Ironia losu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Marzena wierzy, że wciąż jeszcze ma kontrolę nad swoim sielankowym, od dawna poukładanym życiem. Mąż to jedno, kochanek to zupełnie inna bajka – tak sobie przynajmniej wmawia. Jednak uwikłana w romans z młodszym mężczyzną, który zajmuje coraz więcej miejsca w jej życiu, dzień po dniu traci dobre relacje z najbliższymi, kłamie, kręci, plączę się... Mąż długo niczego nie podejrzewa, kochanek robi się z kolei coraz bardziej nachalny, wręcz toksyczny. Twierdzi, że się w Marzenie zakochał, ale czy to na pewno jest miłość?

Zakazany związek nabiera tempa, wciąga bohaterów w wir wydarzeń, nierozerwalnie splatając ich losy. Szarpanina emocjonalna Jacka i Marzeny przypomina szaloną jazdę górską kolejką, w tle Hubert – mąż, który coraz mniej wie o własnej ukochanej. Podgryzana wyrzutami sumienia wiarołomna żona codziennie obiecuje sobie, że niebawem to wszystko zakończy, ale z każdym dzwonkiem telefonu myśli tylko o dłoniach kochanka na swojej nagiej skórze. Jednak wraz ze słodko-gorzkim romansem pojawiają się dramatyczne wydarzenia, których bohaterka nie mogła przewidzieć. Łańcuszek zdarzeń doprowadza do nieodwracalnej tragedii, a życie kolejny raz pokazuje, że nie da się ranić innych bez żadnych konsekwencji…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ironia losu
Autor: Misiołek Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-22
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 131 x 203 x 40
Indeks: 20871871
 
średnia 4,8
5
28
4
3
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
5/5
29-06-2017 o godz 10:10 przez: Caryca Irmina
Bohaterka "Ironii losu" Marzena to kobieta która nieźle sobie nagrabiła, ale dalej brnie w kłamstwo i zdradę. To jedna z tych osób, którym się wydaje że mogą wszystko, bo są ponad innymi. Okazało się jednak, że nie... I Marzena poniosła konsekwencje jakich nie przewidziałaby pewnie nawet w najgorszych snach. Katarzyna Misiołek opisała historię małżeńskiej zdrady w którą "zamotała" również innych, pobocznych bohaterów, plącząc ich życiowe ścieżki i zrobiła to bardzo przekonująco! Książka świetnie napisana i godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-06-2017 o godz 10:44 przez: Czerwona Jarzębina
"Ironia losu" to opowieść o naszych złych wyborach i o krzywdzie jaką robimy sobie wzajemnie, będąc ze sobą blisko. Bardzo dobrze napisana i bardzo dobrze ukazująca całą prawdę o niektórych małżeństwach.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-06-2017 o godz 13:14 przez: Kukułka
Marzena to chyba jedna z najbardziej irytujących bohaterek o których ostatnio czytałam a jednak nie potrafiłam się oderwać od tej książki! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-04-2017 o godz 13:27 przez: Kamila Idziaszek
"Ironia losu" to powieść polskiej autorki - Katarzyny Misiołek, o której słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Postanowiłam, że chyba najwyższy czas, aby nadrobić te zaległości i sięgnąć po najnowszą książkę pani Kasi. Czy autorka zachęciła mnie do siebie na tyle, że sięgnę po kolejne jej utwory? Muszę przyznać, że gdy tylko "Ironia losu" znalazła się w moich rękach, pojawiło się również bardzo pozytywne nastawienie i przeczucie, że historia głównej bohaterki niesamowicie mocno mnie pochłonie. Nie wiem skąd wzięły się tak silne emocje wobec autorki, której twórczości jeszcze nie zasmakowałam, ale odebrałam to jako dobry znak i czym prędzej zabrałam się za czytanie. Czy mój entuzjazm względem tego tytułu utrzymał się po jego lekturze? Zapraszam was do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie. Marzena do pewnego momentu prowadziła wprost sielankowe życie, którego mogła jej zazdrościć niejedna koleżanka. Dobra praca, kochający mąż i oddane grono przyjaciół to dla niej codzienność. Co więc skłoniło kobietę do zburzenia tej harmonii i wplątania się w relację z kochankiem? Czy wręcz doskonałe życie zaczęło ją nudzić? Marzena zaczyna więcej kłamać, aby ukryć powiązania z Jackiem, który staje się coraz bardziej nachalny i pragnie być jedynym mężczyzną w jej życiu. Bohaterka, chociaż wie, że musi zakończyć romans, nie potrafi tego zrobić. Jej mąż pomimo wyraźnych sygnałów wierzy, że Marzena przez cały czas jest mu wierna. Do czego doprowadzą ciągłe oszustwa głównej postaci? Czy kobieta poniesie konsekwencje za swoje czyny? Fabuła pomimo tego, że nie jest jakoś specjalnie oryginalna, a większość wydarzeń jesteśmy w stanie przewidzieć, wciąga nas od pierwszych stron i nie pozwala ani na moment oderwać się od lektury. Trzeba przyznać, że w książce naprawdę bardzo dużo się dzieje i nie ma mowy o chwilach monotonii czy nudy. Losy głównej bohaterki nie są kolejną wyidealizowaną historią, zakończoną happy end'em. To opowieść o życiu gdzie nie wszystko kończy się dobrze, a każdy kolejny dzień może przynieść jeszcze więcej problemów i dylematów. Czytając "Ironię losu" byłam w stanie wyobrazić sobie, że coś takiego mogło wydarzyć się naprawdę, a gdzieś w innym mieście żyje kobieta podobna do Marzeny, która również zmaga się z wieloma kłopotami i z trudem je pokonuje. Bohaterowie są dobrze wykreowani i niewątpliwie nadają tej historii niepowtarzalności. Marzena jest postacią, co