Inward. Podróż w głąb siebie (okładka  twarda, 01.2021)

Oferta empik.com : 33,36 zł

33,36 zł 44,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Międzynarodowy bestseller.

Wydanie dwujęzyczne.

"Zamknąłem oczy, żeby spojrzeć w głąb siebie, i znalazłem wszechświat czekający na odkrycie."

Ten zbiór poezji na XXI wiek niesie ze sobą cenną lekcję dotyczącą miłości do siebie i otaczającego nas świata, siły ukrytej w bezwarunkowej akceptacji, a także mądrości płynącej z podróży do naszego wnętrza. Uświadamia czytelnikom, że uzdrowienie, wewnętrzna przemiana i prawdziwa wolność są na wyciągnięcie ręki.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1255262232
Tytuł: Inward. Podróż w głąb siebie
Tytuł oryginalny: Inward. Podróż w głąb siebie
Autor: Pueblo Yung
Tłumaczenie: Antoński Józef
Wydawnictwo: Znak Literanova
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-01-13
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 32 x 123
Indeks: 36770441
średnia 4,6
5
81
4
20
3
6
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
24-03-2021 o godz 07:41 przez: Magdalena Daniłoś | Zweryfikowany zakup
Ta książka nie jest dla każdego. Pisząc to chcę zaznaczyć, że dla mnie to jest jedna z najważniejszych książek jakie przeczytałam. To nie jest poradnik, to jest jak sama nazwa mówi, podróż w głąb siebie! Powolna, refleksyjna, tuląca i wspaniała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
23-01-2021 o godz 23:21 przez: Paulina Pyrzyk-Boulanger | Zweryfikowany zakup
Pięknie zilustrowana książka. Treść bardzo prosta. Raczej złote myśli biż poezja. Jestem zawiedziona...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2022 o godz 19:27 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Nie moge sie nadziwic,ze ktos znacznie młodszy ode mnie mysli i czuje tak samo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 19:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo głęboka i emocjonalna pozycja na mojej liście tego roku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2022 o godz 11:13 przez: Nikol | Zweryfikowany zakup
Cudowna poezja o charakterze poznawczym i rozwijającym
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2021 o godz 09:04 przez: zaczytana | Zweryfikowany zakup
Dawkuję ją po trochu. Trafia w samo sedno!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2021 o godz 20:25 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2021 o godz 12:22 przez: mery12345
„Inward” jest książką nietypową. Mało w niej liter, a ogrom treści. Na kolejnych stronach znajdziemy refleksje, krótkie rozważania, niczym wiersze bez rymu, opisujące nasz proces uzdrawiania. Bowiem, według autora, czyniąc siebie szczęśliwym i przepełnionym pokojem, emanujemy tymi emocjami, wpływając nimi na cały świat. W skrócie przypomina to starą prawdę: Chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie. Oczywiście ubraną w duchowy, medytacyjny styl. Jak się dowiadujemy na końcu książki, autor - Diego Perez praktykuje samorozwój i „wyzwolenie”, mające na celu rozpowszechnianie pokoju na świecie. Teksty zawarte w publikacji są niezwykle krótkie. Niekiedy ograniczono się zaledwie do kilku wyrazów na stronę, których sens mamy zgłębić. Co kilkanaście kartek znajdziemy dłuższe rozważanie, na około stronę, czasem półtorej. Sama książka przypomina lekturę rozważań buddyjskich na każdy dzień, autorstwa Dalajlamy. Wielki Mistrz zostaje także wspomniany w tekście „Inward”, jest więc ceniony przez autora. Mylicie się jednak, jeśli uważacie publikację za zbiór aforyzmów czy złotych myśli. Nie jest chaotyczna, a jej czytanie niechronologicznie, lub jako danej refleksji wyrwanej z kontekstu, choć może wizualnie piękne, nie ma większego sensu. Całość książki stanowi bowiem spójna drogę duchową, którą należy czytać niespiesznie, z zadumą i po kolei. Jej treść rozwija się niczym skrzydła ptaka, tworząc niejako drogę do oświecenia, jakim chce się z nami podzielić autor. Publikacja została wzbogacona o czarno-białe rysunki, szkice właściwie, które są adekwatne do czytanej właśnie myśli. W znaczącej większości przedstawiają przyrodę: florę i faunę, niekiedy odnoszą się do duchowości. Ich symbolika jest znacząca i dodająca lekturze uroku. Książka jest niejako dwujęzyczna. Otwierając kolejne jej karty, po lewej stronie znajdziemy tekst po angielsku, po prawej zaś jego polskie tłumaczenie. Pozwala to znającym obydwa języki, wyciągnąć maksimum sensu i treści z rozważań. Z racji objętości, można lekturę skończyć w godzinę. Ja jednak polecam nie spieszyć się zbytnio, pozwolić wybrzmieć słowom, a kontemplować najlepiej w odpowiednich warunkach, ciszy, wygodzie, może przy zapalonym kadzidełku. Pod pseudonimem young pueblo powstała mocna, głęboka i rozwijająca duchowo książka. W obecnych czasach konsumpcjonizmu i wiecznego pośpiechu warto się zatrzymać, zasłuchać w sobie i powalczyć o własne szczęście. Przesłanie jest proste - karma wraca. Im więcej dobra damy sobie, tym więcej wyślemy go w świat. Wśród wielu myśli wartych zapamiętania, mnie najbardziej ujęła ta: miłość to najbardziej skuteczna i uniwersalna forma magii Jeśli chcecie poczuć odrobinę tejże magii, sięgnijcie po „Inward” i rozpocznijcie podróż w głąb siebie. Może nie być łatwa, jednak dajcie sobie czas na praktykę. W swoim tempie, powinniście zauważyć zmiany na lepsze. Czego każdemu czytelnikowi życzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-06-2021 o godz 13:15 przez: ZDZISŁAW RUSZKOWSKI
Yung Pueblo Inward. Podróż w głąb siebie Przeczytana jakiś czas temu książka, przemyślana i zaakceptowana książka wreszcie może zostać opisana i pochwalona. Składa się z pięciu części, rozdziałów, które doskonale tworzą korelacje pomiędzy sobą. Oddalenie, zespolenie, intermedium, miłość do siebie, zrozumienie to tytuły kolejnych rozdziałów mające na celu ukierunkowanie czytelnika na to, co teraz czyta, o czym rozważają kolejne akapity tekstu. Czytanie tej książki jest czymś w rodzaju terapii, odskoczni od codziennych problemów, czasem na zastanowienie się. Są tu przeważnie krótkie przekazy, skłaniające do przemyśleń, zatrzymania się, czasami powtórnego czytania. Niekiedy, czytając jej tekst wydaje się:, o jakie to proste, jakie celne spostrzeżenie, zawsze tak o tym myślałem, też tak sadzę, mam podobne zdanie. Wspaniałą wartością tej książki jest jej ogromny optymizm, wiara w dobro człowieka, jej zaangażowanie w tworzenie wszędzie pozytywnych doświadczeń. Drugą wyróżniającą się pozytywnie jest przeświadczenie, że wszystko, co robi człowiek jest nacechowane tylko dobrymi intencjami i ma na celu ciągły, nieustający rozwój. Człowiek, jako istota rozumna dąży do swojego rozwoju dla osiągnięcia sukcesu, który posłuży jemu i jego otoczenia. Entuzjazm i wiara w człowieka sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać:, a może autor ma rację?, może to wszystko prawda?, może tak trzeba myśleć?. Dodatkowa zaleta książki jest jej to, że napisana jest w wersji dwujęzycznej, angielskiej i polskiej. Dla o czytelnika znającego angielski jest dodatkowym walorem a dla czytelnika mniej wprawionego okazja do jego sprawdzenia i podszlifowania. Książkę Inward. Podróż w głąb siebie z pełną odpowiedzialnością można polecić prawie każdemu czytelnikowi. Jest pełna ciekawych i mądrych spostrzeżeń, dobrze napisana, jeszcze lepiej się ją czyta i co bardzo ważne! Należy do tego rodzaju literatury, do której się po jakimś czasie wraca. Przeczytałem ją dzięki uprzejmości Wydawnictwa ZNAK LITERANOVA. Gorąco polecam Zdzisław Ruszkowski
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
17-01-2021 o godz 00:23 przez: agamalochleb
Jak być wolnym i szczęśliwym? Zawsze trudniej jest mi zrecenzować poezję niż prozę, choć czyta się ją zwykle szybciej – na wielu stronach znajduje się przecież zdecydowanie mniej linijek - to często jest ona bardziej skondensowana znaczeniowo i ciągle zmusza odbiorcę do głębszej refleksji. Do intensywnego namysłu niewątpliwie obliguje czytelnika „Inward. Podróż w głąb siebie” autorstwa pisarza tworzącego pod pseudonimem Yung Pueblo („młodzi ludzie”). Książka Pueblo to zbiór wierszy i krótkich komentarzy w dwóch wersjach językowych – po polsku i po angielsku. Utwory w niej zawarte skojarzyły mi się z myślą A. de Mello z jego słynnego „Przebudzenia”. Porównajmy więc słowa de Mello Nie potrafimy być szczęśliwi tak sobie, po prostu dla samego faktu; żądamy spełnienia jakichś tam warunków. Mówiąc dosadnie – nie potrafimy wyobrazić sobie, że można być szczęśliwym bez spełnienia tych warunków. Nauczono nas wiązać szczęście z ich występowaniem. cytatami z „Podróży w głąb siebie”: pragnienie zawsze zakłóca istnienie, osiąganie spokoju w nas samych bez względu na okoliczności zewnętrzne to wysoka forma wolności, która sprzyja temu, aby do naszego życia wpływały błogosławieństwa, cuda i sukces. Nie twierdzę oczywiście, że książka Pueblo to „nowy de Mello” – podobieństwa jednak są, co widać nawet w tak krótkich fragmentach. Autor „Podróży w głąb siebie” przekonuje czytelnika, by zrzucił swoje osobiste obciążenia (rany z przeszłości, natrętne myślenie o przyszłości, tęsknoty) i stał się naprawdę wolnym, kochającym siebie człowiekiem, bo dopiero kochając siebie, możemy dawać tę miłość innym, co z kolei wyeliminuje przemoc i w ogóle chęć zadawania bólu innym. Poeta poruszył delikatne struny mojej wrażliwości – bowiem niekochanie siebie i brak akceptacji to problemy, z którymi boryka się zapewne wiele osób, ja wiem, że w ogromnym stopniu dotyka to kobiet – wobec których społeczeństwo ma tak bardzo wyśrubowane wymagania. Sama zresztą często czuję, że jestem niedoskonała, nie do końca spełniona, za mało utalentowana itd. Walczę z tymi myślami, a książka „Iward. Podróż w głąb siebie” pokazuje jak robić to skutecznie, jak odpuszczać, zachowywać wewnętrzną harmonię i jak nie cierpieć na własne życzenie. Warto zwrócić uwagę, że tomik został bardzo ładnie wydany – twarda oprawa, idealnie wpisujące się w treść ilustracje Adeli Podgorskiej oraz dużo „światła” na stronach. Dzięki temu przyjemność czytania zostaje spotęgowana. Książkę polecam każdemu, dobrze czytać ją powoli i wracać do niej, ilekroć tego potrzebujemy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2021 o godz 10:37 przez: Pinko
Niekochanie siebie staje się coraz popularniejszą "chorobą" XXI wieku; ciągle czujemy się gorsi, słabsi, mniej utalentowani. Nieustannie wszystkiego nam za mało, a w gonitwie o lepsze jutro zatracamy resztkę siebie. Jesteśmy zmęczeni, tak bardzo zmęczeni... i brakuje nam kogoś, kto wesprze, przytuli, pocieszy- choć często sami odrzucamy pomoc. Coraz więcej ludzi gubi się w swojej codzienności, zatracając swoje jestestwo. Przestajemy kochać przede wszystkim siebie. Czy tak właśnie chcemy żyć? Ze zbiorami poezji jest zawsze jeden podstawowy problem- ciężko jest go zrecenzować, przynajmniej moim zdaniem. O ile nie mam problemu ze zrozumieniem kolejnych utworów, o tyle właśnie z oddaniem towarzyszących mi podczas ich lektury już tak. Szczególnie, że w wierszach nie mamy fabuły, bohaterów- czyli automatycznie odpadają nam kolejne elementy do opisania, do odniesienia się do nich. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda? Nowy rok, więc postanowiłam skierować swoją uwagę na rejony literackie, w których przebywam bardzo rzadko... Wydanie jest bardzo minimalistyczne, a zarazem piękne. Jasna, twarda oprawa tylko zachęca, by zagłębić się w treść. W środku czeka na nas dwujęzyczna wersja każdego utworu, które z kolei są podzielone tematycznie. Inward. Podróż w głąb siebie to zbiór poezji skłaniający do zastanowienia się nad sobą, ale też w pewien sposób dający nam siłę do zmian. Zrobiłam ten błąd, że przeczytałam go "na raz"- dlaczego błąd? Ponieważ nim trzeba się rozkoszować, a najlepszą opcją byłoby czytanie jednego wiersza na dzień. Choć formy są krótkie, to uderzają w czytelnika z ogromną mocą. Są swego rodzaju światełkiem, które pozwala nam wyjść z mroku, gdy czujemy, że coś w naszym życiu poszło nie tak. Pełne mądrości wskazówki życiowe jak odpuścić pewne sprawy czy ludzi, burzących nasz wewnętrzny spokój. po lekturze tej książki zrobiło mi się jakoś tak... lżej. Lżej, bo zdałam sobie sprawę, że nie tylko ja walczę codziennie ze swoimi wewnętrznymi demonami, lecz jest więcej osób takich jak ja. I co najważniejsze- nie jest to "choroba nieuleczalna". To tylko kwestia odpowiedniego spojrzenia na siebie i swoją codzienność. Może i nowy rok przyniesie nam coś dobrego? Jeżeli wahacie się, gdyż zazwyczaj zbiory poezji nie są Waszym numerem jeden, to przestańcie. Po pierwsze, czas otworzyć się na nowe, a po drugie- ta pozycja Was nie skrzywdzi, a wręcz przeciwnie. Zachęci do dalszej walki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2021 o godz 11:30 przez: Lucyna Tomoń
Relacje ze współczesną poezją bywają trudne. Okazuje się bowiem, że choć tekst objętościowo jest bardzo krótki, to często należy mu poświęcić znacznie więcej czasu, niż wielowątkowej powieści. Czasami jednak, kilka krótkich słów potrafi dotknąć najczulszych strun człowieczej psychiki. Najbardziej popularną w masowym odbiorze autorką współczesnej poezji jest Rupi Kaur. Przyznaję, uwielbiam i wracam do jej pierwszego tomu "Mleko i miód" dość często. Nie udało mi się jednak dotychczas znaleźć nic, co mogłabym postawić obok niej na półce. Aż do czasu, kiedy kurier przyniósł "Inward". Pięknie wydany, opatrzony prostymi ilustracjami tom poezji traktuje przede wszystkim o istotności rozwoju osobistego. W pierwszych częściach autor umieścił utwory dotyczące samoakceptacji, które dla mnie są nie tylko przepiękne ale dotykają najczulszych strun mojej wrażliwości. Podobnie jak w książkach Rupi Kaur, znajdziemy tu wersję angielską i polskie tłumaczenie. Zabieg, wydaje mi się nie tylko konieczny, ale także bardzo potrzebny. Tłumaczenia w "Inward" są bardzo dobre ale czasami trudno oddać idealnie zamysł autora, tym bardziej w poezji. Wybór należy zatem do czytelnika. Autor jest nie tylko poetą ale mówcą motywacyjnym. Zgodnie z opisem wydawcy wierzy on, że uzdrawianie świata zaczyna się od uzdrowienia siebie. I ogromnie się z nim zgadzam. Trudno bowiem ruszyć na przód, kochać, przebaczać, kiedy nie jest się w stanie pokochać, czy przebaczyć samemu sobie. Motywujące, skłaniające do pochylenia się nad samoakceptacją wiersze, do których wrócę w każdej chwili zwątpienia w swoje umiejętności, w swoje wnętrze. Wiem już, że "Inward" zajmie jedno z głównych miejsc w mojej bibliotece. Ta książka jest mi zwyczajnie potrzebna. Jako kobiecie, której trudno pokochać i zaakceptować swoje ciało. Jako człowiekowi, który bez przerwy podważa swoje umiejętności. To tomik poezji, który leczy zwichrowaną duszę. Pokazuje sposób, w jaki powinniśmy obchodzić się ze swoimi emocjami, z samym sobą. Taką poezję chcę czytać. Lucyna Tomoń/ http://today-ornever.blogspot.com/2021/01/inward-podroz-wgab-siebie-yung-pueblo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-01-2021 o godz 10:49 przez: anonymous
Myślę, że to jak odbierzemy tę książkę i jakie wywoła ona w nas emocje jest kwestią bardzo indywidualną. Moim zdaniem "Inward. Podróż w głąb siebie" to pozycja trochę banalna i jak dla mnie zbyt prosta. Jest to dwujęzyczny zbiór poezji, który mówi o odnalezieniu siebie, samoakceptacji, miłości do siebie samego. O tym, że by móc kochać kogoś innego, najpierw trzeba w pełni zaakceptować i pokochać siebie. Na kartkach tomiku znajdziemy bardzo minimalistyczne, czarno-białe rysunki, które fajnie współgrają z jego zawartością i niewątpliwie dodają mu uroku. Wiersze w większości są bardzo krótkie, niektóre ograniczają się dosłownie do 3-5 wyrazów. Po za tym na kartkach z lewej strony mamy wersję angielską, a z prawej polską, więc mimo że książka ma dobrze ponad 400 str. czyta się ją bardzo szybko. Właściwie bez większych problemów można skończyć ją za pierwszym podejściem. Jeśli miałabym przyrównać "Inward. Podróż w głąb siebie" do czegoś starszego i popularnego, to na pewno wspomniałabym o "Mleko i miód" Rupi Kaur. W moim odczuciu ten drugi tomik wypada zdecydowanie lepiej, bardziej się z nim utożsamiam. Natomiast nie mogę powiedzieć, że "Inward.." jest całkowicie zły, bo przyznaję, że część wierszy również trafiło do mojej galerii w telefonie, tak by mieć je zawsze przy sobie i w każdej chwili móc do nich wrócić. Tak jak wspomniałam na początku, tę pozycję każdy odbierze inaczej. W zależności od tego w jakim momencie życia aktualnie się znajdujemy, czy lubimy i akceptujemy siebie, czy też jest wręcz odwrotnie. Myślę, że ta druga grupa ludzi znajdzie w tej książce dla siebie zdecydowanie więcej niż pierwsza. "Inward..." może pomóc otworzyć tym osobom oczy na pewne sprawy i lepiej je zrozumieć, a przede wszystkim zmusi ich do refleksji i zagłębienia się w temacie samoakceptacji, oraz tego jak bardzo ważne jest, by się po prostu lubić. Jeśli chcielibyście przeczytać przykładowe wiersze z tego tomiku, to serdecznie zapraszam na stronę "Książki z wyobraźnią" na FB. Kilka ich tam dodałam ;) https://www.angelika-jasiukajc-blog.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2021 o godz 13:50 przez: evkowe
„Inward...” to książka, którą można czytać na wiele sposobów. Już samo wydanie jest bardzo interesujące, ponieważ po lewej stronie mamy teksty w języku angielskim, po prawej stronie ich odpowiedniki w polskim tłumaczeniu. I uwierz mi, że chociaż jestem polonistką i uwielbiam nasz język ojczysty, to zdaję sobie sprawę z tego, że jest niedoskonały, że chociaż słowniki pękają w szwach, to czasami brakuje jakiegoś słowa. Dlatego (o ile chociaż trochę znasz angielski) uważam, że warto zapoznać się z obiema wersjami. W związku z tym, że zdecydowana większość tekstów jest króciutka (są takie, które mają jedną linijkę, raptem 3-4 słowa), jesteśmy w stanie ją przeczytać w jeden wieczór. Z drugiej jednak strony, nawet te kilka słów, jeżeli się nad nimi odpowiednio pochylić (a do tego Cię zachęcam!) niesie tak ogromny ładunek emocjonalny i intelektualny, że warto poświęcić im więcej czasu. I tutaj znów, możesz czytać rozdziałami albo (o ile posiadasz luksus nieograniczonej ilości czasu) pojedynczymi tekstami. Oprócz wspomnianych doznań emocjonalnych i intelektualnych w trakcie czytania nasze potrzeby estetyczne również powinny zostać zaspokojone, a to za sprawą ilustracji autorstwa Adeli Podgórskiej. Niby prosta rzecz, a cieszy oko. Jeżeli jesteś osobą, która lubi być świadoma siebie, która lubi albo chce zacząć nad sobą pracować, to „Inward. Podróż w głąb siebie” jest książką, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. To zbiór tekstów, które sprawią, że na pewne kwestie spojrzysz z innej perspektywy, najpewniej czegoś się z niej nauczysz. Może zainicjować wiele ciekawych rozmów i doprowadzić do tego, że zdobędziesz życiową mądrość, a w przyszłości popełnisz mniej błędów. Czy nie do tego właśnie większość z nas dąży?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2021 o godz 00:51 przez: mlittlestuffs
"miłość to najbardziej skuteczna i uniwersalna forma magii" . "Inward. Podróż w głąb siebie" to jedna z ostatnich książek, które przeczytałam w 2020 roku i jedna z pierwszych przeczytanych w 2021. Nie sądziłam, że ten zbiór poezji może mi się aż tak spodobać. Książka zawiera zarówno tekst w języku angielskim jak i polskim, więc sami możecie zdecydować, w którym języku chcecie ją przeczytać. Niektóre strony wzbogacone są też o czarno-białe ilustracje, które dodają całej książce subtelnego klimatu. Znalazłam w niej mnóstwo cytatów, które skradły moje serce, ale szczególnie dwa zapadły mi w pamięć i podbiły moje serducho. Kiedy czytałam słowa pierwszego z nich, pomyślałam, że idealnie pasują do mojej przyjaciółki, natomiast słowa, które przeczytałam w drugim idealnie pasują do jednego z trzech moich ulubionych skoczków narciarskich. Autor w swojej książce wyrusza z nami w podróż w głąb naszej duszy, sprawia, że to co do tej pory było dla nas nie do rozwiązania, staje się proste. Bo wiecie, czasami niby czujemy, co musimy w sobie zmienić, by poczuć się lepiej, ale nie wiemy co to dokładnie jest. Potrzebujemy czasem żeby ktoś nas naprowadził, podszepnął to i owo, lub coś nam uświadomił. I właśnie taką funkcję spełnia dla mnie poezja Yung Pueblo. I chociaż dla niektórych, to co zawarł w swoje książce Autor może być czymś bardzo oczywistym, to dla innych może być przypomnieniem lub drogowskazem. Mi samej nie raz zdarza się zapomnieć, że żeby zaakceptować drugiego człowieka, najpierw muszę zaakceptować siebie, że czasem to, co czujemy miesza nam się z tym, co myślimy, że powinniśmy czuć i z tym, czego inni od nas wymagają. Myślę, że jeszcze nie raz powrócę do tej książki. Polecam Wam ją bardzo 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2021 o godz 17:21 przez: foto.pajak
"to się nie stało z dnia na dzień i nie było mi dane przez nikogo sam jestem twórcą szczęścia i miłości, które się we mnie rozwijają" . . . Jestem absolutnie zachwycona. Zakochana i zauroczona. ‘’Inward. Podróż w głąb siebie’’ to tomik poezji, zbiór złotych myśli i cytatów. To my jesteśmy głównymi bohaterami, to nasza osobista historia odgrywa tu główną rolę. A to jak ta książka będzie wyglądała, o czym będzie opowiadała - zależy od nas. Bowiem owa książka jest materiałem do refleksji i własnych, głębokich przemyśleń nad swoją egzystencją. Czytamy analizując, zastanawiając się i wspominając. Udajemy się w podróż. W podróż w głąb siebie. I to my dajemy jej charakter. Każdy spojrzy na nią inaczej, każdy będzie zachwycony nią w inny sposób. Ta książka to moc złotych myśli, które powinny towarzyszyć nam na codzień. Zatrzymajmy się, spójrzmy w głąb siebie, doceńmy to co piękne jest w nas, zobaczmy czy część nas potrzebuje zmiany. Zatrzymaj się w tej codziennej gonitwie, weź głęboki oddech i odpocznij. Zadbaj o siebie i swoich bliskich. Spójrz na siebie, na swoje zachowanie, na swoje życie. Otwórz się na miłość i przyjaźń. Yung Pueblo umożliwia nam to. Daje książkę będąca jednym wielkim cytatem. I to my nadajemy jej charakter. Coś absolutnie niesamowitego. Książka jest wydaniem dwujęzycznym, gdzie z jednej strony widnieje cytat w języku angielskim, z drugiej po polsku. Dodatkowo na stronach widnieją subtelne rysunki, a całość tworzy delikatny i minimalistyczny tomik poezji. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2021 o godz 18:58 przez: vAnitas
NA CHWILĘ, NA KRÓTKO, DO PRZEMYŚLENIA "Inward. Podróż w głąb siebie" otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Znak. (dziękuję) Pierwszy raz mam do czynienia z publicznym recenzowaniem poezji i nie ukrywam, że jest to dla mnie wyjątkowo ciężkie. Zwykle wszystkie uczucia i przemyślenia, które wiążą się dla mnie z poezją zostawiam dla siebie. Długo zastanawiałam się nad tym, co o tej książce mogę napisać. Cóż mogę powiedzieć... Nie jest to książka, którą należy przeczytać "na raz", za jednym posiedzeniem. Ten zbiór poezji powinien być używany krótko, przez chwilę w ciągu dnia. Być może zaraz po wstaniu z łóżka, w chwili gdy tracimy wiarę w siebie, w momencie, gdy mamy ochotę rzucić czymś o ścianę. Czytana po jednej stronie, rozbijana na czynniki pierwsze, do dokładnego przemyślenia. Co do samych utworów - najbardziej podobały mi się te najkrótsze, miały w sobie jakąś prostą magię. Dłuższe rozmyślania rozpisane na ponad stronę wybijały mnie z rytmu. Fajnym zabiegiem było pokazanie po lewej tego samego utworu po angielsku. Sama przyłapałam się na tłumaczeniu i rozmyślaniu nad tym, ile niektóre słowa i emocje mają odpowiedników w innym języku. Sama książka bardzo estetycznie wydane. Zgodzę się z tym, że mogła być w mniejszym formacie. Polecam. Na chwilę. Na krótki moment w ciągu dnia. Do przemyślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-03-2021 o godz 19:34 przez: Anna K.
„zamknąłem oczy, żeby spojrzeć w głąb siebie i znalazłem wszechświat czekający na odkrycie” Powyższy cytat pochodzi z najnowszej książki Yung Pueblo pt. „Inward. Podróż w głąb siebie”. Utwór ma niezwykle ciekawą budowę. Składa się najczęściej z krótkich tekstów, które zachęcają czytelnika do kontemplacji swojego wnętrza. W związku z tym, że każdy fragment jest wydrukowany również w wersji angielskiej, można też podszkolić język. „Inward. Podróż w głąb siebie” to intymna droga to poznania samego siebie, odkrycia swojej drogi, a także tego, co nas boli. Autor pokazuje prawdy, o których ludzie nie chcą pamiętać. Szukają swojego szczęścia poza sobą, licząc, że dostaną je od innych osób. Myślą, że miłość uleczy poranione dusze. Zapominają jednak, że najpierw trzeba poznać siebie, samemu uleczyć swe rany i czuć się ze sobą dobrze, aby móc dzielić z innymi miłość i radość życia. Książka Yunga Pueblo w krótkich tekstach dosadnie pokazuje, że zmianę życia należy zacząć od siebie. W podróży do swego wnętrza nie trzeba wielu słów. Ważniejsze jest wsłuchanie się w siebie, bo to daje wiedzę o sobie, wolność i pozwala uleczyć samych siebie. „uwalniam się, uczę się, rozwijam- jestem na szczęście dziełem niedokończonym”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2021 o godz 12:27 przez: ksiazkowyhuncwot
4,5 ❤️ Ta książka to idealna pozycja dla każdego, kto wątpi w siebie oraz nie potrafi siebie pokochać. Autor w przepiękny poetycki sposób przedstawia drogę człowieka do wolności i miłości samego siebie. Te krótkie formy wiersza niosą ze sobą wielką moc zmieniania człowieka. Dzięki temu zbiorowi poezji spojrzałam na własną osobę realistycznym okiem. W życiu ważne jest akceptowanie nie tylko swoich pozytywów ale również negatywów. Nikt nie jest idealny. Tego próbuję się uczuć, a ta książka pomogła mi w tej lekcji dodatkowo. Każde życie składa się z różnych trudnych i krętych dróg, które prowadzą nas do osiągnięcia naszego celu. Te doświadczenia są nam jednak potrzebne. Człowiek jest istotą, która musi się ciągle rozwijać i uczyć, dlatego nigdy nie dojdzie do perfekcji. Ale to nie szkodzi. Prz każdym słowie towarzyszyły mi uczucia. Czułam jakby autor tak naprawdę wejrzał w głąb mnie i przelał na kartki moje własne uczuciu i doświadczenia. Często będę wracać do tych wierszy, czytać je sobie przed snem albo na rozpoczęcie dnia, ponieważ dodają one mi siły oraz energii do walki. ❤️ Instagram: https://www.instagram.com/ksiazkowyhuncwot/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-01-2021 o godz 11:48 przez: szamanka
Jestem pod niesamowitym wrażeniem tej pozycji. Minimalistyczna forma, ale maksimum treści i przekazu. Prostego, konkretnego i bardzo poruszającego. Każda strona dotknęła we mnie głęboko uśpionych emocji. Nagle poczułam, że czegoś mi brakuje, że muszę się zatrzymać i spojrzeć w głąb siebie, porozmawiać ze swoim wewnętrznym ja. Autor dosłownie w kilku słowach potrafi poruszyć w nas tę delikatną strefę uśpionych emocji. Naprawdę bardzo poruszyły mnie te krótkie wiersze i nieco dłuższe fragmenty. Przepiękne rysunki wspaniale wzbogaciły treść. Cudownym pomysłem było przygotowanie wersji dwujęzycznej. Czasem w innym języku można niektóre wiersze odczytywać w nieco odmienny sposób co jeszcze dodatkowo wzbogaciło możliwość interpretacji. Książka ta będzie wspaniałym remedium na chaos panujący wokół nas, ale i także ten wewnątrz nas. Autor co rusz przypomina, że gdy sami osiągniemy wewnętrzny spokój, uzdrowimy swoje ja, to ta nowa moc będzie promieniała na zewnątrz i przyczyni się do zwiększenia pokoju na świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Pueblo Yung

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tajemna historia Tartt Donna
4.8/5
41,63 zł
65,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Oskar i pani Róża Schmitt Eric-Emmanuel
4.7/5
17,74 zł
24,99 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Belcanto Patchett Ann
4.7/5
35,10 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lincoln Highway Towles Amor
4.6/5
37,61 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mały przyjaciel Tartt Donna
4.6/5
41,72 zł
65,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Smutek i rozkosz Mason Meg
4.5/5
34,75 zł
49,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego