Hold you close (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 27,23 zł

Cena promocyjna:
27,23 zł
Cena okładkowa:
38,90 zł
Oszczędzasz:
11,67 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Michaels Corinne, Harlow Melanie Książki | okładka miękka
27,23 zł
asb nad tabami
Dąbrowska Anna Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Ward Penelope, Keeland Vi Książki | okładka miękka
27,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Najnowszy romans Corinne Michaels, autorki bestsellera „New York Timesa”, napisany we współpracy z Melanie Harlow, autorką bestsellera „USA Today”, zgłębia problem drugiej szansy.

Ian Chase złamał mi serce, kiedy miałam siedemnaście lat. Kolejne osiemnaście lat mojego życia spędziłam, nienawidząc go.

Ułatwia mi to jego bezczelny wyraz twarzy oraz fakt, że prowadzi życie playboya. Nie mogę tego nie zauważać, ponieważ mieszka obok mnie. Za każdym razem, gdy widzę, jak wychodzi z basenu – niemal nagi i nieprawdopodobnie seksowny – czuję, że gotuje się we mnie krew.

Zawsze uwielbiałam go nienawidzić.

Nigdy nie planowałam, że będę go potrzebowała.

London Parish jest najlepszą przyjaciółką mojej młodszej siostry, ale nie powstrzymało mnie to przed zakochaniem się w niej.

Mamy za sobą skomplikowaną przeszłość. Wszystko, co nas łączy, to fakt, że jesteśmy rodzicami chrzestnymi trójki uroczych dzieci mojej siostry. Lecz nasze życie zmienia się za sprawą tragicznego wydarzenia.

Teraz staramy się wychowywać dzieci, które kochamy, pogodzić się z niewyobrażalną stratą oraz zwalczyć rodzące się między nami pożądanie.

Moje życie wywróciło się do góry nogami, więc ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest ożywianie dawnych uczuć.

Nieważne, jak mocno bym ją trzymał, i tak nigdy nie będę mógł jej zatrzymać.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Hold you close
Autor: Michaels Corinne, Harlow Melanie
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-04-03
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31544788
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
16
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
25-04-2019 o godz 19:20 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Wydaje mi się, że należę do tej "odpowiedzialnej" części czytelników. Czytam za kolejnością, wiem na kiedy mam oddać kolejne recenzje i trzymam się terminów. Taka natura. Ale ostatnio przyszło do mnie "Hold you close". I tak szybko jak mój listonosz podrzucił paczkę (a to człowiek - błyskawica), tak szybko zabrałam się za czytanie, walcząc poniekąd z moimi przyzwyczajeniami. Bardzo chciałam tę książkę przeczytać, miałam bardzo duże oczekiwania wobec niej, co nieraz nie jest komfortową sytuacją. Ale udało się. Powieść oparta na schemacie Love-Hate, kiedy to bohaterów w przeszłości coś łączyło, potem dzieje się coś złego, by na końcu skończyć się dobrze. I tutaj ten motyw był mocno zachowany, co można odebrać w dwójnasób. Dla mnie był to plus, ponieważ bardzo lubię ten schemat i nie przeszkadza mi przewidywalność. Autorka jednak poradziła sobie w "środku", bo oprócz wzoru potrzebne nam wypełnienie. Akcja płynęła wartko, bez nudy, momentami było smutno, uczuciowo, ale było też zabawnie i przyjemnie. Bohaterzy dobrze wykreowani, indywidualni, ale utrzymani w klimacie powieści. Bo też nie możemy zapominać, że to jednak romans. Mimo moich pozytywnych odczuć, nie mogę powiedzieć, że to powieść wybitna czy z głębią. To świetne czytadło na wieczór - ciepłe (choć są i gorące momenty), przyjemne i lekkie. Ale też nie głupie. Dla fanów (nie)lubiących się par.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2019 o godz 08:38 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Czasami sama miłość nie wystarcza, aby dwoje ludzi było razem. Przez niektóre dokonane wybory tracimy szanse na swoje szczęśliwe zakończenie tzw. happy end. Boimy się ryzyka, utraty swobody czy samej zależności od drugiej osoby. Aczkolwiek najgorsze co może być, to bycie blisko ukochanej osoby, ale bez możliwości bycia razem. Jakbyś się czuła gdyby miłość Twojego życia mieszka tuż obok Ciebie. Jakbyś się czuł, gdyby kobieta, którą kiedyś bardzo kochałeś nienawidziła Cię z całego serca? Co się wydarzyło tyle lat temu, że London nie może patrzeć na Iana? Co zrobiłeś Ian, że London na Twój widok ma ruch wymiotny? Tego dowiecie się z lektury powyższej powieści. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią! Ian Chase złamał mi serce, kiedy miałam siedemnaście lat. Kolejne osiemnaście lat mojego życia spędziłam, nienawidząc go.Ułatwia mi to jego bezczelny wyraz twarzy oraz fakt, że prowadzi życie playboya. Nie mogę tego nie zauważać, ponieważ mieszka obok mnie. Za każdym razem, gdy widzę, jak wychodzi z basenu – niemal nagi i nieprawdopodobnie seksowny – czuję, że gotuje się we mnie krew. Zawsze uwielbiałam go nienawidzić. Nigdy nie planowałam, że będę go potrzebowała. London Parish jest najlepszą przyjaciółką mojej młodszej siostry, ale nie powstrzymało mnie to przed zakochaniem się w niej. Mamy za sobą skomplikowaną przeszłość. Wszystko, co nas łączy, to fakt, że jesteśmy rodzicami chrzestnymi trójki uroczych dzieci mojej siostry. Lecz nasze życie zmienia się za sprawą tragicznego wydarzenia. Teraz staramy się wychowywać dzieci, które kochamy, pogodzić się z niewyobrażalną stratą oraz zwalczyć rodzące się między nami pożądanie. Moje życie wywróciło się do góry nogami, więc ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest ożywianie dawnych uczuć. Nieważne, jak mocno bym ją trzymał, i tak nigdy nie będę mógł jej zatrzymać. Słuchajcie moi Drodzy! Jeżeli obserwujecie mojego bloga dość długo, to na pewno zdajecie sobie sprawę z tego, iż jestem największą fanką twórczości Corinne Michaels. Każdą jej powieść biorę w ciemno, więc gdy tylko usłyszałam o tym, że wydawnictwo Niezwykłe wydaje Corinne, a po drugie jest to historia napisana w duecie to nie pozostało mi nic innego, jak tylko przeczytać tę powieść. Nawet nie wiecie jak na tę perełkę czekałam. Gdy tylko listonosz zapukał do moich drzwi i przyniósł mi paczkę z tym cudeńkiem to do samego wieczora chodziłam z bananem na twarzy. Wspominałam już, że jestem największą fanką Corinne? Pewnie tak, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że ta autorka jest perfekcyjna. Każda jej książka jest niezwykle wzruszająca,chwytająca za serce i nieprawdopodobnie szczera. Byłam strasznie ciekawa jak pisarka sprawdzi się w duecie, bo jeśli mam być z Wami szczera to nigdy wcześniej nie słyszałam o Pani Harlow. Wiecie co? To był straszny błąd! Bo obie autorki totalnie zauroczyły mnie i oczarowały "Hold you close". Ta lektura jest nieziemsko niezwykła, więc idealnie pasuje do wydawnictwa Niezwykłego. Macie tę książkę przeczytać, najszybciej jak się da. Taki jest mój rozkaz. Autorki w swojej wspólnej powieści poruszyły kilka bardzo trudnych wątków takich jak - samotne wychowywanie dzieci, utarta bliskiej osoby czy zdrada, która zniszczyła wszystko. Nie chciałabym w tym miejscu za dużo zdradzać, choć strasznie mnie to kusi, ale musicie być przygotowani na niesamowity wulkan emocji, bo tę opowieść się czuje. Czuje się całym sercem i duszą. Początkowo troszeczkę się obawiałam czy pisarkom uda się oddać tych wszystkich skrajnych emocji, które targają bohaterami, ale dały radę. Stworzyły piękną historię o drugiej szansie, odkupieniu, miłości i stracie. "Hold you close" nie jest łatwą powieścią, ponieważ na każdym kroku główni bohaterowie i ci poboczni zmagają się ze złamanym sercem. Ian stracił siostrę, London straciła najlepszą przyjaciółkę, a dzieci ukochanych rodziców. Takie wątki nigdy nie są łatwe do pisania, ani do czytania, ale tak jak wcześniej wspomniałam duet tych Pań dał radę, dlatego z pewnością będziecie zachwycone powyższą powieścią. Ta opinia nie będzie długa, bo emocji towarzyszących podczas lektury nie da się opisać, lecz trzeba je przeżyć na własnej skórze. Zdaje sobie sprawę, że w ostatnim czasie na rynku wydawniczym pojawiało się wiele różnych książek, ale gdybym miała Wam polecić powieść w którą warto zainwestować to wskazałabym "Hold you close". Ta opowieść ma w sobie tyle życia, miłości, szczerości i realizmu, iż musicie ją przeczytać. Autorki wykreowały wspaniałe osobowości, których nie da się nie pokochać. Stworzyły smutną opowieść, ale tchnęły w nią nadzieję i radość z każdego dnia. Nie wiem czy taki był zamysł autorek, ale wydaje mi się, że po przeczytaniu tej pozycji inaczej spojrzycie na życie. Być może będziecie bardziej kochać, doceniać każdą chwilę i wybaczać. Jak to mówią nie każdy zasługuje na wybaczenie, ale każdy powinien zostać wysłuchany, a wtedy być może otrzyma drugą szansę. Z takim akcentem chciałabym zakończyć dzisiejszą opinię. Wiem, w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2019 o godz 18:22 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Jak tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki, od razu wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Po tym, jak przeczytałam opis, obawiałam się, że będzie to bardzo podobne do „Powiedz, że zostaniesz"albo jeszcze co gorsza, że będzie to kopia. Na szczęście się przeliczyłam, a autorki stworzyły naprawdę fajną historię miłosną. W książce zastosowany został niejeden wątek, co bardzo mi się podoba, ponieważ wprowadza to fajne urozmaicenie. Autorki postawiły na relację od przyjaźni do miłości, drugą szansę, a także miłość do przyjaciółki siostry (zazwyczaj spotykamy się z wątkiem, w którym główny bohater zakochuje się w siostrze swojego przyjaciela także tutaj dobra odmiana). Dodatkowo Corinne i Melanie poruszają nieco ważniejsze tematy, czym kupiły mnie w stu procentach. „Hold you close" to cudowna historia nie tylko o miłości, a także o bólu, stracie i cierpieniu. Ponadto w historii pojawiły się momenty wzruszające, a także zabawne co było naprawdę fajnym urozmaiceniem. Melanie i Corinne pokazują, jak ważne jest mieć dobre relacje z rodziną i przyjaciółmi. Książka może nie jest idealna, ale jak dla mnie historia zawarta na tych stronach jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Już od pierwszych stron autorki łamią nam serce i fundują niemałą dawkę emocji. Żałuje, że historia jest tak krótka, poniekąd czuję niedosyt i chciałabym więcej, ale z drugiej strony uważam, że niczego w treści nie zabrakło i jest dobrze, tak jak jest. Po prostu przeczytajcie! Pełną opinię znajdziecie na moim blogu! www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2019 o godz 23:23 Anonim dodał recenzję:
"Wchodzę do domu i zatrzaskuję za sobą drzwi. Tylko Ian jest w stanie doprowadzić mnie do takiej furii. Przysięgam, jestem najbardziej zrównoważoną i opanowaną osobą na świecie. Dopóki nie znajduję się w pobliżu Iana Chase'a." London Parish jest kobietą sukcesu. Na pierwszym miejscu stawia życie zawodowe, jej kariera z dnia na dzień coraz bardziej się rozwija. Jest szczęśliwa... na pozór. Ian Chase od kilku miesięcy prowadzi klub nocny. Sam wiedzie mocno kawalerskie życie. Nie szuka miłości, preferuje znajomości na jedną noc. Wydawać by się mogło, że ta dwójka ma ze sobą niewiele wspólnego, a jednak nic bardziej mylnego. London jest najlepszą przyjaciółką Sabriny - siostry Iana i właśnie za tą sprawą się poznają. Za szkolnych czasów London i Ian przez moment byli ze sobą bardzo blisko i właśnie ta chwila sprawiła, że tak bardzo się nienawidzą. A może kochają? To bardzo skomplikowane ;). W każdym razie jedyne, co ich dziś łączy to trójka dzieci Sabriny, których to są rodzicami chrzestnymi. Za sprawą tragicznego wydarzenia to na nich spoczywa odpowiedzialność wychowania dwóch dziewczynek i nastoletniego chłopca. Przez osiemnaście lat unikali siebie nawzajem, teraz nadszedł czas na zawieszenie broni i porzucenie urazy. Dla dobra dzieci... a może dla samych siebie? Już sam opis na odwrocie książki sugerował, że... emocje będą grały tutaj pierwsze skrzypce. W zasadzie... oglądałam kiedyś film z podobną fabułą, który bardzo mi się spodobał, więc nie mogłam się oprzeć i książce ;). Choć to nie była żadna ekranizacja, co to, to nie ;). Czy jestem zadowolona z lektury? Cóż... na początku było ciężko, muszę przyznać. Te nastoletnie wspominki mnie nie kupiły. Nie polubiłam się z postacią Iana, mocno działał mi na nerwy. Na szczęście, większość historii zawartej w książce ma miejsce osiemnaście lat później, więc bohaterowie są... dojrzali. No, London na pewno ;). Mamy tu do czynienia z narracją pierwszoosobową, poznajemy myśli zarówno Iana jak i London, dzięki czemu nieco łatwiej jest zrozumieć decyzje głównych postaci, które czasami są szokujące. Mimo tego, że autorki poruszyły trudny i przykry temat, to nie brakuje tutaj świetnego poczucia humoru! W jednym momencie ściskało mnie w sercu, a za chwilę uśmiechałam się od ucha do ucha ( tak, Ian to niezłe ziółko, chociaż i dzieciaki robią dobrą robotę). W tym wypadku, minusem jest dla mnie objętość książki. Gdyby była ciut dłuższa, a zarazem bardziej szczegółowa to przeżyłabym ją o wiele mocniej. Trochę za dużo się zadziało na tych niespełna trzystu stronach, niemniej jednak jestem zadowolona z lektury. "Hold you close" pokazuje, ile człowiek jest w stanie poświęcić w imię prawdziwej miłości. Czy warto dać uczuciom drugą szansę? Piękna, romantyczna historia. Polecam! "Pragnąłem jej. Pragnąłem jej całej. I ostatecznie straciłem jakąkolwiek szansę na to, aby ją mieć."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2019 o godz 11:46 NikoN dodał recenzję:
Hold you close to bardzo przyjemny i lekki romans, ale także bardzo przewidywalny i schematyczny. Żadnych niespodzianek, zaskakujących zwrotów wydarzeń, tylko utarte schematy, które może wywołałby we mnie jakieś emocje, gdybym nie przeczytała mnóstwa bardzo podobnych tytułów. Nie chcę żebyście zrozumieli mnie źle - to nie jest zła książka. Bohaterowie są dobrze zarysowani, a fabuła posiada przyjemne tempo. Dla osób, które chcą sięgnąć po coś prostego i niezobowiązującego, nie oczekując żadnych fajerwerków i powiewów świeżości będzie to odpowiednia lektura. Jednak dla czytelników pragnących czegoś więcej, już niekoniecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2019 o godz 16:35 Weronika dodał recenzję:
httpsMacie tak, że po przeczytaniu pierwszych stron, czujecie, że to będzie coś dobrego? Ja właśnie miałam tak z tą książką😍 Wydawałoby się zwykły romans, lecz taki inny, gdzie ewidentnie widać, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie. Autorki stworzyły historię gdzie nagłe wydarzenie diametralnie zmienia życie naszych bohaterów. Muszą stanąć na wysokości zadania i zająć się trójką dzieci, które potrzebują wsparcia i bezpieczeństwa w tym trudnym czasie. Nie ułatwia im tego wspólna przeszłość i zawzięty Ian, który nieświadomie, głupio myśli i stara się stawiać dobro London na pierwszym miejscu. Rani ją i pozbawia wyboru, uważając, że tak będzie lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2019 o godz 14:44 Malwina dodał recenzję:
„Hold You Close” to opowieść o miłości, która nie jest łatwa. O dawaniu sobie szans i próbie ponownego zaufania. Wielkiej sile i opiekuńczości rodzinnej, która jest najważniejsza i która może połączyć najbardziej złamane serca. Przygotujcie się na niezapomnianą dawkę emocji, która zakorzeni się w waszych sercach na długo. Polecam bardzo gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2019 o godz 14:42 Malwina dodał recenzję:
„Hold You Close” to opowieść o miłości, która nie jest łatwa. O dawaniu sobie szans i próbie ponownego zaufania. Wielkiej sile i opiekuńczości rodzinnej, która jest najważniejsza i która może połączyć najbardziej złamane serca. Przygotujcie się na niezapomnianą dawkę emocji, która zakorzeni się w waszych sercach na długo. Polecam bardzo gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2019 o godz 00:42 Patrycja dodał recenzję:
Polecam ! Bardzo wciągająca historia,pełna miłości i wzruszeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2019 o godz 00:42 Patrycja dodał recenzję:
Polecam ! Bardzo wciągająca historia,pełna miłości i wzruszeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2019 o godz 17:39 knigi-olgi dodał recenzję:
Jako nastolatka, London podkochiwała się w bracie swej najlepszej przyjaciółki i chyba też nie była mu obojętna. A może była? Bo jak inaczej wytłumaczyć, że po wspólnym pierwszym seksie Ian wszystko zepsuł, raniąc London tak, że 17 lat później (tak, nie przewidziało Wam się - 17;)) kobieta go ledwo toleruje. Zresztą, z wzajemnością. A mieszkają, niestety, po sąsiedzku, grając sobie na nerwach! Coś ich jednak łączy. I połączy jeszcze bardziej. Ian zostaje prawnym opiekunem osieroconych dzieci swej siostry, których London jest chrzestną. Ten beztroski dotąd playboy próbuje sprostać sytuacji - przeważnie z przekomicznym skutkiem, więc w końcu London, kochająca te dzieci jak swoje, staje się mu wręcz niezbędna. A skoro zaczynają coraz częściej ze sobą przebywać, budzą się w nich uczucia całkiem inne niż uraza, którą nadal okazują sobie przy byle okazji. Ich potyczki słowne aż iskrzą, każdy dotyk to istne zwarcie. Tylko jak naprawić coś, co się 17 lat wcześniej kompletnie zepsuło? Historia London i Iana ukazuje, jak na skutek niezrozumienia, wzajemnych pretensji i gniewu tych dwoje koncertowo marnuje szansę na wspólne szczęście. Otrzymują od losu jeszcze jedną - wyjątkową, w pakiecie z dziećmi, jakie sami mogliby mieć, gdyby tylko nie trwali we wzajemnej wrogości prawie 20 lat. Wrogości, pod którą ukrywają, jak bardzo tak naprawdę pragną ze sobą być! London i Ian zasadniczo różnią się od siebie. Ona jest spokojną perfekcjonistką, dzielącą życie z kotem. On jest głośny, zawsze chętny do żartów i zabawy. Ale te dwie różne osobowości wspaniale się uzupełniają. Postacie London i Iana są świetnie wykreowane i nie przekombinowane. Nawet jeśli potrafią czasem zagrać na nerwach (w czym zresztą celuje zwłaszcza Ian), oboje są niezwykle sympatyczni i nie sposób się przez nich naprawdę zirytować. Dużym plusem tej historii, dodającym jej wyjątkowego ciepła, jest też obecność w tej książce dzieci. To one sprawiają, że nie chodzi tu tylko o romantyczną relację, ale też o stworzenie domu i rodziny. One również stanowią żywy dowód na to, jak wiele nasza para straciła, bocząc się na siebie przez tyle lat, zamiast wszystko sobie wyjaśnić. Są także, jak na ironię, znacznie rozsądniejsze od opiekujących się nimi dorosłych :D HOLD YOU CLOSE jest już moim trzecim spotkaniem z Corinne Michaels. Czytałam wcześniej jej dwie powieści z serii Consolation Duet i znając już trochę jej styl, byłam bardzo ciekawa, jak wypadła jej współpraca z kompletnie mi jeszcze nieznaną Melanie Harlow i czy będzie jakoś inaczej. Po lekturze przyszło mi stwierdzić, że faktycznie jest pewna różnica i wypada ona raczej na korzyść tej książki :D Chodzi o jej lekką, łobuzerską zadziorność i pogodną konwencję, dzięki którym nie zabrakło mi powodów do śmiechu, takiego nawet niemal do łez :D Autorkom udało się przy tym stworzyć pełną emocji, wzruszającą opowieść o przebaczeniu, daniu sobie drugiej szansy i otwarciu się na to, co tu i teraz. To także historia o trudach odnalezienia się w niełatwej roli rodzica. I oczywiście o miłości, takiej na całe życie, której nic nie zastąpi, bo HOLD YOU CLOSE to nie tylko słodki romans, ale i ujmująca i ciepła historia miłosna. Książka kompletnie mnie rozbroiła przyjemnym stylem, sensowną fabułą i nieodpartym humorem. Jest też trochę niegrzeczna ;), ale to również zabarwione jest humorem, co czyni tę lekturę i sympatyczną, i uroczą, i ekscytującą zarazem. Wyjątkowo smaczne combo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2019 o godz 16:11 Heather dodał recenzję:
Złamane serce bardzo trudno poskładać. Czasami wydaje się, że udało się je uratować, jednak pozostają blizny. Czy bohaterowie odnajdą w sobie siłę, by zapomnieć o dawnych ranach? Corinne Michaels oraz Melanie Harlow napisały powieść, po której trudno pozbierać myśli. Zapoczątkowały historię, która wysoko podniosła poprzeczkę dla powieści o drugich szansach, przebaczaniu oraz wielkiej miłości. Wiele podobnych historii miałam okazję czytać już wcześniej, ale nigdy nie takiej dobrej, głębokiej, poruszającej serce i odwołującej się do wszystkich możliwych emocji. Ten duet autorski stanął na wysokości zadania i mam nadzieję, że to dopiero początek ich wspólnej kariery. Sukcesem tej powieści jest dopracowanie. Czytając miałam wrażenie, że każdy detal ma swoje miejsce, każdy ruch bohaterów nakreślony jest z wielką starannością a emocje pojawiają się w idealnych momentach. Sama historia jest stosunkowo krótka, więc nie łatwo było uchwycić w niej wszystko co najważniejsze, by zamknąć się w treści a jednak autorką się udało. Tym sposobem okazało się, że nie trzeba wielu słów czy przegadanych opisów, by otrzymać powieść piękną, ponadczasową i bardzo wzruszającą. London i Ian znają się od najmłodszych lat. Jednak ich wspólne życie nie należało do najłatwiejszych. Ona oddała mu wszystko co mogła, on wzgardził jej uczuciem. Nie wyjaśnił swojego zachowania, po prostu odsunął się najbardziej jak mógł. To spotęgowało wzajemny konflikt pomiędzy nimi, budzący tym większą gorycz że mieszkali tuż obok siebie. Jednak pewnego dnia dochodzi do tragedii, która zmienia ich życie nie do poznania. Tracąc ukochaną osobę zyskają kogoś, kim będą musieli się zaopiekować. Tylko czy wspólnie dadzą radę? Porzucą dawne rozgoryczenie na rzecz niepewnej przyszłości? To prosta opowieść o bólu, który pojawił się poprzez nieporozumienie. O stracie, która pojawiła się zdecydowanie zbyt szybko. O tragedii, która zmieniła wszystko. W morzu nieoczekiwanych wydarzeń dwójka zagubionych bohaterów będzie musiała przewartościować cały swój świat. Ona spokojna i zdystansowana, on wieczny imprezowicz staną przed obliczem wspólnej opieki nad dziećmi. Autorki w idealny sposób oddały targające bohaterami emocje - na własnej skórze czułam ich niepewność, lęk przed nowym wyzwaniem oraz wciąż tlącą się chemię pomiędzy nimi. Dlatego trzymałam kciuki za to, by wszystko jako się ułożyło a tajemnice w końcu wyszły na jaw, ponieważ tych dwoje w oka mgnieniu stało się częścią mojego świata. Wspaniała i poruszająca powieść o miłości, rodzinie i przyjaźni to historia, która na długo zostanie w mojej głowie. "Hold you close" wzrusza do łez, by za moment rozśmieszyć i pozostawić w sercu cień nadziei na lepsze jutro. Byłam zachwycona każdym przeczytanym słowem i pozostaję pod urokiem Corinne Michaels oraz Melanie Harlow. Te panie wiedzą jak napisać powieść od której nie sposób się oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2019 o godz 15:01 Snieznooka dodał recenzję:
Z twórczością Corine Michales spotkałam się jakiś czas temu czytając „Consolation” i „Convinion”, wspomniane książki oceniłam w pozytywny sposób, dlatego, kiedy zobaczyłam, że autorka nawiązała współpracę z Melanie Harlow, zaczęłam interesować się tym tematem. Czytając fabułę i fragmenty „Hold you close” dałam się porwać wyjątkowym opisom odczuwanych przez bohaterów emocji, fabułę, która mimo tego, ze nie jest szczególnie odkrywcza łączy w sobie tak ciepłe elementy, że nie byłam w stanie się oderwać. „Hold you close” ofiarowała mi wszystko, czego potrzebowałam, walkę o uczucie i z tragedią, próbujących podnieść się z popiołów bohaterów tworzących rodzinę. Zdecydowałam się na objęcie książki swoim medialnym patronatem, a Was zapraszam na recenzję. „Chciałabym tylko, żeby moje serce wiedziało, że jest zły”. „Hold you close” opowiada historię Ian’a Chase’a i London Parish, którzy nie potrafią wytrzymać ze sobą w jednym pomieszczeniu kilku chwil bez wrogości i kłótni. Nie zawsze tak było, kiedyś łączyło ich znacznie więcej, jednak coś się wydarzyło, co pogruchotało serce London na drobniutki pył. Co takiego? Ian Chase jest trochę takim lekkoduchem, pod kątem zawodowym jest właścicielem dobrze prosperującego nocnego klubu, co sprawia, że na brak damskiego towarzystwa nie może narzekać. Jest mężczyzną atrakcyjnym i zamożnym, posiadającym finansowe zabezpieczenie i korzystający z tego, co podsunie mu los. Jest kobieciarzem, który nie ma zamiaru się wiązać, wujkiem uroczej trójki dzieci. Jest jeszcze ona, jego irytująca i kąśliwa sąsiadka, o której nie jest w stanie zapomnieć od czasu, kiedy byli nastolatkami, od pamiętnego balu maturalnego, kiedy coś dobrego się między nimi wydarzyło. Wszystko, jednak posypało się tak szybko, jak zdążyło stworzyć. Zranił ją głęboko ignorując i zaczynając umawiać z jedną z kolejnych panienek, nie zważając na to, czy jest tego świadkiem. Przyjął pozę drania dokonując wyboru za dziewczynę, która była dla niego wszystkim, dla jej dobra. „Czasami musisz puścić to, czego chcesz bardziej niż czegokolwiek innego, ponieważ jest to właściwa rzecz”. London Parish jest najlepszą przyjaciółką siostry Ian’a, ukochaną i najlepszą ciocią Ruby, Morgan i Chrisa, a także ich matką chrzestną. Wspólnie z Ian’em, który jest ojcem chrzestnym dzieci stara się być obecna w ich życiu mimo wzajemnej wrogości i niechęci do człowieka, który złamał jej serce. Mimo tylu lat, które minęły dziewczyna ma do niego żal, a serce nie zdołało scalić się ponownie. Usiłuje przysłonić ciepłe uczucie nienawiścią, którą sztucznie podsyca do mężczyzny, kiedy tylko pojawia się w pobliżu. London jest uparta, dąży do obranego celu i ciężko pracuje odnosząc sukcesy zawodowe, pracuje w firmie jako analityczka. Pewne wydarzenia sprawiają, że nie tylko świat głównych bohaterów rozsypie się raniąc ich dotkliwie, ale także kochanych przez nich dzieci. Przyjaciółka London ginie wraz z mężem w katastrofie lotniczej pozostawiając trójkę dzieci zupełnie samych, czy na pewno? Przed bohaterami trudne chwile, sprawy z pogrzebem i testamentem, w którym okazuje się, że opiekę nad dziećmi Sabriny przejmuje Ian. Mężczyzna jest zaskoczony i nieco przerażony perspektywą opieki nad tą trójką, nie ma pojęcia od czego zacząć. Na szczęście nie jest sam, London doskonale orientuje się we wszystkim, zna harmonogram dnia każdego z osieroconych dzieci, co lubi, a czego nie, nie może przejść obok nich obojętnie, tylko dlatego, że nie potrafi przebywać z Chase’m pod jednym dachem. Dobro Chrisa, Morgan i Ruby jest najważniejsze, dlatego przyszedł czas, aby zakopać wojenny topór i stanąć twarzą w twarz z nową rzeczywistością. Czy im się to powiedzie? Czy już zawsze będą chować do siebie urazę? Czy dotkliwa strata jaką ponieśli wszyscy bohaterowie sprawi, że spojrzą na życie inaczej? Najwyższy czas dorosnąć. Podobało mi się założenie tej historii i myślę, że autorki wykonały kawał dobrej roboty, sprawiając, że czułam tak wiele emocji związanych z tym, co się przytrafiało bohaterom. Żal ściskał moje serce z powody tych wspaniałych dzieciaków, współczułam im z powodu doznanej straty, jakbym je znała. Sposób w jaki London i Ian starali się, aby ich niecodzienna rodzinka miała przyszłość, łączyła koniec z końcem ofiarując im miłość, której tak bardzo potrzebują. To było cudowne w tej opowieści, że mogłam zobaczyć, jak Ian dorastał, zmieniając się z beztroskiego chłopaka w dojrzalszego mężczyznę, który naprawdę się starał być dobrym opiekunem. Życie musi biec dalej, swoim własnym tempem, tylko jak to wszystko ze sobą zapleść, aby nikt nie ucierpiał? „Hold me close” jest bardzo emocjonalną lekturą, przy której uronisz łzę, zasmucisz się, roześmiejesz i zdenerwujesz na pewne wybory, których dokonali bohaterowie. Historia, którą zaserwowały nam autorki jest trochę schematyczna, jednak nie sposób jest przejść obok niej obojętnie, kiedy już weźmiesz książkę w swoje dłonie, nie będziesz w stanie jej odłożyć, dopóki nie dowiesz się, jaki będzie jej finał. Ewolu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2019 o godz 09:54 Aneta Krajewska dodał recenzję:
London Parish będąc nastolatką przeżyła najpiękniejszy, acz najgorszy dzień w życiu. Chłopak, któremu oddała serce i cnotę w jednej chwili wyznał jej miłość, by później roztrzaskać jej serce na milion kawałków. Ian miał – według swoich przekonań – solidny argument, żeby zranić London. Po dwudziestu latach szczerze się nienawidzą, ciągle sobie dogryzają i drą ze sobą koty. Lecz los postanawia wywrócić ich życie do góry nogami, zabierając jedną z najważniejszych osób w ich życiu. Na domiar tego, Ian dostaje pod opiekę trójkę dzieci. Musi zacisnąć zęby i przyznać się, że potrzebuje pomocy London. Oboje będą zmuszeni przebywać w swoim towarzystwie i znosić siebie wzajemnie, by zająć się zrozpaczonym dzieci, które w dalszym ciągu potrzebują opieki. Gdy London i Ian są zbyt blisko siebie między nimi iskrzy, pożądanie krąży po ciele, ale strach przejmuje kontrolę. Czy Ian poraz kolejny pozwoli odejść London zapewniając ją, że przecież wcale jej nie kocha? "A jednak Landon złamała moje pieprzone serce. A właściwie sam je sobie przez nią złamałem. Byłem w niej zakochany na zabój. Czekałem po prostu na idealny moment, aby jej dotknąć, pocałować ją, pokochać. Udało mi się, a zaraz po tym musiałem od niej odejść. Lecz nikt tego nie dostrzega" Hold you close to książka z tych, które opowiadają o miłości i jej sile, mimo upływu lat. Pierwszą rzeczą, która mnie w tej książce zaskoczyła, jest wykorzystany motyw z filmu “Oh, życie”. Początkowo totalnie mnie to odrzuciło, bo wiedziałam, że nie muszę czytać książki, by wiedzieć, jak historia głównych bohaterów się zakończy. Jednak czytałam dalej, pominęłam fakt, że oglądałam film w roli głównej z Joshem Duhamel i dałam powieści szansę. W Hold you close podobały mi się potyczki słowne między bohaterami, humor błąkający się między akapitami i kreacja bohaterów, nawet dzieci. Na plus zasługuje także to, że nie ma zbędnych opisów zapychających strony. Fabuła skupia się dokładnie na relacji między London, Ianem i dziećmi Sabriny. Jeśli chodzi o emocje zawarte w książce, są momenty, które Was wzruszą, ale raczej nie powinien lać się potok łez, no może na samym początku podczas odczytywania Testamentu policzki zrobią się mokre. Poza tym brakowało mi scen poświęconych żałobie. Autorki dość szybko przeszły z tym tematem do porządku dziennego, pozostawiając wrażenie, jakby nic tragicznego się nie wydarzyło. Cała książka kręci się wokół wspomnianej piątki, a gdzie dziadkowie? Dziadkowie, którzy to zazwyczaj uparcie walczą o możliwość widywania wnuków? I nie sprzeciwiają się słowem, że opieka nad trójką dzieci przekazana zostaje nieodpowiedzialnemu facetowi i rodzice ojca tych dzieci nie mają żadnego ale? Wybaczcie, nie kupuję tego. Ogólnie całość została mniej więcej przedstawiona jak sielanka, co oczywiście w życiu wygląda zupełnie inaczej. Niemniej jednak rozumiem, że zamysł powieść jest taki jak została ona napisana, ale to odbiera jej realizm. W mojej ocenie Hold you close jest powieścią lekką, przyjemną i mimo tego, co wypisałam wyżej wartą przeczytania, ponieważ humor w niej zawarty poprawia nastrój i uśmiech ciśnie się na usta. To przyjemna lektura, która z pewnością umili Wam czas. Samanta Louis, pisarka powieści z gatunku romans/erotyk oraz Young Adult.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2019 o godz 07:09 Joanna Ploch dodał recenzję:
Fajna historia, to już kolejna powieść tych autorek , z którą się zapoznałam i nie zawiodłam . Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2019 o godz 17:42 Anonim dodał recenzję:
London Parish jest piękną, pomocną, miła a przede wszystkim inteligentna osobą. Typowa kobieta sukcesu, która swoją pracę przekłada nad własne szczęście. Ian Chase typowy 37-letni przystojniak, właściciel dobrze prosperującego klubu nocnego. Jest typem mężczyzny, który nie bawi się w związki na stałe. Co łączy naszą dwójkę? Łączą ich wspólne lata młodzieńcze, London przyjaźniła się z Sabriną siostra chłopaka, w którym się podkochiwała. Niestety Ian wykorzystał London zostawiając ją. Dziewczyna bardzo to przeżyła i od tego czasu stali się dla siebie wrogami numer jeden. Jednak w najmniej oczekiwanym momencie los sprawi, że oboje będą musieli się zająć dziećmi Siostry Iana, która ze swoim mężem giną w katastrofie lotniczej. Ian będzie musiał całkowicie zrezygnować ze swojego dotychczasowego życie rozrywkowego na rzecz dobra dzieci jego siostry. Czy uda mu się sprostać zadaniu, które dla niego przygotował los.? Czy London będzie w stanie mu wybaczyć? Historia naszej dwójki bardzo mnie urzekła, momentami śmiałam ale również płakałam z bohaterami. Autorki świetnie ukazały nam, że warto jest dać drugiej osobie szansę za popełnione głupstwa. Książkę polecam wszystkim czyta się ją rewelacyjnie. Mam nadzieję, że wam również przypadnie do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2019 o godz 17:32 Paulina11 dodał recenzję:
Z Corinne Michaels spotkałam się już przy okazji „Consolation” i „Conviction” - bardzo miło wspominam obydwie książki, pamiętam, że pochłonęłam je w mgnieniu oka. Później przyszedł czas na „Powiedz, że zostaniesz” - przy tej pozycji również przyjemnie spędziłam czas, wręcz mogę śmiało stwierdzić, że spodobała mi się nawet bardziej niż seria „Consolation”. Polubiłam pióro autorki, więc z ciekawością wyczekiwałam kolejnych jej historii na polskim rynku. I się doczekałam! Dodatkowo ucieszyło mnie to, że jej (co prawda w duecie z Melanie Harlow) nowa książka ukaże się pod logiem wydawnictwa NieZwykłego, a nie jest tajemnicą, że jest to jedno z moich ulubionych wydawnictw. W „Consolation” poruszony był motyw żołnierzy, „Powiedz, że zostaniesz” - śmierć bliskiej osoby, powrót w rodzinne strony i wznowienie starego romansu, a „Hold you close”? Przyznam szczerze, że po tym, jak pierwszy raz przeczytałam opis, niebezpiecznie skojarzył mi się z opisem „Powiedz, że zostaniesz”. W tym przypadku również jest motyw śmierci, jest wątek romansu sprzed lat. Ale mimo obaw, że będzie to w jakimś stopniu kopia, chciałam przeczytać i sama się przekonać. Zanim się zniechęcicie od razu przyznam, że te obawy były bezpodstawne! Opisy owszem, sugerują podobną historię i nie da się ukryć, kilka elementów bazuje na tym samym... schemacie, że tak powiem, jednak są to dwie zupełnie różne opowieści i w żadnym wypadku nie da się postawić między nimi znaku równości. Ian i London znają się od lat, on jest starszym bratem najlepszej przyjaciółki London, a ona wkurzającą najlepszą przyjaciółką jego siostry. Powiedzieć, że ta dwójka za sobą nie przepada, byłoby wielkim nieporozumieniem. Oni się wprost nie cierpią! Nie potrafią spędzić ze sobą kilku minut w jednym pomieszczeniu, by się nie pokłócić. Ale skąd się to wzięło? No cóż, by poznać odpowiedź, należałoby się cofnąć kilkanaście lat wstecz i spokojnie, dość szybko, a wręcz bardzo szybko, zostało wyjaśnione co takiego zaszło między bohaterami - akcja od tego się zaczyna, potem następuje przeskok do teraźniejszości. Przyznam, że był to bardzo ciekawie ujęty watek hate-love (który swoją droga uwielbiam!), ale momentami coś mi nie pasowało. A mianowicie – czy dwoje ludzi, którzy wspólnie są rodzicami chrzestnymi trójki dzieci siostry Iana vel przyjaciółki London, a na dodatek mieszkają po sąsiedzku, dom przy domu (kurde dziwnie to brzmi... dobrze odmieniłam?) będą utrzymywać niechęć wobec siebie przez kilkanaście lat? Ba, kiedy wgłębiłam się w fabułę i poznałam powody takiego, a nie innego zachowania, to już w ogóle wydawało mi się dziwaczne, że przez tyle lat nie usiedli przy jednym stole i nie wyjaśnili sobie wszystkiego... Naprawdę musiała się zdarzyć taka tragedia, żeby odnaleźli wspólny język? Właśnie z tego powodu nie do końca rozumiem bohaterów, ale z drugiej strony... polubiłam ich. Sprawiali wrażenie, takich...prawdziwych – mieli swoje zalety, ale i wady, podejmowali dobre, ale i złe decyzje – jak każdy. W dodatku pojawiło się to, co tak bardzo uwielbiam – wzajemne słowne docinki, dogadywania, innymi słowy – czysty wątek hate-love. London chyba polubiłam bardziej, Ian też nie był zły, ale... powiem tak – bardzo nie lubię, czegoś takiego, że jedno podejmuje decyzję za to drugie, bez rozmowy, bez czegokolwiek. Autorki poruszyły w tej książce bardzo ważny i bolesny wątek – śmierć rodziców. Nie jest to spoiler, bo wzmianka o tym jest nawet w opisie. To właśnie wokół tego zdarzenia, jak i jego konsekwencji, kręci się fabuła tej historii. Sabrina i David osierocili trójkę dzieci, którymi teraz muszą zaopiekować się Ian i London. Corinne i Melanie pokazały, jak taka strata wpływa na dzieci, jak ciężko jest nie tylko im, ale i rodzeństwu/rodzicom/najbliższym przyjaciołom się z tym pogodzić. Wróć, nie wiem, czy da się z takim czymś pogodzić... co najwyżej można nauczyć się żyć z tą świadomością, że pewnych osób się już nie zobaczy. Ian i London nagle stali się odpowiedzialni za trójkę zagubionych dzieciaków i takie sprawowanie opieki wcale nie jest tak proste, jakby się mogło wydawać. Co wywołuje czasem smutne, a czasem bardzo śmieszne sytuacje. Dobrze czytacie – śmieszne. „Hold you close” to książka nie tylko o żałobie. To też książka o tym, że po każdej tragedii można zacząć żyć od nowa, a codzienność może przynosić radosne momenty. Jest to również historia o wybaczaniu, o drugiej szansie... O miłości, dla której nie zawsze podejmuje się decyzje dobre dla obydwojga. [...] Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/04/patronat-hold-you-close-corinne.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2019 o godz 11:50 gilbertwedel dodał recenzję:
Siedemnaście lat temu Ian i London spędzili razem upojną noc, ale następnego ranka chłopak wzgardził uczuciami dziewczyny i na jej oczach flirtował z koleżanką ze studiów. Od tego momentu ta para szczerze się nienawidzi. Jednak jedno tragiczne wydarzenie kompletnie odmieni ich życie i wzajemne relacje. Zostaną zmuszeni do wspólnego działania i zaprzestania długoletniego konfliktu. Pewnego dnia w wypadku lotniczym ginie bowiem siostra Iana i zarazem najlepsza przyjaciółka London – Sabrina. Kobieta osierociła trójkę dzieci, którymi teraz muszą zająć się główni bohaterowie. Nie czytałam wcześniej książek tych autorek, nie wiedziałam więc czego mogę się po nich spodziewać. Sam pomysł na fabułę jest bardzo często wykorzystywany w romansach, co więcej niedawno oglądałam nawet film o podobnej tematyce. Ale ta książka jest tak cudowna, dowcipna i urocza, że pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Było mi wręcz przykro kiedy się skończyła. Główni bohaterowie są dobrani na zasadzie kontrastu. London to doskonale zorganizowana perfekcjonistka. Całe jej życie jest podporządkowane karierze. Pracuje w męskim zawodzie, o czym często przypomina jej szef, więc za wszelką cenę chce pokazać, że jest tak samo dobra, a nawet lepsza od swoich kolegów. Praca pochłania ją do tego stopnia, że nie ma czasu ani ochoty na życie towarzyskie, jej jedyną przyjaciółką była właśnie Sabrina. Obie kobiety znały się od dzieciństwa i uważały się wręcz za siostry. Z kolei główny bohater - Ian jest jej kompletnym przeciwieństwem. Jako właściciel nocnego klubu nie narzeka na brak towarzystwa, zwłaszcza damskiego. Niedawno się rozwiódł, nie ma więc zamiaru ponownie wiązać się z jedną kobietą. Jest towarzyski, rozrywkowy, uwielbia zabawę, także w sypialni. Można się wiec domyśleć, że pomiędzy tą dwójką ma prawo iskrzyć, często się kłócą, dogryzają sobie. Jednak wraz z rozwojem akcji ich relacja się zmienia, muszą nauczyć się współpracować i ostatecznie świetnie im to wychodzi. Bardzo Wam tę książkę polecam. Nie jest to może jakaś wybitnie odkrywcza historia. Zapewniam, że jeśli przeczytaliście wcześniej kilka romansów, to rozpoznacie zawarte w niej schematy, ale czyta się ją naprawdę świetnie. Na pewno będziecie się dobrze bawić. Sama chętnie do niej wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2019 o godz 12:05 PapieroweKsiężniczki dodał recenzję:
Tak naprawdę człowiek może załamać się z dwóch powodów... Kiedy ktoś mu złamie serce, albo kiedy ktoś bliski umrze...Te dwie sytuacje zmieniają człowieka i te dwie sytuacje spotykają naszych bohaterów, wywracając ich światy do góry nogami... <3 "Zawsze będę walczył dla ciebie, London. Nawet kiedy odejdziesz, będę trzymał Cię blisko, bo tam jest Twoje miejsce - ze mną." <3 Ian, mężczyzna wolny, przystojny, rozwiedziony i cieszący się życiem. Jest właścicielem klubu nocnego który niedawno otworzył. Mieszka sam w domu z basenem, a jego sąsiadką jest kobieta, której ponad 12 lat temu złamał serce. <3 "Zraniłem ją i złamałem jej serce, ale ja kurwa zniszczyłem siebie w tym samym czasie. Nigdy o tym nie wiedziała." <3 London jest kobietą pracującą, liczy się tylko jej kariera. Ciężko na nią pracowała. Pogrążyła się w nauce, pracy i byciem najlepszą w swoim fachu. Po tym jak Ian Chase złamał jej serce, schowała swoje uczucia głęboko i żywiła tylko nienawiść, która po tylu latach nadal była świeżą i bolesną raną.... Tych dwoje chociaż w młodości żywili do siebie gorące uczucia, po kilkunastu latach łączy ich tylko głęboko skrywany żal i złamane dwa serca. Tylko jedna osoba była w stanie ich połączyć. Siostra Iana, była ich przyjaciółką i powiernikiem. Tylko ona wiedziała o uczuciach głęboko przez nich skrywanych. Jednak jedyna osoba, która była dla nich wsparciem znika, a oni pozostają ze spadkiem po niej, który na nowo połączy ich złamane serca. Muszą na nowo żyć ze sobą, współpracować i sobie ufać. London nie będzie łatwo przebywać z Ianem w tym samym miejscu po tylu latach, jednak dla dobra osób, które ich potrzebują, topór wojenny zostanie zakopany. Na jak długo? Sami musicie się przekonać. <3 "Dlaczego nadal istnieje ta iskra między nami? Jak to możliwe, aby kogoś nienawidzić i nadal pragnąć jego rąk?" Ian myślała że podjął dobrą decyzje. Dał London wolność, by mogła robić karierę i iść na przód, nie chciał być przeszkodą, nie chciał żeby przez niego zrezygnowała ze swoich marzeń i celów. Poświecił swoje uczucia dla niej, lecz ona tego nie widziała. Je wzrok objął zdradę i zapamiętała te uczucie, którym poczęstował ją wtedy traktując jak zużytą zabawkę. Rana w sercu jest za głęboka, żeby zataić ból i zapomnieć...wybaczyć.. <3 "Czasami musisz puścić to, czego chcesz bardziej niż czegokolwiek innego, ponieważ jest to właściwa rzecz." <3 Książka przepełniona jest tyloma emocjami, które buzują ze strony na stronę. Już na początku książki autorka serwuje nam ogromną dawkę cierpienia i uwalnia długo skrywany ból. Wciągająca fabuła i niesamowici bohaterowie sprawiają, że książkę dosłownie się połyka :) Parę godzin i już jej nie ma. Styl w jakim jest pisana, dialogi i opisy sytuacji wszystko jest idealnie skomponowane tylko po to, żeby czytelnik miał ogromną frajdę z czytania :) My dodatkowo czytałyśmy książkę wspólnie i przeżywałyśmy razem każdą sytuację. Śmiałyśmy się z zachowania i nieporadności Iana, byłyśmy dumne z London i czułyśmy ich emocje, czasami aż za bardzo...Przekomarzania, walka na słowa, flirt i niekiedy wyzwiska, a w tle jednak wydarzenie, które zmieniło całe ich życie... Czy na lepsze? To się jeszcze okaże... Jesteśmy przekonane, że ta książka zostawi w Was burzę emocji. Wiemy, że rzucicie wszystkie obowiązki, by poznać tę historię. Zakochacie się po uszy w Ianie i będziecie pilnie strzec serca London. Ta historia to taka, do której się wraca... Polecamy <3 Gotowi, by ją poznać?? Zapraszamy do nas na fb : https://www.facebook.com/papieroweksiezniczki1118
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 10:16 martaksiazkowakraina dodał recenzję:
Recenzja HOLD YOU CLOSE . Ian Chase prowadzi beztroskie życie. Jest właścicielem popularnego klubu nocnego, ma pieniądze, piękny dom i chętne kobiety na zawołanie. Ma również irytującą sąsiadkę, o której nie może przestać myśleć odkąd był nastolatkiem. Wtedy zmuszony był ją zranić i odtrącić dla jej dobra. Czasem postępujemy wbrew sobie, przedkładamy swoje dobro nad dobro ukochanej osoby. Niestety jeden moment wywraca jego ułożone życie do góry nogami. Już nic nie będzie takie samo. Co się stanie, gdy los zmusi go by prosić o pomoc jedyną kobietę, którą kochał? . London Parish, to kobieta sukcesu. Analityczka, która całe życie poświęciła karierze. Dawno temu zaufala bratu swojej najlepszej przyjaciółki, oddała mu siebie, swoje serce i duszę. Zranił ją jak nikt inny. Zmusza się do tego by go nienawidzić, lecz w głębi czuje, że nigdy nie wyleczyła się z uczucia, którym darzyła Iana. Tragiczne wydarzenia ponownie stawiają mężczyznę na jej ścieżce. Nie łączy ich nic prócz wzajemnej niechęci i bycia rodzicami chrzestnymi dzieci jego siostry, a jej serdecznej przyjaciółki. Nie spodziewała się jednak tego, że jeszcze kiedyś znajdzie się tak blisko niego i będą musieli na sobie polegać. . Czasem ranisz kogoś choć myślisz, że postepujesz słusznie. Czy w obliczu tragedii będą umieli zapomnieć o przeszłości i połączyć wspólne siły? Czy błędy przeszłości staną na drodze do szczęścia London i Iana? Jak poradzą sobie z tym co przygotowało dla nich życie? . Wiedziałam, że ta książka to będzie coś wyjątkowego. Autorki połączyły siły i stworzyły piękną historię miłosną o radzeniu sobie z nieoczekiwanymi wydarzeniami, które spadają na nas jak grom z jasnego nieba. Historia dwojga ludzi, którzy w młodości darzyli się uczuciem, ale wybory jednego z nich sprawiły, że ich relacje w dorosłym życiu do łatwych nie należą. Opowieść o sile miłości rodzinnej i drugich szansach. Te książkę się pochłania, od pierwszych stron wciąga czytelnika i nie pozwala się oderwać. Zabawna, chwilami smutna i taka rzeczywista. Autorki spisały się na medal, idealnie oddały charakter postaci, nie sposób nie pokochać każdego z nich. Nie brakuje małych dramatów dzięki, którym nie można się przy niej nudzić oraz potyczek słownych, które tylko nakręcają akcję. Chwilami miałam ochotę nakopać Ianowi, żeby w końcu wziął się w garść. No ale cóż, faceci z reguły wolniej ogarniają. Były momenty śmiechu, złości i takie gdy ściskało mnie w dołku. Bardzo się cieszę, że mogłam objąć tę książkę swoim patronatem. Jestem przekonana, że pokochacie historię London i Iana tak bardzo jak ja! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Gwiazdy nadziei Darkss I.M.
26,53 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Joy Stone Hermia
27,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pościg Kennedy Elle
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odkupienie Pirce Ewa
28,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hush Blair E.K.
27,23 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Inna Blue Harmon Amy
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Punk 57 Douglas Penelope
28,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wbrew zasadom Young Samantha
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez tajemnic Sheridan Mia
40,49 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.