Holandia. Presja depresji (okładka  miękka, 10.2014)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Nowa książka autora "Belgijskiej melancholii".

Depresja, tamy, wiatraki, poldery i po horyzont pola tulipanów, tolerancja, pełen luz, sex and drugs… Zapytani o Holandię te skojarzenia wymienimy bez wahania. Taką Holandię chcemy widzieć: nowoczesną, w której wszystko wolno, tętniącą życiem, wielokulturową, zanurzoną w globalnym świecie. I to jest możliwe w każdej chwili. Koninkrijk der Nederlanden, Królestwo Niderlandów, jak oficjalnie się nazywa, nie leży przecież gdzieś daleko. Ale to tylko zewnętrzna warstwa, pisze Marek Orzechowski. Holandie są dwie. Obie pociągające. Jedna, ta wprost z widokówki, druga skryta między wodą i tamami. Inna od innych. Ukształtowana przez naród mistrzowskich budowniczych tam i krajobrazów, śmiałych żeglarzy-odkrywców i bezwzględnych kupców.

O niej także opowiada ta książka. O surowych warunkach egzystencji i walce z wodą. O tym, jak w ciągu wieków zahartowały one Holendrów i uczyniły z nich ludzi nawykłych do wspólnego działania, wytrwałych, upartych, oszczędnych aż do skąpstwa, tolerancyjnych, ale i niedostępnych. Woda to od zawsze był ich największy wróg i najważniejszy sojusznik. Nic dziwnego, że mówią o swoim kraju Kikkerlandje, Żabi Kraj. Jakby brali go lekko – na przekór genetycznemu przymusowi, by we wszystkim być najlepszym.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1100113294
Tytuł: Holandia. Presja depresji
Seria: Spectrum poleca
Autor: Orzechowski Marek
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-15
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 33 x 136
Indeks: 15407375
średnia 4,4
5
16
4
2
3
2
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
1/5
20-12-2014 o godz 11:26 przez: sstepski | Zweryfikowany zakup
Nie zamawiałem "Krótkiej, acz przegadanej historii Holandii". Jedyne interesujące fragmenty to migawki z pracy dziennikarskiej autora oraz końcówka, gdzie (nomen omen) w końcu dochodzi do czegoś, do czego przeciętny człowiek może się odnieść. W porównaniu z innymi książkami z serii - zupełnie niestrawne. Książki o Belgii tego samego autora na pewno nie kupię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
07-04-2019 o godz 21:46 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka, kompendium wiedzy na temat Holandii - dużo ciekawostek historycznych i kulturowych, polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2016 o godz 19:54 przez: rubina | Zweryfikowany zakup
Doskonała książka dla każdego a szczególnie powinna być czytana przez osoby przebywające w Holandii.
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2015 o godz 08:31 przez: bolesiak | Zweryfikowany zakup
Świetnie napisana, poznajemy prawdziwą Holandię każdy powinien przeczytać zwłaszcza teraz gy u wrót Europy...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2015 o godz 17:38 przez: sylwiasobczynska | Zweryfikowany zakup
Super lektura przed wyjazdem do tego ciekawego kraju
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2022 o godz 14:41 przez: Ilona Bednarczyk | Zweryfikowany zakup
Ciekawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2014 o godz 11:33 przez: werka777
Holandia – kraj wcale nie egzotyczny i wcale nie będący poza zasięgiem przeciętnego Polaka. Mogłoby się wydawać, że niczym nie jest w stanie nas zaskoczyć. A jednak jak się okazuje, turysta przekraczający granice tegoż państwa otrzymuje tylko jego cząstkę. Patrzy na krajobrazy, na ludzi, ale otrzymuje tylko wierzchnią warstwę, którą można dostrzec gołym okiem. Zaś to, co niedostrzegalne, jest przez mieszkańców starannie ukrywane, bo niechętnie pokazują oni obcym swoją prawdziwą twarz. Aby móc zrozumieć ten kraj i przebić się przez grubą warstwę, która chroni jego prywatność, potrzeba wielu podróży i spotkań z mieszkańcami. Takim odkrywcą Niderlandów jest niewątpliwie Marek Orzechowski, który napisał książkę „Holandia. Presja depresji”. Jego zawodowe i prywatne wyprawy w te strony sprawiły, że zyskał on wiedzę, którą posiada naprawdę mało kto. Teraz postanowił się nią podzielić, szczegółowo opisując Kraj Tulipanów wspominając o wszystkich istotnych sprawach. Bo jak sam twierdzi, aby móc dotrzeć do serca Niderlandów, trzeba z mieszkańcami „zjeść beczkę śledzi”.

Marek Orzechowski o podróży do Holandii marzył już od dzieciństwa, kiedy to dziadek pokazał mu znaczek będący niderlandzkiego pochodzenia. Odtąd ów kraj, początkowo nieosiągalny, był dla autora książki największym marzeniem. Kiedyś z pewnością nie pomyślał on jednak o tym, że odwiedzi go wielokrotnie.
W swojej książce porusza wiele aspektów związanych z Holandią, od sztuki, poprzez życie przeciętnego obywatela aż do historii, która przecież przez lata kształtowała ten kraj. Generalnie jednak wyjaśnia to, kim tak naprawdę są ludzie wydzierający morzu ziemię, a na taki opis składa się wiele czynników. Mało kto wie o tym, że ludność Niderlandów podzielona jest na dwie grupy, a każda z nich żyje według odrębnych reguł i sposobu bycia. Jeden kraj, a jednak dwie różne mentalności.
Holandia to kraj sprzeczności. Żyją w nim ludzie potrafiący się bawić, ale także mający swój honor. To właśnie tutaj można znaleźć kościół otoczony burdelami, czy też bar będący kościołem, w którym barman przygotowuje drinki na ołtarzu, a w konfesjonale pary oddają się miłosnym igraszkom. U nas niedopuszczalne, u nich możliwe. Podobnie jak prostytucja, która w Polsce niedozwolona, tam jest zawodem, za który opłacane są podatki. Czym jest „akrobatyka genitalna” będąca atrakcją przedstawienia w Dzielnicy Czerwonych Latarni? Ciekawostkę na ten temat możecie znaleźć w książce „Holandia. Presja depresji”.

Marek Orzechowski wyraźnie wniknął w głąb struktur holenderskiego życia. Niejednokrotnie towarzyszył mieszkańcom w trakcie ważnych dla nich wydarzeń, takich jak chociażby pogrzeb księcia Bernharda. Szczegółowo opisuje więc o tym, jak kształtowane są charaktery obywateli tegoż kraju, jak wygląda ich stosunek do wojny i jak istotna dla historii Niderlandów była i jest sztuka.
Przytacza różne anegdoty oraz nietypowe sytuacje, takie jak chociażby przywitanie Putina przez Holendrów w pomarańczowych strojach, kiedy to na Majdanie toczyły się spory o lepszy byt i wolność. Ów kolor nie miał jednak do końca wyrazu wsparcia dla rewolucjonistów, bo przecież pomarańczowy to kolor Holandii, który towarzyszy temu państwu niejednokrotnie podczas ważnych wydarzeń.

Cóż takiego ma w sobie Amsterdam, że przyciąga takie rzesze młodych ludzi? Kim był Erazm z Rotterdamu, o którym mało kto wie, a który tak często ma wpływ na życie młodzieży także dzisiaj? Jaka była historia „Latającego Holendra” i jaką rolę odegrał w niej diabeł? O tym i o wielu innych rzeczach opowiada Marek Orzechowski w obszernej relacji z wielu wypraw do Holandii.

Owa książka nie jest tylko opisem przeżyć autora. Możemy tutaj znaleźć wiele z historii tegoż kraju oraz sporo na temat ważnych dla Niderlandów instytucji i zabytków. Pan Marek opowiada także o takich wydarzeniach jak upadek jednego z największych na świecie przedsiębiorstw holenderskich oraz o konsekwencjach tegoż upadku. Czytelnik ma także okazję zapoznać się z hymenem Holandii, który zawiera w sobie coś sprzecznego z przekonaniami obywateli tego państwa. O czym jednak mowa? Tego Wam nie zdradzę.

„Holandia. Presja depresji” to książka doskonała dla tych, którzy chcą bliżej zapoznać się z Niderlandami. Jest bardzo dokładna, obszerna i zawiera szczegółowe opisy, co naprawdę przybliża zarówno historię tychże regionów jak i mentalność obywateli. Dzięki niej zrozumiecie, jak wyjątkowy jest ten kraj i w czym ta wyjątkowość tkwi.

„Kiedy więc dziś patrzę na Holandię, kiedy o niej myślę, kiedy ją przemierzam, zatrzymuję się nad wodą i wystawiam twarz na silne podmuchy wiatru. Wiem, że wszystko zaczęło się w wodzie i wszystko w wodzie się skończy. I że całych Niderlandów nigdy nie dostanę. To jest po prostu niemożliwe. To kraj tak mały, że można zmylić do niego drogę, to kraj tak inny, że może nie starczyć serca, by się w nim zakochać”.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 2
29-06-2015 o godz 19:53 przez: Beata Torbicka
Przeczytałam książkę Marka Orzechowskiego po to, żeby skonfrontować moje odczucia po przybyciu do Holandii z wiedzą kogoś, kto bywał w tym kraju wielokrotnie. I naprawdę się nie zawiodłam. Autor elegancką polszczyzną opisuje mentalność Holendrów, kreśli tło historyczne oraz opisuje warunki geograficzne, które ukształtowały sposób myślenia mieszkańców Niderlandów. Powołuje się na szereg źródeł historycznych, literackich, filozoficznych i umieszcza tych wyjątkowych Europejczyków, którzy potrafią ujarzmić naturę, budując ogromne tamy i wydzierając Morzu Północnemu hektary ziemi, w szerokim kontekście kulturowym. W sposób interesujący, a momentami błyskotliwy, autor przywołuje atmosferę złotego wieku w Amsterdamie, opisuje słabostki Rembrandta, pozwala czytelnikowi zobaczyć dawne Delft oczami Vermeera, a nawet wyjaśnia teorię predestynacji, tak ważną dla wyznawców Kalwina.
W książce nie ma fragmentów niepotrzebnych. Czytelnik otrzymuje kompendium wiedzy o Holandii dawnej i współczesnej. Obrazy holenderskich mistrzów zaczynają przemawiać innym, bardziej zrozumiałym językiem, "Dziewczyna z perłą" ożywa, a spacer ulicami Hagi, Delft czy Amsterdamu staje się fascynującą przygodą odkrywającą uroki życia dawnych Niderlandów. Przygodny turysta przestaje się dziwić, kiedy widzi multikulturowy tłum ludzi z całego świata w niemalże wszystkich zakątkach tego niewielkiego kraju. Zaczyna rozumieć, skąd wynika autentyczna tolerancja, uprzejmość i wewnętrzny spokój Holendrów. Jest zafascynowany tym, że Holendrzy potrafią żyć z innymi, nie niszcząc ich narodowego dziedzictwa, tylko umiejętnie i mądrze z niego korzystać. Docenia ich umiejętność współpracy, a kiedy widzi monumentalne inżynieryjne "cuda świata" nie tylko je podziwia, ale zdaje sobie sprawę, że bez budowania silnych więzi społecznych i wzajemnego zaufania niemożliwa byłaby zwycięska walka z naturą.
Jak pisze Marek Orzechowski, nawet przysłowiowe skąpstwo Holendrów nie przeszkadza, kiedy człowiek zda sobie sprawę, że często wynika ono z ich skromności i niezbyt wyszukanych potrzeb życiowych. Współcześni Holendrzy nie są bowiem zbyt wymagający. Nie muszą jeździć do pracy najnowszym modelem samochodu, oni naprawdę są szczęśliwi, kiedy w garniturach czy eleganckich spódnicach pedałują na skrzypiących rowerach po ulicach Hagi. Widok młodych ludzi, którzy jadą rowerami na plażę w Scheveningen, trzymając pod pachą deskę surfingową pokaźnych rozmiarów, także przestaje wywoływać uśmiech na twarzy wygodnego Polaka, kiedy widzi, że tutaj jest najzupełniej normalne.
Książka Marka Orzechowskiego doradza także, co warto zobaczyć w Holandii, a jego opinia jest rzeczowa i konkretna.
Panie Marku! Gratuluję serdecznie dobrze napisanej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
17-10-2014 o godz 01:10 przez: Angelika
"Bóg stworzył morze,Holender wybrzeże"

Kilka dni temu nakładem wydawnictwa MUZA odbyła się premiera podróżniczej książki dziennikarza Marka Orzechowskiego pt"Holandia.Presja Depresja". Czy podróż swojego życia może zacząć się od zwykłego niderlandzkiego znaczka pocztowego?Otóż może.Dla autora już od dziecka Holandia była czymś wyjątkowym, ale też z powodu odległości miejscem nieosiągalnym.Marząc autor nie zdawał sobie sprawy,że będzie regularnym gościem tego kraju.Jechać do Amsterdamu znaczyło to samo,co nigdy nie móc tam dojechać-mówił dziennikarz.

Holandia dla niektórych ma coś, co sprawia,że chcemy ją poznać,odkrywać jej tajemnice zakamarki, kto raz odwiedził ten ciekawy kraj wraca po raz kolejny .Czym nam polakom kojarzy się Holandia pomijając legalizowaną marihuanę i Gay Parade,przede wszystkim z pięknymi polami tulipanów,wiatrakami,wodą,rowerami w pewien sposób też z wolnością.Holandia to miejsce, gdzie można robić rzeczy,które w innych krajach są niedozwolone.Pan Marek Orzechowski przybliża nam otwartość na pewne aspekty Holandię min.dozwolone zażywanie narkotyków,legalna prostytucja,która jest oficjalnym zawodem, czy też aborcja i legalizacja małżeństw homoseksualnych co w innych krajach jest nie do zaakceptowania.

Czytając już pierwsze strony książki nie zdawałam sobie sprawy,że można za pomocą słów przenieść się do Holandii położonej w zachodniej części Europy.Autor w wyjątkowy sposób po przez książkę podróżniczą oprowadza nas nie tylko po wyjątkowych miastach,zabytkach,luteranizmie,chrześcijaństwie Holandii, lecz także opisuje jak na przełomie lat,wieków kształtował się ten silny kraj,który nie raz był podawany wielkim próbą min.przez burze,deszcze,powodzie,śmierci tysięcy ludzi.



Kiedy myślę o Holandii widzę szerokie rzeki,niesione leniwe przez płaski kraj,rzędy niewyobrażalnie smukłych topoli,stojące w oddali z rozpostartymi piórami....



Co ciekawe autor chcę nam czytelnikom pokazać w pewien sposób dwie twarze Holendrów.Jedna z nich to ta,którą mają wyłącznie dla siebie druga zaś ta dla innych osób.Podróżując Holendrzy nie pokazują ,nie dzielą się swoim "stylem życia" z innymi krajami .Ukrywają swoją prawdziwą twarz na próżno próbować,zanurzać i zrozumieć Holenderskie społeczeństwo,które jest mentalnie od nas inne.

"Holandia.Presja Depresja" książka podróżnicza,w której nie jest opisana historia silnego kraju, ale też autor pokazuję nam jak zwykły zwiedzanie,poznawanie kraju może być pasją,która nigdy się nie kończy.

Kto z Was ma chęć odkryć więcej tajemnic zagadek związanych z Holandią,których nie znajdziecie na pewno w zwykłych przewodnikach.Ja przeczytałam i nie żałuję.Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
5/5
23-01-2015 o godz 23:01 przez: halicz
Każda strona książki była dla mnie kolejnym odkryciem. Zakładałem, że o Holandii wiem niewiele. Teraz wiem, że nie wiedziałem nic.
Czym nie jest ta książka?
1. przewodnikiem,
2. książką podróżniczą,
3. bedekerem,
4. zbiorem reportaży,
5. popkulturowym lekkim opowiadaniem z anegdotami o obcym kraju.
Kto oczekuje powyższych pozycji, może sobie darować zakup.
Książka jest raczej zbiorem esejów (albo jednym obszernym esejem) o:
1. historii (dużo),
2. problemach społecznych (tylko odrobinę mniej).
3. religii,
4. kulturze,
5. a przede wszystkim o Holendrach.
Dodam, że nie ma też geografii.
Słowem, książka poważna, ale fascynująca. Mam zamiar przeczytać raz jeszcze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-11-2014 o godz 00:00 przez: Archilla
Każdy z nas ma na pewno swoje pierwsze skojarzenia związane z Holandią. Jednak moja wiedza o tym kraju kiedy sięgałam po "Holandię. Presję depresji" była standardowa. To znakomita, drobiazgowa i bardzo ciekawie napisana książka na temat tego bądź co bądź fascynującego kraju. Autor świetnie przedstawił wszystkie najważniejsze cechy społeczne i kulturowe zarównio Holandii jak i jej mieszkańców.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
3/5
07-12-2017 o godz 19:05 przez: Anna Wrońska
Bardzo polecam książkę. Po jej przeczytaniu zdalam sobie sprawę, że holenderskie depresje nie wzięły się przecież znikąd. Przeciwnie, są rezultatem ogromnego trudu, oraz potężnych nakładów finansowych jakie przez setki lat Holendrzy poświęcali w boju o ląd. Opowieść o Holandii i jej mieszkańcach, moglaby pozornie wydać się nudna, a jest fascynująca. Ponadto, jako blogerkę, książka zainspirowala mnie do napisania o Holandii: https://poliglotte.wordpress.com/2017/12/05/holandia-morzu-na-przekor/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2016 o godz 22:40 przez: Bożena Liszka
Szczerze polecam, tym co byli, są lub planują być w Holandii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego