Informacje szczegółowe

    ID produktu:
    1137415152
    Tytuł:
    Identyfikacja
    Autor:
    Tłumaczenie:
    Grotowicz Viktor
    Wydawnictwo:
    Język wydania:
    polski
    Język oryginału:
    niemiecki
    Liczba stron:
    416
    Numer wydania:
    I
    Data premiery:
    2017-04-11
    GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

    Oceny i recenzje o produkcie

    Sortuj

    BookDetective
    07.05.2017
    Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale mam wrażenie że niemieckie thrillery charakteryzują się dość sporą szczegółowością w opisach brutalności, przynajmniej te które czytałam. Jest wiele thrillerów w takim nurcie, również autorów skandynawskich, z tym że te niemieckie, są jakieś takie inne. Moje odczucia potwierdziła lektura nowej powieści autora o wyjątkowo niemiecko brzmiącym nazwisku Tsokos, Michael Tsokos „Identyfikacja”. "Doktor Fred Abel, wybitny ekspert medycyny sądowej, pracuje nad tajemniczym przypadkiem. Niewielkie nakłucie pod kolanem zmarłego mówi mu, że jeden z najniebezpieczniejszych seryjnych morderców jest wciąż na wolności…Lecz zanim Abel go powstrzyma, zostaje wysłany z delikatną misją do wschodnioeuropejskiego kraju. Ma zidentyfikować dwie ofiary zabójstwa, których ciała, wrzucone do kontenera z wapnem, uległy niemal całkowitemu rozkładowi. I trafi a w sam środek politycznego spisku. Podczas szaleńczej ucieczki musi wykorzystać wszystkie swoje niezwykłe umiejętności patologa i byłego żołnierza, by ujść z życiem. W tym samym czasie w Niemczech kolejna ofiara psychopatycznego mordercy walczy w piwnicy o swoje życie…" Od razu na początku zaznaczam, że dla bardzo wrażliwego czytelnika „Identyfikacja” może okazać się zbyt „szczegółowa”. Do tego należy zaznaczyć że powieść oparta jest na faktach, co biorąc pod uwagę formę przekazu autora, zmraża jeszcze bardziej. Chyba nie jestem zwolennikiem, aż takiego rozbierania na części pierwsze w thrillerze, dosłownie i w przenośni. Taki klimat trzeba lubić. Jest pewne, że to nie jest historia dla ludzi o słabych nerwach, ale jest też pewne, że autor stara się przekazać jak największą wiarygodność pracy patologa, co z natury nie może być przyjemne i lekkie. Sporo akcji odbywa się w pomieszczeniu piwnicznym gdzieś w Niemczech, to też buduje klimat. Po czym przenosimy się na stoły sekcyjne i tu klimat się zaostrza. Można powiedzieć, że autor z piwnicy wydostaje się na światło dzienne, a tam jeszcze lepiej wszystko widać. Aby trochę lepiej zobrazować czego możecie się spodziewać, trzeba wspomnieć kim jest sam autor. Ludzkie zwłoki nie są dla niego czymś szczególnie wyjątkowym, można powiedzieć że to dla Tsokosa chleb powszedni. Autor posiada tytuł profesora oraz stopień naukowy doktora nauk medycznych. Kieruje Instytutem Medycyny Sądowej w berlińskiej klinice Charité i Krajowym Instytutem Medycyny Sądowej i Społecznej w Berlinie. Zajmował się najbardziej ekstremalnymi przypadkami, stąd zapewne szczegółowość w jego opisach. Tskos identyfikował ofiary Tsunami oraz zwłok spoczywających w masowym grobie w byłej Jugosławii. Kiedy to pisze sama się zastanawiam jak jedna osoba może dźwigać takie doświadczenie. Jednak można podejrzewać skąd w książce tak realistyczne opisy. Mam nadzieję że przybliżyłam Wam odrobinę to czego możecie się spodziewać. Książkę czytałam z ogromną ciekawością więc myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić ją czytelnikom, którzy lubią tego typu klimaty. Tytułem dodatku. Znajoma czytała zarówno wersję w oryginale jak i polską, i podobno polska nie oddaje całego klimatu. Nie wiem, nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, ale jeśli ktoś włada językiem niemieckim to może pokusić się na porównanie.
    Marta Zagrajek
    08.07.2017
    Michael Tsokos po raz kolejny ujawnia ciekawe fakty w Podziękowaniach na końcu „Identyfikacji”. Okazuje się, że historia, w którą zostaje zamieszany dr Fred Abel, miała miejsce naprawdę. Autor, jako profesor medycyny sądowej został poproszony o konsultacje w jednej z byłych republik ZSRR, gdzie zostały znalezione zwłoki z beczkach z niegaszonym wapnem. Wiele faktów, które spotkały go w czasie tamtej sprawy, zostało przeniesionych do fabuły „Identyfikacji”, nadając jej naprawdę wiarygodnego charakteru. Choć równocześnie dostajemy na talerzu kilka spraw, które nie łączą się ze sobą, to jest to w zupełności uzasadnione w przypadku książek medyczno-sądowych. Także Naddniestrze, w którym Tsokos osadził część akcji, jest istniejącym państwem, które faktycznie ma pewne problemy z własną suwerennością. Ogłosiło ono swoją niepodległość w 1990 roku, ale na arenie międzynarodowej nie jest uznawane za niepodległego aktora. Raj dla przemytników z zamkniętymi granicami z wielu stron, m.in. ukraińskiej. Takie miejsce wydaje się idealne zarówno do osadzenia akcji książki kryminalnej, jak i istnienia faktycznie wielu grup ze świata przestępczości zorganizowanej. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl

    Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie