Holyfood czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe (okładka  twarda, 10.2014)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Ta książka będzie twoim duchowym zasilaczem!

Szymon Hołownia wprowadza nas w tajniki duchowego życia w zaskakujący sposób – przez kuchnię. Proponuje proste i sprawdzone przepisy, które sprawią, że nasza dusza odzyska siły i zdrowie. Daje kilka zestawów skutecznych duchowych diet, pozwalających nam we własnym życiu „wysmażyć cuda” i uniknąć losu „duchowego zombie”. Przekonuje, że wszystkie składniki potrzebne do właściwego karmienia duszy mamy na wyciągnięcie ręki. Wystarczy po nie sięgnąć i… połączyć ze sobą zupełnie inaczej niż do tej pory! Ta książka nie jest zwykłym poradnikiem. To wielka… akcja – regeneracja!

Potrząśnij swoją duszą – bez wyrzeczeń, bez wychodzenia z domu, bez efektu jo-jo!

ID produktu: 1100567255
Tytuł: Holyfood czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe
Autor: Hołownia Szymon
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 144
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-08
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 19 x 218 x 152
Indeks: 15519733
średnia 4,6
5
20
4
3
3
0
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
23-07-2015 o godz 19:08 przez: Irena Krystkiewicz | Zweryfikowany zakup
Książka w żaden sposób nie wpłynęła na moje podejście do Kościoła i wiary, bo też nie taki był cel sięgnięcia po nią.
Cieszę się, że trafiła w moje ręce, bo to wyjątkowa na rynku wydawniczym pozycja!
Bardzo nietypowe podejście autora do wiary. Współczesny język, język młodego pokolenia którym posługuje się Szymon Hołownia w swojej książce pokazuje wyraźnie, jak bardzo polski katolicyzm trwa w niechęci do wszelkich zmian.
W trakcie czytania zastanawiałam się dlaczego autor potrafi, a księża katoliccy nie są w stanie przemówić do wiernych, szczególnie młodych ludzi podobnym językiem?
Polecam do przeczytania - właśnie za jej wyjątkowość i nietuzinkowe ujęcie tematu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2015 o godz 19:21 przez: Izabelaz | Zweryfikowany zakup
Kolejna propozycja tego autora, który w niekonwencjonalny sposób przybliża "szaremu czytelnikowi" sposób na uzdrowienie duszy przez zastosowanie odpowiedniej diety. Dzięki nietuzinkowemu podejściu i dopasowaniu się do obecnie panującej mody na zdrowe żywienie- jest to z pewnością świetny pomysł dla wielu z nas, którzy poszukują recepty na ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2016 o godz 08:42 przez: Michał Miklikowski | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle Szymon Hołownia w sposób szczególny zaprasza do rozważań na tematy duchowe. Jego język przystępnie omawia zawiłości Chrześcijaństwa. Daje wiele do przemyślenia - więcej niż niejedno kazanie w kościele. Bardzo polecam, zwłaszcza szukającym sensu w Kościele. Panie Szymonie proszę o więcej !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2014 o godz 18:17 przez: Fenko
Nie sądziłam, że ktoś może jeszcze przedstawić Boga w zupełnie innym świetle niż do tej pory. Widzieliśmy i czytaliśmy już wszystko, czyż nie tak? A jednak nie! Czy to nie jest mały cud?

Podstawą dobrej diety jest woda. Podstawą wiary - Bóg. Dlaczego więc nie podłączyć się do Bożego źródła i nie czerpać podwójnych korzyści? Pan Hołownia prezentuje całkiem logiczne metody, które pomogą nam zmienić życie. I są to metody naprawdę skuteczne - myślę, że czytelnik jest w stanie to orzec, zanim jeszcze zacznie je stosować. Ile razy powtarzano nam, by dziękować dużo i często, a na bok odłożyć litanię niekończących się próśb! Nikt tak naprawdę nie wytłumaczył mi, czemu ma to służyć. Teraz już wiem i dostrzegam w tym wiele racji.


Niesamowicie podoba mi się trzeźwe spojrzenie Autora na współczesną Polskę i Kościół. Widzi to, co złe i nazywa to po imieniu, ale nie robi bezsensownego rabanu. Na dodatek potrafi to ująć w bardzo zgrabne słowa. Żadnej książki o zabarwieniu religijnym nie czytało mi się tak przyjemnie, szybko i lekko. W połowie lektury stwierdziłam: dobra, panie Hołownia, poddaję się - jestem Pana fanką!

Bardzo uderzyło mnie porównanie Boga do zakochanego nastolatka. Właściwie wszystko w tej lekturze jest takie przejrzyste i trafne. Opowiadania i anegdoty, które zaserwował nam Autor, odbierałam całkiem dosłownie - zazwyczaj doszukuję się w takich opowiastkach drugiego dna, ale tutaj odpuściłam sobie myślenie i zdałam się na pana Hołownię. I, uwierzcie mi, anegdotka dobiegała końca, a Autor tak zręcznie wplatał w to temat wiary, że pozostawało mi tylko przytakiwać. Mogłabym podzielić się z Wami całym stosem cytatów, jakie sobie zaznaczyłam, ale musiałabym pewnie przepisać całą książkę.

To nie tylko poradnik dla nas - to niesamowicie osobista relacja samego autora. I jedyne, co mogę tej książce zarzucić, to fakt, że powinna być dłuższa. Więcej przepisów!
Jestem głodna, a Wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
12-11-2014 o godz 11:09 przez: aaagusiek
„W sennych marzeniach widzę, jak w kraju rośnie kiedyś sieć punktów odkarmiania duszy pod znakiem takim, jak tytuł tej książki. Bo ona ma ci pokazać, gdzie szukać zdrowia, energii i siły. Ta książka jest po to, by ci powiedzieć, że masz być tym, kim mógłbyś być. Że Bóg jest prezesem twojego fanklubu”.

Przyznam, że pierwszy raz sięgnęłam po książkę autora, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać i zrobiłam to, będąc naprawdę ciekawa. Nie zainteresowałam się nią dlatego, że jakoś specjalnie przyciąga mnie nazwisko i wizerunek Hołowni, choć darzę go ogromnym szacunkiem za to, co robi. Nie sięgnęłam po tę książę również po to, żeby na blogu zaroiło się od fali krytyki ludzi wierzących, co uważam za po prostu żenujące, bo każdego z nas dotyczy przecież wolność wyznania. Na "Holyfood" skusiłam się, ponieważ zaimponowało mi oryginalne podejście do tematu, który jest dla mnie ważny. To pierwsza książka kucharska, którą pochłonęłam całą sobą. Dlaczego? Dlatego, że jestem prawdziwie głodna.

"Holyfood" naprawdę mnie zaskoczyło. To pierwsza kucharska książka o tematyce religijnej, jaką w swoim życiu przeczytałam i powinnam chyba wyznać, że z wielu przepisów w niej zawartych sama zamierzam skorzystać. Proste, a zarazem wypróbowane przez autora instrukcje na to, jak wieść zdrowe i szczęśliwe życie, trafiają w punkt i z pewnością dotrą do każdej szarej komórki większości czytelników, którzy postanowią tę książkę przeczytać. Odnosząc się do własnych doświadczeń, Hołownia serwuje nam imponujące przepisy podpowiadające jak nakarmić wygłodniałą duszę. Za wyszukaną metaforą kuchni i gotowania, kryje się klarowny przepis na szczęście, wykonalny dla każdego przeciętnego człowieka w swojej prywatnej kuchni. Okazuje się bowiem, że wszystkie niezbędne składniki mamy pod ręką i wystarczy jedynie odrobina dobrej woli, żeby po nie sięgnąć oraz odpowiednio wymieszać, aby otrzymać danie doskonałe. Najwspanialsze i najbardziej wykwintne, a zarazem tak banalnie łatwe w przygotowaniu. Czyż to nie kusząca propozycja?

Co urzekło mnie w tej książce? Przede wszystkim prostota przekazu ukryta za wyszukaną, dobrze skonstruowaną, przenośnią. Z językowego punktu widzenia wydaje się to być dość sprzeczne. Jak za metaforą może kryć się coś prostego, skoro ten środek w swoim założeniu ma służyć "utrudnianiu" interpretacji? Ja też się dziwiłam. Po przerzuceniu ostatniej strony wydusiłam z siebie ciche: a jednak. Uwielbiam pomysłowe zabiegi językowe, a ten wyjątkowo przypadł mi do gustu.

Nie ma co ukrywać, że temat wiary i religii wywołuje w naszym kraju ostatnimi czasy ogromne kontrowersje. Jedni czerpią przyjemność z ośmieszania go i wywlekania brudów na światło dzienne, inni z heroicznej obrony tego, w co wierzą. Od lat istnieją i jedni i drudzy, a biorąc pod uwagę fakt, że każdy z nas jest człowiekiem wolnym, nie powinniśmy mieć z tym problemu. Problem jednak mamy i po ukazaniu się "Holyfood" na rynku, od razu wylała się kolejna fala krytyki autora, który korzystając ze swojej wolności, pisze o tym, co dla niego (i nie tylko dla niego) ważne. Pisze dobrze, nie tylko jeśli chodzi o styl i formę, ale przede wszystkim merytorycznie poprawnie, jeśli spojrzymy na treść. Również czytelnik powinien zatem skorzystać ze swojej wolności: chcesz-czytaj, nie chcesz- nie. Jeśli to "twój" temat przeczytaj i się zachwyć, jeśli nie - nie czytaj i nie krytykuj.

W moim odczuciu "Holyfood" jest świetną książką, nawet nie tyle kucharską, która po prostu mnie oczarowała. To jeden z bardzo niewielu utworów, który jest w moim domu niemalże rozrywany przez wszystkich członków rodziny chcących ją przeczytać. We wielu jej recenzjach pojawia się stwierdzenie, że jest to najbardziej osobista, jak do tej pory, książka Hołowni i właśnie dlatego robi wrażenie. Nie wiem, poprzednich nie czytałam, dlatego wstrzymuję się w tej kwestii od komentarza. Wiem jednak jedno. Po "Holyfood", choć udziela instrukcji, jak jeść, żeby się najeść, jestem jeszcze bardziej głodna. Zarówno innych książek autora, jak i tego najważniejszego, do czego się odnoszą...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-12-2014 o godz 14:41 przez: Książkowo
Książka ta jest już kolejnym w moim dorobku czytelniczym tytułem autorstwa Szymona Hołowni, który miałam okazję przeczytać.
W swojej najnowszej publikacji autor przedstawia nam swego rodzaju dietę, która jak dowiadujemy się z lektury przy regularnym jej stosowaniu może dodatnio wpłynąć na kondycję naszego życia duchowego, które de facto współczesny świat wystawia na coraz liczniejsze i niestety coraz cięższe próby…

Atutem „Holyfood…” jest niewątpliwie także i to, że styl literacki Szymona Hołowni nie ma w sobie nic z filozoficzno-teologicznego i moralizatorskiego bełkotu, którego niestety dzisiaj w wypowiedziach osób zarówno duchownych jak i świeckich poruszających tematy wiary i Kościoła nie brakuje.

Autor w sposób niezwykle prostolinijny i szczery pisze o rozterkach, które wciąż targają ludzką duszą. Przypomina on także o tym, że tak naprawdę to właśnie duch jest najistotniejszy.

Hołownia w sposób sobie właściwy wyjaśnia nam duchowe zawiłości, bawi całym mnóstwem przytoczonych w książce anegdot oraz przypomina po raz kolejny o tym, iż wiara choć bywa trudna i często wymaga od nas determinacji ostatecznie jest źródłem radości, nadziei oraz ogromnego poczucia wewnętrznego spokoju

Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2014 o godz 21:56 przez: kuzo1
Ta najmniejsza chyba objętościowo (tylko 138 stron) książka Hołowni przypomina o tym, co najważniejsze w wierze - o naszym osobistym stosunku do Boga, o bezpośrednim kontakcie z nim, niezaleznie od tego, jacy są księża w naszej parafii, czy są przykładem czy antyprzykładem dla wierzących, jakie są Msze św, jacy kaznodzieje itd. Pokazuje nam, jak należy "przełożyć" Pismo św. na jezyk codzienny, jak zauważyć działanie Boga dziś, bo cuda działy się nie tylko przed 2 tys. lat, one dzieją się nadal, dziś też. Autor dzieli się osobistymi przeżyciami i doświadczeniami, pokazuje, jak "załapać" ten osobisty kontakt z Bogiem, czego unikać, czego szukać. To nie tylko najlepsza książka Hołowni, ale w ogóle najlepsza, jaką czytałam nt. duchowości do tej pory w moim długim, bo ponad 60-letnim życiu. W dodatku błyskotliwie napisana, pełna niespodziewanych zwrotów, zabawnych anegdot i zmuszająca do przemyśleń. Jedna z niewielu książek, których po przeczytaniu nie pozbędę się, tylko zatrzymam, żeby do niej wracać i ciągle sobie te oczywiste, a na codzień często zapominane prawdy dot. duchowości - przypominać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2015 o godz 12:08 przez: Bernadka Em
Przeczytałam już kilka pozycji tego autora, ale ta - już po wstępie i pierwszym rozdziale - okazała się czymś nieco innym niż "Bóg, życie i twórczość" czy "Tabletki z krzyżykiem". Inność tej książki polega na nietypowym dla Hołowni obnażeniu się, niemającym nic wspólnego z wynurzeniami popularnych celebrytów! Autor typowym dla siebie językiem inteligentnego, pogodnego a nawet "wesołkowatego" fana naszego Stwórcy, podaje gotowe przepisy na udane życie chrześcijańskie nie unikając przy tym wtrąceń z własnego życia duchowego. Robi to tak przekonywająco, że nie sposób nie spróbować proponowanych przez niego dań.
To świetna książka - poradnik tak dla wciąż poszukujących jak i prawie pewnych swej wiary.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2014 o godz 15:08 przez: Papardelle
Szymon Hołownia w najnowszej książce proponuje proste rozwiązania, na trudne zawiłości naszych charakterów, które z buńczuczności i zadufania wolą mówić ,,proszę” niż ,,dziękuję”. Proponuje mniej narzekać i daje metody ku wyeliminowaniu tej najbardziej charakterystycznej cechy Polaka. Daje do zrozumienia, jak łatwo można odmienić swoje samopoczucie prostymi zabiegami. Ciekawa, mobilizująca lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2014 o godz 00:00 przez: Moyarda
Szymon Hołownia to to jak najbardziej odpowiedni człowiek do dzielenia się pozytywną energią. Szczerze, to bardzo mnie jego książka zafacynowała. Śmiało można nazwać ją uniwersalnym poradnikiem dla każdego, bo zapewniam, każdy wyniesie z Holyfood coś odpowiedniego i dostosowanego do swoich potrzeb. Już samo czytanie tej książki daje zastrzyk dobrej energii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2014 o godz 15:52 przez: Kosmatka
Ho hO ho pomyślałam jak zobaczyłam okładkę ,,Holyfood” – szukuje się niezła zabawa. Na szczęście treść nie jest tak rażąca jak jej oprawa. Hołownia leci z tematem. Opowiada anegdotki, rozśmiesza, a pomiędzy zabawą i dowcipami stara się przemycić nam proste zasady na uśmiechnięte życie. Fajna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2014 o godz 12:51 przez: Hedwiga
Świetnie napisana książka, momentami z bardzo zabawnymi i trafnymi porównaniami. Pokazuje, jak mało ludzie zwracają uwagę na to, co jest tak naprawdę istotne w wierze. Że o duszę powinno się dbać cały czas. A książka pełna jest ciekawych pomysłów na przypomnienie sobie o tym. Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2014 o godz 15:16 przez: Dorota
Miłości do Szymona Hołowni nie ukrywam i nie zamierzam. Jest zabawny, przystojny, inteligentny, ale przede wszystkim umie te cechy doskonale wykorzystać w pomaganiu duchowo ludziom. Zawsze po lekturze czuję się bliżej siebie i bliżej Boga, a o to chyba chodzi : )
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2014 o godz 10:51 przez: Piotr Kapusta
cienka, ale jak dla mnie najlepsza książka Hołowni, poruszająca w zaskakujących metaforach, to co w chrześcijaństwie najważniejsze,a o czym trudno czasem usłyszeć z ambony w kościołach. No i plus za ćwiczenia praktyczne pod koniec każdego rozdziału
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2017 o godz 08:39 przez: Monika Baron
Znam już kilka książek Szymona Hołowni i żadna mnie nie zawiodła. To książka, którą można wziąć w każdym momencie swojego życia i przeczytać dowolny rozdział. Dostaniesz kopniaka i trochę motywacji by coś zmienić i dobrze żyć. Bardzo polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2014 o godz 22:39 przez: ewa bieda
super i juz, jestem zachwycona, madra, zabawna, konkretna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

O autorze: Hołownia Szymon

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zagubiony Anioł
4.7/5
30,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uspokój swój mózg
4.6/5
32,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Demonomachia
4.5/5
31,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł
4.7/5
43,98 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas zdrajców
4.7/5
31,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko
4.4/5
40,35 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa O miłości
5/5
33,83 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok z filozofami Opracowanie zbiorowe
4.7/5
34,36 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Widnokrąg
5/5
38,15 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lukrecja
4.7/5
28,25 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego