Ilias (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Falkowska Małgorzata Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Falkowska Małgorzata Książki | okładka miękka
31,96 zł
asb nad tabami
Mikos Małgorzata Książki | okładka miękka
31,53 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gorący romans na jednej z greckich wysp.

Miłość nie szuka podobieństw, wystarczy jej wzajemne przyciąganie!

Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć.

Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Ilias

Tytuł: Ilias
Autor: Falkowska Małgorzata
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-12
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 251 x 143
Indeks: 31432023
 
średnia 4,4
5
33
4
13
3
5
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
1/5
05-05-2019 o godz 12:00 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej i nie będę go za dobrze wspominać. "Ilias" to bardzo kiepska książka, w której nie znalazłam niczego, co mogłoby choć w niewielkim stopniu poprawić moją ocenę. Książka rozpoczyna się mocnym uderzeniem, których może wprawić w osłupienie lub zażenowanie, zapowiadając tym samym przygodę, która niesie ze sobą gorący romans i niesamowite przeżycia na jednej z greckich wysp. Jednak na tym szalone emocje, a także obietnica niezapomnianych wrażeń dobiega końca. Jeśli szukacie książki, którą czyta się szybko, łatwo i przyjemnie z lekką oraz niesamowitą fabułą to ten tytuł omijajcie szerokim łukiem. Cała książka to sztampowa opowieść wzorująca się na niezliczonej ilości podobnych historii, dotykająca tematyki zdrady, romansu wakacyjnego i zabawy uczuciami w wykonaniu niedojrzałej osiemnastolatki z Polski oraz rozpieszczonego, rozwiązłego Iliasa pochodzącego z Grecji, który nie szanuje ani pracy swojego ojca, ani jego pieniędzy. Ot bogaty chłopiec, który bawi się w dorosłego mężczyznę. Kiedy Gabriela po bolesnym rozstaniu z chłopakiem postanawia podjąć wakacyjną pracę w hotelu w Grecji, nie spodziewa się, że pozna tam swoją przyszłą miłość. Cała fabuła tej książki jest mocno naciągnięta, nierealistyczna i niedopracowana. Postać Iliasa jest przedstawiona w tak karykaturalny sposób, że dziwię się tyloma pozytywnymi opiniami o tej książce. Bardzo nie pasował mi wiek bohaterów, bo zachowywali się jakby mieli co najmniej dziesięć lat więcej, a w głowie dziesięć lat mniej. Dziecinada w wykonaniu nastolatków, którzy uważają się za niezwykle dojrzałych. Niedorzeczne zachowanie Iliasa skutecznie uniemożliwia polecenie tej książki młodszym czytelnikom, a dorosły człowiek nie będzie w stanie tego przeczytać. Zwyczajnie nie jest możliwe pochłonięcie tej książki ze smakiem i przyjemnością. Nie jest to tytuł, po którym spodziewałam się takiej szmiry. Według mnie nie wnosi ona niczego do życia czytelnika, męczy i sprawia, że traci się wiarę w dojrzałość przyszłych pokoleń. Bezsensowne konflikty i udawane urazy to częste zjawisko po to by nadać całej akcji dynamiki, a wywołuje tylko zażenowanie i chęć odłożenia tej powieści. Jestem dumna, że udało mi się ją dokończyć, bo to była dość ciężka przeprawa. Jedyna pozytywna rzecz, to zakończenie, które wreszcie wywołało we mnie obiecane emocje. Wielka szkoda bo myślę, że książka miała potencjał, zamysł był dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Chciałabym polecić Wam tę książkę, jednak nie mogę tego zrobić. Szkoda mi to mówić, ale jest to najsłabsza książka, którą przeczytałam w tym roku i mam nadzieję, że więcej się taka nie powtórzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-03-2019 o godz 13:33 monikah dodał recenzję:
Świetnie, że takie historie o miłości wychodzą spod pióra polskich autorek. Pani Małgosia potrafi zadziwić nawet jeśli dobrze znacie typowy układ romansu. Pisze oryginalnie i nowocześnie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-03-2019 o godz 15:09 Tatiana dodał recenzję:
Przypomina pozycje Haner, Sheridan czy Bromberg, a to wiele dla mnie znaczy. Editio Red wydaje ostatnio same hity, co raduje serce i umysł, a inwestycja w książki to najlepszy wydatek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-04-2019 o godz 12:11 kasia dodał recenzję:
Jest niewielu polskich pisarzy których czytam, ta ksiązka pochłonęła mnie całkowicie, przczytałam jednym tchem i czekam na dalszy rozwój wydarzeń, ksiązka rewelacyjna.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-03-2019 o godz 16:11 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Gabriela ma dziewiętnaście lat i właśnie zdała maturę. Niestety, dziewczyna nie ma czasu nacieszyć się zakończeniem szkoły, bo nagle niespodziewanie porzuca ją chłopak, z którym pomału planowała wspólną przyszłość. Szok, niedowierzanie i złamane serce motywują maturzystkę do ucieczki od zakłamanego ukochanego. Dzięki pomocy cioci dziewczyna otrzymuje możliwość wyjazdu do pracy jako animator w jednym z hoteli na wyspie Kos. I choć obecnie nienawidzi wszystkich facetów i nie ma zamiaru z nikim się wiązać, jej uwagę pomału przykuwa Ilias, z którym będzie wspólnie prowadzić zajęcia. Chłopak jest rozpieszczonym, niepokorny synem właściciela i właśnie odpracowuje karę, co wcale mu nie przeszkadza zbierać do swej kolekcji kolejne łatwe, damskie zdobycze. Wygląda na to, iż żadna nie jest w stanie mu się oprzeć, więc szybki, bezuczuciowy seks staje się jego główną rozrywką. Ku jego zdziwieniu, nowa koleżanka w ogóle się nim nie interesuje, czym tylko podsyca rządzę flirtu i polowania. Fakt, iż Gabi wyróżnia się z tłumu rozchichotanych, głupiutkich nastolatek, i to nie tylko ze względu na płomienne włosy, zaczyna rozbudzać w sercu chłopaka nieznane dotąd, a raczej skutecznie ukryte obszary. Dlaczego tak bardzo wzbrania się przed miłością? Czy Gabriela pozwoli mu odgonić demony przeszłości? I czy dwójka pokiereszowanych przez los nastolatków ma szansę zaznać prawdziwego szczęścia w świecie, gdzie fałsz i obłuda otacza ich niemal z każdej strony? Gorący romans ulokowany na jednej z greckich wysp może zdawać się banalną opowieścią o nagłej, gwałtownej, nasyconej namiętnością, kilkudniowej miłości, która w rzeczywistości potem otrzymuje miano młodzieńczej, niewiele znaczącej przygody. Nic bardziej mylnego! Pod postacią tej emocjonującej historii autorka przemyca losy dwójki brutalnie pokiereszowanych młodych ludzi, jacy w zasadzie już zdążyli zwątpić w prawdziwą miłość czy szczerość. I choć dzieli ich praktycznie wszystko, a na każdym kroku spotykają kolejne przeszkody, to jednak tylko oni mogą siebie wzajemnie wyleczyć. Czasem nawet rozum trzeba wyłączyć, bo podążanie za głosem serca jest jedyną właściwą drogą. Czy tak będzie w przypadku tej dwójki? "Byłoby lepiej, gdybyśmy się nie spotkali. Tutaj, gdzie indziej, w ogóle nigdy! Ta znajomość nie mogła przecież skończyć się happy endem. Ja nie byłam do tego stworzona. Grałam raczej królową dramy. I to nie ja ją tworzyłam, co ciekawe, ale ja nią żyłam." Nie będzie przesadą jeśli powiem, że pisarka zaczęła tę historię z prawdziwym przytupem. Już pierwsze strony są zapowiedzią miażdżącej emocjonalnie lektury, która zafunduje istne tortury i wielokrotnie złamie przepełnione nadzieją serce. I choć zdajemy sobie doskonale sprawę, że nakreślona opowieść najprawdopodobniej zostawi nas w totalnej rozsypce, to z drugiej strony nie możemy przerwać czytania ani na chwilę, bo już pierwsze rozdziały zdążyły nas całkowicie zahipnotyzować. "Nienawidziłam go! Cholernie go nienawidziłam, za to, że tak bardzo przypominał mi Marka. Te jego oczy... Miały w sobie tą samą pewność siebie i niechęć do świata, które znałam z oczu mojego byłego. Nie mogłam przez to o nim zapomnieć, choć tak bardzo chciałam." Wyraziste, autentyczne postacie są bezsprzecznie fundamentem tej książki. Dzięki możliwości poznania wydarzeń z obu perspektyw, czytelnik zyskuje dokładny zarys całej sytuacji, a także stopniowo coraz mocniej zbliża się do naszkicowanych bohaterów. Wiedza ta niestety staje się też w pewnym sensie utrapieniem, bo czytelnik, śledząc kolejne niedomówienia czy zbędne, komplikujące uniki, wielokrotnie ma ochotę potrząsnąć Gabrielą lub Iliasem i przemówić im do rozsądku. Niestety, nie mamy możliwości ingerencji w fabułę, możemy jedynie z zapartym tchem obserwować kolejne wydarzenia i trzymać kciuki, że mroczne sekrety i demony przeszłości nie okażą się zbyt wielką przeszkodą dla rodzącego się uczucia. Na uwagę zasługuje również niesłychanie przystępne, lekkie pióro autorki, dzięki któremu kartki same przelatują prze palce. Za sprawą sugestywnych, nieprawdopodobnie wiarygodnych opisów czytelnik wyrusza w niezapomnianą podróż na grecką wyspę, z której ani na chwilę nie chce powracać do zimnego kraju. Historia angażuje wszelkie zmysły, promienie słońca dosłownie muskają naszą skórę, a pod palcami odczuwamy gorący piasek, dzięki czemu książka nie tylko funduje nieprawdopodobną przyjemność, ale i zapewnia błogie ukojenie. "Nauczę cię kochać tak, jak sam pragniesz być kochany." "Ilias" jest wciągającą, zaskakującą, hipnotyzującą powieścią o odkrywaniu samego siebie, nieobliczalnym losie i niespodziewanym uczuciu, które choć nie było planowane, szybko może okazać się największą wartością i jedynym skutecznym lekiem. To chwytająca za serce historia, jaka udowadnia, że w młodym wieku miłość również może być nadzwyczaj dojrzała i kojąca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2019 o godz 13:17 GirlsBooksLovers dodał recenzję:
Życie dziewiętnastoletniej Gabi zmienia się całkowicie, w momencie, gdy jej chłopak Marek postanawia odejść do innej. Chcąc uciec jak najdalej od wspomnień, zwraca się z prośbą do ciotki pracującej w biurze podróży o pomoc w znalezieniu pracy, byle jak najdalej od domu. Otrzymuje ofertę wyjazdu na jedną z Greckich wysp. Na Kos poszukują pracownika na okres wakacyjny, jako animatora. Tam poznaje syna właściciela hotelu Illiasa, który za karę musi tam pracować, aczkolwiek liczy na fory i nie ma zamiaru się przemęczać, tylko wyrywać panienki. „Te jej czerwone usta prowokowały. Narzucały jeden tok myślenia, którym było „pocałuj mnie”, a jej zgrabne ciało aż prosiło, by je dotykać. Nachalnie, pożądliwie, gwałtownie. Miałem cichą nadzieję, że już dziś zdołam ją złapać w swoje sidła. W końcu chemia, jaka była między nami, nie potrzebowała już nic więcej. Były pioruny, grzmoty i wszystkie mieszanki wybuchowe. Ukryte w naszych ciałach. Byliśmy jak dwa wulkany czekające jedynie na eksplozję.” Jaką tajemnicę skrywa Ilias przed Gabi? Czy wyjdzie ona na jaw? Czy dziewczyna wybaczy mu kłamstwa? „Muszę wyzwolić Gabrysię z tej szczelnej bańki. Że muszę do niej dotrzeć, nawet jeśli ona sama tego nie chciała. Poczułem, jakby ktoś doczepił mi skrzydła. Jakby dano mi drugie życie lub co najmniej próbę naprawy tego, co w życiu spieprzyłem. A spieprzyłem wiele. Moje życie było jedną wielką gównianą kulą, którą chciałem zmienić w coś wyjątkowego i ona miała mi w tym pomóc. Była moją muzą. Moją boginią na tej greckiej wyspie.” Małgorzata Falkowska autorka powieści obyczajowych oraz książek dla dzieci. Autorka siedmiu powieści, a właściwie ośmiu, ponieważ w maju będzie miała miejsce kolejna premiera. Ja tak naprawdę dopiero zaczynam swoją przygodę z twórczością Pani Gosi i jako pierwszą propozycję przeczytałam „Iliasa” i wiecie co, teoretycznie powinnam napisać to gdzieś przy końcu, jednak muszę już teraz dać upust moim emocjom, ponieważ za zakończenie miałam ochotę zamordować autorkę (oczywiście to tylko przenośnia), ja nie rozumiem, jak tak można? Dlaczego jest takie zakończenie, łzy lały mi się strumieniami, do ostatniej linijki miałam jeszcze ogromną nadzieję, że jest to jakaś jedna wielka pomyłka. O mamuniu, tak siarczystej łaciny podwórkowej to chyba nikt jeszcze w życiu nie słyszał z moich ust. :D No i to by było na tyle, jeśli chodzi o zakończenie :) Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki, który jest przyjemny i prosty, a cała akcja jest spójna i prowadzona we właściwym tempie, nie ma niczego przyśpieszanego na siłę. Odniosę się teraz do fabuły, która jest wspaniale prowadzona, chociaż nadal wieczory są jeszcze chłodne, ja dzięki tej powieści przeniosłam się na gorącą wyspę Kos. Bardzo podobały mi się opisy, jakie zostały tu wprowadzone, były tak realne, że oczami wyobraźni czułam się, jakbym przemierzała zakamarki wyspy, krok w krok za bohaterami i odczuwałam ten wspaniały klimat i coś czuję, że mój kolejny urlop spędzę właśnie tam. Akcja książki jest prowadzona w bardzo ciekawy sposób, początkowa niechęć bohaterów wobec siebie, a następnie rosnące wraz z upływem czasu uczucie pomiędzy nimi było znakomite. Niejednokrotnie śmiałam się w głos z Iliasa, jego zadziorności, pewności siebie i arogancji, jednak za maską bezpośredniego chłopaczka krył się romantyczny i zdradzony chłopak, któremu dziewczyna mocno złamała serce. Dokładnie to samo dotyczy się Gabi, która po zdradzie ukochanego staje się całkowicie inną kobietą, posiada w sobie ogromne nakłady pozytywnej energii, dzięki czemu przyciąga do siebie ludzi, próbowała się zamknąć przed mężczyznami, aby nie zostać ponownie zranioną, jednak Iliasowi jakoś udaje się do niej dotrzeć i zburzyć mur, którym próbowała się od niego ogrodzić. Bardzo fajne jest to, że nie do końca jest ona taką szarą myszką, tylko ma swojego pazura. „Ilias” to wspaniała historia o miłości i odnajdywaniu swojego szczęścia, nawet po najgorszych chwilach i tu wspaniale nadaje się przysłowie „po nawet największej burzy zawsze wychodzi słońce”, a tu tego zdecydowanie nie brakuje. Dajcie się porwać chwili i choć na chwilę przenieście się na Kos, gdzie morze, piasek, słońce i seksowni Grecy rozgrzeją Was nawet w najzimniejsze dni. Ja jestem tą powieścią oczarowana i z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne propozycje Pani Gosi, ponieważ jestem ciekawa czy pozostałe powieści są również napisane w tak genialny sposób. Z niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji, aby dowiedzieć się, co następnie spotka bohaterów. A Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę propozycję, gwarantuję, że polubicie bohaterów tak samo jak ja :) Polecam!! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/04/magorzata-falkowska-ilias.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2019 o godz 17:55 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć. Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo? "Ta znajomość nie mogła przecież skończyć się happy endem. Ja nie była do nich stworzona. Grałam raczej królową dramy. I to nie ja ją stworzyłam, co ciekawe, ale ja nią żyłam. Płakałam, zadawałam w myślach setki pytań i cierpiałam. Obiecywałam, że nigdy nie spojrzę na żadnego faceta i wtedy pojawił się Ilias. Człowiek, który burzył wszystko, nad czym pracowałam przez ostatnie tygodnie. Człowiek, który całował mnie z zaskoczenia, nie zapytawszy nawet o zdanie. Tak bardzo go za to nienawidziłam!" "Ilias" to moje pierwsze spotkanie z książkami Małgorzaty Falkowskiej, która już od pierwszej strony wrzuciła mnie w emocjonalny wir wydarzeń, stopniowo prowadząc do zaskakującego finału. Autorka stworzyła charakterystycznych bohaterów, a przede wszystkim takich, z którymi można się utożsamiać. Z pozoru różni, wychowani w odmiennych światach, zagubieni, samotni, popełniający błędy, ale i wyciągający pewne wnioski i dojrzewający. Z miejsca polubiłam temperamentną Gabi. Skradłam od tej dziewczyny odrobinę pozytywnej energii,bo bardzo była mi potrzebna. Z kolei tytułowy Ilias... no cóż, zwykle trzymam się z daleka od takich facetów. Dlatego trudno było mi się do niego przekonać zważywszy na to, jak szybko zmienia kobiety. Jednak po jakimś czasie mój stosunek do jego osoby powoli ulegał zmianie. Autorka na jego przykładzie przypomina, że nie powinniśmy nikogo skreślać, zbyt pochopnie oceniać drugiej osoby. Trzeba spróbować zajrzeć głębiej, a być może dostrzeżemy coś bardzo cennego, czego na pierwszy rzut oka nie widać. "Kiedy byłem przy niej, stawałem się zupełnie innym człowiekiem. Delikatnym, wrażliwym, a nawet czułym. Przy niej byłem popierdoloną wersją Iliasa, której chciałem się wyzbyć." W zasadzie nie zauważyłam jakichkolwiek minusów. Język i niezwykle obrazowy styl bardzo mi odpowiadają. Jest lekko, a jednocześnie emocjonująco. Naprzemienna narracja pozwala na lepsze poznanie każdego z bohaterów. Zaś krótkie rozdziały sprawiają, że mknie się przez tę powieść w zastraszającym tempie. Z kolei zakończenie, jakie zastosowała autorka... czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam. Dlaczego tak?! 😭 Tak zagrać na moich uczuciach... Moje serce zostało roztrzaskane. Bardzo ciężko się pozbierać. Ciekawe co przyniesie kontynuacja... bo póki co mam ogrooomną ochotę autorkę udusić! 😉 "Ilias" to słodko-gorzka powieść o miłości, samotności, dojrzewaniu, szukaniu siebie i swojego miejsca w świecie, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, nadziei na to, że wżyciu nigdy na nic nie jest za późno. To gorący romans okraszony łzami smutku i radości - emocji wszelakich! Już teraz, wczesną wiosną dzięki tej historii poczułam palące słońce na skórze. Polecam Wam gorąco! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2020 o godz 12:09 Anonim dodał recenzję:
Gabriela Kwaśniewska ma dziewiętnaście lat i właśnie napisała maturę. Jej związek z Markiem dobiega końca i dziewczyna z pomocą cioci pracującej z biurze podróży ląduje na wyspie Kos jako animatorka. To mają być wakacje jej życia - i takie będą. A wszystko za sprawą przystojnego Iliasa Katario, który odbywa w hotelu MITSIS swoistą karę. Ten bawidamek myśli tylko o seksie. A tu nagle trafia na rudowłosą, temperamentną Polkę, która jest dla niego wyzwaniem, bowiem ona nie ma ochoty na kolejny związek. Ale z miłością nie ma żartów. Powstaje chemia miedzy nimi, która powoli zaczyna rosnąć w siłę. Wszystko byłoby ok, gdyby nie przeszłość, która czai się, by w odpowiednim momencie zadać cios. Czy Ilias i Gabi będą razem? Kim jest Ilias? Jak zakończą się te wakacje? Za mną kolejna książka autorki. Przeczytałam prawie wszystkie z dotąd wydanych - zostało mi do nadrobienia tylko "Nagranie". Z czytaniem "Iliasa" czekałam na kontynuację. I jak się doczekałam to przyszła w końcu pora na grecką przygodę. Zostałam oczarowana opisami i klimatem panującym na wyspie. Narracja dwutorowa pomogła mi bardziej zrozumieć głównych bohaterów. Poznać ich myśli, ich relację z innymi ludźmi i dlaczego zachowują się właśnie tak, a nie inaczej. Szczególnie trafne to było w przypadku Iliasa. On jest w tych, którzy rozpieszczeni do granic możliwości biorą z życia pełnymi garściami. Korzysta z uroków bycia dwudziestokilkulatkiem. Z tego, że jest przystojny, i że wie jak działa na płeć przeciwną. Wykorzystuje to wręcz z premedytacją zabawiając się z każdą kolejną i chętną miejscową, jak i turystką. Bawidamek i lovelas. Zawsze z uśmiechem na ustach. Gdyby nie te miłosne podboje to byłaby to całkowicie pozytywna postać. Ale to grzechy młodości. I tu przed Gabi nie lada wyzwanie. Ona wyszła na całkiem fajną i rzeczywiście istniejącą postać. Mocna, wyrazista, nawet dominująca. Ciepła i sympatyczna. Ich relacja od początku szczypie pikanterią. Jeży włos na rękach i powoduje szybsze bicie serca. Było gorąco - i wcale nie mówię tu o temperaturze na tym greckim skrawku raju. Ogromy plus za to lawirowanie między Grecją a Polską. Za podkreślanie więzi rodzinnych głównej bohaterki. Było zabawnie i momentami zwariowanie. Wczytałam się od pierwszej strony. Z uśmiechem na ustach, chwilami chichocząc towarzyszyłam bohaterom z największą przyjemnością. Nie spodziewałam się tylko wydarzeń, które wycisną z moich oczy łez. Chusteczki poszły w ruch i na prawdę chwilami nie widziałam liter. Perfekcyjna gra na emocjach. Docierając do brzegu, finiszu tej książki ucieszyłam się ogromnie, że mam pod ręką "Laosa". Nie wiem zupełnie czego się spodziewać. Słodko-gorzka historia pełna wiary, nadziei i bólu. Miłości, która stała się priorytetem dla chłopaka, który nigdy nie brał jej pod uwagę. Dla dziewczyny, która po nieudanym związku nie chciała się na wakacjach zakochać a dla której los przewidział inny przebieg tych greckich dni. Fajne, ciekawe i realne postacie, które szybko zaskarbiły sobie moje cieplejsze uczucia. Autorka ma niezwykle lekki styl i jasny przekaz emocji. A te dobiera do siebie tak, że na każdym kroku zaskakują i powodują szybsze bicie serca. Wzrusza i ściska za gardło. Jestem zauroczona tą historią. Ja zabieram się od razu za kontynuację a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Nie zawiedziecie się. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-03-2019 o godz 19:43 Anonim dodał recenzję:
Gabrysia ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Gdy chłopak, z którym przez dwa lata była w związku rzuca ją, dziewczyna postanawia wyjechać do pracy na jedną z malowniczych, greckich wysp - Kos. Tam poznaje Iliasa, który jest synem właściciela hotelu i po raz pierwszy musi pracować. Tak zacznie się piękna historia miłości dwojga ludzi. Przymierzałam się do przeczytania ,,To nie jest twoje dziecko" i ,,Paleta marzeń" tej autorki. I aż trudno, a może i nawet wstyd przyznać, że dopiero ,,Ilias" stanowi moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej. Co ciekawe, pomysł na historię Gabi i Iliasa przyszedł autorce podczas wyjazdu na wyspę Kos jeszcze w 2017 roku. Widać, wena twórcza dopadnie pisarza wszędzie. Muszę od razu, na wstępie Wam napisać, że cieszę się, że mogłam przeczytać tę powieść, bo zarówno historia Gabi i Iliasa, jak i sam sposób jej opowiedzenia naprawdę bardzo mi się podobały, a zakończenie sprawiło, że do teraz nie mogę przestać o nim myśleć. (...) Romans rządzi się swoimi prawami, tak więc Małgorzata Falkowska również nie omieszkała w swojej powieści posłużyć się spotykanymi już w w wielu romansach typami bohaterów. Jednak pomimo całych tych podobieństw do bohaterów ,,czysto romantycznych" podczas czytania ,,Iliasa" ma się wrażenie, że w całej tej powieści czuć świeżość, co i właściwie jest zgodne z prawdą. Oto na samym początku poznajemy Gabi, która wkracza dopiero w prawdziwą dorosłość. Gdy więc tą rudowłosą odważną, nie bojącą się wyzwań dziewiętnastolatkę porzuci w perfidny sposób chłopak, z którym była w związku prawie dwa lata nie będzie miała już nic do stracenia. Postanowi jakoś wykorzystać swoje wakacje i wyjechać do pracy na jedną z grackich wysp. Tymczasem Ilias - przystojny, młody syn właściciela hotelu na wyspie Kos powoduje kolejne stłuczki, obiera sobie na cel kolejne dziewczyny i liczy dni między kolejnymi imprezami. A niejako, że powieść opowiada w końcu historię tych dwojga, nietrudno jest się domyślić, że ci bohaterowie będą musieli się spotkać. Tyle tylko, że będą musieli przejść długą drogę, by ich serca odważyły się pokochać po raz kolejny. (...) Małgorzata Falkowska napisała bardzo ciekawy romans, który chociaż może wydawać się nam słodką historią, to tak naprawdę skrywa w sobie wiele bólu (między innymi za sprawą zakończenia). Autorka nie boi się rzucać swoich bohaterów w wir wydarzeń, a w powieści nieustannie coś się dzieje. Lekki język jakim napisana jest ta powieść sprawia, że czyta się ją naprawdę bardzo dobrze. Autorka pokazuje, że życie to pasmo nieustannych wyborów, które musi podjąć każdy z nas. Uprzedzam tylko, że Falkowska zgrabnie i ciekawie operuje fabułą, więc w jednej chwili możecie poczuć złość, by przy czytaniu kolejnych kartek uśmiechać się pod nosem. Zakończenie naprawdę zaskakuje i mam nadzieję, że nie przyjdzie nam długo czekać na dalszą część tej historii. Podejrzewam, w jaki sposób autorka będzie chciała rozegrać kolejną część, ale już czytając ,,Iliasa" mogłam się przekonać, że Małgorzata Falkowska nie lubi nudy i kocha zaskakiwać czytelnika, tak więc mogę być pewna, że mimo wszystko autorka z pewnością mnie zaskoczy i wierzę, że uleczy moje złamane serce. Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/03/magorzata-falkowska-ilias-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2019 o godz 21:19 czytamwpociagu dodał recenzję:
On, ona i gorąca grecka wyspa Kos. Czy spokojna dziewczyna i bawidamek mają szansę na wakacyjny romans z happy endem? Gabriela właśnie zakończyła całkiem długi związek - i jak sama myślała udany - z Markiem. Ma dosyć facetów, otoczenia i szarej codzienności. Z pomocą ciotki pracującej w biurze podróży znajduje pracę w malowniczo położonym ekskluzywnym hotelu na wyspie Kos, gdzie animatorem jest przystojny bawidamek Ilias będący jednocześnie synem właściciela firmy. Początkowo tych dwoje nie pała do siebie sympatią, unikają się jak ognia, a jeśli już się widzą, to nie stronią od wzajemnych docinek. Jednakże ruda zielonooka piękność ciągle drepcze po głowie Iliasa - boga życia i zabawy, przystojniaka, do którego kobiety lgną niczym owady do słodkości. Ale jedna zdaje się nie ulegać jego wrodzonemu wdziękowi i urokowi, co dla mężczyzny stanowi prawdziwą zagadkę. Czy tych dwoje będzie razem? Czy Gabi da się ponieść emocjom i urokowi miejsca? Muszę Wam teraz zdradzić kilka pikantnych szczegółów z perypetii tych dwojga. Proszę więc osoby poniżej 18 roku życia o opuszczenie kilku następnych zdań :) Czy będziecie zaskoczeniu jeśli Wam powiem, że dojdzie do wybuchu ognistego romansu? :) Z pewnością nie, bo już sama okładka daje pole do popisu naszej wyobraźni i zapowiada gorące chwile. Z resztą, Ci co znają Falkowską wiedzą, że jest to pisarka bardzo kreatywna i lubująca się w ukazywaniu na kartach powieści różnych odcieni miłości, całych palet uczuć i to niekoniecznie tylko tych pozytywnych. Historia Iliasa i Gabi jest przepełniona skrajnymi emocjami, które przechodzą na czytelnika. Czytając tę powieść współczujemy dziewczynie i cieszymy się z jej powodzeń, śmiejemy się i wzdychamy do przystojniaka. Zazdrościmy bohaterom miłosnych uniesień i sami mamy ochotę spędzić wakacje na Kos. I złorzeczymy tej trzeciej, która perfidnie wcina się między relację tych dwojga... Powieść "Ilias" miałam okazję czytać na bieżąco, gdy była w trakcie tworzenia. Nigdy nie zapomnę momentu, w którym skończyłam ją czytać, a moja szczęka z hukiem odbiła się od podłogi. Kochani! Zakończenie rozbije Was na miliony drobnych kawałków. Wasze serducha pozostaną w rozsypce na bardzo długi czas, a w myślach pojawi się pytanie "dlaczego?!". Ta historia jest istnym rollercoasterem emocjonalnym. Zaopatrzcie się w chusteczki, dobre wino, czekoladę na otarcie łez, a bardziej wrażliwi niechaj umówią się na wizytę u psychologa ;) Małgorzata Falkowska jest już marką i klasą w samej sobie. Biorąc do ręki jej powieść możecie być pewni, że czas z nią spędzony będzie owocny. Wydawnictwo EditioRed przyjęło w swoje szeregi pisarkę, która jest nie tylko zdolna, ale przede wszystkim dba o swój rozwój, co widać po tym, że każda jej kolejna książka jest coraz lepsza. "Ilias" to powieść, którą każda fanka romansów powinna mieć na swojej półce. Ale pamiętajcie, że to nie jest marne romansidło, tylko piękna literatura kobieca, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-04-2019 o godz 20:51 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
Gabi niedawno zdała maturę i rozpoczęła najdłuższe wakacje w swoim życiu. Wszystko miało pięknie się układać, a czas miała spędzać ze swoim ukochanym chłopakiem - Markiem, jednak pech chciał, że dwuletni związek się rozpadł. Aby przestać się zamartwiać postanowiła poprosić ciocię pracującą w biurze podróży o załatwienie pracy poza granicami Polski. Udaje jej się dorwać pracę animatorki w hotelu na greckiej wyspie, gdzie chcąc nie chcąc poznaje Iliasa, zadufanego w sobie syna właściciela hotelu. Ilias dotąd żył wygodnie, a także nigdy nie pracował, jednak granica cierpliwości jego ojca wyczerpała się po kolejnym wybryku chłopaka i postanowił zmusić go pracy. "Ilias" był moim pierwszym spotkaniem z piórem pani Falkowskiej i choć książka mnie nie do końca zachwyciła, to postaram się dać jeszcze jedną szansę autorce. W tej książce pokazała, że pisze przystępnym językiem i ma głowę pełną pomysłów, ale po drodze zgubiła kilka elementów. Historia rozgrywająca się w trakcie wakacji pomaturalnych i w dodatku na gorącej, greckiej wyspie od razu skradła moje serce. Mimo, że do matury zostało mi już niewiele czasu, to moje myśli coraz śmielej błądzą wokół wakacji, więc tematyka książki wydawała mi się być idealna na odpoczynek między powtórkami, a z Gabi miałam nadzieję się utożsamiać. Niestety główna bohaterka wydała mi się być na tyle infantylna i ciężka do zrozumienia, że dałam sobie spokój z nadzieję na jej wielką zmianę już po kilkunastu pierwszych stronach. Za samym Iliasem również przez większość książki nie przepadałam. Pojawiło się kilka momentów, które mogłyby go w moich oczach w pewnym stopniu naprawić i rozgrzeszyć, ale w następstwie przybywały kolejne wydarzenia, które utwierdzały mnie w przekonaniu, że się z nim nie polubię. Akcja książki była naprawdę ciekawie rozwinięta, a samo tło, czyli piękna grecka wyspa, wręcz wołało do mnie o to, by odpuścić sobie ostatnie dni szkoły i jak najszybciej tam wyjechać. Pojawiło się kilka wątków, które można było przewidzieć uważnie czytając, ale łatwy i przyjemny w odbiorze język jakim operowała pani Falkowska większość rzeczy wynagradzał. "Ilias" to była ciekawa przygoda, w sam raz na wakacje, jednak brak jakiegokolwiek zrozumienia głównych postaci utrudnił mi pozytywny odbiór tej książki. Historia mogłaby być idealną dla mnie sprzed kilku lat, ponieważ może nie będąc w wieku Gabi mogłabym czuć z nią jakąś więź, jednak niestety tym razem się tak nie stało. Z drugiej strony nie wszyscy bohaterowie są tu do końca grzeczni, więc książki nie mogę polecić też młodszym nastolatkom. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tej nowości, więc możliwe, że mój odbiór książki zniknie gdzieś w tłumie, ale moim celem nie jest zrażanie Was do tej pozycji. Z bohaterami się nie polubiłam, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po coś innego od tej autorki i sprawdzić jak się sprawy mają z bohaterami innych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-03-2019 o godz 15:24 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Małgorzatę Falkowską poznałam od nieco innej strony autorskiej. Komedie w jej wydaniu są rewelacyjne. A "Ilias"? Zacznijmy od początku. Biorąc egzemplarz do recenzji, wiedziałam, że to gorący tytuł, ze sporą dawką erotyki, jednak dla mnie rozpoczynanie powieści od sceny wyuzdanego seksu to spore zaskoczenie. Cóż, może się nie znam, w końcu nie jestem specjalistką od erotyków ;) Na szczęście dalej jest już lepiej. Nieudany związek głównej bohaterki to bodziec do wyjazdu za granicę do pracy. Gabi ma ułatwione zadanie dzięki cioci, która pracuje w biurze podróży i załatwia jej etat, plus wszystkie formalności związane z wylotem. Po dotarciu na miejsce zostaje animatorką w jednym z luksusowych hoteli. Tutaj właśnie wpada w oko Iliasowi, znanemu wszystkim podrywaczowi, który zmienia dziewczyny niczym skarpetki. Początkowo dziewczyna mu nie ufa, ale koniec końcom... Powieść "Ilias" ogólnie rzecz biorąc, zawiera wszystkie elementy, które ostatnio bardzo dobrze się sprzedają. Mamy tu luksusowy hotel, egzotyczną wyspę, lekko pogubioną dziewczynę i bajecznie bogatego przystojniaka, a wszystko to w otoczce gorących romansów. Sama historia znajomości Iliasa i Gabi jest dość schematyczna. Najpierw drą koty, a potem się dzieje. Główni bohaterowie są dla mnie momentami irytujący. Niezbyt słowna Gabi, która niby chce unikać facetów, a długo nie wytrwała, i Ilias, który uważa się za pępek świata, najbardziej kręci go szybki, najlepiej jednorazowy numerek z kolejną zdobyczą. Co prawda Gabi można polubić. Jest pyskata, odważna, kochająca rodzinę i nie boi się pracy. Iliasa można troszkę ( ale tylko troszkę) tłumaczyć tragedią rodzinną i niegdyś złamanym sercem, ale to nie zmienia faktu, że dla mnie to zwyczajny Casanova. Pomysł fajny, ale mnie zabrakło mi tutaj jakiejś głębi w związku głównych bohaterów. Tak naprawdę nic o sobie się nie dowiedzieli. Fakt, czasu nie było wiele, ale więcej wiemy o bohaterach drugoplanowych. Jednak sam koniec historii to dla mnie bomba, spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego, co zaserwowała nam Gosia Falkowska. I właśnie w tym zakończeniu pokładam nadzieję, że drugi tom mnie osobiście zwali z nóg i będę mogła napisać, kurcze, myliłam się co do tomu pierwszego! Sumując moje za i przeciw, "Ilias" to dość lekka historia, do przeczytania w ciągu kilku godzin. Spora ilość pikantnych momentów, fajna dawka humoru, mnóstwo egzotyki i totalnie zaskakujący finał, który sprawił że wielbicielki tego typu powieści na pewno będą zadowolone, a ja nie żałuję przeczytania. https://papierowestrony.blogspot.com/2019/03/ilias-magorzata-falkowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-03-2019 o godz 08:48 coffee_cup90 dodał recenzję:
Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2019/03/magorzata-falkowska-ilias.html Książka „Ilias” bez wątpienia jest lekką i przyjemną historią miłosną, która jednak potrafi zaskoczyć czytelnika. Ta powieść przez większą swoją część jest przewidywalna, ponieważ jest to sztampowy romans. Mi osobiście to nie przeszkadza, bo lubię od czasu do czasu poczytać przewidywalną historię, a poza tym nie da się uniknąć pewnych rzeczy w literaturze kobiecej. Jednak za finałowe sceny w tej książce mam ochotę "udusić" autorkę gołymi rękami. Doprowadziły mnie one do łez i nie dałam rady dalej czytać tej historii. To mnie rozwaliło całkowicie, ponieważ już od dawna tak nie ryczałam, jak podczas czytania tej powieści. Powiem Wam, że w tej książce podoba mi się relacja pomiędzy parą głównych bohaterów. Oczywiście mowa tutaj o relacji hate-love, uwielbiam obserwować, jak przekształca się ona ze śmiertelnych wrogów do namiętnych kochanków. Ubolewam tylko, że w tej książce jest tak mało scen erotycznych, ale jest to mi wynagrodzone naprzemienną narracją. Fajne też jest to w książce „Ilias”, że rozdziały w niej są bardzo krótkie, dlatego też czyta się ją naprawdę szybko, a przeczytane strony przelatują same, jak szalone. Mi takie rozwiązanie bardzo się podoba, ponieważ bardzo rzadko autorki decydują na coś takiego. Jeżeli chodzi o parę głównych bohaterów to powiem, że nie potrafiłam ich nie polubić, ponieważ mają w sobie to coś. Chociaż, nie powiem bywały momenty, gdzie się na nich wkurzałam i miałam ochotę sprzedać im kopniaka w tyłek. Gabi, jest lekko zagubiona, po tym jak skończyła swój dwuletni związek z Markiem, dlatego postanawia uciec, aby o wszystkim zapomnieć. Chyba każda dziewczyna o tym marzy w takiej sytuacji, ale nie każda na to się decyduje. Jest też jeszcze Ilias, który na samym początku mnie irytuje, ponieważ zachowuje się jak rozpieszczony synalek dzianego tatuśka. Dopiero wraz z rozwojem książki ukazuje on swoje prawdziwe oblicze i przechodzi metamorfozę, rzecz jasna na lepsze, wtedy wydaje się on taki uroczy i kochany. Książkę „Ilias” czytało mi się naprawdę dobrze. Historia w niej opisana jest zaskakująca i bardzo emocjonalna. Jestem ciekawa też tego, co Małgorzata Falkowska wymyśli w drugiej części tej serii, ponieważ będzie bardzo trudno przebić finał książki „Ilias”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2019 o godz 14:24 werka777 dodał recenzję:
Ilias to typowy syneczek bogatego tatusia. Nie przejmuje się wydatkami, przewinieniami i złamanymi sercami kobiet. Korzysta z życia, ot co, przecież jest zamożny, to się mu należy. Do czasu… Po kolejnym mocnym przegięciu jego ojciec mówi mu dość. I tym sposobem Ilias trafia w szeregi ekipy animatorów hotelu, gdzie wcale nie ma taryfy ulgowej. Choć nadal nieźle pozawala sobie na przelotne, łóżkowe przygody. Gabi to dziewiętnastolatka, która właśnie zdała maturę. Zraniona przez chłopaka, zamiast ryczeć w poduszkę postanawia rzucić się w wir pracy. Z jednej strony niedostępna, nie taka łatwa i ostrożna, z drugiej nieoczekiwanie gotowa na kolejne miłosne wyzwania. Autorka postawiła na narrację pierwszoosobową, naprzemiennie przejmowaną przez głównego bohatera i główną bohaterkę, w wyniku czego pozwoliła równomiernie zbliżyć się do ich obu. Młodzi, pochodzący z różnych środowisk, delikatnie doświadczeni przeszłością. Historia ludzi, którzy być może nigdy nie mieliby okazji się spotkać gdyby nie swojego rodzaju zdarzenia mające na pozór negatywny dla nich wydźwięk. Kiedy skończył się jakiś szczęśliwy etap ich życia muszą mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami, a te przynoszą całej sprawie niespodziewany obrót. Przelotne przygody, niezobowiązujący seks… książka na pewno nie należy do grzecznych – w końcu w grę wchodzi Ilias. Pomiędzy tym wszystkim znajduje się jednak miejsce na nieśmiało podrygujące uczucia i choć autorka zrezygnowała z wielkich dramatów, w końcu głowni bohaterowie wychowują się w raczej troskliwych i dobrych rodzinach, są ciągnące się, nieprzyjemne cienie przeszłości budujące swego rodzaju blokadę i barierę uniemożliwiającą pełne zaufanie drugiemu człowiekowi. W tle piękna wyspa Kos, plaża, niezwykłe morze Egejskie, zakurzone zakątki zapomniane przez turystów, którzy wolą leniwie wylegiwać się na hotelowych leżakach. Dla wielu czas relaksu, czas rozrywki, dla jednych także czas zmian. Książka Małgorzaty Falkowskiej ma piękną okładkę i równie ujmującą treść. Być może pod względem fabuły nie należy do najbardziej oryginalnych i pojawiają się pewne utarte schematy, ja takie powieści uwielbiam i szczerze polecam romantyczkom wiernie zaczytującym się w książkach New Adult. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/03/ilias-magorzata-falkowska-miosc-na.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2019 o godz 22:13 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Gabi po zerwaniu wyrusza do pracy na wyspę Kos, gdzie poznaje Iliasa. Dziewczyna nie chce mieć z nim nic wspólnego, gdyż bardzo przypomina jej byłego chłopaka, lecz Ilias się nie poddaje. Czy uda mu się złamać ochronną barierę dziewczyny? Czy dadzą się ponieść emocją i zaryzykują?  Jest to moja pierwsza styczność z twórczością autorki i przyznam szczerze, że się nie zawiodłam i chce więcej. Za pomocą tej powieści przenosimy się z naszego rodzinnego kontynentu na gorącą, grecką wyspę Kos, gdzie dajemy się porwać w wir emocji i uniesień. Choć bohaterka jest zamknięta w sobie przed zaliczeniem kolejnego podboju miłosnego to jednak wyróżnia się na tle innych za pomocą swojego ciętego języka oraz burzy rudych wręcz płomiennych włosów. Można rzec, że to za pomocą tych dwóch czynników przyciąga do siebie facetów, choć według naszego bohatera to właśnie oczy odegrały na nim największe wrażenie. Od początku do końca między tą dwójką czuć chemię, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej silniejsza.  Moim zdaniem bohaterowie to połączenie ognia i wulkanu, ponieważ gdy przebywają z sobą to czuć iskry, które przechodzą na czytelnika. Od pierwszej strony aż do ostatniej odczuwamy na sobie każdą emocje, którą w danej chwili pogrążeni są bohaterowie. Z jednej strony czujemy smutek i żal, by nagle przenieść się do świata radości i zadowolenia. Choć narracja, co rozdział jest pokazana z innej perspektywy to jest ona dobrze pokazana, gdyż perfekcyjnie przechodzi z jednego wydarzenia w drugie, co w większości książek jest niespotykane, ponieważ wielu autorów pokazuje w dwóch rozdziałach jedno wydarzenie najpierw z jednej a potem z drugiej perspektywy. Niestety takie postępowanie autorów bardzo mnie irytuje, a tutaj miałam miłe zaskoczenie, dlatego też wiem, że jeszcze nie raz sięgnę po jakąś książkę autorki. Jedynym minusem, który odnalazłam było drastyczne zakończenie, z którym do tej pory nie mogę się pogodzić i z niecierpliwością czekam na kolejną część, gdyż mam duży niedosyt oraz wiele pytań na temat losu bohaterów, na które odpowiedź pewnie znajdę w kolejnej książce. Jednak pomimo takiego zakończenia to gorąco polecam wam tą opowieść, gdyż dzięki niej możecie poczuć się jak bohaterowie oraz przeżyć swoją czytelniczą przygodę na jednej z greckich wysp. Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 22:08 Anonim dodał recenzję:
Jest to moja pierwsza powieść autorki, ale zaznaczam, że na pewno nie ostatnia. Tym bardziej, że „Ilias” będzie miał swoją kontynuacje. Nie mogę się jej doczekać, ponieważ mam nadzieję, że autorka w tej drugiej części poskleja moje zdruzgotane serce. Dawno nie czytałam tak subtelnego romansu, a nawet i erotyka, ponieważ takie sceny też się przewijały. Cieszę się, że nie była to kolejna książka o relacji Pan/i – uległa/y. Jestem za to autorce bardzo wdzięczna, ponieważ taka tematyka przewija się zbyt często. Jak dla mnie, aż za często. Nie mogę uwierzyć w to, że jest to moja 30 recenzja. Uważam, że jest to piękna liczba. Tym bardziej, że swoją pierwszą recenzję napisałam pod koniec grudnia ubiegłego roku. Książkę „Ilias” czyta się bardzo płynnie i to dzięki temu, że autorka nie ma skomplikowanego stylu. Świetnie manewruje słowem. Do ostatniej strony buduje napięcie, aby na samym końcu totalnie zaskoczyć. W życiu bym nie spodziewała się takiego zakończenia i być może to sprawiło, że książka mi się spodobała. Myślę, że zamiarem autorki było to, aby książka „Ilias” nie była jedną z wielu i muszę przyznać, że jej się to udało. Na długo pozostanie w mojej pamięci. Krótki opis Akcja książki początkowo toczy się w miejscu zamieszkania Gabrysi. Natomiast później przenosi się na piękną grecką wyspę – Kos. Gabi i Ilias to dwoje młodych ludzi, którzy totalnie się od siebie różnią. Zarówno pod względem statusu społecznego jak i podejścia do życia. Łączą ich tylko podobne, przykre przeżycia. Każde z nich na swój sposób próbuje zmierzyć się z przeszłością. Ich drogi „łączą” się w momencie, w którym Gabrysia, aby uciec przed przeszłością zatrudnia się w hotelu na wyspie Kos. Tych dwoje młodych ludzi od samego początku nie przypada sobie do gustu. Jednak z biegiem czasu ich relacja się zmienia. W jaki sposób się zmieni musicie odkryć sami, ale uwierzcie, że jest co odkrywać. Reasumując Książka „Ilias” jest piękna, delikatna, zdecydowanie zaskakująca. Pojawiają się w niej także intrygi, kłamstwa. Gdyby czas mi na to pozwolił to zapewne przeczytałabym ją w jeden wieczór, ponieważ tak lekko i przyjemnie się czyta. W jakiś sposób różni się od pozostałych, a zakończenie podeptało moje serce. Zachęcam do przeczytania tej książki, ponieważ uważam, że nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 22:08 Anonim dodał recenzję:
Jest to moja pierwsza powieść autorki, ale zaznaczam, że na pewno nie ostatnia. Tym bardziej, że „Ilias” będzie miał swoją kontynuacje. Nie mogę się jej doczekać, ponieważ mam nadzieję, że autorka w tej drugiej części poskleja moje zdruzgotane serce. Dawno nie czytałam tak subtelnego romansu, a nawet i erotyka, ponieważ takie sceny też się przewijały. Cieszę się, że nie była to kolejna książka o relacji Pan/i – uległa/y. Jestem za to autorce bardzo wdzięczna, ponieważ taka tematyka przewija się zbyt często. Jak dla mnie, aż za często. Nie mogę uwierzyć w to, że jest to moja 30 recenzja. Uważam, że jest to piękna liczba. Tym bardziej, że swoją pierwszą recenzję napisałam pod koniec grudnia ubiegłego roku. Książkę „Ilias” czyta się bardzo płynnie i to dzięki temu, że autorka nie ma skomplikowanego stylu. Świetnie manewruje słowem. Do ostatniej strony buduje napięcie, aby na samym końcu totalnie zaskoczyć. W życiu bym nie spodziewała się takiego zakończenia i być może to sprawiło, że książka mi się spodobała. Myślę, że zamiarem autorki było to, aby książka „Ilias” nie była jedną z wielu i muszę przyznać, że jej się to udało. Na długo pozostanie w mojej pamięci. Krótki opis Akcja książki początkowo toczy się w miejscu zamieszkania Gabrysi. Natomiast później przenosi się na piękną grecką wyspę – Kos. Gabi i Ilias to dwoje młodych ludzi, którzy totalnie się od siebie różnią. Zarówno pod względem statusu społecznego jak i podejścia do życia. Łączą ich tylko podobne, przykre przeżycia. Każde z nich na swój sposób próbuje zmierzyć się z przeszłością. Ich drogi „łączą” się w momencie, w którym Gabrysia, aby uciec przed przeszłością zatrudnia się w hotelu na wyspie Kos. Tych dwoje młodych ludzi od samego początku nie przypada sobie do gustu. Jednak z biegiem czasu ich relacja się zmienia. W jaki sposób się zmieni musicie odkryć sami, ale uwierzcie, że jest co odkrywać. Reasumując Książka „Ilias” jest piękna, delikatna, zdecydowanie zaskakująca. Pojawiają się w niej także intrygi, kłamstwa. Gdyby czas mi na to pozwolił to zapewne przeczytałabym ją w jeden wieczór, ponieważ tak lekko i przyjemnie się czyta. W jakiś sposób różni się od pozostałych, a zakończenie podeptało moje serce. Zachęcam do przeczytania tej książki, ponieważ uważam, że nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-04-2019 o godz 17:11 O-czytane dodał recenzję:
Grecka wyspa, lazurowe morze, piasek parzący w stopy i wakacyjna miłość… A właściwie nie-miłość. Taka jest piękna otoczka najnowszej książki Małgorzaty Falkowskiej „Ilias”. Ach, któż z nas nie chciałby choć na chwilę znaleźć się w słonecznej Grecji, kąpać się w ciepłym morzu i popijać kolorowych drinków z palemką. O młodych ludziach, którymi rządzą porywy uczuć i hormonów. Czy przygody bohaterów książki porwały mnie równie mocno, jak ich? Zapraszam w podróż po gorącej Grecji i moją opinię. Młodziutka Gabrysia właśnie została przysłowiowo wystawiona do wiatru w najmniej oczekiwanym momencie życia… Spodziewała się miłości do grobowej deski, gorących uczuć i szczęśliwego życia. Los jednak chciał postąpić z nią inaczej i spłatał figla. Chcąc zapomnieć o chłopaku, który właśnie ją zostawił, postanawia wyjechać z Polski do pracy w Grecji. Wszystko zaczyna układać się wspaniale, dopóki nie natrafia na zabójczo przystojnego Greka o imieniu Ilias. Gabrysia i Ilias są jak ogień i woda. Ona – bladolica dziewczyna z Polski, o niezwykle atrakcyjnej figurze i ognistej burzy rudych loków. On – tajemniczy, opalony, umięśniony i nieziemsko przystojny. Na greckiej wyspie Kos wszystko może się wydarzyć. Emocje głównych i pobocznych bohaterów zmieniają się diametralnie - od miłości do nienawiści, od słodyczy do goryczy, od prawdy do kłamstw. Czy na urokliwej wyspie spełnią swoje marzenia o wielkiej miłości? Książka „Ilias” to historia jakich wiele. Przewidywalna fabuła, rozstanie, złamane serce, wakacyjny romans i poboczni bohaterowie, którzy jak zwykle utrudniają życie głównym bohaterom. Historia „Iliasa” nie jest zbyt odkrywcza, nie wprowadza niczego nowego. To opowieść o dziewczynie i chłopaku, którzy próbują się odnaleźć w wielkim świecie natrafiając na siebie. Poznają się, odkrywają i zaczyna się rodzić coś pięknego. Mimo przewidywalności tej historii, którą odczuwałam przez większość lektury zakończenie tej książki zaskakuje. Następuje zwrot akcji, po którym ciężko jest się pozbierać. Autorka pozostawia nas w tajemnicy, dlatego oczekuję drugiego tomu „Iliasa”, który może bardziej mnie zaskoczy. „Ilias” to lekkie, przyjemne i niezobowiązujące czytadełko. To coś dla miłośniczek romansów i erotyków. Lektura przyprawi o szybsze bicie serca i łezkę wzruszenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2020 o godz 10:56 Sylwia dodał recenzję:
Książka bardzo mnie wzruszyła. Jeśli ktoś liczy na gorący romans to się nie zawiedzie, ale jesli mysli, że będzie happy end....to zawczasu niech przygotuje chusteczki. No chyba,że jest się jak skała ale mnie ta książka przyprawiła na koniec o łzy. Szczerze czytając opis książki pomyślałam, że będzie to kolejne romansidła jakich wiele. I totalnie mnie książka rozwaliła. Między dwójką głównych bohaterów rodzi się fascynacja a potem miłość. Oboje walczą z uczuciem. Każdy ma swój powód. I miłość zwyciężą, ale zanim wygra po drodze postawi na ich drodze pare przeszkód. Z uczuciem nie da się wygrać. Gabi ma za sobą związek, który właśnie się rozpadł. Okazuję sie , żę facet z którym była, zostawił ja dla innej. Klasyk. Z pomoca cici , wyjeżdża na grecką wyspę do pracy. Tam poznaje "kolegę" z pracy. Wacha się, nie ufa jak sama mówi ma "szlaban na facetów". Jednak fascynacja kolegą sprawia , że powoli otwiera się na uczucia. Zaczyna wierzyć, że będzie szczęśliwa.... Ilias to syn właściciela hotelu w którym pracuje Gabi. Ponieważ jest "niedojrzałym gówniarzem" jak go nazwał ojciec, za karę musi pracować w hotelu ojca. Ilias jest uzależniony od seku i uwielbia jednorazowe przygody. Kiedyś zraniony przez kobietę, nie umie się zaangażować. Gdy poznaje Gabi wszystko w co wierzył przestaje mieć znaczenie. Z początku chce tylko przygody, ale Gabi jest niedostępna. To go motywuje i otwiera. W końcu ulega nie tylko fascynacji ale i obdarza miłością dziewczynę. Chce z nią spędzić całe życie.... Książka pisana z dwóch perspektyw: Gabi i Iliasa. Osobiście uwielbiam takie , bo możemy poznać uczucia dwójki osób . To jak postrzegają tą samą sytuację. Historia tej dwójki, rozwija się oraz nabiera.głębi . Porusza także wiele trudnych tematów. Bohaterowie są bardzo od siebie różni, a jednak łączy ich podobieństwo. Rozdziały są bardzo krótkie. Jedni uznają to za zaletę inni za wadę . Mi osobiście to nie przeszkadzało, choc osobiście wole dłuższe. Książka to świetny romans, w sam raz na jesienne wieczory. Niestety zakończenie mnie zaskoczyło. Czytając ostatni rozdział, byłam pewne a że "będą żyli długo i szczęśliwie" . Niestety autorka postanowiła inaczej....Jak? Sami się przekonajcie. Teraz czas na część drugą "Laos"(premiera 6.X.2020) która właśnie zaczynam czytać...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
10-04-2019 o godz 16:54 Czytomaniaczka dodał recenzję:
Do przeczytania tej książki zachęciła mnie rekomendacja od Kasi Haner. Miałam bardzo pozytywne nastawienie do tej historii zwłaszcza, że dzieje się ona na greckiej wyspie. Czy książka spełniła moje wymagania? A może mnie rozczarowała? Zapraszam na recenzję. Gabriela Kwaśniewska, zwana Gabi, właśnie zdała egzaminy maturalne i rozstała się z chłopakiem. Na dodatek okazało się, że ów chłopak zdradzam ją już od jakiegoś czasu. Aby nie myśleć ciągle o zdradzie i nie spotkać byłego z nową dziewczyną postanawia poprosić ciocię o pomoc w znalezieniu pracy za granicą. Traf chce, że udaje jej się załapać na pracę animatorki w hotelu Mitsis Summer Palace na greckiej wyspie Kos. Gabi ma nadzieję, że dzięki wyjazdowi wyleczy złamane serce a przy okazji zwiedzi wyspę i zarobi trochę pieniędzy. Po przybyciu do hotelu poznaje Iliasa, animatora, który ma wprowadzić ją w obowiązki. Już od pierwszego spotkania chłopak przypomina jej eksa i postanawia trzymać go na dystans. Tylko czy Ilias to zaakceptuje? Ilias, dziedzic właściciela hotelu. Bogaty dzieciak, który robi co chce, żyje jak chce, nie liczy się z niczym ani z nikim. Kobiety traktuje jak rzeczy, są mu potrzebne tylko do seksu. W dalszej części książki okazuje się, że chłopak ma problemy z seksem – jest uzależniony od niego. Poznanie Gabi rozpoczyna w nim proces przemiany. Dociera do niego z czym ma problem i próbuje zacząć z tym walczyć. Chce się zmienić aby zasłużyć na Gabi. Tylko czy mu się to uda? Czy może przeszłość i dawne życie wygrają? Uważam, że ta książka to typowy odmóżdżacz, który „przelatuje” przez czytelnika i jedyne co po sobie pozostawia to pytanie, czy to co wydarzyło się na końcu książki wydarzyło się naprawdę? Czy jest tylko snem Gabi? W sumie, dla mnie ta książka mogłaby skończyć się tak jak się skończyła i mogłoby nie być żadnego drugiego tomu, ale jeśli on się pojawi to zerknę do niego aby się przekonać czy zakończenie Iliasa miało miejsce. Książki nie polecam. Nie przeczytałabym jej drugi raz i nie zostanie mi ona w głowie na zbyt długo. Niestety ale przygoda na wyspie Kos to nie moja bajka. Pełna recenzja dostępna na: https://czytomaniaczkabyc.blogspot.com/2019/04/miosc-nie-szuka-podobienstw-wystarczy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Falkowska Małgorzata

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa O chirurgii inaczej Kabata Paweł
4.8/5
27,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anonimowi Heretycy Henry Katie
4.5/5
27,87 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złe miejsce Haner K.N.
4.4/5
27,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły czas Haner K.N.
4.7/5
25,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.5/5
25,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.6/5
31,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko albo nic More M.S.
4.2/5
36,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.4/5
28,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.6/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prywatny ochroniarz Angel Caroline
4.1/5
29,52 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wroną po Stanach Wrona Marcin
4.3/5
27,81 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłbym zapomniał... Pazura Cezary
4.3/5
25,78 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po godzinach Skrzydlewska Ludka
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostry Węcka Angela
4.0/5
24,65 zł
37,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.