Inwazja z Ganimedesa - Dick Philip K., Nelson Ray

Inwazja z Ganimedesa (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 44,91 zł

Cena promocyjna:
44,91 zł
Cena empik.com:
49,90 zł
Oszczędzasz:
4,99 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dick Philip K., Nelson Ray Książki | okładka twarda
44,91 zł
asb nad tabami
Dick Philip K. Książki | okładka twarda
47,49 zł
asb nad tabami
Dick Philip K. Książki | okładka twarda
48,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ziemię podbili przybysze z Ganimedesa, obdarzeni zdolnościami telepatycznymi kosmici, którzy wyglądem przypominają wielkie robaki. Ludzkość bez szczególnego oporu ogłosiła kapitulację i jedynie nieliczne grupy partyzanckie podjęły walkę z okupantem. Doktor Rudolph Balkani, szef Biura Badań Psychodelicznych, odkrył sposób na pokonanie Ganimedejczyków. Stworzył urządzenie zniekształcające rzeczywistość, dzięki któremu ludzie mogą się wyrwać spod ich telepatycznej władzy. Niestety, Balkani jest wiernym sługą najeźdźców i nie zamierza pozwolić na to, żeby wynalazek został użyty przeciwko nim.

„Okupowana Ziemia z powieści Dicka przypomina (...) nowoczesne dystopie, jak seriale »Black Mirror« czy »Opowieść podręcznej«, film »Elizjum« czy powieść »Player One«. (...) Dla czytelników z lat 60. to pewnie była czysta fantazja, dla nas karykatura czasów, w których żyjemy”.
Wojciech Orliński

Tytuł: Inwazja z Ganimedesa
Autor: Dick Philip K., Nelson Ray
Tłumaczenie: Szymański Maciej
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 248
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-28
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 225 x 150
Indeks: 25320473
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
2
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
18-05-2018 o godz 08:36 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Inwazja z Ganimedesa to już moja czwarta przeczytana książka Philipa K. Dicka, a zarazem druga napisana wspólnie z innym autorem. Tym razem Dick wziął na warsztat bardzo popularny w literaturze science fiction motyw inwazji Obcych na naszą planetę. Ziemia została podbita przez przybyszy z Ganimedesa, przypominających wielkie robaki. Posiadają oni telepatyczne zdolności, dzięki którym podporządkowują sobie inne istoty. Ludzkość bez szczególnego oporu ogłosiła kapitulację i jedynie nieliczne grupy partyzanckie podjęły walkę z okupantem. Kluczem do pokonania najeźdźców okazuje się wynalazek doktora Rudolpha Balkaniego, szefa Biura Badań Psychodelicznych, który stworzył urządzenie zniekształcające rzeczywistość. Niestety, Balkani jest wiernym sługą najeźdźców i nie zamierza pozwolić, żeby jego wynalazek został użyty przeciwko przybyszom z Ganimedesa. Najnowsza wydana po polsku książka Dicka, to stosunkowo krótka powieść, licząca nieco ponad dwieście stron. Pierwotnie została wydana w 1967 wraz z Rayem Nelsonem, który miał ponoć poczęstować Dicka LSD. Od tamtej pory Philip dość często zaczął korzystać z używek, co przełożyło się znacząco do powstania wielu znakomitych, ale i chwilami psychodelicznych książek. I nie inaczej jest w przypadku Inwazji z Ganimedesa. W jego wizji, Obcy zupełnie nie przypominają istot, których byśmy się spodziewali - są to duże i inteligentne robaki, które nie potrafią jednak przeżyć bez swoich wasali. Przejmują władzę za pomocą telepatii, ponieważ chcą okupować Ziemi, a nie ją niszczyć. Po krótkich starciach niemalże cała ludzkość się poddała, za wyjątkiem Percy'ego X stojącego na czele partyzantów, którzy nie zamierzają się poddać, co powoduje zaognienie konfliktu. Dużą rolę w tych starciach, jak i w całej fabule, odegrają zdolności telepatyczne, oraz broń potrafiąca zniekształcać rzeczywistość. Dick bardzo umiejętnie i ciekawie wykorzystuje te dwie sprawy do pokazania walki z obcą cywilizacją, która jest zdecydowanie na wyższym poziomie niż ziemska. Jednakże nie znalazłem w tej książce aż tak wielu interesujących przemyśleń jak w przypadku innych przeczytanych przeze mnie powieści Dicka. Nie znaczy, że ich nie ma. Są, ale jest ich mniej i nie są tak wnikliwe, ani trafne w swoich ponadczasowych treściach. Jak przystało na Dicka, w książce znajdziemy wiele ciekawych wynalazków, które są obecne w naszym codziennym życiu, bądź dobrze je znamy z wielu filmów i powieści science-fiction. Wśród tych najbardziej oczywistych można wymienić jonoloty, które można określić jako podniebne taksówki, czy wideofony, przez które możemy rozmawiać i widzieć swojego rozmówcę. Znajdziemy tutaj jednak również inne, bardziej przepowiadające przyszłość wynalazki, a mianowicie hotele, które proszą o opłatę i nie pozwalają klientowi odejść bez uiszczenia należności. Można to w łatwy sposób odnieść do wszelkich mikro- i makro-płatności, z którymi mamy już, niestety, do czynienia na co dzień. Samo zaś wydanie stoi na bardzo wysokim poziomie, podobnie jak pozostałych książek Dicka wydanych w Polsce przez wydawnictwo Rebis. Na samym początku znajdziemy wstęp Wojciecha Orlińskiego, w którym przeczytamy m.in o początkach przygody Philipa z narkotykami i ich konsekwencji. Natomiast okładkę, jak i wnętrze zdobią obrazy Wojciecha Siudmaka - niesamowite oraz dość abstrakcyjne, ale za każdym razem poświęcam długie minuty na ich oglądanie. Idealnie pasują do twórczości Dicka i stanowią piękną ozdobę jego książek. Inwazja z Ganimedesa to całkiem interesująca powieść Dicka, dotycząca inwazji obcej cywilizacji na Ziemię. Jak przystało na Dicka, podchodzi do tematu dość niecodziennie. Nie jest to co prawda najlepsza książka Dicka, ale też trudno nazwać ją złą. Jest po prostu dobra. Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2018 o godz 21:13 Cantata dodał recenzję:
Aż wstyd się przyznać, że jako fanka szeroko pojętej literatury fantastycznej, nie przeczytałam żadnej książki nestora tego gatunku, którym jest Philip K. Dick. Dopiero wydawnictwo Rebis, które zaserwowało mi wspaniałą ucztę dla oczu, jaką jest okładka książki, fascynująca niczym obrazy Salvatora Dali, sprawiło że zapoznałam się z tym autorem. Co prawda nie jest to samodzielne dzieło Dicka, więc ciężko mi oceniać jego wkład, jednak z notki biograficznej autora oraz wpisów w Wikipedii mogę śmiało stwierdzić, że w "Inwazji z Ganimedesa" Philip K. Dick i jego połączenie fantastyki z rozważaniami filozoficznymi są doskonale widoczni. Książka do tego stopnia mnie oczarowała, że w kolejce czekają kolejne dzieła autora, szczególnie te pisane samodzielnie. "Inwazja z Ganimedesa" choć zaliczana do słabszych dzieł Dicka, dla mnie była strzałem w dziesiątkę. Rok 2040. Ziemia znalazła się we władaniu robakopodobnych istot z Ganimedesa, którzy za pomocą telepatii są w stanie kontrolować ludzkość. Jedynym siedliskiem oporu są lasy w amerykańskiej prowincji Tennessee, gdzie dobrze zorganizowana grupa czarnoskórych bojowników (Negrów) zorganizowała zbrojną partyzantkę, która za cenę życia walczy z okupantem. Doktor Rudolph Balkani, szef Biura Badań Psychodelicznych, wymyślił maszynę, która jest w stanie zakrzywić rzeczywistość co pozwoli ludzkości wyrwać się spod telepatycznego panowania najeźdźcy. Problemem jest fakt, że Balkani, jest wiernym sługą przybyszy z Ganimedesa, a jego potencjalna broń została głęboko ukryta. Jeśli sugerujecie się tytułem i spodziewacie się książki o prawdziwej inwazji na Ziemię istot z innej planety, to się srogo zawiedziecie. Otóż już na samym początku powieści dowiadujemy się, że nasza planeta, po długiej wojnie, znalazła się pod okupacją. Samej walki i historii jest tutaj zaledwie parę stron, więc musimy się po prostu przyzwyczaić do obecnego stanu rzeczy. Fascynujący są natomiast sami okupanci : wyglądający jak larwy przybysze z Ganimedesa, którzy do wszystkiego potrzebują pomocy swoich wiernych wasali- wyszkolonych homunkulusów, którzy spełniają wszystkie ich życzenia. Natomiast Ganimedyjskie elity, zajęte są rządzeniem, spotkaniami w Wielkim Umyśle oraz chłeptaniem różnych napojów (w tym i alkoholowych). I to właśnie te istoty, za pomocą zaawansowanej techniki były w stanie przejąć kontrolę nad ziemią i całkowicie podporządkować sobie jej mieszkańców. Czego mi tu zabrakło? Po pierwsze jak doszło do przejęcia władzy? Co się stało z ziemskimi rządami, politykami i elitami? Jak wygląda teraz życie na ziemi? Jakie panują tu zależności? Ponieważ na te pytania nie dostałam odpowiedzi muszę stwierdzić, że autorzy chcieli wyjść poza ramy samej inwazji i skupić się na czymś bardziej odległym. A mianowicie na ludzkim umyśle i jego reakcjach na zmieniający się stan rzeczy. To książka to na poły freudowska rozprawka psychologiczna, w której element fantastyki gra raczej drugorzędną rolę. Rok, w którym została napisana książka, to okres burzliwej transformacji społecznej w Stanach Zjednoczonych oraz walki o prawa obywatelskie dla mniejszości rasowych. Oczywiście mowa o 1966 roku. Z fragmentów biografii autora mogłam się dowiedzieć, że kwestia dyskryminacji rasowej była dla niego cierniem w oku, i zajmowała jedno z czołowych miejsc w jego powieściach. Również i tutaj to właśnie "Negrzy" są tymi "dobrymi", którzy walczą o wolność. Ich sylwetki, szczególnie Perciego X, są malowane z czułością (niemalże erotyzmem). Są oni wielcy, dobrze zbudowani, gra ich mięśni jest istnym dziełem sztuki, ba nawet owłosienie jest czymś na co należy zwrócić uwagę. W porównaniu do białych, którzy w większości kolaborują z najeźdźcą, w imię korzyści majątkowych i szerszych wolności i swobód, Negrzy mieszkają jak zwierzęta, śpią pod gołym niebem, żywią się zrabowaną żywnością i cały czas walczą. Są nieustraszeni i przygotowani na śmierć. Również jedyna postać kobieca, z którą spotykamy się w tej powieści, jest przedstawicielką nurtu feministycznego, a przynajmniej taka przemiana została w niej dokonana. Za pomocą terapii "nicością" udało jej się odrzucić przynależność płciową, by stać się doskonałym przykładem transgender, osobą dla której wydarzenia na świecie są nieważne a jedynym do czego należy dążyć to szczęście własne. Autor w przystępny dla czytelnika sposób zestawia tutaj dwie współczesne filozofie : eskapizmu i zbiorowej integracji. W dzisiejszych czasach wszyscy żyjemy w jednej wielkiej globalnej wiosce, czego sygnały było już widać w latach 60 XX wieku. Okazuje się jednak, że ani skrajne wycofanie ani zbytnia przynależność do grupy, nie sprawią że będziemy spełnieni. Czy to znaczy, że szczęście w ogóle nie istnieje? Czy po prostu musimy znaleźć złoty środek? Te i wiele innych pytań zadają autorzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2018 o godz 21:38 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Wydawnictwo Rebis kontynuuje prezentację na polskim rynku wybranych dzieł Philipa K. Dicka w ujednoliconej szacie graficznej. W ostatnim czasie mieliśmy okazję poznać m.in. wszystkie opowiadania autora Ubika, zebrane w pięciu opasłych tomach. Teraz przyszedł czas na pierwsze polskie wydanie powieści napisanej w duecie z Rayem Nelsonem – Inwazja z Ganimedesa. Akcja tej powieści Dicka dotyczy tytułowej inwazji. Oto Ziemia staje się celem okupacji obcej rasy z planety Ganimedes. Robako-podobni kosmici, posługujący się telepatią, dokonują szybkiego zniewolenia ludzkości. W tej historii autorzy pozwalają czytelnikowi poznać sytuację z różnych stron. Jednym z bohaterów jest Mekkis, Ganimedejczyk, który musi zmierzyć się z tajemniczym proroctwem, które sugeruje że wszystkich pochłonie ciemność. Tymczasem doktor Balkani z Biura Badań Psychodelicznych odkrywa broń zniekształcającą rzeczywistość, która mogłaby powstrzymać najeźdźców. Inwazja z Ganimedesa to powieść graniczna w twórczości Dicka. Wydana pierwotnie w 1967 roku, oczywiście w duecie z Rayem Nelsonem, rozpoczęła w zasadzie okres najsłynniejszych tematów poruszanych przez autora oraz jego najgłośniejszych książek (w kolejnych latach wychodzą Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?, Ubik, Przez ciemne zwierciadło). A znajdziemy tu wiele z charakterystycznych dla prozy Amerykanina elementów: począwszy od kosmicznych inwazji, przez temat androidów, prekognicji, a skończywszy na niestabilności umysłowej, która prowadzi do rozpadu świata wewnętrznego i zewnętrznego. Oczywiście całość bywa naiwna i ma raczej charakter pastiszu niż rasowego sci-fi, trudno też ocenić ile w samej pisaninie (pominąwszy kluczowe dla Dicka obsesje) jest z autora Valisa a ile z Nelsona. Linia fabularna jest szyta grubymi nićmi i mało zgrabna, niemniej ma swoje momenty. Niewątpliwie do wartości dodanych wszystkich wydań Dicka przez Rebis należą szata graficzna opracowana przez Wojciecha Siudmaka jak i zawsze ciekawe przedmowy (czasem także przetłumaczone zagraniczne, ale nieodmiennie też polskie, przygotowane specjalnie na okazję wydania przez jednego z rodzimych autorów). Nie inaczej jest w tym przypadku. O związkach Dicka z LSD, jego wpływie na psychodeliczną twórczość autora Ubika i życiu osobistym Amerykanina opowiada w intrygującym wstępie Wojciech Orliński. Choć Inwazję z Ganimedesa trudno byłoby postawić w równym rzędzie z najlepszymi przykładami prozy Dicka, to dla miłośnika jego twórczości stanowić będzie i tak pozycję obowiązkową. Raz, że mamy tu do czynienia z pierwszym polskim wydaniem powieści, dwa że to – jak i inne dzieła autora – science-fiction uniwersalne, mimo pulpowego charakteru trafnie punktujące nasze czasy. http://kulturacja.pl/2018/04/philip-k-dick-inwazja-ganimedesa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2018 o godz 12:43 erka dodał recenzję:
Philp K. Dick to pisarz, którego powieści zyskały niesamowitą popularność. Najbardziej znany ze swoich fantastycznych powieści. Doszło nawet do tego, że kiedy chciał wydać książkę nie związaną z fantastyką, wydawca odrzucił ją, ale zaznaczył że kolejne science fiction chętnie wyda. Dick więc, aby się utrzymać produkował hurtowo fantastykę. Jedne publikacje lepsze, drugie gorsze, ale wszystkie zapadające w pamięci. Wystarczy wspomnieć”Możemy Cię zbudować”, „Człowiek z Wysokiego Zamku”, „Ubik”, czy inne. Jego prozę wielokrotnie przenoszono na ekran, a sam pisarz pod koniec życia wpadł w paranoję objawiającą się między innymi głosami z innego wymiaru, czy przekonaniem, że Stanisław Lem, to w gruncie rzeczy spisek komunistów, wymierzony w amerykańską literaturę fantastyczną. „Inwazja z Ganimedesa” to kolejna powieść tego pisarza, z którą się zaznajomiłem. Początkowo pisarz tworząc to dzieło miał zamiar zrobić z tej książki ciąg dalszy „Człowieka z Wysokiego Zamku”, o inwazji Japończyków na USA. Po jakimś czasie zarzucił jednak ten pomysł i Japończycy stali się beznogimi robalami z Ganimedesa, a USA stała się całą Ziemią. Robale te niezwykle szybko opanowują naszą planetę, bowiem ich zdolności parapsychiczne mają tu dużo do powiedzenia. Ich okupacji przeciwstawia się tylko drobna grupa rebeliantów, którą najeźdźcy usiłują zgładził. Pomocą dla okupowanej Ziemi, może być urządzenie, które potrafi przeciwstawić się mocom kosmitów. Problem w tym, że naukowiec który je stworzył jest całkowicie podległy obcym. Czy uda się opanować beznadziejną sytuację? Przekonajcie się sami. Znając Dicka, spodziewałem się co znajdę w tej powieści-i nie zawiodłem się. Ulubione pytanie twórcy co znaczy być człowiekiem i czy nasz gatunek zdoła przetrwać, przewija się przez całą publikację. Żałuję tylko że nie powstała ta alternatywna wersja powieści, którą chętnie bym przeczytał. Taki sam zabieg zastosował Leiber tworząc swoje dzieło”Wędrowiec”. Z fantasy zrobił twarde sf i tylko szkoda, że nie ma możliwości zaznajomienia się z wcześniejszą wersją. Co do samych robali, jako że jestem dziwnym człekiem, zastanawiałem się jakie warunki panowały na Ganimedesie, że gatunek praktycznie bezbronny stał się tym dominującym. Pewnie duże znaczenie miały tutaj niezwykle rozwinięte zdolności telepatyczne. Podsumowując, mimo że nie jest to najlepsza powieść tego autora, z jaką się zaznajomiłem, uważam że temat jest niezwykle ciekawy i warto się zastanowić jak zareagowalibyśmy na taką sytuację. Czy rzeczywiście większość poddała by się praktycznie bez walki? Polecam uwadze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2018 o godz 15:19 Patryk dodał recenzję:
Dla fana (niżej podpisany) do pozycja obowiązkowa. To trochę, jak napisano we wstępie "Dick przejściowy". Czuć tu wczesne "twarde" s-f, ale i powolne zagłębianie się w psychologię bohatera i czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 07:03 Wkp dodał recenzję:
DICK NA KRAWĘDZI „Inwazja z Ganimedesa” to ani najbardziej znana z książek Dicka, ani też – jak słusznie zauważa we wstępie Wojciech Orliński – najlepsza. Ale nawet słabsze utwory szalonego pisarza, nawet takie, jak ten, napisane do spółki z innym autorem, to kawał znakomitej literatury, z którą nie mogą się równać podobne współczesne twory, a i większość klasyki także nie osiąga podobnego poziomu. „Inwazja” na dodatek, obok bycia kolejną dobrą powieścią Dicka, jest także bardzo ważnym utworem w jego dorobku, bo rozpoczynającym właściwy, jakże charakterystyczny dla niego okres jego twórczości. Jak się można domyślić, rzecz opowiada o inwazji z kosmosu. Dick co prawda pierwotnie planował napisać kontynuację „Pana z wysokiego zamku”, gdzie najeźdźcami mieli być nie obcy, a Japończycy okupujący Stany Zjednoczone, jednak ogólny zamysł pozostał taki sam. Podbój. Okupacja. Wchłonięcie. Tak to zawsze się odbywa. Ziemia przyszłości, miejsce, gdzie pokoje hotelowe rozmawiają ze swoimi mieszkańcami, w modzie nie ma rozróżnienia na płcie, a wideofony i latające samochody są normą, ściągnęła na siebie uwagę mieszkańców Ganimedesa. Ci przypominający owady obcy byli podzieleni co do tego, jak powinien przebiegać „kontakt”, zwyciężyła jednak opcja wojny. Teraz jest już po wszystkim, wojna wybuchła, ludzkość przegrała, zaczęła się okupacja a teraz przybysze chcą zupełnej kapitulacji. Wielu ludziom to nie przeszkadza, pod nowym dowództwem też mogą ułożyć sobie życie, są jednak tacy, którzy walczą z najeźdźcą. Szef Biura Badań Psychodelicznych, doktor Rudolph Balkani, wynalazł broń, która mogłaby odmienić losy ludzkości, ale zwleka z jej użyciem. Twierdzi, że to dlatego, iż nie znalazł jeszcze na nią antidotum, a jej działanie zatrzyma nie tylko obcych, ale i ludzi. Czy to jednak cała prawda? Tymczasem jeden z Ganimedejczyków, przywódca opozycji Mekkis, staje w obliczu własnych problemów. Nie dość, że przypadła mu najgorsza możliwa parcela (Tennessee), gdzie praktycznie nie dotarły jeszcze wpływy przybyszów, to jeszcze Wyrocznia przepowiada, że ciemność ogarnie ich wszystkich. Tylko co to enigmatyczne proroctwo właściwie oznacza? O tej powieści można powiedzieć, że to taki Dick na krawędzi. Jeszcze nie ten chory, paranoiczny, szalony i zniszczony psychicznie przez narkotyki geniusz, który swoje lęki i wizje przelewał na papier w jedyny w swoim rodzaju sposób, ale już nie fantasta jakich wielu. Pisarz eksperymentując z narkotykami, pod wpływem LSD, które podsunął mu Ray Nelson właśnie, współautor tej powieści i autor choćby zekranizowanego jako „Oni żyją” opowiadania, zaczyna się zmieniać, zmienia się też jego twórczość. „Inwazja z Ganimedesa” stanowi zapowiedź jego największych dzieł, to tu porusza tematykę i tworzy sceny, do których potem będzie wracał. Paranoja jeszcze nie dominuje, ale talent profetyczny Dicka daje o sobie znać. Co prawda w naszej rzeczywistości nie mamy ani latających samochodów, ani telepatycznych zdolności, ani tym bardziej sztucznej inteligencji na takim poziomie, jak tutaj, ale mamy coś innego. Mamy kapitalistyczną niewolę, w której musimy płacić za rzeczy, jakie powinny być bezpłatne – pisarz przewidział to w latach 60. XX wieku, okresie rozkwitu gospodarczego Ameryki, poruszając tematykę na przekór innym. I jakże słusznie. Na tym jego profetyzmu nie koniec. Oczywiście tego typu elementy powinniście przede wszystkim odkrywać sami, bo jaka to przyjemność otrzymać wszystko na tacy od kogoś innego?, ale warto choćby zauważyć zdawałoby się drobiazg, który drobiazgiem nie jest: modę uniseks. Zatarcie się granic między ubiorem męskim i kobiecym. Kto popatrzy na obecne trendy modowe (i nie tylko), z pewnością doceni jak daleko umysł Dicka wybiegał w przyszłość. Przy okazji warto też docenić jego podejście do samego tematu inwazji. Kosmici nie chcą wymordować ludzkości, jedynie tę jej część, która stoi im na drodze. Chcą nami władać, bo o władzę zawsze w wojnie przecież chodzi. Ich struktury, szczególnie polityczne, też są intrygujące i przekonujące. Realistyczne. Nie ważne, że autor czasem ukazuje ich samych w dość infantylny sposób, jakby wyrwany z literatury pulpowej, w której tkwił od początków swojej kariery, a jeszcze w tej powieści nie uwolnił się od jej wpływów. Ale czy to minus? Już bardziej znak pewnych czasów, które Dick i tak wyprzedzał. A przecież pisał przy tym w naprawdę znakomity sposób, lekki, to prawda, ale doskonale oddający jego wizję i to, co autor chciał nam przekazać. Pełny przy tym, jeśli oceniać go literacko, a zarazem znakomity także na niezobowiązującym poziomie rozrywkowym. A na tym nie koniec. Mamy przecież to doskonałe pierwsze polskie wydane, zamknięte w twardej oprawie, z dodatkową obwolutą, wspaniale, choć skromnie zilustrowane. Jak wszystkie poprzednie tomy od Rebisu, także ten pod względem edytorskim prezentuje się przepięknie – także na półce. A że w parze z tym idzie znakomita treść, każdy miłośnik dobrej fantastyki powinien poznać „Inwazję z Ganimedesa”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa 13 powodów Asher Jay
29,49 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
30,99 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.