I tu jest bies pogrzebany (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Edward to pisarz nieudacznik, który pisze romanse dla kur domowych i marzy o osobistej psychofance. Jego żona Maria panicznie boi się, że na starość nie będzie miał jej kto podać szklanki wody, nie mówiąc już o szklance, za pomocą której będzie mogła odrysować sobie brwi. Jej ojciec Eugeniusz to właściciel zakładu pogrzebowego, skarżący się, że przez kryzys w branży będzie musiał pochować sam siebie. Jego córka Nina nie tylko zna całą encyklopedię chorób, ale jest w stanie napisać ją od początku, co weryfikuje podczas codziennych wizyt u swojego lekarza Jakuba, niepamiętającego, kiedy ostatni raz spał, nie mówiąc już o tym, kiedy spał z kimkolwiek.

Cała piątka – chcąc nie chcąc – będzie musiała zacieśnić więzi, a wszystko przez kryzys w branży funeralnej. Bo jak na złość, w całym mieście nikt nie chce umierać!

„I tu jest bies pogrzebany” to niezwykła, nieprzeciętna i zabawna opowieść, która porwie nawet największego malkontenta i sceptyka. Bo jak się czasami okazuje… wszystko co dobre zaczyna się w zakładzie pogrzebowym.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: I tu jest bies pogrzebany
Autor: Bonowicz Karina
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-02
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 207 x 137
Indeks: 18681413
 
średnia 3,7
5
7
4
3
3
2
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
1/5
26-05-2016 o godz 13:11 Agata Stabrawa dodał recenzję:
żenada, trudno coś więcej dodać, żeby wyszło 50 znaków...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-02-2016 o godz 15:45 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Rewelacyjna, nieprzeciętna, pełna humoru opowieść o zwykłej niezwykłej rodzinie, żyjącej problemami dnia codziennego, stającej w obliczu kryzysu z powodu załamania w branży funeralnej.


Nasi bohaterowie

Mama - Uniwersytecki wykładowca, uwodzicielka i odpowiedzialna, lubiąca seks. Znienawidzona za to przez chyba wszystkich proboszczów na świecie.

Edward - pisarz nieudacznik, piszący romanse dla kur domowych. Zakochany i pogrążony w swojej pracy. Marzy o osobistej psychofance.

Eugeniusz - ojciec Marii jest właścicielem zakładu pogrzebowego. Oddany swojej profesji, z przyjemnością malował swoim klientkom usta szminką z Rossmana. Niech chociaż ładnie wyglądają po śmierci...

Nina - hipochondryczka, córka Eugeniusza, znająca niemalże wszystkie choroby świata, uwielbiająca wizyty lekarskie u doktora Jakuba.

Jakub - sfrustrowany doktorek, seksualny abstynent, marzący o kobiecie i szybkich numerkach. Swoje pragnienia zapija alkoholem.

W czym tkwi problem?

"Ja musiałam, oczywiście, związać się z Edwardem! Dobrze,że przynajmniej nie pisze wierszy...Gdyby pisał, do łóżka poszlibyśmy pewnie w następnym wcieleniu, bo Edward na pewno NIGDY nie znalazłby rymu. Ja rozumiem, że pisarz musi obowiązkowo być zneurotyzowany, ale gdyby był dla odmiany ZEROTYZOWANY, to chyba nic by się nie stało, prawda?"


Wspólny cel

Co łączy tę całą piątkę? Śmierć. Oni żyją dzięki śmierci i ze śmierci. Interes się kręci...ale konkurencja nie śpi. Tłusty Albert czuwa. Istny wyścig szczurów w pozyskaniu każdego nowego klienta.


Interes ponad wszystko

Dla Eugeniusza zakład pogrzebowy jest całym światem. W pracowniczym uniformie spędza cały dzień i noc. Córki śmieją się z niego, że jest przygotowany do pracy 24 godziny na dobę. Mężczyzna marzy o przejęciu interesu przez córki i rozwinięciu rodzinnej firmy. One z zakładem związane są od zawsze.

"Ojciec podwoził nas do szkoły karawanem. Karawanem też nas odbierał. Na wywiadówki też zajeżdżał karawanem. I karawanem zawiózł Marię na studniówkę".



Jak wszyscy zgodnie podkreślają - to nieśmiertelny interes.

"Kryzys? Na Boga! Jaki znowu kryzys? Ludzie sami zaczęli się grzebać czy co?"

A jednak, nerwowa atmosfera wkrada się w życie bohaterów. Czy i jak poradzą sobie z zaistniałą sytuacją?

"I tu jest bies pogrzebany" to lektura, przy której ubawicie się do łez. Dziwne, prawda! Motyw śmierci przewijający się przez wszystkie kartki książki autorka "wywróciła" do góry do nogami. Dla tej zwariowanej rodzinki i jej otoczenia ostatnie pożegnanie to czysty interes, chociaż trzeba przyznać, że bardzo dbają o swoich martwych klientów. Wpadki i wypadki, które im się przydarzają podporządkowują całe ich życie osobiste "trumiennemu biznesowi". A żyć z takim brzemieniem nie jest wcale łatwo.
Polecam gorąco książkę Kariny Bonowicz. Ten typowo polski, lekki, zabawny styl pisania z pewnością pokochacie! Realia z naszego codziennego podwórka zagwarantują Wam wspaniałą chwilę relaksu i dobry humor. Zapraszam do czytania! :)

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-03-2016 o godz 11:46 uncafeconlibros dodał recenzję:
Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było pracować w zakładzie pogrzebowym? Jestem pewna, że taka praca musi mieć wpływ na życie prywatne i ciężko tak po prostu po 8 godzinach zamknąć biuro i wrócić do domu. Nigdy jednak, nie pomyślałabym, że skutki mogą być tak daleko idące, a samo prowadzenie zakładu pogrzebowego, aż tak zabawne!

Bohaterami „I tu jest bies pogrzebany” są postacie niebanalne. Eugeniusz jest właścicielem domu pogrzebowego, prowadzonego z córką Niną, która pomaga ojcu w prowadzeniu interesów, a w wolnych chwilach szuka sobie chorób, które mogłaby skonsultować na codziennych wizytach u lekarza Jakuba. Ten z kolei, cierpi na bezsenność i brak seksu, który omawia z nowopoznanym sąsiadem Edwardem – pisarzem w stanie twórczej i seksualnej niemocy, a prywatnie mężem niezwykle pięknej, acz nieustannie martwiącej się starością Marii, która, tak się składa, jest córką Eugeniusza i siostrą Niny. Uff… nieco to wszystko skomplikowane, ale chyba udało mi się opisać niecodzienne rodzinne relacje. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z cech bohaterów, o jakiej wspomniałam powyżej, jest zwielokrotniona i przerysowana do granic absurdu, a pomiędzy postaciami nieustannie dochodzi do tarć i interakcji… i et voilà – mamy ogólny zarys fabuły.

Książka to zbiór zabawnych wewnętrznych monologów bohaterów i dialogów między nimi, zgrabnie wplecionych w miarę nieskomplikowaną fabułę. Obsesje i obsesyjki bohaterów to doskonałe pole do popisu dla autorki, która udowadnia, że czarny humor się jej trzyma. Opowieść o grupie lekko ześwirowanych i mocno zdesperowanych ludzi, którzy muszą na dodatek opanować kryzys w branży funeralnej, to doskonała odskocznia od szarej codzienności i spora dawka absurdu w lekkim i komicznym wydaniu.

Karina Bonowicz to kolejna autorka, która wydała książkę pod szyldem Czwartej Strony i udowodniła, że to wydawnictwo „ma nosa” do młodych, zdolnych autorów. Co prawda, początkowo nieco raził mnie styl pisania autorki, która w pierwszych rozdziałach lekko nadużywała wtrąceń w nawiasach (z czym i ja walczę!), a następnie zdecydowanie zbyt często wyróżniała słowa na pomocą drukowanych liter. Jak wspomniałam jednak powyżej, irytowało mnie to wyłącznie na początku książki, później bowiem tak wkręciłam się w kolejne zwariowane pomysły bohaterów, że zupełnie nie zwracałam na to uwagi.

„I tu jest bies pogrzebany” to solidna dawka czarnego humoru i doskonała rozrywka na wieczór po ciężkim dniu. Książkę, dzięki krótkim rozdziałom i narracji pierwszoosobowej w wykonaniu aż czterech postaci, czyta się szybko i przyjemnie, a dzięki niezwykłej fabule i bohaterom, stanowi ona ożywczy powiew świeżości wśród tegorocznych nowości wydawniczych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-03-2016 o godz 08:52 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:

Dziś chcę przedstawić Wam książkę "I tu jest bies pogrzebany" Kariny Bonowicz, którą z wielką ochotą zrecenzowałam.
Projekt okładki niesamowicie przykuwający uwagę. Opis trafia dokładnie w moje poczucie humoru. Jest to nietuzinkowa książka z ogromną ilością czarnego humoru.

Edward to pisarz nieudacznik, który pisze romanse dla kur domowych. Akurat teraz jego zadaniem będzie napisać nową książkę która podbije rynek wydawniczy. Jego żona Maria panicznie boi się, że na starość nie będzie miał jej kto podać szklanki wody, nie mówiąc już o szklance, za pomocą której będzie mogła odrysować sobie brwi. Jej ojciec Eugeniusz, to właściciel zakładu pogrzebowego, który idzie na wyścigi z konkurencyjnym zakładem pogrzebowym. Jego córka Nina zna całą encyklopedię chorób i jest hipochondrykiem przez co jest też codziennym bywalcem u swojego lekarza Jakuba, który nie pamięta kiedy ostatni raz przespał noc a do tego spróbował wszystkich możliwych metod.
Zrządzeniem losu, wszyscy zostaną wplątani w dość ciekawą historię, w której na pewno nie zabraknie dobrej zabawy.

Książka ta jest świetną odskocznią, jest jak gaz rozweselający. To powieść przez, którą będą Was boleć brzuchy (od niepohamowanego śmiechu) aż pójdziecie do lekarza niczym jedna z bohaterek książki Nina, bo będziecie myśleć, że to poważna choroba :)
A tak całkiem serio, humor z książki jest po prostu FENOMENALNY! ( mamy nietypową książkę to i nietypowo teraz piszę :) ) Nie mogę powiedzieć kto był tutaj najfajniejszą postacią i którą lubię bardziej, bo tak się nie da. Każda postać jest wykreowana tak aby bawić czytelnika. KAŻDY bohater miał w sobie coś co potrafiło mnie rozbawić, a ja czuję, że dzięki tej książce doszły mi nowe zmarszczki mimiczne :)

Co do postaci... Edward, pisarz bawi samymi próbami napisania hitu książkowego, Maria która po jednym dniu umie zobaczyć co jej się zestarzało, Nina która jest hipochondryczką i lekomanką, Jakub który zapomniał co to sen i w końcu Eugeniusz, który staje w szranki o to kto pochowa więcej ludzi.

"Jeśli wstajesz rano
i w gazecie nie ma
Twojego nekrologu,
to znak, że czas do pracy."

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Mogę tylko dodać, że już dawno żadna książka nie wzbudzała takiego zaciekawienia wśród moich znajomych jak właśnie ta!

Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-10-2017 o godz 17:55 Anonim dodał recenzję:
„Jeśli wstajesz rano i w gazecie nie ma twojego nekrologu, to znak, że czas do pracy.” - to zdanie z przewrotnej książki Kariny Bonowicz, które zapadło mi w pamięć. Uwielbiam czarny humor. Jeśli istnieje ktoś, kto śmiał się tyle razy na „Czterech weselach i pogrzebie” oraz na „Zgonie na pogrzebie”, to najprawdopodobniej jest moją bratnią duszą. Kiedyś sądziłam, że Anglicy są mistrzami tego gatunku, ale od dzisiaj wiem, że Polacy w niczym im nie ustępują. Karina Bonowicz w swojej książce pokazała, co oznacza prawdziwy dystans do siebie i otaczającego nas świata i za to ma u mnie szóstkę z plusem. „I tu jest bies pogrzebany” to historia czterech bohaterów – Niny, hipochondryczki której lista przebytych i możliwych chorób nie ogranicza się jedynie do tych faktycznie istniejących; Jakuba – jej lekarza, którego największą zmorą jest bezsenność, należy dodać, że samotna; Marii – siostry Niny, bojącej się zestarzeć; oraz jej męża Edwarda – pisarza oper mydlanych dla zdesperowanych gospodyń domowych, którego lęk społeczny przewyższa wszelkie wyobrażenia. Ach, nie można zapomnieć o Ryszardzie, ojcu Niny i Marii, przedsiębiorcy pogrzebowym, który narzeka na permanentny brak klientów (martwych, oczywiście) i swojego konkurenta – Tłustego Alberta. Losy wszystkich bohaterów zręcznie się ze sobą łączą, tworząc spójną, przyjemną i bardzo zabawną całość. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to do niezrozumiałej dla mnie interpunkcji. Pewne słowa są wypisane drukowanymi literami i niestety to sprawia, że lektura, choć fantastyczna, staje się miejscami irytująca. Nie rozumiem również tego, że książka ma niejako formę scenariusza, choć przecież to beletrystyka w najczystszej postaci. Parę powtórzonych stwierdzeń, takich jak „wycieczka Radia Maryja do TVN-u” (parafraza) również raziło oczy. Jednak całość naprawdę jest świetna i sięgając po tę książkę nie sądziłam, że będę się tak świetnie bawić. Jest ona tak przesycona zabawnymi spostrzeżeniami i porównaniami, że właściwie każda strona tekstu wywołuje niekontrolowany uśmiech na twarzy. Jeśli nic nas nie śmieszy, to równie dobrze możemy być martwi. W książce Kariny Bonowicz śmieszyło mnie wszystko! Całe szczęście, bo na razie nie zamierzam wspomagać podupadającego interesu Ryszarda i jego córek. www.recenzje-anki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-04-2016 o godz 09:07 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:

Co to znaczy, że ktoś jest "normalny"? Często mówi się, że "normalni ludzie się tak nie zachowują". Odwołujemy się do normalności, a moim zdaniem nikt z nas nie jest do końca normalny, a już na pewno nie bohaterowie tej książki. Powiedziałabym nawet, że każdy z nich jest ekstremalnie nienormalny... Lekomanka, lekarz z bezsennością, kobieta z obsesją na punkcie swojego wieku i parę innych, równie zwariowanych postaci.

Największym atutem książki jest humor i lekkie pióro autorki. Wielokrotnie podczas lektury głośno się śmiałam, dzięki dużemu nasyceniu czarnym humorem i ironią. Akcję poznajemy z perspektywy pięciorga bohaterów, dzięki czemu możemy zrozumieć ich zwariowany punkt widzenia. Wszystko toczy się wokół zakładu pogrzebowego i niedoboru zmarłych oraz współzawodnictwa z konkurencją o to, kto pochowa więcej nieboszczyków. Znajdziemy więc tutaj parę złotych myśli na temat pogrzebów i umierania i choć te tematy zupełnie nie są zabawne, to warto na nie czasem spojrzeć z przymrużeniem oka – tak jak to robi Karina Bonowicz.

Jedyne, czego mi zabrakło to bardziej rozbudowanej i zaskakującej fabuły. Wszystko jest dosyć przewidywalne, a sama akcja nie ciekawi na tyle, żeby nie można się było oderwać. I choć nie czułam przyciągania i ciekawości, co będzie dalej, to czytałam z przyjemnością.

Ta książka nie jest jedną z tych, którą pokochają wszyscy. Zarówno forma jak i treść jest bardzo specyficzna i nie każdemu przypadnie do gustu. Jeżeli jednak macie ochotę na coś lekkiego i pełnego groteski czy sarkazmu, to jestem pewna, że będziecie zadowoleni. I tu jest bies pogrzebany jest utworem pełnym absurdu, przy czytaniu którego nie da się nie wybuchać śmiechem – autorka bawi się słowem, wymyśla szalone porównania i sformułowania, a samym zapewnia nam miło spędzony czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-10-2016 o godz 11:19 Magnolia044 dodał recenzję:
I tu jest bies pogrzebany to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kariny Bonowicz. Wiele osób się zachwycało tą lekturą, liczni twierdzili, że płakali ze śmiechu. Chciałam poczuć to samo, chciałam się rozluźnić i wybuchać gromkim śmiechem, tym bardziej, że w ostatnim czasie potrzebowałam czegoś, co poprawi mi nastrój. Jak ostatecznie odebrałam tę lekturę?

Akcja I tu jest bies pogrzebany, toczy się w niewielkiej miejscowości, wokół piątki bohaterów, którzy w mniejszy lub większy sposób są powiązani ze sobą i zakładem pogrzebowym pana Eugeniusza. Jedną z pracownic zakładu jest jego córka Maria, panicznie bojąca się starości. Maria to żona Edwara, pisarza romansideł, któremu w ostatnim czasie brakuje weny twórczej, na to, by cokolwiek napisać. Jego szwagierka, Nina to hipochondryczka, obsesyjnie myśli o swoim zdrowiu, codziennie posiada jakąś urojoną chorobę. Nina każdego dnia, o stałej porze chodzi do tego samego lekarza, Jakuba, bardzo wstydliwego mężczyzny po uszy zakochanego w swojej pacjentce i cierpiącego na bezsenność. No i jest jeszcze Tłusty Albert, prowadzący konkurencyjny dom pogrzebowy.

Cała recenzja dostępna jest na blogu:
https://nhoryzonty.blogspot.de/2016/10/i-tu-jest-bies-pogrzebany-karina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2016 o godz 09:33 erka dodał recenzję:
Jak powiedział Terry Pratchett "Odpowiednie zachowanie, to coś, co przychodzi z wiekiem.Jak żylaki".A co jeśli nasze zachowanie, nawet,w tych upragnionych"słusznych latach", wcale takie nie jest?

Pisarz romansów-cierpiący na kryzys twórczy, jego żona, mająca obsesję na punkcie swojego starzenia.Jej siostra hipochondryczka, odwiedzająca niemal codziennie, pewnego lekarza, który dzielnie walczy z bezsennością.Oraz ojciec sióstr, który prowadząc zakład pogrzebowy, martwi się, że kryzys pozbawia go klientów.Cóż to za zbieranina!

Autorka zastosowała zabieg polegający na tym, że każda z tych osób ma możliwość wypowiedzenia się na sobie wiadome tematy.Dzięki temu, mamy okazję poznać niejedną sytuację, nawet z perspektywy trzech osób.

Humor tej książki, polega przede wszystkim na języku, w jakim została ona napisana.Niektóre fragmenty aż roją się od barwnych i niesłychanie zabawnych gier słownych, czy opisów.

Powieść ta poprawiła mi humor, a to największy plus jaki można mieć z czytania.Polecam, niby prosta historia, skrząca się aż dowcipem.

Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa IV Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
1/5
12-12-2016 o godz 20:16 gosiacheck dodał recenzję:
Poziom humoru w tej książce jest na tak żenująco niskim poziomie, że nie dałam rady przebrnąć przez to "dzieło".
Zlepek dziwnych i dennych postaci z wyimaginowanymi problemami, a żarty na poziomie gimbazy. Autorka inspirowała się chyba memami w internecie. Każde zdanie musiało być tam na siłę zabawne, no i jeszcze ten caps lock... Masakra.
Zdecydowanie strata czasu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tylko ty Gargaś Gabriela
5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.1/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.4/5
23,09 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.5/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podszept Łukawski Jacek
4.5/5
23,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.3/5
23,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmora Małecki Robert
4.5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrzask Janiszewska Izabela
5/5
12,01 zł
14,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.