Inkub (okładka twarda)

Sprzedaje empik.com 38,43 zł

Cena promocyjna:
38,43 zł
Cena okładkowa:
54,90 zł
Oszczędzasz:
16,47 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Urbanowicz Artur Książki | okładka twarda
38,43 zł
asb nad tabami
Neuhaus Nele Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka twarda
13,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwie epoki.

Dwie historie.

Jedna wioska.

Jedna czarownica.

Jedna klątwa.

Wyobraź sobie, że możesz wszystko. Nawet oszukać śmierć.

Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób, zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty.

Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełnia samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytautas Česnauskis, policjant na wpół litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami…

Tytuł: Inkub
Autor: Urbanowicz Artur
Wydawnictwo: Wydawnictwo Vesper
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 728
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-04-03
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31341288
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
15
4
1
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
18-04-2019 o godz 11:12 Anonim dodał recenzję:
Świetna ! Fenomenalna ! Mega sztos! Rzadko która książka zaskakuje mnie zakończeniem- a tu się to autorowi udało. Bardzo wciągająca fabuła, kilka zwrotów akcji, polecam gorąco wszystkim lubiącym dobre książki !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2019 o godz 23:50 Megan dodał recenzję:
” Jeżeli czegoś się boisz, rób to jak najczęściej…” Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób , zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty. Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełni samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytaautas Cesnauskis, policjant litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami. Ta powieść jest tak wielowątkowa i wciągająca, że mimo swoich ponad siedmiuset stron, czyta się ją niemal jednym tchem. Już sam wstęp sprawia, że jesteśmy ciekawi, co wydarzy się dalej. Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki grozy, a czytam ich naprawdę wiele. Mała miejscowość, owiana tajemnicą. Plotki, lokalne mity i utrzymujący się przez całą powieść mrok, nadają całej historii niezwykłego klimatu, który urzeka i pochłania czytelnika z każdą sceną. Ciekawym zabiegiem, dokonanym przez autora, jest sięgnięcie do lokalnych wierzeń, które w wielu częściach naszego kraju wciąż funkcjonują. I to również potęguje efekt grozy. Podsumowując, bardzo polecam tę powieść. Jeśli lubicie książki, które dają do myślenia i sprawiają, że dreszcze przebiegają po plecach, to „Inkub” będzie na pewno świetną lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2019 o godz 21:16 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Inkub” to również powieść, która charakteryzuje się znakomitą atmosferą. Ten klimat, który towarzyszy czytelnikowi przez całą lekturę, jest naprawdę nieziemski – mroczny, pełen grozy, niedopowiedzeń, niepewności. Gęsta atmosfera, tajemnicza wioska, dziwaczne podania i legendy – to wszystko dosyć mocno porusza wyobraźnię. Z jednej strony mamy tutaj mocno rozbudowaną warstwę społeczno-obyczajową, a z drugiej jednak nie brakuje motywu kryminalnego i czystego horroru. W moim odczuciu autor naprawdę znakomicie wyważył wszystkie elementy, świetnie połączył je w naprawdę urzekającą i porywającą całość. Całość na: www.bookeaterreality.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2019 o godz 13:06 Monika Jędrzejewska dodał recenzję:
Artur Urbanowicz po raz kolejny sięga w najgłębsze czeluście piekła, żeby stworzyć dla nas to mrożące krew w żyłach dzieło. Wyłamuje się konwencji horroru, stwarzając coś unikatowego, zupełnie nowego i cholernie dobrego. Spod jego pióra wypływa matematycznie precyzyjne, rozbudowane dochodzenie paranormalne, które rozjeżdża się na cztery dekady ludzkiego życia. Książka angażuje czytelnika w sposób, którego nie spotkałam nigdzie indziej. Dochodzi do miejsca, w którym autor mówi wprost, że w tym i tym punkcie zaszło coś, co ma swoją przyczynę, przebieg i skutek. Ale jeśli chcesz wiedzieć co, wydedukuj to sam. Tym sposobem dosłownie wchodzimy w skórę bohatera. Boję się używać słowa „wybitna”, bo nie mnie to oceniać w takiej skali, ale dokładnie to słowo krąży mi po głowie. Dlatego, że sposób, w jaki mnie wciągnęła był nasączony magią. Siedemset stron odczułam jak najwyżej trzysta. Dlatego, że wystraszyła mnie głęboko osadzonym rodzajem pierwotnego strachu. Dlatego, że przedstawia genialny zlepek faktów, które autor zdobył o pięknym suwalskim regionie. Dlatego, że jej błyskotliwości może dorównać tylko kolejna książka Urbanowicza. Jeśli chcecie poznać różnicę między wiedźmą a czarownicą, jeżeli ciekawi Was czym różni się inkub od sukkuba, jeżeli chcecie zaznać na własnej skórze jak wygląda perfekcyjnie skomponowana fabuła i jeżeli wybieracie Suwalszczyznę za cel wakacyjnych wojaży – musicie to przeczytać! Artykuł pochodzi ze strony: http://www.kanapaliteracka.pl/ksiazki/inkub-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2019 o godz 11:24 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
„Inkub” to książka, która nie tylko zaskakuje swoją objętością, a też treścią zawartą na tych stronach. To tylko pokazuje jak pełnym grozy, tajemnicy jest ta historia, skoro autor musiał się aż tak rozpisać, a wszystko by trzymało się w całości, zostało oprawione w twardą okładkę. Jednak wracając do samego początku fabuły książki, o czym ona jest tak właściwie? Po przeczytaniu opisu maluje się nam pewny obraz wydarzeń i tego, co może nas tam spotkać. Jednak to dopiero wnętrze i sposób poprowadzenia narracji dopiero ujawnia nam doskonałość rozplanowania całej akcji, powoli buduje nastrój, tajemnice, którą trzeba rozwikłać i w żaden sposób nie będzie to łatwe. Dzieje się tam wiele złego z powodu klątwy, złych omenów, jakie panują na Jodoziorach w małej wiosce na Suwalszczyznach. Każdy, kto tam mieszka wie jakie te tereny są dziwne, a w tym przerażające, gdy potrafią nawet wpływać na człowieka, zmuszając do okropnych rzeczy. Całą tą sprawą interesuje się pół Litwin, Vytautas Česnauskis, który będąc z powołania policjantem, bierze sprawę w swoje ręce, by wszystko wreszcie dopiąć to końca i rozwiązać całą sprawę. Nie będzie to łatwe, gdy w jego ręce wpada informacja, że cała ta sprawa ciągnie się latami a niegdyś na tych ziemiach żyła kobieta pałająca się magią. „Inkub” ciekawi, intryguje, pochłania duszę i ciało między swoje stronnice. Buduje niesamowity klimat, który w takich książkach jest podstawą, niezłomnym elementem tuż przy zagadkach, który buduje całość. Zaś naszemu rodakowi udało się nie tylko wpleść w to przeciekową kryminalną zagadkę, jak również znakomity element paranormalny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-04-2019 o godz 21:45 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Akcja powieści biegnie dwutorowo i naprzemiennie mamy rozdziały z lat siedemdziesiątych i współczesności, z 2016 roku. Pierwsze z nich przybliżają wiele tajemnic i wydarzeń, jakie rozgrywały się przed wieloma laty, zaś z drugie opowiadają o tym jak prowadzone jest śledztwo i jakie nowe fakty wychodzą na światło dzienne. Urbanowiczowi bardzo dobrze udało się zachować równowagę pomiędzy tymi dwoma narracjami – żadna z nich nie dominuje, współistnieją obok siebie i są tak samo ważne do zrozumienia całej książki. Co ważne, autor nie powiela informacji – jeśli np. Vytautas dowiedział się o jakimś mrocznym zdarzeniu z przeszłości, to w kolejnym rozdziale z lat siedemdziesiątych, nie mamy już przedstawionego tego wydarzenia, co najwyżej wzmianki o nim. Co więcej, przejście pomiędzy tymi dwoma narracjami jest bardzo płynne i wzajemnie się one uzupełniają. Brak jednej z nich spowodowałby, że to byłaby zupełnie inna książka. Pokazuje to, że Urbanowicz dokładnie zaplanował swoją książkę, od początku do końca w najdrobniejszych szczegółach i nie pozostawił nic przypadkowi. Historia rozwija się powoli, wręcz nieśpiesznie, ale jednocześnie z każdą stroną coraz bardziej towarzyszy nam uczucie niepokoju, tajemnicy, niewiadomego i dziwnych, niewytłumaczalnych zjawisk, które przeczą logicznemu rozumowaniu. Jednocześnie cały czas trwa śledztwo, które co chwila napotyka na dziwne i niewytłumaczalne zjawiska oraz tajemnice sprzed lat, które trzeba rozwiązać. Mamy też dość subtelny, aczkolwiek rozwijający się sukcesywnie wątek miłosny. W pewnym momencie odnosi się wrażenie, że Vytautas w swoich uczuciach przypomina chłopca niż mężczyzna, ale ostatecznie jednak jest to całkiem ciekawy dodatek do całej historii. W kwestii zagadki, to zawsze lubię snuć domysły co, jak i dlaczego, przez co czasami udaje mi się wydedukować zakończenie, a przynajmniej rozwiązanie zagadki. Jednak nie tym razem. Urbanowicz przez całą książkę bardzo zręcznie rozrzuca okruszki informacji, które pod koniec tworzą świetne i nieoczywiste rozwiązanie zagadki. Nic nie jest tym, czym wydaje się być i tyle tylko mogę zdradzić. Jodoziory są małą wioską, w której mieszkańców jest raptem kilkudziesięciu – zarówno w 2016 roku, jak i w latach siedemdziesiątych. Urbanowicz bardzo dobrze oddał klimat i nastrój tej miejscowości oraz tajemnicy, którą skrywa. Nie tylko pod względem odwzorowania miejsc, ponieważ istnieją one naprawdę, ale przede wszystkim ludzkiej mentalności. Szczególnie widać to w rozdziałach z lat siedemdziesiątych, gdzie autor pokazał różne zachowania ludzi wobec kolejnych nieszczęść ludzkich - od obojętności, udawania, że to nie nasz problem, po szukanie kozła ofiarnego. A współcześnie natomiast mało osób chce rozmawiać o tragediach, jakie dotykają Jodoziory, a nieliczni żyjący mieszkańcy sprzed lat unikają kontaktu i nie chcą mieć nic wspólnego z tym miejscem. Ogólnie kreacja bohaterów nie jest zła, aczkolwiek można byłoby w tej kwestii jeszcze popracować. Inkub jest bardzo dobrym połączeniem powieści grozy i kryminału, w której oba te gatunki łączą się w jedną, spójną całość. Znajdziecie w tej książce nieśpieszne tempo akcji, narastający nastrój grozy, tajemnica sprzed lat, czary i paranormalne zjawiska i wiele więcej. Polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Vesper! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 14:34 Magia słowa dodał recenzję:
Dzieje się tutaj wiele, więc musicie mieć głowę na karku. Czytajcie uważnie, bo zło się czai na każdej stronie. Musicie mieć pamięć nie tylko długotrwałą. Ale i wzrokową. Tak naprawdę, gdy uważnie będziecie czytać Inkuba, to po zamknięciu oczu wyobrazicie sobie cała wioskę Jodoziory i wiele innych miejsc. Sam temat czarownic zainteresował mnie, więc całkiem możliwe, że kiedyś zainteresuje się tym tematem bardziej. Mimo pędzącej wciąż do przodu akcji, pojawia się wiele opisów, które nie nużą czytelnika. Wprost przeciwnie. I uwierzcie mi, chciałabym potrafić tak jak autor, pisać rozległe opisy czy monologi bez zanudzania czytelnika. To kolejny, wielki plus dla Urbanowicza. I jak tu nie skusić się na jego powieści? Ironia, sarkazm i doskonałe poczucie humoru - nie raz rozmówki naszych bohaterów sprawią, że pojawi się uśmiech na waszych twarzach. Plastyczny styl, który sprawi, jak już wcześniej wspominałam, że zapamiętacie niemal każdy szczegół tego, co przeczytacie. To następny plus. Jak widać same zalety. A wady? Halo, czy są tu jakiekolwiek wady?! Otóż nie. Nie ma czegoś takiego jak wada czy minus w Inkubie. Sama historia, wymyślona przez autora fabuła jest oryginalna sama w sobie. Drugiej takiej nie znajdziecie, wierzcie mi. Suwalszczyzna, ukochana jak widać przez Artura. Jej mroczna strona, wciąż i wciąż sprawiająca wszystko, co złe. Na samą myśl o Suwałkach robią mi się ciarki na ciele, a to wszystko zasługa autora dzisiaj recenzowanej lektury. Jestem totalnie zaskoczona, tym bardziej zakończeniem. Gdy wszystko powoli zaczęło wychodzić na światło dzienne - aż nie mogłam w to uwierzyć. Myślałam, że coś może jest źle wydrukowane? Ale nie. Ja dobrze czytałam. Myliłam się myśląc kto co i jak. I właśnie za to można robić wielkie ukłony w stronę autora. Bo zasłużył na to całkowicie. Cała recenzja na blogu. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2019 o godz 22:24 czytamwpociagu dodał recenzję:
Swoją przygodę z powieścią zaczęłam od wygooglowania pojęcia z tytułu. Tak też dowiedziałam się, że inkub to nic innego jak anioł, którego do upadku doprowadziła - a jakże - kobieta. A raczej jej pożądanie. I tu mała dygresja - dlaczego my kobiety jesteśmy postrzegane jako takie złe istoty, które zawsze wodzą na pokuszenie? ;) Zasadniczo inkub jest demonem, który pragnie stosunków płciowych z kobietami, nawiedza je we śnie i z rozkoszą wykorzystuje. Gdy zasięgnęłam języka na temat tego, kim albo czym ta istota właściwie jest pomyślałam "czy Artur oszalał?" - niestety nie mogę użyć tu niecenzuralnego słowa, ale bałam się, że stworzył powieść, w której bohater będzie jedną z twarzy Greya. Potem w głowie narodziło mi się pytanie - może to będzie coś o mistycyzmie, czarach i różnych marach? A gdy otrzymałam egzemplarz recenzencki stwierdziłam, że kogoś zdrowo pogięło, bo to nie książka a cegła. W sumie dwie cegły. Ponad 700 stron grozy w jednej okładce - toż to niemalże dawka śmiertelna! A przynajmniej tak mi się wydawało... Historia inkuba rozpoczyna się od prologu, w którym młody miłośnik horrorów i strachu poszukuje nawiedzonych miejsc w celu ich zwiedzania. Wstęp ten zapewnia czytelnikowi przyjemny dreszczyk emocji i stanowi istne preludium do historii właściwej. Fabułę powieści stanowi historia jednej wioski na Suwalszczyźnie. Historii, która rozpoczęła się w roku 1971 i po ponad 40 latach znów się powtarza. Te dwie odmienne epoki - komunizmu i czasów współczesnych - spajają niczym klamrą tajemnicze zjawiska: zgony, szaleństwo, klątwa oraz zorza polarna. Głównym bohaterem jest policjant z wydziału kryminalnego, który po wybrykach urodzinowych, aby odkupić swoje przewinienia zostaje wmanewrowany do pomocy przy sprawie tajemniczej śmierci małżeństwa z Jodozior, które są głównym miejscem akcji. Policjant po kolejnych niezwykłych wydarzeniach angażuje się całym sobą w życie oraz historię wioski i jej mieszkańców. Czy jego determinacja i zapał pomogą mu znaleźć przyczynę - obecnych i przeszłych - niezwykłych wydarzeń? I jaką rolę ma kobieta, wraz z pojawieniem się której we wsi zaczynają się dziać dziwne rzeczy? Jaka jest przyczyna tych tragedii? Czy naprawdę mamy do czynienia z klątwą wioski? A jeśli tak, to kto za tym wszystkim stoi? A może to po prostu skutek zorzy polarnej i naturalnych zjawisk? Czy może demoniczny inkub wodzi nas za nos i jest to tylko zły sen bohatera? Autor w bardzo umiejętny sposób żongluje emocjami czytelnika, od śmiechu spowodowanego rozmowami bohatera z przyjacielem, do strachu opisanego w tajemnicy wioski. Ale nie martwcie się! Smutek, radość i zauroczenie przy tej lekturze nie będą wam obce! Pomimo swojej objętości powieść trzyma wysoki, logiczny poziom. Każdy rozdział odkrywa kolejny rąbek tajemnicy i dokłada jeszcze jeden element tej ogromnej układanki. Jednak aby nie było zbyt kolorowo muszę trochę ponarzekać. Powieść nie obyła się bez niedociągnięć, które pewnie w ostatecznej wersji zostały usunięte - osobiście otrzymałam tekst jeszcze przed redakcją. Sama grubość powieści zwala z nóg i straszy. Jeśli dodamy do tego gęstość tekstu przeraża jeszcze bardziej. Niektóre opisy i sytuacje użyte przez autora, w celu zmniejszenia napięcia i emocji u czytelnika, po prostu nudzą (chwilowo, ale jednak), aż ma się ochotę minąć kilka stron, by sprawdzić jak dalej potoczy się historia. Jednak jak teraz o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że może to być problem z brakiem mojej cierpliwości, która kilka lat temu wyjechała na wakacje i do tej pory nie wróciła. "Inkub" trzyma bardzo wysoki poziom w gatunku horroru. Dla miłośników będzie obowiązkową pozycją do przeczytania, a dla osób, które chcą zacząć swoją mroczną przygodę świetnym startem. Z Urbanowiczem jest jak u Hitchcocka - najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie wzrasta. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to najlepsza powieść tego autora. Straszy tak, by od tego strachu czytelnika uzależnić jak narkotyk. I bardzo dobrze mu to wychodzi ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2019 o godz 17:05 Marta dodał recenzję:
Ta książka, to kawał świetnie wykonanej roboty. Ponad 700 stron historii, opartej rzekomo na prawdziwych wydarzeniach 😱😱😱 Groza pomieszana z powieścią kryminalną, którą czyta się w zatrważającym tempie. Wszyscy bohaterowie są bardzo ciekawie skonstruowani. Zjawiska paranormalne, które są opisane po prostu przyprawiają czytelnika o ciarki na całym ciele. Trudno jest mi ubrać w słowa to wszystko tak , aby przekazać Wam, jakie ta książka wywarła na mnie wrażenie. Uwielbiam książki po których trudno jest mi wrócić do normalności. Zapewniam Was, iż INKUB zostawi po sobie bardzo duży ślad w waszych głowach. Kończąc książkę kilka spraw mi się nie zgadzało 🤔 Po przeczytaniu posłowia, wszystko stało się jasne i aż chciałam przeczytać te 730 stron jeszcze raz. Autor schował w historii "easter eggs" i choć czytałam uważnie, podejrzewam iż przy ponownym czytaniu odkryłabym kilka faktów na które wcześniej nie zwróciłam uwagi. Nie wystawiam ocen książek, jednak dla tej tutaj zrobię wyjątek. Daje jej 10 na 10!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2019 o godz 18:41 Attra dodał recenzję:
Rok 2016, mała wioska na Suwalszczyźnie. Zostają tam znalezione zwłoki starszego małżeństwa, które dosłownie rozpadły się na popiół. Do śledztwa dołącza dwóch policjantów, Vytautas – pół Litwin oraz jego przyjaciel, również policjant - Mateusz. Wioska w której doszło do tego zdarzenia jest owiana złą sławą. W latach siedemdziesiątych doszło tam do serii nieszczęść, samobójstwo, morderstw, dziwnych chorób. Mieszkała tam wtedy starsza kobieta, którą podejrzewano o paranie się czarną magią. Tajemnicą wioski interesuje się młody dzielnicowy, który niespodziewanie popełnia samobójstwo, co determinuje Vitka i Mateusza do odkrycia tajemnicy Jodozior. Akcja powieści od samego początku biegnie dwutorowo, w latach 1971-1972 oraz w 2016. Autor przedstawia niejako dwie historie, których wspólnym mianownikiem jest czarownica zamieszkująca Jodoziory. Bardzo dobrze kreśli obraz polskiej wsi z kilkunastoma domami początków lat siedemdziesiątych, mentalności jej mieszkańców, wciąż żywej wiary w zabobony, magię i złe moce. Klimatu tej historii dodaje fakt, że w tamtych latach we wiosce nie było jeszcze elektryczności. Historia rozgrywająca się w 2016 roku, podczas śledztwa w Jodoziorach i wybuchu niewytłumaczalnych wydarzeń, również przepełniona jest niesamowitym klimatem. Gdy cały świat pędzi do przodu, pełen techniki i wszystkich osiągnięć nauki, mała, zagubiona pośród lasów wioska nadal wydaje się być jakby żywcem przeniesiona z poprzedniej epoki. Do tego natężenie niepokojących wydarzeń szczodrze okraszonych mistycyzmem i doprawionych grozą sprawia, że podczas czytania bywały takie momenty, że miałam ciarki na plechach i byłam przekonana, że coś mnie obserwuje. Autor pisze w bardzo dobrym stylu, plastycznie, obrazowo, w sposób niesamowicie przemawiający do wyobraźni czytelnika. Oczami wyobraźni widziałam dokładnie wszystko to, co działo się na kartach powieści, nie miałam problemu aby wczuć się w jej klimat i dać jej totalnie pochłonąć. Akcja początkowo nie pędzie na złamanie karku, ale i siłą rzeczy nie mogło tak być, bo w tej powieści są przedstawione dwie historie połączone kilkoma postaciami i tajemniczymi wydarzeniami. Dopiero z czasem, gdy czytelnik dowiaduje się coraz więcej, akcja nabiera rozpędu, aby finalnie gnać do przodu w niesamowitym tempie. Lekkie pióro pisarza sprawia, że czytanie Inkuba to była czysta przyjemność, a klimat grozy, który wylewa się praktycznie z każdej strony sprawił, że powieść zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. „Inkub” to nie jest typowy horror, gdzie każda strona nasycona jest brutalnością i makabrą. Tutaj mamy do czynienie z mistycyzmem, narastającą grozą, potęgującym się lękiem i strachem, jaki ogarnia człowieka, gdy wydaje mu się, że właśnie ma styczność z czymś, czego nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć. Do tego autor wiele razy „puszcza oczko” do czytelnika, zostawiając mu do odkrycia szczegóły, które sprytnie przemycił w fabule, a które mogą go naprowadzić na rozwiązanie zagadki czarownicy z Jodozior. Na uznanie zasługuje kreacja bohaterów. Autor pokazuje ich brutalnie obnażonych, z ich słabościami, wadami, ukrytymi pragnieniami. Są to postacie z krwi i kości, pełnokrwiste, prawdziwe. Nie wiem w jakim stopniu jest to zasługa talentu autora, a w jakim fakt, że „Inkub” inspirowany jest wydarzeniami, które kiedyś podobno (sam autor na końcu pisze o plotkach, a nie faktach) miały miejsce w pewnej małej wiosce pod Suwałkami. Ale największe ukłony dla pana Artura Urbanowicza należą się ode mnie za niesamowity klimat grozy, którym przepełniona jest ta powieść i zakończenie, które jest niejako otwarte, dzięki czemu miałam wolną rękę w jego interpretacji. Choć pewne fakty są niezaprzeczalne, to jednak moja wyobraźnia (dzięki pozostawionym przez autorka różnym wskazówkom i rzuconym „od niechcenia” stwierdzeniom) dostała szerokie pole do popisu, z czego skwapliwie skorzystała. „Inkub” to wg mnie książka bardzo dobra. Wciągająca, dopracowana, niejednoznaczna, przepełniona grozą, budząca w czytelniku lęk. Napisana bardzo dobrym stylem z niezwykle obrazowymi opisami i przepełniona niesamowitym klimatem. Połączenie kryminału i horroru udało się autorowi bardzo dobrze i nawet ja, osoba, które nie przepada za akcją rozgrywającą się w Polsce, jestem oczarowana (czyżby dosłownie?) tą powieścią i bardzo zachęcona do sięgnięcia po inne książki autora. „Inkub” nie pozwala o sobie szybko zapomnieć, skłania do refleksji, zmusza do krytycznego spojrzenia na samego siebie i odpowiedzenia sobie na pytanie „a czy ja oparłabym się pokusie?”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2019 o godz 09:28 Karolina Borys dodał recenzję:
Inkub to wciągająca, mroczna historia, w której nic nie jest takie, jak nam się wydaje. Napisana świetnym stylem, w nieustannym napięciu przeraża i fascynuje. Takiej książki brakowało na polskim rynku. To, w jaki sposób Urbanowicz kreuje historie, postacie i fabułę zasługuje na każdą nagrodę, a autor już kilka ma na swoim koncie. Inkub to kolejny pokaz jego możliwości. Również jak najbardziej udany. Intrygujący, dobrze napisany, wciągający i budzący dreszcze. Inkub to historia dziejąca się w dwóch różnych epokach, z różnymi ludźmi, które łączy jedno - jedna czarownica, jedna klątwa. Czy odważysz się poznać jej początki?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Urbanowicz Artur

Grzesznik Urbanowicz Artur
okładka miękka
(5/5) 2 recenzje
33,99 zł
38,00 zł
Gałęziste Urbanowicz Artur
okładka miękka
(4,3/5) 44 recenzje

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Biegacz Grubich Bartłomiej
20,99 zł
25,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Omen Seltzer David
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 55 piosenek biesiadnych Opracowanie zbiorowe
10,49 zł
11,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 55 piosenek harcerskich Opracowanie zbiorowe
10,49 zł
11,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korporacjusz Dziekan Jakub
24,49 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Golem Meyrink Gustav
32,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Przejście Cronin Justin
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Księga M Shepherd Peng
34,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oko świata Jordan Robert
46,49 zł
59,90 zł
strona produktu - rekomendacje Siły rynku Morgan Richard
30,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zielona Mila King Stephen
13,99 zł
16,99 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczna połowa King Stephen
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Astralker Sobiesiek Tomasz
31,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.