Z biegiem lat DISTANT ugruntował swoją pozycję jako jedna z kluczowych sił na europejskiej scenie deathcore. Ten holendersko‑słowacki zespół nie tylko intensywnie koncertuje, ale też konsekwentnie poszerza swoje granice twórcze, dopracowując i rozwijając swoje brzmienie z każdym kolejnym wydawnictwem. Przy pracy nad albumem „Into Despair” gitarzysta Nouri Yetgin zdecydował się na ambitny krok naprzód: zdobył wiedzę z zakresu produkcji i inżynierii dźwięku, ostatecznie nadzorując znaczną część pracy twórczej nad albumem. Wspierany przez holenderskiego producenta Roelofa Klopa, zespół postawił na w pełni samodzielne podejście. „Po miesiącach przepracowywania naszego podejścia do pisania utworów, zbudowaliśmy od zera zupełnie nowy cyfrowy wzmacniacz gitarowy i sami zajęliśmy się całym miksem oraz masteringiem, żeby doprowadzić nasze brzmienie do absolutnego ekstremum” – wyjaśniają muzycy. Efektem jest album, który brzmi bezpośrednio i surowo. Jest brutalny, miażdżący i bezkompromisowy. „To idealne medium dla tekstów, które oddają naszą wściekłość wobec korupcji, chciwości i systemowych nadużyć zatruwających ten świat. To czysta pasja i agresja, uchwycone w najbardziej nieprzefiltrowanej formie.”
Po koncepcyjnej, osadzonej w świecie fantasy tematyce poprzedniego albumu, DISTANT kieruje teraz swoją uwagę ku surowej rzeczywistości współczesnego świata. „Into Despair” mierzy się z głęboko ludzkimi doświadczeniami: lękiem przed śmiercią, ciężarem osobistej straty oraz żałobą, która kształtuje nasze istnienie, a jednocześnie analizuje szersze społeczne iluzje, takie jak fałszywe poczucie wolności podsycane przez erę cyfrową.