do której mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony fakt, iż posiada zarówno wiele zalet jak i wad, sprawia, że staje się ona niezwykle realistyczną osobowością. Z drugiej natomiast swoim zachowaniem potrafi ona wytrącić czytelnika z równowagi. Momentami kompletnie nie rozumiałam jej postępowania i miałam ochotę porządnie nią potrząsnąć. Byłam zła, że Marzena, mając świetne życie, wplątała się w beznadziejny romans, który zagrażał jej małżeństwu i dotychczasowej sielance. Wiem, że ze strony autorki był to zapewne celowy zabieg, aby wzbudzić w czytelniku jak najwięcej emocji i rzeczywiście trzeba przyznać, że udało się to pani Kasi wręcz doskonale. Wydaje mi się, że podczas czytania "Ironii losu" przechodziłam przez wszystkie możliwe stany emocjonalne - od radości, przez złość, aż po smutek. Jest to na pewno ogromny plus tej powieści i duże urozmaicenie. Powieść napisana jest lekkim językiem, co sprawia, że czyta się ją szybko i przyjemnie. Autorka posiada styl, który ułatwia poznawanie całej historii i pozwala czerpać z czytania jeszcze więcej radości. Przyznam szczerze, że nawet nie wiem kiedy z pierwszej strony, przeszłam na ostatnią. Po prostu przewracałam z niecierpliwością kolejne kartki, a po chwili zorientowałam się, że historia Marzeny dobiega końca. Nie spodziewałam się, że sposób w jaki Katarzyna Misiołek opisuje wszystkie wydarzenia, aż tak bardzo przypadnie mi do gustu, ale teraz jestem już pewna, że wkrótce sięgnę po jej kolejne tytuły. Pisałam wcześniej, że losy Marzeny były dosyć przewidywalne, jednak warto jeszcze wspomnieć o zakończeniu książki, które okazało się zupełnie sprzeczne z tym stwierdzeniem. To co stało się na ostatnich kartach tej powieści kompletnie mnie zaskoczyło i zdezorientowało. Nie spodziewałam się takiego finiszu i jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę nie mogłam się do końca pozbierać. Finalne rozdziały to po prostu emocjonalna bomba, która wybucha wraz z przeczytaniem ostatniego wyrazu. Podsumowując - "Ironia losu" to powieść, która rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron. Czytanie jej przyniosło mi tyle radości, że z pewnością jeszcze długo będę wspominać tę lekturę. To powieść idealna na oderwanie od problemów i obowiązków, a także odpoczynek po długim i ciężkim dniu. Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejne historie napisane przez panią Kasię i mam nadzieję, że skradną one moje serce tak samo jak "Ironia losu". Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom literatury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2017 o godz 14:35 przez: Anonim
Całość na moim blogu: http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/46-ironia-losu-katarzyna-misoek-recenzja.html To już moje trzecie spotkanie z twórczością Katarzyny Misiołek. Pani Kasia z każdą kolejną swoją książką udowadnia czytelnikom, że nie boi się poruszać tematów trudnych i kontrowersyjnych w swoich powieściach. Kiedy na rynek wkroczyła Ironia losu nie mogłam się doczekać, kiedy zasiądą i poznam treść tej książki. Byłam przekonana, iż po raz kolejny historia bardzo mocno mnie pochłonie, podobnie jak poprzednie, i tak się też stało. Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią mojej recenzji. *** Historia już od pierwszych stron zaprasza czytelnika do świata Marzeny – głównej bohaterki i jej o osiem lat młodszego kochanka Jacka. Kobieta ma naprawdę dobre życie, które mogłaby jej pozazdrościć niejedna kobieta. Piękny dom, dobra praca w korporacji i kochający mąż – Hubert. W związku z tym wydawać się powinno, iż Marzenie do szczęścia niczego nie brakuje, ale... dlaczego więc ma kochanka? Mąż oczywiście o niczym nie ma pojęcia. Jest lekarzem i długie godziny spędza na szpitalnych dyżurach. Wówczas Marzena może bezpiecznie spotkać się z Jackiem – nieziemsko przystojnym blondynem, jednocześnie nie bojąc się, że prawda wyjdzie na jaw, i że zostaną nakryci. Jednak jak to w życiu bywa, nie zawsze jest kolorowo... Kochanek z każdym kolejnym potajemnym spotkaniem z Marzeną staje się coraz bardziej nieustępliwy, natarczywy i nachalny. Pragnie zajmować w jej ustabilizowanym i zrównoważonym życiu coraz więcej miejsca. Kobieta nie wie co ma robić. Każde kłamstwo ciągnie za sobą kolejne. Marzenia miota się i czuje się zagubiona. Z jednej strony chce opuścić swojego kochanka i zakończyć definitywnie ten namiętny i toksyczny związek, lecz z drugiej zaś strony odczuwa potrzebę bliskości, która nie pozwala jej tak po prostu odejść, i której nie odnajduje w ramionach Huberta. Kobieta cały czas ma nadzieje, że nad wszystkim panuję, i że nad wszystkim ma kontrolę... Mąż niczego się nie domyśla, tylko jej siostra – Marta, zaczyna coś podejrzewać. Marzena mimo wszystko, nie przyjmuje do wiadomości ostrzeżeń swojej siostry, i dalej brnie w ten romans... Jednak z czasem cała ta sytuacja, w której znajduje się Marzena, a także wszystkie kłamstwa zaczynają stopniowo przytłaczać główną bohaterkę. Doprowadzają, iż w kobiecie odzywa się głos sumienia, który jest nieustępliwy i tak łatwo nie daje się zagłuszyć. Marzena czuje się przytłoczona, zdruzgotana i zagubiona we własnych uczuciach. Czy nadal coś czuje do swojego męża? Dlaczego nie potrafi definitywnie zakończyć romansu? Czy kobieta poniesie konsekwencję za swoje poczynania? Do czego doprowadzą nieustanne oszustwa głównej bohaterki? Dlaczego Marzena ryzykuje utratę wszystkiego co posiada? Jeżeli pragniecie poznać odpowiedzi na te i inne pytania, to koniecznie sięgnijcie po Ironie losu Katarzyny Misołek! Fabuła wciąga od pierwszy stron. Musze przyznać, iż z mojego punktu widzenia wydarzenia, które miały miejsce w książce nie były przewidywalne. Nie spodziewałam się, że niektóry sprawy potoczą się w taki sposób, jak to miało miejsce. Także duży plus dla Autorki, za miłe zaskoczenie. W książce oczywiście bardzo dużo się dzieje. Cała fabuła nie skupia się tylko i wyłącznie na zdradzie, aczkolwiek jest to temat nadrzędny, który wiedzie kluczowe miejsce w Ironii losu. Muszę przyznać, iż z zapartym tchem śledziłam rozwój całej historii. Cieszę się również niezmiernie, iż losy głównej bohaterki, nie zostały wykreowane i wyidealizowane, a także zakończone happy endem. Właśnie! Happy endu tu nie znajdziecie! Kolejny plus! Ostatni strony wywołują, szok, niedowierzanie, wciśnięcie w fotel. Nie spodziewałam się, że książka się zakończy w taki sposób. Zakończenie oczywiście, jest otwarte pozostawiające czytelnika z nutą niewiedzy, do indywidualnego zinterpretowania, pobudzające do refleksji. (...) Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2017 o godz 13:29 przez: Monika Niedźwiedź
Dlaczego ludzie zdradzają? Potrzebują poczuć dreszczyk emocji, który urozmaici ich zwyczajne życie, będzie odskocznią od codzienności? Może zdradzają z nudów? Może dopadł ich kryzys wieku średniego, a wplątując się w romans pragną przekonać samych siebie, że nadal są atrakcyjni dla innych i wzbudzają pożądanie? Czy chodzi tylko o seks z kimś nowym, czy może w grę wchodzi miłość? „To tylko romans, odrobina zabawy. Oboje się na to zgodziliśmy, pamiętasz? Miało być lekko, miło i przyjemnie. Zero emocjonalnego zaangażowania, zero przepychanek, pretensji, gorzkich żalów”. Katarzyna Misiołek w swojej najnowszej powieści podejmuje temat wywołujący wiele emocji. Marzena, główna bohaterka powieści „Ironia losu”, wiedzie ustabilizowane życie u boku starszego o kilka lat męża Huberta. Mieszkają w małym mieście w pięknym domu z ogródkiem w spokojnej, zamożnej okolicy. Wydawać by się mogło, że niczego więcej nie potrzeba jej do szczęścia. Jednak Marzena skrywa pewien sekret. Od pewnego czasu spotyka się z młodszym od siebie Jackiem, przystojnym i pewnym siebie blondynem, który potrafi rozpalić w niej namiętność, jakiej nie doświadcza w małżeńskim łożu. „Jestem złym człowiekiem. Egoistyczną, próżną, znudzoną paniusią, której zachciało się posmakować cudzołóstwa. Pustą, bezmyślną idiotką, która w końcu zapłaci za każdą chwilę zakazanej zabawy…” Marzena bardzo długo łudzi się, że ma nad wszystkim kontrolę. Mąż wydaje się niczego nie podejrzewać. Tylko jej siostra Marta zaczyna się czegoś domyślać. Marzena pozostaje jednak głucha na jej ostrzeżenia i prośby o zakończenie romansu. Wkrótce Jacek zaczyna się robić bardziej nachalny w stosunku do Marzeny, nawet wyznaje jej miłość. Cała ta sytuacja oraz wszystkie kłamstwa i krętactwa zaczynają przytłaczać naszą bohaterkę. Wpływają negatywnie na jej relacje z mężem, siostrą, przyjaciółkami, a nawet kochankiem. Wzbudzają wyrzuty sumienia, których nie potrafi już tak łatwo zagłuszyć. Czuje się zagubiona we własnych uczuciach. Czy nadal kocha męża? Dlaczego nie potrafi zakończyć romansu? Dlaczego ryzykuje utratę wszystkiego? „Ostatnimi czasy jesteś jakaś pazerna. […] Chwytasz życie garściami, jakbyś nagle znacznie intensywniej chciała przeżyć każdą chwilę, jakbyś zachłystywała się każdym doświadczeniem, szukała mocniejszych wrażeń, goniła za czymś nowym, innym, nieosiągalnym.” Ironia losu nie jest lekką powieścią z happy endem. Sięgając po nią możecie spodziewać się do bólu realistycznej, pełnej goryczy i smutku opowieści o sprzeniewierzeniu się zasadom moralnym, pogoni za ulotnym szczęściem oraz cenie, jaką należy zapłacić za popełnione grzechy. Pani Katarzyna bardzo realistycznie odmalowała postać oraz emocje targające Marzeną. Odczuwamy jej zagubienie i rozdarcie. Zabrnęła za daleko, by wyjść z tej sytuacji bez szwanku. Nie pochwalam zdrady, lecz mimo tego nie mogę jednoznacznie potępić Marzeny. Choć wiem, że sama sobie na to zasłużyła, współczuję jej i jest mi jej żal. Do końca życia będzie żyła ze świadomością, że jej romans wpłynął na wiele osób i poniekąd przyczynił się do tragicznych wydarzeń. Dodatkowym atutem powieści są wpisy z internetowego forum, publikowane tam zarówno przez zdradzonych, jak i zdradzających. Dzięki nim poznajemy historie romansów innych osób. Niektóre emanują bólem i cierpieniem, inne złością, wręcz nienawiścią, czy pragnieniem zemsty. Każdy z nich zawiera w sobie szeroką paletę emocji. Każdy ukazuje zdradę z innego punktu widzenia. Pani Katarzyna zaserwowała swoim czytelnikom przejmującą i niepokojąco prawdziwą opowieść, która sprawi, że wnikliwiej przyjrzymy się naszemu otoczeniu. Uwierzcie mi, że warto po nią sięgnąć. Dla niektórych może być przestrogą, dla innych ostrzeżeniem. Z pewnością dla wielu osób stanie się pouczającą lekturą. Recenzja znajduje się na blogu Lustro Rzeczywistości http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2017/04/ironia-losu-katarzyna-misioek-okiem.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-04-2017 o godz 18:36 przez: iza
Często nie potrafimy docenić tego co mamy, dopiero gdy to stracimy, wówczas otwierają nam się oczy. Wybaczalna jest strata, na którą nie mieliśmy wpływu, ale jeżeli sami jesteśmy winni utraty czegoś dobrego? Czy cena za chwile szaleństwa może być za wysoka? Marzena ma kochającego męża, ale ma też kochanka, który daje jej odrobinę rozkoszy w łóżku. Kochanek jednak z czasem chce czegoś więcej niż tylko seksu, natomiast Marzena nie planuje zostawiać męża, ale ma w planach zakończenie romansu...jednak ciągle to odwleka. Kobieta coraz bardziej robi się nerwowa, zamyślona i odczuwa wyrzuty sumienia. Marzena odwiedza także forum dla osób zdradzonych... i tam dowiaduje się o ludziach, którzy zostali skrzywdzeni przez partnerów, którzy ich zdradzili. Czy Marzena zerwie kontakty z kochankiem? A może mąż ją przyłapie na zdradzie? A może...rozwiązań może być wiele...ale czy są one dobre? Katarzyna Misiołek w swojej powieści skupiła się na tematyce bardzo rażącej, ale na czasie. Zdrady...obecnie jest to już chyba plaga. W każdym związku prędzej czy później zapanuje nuda, zmęczenie, nie jedna osoba marzy o chwili zapomnienia...Jednak czy warto ryzykować utratę bliskiej osoby, rozpad małżeństwa, rodziny, zniszczenie komuś życia, dla kilku chwil rozkoszy? Mam wrażenie, że autorka starała się odpowiedzieć na to pytania. I mamy chyba podobny pogląd na pewne sprawy, albo dobrze obserwujemy otoczenie. Literatka nie skupiła się na początkowej fazie romansu, na tym co "dobre". Pisarka przeszła do rzeczy i skumulowała ostatnią fazę niewierności, czyli jej skutki. Powieść w dużej mierze jest przestrogą, ostrzeżeniem, otwarciem oczu na pewne istotne i ważne aspekty zdrad, romansów. Bohaterowie... polubiłam ich, nawet Marzenę, która jest tu czarną owcą. Zaskakującą postacią jest Aldona, matka, która nie radzi sobie z macierzyństwem, akurat tej postaci nie polubiłam. Patrycja - losy tej bohaterki są zaskakujące, a zakończenie wręcz szokujące. Ogólnie powieść zaopatrzona jest w wielu bohaterów i wiele interesujących, czasem dramatycznych wątków. Czasem można mieć wrażenie, że autorka skacze wątkami, ale w moim odczuciu jest to pokazanie, że zdrada i sprawy z nią związane to jedno, ale trzeba też widzieć co się dzieje w otoczeniu. Powieść czytało mi się bardzo dobrze i szybko, choć tematyka nie jest lekka a losy bohaterów trudne. Literatka stworzyła powieść, która jest pełna realizmu, nie ma w niej naciągania faktów, ubarwiania. Pisarka nie stworzyła cukierkowej historii, ale opowieść o kobiecie, która nie potrafiła docenić tego co miała, która nie potrafiła wybrać, która...może stać się przestrogą dla innych. Może, ale nie musi. Misiołek napisała historię o ludziach i ich problemach. Dzięki powieści zaglądamy do życia bohaterów przez dziurkę od klucza. Minusy fabuły - autorka za słabo wykreowała sytuację Marzeny i jej męża. On niby czuje, że żona go zdradza, niby nie. Zachowanie Huberta po wyznaniu prawdy przez Marzenę jakieś nie do końca naturalne. Relacje Marzeny z kochankiem, takie mało emocjonalne. I najważniejsze...w trakcie czytania nie odczułam żadnych emocji. Miałam fakty, ale nie odczuwałam napięcia, lęku o bohaterkę. Czasem tylko irytacja na Marzenę dawała o sobie znać. Pomimo wszystko jestem zachwycona stylem autorki. Literatka pisze otwarcie, prosto, hipnotyzując czytelnika. "Ironia losu" to powieść nie tylko dla kobiet, ale i dla mężczyzn, którzy czasem odczuwają potrzebę szaleństwa. Książki nie polecam młodym czytelnikom nie ich bajka, nie ich czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2017 o godz 11:49 przez: Przeczytanki
"Czy zawsze musimy pragnąć tego przeklętego jabłka, które dojrzewało na jabłoni pokusy?! Czy nigdy nie możemy się zadowolić tym, co w danym momencie dał nam los?" Marzena pracuje w korporacji, mieszka w niewielkim mieście i jej życie jest do bólu przewidywalne. Mąż pediatra ma często dwudziestoczterogodzinne dyżury w szpitalu, więc kobieta czuje się zaniedbywana. W małżeństwie brakuje dawnej iskry i namiętności. To Marzena odnajduje w ramionach młodszego kochanka... Uwikłana w romans kobieta codziennie czyta wpisy na forum o zdradach, gdzie wypowiadają się ci zdradzani i zdradzający. W ich postach przebija rozpacz i niemoc, jednak Marzena wciąż nie dostrzega, że sama również sięga dna. Bohaterowie internetowego forum opisują, jak dowiedzieli się o zdradzających małżonkach i jak sami poddali się ekscytacji z romansu. Żadna z ich historii nie napawa optymizmem ani nadzieją... "Moja żona jeszcze niedawno twierdziła, że jestem facetem jej życia. Ale to było zanim poznała mojego szefa... Sam ich sobie przedstawiłem, to dopiero ironia losu, co?" Katarzyna Misiołek w "Ironii losu" powróciła do trudnych relacji w związku, które poruszyła w "Niekochanej". Tym razem to jednak główna bohaterka jest tą, która miesza w małżeństwie najbardziej i w ślepym dążeniu do zaspokojenia przyjemności, poddając się chuci rujnuje niejedno życie. Nie polubicie Marzeny. Możecie ją częściowo rozumieć, jak ja, jednak nie wzbudzi Waszej sympatii. Autorka niesamowicie realnie, choć gorzko, ukazała współczesne społeczeństwo. Bez lukru, kwiatków i serduszek. Z kłamstwami, niechcianymi ciążami, zdradami i moralnością niską jak pensje. "[...] ja wyobraziłam sobie, że wie. O mojej drugiej, kurewskiej naturze, Jacku pieprzącym mnie w naszym małżeńskim łóżku i wszystkich tych potajemnych, pełnych rozbuchanego seksu schadzkach, kiedy oddaję się innemu mężczyźnie, chociaż jestem przecież jego żoną." Co popycha Marzenę w ramiona innego faceta, kiedy u boku ma cudownego, kochającego, uczciwego i dobrego męża? Dlaczego ludzie się zdradzają? Autorka w swojej książce, na przykładzie głównej bohaterki, jej znajomych a także wpisów z forum, analizuje to zjawisko obnażając kierujące zdradzającymi pobudki. Czy "ta druga" zawsze jest młodsza i ładniejsza? Czy odbijając komuś męża można potem liczyć na jego wierność? O czym myślą ludzie, kiedy wpadają w ramiona cudzych żon i mężów? Gdyby Katarzyna Misiołek nie była pisarką, z pewnością zostałaby psychoanalitykiem. Jej spostrzegawczość, wyciąganie najbardziej ukrytych "brudów" spod łóżka to ogromny talent! I chociaż w "Ironii losu" przeważają zdecydowanie pesymistyczne wątki, nie uznaję tego za wadę a za ogromną zaletę powieści. W czasach kiedy jesteśmy z każdej strony atakowani idealnymi obrazkami życia rodzinnego, idealnej sylwetki, idealnej kobiety, idealnej pracy i wszystkiego idealnego i perfekcyjnego, ta książka obdziera rzeczywistość z makijażu i chirurgicznych poprawek. To powieść o grzechach, które wielu popełnia a jeszcze więcej o nich myśli. "Chciałam się tylko położyć i umrzeć. Ale przecież śmierć zabiera zazwyczaj tych, którzy jej nie wypatrują." Nie potrafię Wam napisać, jak wielkie emocje poruszyła we mnie "Ironia losu". Odebrałam ją ogromnie osobiście i uwierzcie, że to było ciężkie doświadczenie. Tym bardziej jestem wdzięczna Kasi, że potrafi poruszać tak ważkie tematy a swoich bohaterów nie głaszcze po głowach tylko solidnie przeciąga po bruku...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2017 o godz 22:32 przez: KobieceRecenzje365
Ze wstydem muszę przyznać, że twórczość Katarzyny Misiołek do tej pory była mi obca. „Ironia losu” wpadła w moje ręce zupełnie przez przypadek, gdyż to nie ja miałam ją recenzować, a koleżanka z bloga. Jednak nie żałuję, że to ja miałam przyjemność przeczytać jej książkę, gdyż historia Marzeny bardzo szybko mnie zaciekawiła i z ręką na sercu mogę Wam już napisać, że to powieść godna uwagi. Zapraszam na recenzję. „Marzena wierzy, że wciąż jeszcze ma kontrolę nad swoim sielankowym, od dawna poukładanym życiem. Mąż to jedno, kochanek to zupełnie inna bajka – tak sobie przynajmniej wmawia. Jednak uwikłana w romans z młodszym Jackiem, który zajmuje coraz więcej miejsca w jej życiu, dzień po dniu traci dobre relacje z najbliższymi, kłamie, kręci... Mąż bardzo długo niczego nie podejrzewa. Kochanek robi się nachalny, wręcz toksyczny. Twierdzi, że jest w Marzenie zakochany, ale czy to na pewno miłość?” Katarzyna Misiołek to z wykształcenia filolog polski. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. Po powrocie do kraju nawiązała współpracę z kilkoma wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, turystyką i medycyną niekonwencjonalną. Uwielbia kino i literaturę grozy. Katarzyna Misiołek napisała niebanalną powieść o prawdziwym życiu, momentami do bólu prawdziwą. Poruszyła w niej także dość kontrowersyjny temat, jakim jest zdrada w małżeństwie. Temat kontrowersyjny, ale bardzo na czasie, gdyż zdrada w obecnych czasach jest na porządku dziennym. Teraz w związkach bardzo szybko pojawia się nuda i rutyna dnia codziennego. Tak właśnie jest w przypadku Marzeny, której niejedna kobieta mogłaby pozazdrościć męża i ustabilizowanego życia. Jednak Marzenie życie zaczyna wydawać się nudne i czegoś brakuje jej w małżeństwie, w konsekwencji tego wdaje się w romans z młodszym od siebie mężczyzną. Kobieta próbuje ciągnąć dwie sroki za ogon, ale czy mogło się to udać? Czy dla chwili zapomnienia warto niszczyć swoje dotychczasowe życie? Tego wszystkiego musicie dowiedzieć się sami. Powieść ta jest bardzo ciekawa i niesamowicie wciąga już od samego początku. Autorka w niewyszukany sposób potrafi zaciekawić czytelnika, jej styl jest lekki, dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko, mimo tego, że porusza naprawdę trudne tematy. Nie każdy autor w tak lekki sposób potrafi pisać o życiu i o sprawach, które niejednokrotnie są trudne i bolesne. Poza tym nic na siłę nie jest ubarwione, to naprawdę bardzo realistyczna historia w szaro – czarnych barwach. Marzena to taka bohaterka, względem której miałam mieszane uczucia i nie mogłam zrozumieć jej postępowania. Na pewno to kobieta, która pogubiła się w życiu i dokonała nieodpowiednich wyborów. Myślę, że ta powieść to taka przestroga... czasami warto zastanowić się kilka razy nad krokiem, który może zniszczyć wszystko... Czy Marzena się opamięta? „Ironia losu” nie jest cukierkową powieścią o miłości, to gorzka opowieść o zdradzie i jej konsekwencjach. Na pewno jest to powieść, która daje do myślenia i poucza. Polecam ją kobietom dojrzałym, które już trochę wiedzą o życiu i będą potrafiły docenić przekaz zawarty w książce. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2017 o godz 20:43 przez: Zacisze Lenki
Biorąc do ręki "Ironię losu" nastawiłam się, że będzie to romans, typowe czytadło dla kobiet, tymczasem autorka bardzo mnie zaskoczyła. Powieść jest interesująca i bardzo realistyczna. Marzena i Hubert to bezdzietne, bogate małżeństwo. Ona, znudzona rutyną życia, nawiązuje romans z mężczyzną młodszym od niej o osiem lat. Marzena i Jacek spotykają się głównie, gdy Hubert, lekarz pediatra, ma dyżur w pracy. Początkowe zafascynowanie kochankiem i jego adoracją oraz niezobowiązującym seksem, z czasem słabnie. "Jacek... Ostatnio coś między nami się zmieniło. Na początku była między nami tylko paląca żądza, jednak od pewnego czasu pożądałam go i nienawidziłam jednocześnie." "Hubert wiele z siebie dawał, Jacek lubił głównie brać. Wydawać by się mogło, że powinnam bardziej docenić mężowskie starania niż egoizm kochanka, było jednak inaczej. Ostatnio stale się kłóciliśmy, ale tego też mi brakowało. Z mężem rozmawialiśmy bez emocji, zupełnie jakbyśmy posługiwali się napisanymi lata wcześniej skryptami. Z Jackiem wszystko było gwałtowne, rozszalałe, kipiące od podekscytowania. Przy kochanku miałam wrażenie, że codziennie skaczę na głęboką wodę. Przy mężu bez wysiłku unosiłam się na jej powierzchni..." "Kim ja jestem? Czego chcę od życia? Kogo tak naprawdę kocham? Najprostsze pytania, na które przez lata świetnie znałam odpowiedź, nagle zrobiły się piekielnie wręcz trudne..." Z biegiem czasu ujawnia się coraz większa porywczość Jacka. Jest on zaborczy, myśli, że Marzena go kocha, tymczasem ona pogrąża się w kolejnych kłamstwach, nie doceniając przystojnego i dobrego męża. Hubert zauważa, że jego żona się zmieniła. "Pazerna... Więc tak mnie postrzegał mąż. Najgorsze było to, że miał przecież rację. Tak, nagle zrobiłam się pazerna, jakbym chciała wydrzeć życiu jeszcze więcej, czerpać z niego garściami, odurzać się zakazanymi emocjami i w napadzie jakiejś autodestrukcji deptać wszystko, co przez długie lata tak troskliwie pielęgnowałam." Zaskoczyła mnie w powieści rola Patrycji - sąsiadki Marzeny i Huberta, a zakończenie powieści zupełnie mną wstrząsnęło i długo nie pozwalało o sobie zapomnieć. Na uwagę zasługuje też wątek wpisów z forum o zdradzie, które czyta Marzena. Autorce udało się stworzyć bardzo wiarygodny wątek. Książkę czyta się bardzo dobrze, trudno oderwać się od lektury, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-05-2017 o godz 14:20 przez: Megan
Marzena wierzy, że nadal ma kontrolę nad swoim życiem. Wszystko wydaje się w nim niemal idealne. Dobry mąż, dobra praca. Czego można chcieć więcej? Jednak Marzena zapragnęła więcej. Jej dużo młodszy kochanek Jacek, zaczął zajmować w jej życiu co raz więcej miejsca, przez co Marzena musiała wymyślać nowe kłamstwa by móc się z nim spotykać. Hubert- mąż bohaterki- przez długi czas niczego nie podejrzewa. Cały czas jest w nią zapatrzony, ale czy faktycznie ją kocha? Zakazany związek nabiera tępa, a intryga sprawia, że losy bohaterów złączają się w nierozerwalną więź. Każdy telefon sprawia, że kobieta myśli tylko i wyłącznie o dłoniach swojego młodego kochanka na swoim nagim ciele... A te myśli, powoli zaczynają oddalać ją od rodziny. Marzena codziennie obiecuje sobie, że skończy tę farsę i codziennie łamie tę obietnicę. Słodko-gorzki romans prowadzi do dramatycznych zdarzeń, których nikt nie mógł przewidzieć. A jaki płynie z nich morał? Nie można ranić innych, bez konsekwencji... Bardzo zgrabnie napisana historia, która zaciekawia, czasem wzrusza i porusza. Tak mogłabym określić nową powieść Katarzyny Misiołek w jednym zdaniu. Nie jest to literatura, do której jestem przyzwyczajona i czuję się laikiem w kwestii wypowiadania się na temat tego typu książek. Jednak czytając tę powieść, przekonałam się, że można napisać historię obyczajową z wątkiem romantycznym i nie zanudzić czytelnika. Pomimo, że sama fabuła jest znajoma i przetworzona na milion sposobów, to "Ironia losu" pokazuje nam, że jednak coś w tym temacie można jeszcze podziałać. Dobrze się bawiłam, czytając tę historię i na pewno sięgnę jeszcze kiedyś po książki pani Katarzyny. Najbardziej z całej historii zaskoczyło mnie zakończenie. Nie spodziewałam się takiego obrotu tej historii. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co mnie tak zaskoczyło, to sięgnijcie koniecznie po tę książkę. Nie mogę też nie wspomnieć o pięknej okładce z kwiatowym motywem i bardzo przyjemnym sposobie narracji. Pomimo, że prowadzona jest ona pierwszoosobowo, to nie zaburza ogólnego odbioru całej historii i razem z bohaterką przeżywamy jej rozterki i wątpliwości. Jednym słowem, gorąco polecam tę pozycję, zwłaszcza na długi, majowy weekend.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2017 o godz 17:37 przez: Agata Tarasiuk
Marzena to szczęśliwa mężatka po czterdziestce, która ma wszystko. Mąż lekarz dużo czasu spędza na dyżurach, a Marzenie widocznie się nudzi, skoro wplątuje się w romans z dużo młodszym od siebie Jackiem. Od tego momentu żyje w dwóch światach. Z jednej strony czuły, kochający mąż Hubert, z drugiej namiętny, trochę szalony i nieprzewidywalny kochanek Jacek. Marzena okłamuje męża, a jednocześnie twierdzi, że bardzo go kocha. Nie potrafi jednak zerwać z Jackiem, mimo iż ten jest coraz bardziej zaborczy i natarczywy. Zaczyna okłamywać również jego. Wplątuje się w sieć intryg i kłamstw coraz bardziej i bardziej. Czy uda się jej z tego wyplątać, zanim mąż o wszystkim się dowie? Czy będzie na tyle odważna i stanowcza, żeby zerwać z kochankiem i uratować swoje małżeństwo? Czy może jednak Marzena dalej będzie brnąć w chory układ i ile ostatecznie ją to będzie kosztować? O tym musicie dowiedzieć się sami. Zdrada - temat rzeka coraz bardziej niestety na czasie. Autorka pokazała nam problem od strony zdradzającej kobiety. Pewnie dlatego główna bohaterka nie dała się lubić już od pierwszych stronic książki. Z każdym kolejnym rozdziałem "dawałam" jej szansę na poprawę, a ona konsekwentnie z niej nie korzystała ;) Chciałam jej wykrzyczeć: Czego ty kobieto jeszcze chcesz? Masz spokojne i szczęśliwe życie, którego niejedna z nas zazdrości Ci całym sercem! Doceń to co masz! Książka Katarzyny Misiołek wciąga i nie pozwala się oderwać do ostatniej strony. A ostatnia strona niesie ze sobą zaskakujące i niespodziewane zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2017 o godz 22:39 przez: werka777
Głównym motywem powieści okazuje się nie miłość, a zdrada. To jej temat, już sam w sobie mocno emocjonujący, staje się naczelnym, wałkowanym elementem fabuły. Nie powiedziałabym, że książka została wyposażona w liczne zwroty akcji, bo autorka postawiła raczej na szczegółowe, etapowe przedstawienie moralnego upadku człowieka. Nie czyni to jednak jej powieści nudną, wręcz przeciwnie. Dotknięta prawdziwością całej sytuacji z zapartym tchem śledziłam rozwój tej historii. A finał? Być może liczyłam na coś innego, ale nie nazwałabym go nieudanym. Okazał przyziemny jak cała powieść, pasujący do całości. Koniec, dzięki któremu niejeden podążający drogą iluzyjnego szczęścia człowiek głębiej zastanowi się nad podejmowanymi decyzjami. Niewierne żony i niewierni mężowie. Nieprzewidywalny los, który lubi sobie zakpić. Niedostrzegane, pomijane szczęście i zdrada, która niczym zakazany owoc kusi najmocniej – najbardziej wtedy, kiedy udaje się kosztować go pozostając niezauważonym. Książka dla dojrzałych kobiet, historia, która wwierca się w umysł niosąc ze sobą łatwy do wychwycenia przekaz. Mocno gorzka powieść o zagłuszanych wyrzutach sumienia, o chwilowych przyjemnościach, które chociaż bywają apetyczne, nie warte są ryzyka. Mądra, pouczająca, realna. Historia jakby nakreślona przez samo życie. Polecam sympatykom wartej uwagi literatury obyczajowej. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/03/ironia-losu-katarzyna-misioek-kamstwo.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2017 o godz 18:49 przez: Turkawka
Po najnowszą powieść tej autorki sięgnęłam za namową koleżanki z pracy i muszę powiedzieć że był to strzał w dziesiątkę! "Ironia losu" to opowieść o kobiecie, która ma wszystko, ale chciałaby mieć jeszcze więcej. Bo tak. Bo jest nienasycona, zachłanna, odrobinkę znudzona i spragniona adrenaliny. Bo tak ciężko się oprzeć przystojnemu, młodszemu blondynowi. A mąż sporo pracuje i nie ma już dla niej tyle czasu, co kiedyś... Marzena, główna bohaterka powieści, jest typem człowieka, którego nigdy nie lubiłam - kimś, kto myśli, że wszystko ujdzie mu na sucho. Ale nie uszło, a jej decyzje spowodowały tragedię, której nie da się już odwrócić. Romans to nie tylko beztroska zabawa i namiętne pocałunki w zaparkowanym na obrzeżach miasta samochodzie kochanka. To odpowiedzialność za cudze życia i cudze losy i trudne, zagmatwane emocje. Mnóstwo emocji. Podoba mi się to, że Katarzyna Misiołek nikogo nie ocenia, nie moralizuje. Ona tylko pokazuje, co może się stać, jeśli posuniemy się za daleko! Świetna, mocna książka z zaskakującym i zupełnie niespodziewanym finałem. Właśnie to zakończenie uważam za najmocniejszą stronę tej książki - w życiu bym się nie spodziewała, że stanie się coś takiego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2017 o godz 08:26 przez: Dominika Wilczyńska
Bardzo dobrze napisana książka o naszej pogoni za zakazanymi przyjemnościami. Marzena, bohaterka "Ironii losu", niby jest szczęśliwa, ale brakuje jej dreszczyku emocji. Dlatego wdaje się w romans, zupełnie nie myśląc o konsekwencjach. Owszem, miewa wyrzuty sumienia, zwłaszcza w chwilach, kiedy przykładowo zabawia się z kochankiem we własnym małżeńskim łóżku, a jednak coś nadal pcha ją w ramiona młodszego, zaborczego Jacka. Wielu jej bliskich domyśla się, że coś jest nie tak i chce z nią porozmawiać, ale ona nie słucha nikogo. Wpadła w spiralę tak silnych emocji, że zupełnie wyłączyła racjonalne myślenie. Spotyka się z Jackiem w miejscach publicznych, ryzykując, że ktoś ich przyłapie. Odbiera jego telefony podczas gdy mąż kręci się pod drzwiami. Kompletnie oszalała, jakby nagle straciła panowanie nad sobą i swoim życiem. Szkoda tylko że ja jej lekkomyślność zapłaciły inne, postronne osoby... Książkę w każdym razie polecam! Nie wiem czy była pisana ku przestrodze, ale naprawdę wstrząsa. Zwłaszcza końcówka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2017 o godz 08:11 przez: Kotka Marcysia
Autorka usiłuje odpowiedzieć na pytanie dlaczego zdradzamy? Przypadkowe skoki w bok na służbowych wyjazdach, namiętne romanse, długie zawikłane historie miłosnych trójkątów, rozstania i powroty, emocje, bójki, wyzwiska - sprawiamy sobie wzajemnie tyle bólu, tak bardzo się ranimy... "Ironia losu" to książka bardzo życiowa, prawdziwa. Bohaterowie są uwikłani w sytuacje które dodają życiu smaczku, ale również je niszczą. Marzena, kobieta która zdradza męża - lekarza z młodszym kochankiem jest kimś szczególnie irytującym. Egoistyczna, próżna, miota się pomiędzy domowym ciepełkiem, a szaleństwem w ramionach kochanka. Ale pomiędzy nimi są ludzie, którzy zaczynają cierpieć przez to, co robi Marzena. Ludzie którzy płacą wysoką cenę za to, że główna bohaterka władowała się w romans. Książkę polecam bo warto przeczytać. Bo to lektura o otaczającym nas świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2017 o godz 13:04 przez: Joanna
Bez cukru...tak powinnam opisać książkę.Historia bardzo życiowa.Fabuła niesamowicie wciąga i daje nam sporo do myślenia.Zakończenie zaskakuje. Czytając 'Ironie losu'' wiele razy buzowały we mnie rożne emocję już dawno nie czytałam książki która by sprawiła,że byłam zła na główną bohaterkę,płakałam,śmiałam się ,odkładałam by poddać się refleksji . Po tej lekturze i tych wszystkich emocjach od razu zamówiłam inną powieść autorki.Książki pisane przez Panią Kasię jak już zauważyłam pisane są na jakość ,a nie na ilość...Nie spotkałam jeszcze autorki która by w tak realistyczny sposób umiała oddać emocje swoich bohaterów jestem w szoku czekam na więcej i więcej książek.... To książka do której na pewno wrócę za jakiś czas .SERDECZNIE POLECAM DLA MNIE TO NAJLEPSZA I NAJBARDZIEJ PRZEJMUJĄCA KSIĄŻKA TEGO ROKU.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2017 o godz 07:23 przez: Natalia
Fabuła "Ironii losu" obraca się głównie wokół zdrady i pewnego trójkąta w którym mamy męża - rogacza, egoistyczną żonę i natarczywego kochanka. Ale ta książka mówi też o naszych lękach, ukrytych pragnieniach, brudnych sekretach i słodkich wspomnieniach z przeszłości. Kipiąca od ludzkich historii i niesamowicie prawdziwa - Katarzyna Misiołek ma zdolność do kreowania bohaterów, którzy są tak realistyczni, jakby żyli naprawdę. Nikt tutaj nie jest po prostu dobry bądź zły i niemal każdy ukrywa jakieś tajemnice. Sylwetka Marzeny kojarzy mi się chyba z postaciami sfrustrowanych i znudzonych żon z serialu "Desperate Housewives - z mieszkankami Wisteria Lane łączy bohaterkę Katarzyny Misiołek dążenie do własnej przyjemności, brak skrupułów i próżność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2017 o godz 19:03 przez: Sylwia Maciejewska
Bohaterka "Ironii losu", 43 letnia Marzena, to kobieta, która myśli głównie o sobie i swoich kaprysach. Kobieta, która sięga po to co niedozwolone nie przejmując się konsekwencjami. Ale życie pokazuje, że nie można przewidzieć wszystkiego. Pisarka stworzyła bohaterkę irytującą i wzbudzającą litość jednocześnie. Nie zgadzamy się z jej wyborami i mamy wręcz ochotę nią potrząsnąć, ale też czujemy coś na kształt współczucia. Bo Marzena zaplątała się tak że sama już nie wie jak z tego wszystkiego wybrnąć. I to właśnie pokazuje nam Katarzyna Misiołek - że czasem sami koszmarnie gmatwamy nasze życia... Książka dobra, zdecydowanie warta polecenia! Dużym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie - odważne, mocne, zupełnie niespodziewane!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
24-02-2018 o godz 12:06 przez: Edyta Maindok
Czuję się trochę oszukana, bo po napisaniu naprawdę dobrych książek (Ostatni dzień roku i Dziewczyna, która przepadła), autorka postanowiła powymiatać z szuflad pierwsze nieudolne próby literackie i wydać je, idąc za ciosem, a tym samym nabijając swoje czytelniczki w butelkę :-/ Bo ta ksiązka to jakieś nieporozumienie - płytkie, niespójne postacie, sztywne, sztuczne dialogi. Każdy z bohaterów w gniewie zachowuje się identycznie, każda baba to wredna plotkara, banał goni banał. Trochę będę się teraz obawiała kupic kolejną powieść tej autorki, bo nie bede juz miała pewności, czy wydaje świeżo napisaną powieść, czy wykopaną z czeluści swych szuflad niezbyt udane dzieło, którego wcześniej nikt nie chciał wydać :-(
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Misiołek Katarzyna

Ironia losu Misiołek Katarzyna
5/5
22,90 zł
31,90 zł
Serce z kamienia Misiołek Katarzyna
4.8/5
24,42 zł
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.8/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyż Pański Herman Leszek
4.6/5
29,68 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
20,76 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolory PRL Jałochowska Ewa
4.6/5
35,64 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W umyśle mordercy Haycock Dean
4.5/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
11,24 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
20,64 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna przyjaźń Phillips Polly
4.1/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Snowflake Nealon Louise
4.0/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajdź mnie Frasier Anne
4.8/5
33,68 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego