Ja, anielica (okładka  miękka, 09.2020)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,99 zł

23,99 zł 39,99 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Niedoszła diablica Wiktoria ponownie wpada w tarapaty. Przystojny diabeł Beleth ani myśli o niej zapomnieć, a tym bardziej oddać ukochaną śmiertelnikowi Piotrowi. W wyniku diabelskiej intrygi Wiktoria zjada jabłko z drzewa poznania dobra i zła, przez co trafia do Nieba. Diabły nade wszystko pragną odzyskać skrzydła, anioł Moroni pożąda władzy nad światem, a główna bohaterka chciałaby tylko świętego spokoju. Nie wszystkim uda się jednak dostać to, czego pragną.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1248132872
Tytuł: Ja, anielica
Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: II
Data premiery: 2020-09-30
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 32 x 139
Indeks: 36012350
średnia 4,8
5
145
4
23
3
8
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-06-2021 o godz 18:05 przez: Elwira Kiełb | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam wszystkie utwory Katarzyny Bereniki Miszczuk. Niesamowita wyobraźnia, doskonale pióro. Czytając robię przerwy, żeby lektura zbyt szybko się nie skończyła!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2021 o godz 08:06 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
polecam , lekka humorystyczna powieść młodej autorki , warto przeczytać wszystkie trzy części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-04-2022 o godz 19:34 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka przeczytana jednym tchem w jeden wieczór. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2022 o godz 18:28 przez: Kamila Balicka | Zweryfikowany zakup
Świetna jak wszystkie książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 15:07 przez: Aleksiejewa | Zweryfikowany zakup
Cała seria warta uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2022 o godz 15:33 przez: ANDROID_USER | Zweryfikowany zakup
książka mega:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2021 o godz 22:40 przez: maja | Zweryfikowany zakup
Polecam❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2021 o godz 15:16 przez: ANDROID_USER | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2020 o godz 19:24 przez: dobra.ksiazka
Życie Wiktorii toczy się z pozoru normalnie: studiuje i spotyka się z Piotrkiem, w którym już od dawna się podkochiwała. Pewnego dnia spotyka przystojnego nieznajomego, który daje jej jabłko. Po jego zjedzeniu Wiki odzyskuje pamięć: już kiedyś umarła, została diablicą, prawie zniszczyła świat, a ten przystojny nieznajomy to intrygant Beleth. Diabeł osiągnął swój cel, poróżnił ją z chłopakiem i wciągnął do swoich gierek. Wiktoria tymczasowo wraca do Piekła i spotyka tam Azazela i Kleopatrę. Ponieważ Wiktoria obdarzona jest Iskrą Bożą i posiada wielką moc, to diabły namawiają ją do stworzenia im skrzydeł. Zbuntowane anioły postanawiają powrócić do Arkadii i zabierają ze sobą Wiki i... Piotrka. W drugim tomie przygody bohaterów zdecydowanie nabierają tempa. Czytelnicy znają charaktery i osobowości postaci, więc autorka mogła sobie pozwolić na szybkie i konkretne zarysowanie fabuły. Skrzydła, anioły, putta i kolejny spisek. Nawet śmiertelne życie Wiktorii nie jest ani trochę nudne i dziewczyna znów będzie musiała stanąć przed trudnymi wyborami. W tym tomie można zauważyć, że główna bohaterka jest bardziej dojrzała emocjonalnie. Oczywiście diabeł Beleth nieustannie ją kusi i nią manipuluje, ale można dostrzec w jej zachowaniu pewne zmiany. Pojawia się kilka ciekawych postaci, które oczywiście robią zamieszanie na niebiańską skalę i napędzają akcję. Oczywiście otrzymujemy dozę humoru, co jest znakiem rozpoznawczym autorki. Książkę czytało mi się niesamowicie lekko i przyjemnie. Bardzo podoba mi się fabuła i pomysły pani Katarzyny. "Ja, anielica" to świetna kontynuacja, wciąga od początku i trzyma w napięciu do końca. Serdecznie polecam Wam tę serię, gdyż gwarantuje ona prawdziwą przygodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-09-2020 o godz 18:47 przez: natala_reads
Drugi tom serii, który zawładnął moim czytelniczym serduszkiem! Z ogromną niecierpliwością sięgnęłam po drugi tom chcąc jak najprędzej poznać dalsze losy bohaterów i tak jak przypuszczałam - nie zawiodłam się! Jestem zakochana i każdy bohater znalazł specjalne i wyjątkowe miejsce głęboko w sercu! Autorka zgotowała czytelnikowi taki kogiel mogiel, że nie mogę się po nim otrząsnąć! Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
22-10-2020 o godz 20:20 przez: Dominika Jachimowska
Choć wszystko wskazywało na to, że przygoda Wiktorii z Piekłem zakończy się bezpowrotnie, a jej życie z znów będzie spokojne i poukładane, była to tylko cisza przed burzą. Moce, które zostały dziewczynie odebrane, wkrótce do niej wracają za sprawą podstępu Beletha, który nie chce o niej zapomnieć. Razem z Azazelem zjawia się w mieszkaniu Wiktorii i składa jej propozycję - ma ona pomóc diabłom w zdobyciu anielskich skrzydeł, a ci w zamian zabiorą ją do nieba. Mimo że przestrzeń niebiańska okazuje się znacznie inna niż ta, którą Wiktoria zna z Piekła, wciąż można spotkać tam aniołów o nie całkiem czystych intencjach, którzy będą chcieli wciągnąć dziewczynę w kłopoty. Być może pamiętacie, jak pozytywne odczucia wzbudziła we mnie pierwsza część serii anielsko-diabelskiej Katarzyny Bereniki Miszczuk, czyli ,,Ja, diablica". Pisałam o tym, jak czułam się zaabsorbowana przez świat wykreowany w książce, jak uśmiechałam się, czytając ją, i jaką sympatią zapałałam do bohaterów. Była to opinia pełna pozytywów, w której wyraziłam nadzieję na to, że kontynuacja powieści zapewni mi podobne wrażenia. Pod postem pisaliście jednak w komentarzach, że ta seria jest dla Was zbyt infantylna, żeby myśleć o niej poważnie; że zachowanie głównej bohaterki wydaje Wam się zbyt głupie, aby móc czytać z przyjemnością. Patrząc na te opinie myślałam sobie, że może i w kolejnych tomach ominie mnie to poczucie niezadowolenia z lektury. Bardzo chciałam, żeby tak było. A jednak, poczułam je, i to całkiem mocno. Pod koniec książki ,,Ja, diablica" byłam niesamowicie ciekawa, jaka będzie kontynuacja losów bohaterów. Właściwie to autentycznie chciałam, aby postaci z Piekła znów odnalazły Wiktorię w jej ziemskim świecie, bo to one wydawały mi się najciekawszym elementem powieści. I faktycznie na początku cieszyłam się na ich widok - radość z tego, że pojawiły się na kartkach książki, przysłoniła mi to, o czym kilka osób pisało pod recenzją poprzedniego tomu - infantylizm i głupotę. O ile podczas czytania Ja, diablica całkiem dobrze wychodziło mi ignorowanie każdego niemądrego elementu, jaki pojawiał się w książce, to w drugim tomie nie potrafiłam już tego zrobić. W czym więc tkwi problem? Czuję, że moja osobista granica poziomu nieprawdopodobieństwa w książkach, jaką mogę znieść, została przekroczona. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta konkretna seria Katarzyny Bereniki Miszczuk opiera się na absurdzie i od samego początku nie miała mieć zupełnie nic wspólnego z rzeczywistością. I dopóki akcja toczyła się tylko w zaświatach, mogłam bez większego problemu zaakceptować taką ich wizję, jaką proponowała autorka. Robiłam to z przymrużeniem oka, odwracając się od wszystkiego, co potencjalnie mogłoby budzić moją irytację, jednak udawało się. Natomiast gdy akcja zaczęła ingerować w świat rzeczywisty, ziemski, gdy w tej ogólnej maskaradzie zaczęły brać udział prawdziwie istniejące postacie, było to już dla mnie zbyt wiele. Wiecie, gdy zbyt długo mrużycie to oko spoglądające na książkę, zaczyna boleć. I bolało. Nie chcę też mówić, że calutką książkę wypełniają zdarzenia z kosmosu, które budzić potrafią jedynie niedowierzanie połączone ze znużeniem, jednak prawdą jest, że tak wygląda część tej powieści. Szczególnie ta druga, w której pojawia się tak wiele zupełnie nierealnych i nielogicznych incydentów łącznie ze spotkaniem z papieżem, że aż na samą myśl mam ochotę przewrócić oczami. W głowie utkwiła mi jeszcze jedna scena z powieści, której niestety nie zapamiętam mile. Jeśli postaracie się przywołać w głowie wszystkie najbardziej ekstremalnie sztampowe i utarte stwierdzenia, jakie padają (zwykle w filmach, bo nie w realnym życiu) między ludźmi, którzy właśnie rozstają się, kończąc swój związek… to jest właśnie to. Ciężko mi uwierzyć, że zaledwie kilka stron mogło być tak bardzo napakowanych pustymi frazesami. Choć od samego początku ta seria nie prezentowała powalającej jakości w dialogach, to wcześniej były one chociaż neutralnie zwykłe lub zabawne. Znów jednak muszę podkreślić, że ,,Ja, anielica" nie jest też książką, którą miałabym ochotę spalić; wyrwać Wam z ręki, gdybyście ją akurat czytali; czy też umieścić w spisie lektur najgorszych z najgorszych. Jej całość, gdy wezmę też pod uwagę kilku sympatycznych bohaterów oraz parę zabawnych wypowiedzi, budzi we mnie neutralne, a nie negatywne uczucia. Porównałabym to do wrażeń jakie można odnieść podczas oglądania komediowego filmu akcji gorszego sortu - w trakcie seansu kilka(naście) razy przerwócicie oczami i westchniecie z irytacją, ale ogólnie rzecz biorąc będzie to produkcja nieszkodliwa. I tak samo jest z ,,Ja, anielica" - wielokrotnie czytałam powieści, które bardziej działały mi na nerwy i których miałam ochotę pozbyć się w tempie natychmiastowym. Choć nie bawiłam się tak dobrze, jak przy lekturze pierwszej części serii, będę ją kontynuować. Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-10-2020 o godz 17:42 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2020/10/327-katarzyna-berenika-miszczuk-ja.html „Ja, anielica” to drugi tom bestsellerowej serii diabelsko – anielskiej, autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk. Pierwsza część była lekką i wciągającą pozycją, dlatego też z chęcią sięgnęłam po kontynuację przygód Wiktorii Biankowskiej. W życiu Wiktorii ponownie zjawia się przystojny diabeł. Rozbija jej związek z Piotrem i ma nietypową prośbę - chce odzyskać swoje anielskie skrzydła. Czy dziewczynie uda się zwrócić złotookiemu Belethowi marzenia? Przed Wiktorią stają naprawdę trudne wybory - bo z jednej strony zabiegający o jej miłość śmiertelnik, a z drugiej... no właśnie, diabelnie przystojny upadły anioł. W dodatku akcja przeniesie się do nieba. A tam pojawią się kolejni bohaterowie - zabawne putta, podstępny Moroni, rodzice Wiktorii i oczywiście syn szefa, jeżdżący najnowszym maserati... Znacie to słynne powiedzenie: „gdzie diabeł nie może tam babę pośle?”. Do głównej bohaterki pasuje ono wręcz idealnie. Tym razem Wiktoria trafia wraz ze swoimi piekielnymi znajomymi do Nieba - miejsca, gdzie samochody zamiast spalin wydalają banki mydlane, a załatwianie spraw urzędowych to czysta przyjemność (połączona z możliwością wypicia niebiańskiej herbaty). Przyznam szczerze, że bardziej spodobała mi się wizja piekła, choć niebo wypadło również całkiem ciekawie. Drugi tom, w moim odczuciu wypadł słabiej, w porównaniu z pierwszym. Pierwsze zastrzeżenie mam do trójki głównych bohaterów: Wiki, Beletha i Piotrusia. Pomijając już fakt, że dziewczyna wciąż jest do bólu naiwna, to muszę zauważyć, że w tej części jest mnóstwo nieścisłości, jeśli chodzi o jej niezwykłe zdolności. Niby Biankowska ma ogromne moce, jest potężniejsza od samego Lucyfera i innych diabłów, a jednak za każdym razem gdy bohaterka znajdowała się w jakimś niebezpieczeństwie, nie potrafiła się obronić, a co więcej – szukała pomocy u innych. W ten sposób ta cała potęga bohaterki, którą rzekomo ma, wypada nierealistycznie. Jeśli chodzi o postacie męskie, to zarówno Beleth, jak i Piotruś działali mi na nerwy. Pierwszego z nich bardzo polubiłam w poprzedniej części, ale to co on wyczynia w kontynuacji, to ludzkie pojęcie przechodzi. Miałam nadzieję, że wyciągnie on jakieś wnioski ze swojego postępowania, jednak srogo się myliłam. Za każdym razem, gdy rozmawia on z obiektem swoich westchnień, czyli Wiktorią, to w jego wypowiedziach jest tyle podtekstów, że momentami robi się to zwyczajnie nużące. Piotruś z kolei nie zmienił się w ogóle. Wciąż jest tak nijaki, że do chwili obecnej nie potrafię zrozumieć, co widzi w nim główna bohaterka. Z racji tego, że żaden z panów nie skradł mojego serca, to i sam wątek romantyczny w moim odczuciu wypadł bardzo słabo. Pod koniec części drugiej dziewczyna podejmuje decyzję odnośnie swoich uczuć i wyboru partnera, ale ta decyzja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała i irracjonalna. Na całe szczęście pani Miszczuk wykreowała nowych bohaterów, których bardzo polubiłam. Moimi ulubieńcami byli Lucyfer i Gabriel, których słowne potyczki nie raz bawiły mnie do łez. Ciekawą postacią jest również diabeł Azazel, którego nierealne pomysły jednocześnie mnie zadziwiały, jak i bawiły. „Ja, anielica” podobała mi się mniej niż „Ja, diablica”, nie mniej jednak jestem ciekawa dalszych przygód Wiktorii, dlatego w najbliższym czasie sięgnę po kolejne części. Serię tą mogę polecić osobom, które poszukują lekkiej i zabawnej fantastyki. Moja ocena: 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-03-2021 o godz 15:35 przez: katherine_parker
Recenzja dostępna również na blogu: https://about-katherine.blogspot.com/2021/03/powrot-do-los-diablos-oraz-gang-anioow.html Sięgnięcie po książkę "Ja, anielica" było dla mnie niczym powrót do domu i aż nie mogę uwierzyć, że to mówię, bo jeszcze nie tak dawno temu broniłam się rękami i nogami przed tą serią! Już jednak pierwszy tom cyklu o Wiktorii Biankowskiej sprawił, że najzwyczajniej w świecie zakochałam się w tym genialnym świecie wykreowanym przez Katarzynę Berenikę Miszczuk i teraz z zapartym tchem poznaję dalsze losy przedstawionych przez nią bohaterów. Już na podstawie samego tytuły książki - "Ja, anielica" - możemy spodziewać się, że tym razem akcja powieści będzie odgrywać się w niebie, a w zasadzie w Wyższej Arkadii. Chociaż uwielbiam Los Diablos w Niższej Arkadii, to jednak już od samego początku bardzo chciałam dowiedzieć się, jaką wizję nieba obmyśliła sobie autorka. I wiecie co... Choć niebo, jak to niebo prezentuje się pięknie, to jednak gdybym miała wybór, chciałabym iść jednak do piekła! Chyba zbyt dużo łączy mnie z Wiktorią, bo z tego, co pamiętam, miała podobne zdanie do mojego. W każdym bądź razie i tym razem nie mogło obyć się bez jakiejś szalonej intrygi Azazela oraz Beletha, w którą i tym razem została wplątana Wiktoria. Autorka jak zawsze świetnie poradziła sobie w kreacji tych licznych tajemnic i zawiłości, a to sprawiło, że zwyczajnie nie mogłam oderwać się od powieści. W książce pojawiły się także liczne nowe postaci, które swoim charakterem z pewnością nie odbiegały od tych poznanych już przez nas w "Ja, diablica". Jedyne, czym byłam troszkę rozczarowana to fakt, że w "Ja, anielica" było bardzo mało Azazela, a nie ukrywam, że jestem jego wielką fanką! Bardzo brakowało mi go na stronach powieści, jednak dodać mogę, że gdy już się pojawił, stuprocentowo wynagrodził mi swoją nieobecność. Jeśli jestem już przy bohaterach to muszę zwrócić jeszcze uwagę na relację pomiędzy Wiktorią, Belethem i Piotrkiem. Autorka cały czas trzyma nas w niewiedzy i nie zdradza do końca, kogo w końcu wybierze Wiktoria. Szczerze miejscami mnie to trochę drażniło, bo bardzo chciałam, żeby Wiktoria w końcu się na kogoś zdecydowała (oczywiście jestem #teambeleth) i gdy już myślałam, że coś tam wiem na ten temat, to bohaterka znów robiła coś, albo dowiadywała się czegoś, co całkowicie burzyło moją koncepcję. Jestem pewna, że całość rozwiąże się przy końcu cyklu, jednak mam też wielką nadzieję, że już w trzecim tomie tejże serii dowiem się, na kogo bardziej stawia Wiktoria. Podsumowując więc i tym razem nie zawiodłam się lekturą książki z pod pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że m.in. przez serię o Wiktorii Biankowskiej stała się ona jedną z moich ulubionych polskich autorek! "Ja, anielica" okazała się genialną kontynuacją, której udało się utrzymać poziom z pierwszego tomu! Jej zakończenie sprawiło oczywiście, że już teraz nie mogę doczekać się kolejnego tomu, który mam wielką nadzieję, jak najszybciej trafi w moje ręce! I chociaż "Ja, diablica" nadal pozostaje, w moim przypadku, na pierwszym miejscu, to "Ja, anielica" mogę uznać za bardzo udaną powieść! A jeśli wy nadal nie możecie zdecydować się na tą serię to cóż mogę więcej powiedzieć... ZDECYDOWANIE POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2021 o godz 10:08 przez: Anonim
Wiktoria Biankowska nie może liczyć na spokój. O nie. Beleth i Azazel mają plany, w których ona musi się znaleźć. Czy tego chce czy nie, zostaje wplątana w kolejną intrygę i kolejny szaleńczy pomysł. Przecież nie może być Piotrem tu na Ziemi, skoro czekają Niebiosa. Wiki zjada jabłko z drzewa poznania dobra i zła. Przenosi się do Nieba. To tu poznaje Anioła Moriniego, który pragnie całkowitej władzy. I aby to osiągnąć zmusza podstępem Wiki do pomocy. Wszyscy pragną czegoś innego a ona chce zaznać spokoju. Kogo wybierze: Śmiertelnika Piotra, czy Diabła Beletha? Czy Morini dopnie swego? Czy Beleth w końcu zdobędzie Wiki? Jak zakończy się szalona przygoda w Niebie? Drugi tom okazał się być jeszcze bardziej szalony i jeszcze bardziej naszpikowany magią. A zdawać by się mogło, że w Niebie panuje spokój i harmonia. Autorka świetnie oddała klimat Niebios. Dobro i tę nieskazitelność. Ale i tutaj są czarne owieczki, które pragną więcej, niż mają. A mają wiele. Mają dużo. Poza Aniołami i całym zastępem, znajdują się tu świetni putto, czyli cherubinki, amorki. Zdecydowanie nie tak ich sobie wyobrażałam, hihi. No wyobraźnia autorki nie zna granic, jak widać. Pomysły na wątki także. Ile ja się uśmiałam. Ale poza momentami radości było także tajemniczo, niepewnie i niebezpiecznie. Akcja cały czas trzymała w napięciu. Nie mogłam nawet na chwilę odłożyć lektury. Taka okazała się być pasjonująca. Wciągnęła mnie od początku w świetnie wykreowany świat. Nie zabrakło także tak dobrze znanych mi z pierwszego tomu Piekieł i Lucyfera czy Kleopatry. Uwielbiam i tamten świat, Niższą Arkadię. Świetnie się uzupełniały i stanowiły dosadny kontrast. Ale za to z przyjemnością obserwowałam zmiany, jakie zachodziły w głównej bohaterce. Zdobywając doświadczenie i wiedzę Wiktoria stawała się pewniejsza siebie. Bardziej świadoma i jeszcze bardziej odważna. Jej empatia nadal zadziwia. Zmieniała się na lepsze. A Beleth? Nadal bez zmian. Nadal ironiczny, nadal pewny siebie i ciągle kuszący. Ale nie dla Wiki, bo ta ma w sercu niemałe zamieszanie, z którym musi sobie poradzić. A wszystkiemu winien Piotr, który de facto mnie zaskoczył. Okazał się być fajnym i odważnych chłopakiem. Jeszcze co prawda musi się wiele nauczyć ale jest nadzieja. A Morini, nowy bohater? Na pierwszy rzut oka niewinny ale to manipulant. Robi wszystko co jemu jest potrzebne do realizacji planu. Tylko on się liczy. Niezły mi z niego Aniołek, nie ma co. Do tego Azazel. Jakby było mało zamieszania. Z przyjemnością śledziłam poczynania tej piątki. Co prawda bardziej autorka skupiła się w tej części na Wiki i Morinim, ale i tak wyszło świetnie. Całe szczęście, że mam pod ręką tom trzeci. Po takim zakończeniu, jakie dostałam w tym tomie, szybciutko muszę poznać ciąg dalszy wydarzeń. To świetna historia fantasy, która bawi, koi i wprowadza wiele zamieszania. Intrygi się przepychają, spokoju nie widać a jedyna nadzieja w głównej bohaterce, która ma moc ale jeszcze brakuje jej sporo, by ją w pełni wykorzystać. Świetnie się bawiłam. Książka dostarczyła mi wiele emocji. Jest pisana lekko i przyjemnym w odbiorze stylem. Fani fantasy z dozą komedii powinni być zadowoleni. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2020 o godz 17:53 przez: Snieznooka
Po lekturze książki „Ja, diablica” nie mogłam się doczekać tego, aby sięgnąć po kolejny tom cyklu. Chciałam wyjść na spotkanie Kleopatrze, Azazelowi i Belethowi. Byłam ciekawa, co takiego przygotowała dla nas Katarzyna Berenika Miszczuk, z jakimi problemami przyjdzie się zmierzyć Wiktorii tym razem? Ty razem trafimy wprost do niebiańskiej Arkadii, jak ona wyglądała? W jakie tarapaty wpadną bohaterowie książki i co, a może kto będzie niezbędny, żeby ich z nich wyciągnąć? Minęło kilka miesięcy odkąd Wiktoria Bieńkowska zaczęła prowadzić życie zwykłej śmiertelniczki u boku swojego ukochanego, o którego tak dzielnie walczyła. Sielanka jednak nie mogła trwać zbyt długo, nawet, jeśli Wiktoria się tego nie spodziewała. Za sprawą archaniołów dziewczyna ma wymazaną pamięć, nie pamiętała więc nic ze swojego pobytu w Piekle, pracy na stanowisku diablicy. Ktoś jednak ma, co do dziewczyny zupełnie inne plany, więc Wiktoria długo nie będzie mogła cieszyć się spędzaniem czasu na studiach i z chłopakiem. Beleth jedynie czekał na dogodny moment, a jak to diabły mają w zwyczaju potrafią bardzo wiele namieszać. Podrzucone zielone jabłuszko nie tylko przywraca dziewczynie pamięć o Los Diablos, ale także przekonuje się dość boleśnie o zdradzie jej chłopaka z Moniką, rozczarowanie miłosne jednak to nie wszystko, z czym musi sobie poradzić Wiktoria. Zarówno Beleth, jak i Azazel zapragnęli odzyskać skrzydła, a osobą, która im w tym pomoże jest była diablica Wiktoria, a wszystko to dla powrotu do Niebios. Czy im się powiedzie? Czy Wiktoria i Piotr się zejdą? „Ja, anielica” tak jak jej poprzedniczka zaraża czytelnika swoim niesamowitym humorem, który wprost poraża i zachwyca jednocześnie. Wizja Niebios według Miszczuk jest zupełnie inna, tak jak to było z Los Diablos. Jak w poprzedniej części bohaterka balansuje na granicy dobra i zła, nie jest jej łatwo i czuje się poniekąd przytłoczona. W jej położeniu z pewnością nie można być pewnym, ani ufnym. Ludzie zawodzą, czego pokazał jej dobitnie jej chłopak, diabły są podstępne, a anioły wyniosłe i mają swoje problemy w Arkadii. Jakie podejmie decyzje? Autorka postawiła na dość szybką akcję, świetny humor i emocje, które wykrzesze z nie jednego czytelnika. Fabuła bywa nieco zaskakująca, mimo wszystko mogłam się zrelaksować i zapomnieć o tych wszystkich trudach i wyzwaniach, które mnie dopadły tego dnia. Jestem na „tak”, nie tracąc więcej czasu sięgam po kolejny tom, który nosi tytuł „Ja, potępiona”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2020 o godz 17:52 przez: Miasto Książek
Po decyzji szatana z poprzedniego tomu Wiktoria układa sobie życie z Piotrkiem. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, a dziewczyna jest naprawdę szczęśliwa. Jednak w jej życiu ponownie zagościł Bereth, który rozbija jej związek i sprawia, że jej wspomnienia powracają. Nie przewidzieli tylko jednej sprawy, chłopak tak szybko nie odpuści. Tym razem demony mają do dziewczyny nietypową prośbę. Chcą by odtworzyła ich utracone skrzydła, ponieważ mają anielskie plany. Co z tego wyniknie? Czy niebo jest tak nudne jak jej było mówione wcześniej? Kogo tam spotka? Po tym jak skończyłam Ja, diablica musiałam od razu zabrać się za kontynuację. Na szczęście nie było tutaj syndromu drugiego tomu, było jeszcze lepiej!! Akcji było mnóstwo, a powiązań religijnych jeszcze więcej. Tym razem z bohaterami poznajemy Arkadię i prawdziwe oblicza aniołów. Każdy szuka szansy by wykorzystać moc Wiktorii, dziewczyna musi zdecydować komu powinna zaufać, a kto chce ją tylko wykorzystać, do tego ma rozterki miłosne i ktoś niemiło sobie z nią pogrywa. Tak jak Ja, diablica książkę czytało mi się szybko i z wielką przyjemnością. Bardzo zaangażowałam się w historię i z zapartym tchem śledziłam poczynania Wiktorii. Oczywiście koniec musiał być z wielkim przytupem i tak samo w tej sytuacji musiałam od razu zacząć trzeci tom. Bohaterowie przechodzą dość mocne zmiany w swoim charakterze. Wiktoria stała się bardziej charyzmatyczna i zacięta. Już nie wierzy na słowo, tylko musi dostać dowody. Zaczyna powoli rozumieć swoje moce i naprawdę nieźle je wykorzystuje. Dla przyjaciół jest w stanie wiele zrobić. Do tego naprawdę fajnie, że nie straciła swojego poczucia humoru. Beneth za to nieziemsko mnie denerwował. Jego zachowanie było bezczelne i nieuzasadnione, okey jest diabłem, ale nawet one nie powinny ingerować w pewne sprawy i przywłaszczać sobie wszystko. Podsumowując Ja, anielica podtrzymuje poziom poprzedniego tomu, a nawet trochę go przewyższa. Jest tutaj jeszcze więcej akcji i przygód, poznajemy jeszcze bardziej świat stworzony przez autorkę, a bohaterowie zachowują się dojrzalej. To świetna propozycja dla osób, którzy lubią czytać o aniołach i demonach, którzy lubią pełną akcji fabułę i bohaterką, która umie wstrząsnąć światem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2020 o godz 16:45 przez: faaibaa
Wiki wraz z Piotrkiem wiodą spokojne życie. Pewnego dnia wszystko ulega zmienie za sprawą zdrady ukochanego oraz tajemniczego jabłka otrzymanego od nieznajomego... Dziewczyna zrywa z ówczesnym chłopakiem ,w międzyczasie za sprawą magicznego owocu przypomina sobie o wszystkim co miało miejsce w zaświatach. Odkrywa również powrót swojej ukochanej mocy. Na jej drodze pojawia sie przystojny diabeł wraz ze swoim nierozłącznym kompanem. Proszą o to aby dwudziestolatka pomogła im w odzyskaniu skrzydeł... Wiktoria zostaje wplątana w diabelsko-anielskie intrygi... _____________________________ Tym razem główna akcja rozgrywa się w niebie, chociaż piekło również zostało ujęte w fabule. Autorka powraca z diabelskim poczuciem humoru🤗. Jedyna rzeczą, która razi mnie w tej serii jest postać Piotrka. Reszta jak najbardziej na plus🤗. Podoba mi się to, że nigdy nie wiemy jak postąpią bohaterowie, musimy przyzwyczaić się do tego, że nie każdemu warto ufać, a zwłaszcza diabłom 😉. Losy Wiktorii przepełnione są zwrotami akcji. Musimy pamiętać, że główna bohaterka jest stosunkowo młoda i dlatego zdarza się jej dokonywać złych wyborów, bądź nie być do końca zdecydowaną😄. Historia młodej kobiety bardzo mnie wciągnęła, dlatego bardzo cieszę się z faktu, że w najbliższym czasie mogę ją poznać w całości oraz odkrywać jak z biegiem czasu zmienia się jej postać🥰.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2020 o godz 00:02 przez: Kasia
Po tym, jak nagle i niespodziewanie skończyłam czytać pierwszy tom serii Katarzyny Bereniki Miszczuk, od razu musiałam rzucić się na drugi, ponieważ nie mogłam się doczekać kiedy poznam dalsze perypetie bohaterów. "Ja, anielica" okazała się jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki! Miłosny trójkąt, w którego skład wchodzą Wiktoria, Piotruś i Beleth, powraca z wielkim przytupem, a cała akcja przenosi się do nieba, ponieważ Azazel ma przedziwny plan zostania Archaniołem. W związku z tym diabeł prosi Weronikę o pomoc, bo bez niej ani rusz w tym temacie. W niebie poznajemy przebiegłego jak diabli anioła Moroniego, który dla naszych bohaterów wymyśla dość zagmatwany plan. Przygód i akcji jest w tej części co nie miara, jest ogrom zazdrości, miłosne perypetie, niebezpieczne i często dość absurdalne sytuacje oraz mnóstwo poczucia humoru. Jednym słowem - potężna dawka emocji! Dzieje się naprawdę dużo i trzeba uważać, aby nie pogubić się w gąszczu tych zagmatwanych przygód i relacji. Ale patrząc potem na całość okazuje się, że tak po prostu musiało być, bo tacy właśnie są bohaterowie tej serii - charyzmatyczni, zwariowani, mega porąbani, a w tym wszystkim super zabawni. Uwielbiam ich! 🖤 A na finał książki autorka znów mi to zrobiła - pozostawiła z takim zakończeniem, że natychmiast musiałam sięgnąć po kolejny tom serii! 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2020 o godz 15:52 przez: PapierowaStrona
❗Uwaga, mogą pojawić się spoilery, z pierwszego tomu.❗ Okazuje się, że życie na ziemi, 🌍 bez pamiętania przeszłości, zakłada bohaterce klapki na oczy. 🕶️ Jednak w końcu one opadną, jak zareaguje na otaczającą ją, ukrytą rzeczywistość? W tej części Wiktoria, będzie miała szansę zobaczyć niebo. Czy zgodnie z opowieściami podstępnych diabłów, faktycznie jest tam, nudno? ☁️ Kto by z nas nie chciał, spotkać swoich zmarłych bliskich. Taką szansę zyska Wiktoria. Niebo powinno być przykładem dobra, okazuje się, że i tutaj, można trafić na przeszkody, jak w piekle. Pojawią się intrygi, oraz sekrety. ✨ Magiczne miejsca, wyjątkowe stworzenia. Niebo bardzo mi się spodobało, i myślę, że po śmierci wybrałabym wieczność w tym miejscu. Jeśli ktoś z was czytał obie części, ciekawi mnie, do którego świata chcielibyście się wybrać? 🧐 Bardzo udana kontynuacja, humoru nie zabrakło, świetna obsługa w postaci putto, najbardziej mi się spodobała. 😂 Piękne, magiczne miejsca, dobrze opisane. Pomimo zachowania Beletha, jestem zdecydowanie jego team. 😈 Czy jest ktoś, kto woli Piotrka? Podziwiam autorkę, za wyobraźnię. Już wiem, że ta seria będzie jedną z moich ulubionych. 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2020 o godz 10:53 przez: madi
Dobra kontynuacja 1 tomu. Fajnie opisane niebo. Do takiego nieba to ja mogę iść:) Wiktoria wyciągnęła wnioski z zamieszania, w którego centrum, wcale nie przypadkiem, znalazła się w poprzedniej książce... Jest teraz dojrzalsza i ostrożniejsza, no ale przy tylu nieprzewidzianych przeciwnościach... aby się bronić musi broić. Beleth wciąż czaruje a Piotr rozczarowuje... Gdzie ten facet ma cojones?! No taki bezpłciowy autorce wyszedł... Nie daje mu szans przy Belethie. A szkoda, bo o ile przyjemniej czytałoby się książkę, gdzie dwóch przystojnych, inteligentnych, czarujących, dowcipnych mężczyzn flirtuje z piękną, delikatną, inteligentną i zabawną kobietą. Jaka to byłaby rywalizacja! Z pewnością czytelniczki podzieliłyby swoje zauroczenie miedzy takich dwóch facetów z cojones:) Dlatego odjęta jedna gwiazdka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Miszczuk Katarzyna Berenika

Gniewa Miszczuk Katarzyna Berenika
4.8/5
28,57 zł
44,99 zł
Szeptucha Miszczuk Katarzyna Berenika
4.6/5
19,90 zł
27,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czerwona ziemia Meller Marcin
4.7/5
22,99 zł
45,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
4.6/5
36,15 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Włosi Hooper John
4.8/5
34,50 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukochane dziecko Hausmann Romy
4.6/5
34,47 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
11,12 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4.5/5
33,16 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
4.0/5
33,87 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.6/5
21,59 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uśpiona Sinicka Alicja
4.6/5
36,84 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.9/5
58,96 zł
79,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984 Orwell George
4.8/5
26,10 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.5/5
28,83 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Też tak mam Kostyszyn Magdalena
4.5/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Boginie Michaelides Alex
4.4/5
31,36 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zero Elsberg Marc
5/5
33,94 zł
46,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego