Ja cię kocham, a ty miau (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Miszczuk Katarzyna Berenika Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Miszczuk Katarzyna Berenika Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Feeney Alice Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa książka jednej z najpopularniejszych polskich pisarek – autorki bestsellerowej serii Kwiat paproci.

Zwariowana komedia kryminalna. Ilustratorka Ala ma kota o imieniu Lord. Znudzony życiem na zbyt niskim w jego mniemaniu poziomie Lord postanawia przegnać narzeczonego swojej ukochanej właścicielki i wziąć sprawy w swoje łapki. Za jego drobną zachętą Ala wyjeżdża razem z innymi artystami do położonego na odludziu dworku. Jego właściciel, pan Stefan, postanowił ufundować wyjątkowe stypendium. Wybrany przez fundatora twórca będzie miał okazję zostać spadkobiercą pana Stefana. Rywalizacja o jego względy staje się zaciekła. Tak zaciekła, że pewnego dnia w salonie zostają odnalezione zwłoki jednego z artystów. Czy Lordowi uda się uratować swoją panią?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ja cię kocham, a ty miau
Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-04-15
Forma: książka
Indeks: 34418659
 
średnia 4,1
5
33
4
21
3
9
2
5
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
23-04-2020 o godz 21:44 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Ala jest ilustratorką i ma kota brytyjskiego, którego nazwała Lord. Jej ulubieniec nie znosi jej narzeczonego i ma zamiar przegnać go gdzie pieprz rośnie. Poza tym kot uważa, że żyją na zbyt niskim poziomie i ma zamiar coś z tym zrobić. Wkrótce będzie okazja, aby ich życie uległo zmianie, ponieważ Ala wraz z innymi artystami bierze udział w konkursie, w którym do wygrania jest wyjątkowa nagroda. Zwycięzca zostanie bowiem spadkobiercą Pana Stefana Śmietańskiego. Walka o nagrodę jest tak zaciekła, że pewnego dnia w salonie zostają znalezione zwłoki jednego z artystów. Czy Lord uratuje swoją ukochaną Panią i czy zostanie odnaleziony morderca? . . Gdy tylko zobaczyłam tą książkę, wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Tym bardziej, że głównym bohaterem i zarazem jej narratorem jest kot brytyjski. Trochę obawiałam się, czy spodoba mi się opowieść z perspektywy kota, bo czytałam kiedyś książkę z punktu widzenia psa i strasznie mnie irytowała, ale wyszło naprawdę świetnie. Poza tym bardzo lubię książki Katarzyny Bereniki Miszczuk, no i ta okładka. Jest po prostu boska! . Główna bohaterka – Ala Nawrocka jest artystką i zajmuje się ilustrowaniem książeczek dla dzieci. Ma chłopaka, z którym jest już jakiś czas i liczy na to, że Witek w końcu jej się oświadczy. Niestety mężczyzna robi jej niespodziankę, ale nie taką, o której dziewczyna marzy. W związku z tym Ala postanawia wziąć udział w konkursie Pana Stefana i wyjeżdża do dworku na odludziu. Trochę wkurzała mnie jej postać, bo w ogóle nie jest pewna siebie i wydaje się być mało ogarnięta życiowo. Taka szara myszka z niej. Brakowało mi u niej trochę ikry i energii. . Bardzo za to polubiłam głównego bohatera – Lorda, który jest niezwykłym kotem. Marzy o bogactwie i dosłownie wielbi swoją Panią pieszczotliwie nazywając ją swoją ukochaną. Jest już dojrzałym kotem, bo liczy sobie już 7 lat i jak każdy kot uwielbia jeść, spać i ostrzyć pazurki o miejsca, które niekoniecznie do tego służą. Wprost nie znosi narzeczonego Ali i chce się go pozbyć. Zdarza mu się np. sikać do jego butów. Lord zresztą nie lubi chyba każdego mężczyzny, który się do niej za bardzo zbliży. Jego teksty wiele razy rozbawiły mnie do łez i właśnie dzięki niemu świetnie bawiłam się czytając tą książkę. Zdecydowanie potrafi skraść serce czytelnika. . Autorka od samego początku kupiła mnie cytatem Leonarda da Vinci, który znajduje się na jednej z pierwszych stron. Poza tym książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie, bo jest napisana bardzo fajnym językiem. Całość jest zabawna, ale pojawiają się również chwile grozy, napięcia i niepewności. Wyraźnie odczuwamy tu klimat tajemnicy, bo właściciel dworku ma ich bez liku. Katarzyna Berenika Miszczuk miała całkiem ciekawy pomysł na fabułę i stworzyła książkę, którą pochłania się momentalnie. Pozwala się odmóżdżyć i dobrze bawić, a kot Lord zdecydowanie jest tu perełką. Podobało mi się to w jaki sposób został pokazany świat jego oczami i z wielką przyjemnością przeczytałabym kontynuację „Ja Cię kocham, a Ty miau”.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-04-2020 o godz 17:00 Sylwia dodał recenzję:
Książka z bardzo oryginalnym i intrygującym narratorem — siedmioletnim kocurem. Pierwszy raz czytałam powieść pisaną z perspektywy zwierzaka i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Lord jest niezwykłym kotem, który wiedziony kocim instynktem i ciekawością chadza własnymi drogami, ale jest bardzo przywiązany do swojej pani Ali. O czym jest „Ja Cię kocham, a Ty miał”? Zdolna, młoda artystka Ala, która utrzymuje się z tworzenia ilustracji do książek, bierze udział w konkursie organizowanym przez ekscentrycznego mecenasa sztuki i właściciela okazałego dworku Stefana Śmietańskiego. Zwycięzca zostanie spadkobiercą majątku. Lord już widzi siebie w wielkich, pluszowych fotelach rezydencji, jest pewien wygranej swojej Ali, jednak z czasem konkurs przybiera formę zaciętej rywalizacji, a uczestnicy zaczynają znikać w tajemniczych okolicznościach. Lord bierze sprawy w swoje łapy. Zabawna, przepełniona czarnym humorem, ale i momentami ciepła powieść, która jest idealną rozrywką w tym trudnym czasie. „Ja Cię kocham, a Ty miał” to bardzo dobrze napisana i tak inna od dotychczasowych, książka autorki. Mieszanka komedii i kryminału wyszła na tyle interesująco, że nie sposób jej odłożyć, ale chyba główną zaletą jest właśnie narracja oraz narrator. Lord jest sarkastyczny, jego porównania i „wypowiedzi” wywołują szeroki uśmiech, a przecież o to w komediach chodzi. Klimat tajemniczego dworku i osobliwych jego mieszkańców, do których grona należy również sam Śmietański, tworzy ciekawy kontrast z wcześniejszym lekkim, domowym, klimatem z pierwszych stron powieści. Sam wątek kryminalny przynosi interesujące zwroty w akcji i dzięki temu nie da się z nią nudzić. A o co tak naprawdę chodzi w konkursie i dlaczego giną kolejni uczestnicy? Przeczytajcie sami. Naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
29-04-2020 o godz 07:29 Anonim dodał recenzję:
Dzień dobry❤️ Gotowi na kolejną propozycje komedii kryminalnej? Hm, przynajmniej tak przedstawia ją autorka ale po jej przeczytaniu nie za bardzo się z tym zgadzam. Blurb rozpoczyna się od zdania - Zwariowana komedia kryminalna. Czy zwariowana ? Śmiem wątpić. Czy to komedia? Mnie zupełnie nie rozbawiła. Więc może kryminał? Oj, nie ten kierunek. Według mojej opinii, była to mało porywcza historia opowiedziana z perspektywy kota. Konkurs artystyczny, jest głównym wątkiem tej opowieści. Wielu uczestników, ogromna nagroda a przede wszystkim rewalizacja między artystami która miała nas porwać lecz kot chodzący po wentylacji nie do końca przysporzył mi dreszczyku emocji. Była to pierwsza książka jaką czytałam, która w całości została przedstawiona oczami zwierzęcia. Patrząc pod tym aspektem, napewno poszerzyła moje czytelnicze horyzonty😁. Chodź do połowy książki miałam cichą nadzieje na rozwój sytuacji, to pod jej koniec wręcz opadły mi ręce. Cóż, niestety akurat ta książka mnie zawiodła ale oczywiście każdy ma swoje zdanie i z chęcią poznam wasze 😘😘
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
4/5
09-05-2020 o godz 10:06 Salivia dodał recenzję:
Ostatnio w ferworze obowiązków nieco nie miałam głowy do czytania książek. I po długiej (jak na mnie) przerwie w końcu udało mi się porządnie przysiąść do jakiejś powieści. Było to Ja Cię kocham, a Ty miau, czyli komedia kryminalna w wykonaniu Miszczuk. Do twórczości tej autorki mam ogromny sentyment, ponieważ to jej cykl Ja, Diablica w gimnazjum przekonał mnie do polskiej literatury! I chociaż nasze drogi z czasem się rozeszły, w końcu udało nam się ponownie spotkać. A czy miło to zapamiętam? Ala została zaproszona do tajemniczej rezydencji pewnego bogacza, aby wziąć udział w konkursie artystycznym. Problem polega na tym, że niektórzy uczestnicy zaczynają znikać, a Lord wie, że tak naprawdę umierają. Dlatego teraz kot musi ratować swoją właścicielkę, a przy okazji najchętniej nie dopuściłby do niej żadnego mężczyzny oraz upewnił się, że Ala wygra konkurs, w wyniku zdobywając majątek organizatora. To dość dużo obowiązków jak na jednego puchatego kota, ale kto jak kto – Lord temu podoła. Dlatego też bierze sprawę w swoje łapki i próbuje rozgryźć, o co w tym wszystkim chodzi, tworząc niezwykle uroczą, barwną oraz zabawną historię. Na pewno nie spodziewałam się intrygi, którą sprezentowała nam Miszczuk. Miałam swoje podejrzenia, jednak okazały się one całkowicie błędne. Autorka zaskoczyła mnie rozwiązaniem, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Może dla osób, które czytają kryminały byłoby to bardziej oczywiste, ale ja wolę wierzyć, że zaproponowany przez nią plot twist nie tylko mnie zaskoczy! Krótko mówiąc: dla mnie finał tej powieści był całkiem satysfakcjonujący. Nie mogę jednak powiedzieć, aby towarzyszyło mi w trakcie lektury szczególne napięcie. Popełniane zbrodnie nie robiły na mnie wrażenia, a sytuacje, które powinny mrozić krew w żyłach, były łagodzone przemyśleniami Lorda. Jasne, taki urok komedii kryminalnej. Ale z drugiej strony nieco brakowało mi czegoś, co pozwoliłoby poczuć klimat tajemnicy. Chociaż (jak już wspomniałam) rozważałam, kto jest mordercą, nie uważam, że po Ja Cię kocham, a Ty miau sięga się po to, aby zagłębić się w historię samą w sobie. Najwspanialszym elementem tej książki jest oczywiście kot Lord! Nasz narrator jest fenomenalną postacią, która sprawia, że powieść czyta się z przyjemnością i uśmiechem na ustach. Widząc jego poczynania oraz przemyślenia, które wydają się totalnie oderwane od rzeczywistości, czytelnikowi nie pozostaje nic innego niż się śmiać. I takie pozytywne emocje towarzyszą mu nawet, gdy wokół trup sieje się gęsto, a kolejni uczestnicy konkursu padają jak muchy! Lord jest dystyngowanym kotem, który idealnie oddaje prawdziwość zwierzaków domowych. Choć jestem raczej #teampsy, to jednak mogłam się domyślać, że pewne jego zachowania są całkowicie naturalne. Przemyślenia, które rozgrywają się w jego kociej główce stanowią niesamowitą rozrywkę – kiedy podziwia Alę; kiedy analizuje swoje przyszłe włości alby kiedy uznaje za nieważne sytuacje jak najbardziej istotne! Lord skradł moje serce, a ta oryginalna forma narracji bez wątpienia na długo zapadnie mi w pamięć. Nie mogę jednak powiedzieć tyle samo dobrego na temat innych bohaterów. Niestety poza Alą innych uczestników konkursu nie poznajemy zbyt dobrze. Z jednej strony ma to sens – w końcu Lord najwięcej uwagi poświęca swojej właścicielce. Z drugiej jednak, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego wścibstwo, nieco żałuję, że pozostałe postacie nie zostały nam bardziej szczegółowo przedstawione. Z ręką na sercu przyznaję, że większości imion nie zapamiętałam. Bohaterów jest dość sporo jak na tak krótką książkę, przez co nieco się oni rozmywają. Gdyby było ich mniej (choć to utrudniłoby niektóre elementy fabularne, w końcu potrzeba postaci, których zadaniem jest umrzeć), mogliby oni zyskać na sympatii bądź antypatii ze strony czytelnika. A tak, do nikogo się nie przywiązałam, nikogo w sumie nie znielubiłam, a o paru bohaterach szybko zapomniałam... Wspomniałam już, że nieco więcej dowiadujemy się o Ali. Kobieta jest interesująca, niebanalną i zabawną bohaterką. Nieco nie wierzy w siebie, jest uparta i bywa nieśmiała. Ma swoje kompleksy, obawy oraz marzenia. Wydaje się taka... normalna, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie chodzi mi o to, że nuży czytelnika. Nie, po prostu sprawia wrażenie osoby, którą każdy w swoim życiu mógłby spotkać i byłoby to sympatycznym doświadczeniem. Nie mogę też niczego zarzucić stylowi Miszczuk. Ma ona lekkie pióro, z którym miło się obcuje. Osobiście jestem zadowolona, z tego jak pisze. Świetnie ubiera myśli w słowa oraz wciela się w postać kota, sprawiając, że cała historia wypada naturalnie oraz szybko przechodzi się przez kolejne strony. Podsumowując, jestem zadowolona z Ja Cię kocham, a Ty miau. Jednak tak naprawdę książkę robi kot Lord – jego przemyślenia, charakter i wydarzenia go otaczające. Wszystkie te elementy składają się na ciekawą historię, jednocześnie nieco niefortunnie spychając na bok inne wątki. Mimo to jestem zadowolona z efektu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2020 o godz 18:32 Miasto Książek dodał recenzję:
Lord to kot Ali. Zwierzak narzeka na swój zbyt niski poziom życia. Poza tym nie podoba mu się bardzo narzeczony jego pani. Wielkim fartem dziewczyna dostaje wiadomość, że ma szansę zdobyć wspaniałe stypendium dzięki talentowi artystycznemu. Razem wybierają się do dworku, gdzie pan Stefan na wybrać zwycięzce nagrody. Zaciekła walka przybiera nieoczekiwany obrót, gdy kot znajduje jednego z kandydatów martwego. Dlaczego zginął? Kto będzie następną ofiarą? Czy Lord uratuje swoją ukochaną? Jest to kolejna książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać. Pani Katarzyna najbardziej jest znana ze swojej serii Kwiatu paproci, dlatego byłam niezmiernie ciekawa jak autorka poradzi sobie z nowym gatunkiem. Muszę przyznać, że zostałam miło zaskoczona i już tłumaczę dlaczego. Po pierwsze najśmieszniejsze było wybranie kota jako głównego bohatera i narratora historii. Jako zwierzak widział wszystko inaczej i miał inne priorytety. Śledził wszystkie bohaterów i dowiadywał się o wiele więcej, ale jednak nie miał jak tego przekazać właścicielce. Jeszcze śmieszne było to, że jest kotem brytyjskim i uważa, że jego życie powinno być o wiele bardziej dostojne, a dom pana Stefana uważał za idealny i ciągle to podkreślał. Historia była naprawdę ciekawa i zaskakująca. Sama intryga do samego końca była zawiła i ciężka do zgadnięcia. Pani Miszczuk miała naprawdę niesamowity pomysł na fabułę i wykorzystała to w pełni. Ta powieść niesamowicie wciąga i sprawia, że razem z kotem czytelnik próbuje rozwiązać zagadkę dziwnego właściciela. Bohaterowie również zostali ciekawie wykreowani. Lord jako główny bohater jest naprawdę ciekawy. To zwierzak, który zawsze chodzi swoimi drogami i lubi zwiedzać dom , który już uważał za swój. Jednak mimo tego kocha swoją panią i chce dla niej wszystkiego co najlepsze. Ala zaś to dziewczyna niepewna siebie i dobra. Nie bawi się w tą rywalizację i daje z siebie wszystko z boku. Jednak ma w sobie ciut z ciekawskiej nuty i cała ta sytuacja ją zadziwia i przeraża. Jednak na siłę nie rzuca się w niebezpieczeństwo i jest wręcz bardzo ostrożna i nieufna. Książka jest naprawdę wciągająca i czyta się ją bardzo szybko. Często Lord rzuca cięty żart, a jego priorytety są zabawne. Tym bardziej świetny były pomysły na tytuły rozdziałów, one naprawdę robiły robotę i wywoływały uśmiech na ustach. Podsumowując, "Ja cie kocham, a ty miał" to naprawdę świetna i zabawna powieść. Kryminał był ciekawy, a dodając coś śmiesznego wyszło idealnie. To powieść dla fanów książek Alka Rogozińskiego i tego gatunku. To trochę inna historia z których słynie autorka, jednak wcale nie jest zła. Dlatego jestem naprawdę zadowolona, że miałam okazję ją przeczytać i Wam też to polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2020 o godz 19:56 LiterackiPrzeszpieg dodał recenzję:
[recenzja z bloga Literackieprzeszpiegi.pl] ___Komedia kryminalna nabiera nowego wymiaru, gdy jej bohaterem zostaje Lord. Kot. Miłośnik dobrego jedzenia i wygodnych posłań. Z natury ciekawski i leniwy. A nade wszystko kocha swoją właścicielkę, Alicję, miłością bezgraniczną. Ala jest artystką, tworzy ilustracje do książek dziecięcych. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności zostaje zakwalifikowana do nietypowego konkursu - dziesiątka artystów będzie rywalizować o względy artystyczne wiekowego już mecenasa sztuki. A jest o co walczyć - zwycięzca zostanie spadkobiercą jego unikalnej kolekcji. Zarówno uczestnicy konkursu, jak i sam jego organizator, okazują się dość ekscentryczni i tajemniczy. Czy naprawdę reguły tego konkursu są klarowne a uczestnicy dobrowolnie rezygnują z dalszego udziału? ___"Ja cię kocham, a ty miau" - to lekka komedia kryminalna, która spodoba się nie tylko kociarzom. Chociaż szczęśliwi posiadacze mruczącego szczęścia z pewnością docenią kocie przemyślenia, chodzenie na przeszpiegi i wnikliwy proces dedukcji. Zamiłowanie do luksusu (ach, te arystokratyczne korzenie!) sprawia, że Lord bardzo chce pomóc swojej Pani w osiągnięciu sukcesu. Ten kot wie lepiej, co jest najlepsze dla jego właścicielki. Na pewno nie jest to towarzystwo lokalnego weterynarza, chociaż ruda kotka przyprawia o delikatne drżenie serduszka. Tylko problem polega na tym, że Lord nie zna człowieczego narzecza, więc ciężko będzie mu uchronić Alę przed niebezpieczeństwem. Zwykłe "miau" może nie wystarczyć... ___Rzadko kiedy autorzy książek decydują się na to, by głównym bohaterem było zwierzę. W sumie to ciężki temat. Trzeba popatrzeć z innej perspektywy, dorzucić nutkę nonszalancji i nade wszystko - nie uczłowieczać. Zwierzęta zwykle chadzają własnymi drogami, a koty - to już zwłaszcza. I mają wszystko w ogonie. I uwielbiają dramatyzować! "O świecie, byłeś mi tak drogi. Gdyby nie to, że moje oczy powoli zamarzały, to zapłakałabym nad tymi wszystkimi pasztetami, których już nigdy nie zjem. Nad pięknem świeżego żwirku w kuwecie, który tylko czeka, aż postawię na nim swoje pierwsze kroki". I nawet jeśli pomarudzę trochę nad mało konkretnym zakończeniem, to i tak cały urok tej historii jest niepowtarzalny a salwy śmiechu gwarantowane. Nawet w tytułach rozdziałów maczał łapki niejeden kot! Z drugiej strony - Lord wyszedł obronną łapą z tego całego kryminalnego zamieszania. Czy potrzeba czegoś więcej? Hm...pasztecika? *******Jedno jest pewne - twój kot kupiłby tę książkę! ********
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-06-2020 o godz 19:13 Margarita dodał recenzję:
Był już psi detektyw, że tu wywołam do tablicy mojego ukochanego Gucia (bohater serii komedii kryminalnych „Kryminał pod psem” autorstwa Marty Matyszczak), to teraz czas na kociego. Kot Lord, bo o nim mowa jest bohaterem, a zarazem narratorem powieści „Ja Cię kocham, a Ty miau” autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk (oj, coś te „Panie Kryminalistki” na M, lubią obsadzać zwierzęta w roli detektywów). Kot Lord jest typowym kocim arystokratą, lubi wygodne życie, dobre jedzenie, rozpieszczanie. Czego nie lubi: wszystkich, ale to absolutnie wszystkich, „chłopaków” swojej Pani Ali, no i oczywiście weterynarzy (cecha wspólna z Guciem, mogliby sobie łapę podać, tak zbieżne mają opinie o osobach wykonujących tę profesję). Kiedy związek Ali kończy się z hukiem, przed nią i Lordem otwiera się niebywała okazja. Ekscentryczny kolekcjoner sztuki Stefan Śmietański (tak, dla kota to nazwisko musiało brzmieć pysznie) ogłasza konkurs malarski, w którym główną nagrodą jest… olbrzymi spadek, właśnie po Śmietańskim. Do konkursu staje dziesięcioro artystów reprezentujących różne style malarstwa, od akwareli, przez farby olejne, aż po grafikę komputerową. Każdy z nich miał się stawić w dworku Śmietańskiego zaopatrzonym w „pędzle i materiały, z których tworzą. Do tego po jednej walizce z rzeczami osobistymi”. „Zawodnicy” stają przed serią zadań mających ukazać ich talent i potwierdzić, że zasługują na wygraną. Co ciekawe, organizator zapowiada, że nie będzie eliminował „nierokujących”, sami mają podjąć decyzję, czy zostają w posiadłości, czy wracają skąd przybyli. Ku zdziwieniu wszystkich, kolejni „zawodnicy” zaczynają znikać z posiadłości bez słowa pożegnania. Czy to tylko zbieg okoliczności, czy stoi za tym coś innego, zwłaszcza że przeszłość Śmietańskiego owiana jest tajemnicą i złą sławą. A wszystkie wydarzenia są oczywiście komentowane przez Lorda. Czasami z typowego kociego punktu widzenia (jedzenie, komentarze dotyczące weterynarzy), czasami wykazującego się niespotykaną (chyba) wiedzą na temat historii sztuki! Tym razem sięgnęłam po audiobook, czytany przez Leszka Filipowicza. Genialnie wczuł się w rolę kota, te pomruki i zawołania „Na świętą Bastet!” zdecydowanie oddały klimat powieści. Mimo że akcja "Ja Cię kocham, a Ty miau” rozgrywa się jesienią, warto po nią sięgnąć właśnie teraz, kiedy wakacje za pasem. Książka (lub audiobook, kto co woli), kocyk w parku lub w ogrodzie i można się oddawać relaksowi w towarzystwie kota Lorda i lekkiej komedii kryminalnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2020 o godz 16:42 azb dodał recenzję:
Bycie Lordem zobowiązuje. Wie o tym pewien siedmioletni kocur czystej krwi angielskiej. Lord doskonale wywiązuje się z roli arystokraty, która przypadła mu w życiu i która idealnie pasuje do jego charakteru. Jak przystało na prawdziwego arystokratę Lord ma wybrankę swojego serca. Jest nią piękna, nieco roztargniona malarka, Alicja. Koci arystokrata będąc bezgranicznie zakochanym w swojej właścicielce, jak na jego lordowską mość przystało, dba o nią bezustannie. Kotu bardzo zależy, żeby wybranka jego serca obracała się w odpowiednim towarzystwie. Musi w tym celu niejednokrotnie brać sprawy w swoje kocie łapy. Alicja, zdaniem swojego kota, nie zawsze potrafi właściwie ulokować swoje uczucia. Lord dbając o przyszłość swojej właścicielki, i poniekąd również o swoją, nie omieszka, zupełnie przypadkowo, nasiusiać do butów chłopaka Alicji, czy pozostawić w nich wyplute z pyska kłaczki. No cóż, wszystkie drogi ponoć prowadzą do celu. A jeśli już o drodze i wyjazdach mowa, to również dzięki drobnej pomocy kocura, Alicja wyjeżdża na konkurs plastyczny. Nie jest to jednak taki zwyczajny konkurs. Zwycięzca w nagrodę zostanie spadkobiercą pewnego marchanda sztuki, właściciela poniemieckiego dworku i niezwykłej kolekcji obrazów, wartych majątek. Lord, będąc przekonanym, że talent Alicji nie ma sobie równych, przechadza się po rezydencji, czując się już jej właścicielem. Czy jednak Lord będzie mógł przeprowadzić się z małego mieszkanka w blokach do dworku? Niby wszystko układa się po jego myśli, bo kolejni uczestniczyć konkursu rezygnują z malarskiego pojedynku, ale… No właśnie, zawsze musi być jakieś ale. Co zrobi koci arystokrata, kiedy odkryje, że obrazy jednego z uczestników pokryte są krwią, przypadkowo natknie się na zwłoki, które później w zagadkowy sposób znikną, czy znajdzie walizki, osób, które opuściły już dworek? Kto wyjeżdża bez swoich walizek? Czy wybrance jego kociego serca grozi śmiertelne niebezpieczeństwo? 😻 Po przeczytaniu serii "Kwiat paproci" wiedziałam, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk. Z wielką przyjemnością sięgnęłam po najnowszą książkę autorki "Ja cię kocham a ty miau". Ta książka to komedia kryminalna opowiedziana z perspektywy wszędobylskiego i ciekawskiego kocura Lorda. Jako, że narratorem jest koci detektyw, to prowadzone przez niego dochodzenie jest uroczo wymruczane czytelnikowi do ucha, wprowadzając go w dobry humor. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 13:19 Monika dodał recenzję:
Czy książka o przygodach pewnego kota brytyjskiego jest skierowana wyłącznie dla osób, które uwielbiają koty? Otóż nie. Śmiało i bez kłamania można powiedzieć, że spodoba się ona wam, nawet jeśli kotów nie lubicie lub nie jesteście z nimi w zbyt dobrych kontaktach (a mówi to osoba, która kotów nie lubi a czasem się ich nawet boi), a po książkę gdzie głównym bohaterem jest kot sięgnęła z ciekawości i ze względu na to, że Pani Katarzyna Berenika Miszczuk jest autorką, której książki czytam ze stu procentową pewnością, że będą świetne. Mimo to miałam obawy i to jakie! Zanim książka znalazła się w moich rękach, bałam się, że będzie mnie męczyła i poruszała tematy dla kociarzy i że może to być pierwsza książka tej autorki, która mi nie przypadnie do gustu, na szczęście jest to kolejny wielki sukces! Kot o imieniu Lord sprawi, że pokochacie koty abo spojrzycie na nie nieco przychylniej, bo czy da się go nie lubić? Sam Lord uważa, że osoby, które go nie lubią mają w sobie coś dziwnego a nawet mają coś nie tak z głową. Przygoda kota, który razem ze swoją właścicielką Alicją bierze udział w konkursie, którego zwycięzca zostanie spadkobiercą majątku organizatora, a jest co dziedziczyć, chodzą słuchy, że był on zamieszany w kradzieże obrazów w czasie II wojny światowej i możliwe, że wiele z zaginionych dzieł sztuki jest w jego piwnicy! A może chowa on tam trumnę z samym Hitlerem, kto wie czego spodziewać się po człowieku żyjącym w dworku z dala od ludzi, który za kucharza i kamerdynera ma dwóch wielkich facetów, którzy wyglądają jak wyjęci spod prawa. W czasie konkursu dzieją się dziwne rzeczy, gasną światła lub nagle znikają bez pożegnania niektórzy jego uczestnicy. Z pewnością po przeczytaniu tej książki Lord będzie waszym ulubieńcem i przebije Garfielda i kota ze Shreka, bo jest on dużo bardziej sympatyczny a jego przygody są o wiele bardziej szalone i niewiarygodne. W tej książce każdy miłośnik kryminałów znajdzie coś dla siebie. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja przygód tego domowego kota i jego właścicielki Alicji, bo Lord skradł moje serce i dzięki niemu zaczynam uśmiechać się na widok kotów i wyobrażam sobie ich przygody oraz to, co sobie one właśnie myślą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-09-2020 o godz 09:11 Benita dodał recenzję:
Przezabawna komedia kryminalna na letnie wieczory. Historie poznajemy oczami kota Lorda, który w zabawny sposób przeprowadza nas przez historie kryminalną. Nie stroni czytelnikowi od przemyśleń oraz zachowań typowo kocich, które każdy może zauważyć u swoich czworonogów. Zakochany w swojej Ali, skromnej artystce, na co dzień ilustrującej książki dla dzieci. Lord zawsze stawia na swoim nie waha się przepędzić adoratora, który zalazł mu za skórę. Jego dom i jego zasady. Znudzony kocim życiem na zbyt niskim w jego mniemaniu poziomie Lord postanawia, wziąć sprawy w swoje łapki. Za jego drobną zachętą Ala wyjeżdża razem z innymi artystami do położonego na odludziu dworku. Bierze udział w konkursie, którego główną nagrodą jest dworek Pana Stefana. Rywalizacja z dnia na dzień staje się bardziej zacięta. Zaczynają w dziwnych okolicznościach ginąć uczestnicy konkursu. Wszystkiemu z boku przygląda się nasz czworonożny narrator, widzi więcej niż jego ukochana Ala oraz inni uczestnicy konkursu. W końcu będzie musiał wziąć sprawy w swoje łapki i wyjść z ukrycia jeśli chce uratować Alę. Czy Lord zdoła rozgryźć zagadkę kto stoi za zaginięciem uczestników i ocalić swoją Panią? "Ja cię kocham, a ty miau" bardzo mnie urzekła i czytając ją cały czas przed oczami miałam swojego kota i zastanawiałem się, jak on zachowałby się na miejscu Lorda. Książka napisana z perspektywy kota jest czymś nowym, fantastycznym. Dawno nie spotkałam tak świetnie wykreowanego bohatera, który jako narrator sprawdza się wyśmienicie. Fabuła nie jest bardzo skomplikowana, a czytelnik pragnie pogłębić lekturę z całą pewnością za sprawą wspaniałego kociego narratora. Zakończenie jest zaskakujące i wprowadza czytelnika w konsternacje. Katarzyna Berenika Miszczuk daje czytelnikowi kawał dobrego humoru, który utrzymuje się długo po przeczytaniu lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-08-2020 o godz 17:03 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Jakiś czas temu skusiłam się na audiobooka „Teściowie muszą zniknąć” Alka Rogozińskiego. Było to moje pierwsze podejście do komedii kryminalnych i zdecydowanie nie mogę zaliczyć go do udanych. Z tego powodu postanowiłam dość ostrożnie podejść do „Ja cię kocham, a ty miau”. Zaufałam jednak pozytywnym recenzjom i Katarzynie Berenice Miszczuk, której pióro uwielbiam. I tym razem na szczęście świetnie się bawiłam! Nie zliczę, ile razy roześmiałam się podczas słuchania audiobooka (co z pewnością jest również zasługą genialnego lektora, pana Leszka Filipowicza). Opowiedzenie fabuły z punktu widzenia kota było strzałem w dziesiątkę. Również wątek kryminalny mnie zaciekawił, okazał się naprawdę nieprzewidywalny, ale też nie zdominował całkowicie fabuły, pozostawiając miejsce na kilka wątków pobocznych. Chociaż sama końcówka była dość chaotyczna, stopniowe odkrywanie tajemnic pana Stefana i jego domostwa było niezwykle przyjemne. A humor Lorda, jego typowe kocie zachowania i sarkastyczne komentarze dodały książce niesamowitego uroku. Autorka fajnie pokazała też przywiązanie (a właściwie ogromną miłość) kota do Ali, ucinając komentarze o tym, że tylko psy tak bardzo kochają swoich właścicieli, a koty mają ich w głębokim poważaniu. Polecam tę książkę szczególnie tym, którzy mają ochotę na coś lekkiego, przyjemnego i mało wymagającego, ale jednocześnie wciągającego i zaskakującego. No i oczywiście wszystkim miłośnikom kotów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2020 o godz 20:01 dreamingyarn dodał recenzję:
Jak dostałam propozycję napisania do niej tzw blurba to aż podskoczyłam z radości. Komedia kryminalna w której bohaterem jest kot o imieniu Lord? Musiałam się zgodzić! I się nie zawiodłam ❤️
.
 Główny bohater - dumny kot o imieniu Lord - oraz jego pani Ala wyjeżdżają wziąć udział w konkursie. A wygrana jest duża - główną nagrodą jest zostanie spadkobiercą dworku wraz z niemałą fortuną. W momencie kiedy zostają odnalezione zwłoki jednego z uczestników okazuje się, że jednak walka o pierwsze miejsce będzie trudniejsza niż myśleli. Lord jednak nie próżnuje. Czy uda mu się uratować Alę i siebie? Zacznijmy od tego, że jako miłośniczka kotów mogę nie być obiektywna 😉 Wiele sytuacji bawiło mnie - bo dokładnie tak samo zachowują się moje koty. Autorka idealnie pokazała kocią naturę. Opisania zagadki kryminalnej z perspektywy kota - który nie zawsze jest do końca świadomy, że jest świadkiem istotnych wydarzeń - było genialnym pomysłem z którym poradziła sobie świetnie. Kocie pomysły głównego bohatera oraz jego postrzeganie świata bawiło do łez. Cała historia jest wciągająca - kto stoi za zabójstwem? Kto wygra konkurs? I przede wszystkim - w co wpakuje się Lord? Musicie przekonać się sami 😉 Lekka, zabawna historia z zaskakującym zakończeniem.
 Mam nadzieję, że będą kolejne przygody Lorda, bo już uwielbiam tego cynicznego, dumnego, dostojnego kocura ❤️ Pozycja obowiązkowa dla każdego kociarza, ale nie tylko!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-05-2020 o godz 18:04 patie dodał recenzję:
Dałabym tej książce tak bardziej 2,5 gwiazdki, ale zaokrągliłam do 3 z powodu kota ;) Sama historia średnio uzdolnionej i średnio bystrej artystki, która jedzie na podejrzany konkurs, z podejrzanie atrakcyjną nagrodą, nie powala. Głównym bohaterem oraz narratorem tej książki jest kot - nieco puszysty (ale absolutnie nie gruby) brytyjczyk o imieniu Lord. Wiem, wiem, główną bohaterką powinna być jego pani, czyli artystka Ala. Jest ona taką mimozą, która miewa przebłyski energii życiowej i to kompletnie nie zachęca do polubienia. Podejrzany konkurs odbywa się w ponurym pałacyku, gdzieś na uboczu Dolnego Śląska. Oczywiście są tam przeciągi, kłopoty z prądem i skarby, a trup ściele się gęsto. Podejrzanych jest sporo, podobnie jak przypuszczeń. Końcowe ujawnienie motywu zorganizowania konkursu i wyłonienie "zwycięzców" jest jednocześnie trochę zaskakujące i trochę od czapy. No, ale nawet kot nie przewidział takiego finału. Ach, oczywiście jest też delikatny wątek miłosny między Alą a uroczym weterynarzem, ale to chyba nikogo nie zdziwi po kilku pierwszych rozdziałach. Podsumowując - czyta się całkiem miło, a kocia narracja jest urocza. Właściwie gdyby nie kot, to nie byłoby po co czytać tej książki. Jeśli szukacie książki lekkiej, takiego bezmyślnego przerywnika, to polecam historię kociego detektywa :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2020 o godz 21:56 Anonim dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam tytuł i okładkę książki od razu wiedziałam, że jej nie odpuszczę. Porzucę inne powieści, które czekają na swoją kolej i dam jej pierwszeństwo.🐱😻 Uwielbiam koty i to wcale nie dziwne, że tylko gdzie nie zobaczę wizerunku puchatego sierściucha chce to mieć!! 😂😻 "JA CIĘ KOCHAM A TY MIAU" to zwariowana komedia kryminalna w której bohaterem a zarazem narratorem jest kot o imieniu Lord. Razem ze swoją właścicielka Ala próbują swoich sił w konkursie o spadek pewnego ekscentrycznego konesera sztuki. 🖼️🎨 Celem leniwego i znudzonego życiem kota, jest zagarnąć spadek a także rozwikłać zagadkę serii krwawych zbrodni.🔪 Dziwnym trafię po kolei zaczynają znikać uczestnicy konkursu. Lord 😻 niczym Sherlock Holmes bada każdy ślad, każdy trop, by wskazać zabójcę i uratować swoją Panią z opresji. ***Powieść cudownie lekka, przyjemna idealna na letnie, słoneczne dni. Nie tylko dla kocich mam. 💪😻 Gwarantuje, że w trakcie lektury znikną zalążki chandry i złego humoru a czytelnik przeżyje naprawdę ciekawą przygodę jaką zaserwuje dostojny, zmanierowany Lord. ***Książka ewidentnie zachęca nietypową narracją, lekkim językiem, dozą humoru a przede wszystkim intrygującą zagadką do rozwiązania.https://www.instagram.com/p/CBUsYcDJorm/?igshid=e5vas0b6u2nm
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-05-2020 o godz 16:23 jakprzezokno dodał recenzję:
Bardziej komedia niż kryminalna, ponieważ wątek kryminalny jest bardzo przerysowany i trochę niedopracowany. Jednak zdecydowanie te drobne mankamenty wynagradza Lord, który ze swoim kocim wdziękiem zamienia się w detektywa. Czasem autorka nie mogła się zdecydować, czy uczynić go bardziej kocim niż ludzkim, ale na szczęście bywało tak sporadycznie. Lord jak przystało na prawdziwego kota był dumny i zupełnie niezainteresowany naprawdę ważnymi dla ludzi sprawami (takimi jak morderstwo). Dużo rzeczy jest przedstawionym w krzywym zwierciadle, przerysowanymi, wyśmianych. Sama atmosfera całego konkursu o spadek jest utrzymana w tak poważnym tonie, że aż śmiesznym. A Lord jest dosłownie wisienką na torcie. Mimo lekko niedopracowanego wątku kryminalnego i trochę dziwacznego zakończenia uważam tę książkę za bardzo udaną - śmiałam się przy niej i rozczulałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2020 o godz 00:00 HerminaIwanicki dodał recenzję:
Katarzyna Miszczuk powraca z kolejną książką. Dla mnie jest to pisarka, której książki czyta się jednym tchem. Jej książki po prostu wciskają w fotel. Bardzo lubię wracać do jej propozycji, ponieważ są one doskonałe pod każdym względem. Cieszę się, że autorka Kwiatu paproci pojawia się z nową książką, która sprawia, ze ja mam ochotę czytać i czytać. Bardzo mi się podoba, ze ciągle w tej książce się coś dzieje. Do tego stopnia, że naprawdę trudno oderwać się od tej propozycji. Dla mnie jest ona strzałem w dziesiątkę. Zachęcam Was do jej przeczytania, ponieważ naprawdę warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2020 o godz 00:00 FelicjaOlechowski dodał recenzję:
Jeżeli czytaliście wcześniejsza propozycję tej autorki "Kwiat paproci" to koniecznie musicie sięgnąć również po ten kryminał. Miszczuk ma jakąś taką niesamowitą lekkość w pisaniu kryminałów. Każda jej historia jest przewrotna, każda mnie tak zaciekawia, że naprawdę trudno mi jest się od niej oderwać. Bardzo mi się podoba, że już od pierwszych stron czytelnik zostaje zbombardowany konkretną dawką wydarzeń, które później nabierają tylko rozpędu. Myślę, że będziecie pod wrażeniem tej propozycji. Dla mnie jest ona doskonała. Polecam, bo warto. Miszczak, w moim odczuciu, jest najlepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 20:43 ilona01 dodał recenzję:
Poznajcie przesympatycznego kota Lorda, który niczym Sherlock Holmes rozwikła niejedną trudną zagadkę. Tylko, żeby właścicielka chciała go łaskawie posłuchać! Katarzyna Berenika Miszczuk zna świetny przepis na idealną komedię kryminalną: kot w roli głównej oraz duża dawka dobrego humoru doprawiona elementami grozy. To książka, która czyta się jednym tchem pełną niesamowitych zwrotów akcji, która polecam nie tylko właścicielom czworonożnych mruczków. Bawiłam się wyborowo !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-05-2020 o godz 11:59 anonymous dodał recenzję:
Polecam. Ciekawa, oryginalny pomysl, gdzie kot jest i narratorem i glownym bohaterem. Poznajemy powiesc z perspektywy kota. Ksiazka duzo bogatsza jezykowo niz Szeptucha. (Jak wg. mnie Szeptucha jest dla 14 latek, tak ta oto ksiazka ma szerszy wachlarz, bedzie dobra dla mlodzierzy i starszych). Dodatkowo przy audiobooku fantastycznie dobrany lektor.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-04-2020 o godz 09:53 maizami dodał recenzję:
Bardzo średnia książka jak na Miszczuk (którą uwielbiam czytać). Drugi raz na pewno bym tej książki nie kupiła. Sam pomysł pisania z perspektywy kota jest super (głównie za to plusy) ale niestety treść nie powala. Przez 4/5 książki tylko malujemy, jakaś mała intryga w tle i dziwny właściciel ale nic poza tym. Brakuje tego czegoś.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Miszczuk Katarzyna Berenika

Wilczyca Miszczuk Katarzyna Berenika
4.3/5
31,49 zł
34,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szeptun Betcher Tomasz
5/5
33,19 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maria Curie Curie Ewa
4.1/5
47,99 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiosna Smith Ali
5/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzydziestka Żak Tomasz
4/5
34,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Schronisko Sam Lloyd
4.4/5
34,85 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.5/5
21,99 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
3.7/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Listowieść Powers Richard
0/5
49,79 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4/5
37,34 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.1/5
44,99 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcza przyjaźń Feeney Alice
4.4/5
31,49 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mocna więź Majcher Magdalena
4.8/5
23,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kobieta w oknie Finn A. J.
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984 Orwell George
4.8/5
29,04 zł
34,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Trup w sanatorium Matyszczak Marta
4.7/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Las i ciemność Matyszczak Marta
4.6/5
29,49 zł
33,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kawa z zabójcą Ros Victoria
5/5
30,99 zł
34,50 zł
strona produktu - rekomendacje Życie na wynos Rudnicka Olga
4.5/5
29,49 zł
33,00 zł
strona produktu - rekomendacje Prowincja Król Marcin
5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kareta Giziewicz Marta
5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wizjer Witkiewicz Magdalena
5/5
36,49 zł
41,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.