Hue of Evil (Remastered + Bonus Tracks) (CD)

Wykonawca:

Oferta empik.com : 25,99 zł

25,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wolf Spider doskonale znany jest polskim zwolennikom heavy i thrash metalu, grupa powstała w 1985 roku w Poznaniu, a tworzyli ją: Leszek Szpiegiel - wokal, gitarzyści Maciej Matuszak i Piotr Mańkowski, basista Marian Przybylski oraz bębniarz Tomek Goehs. Pierwotnie formacja nazywała się Wilczy Pająk, ale później przyjęła anglojęzyczną wersję tej nazwy. W latach 80tych grupa była stałym gościem festiwalu Metalmania. Płytowy debiut formacji to album "Wilczy Pająk" z 1989 roku. Potem zespół co roku wydawał nową płytę, aż do 1991 - w tym roku wydał czwartą a zarazem ostatnią płytę zatytułowaną "Hue of Evil". Teraz, po 18 latach powraca ona w odnowionej, zremasterowanej wersji z dodatkowymi utworami.

Tytuł: Hue of Evil (Remastered + Bonus Tracks)
Wykonawca: Wolf Spider
Dystrybutor: Metal Mind Productions
Data premiery: 2009-04-13
Rok nagrania: 2009
Producent: Metal Mind Productions
Nośnik: CD
Liczba nośników: 1
Rodzaj opakowania: Jewel Case
Wymiary w opakowaniu [mm]: 125 x 7 x 139
Indeks: 65426562
średnia 4,5
5
9
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-09-2018 o godz 00:37 przez: Joe Pistone | Zweryfikowany zakup
W latach 80. Wolf Spider był jednym z ważniejszych polskich zespołów thrashmetalowych i stałym uczestnikiem słynnego festiwalu Metalmania. Wolf Spider był jednym z niewielu, którzy naprawdę zbliżyli się do bardzo wysokich standardów i dotarli na wyżyny mistrzów takich jak Coroner, Mekong Delta, Watchtower i Sieges Even. Trend ten rozpoczął się w naszym kraju od doskonałej płyty „Epidemie” Turbo, która otworzyła drzwi polskim kapelom, które wydały kilka wspaniałych opusów. „Hue of Evil” było właśnie jednym z pierwszych i jednym z najlepszych. To bez cienia wątpliwości wybitne dzieło, które pokazuje, w jaki sposób można zachować korzenie, a jednocześnie rozszerzyć je i dopracować w formie muzycznego dzieła sztuki, wzorując się zarówno na dawnych, jak i współczesnych wzorcach poważnej i przemyślanej strony mojego ulubionego gatunku, czyli technicznego thrash metalu. Album można najlepiej opisać jako ekscentryczny wkład w progresywne królestwo metalu, bez trzymania się na siłę jakiegoś konkretnego stylu. Jest to co prawda wciąż thrash, ale znacznie bardziej wyraźne jest podejście przypominające późne Deathrow, Living Death czy Despair. Niektórzy mogą uważać, że wokal Tomasza Zwierzchowskiego jest trochę przesadzony, jakby swobodniejsza wersja wokalu Alana Tecchio z Hades i Watchtower czy nawet Geddy’ego Lee z Rush. Prawdziwą frajdą płynącą ze słuchania tego albumu jest to, w jaki sposób dźwięki tych wysokich wokali wchodzą w interakcje z riffowymi smakami gitar Piotra i Dariusza, które pojawiają się na przemian z klasycznymi momentami speed metalu i progresywnego thrashowania. Zespół otworzył się też na elementy spoza metalu - jest też wyraźny wpływ jazzu i funku na całkiem sporą część albumu. Momentami „Hue of Evil” brzmi tak, jakby wspomniany Rush zaczął grać thrash metal. Oto album, który brzmi bardzo dobrze nawet teraz, miks był o wiele bardziej profesjonalny niż słyszeliśmy z innych polskich zespołów thrashowych tamtych czasów (Turbo, itp.). W wersji zremasterowanej Wolf Spider chłoszcze jeszcze bardziej! Płyta ta ma swoje prawowite miejsce jako jedna z wielkich tuzów polskiego technicznego / progresywnego thrashu obok wspomnianej wcześniej płyty „Epidemie” Turbo (1989), „Gloomy Experiments” Astharotha (1990), "Into the Unknown” Acrimony (1992) i „Catching Broadness” Geishy Goner (1992).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2021 o godz 18:48 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Fajny energiczny wczesny trash metal. Grają luźno melodyjnie równo dokładne precyzyjne riffy... warto poznać muzykę WS. Bez pretensjonalny polski trash... wcale nie nudny a energią przepełniony. PCSZCZYRK
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2019 o godz 09:11 przez: Łęgi | Zweryfikowany zakup
Ten album zespołu Wolf Spider elegancko zremasterowany, samo wydanie choć trochę ubogie we wkładkę, broni się zawartością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2018 o godz 08:38 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobry album. Fani nie będą zawiedzeni. Polecam też osobą, które szukają unikalnej muzyki w tym gatunku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-07-2019 o godz 08:20 przez: Jacek Pawlewicz | Zweryfikowany zakup
To tak jak przy poprzedniej recenzji wznowień WOLF SPIDER. Trzeba mieć, ale muzycznie dla mnie średnio...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2021 o godz 13:14 przez: Marek Struski | Zweryfikowany zakup
Wspaniały polski metal
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego