się właścicielką majątku godnego Grace Kelly...”

„Jak Cię zabić, kochanie?” to genialna komedia kryminalna, ale każdy kto czytał wcześniejsze książki Alka Rogozińskiego, wie na co go stać. Choć nie ukrywam, że "Jak Cię zabić, kochanie?" jest książką inną niż jej poprzedniczki. Autor bardziej skupił się na wątku kryminalnym, jest on bardziej rozbudowany niż w poprzednich powieściach, co mi się bardzo spodobało. Nie zmienia to oczywiście faktu, że namiętnie wyczekuję kolejnej części o przygodach mojej ulubionej pisarki. Autor nie zapomniał także o warstwie obyczajowej, i tak jak zawsze, mamy wiele porównań do znanych gwiazd show biznesu oraz popularnych programów rozrywkowych.

„No dobrze, ugotować jeszcze coś mogła, bo zabawa w Nigellę Lawson sprawiała jej nawet przyjemność. Ale przecież tylko od czasu do czasu, a nie codziennie! Tymczasem bezduszny potwór u jej boku oczekiwał, że dzień w dzień, świątek, piątek i niedzielę, będzie miał w łóżku perfekcyjną kochankę, gotową na wszelkie erotyczne ekscesy, a w domu – wszystko uprane i posprzątane.”

Styl jakim operuje Alek Rogoziński jest niezmiennie lekki, zabawny, a miejscami ironiczny. Autor uwielbia swoim postaciom rzucać kłody pod nogi, a wszystko to opisuje w zachwycający sposób, i z przymrużeniem oka. Czyli tak, jak powinno być w dobrze napisanej komedii kryminalnej.

Każdy bohater jest dopracowany w najmniejszym szczególe. Kasia, Darek, Basieńka, „podrabiane zakonnice” czy ksiądz hazardzista, to bohaterowie, którzy potrafią zapaść nam w pamięci, szczególnie przez cechy charakteru jakimi obdarzył je autor.

Akcja książki leci na łeb na szyję, nie pozwalając nam się zatrzymać i choć chwilę odetchnąć. Autor co chwila zaskakuje nas nowymi rewelacjami, które miejscami mrożą krew w żyłach, a za chwilę wywołują niekontrolowane wybuchy śmiechu. Ja przy tej książce wylałam morze łez... oczywiście ze śmiechu.

Czy Kasia zrealizuje swój niecny plan? Czy ktoś straci życie? Kto okaże się mordercą, a kto ofiarą? Na wszystkie te pytania znajdziecie odpowiedź w "Jak Cię zabić, kochanie?"

Polecam tę powieść każdemu z Was. To idealny antydepresant. To genialna komedia omyłek. A Alek Rogoziński zdecydowanie zasługuje na miano "KSIĘCIA KOMEDII KRYMINALNEJ". Czy muszę coś więcej pisać? Myślę, że nie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Filia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2016 o godz 01:40 knigoholiczka dodał recenzję:
Najpierw była Olga Rudnicka i jej "Zacisze 13" i "Były sobie świnki trzy". To właśnie dzięki niej spędziłam dużo czasu z uśmiechem na ustach, momentami śmiejąc się w głos. Dla mnie zawsze będzie mistrzynią czarnego humoru, komedii omyłek. Jeśli jednak myślicie, że nie ma w Polsce nikogo, kto jej dorówna- proponuję sięgnąć po powieści Aleksandra Rogozińskiego. Wydaje mi się, że jedna pozycja nie wystarczy bym mogła konstruktywnie wypowiedzieć się o jego twórczości, wprawdzie mam podstawy, ale z przyjemnością sięgnę po dwie pierwsze książki tego autora czyli "Ukochany z piekła rodem" i "Morderstwo na Korfu". Znów zaczęłam od nowości...
Czasami okładki wprowadzają w błąd, a tytuły niewiele mówią. W przypadku "Jak cię zabić, kochanie?" jest inaczej. Od razu rzuca się w oczy fotografia kobiecych butów, krwi i pistoletu na śnieżnobiałym tle. Tytuł również wiele mówi, właściwie uprzedza czytelnika, czego może się spodziewać. A zapewniam Was, w powieści dzieje się, i to dużo!
Na początku mamy spis postaci i powiązań między nimi. To przydatna rzecz.
Głównymi bohaterami są Kasia i Dariusz. Małżeństwo z rozsądku. Chcą spełnić ostatnią wolę pewnej staruszki, która zapisała swój majątek Kasi i jej mężowi. Postawiła jednak wiele warunków. Czy młodym ludziom uda się je wszystkie wypełnić?
Jeśli myślicie o tradycyjnym kryminale, to nie ta droga. Alek Rogoziński postawił wysoko poprzeczkę. Bohaterowie, których możemy spotkać są nietuzinkowi: starsza pani, która postanawia swój majątek zapisać albo bliskim albo instytucjom kościelnym' zakonnice, które tak naprawdę nie są tymi, za kogo się podają i gangsterzy.
Słowem- spokojnie nie będzie, za to momentami wesoło! Tak naprawdę chwilami nie będzie wiadomo co się dzieje i kto na kogo "poluje".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ślepiec Czornyj Max
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Requiem Bellon Anna
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Behawiorysta Mróz Remigiusz
27,67 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Idealne życie Kent Minka
29,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Sacrifice Bolton S. J.
8,99 zł
9,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trauma Czornyj Max
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyspa Camino Grisham John
26,25 zł
37,50 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.