Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 34,07 zł

34,07 zł 49,99 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kiedy kilkanaście kobiet łączy siły, powstają rzeczy wyjątkowe.

Dwanaście niesamowitych historii pełnych nostalgii i grozy. Wyrusz w niezwykłą podróż po zdumiewających światach, w których ludzkość próbuje radzić sobie ze skutkami katastrof spowodowanych przez naturę lub własną ignorancję, gdzie czasem pojawiają się chmury będące portalem do innego uniwersum, a w słowach niewinnej piosenki dla dzieci „Jaworowi ludzie” ukrywa się mrożąca krew w żyłach tajemnica.

Pierwsze wspólne dzieło stowarzyszenia Harda Horda. Grupy dwunastu znakomitych i nagradzanych polskich pisarek. Poznaj ich zjawiskową antologię o przekraczaniu granic.

Od kobiet dla kobiet. Ale nie tylko. Porywająca lektura dla wszystkich wielbicieli mrocznych klimatów.

Jaką barwę przybiera fantastyka widziana przez pryzmat twórczości dwunastu autorek, moich koleżanek po piórze? Ja mówię, indygo. Kolor duchowości, zadumy, niezwykłości i kontaktów z tym, co nadprzyrodzone. Zbiór otwiera się przed czytelnikiem jak album pełen różnorodnych, zaskakujących obrazów. Istny szkicownik z podróży po krainach pełnych magii, przygody, grozy, wizji alternatywnej przeszłości z odrobiną ironii, nostalgii, przestrogi lub humoru. Mapa kobiecej wrażliwości i natury. Zaciekawieni? Zatem sięgnijcie i przekonajcie się sami.

Maja Lidia Kossakowska, pisarka, dwukrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla

"Dwanaście autorek, dwanaście opowiadań, dwanaście przekroczonych granic. Niektóre z historii aż się proszą o ciąg dalszy. Miejmy nadzieję, że ich autorki zechcą nas jeszcze kiedyś zabrać do swoich światów.:

Anna Misztak

"Nikt nie ostanie się po przejściu Hardej Hordy! Dwanaście ulubionych autorek, dwanaście opowiadań o tym, jak to, co fantastyczne, przenika się z rzeczywistym, dwanaście zupełnie osobnych światów. Przed naszymi oczami ożywają baśnie z dzieciństwa, zwykły dzień rozgrywa się trochę inaczej, statki kosmiczne ruszają z rozpadającej się Ziemi. Zobacz, co dzieje się pod jaworem i przy podwójnym księżycu. Przeczytaj, jeśli się odważysz…"

Paulina Małochleb, krytyczka literatury

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Harda Horda. Antologia opowiadań
Autor: Białołęcka Ewa , Hałas Agnieszka , Hrycyszyn Anna , Jadowska Aneta , Janusz Aleksandra , Kańtoch Anna , Kisiel Marta , Kubasiewicz Magdalena , Nieznaj Anna , Raduchowska Martyna , Wójtowicz Milena , Zielińska Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 181 x 237
Indeks: 31702331
średnia 4,5
5
55
4
14
3
8
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
28-01-2022 o godz 17:58 przez: salianka | Zweryfikowany zakup
Rozczarowanie... Liczyłam na kawał dobrej literatury, a tu książka na jeden wieczór - niby gruba, ale ze względu na papier, obrazki i przedruki fragmentów tekstu czytania relatywnie mniej. Jak to w antologii różnych autorów - poziom rozmaity i bez szału niestety. Mam niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2021 o godz 15:36 przez: Leavia | Zweryfikowany zakup
Świetne opowiadania. Ciekawe koncepty fantastycznych światów. Historie stworzone przez wspaniałe polskie pisarki. Przeczytałam bardzo szybko. Wydanie książki piękne z ilustracjami i w twardej oprawie, a książka wcale nie jest ciężką jak na spory format.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2021 o godz 14:03 przez: Jakub Jatczak | Zweryfikowany zakup
Zbiór opowiadań super, są takie które bardzo przypadły mi do gustu ale też takie które nie spodobały mi się wcale. Mimo wszystko super wydane, ilustracje urzekające.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2019 o godz 17:53 przez: kodama | Zweryfikowany zakup
Genialny zbiór opowiadań, bardzo fajny dobór autorek, świetne ilustracje oraz dobre jakościowo wydanie. A do tego bardzo lekki papier.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2021 o godz 10:27 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Świetne autorki w doskonałej formie, a sama książka w imponującym formacie. Polecam, nie ma w tym tomie słabych opowiadań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2019 o godz 19:21 przez: Agata | Zweryfikowany zakup
Fantastyczne!-fantastyczne opowiadania. Fantastyczne autorki, różnorodne i niepoowtarzalne historie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2021 o godz 20:04 przez: Serenity | Zweryfikowany zakup
Antologia na bardzo wysokim poziomie - każdy znajdzie coś dla siebie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2021 o godz 14:10 przez: Agata Gątarska | Zweryfikowany zakup
Świetny zbiór, może odrobinę nierówny, ale godny uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2021 o godz 22:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ciekawie napisana z niesamowitymi opowieściami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2019 o godz 10:04 przez: psduszek | Zweryfikowany zakup
Można wybrać coś dla siebie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2021 o godz 23:12 przez: Ajaam | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam te opowiadania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2019 o godz 16:03 przez: Anonim
ZIARNKO DO ZIARNKA… Na początku było ich dziesięć. Dziesięć to całkiem miła liczba. Potem doszły jeszcze dwie i zrobiło się prawie jak w świętej księdze- dwanaście (no wybaczcie, ale liczba dwanaście w połączeniu z ludźmi zawsze kojarzy mi się… apostolsko). Wyliczamy? Bardzo proszę: Ewa Białołęcka, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz i Aleksandra Zielińska. Fantastyczne dziewczyny. Fantastyczne dosłownie i w przenośni; każda z nich w jakiś tam sposób o fantastykę się otarła. Utworzyły grupę wsparcia dla siebie nawzajem, bo w grupie zawsze i milej, i raźniej, i weselej i co tam jeszcze sobie wstawicie. Nazwały się Harda Horda, a wydawnictwo SQN absolutnie pięknie wydało w końcu ich antologię. Dwanaście opowiadań, a każde z nich inne; inne są tematy, inne style pisania, inne problemy, inne zakończenia. Już pierwsze opowiadanie tomu, „Jawor” Marty Kisiel, zapowiada to, co czeka nas na dalszych stronach. Marta bowiem, w sposób wywołujący gęsią skórkę na ramionach, opisuje niespodziewane skutki dziecięcej zabawy w „budujemy mosty dla pana starosty”. Bawiliście się w jawor? Jeśli tak, dreszcz murowany. A potem… Potem jest równie ciekawie. Ewa Białołęcka z humorem opisuje, jak ma poradzić sobie samotna kobieta (no dobra, nie tak samotna, z kotem) w mieście opanowanym przez hordę zombie. Magda Kubasiewicz zabiera nas w podróż do nawiedzonego domu pod nawiedzonym lasem, w towarzystwie pewnego nekromanty; nekromanta jest też bohaterem opowiadania Martyny Raduchowskiej. Aneta Jadowska na wesoło ostrzega nas przed zadzieraniem z roślinami, a Anna Hrycyszyn kreuje świat jaki ostał się po globalnym ociepleniu. Inne są opowiadania Agnieszki Hałas, Oli Zielińskiej czy Oli Janusz; one postawiły na melancholię, smutek i przemijanie (osobiście uważam „Dróżniczkę” Janusz i „Po drugie” Zielińskiej za najlepsze opowiadania w całym tomie; ale to moje subiektywne zdanie). Zawsze powtarzałam, że opowiadania to wyższa szkoła pisarstwa. Każdy może napisać książkę; może na sześciuset stronach rozwodzić się nad pięknem bohaterki, zielenią trawy i podłością czarnego charakteru. Ale niech spróbuje to samo zmieścić na sześciu kartkach! Opowiadanie to „samo gęste”: mocno ograniczona forma, w której musi zmieścić się jak najwięcej smacznego ciasta. Łatwe tylko z pozoru. Znam pisarzy, którzy na tej krótkiej formie polegli. Znam też mistrzów ( no dobra, niech będzie, może ktoś zechce polemizować – dwa nazwiska: Stephen King, Neil Gaiman ). Antologia „Harda horda” dała mi nadzieję, że duch w narodzie nie ginie. Przeciwnie – mamy świetne „opowiadaczki”. W tym tomie znajdziecie wszystko to, co tygrysy lubią najbardziej: jest i śmiech, i żal za przeszłością, jest ból, są błędy i próba ich odkupienia, są światy, które były, a nawet takie, które być może kiedyś będą. Jest melancholia za minionym i próba obłaskawienia przyszłego. A wszystko to w tomie w twardej oprawie, zilustrowanym przez trzy wspaniałe ilustratorki. Istny babiniec, no! „Harda horda” to książka godna polecenia do czytania tym, którzy nie mają na to za wiele czasu. Opowiadania są krótkie, czyta się je błyskawicznie, można umilić sobie czas w autobusie, metrze czy poczekalni u lekarza. Potem odłożyć tom i wrócić do niego za dwa dni, do innego już świata i do innej opowieści. Na zachętę zostawiam wam cytat ze wstępu Anny Misztak:” Aby się rozwijać, trzeba iść do przodu, rzucać wyzwania samemu sobie i światu. Odkrywać nieznane lądy. Wychodzić z pudełka, szuflady, szafy, w które zostaliśmy wtłoczeni, zdzierać łatki, które nam przyszyto.” To co, czytelnicza hordo, skusicie się na lekturę?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
24-06-2019 o godz 14:04 przez: tygrysica
Na przeczytanie „Hardej Hordy” zdecydowałam się głównie ze względu na Anetę Jadowską i jej opowiadania. O pozostałych autorkach i ich twórczości wstyd przyznać, ale zupełnie nic nie wiedziałam. A w przypadku niektórych z nich nawet o ich istnieniu nie miałam pojęcia. Nie przeszkodziło mi to, jednak w sięgnięciu po tą książkę. Byłam przekonana, że skoro tak wiele osób wypowiada się pozytywnie o tych kobietach i ich działalności literackiej to i ja znajdę tutaj coś dla siebie. W szczególności, że fantastyka jest zdecydowanie moim ulubionym gatunkiem literackim. „Trudno w to uwierzyć, ale przespałam koniec świata. Tak, serio. Pewnego dnia zwlekłam się z wyrka, włączyłam czajnik, żeby sobie zrobić kawy, zalałam ją o dopiero kiedy podniosłam kubek do ust, zorientowałam się, że płyn jest zimny. Popstrykałam włącznikiem, spróbowałam zapalić światło w kuchni – nic. Chyba nie było prądu. Usiłowałam sobie przypomnieć, czy zapłaciłam rachunek, ale nawet gdybym zalegała, to przecież nie wyłączają tak zaraz, najpierw przysyłają ponaglenia. Poza tym według prawa nie mogą pozbawić człowieka artykułów niezbędnych do życia, takich jak woda, kawa i internet.” „Harda Horda” nie była jednak tak dobra jak tego oczekiwałam. Książka ta choć zawiera w sobie dwanaście opowiadań to przykuła moją uwagę zaledwie kilkoma z nich, a tylko trzy sprawiły, że żałowałam, iż są tak krótkie. Gdyby nie Martyna Raduchowska i jej fantastyczny „Bezduch” oraz Aneta Jadowska i moja ulubiona rodzina Koźlaków w „Zielonej zemście”, a także „Dróżniczka” Aleksandry Janusz, to myślę, że po skończeniu tej antologii szybko bym o niej zapomniała i już nigdy do niej nie wróciła. Ponieważ przez niektóre z opowiadań było mi naprawdę trudno przebrnąć, gdyż kompletnie mnie nie wciągały, przez co momentami byłam przekonana, że zwyczajnie nie skończę tej książki. Nie znaczy to jednak, że pozostałe opowiadania były złe, bo choć były one napisane raz lepiej, a raz gorzej to każde z nich na swój sposób było ciekawe, tajemnicze i bardzo klimatyczne, lecz mnie zdecydowanie czegoś w nich brakowało. Myślę jednak, że wielu czytelników odnajdzie w nich coś dla siebie i na pewno spodoba im się ich różnorodność. Nie tylko tematyczna, ale również w sposobie prowadzenia akcji. „Trzy wypalone na wieczność ślady po trzech zachłannych, jaworowych palcach.” „Harda Horda” to jedna z tych książek, obok których żadna sroka nie przejdzie obojętnie. Piękna, a zarazem niezwykle mroczna i tajemnicza okładka wraz z twardą oprawą już na wstępie przykuje niesamowicie uwagę czytelnika. Jednak dopiero gdy zajrzy się do środka odkryje się prawdziwą magię. Ponieważ czytelnik znajdzie tam wspaniałą oprawę graficzną oraz przepiękne ilustracje Magdaleny Babińskiej, Karoliny Bryskiej i Agnieszki Jednakiej, które idealnie odwzorowują rozgrywające się sceny oraz postacie. „Może mnie pan pamięta – kiedyś, dawno temu, jeszcze w innym świecie, rozmawialiśmy w ogrodzie przy kępie fiołków. Nazwał je pan nagietkami, a ja poprawiłam pana ze śmiechem, wyrozumiale, bo przecież nikt nie oczekiwał od mężczyzny, że będzie mówił naszym kobiecym językiem: o kwiatach, ptakach, pogodzie i innych głupstwach.” Reasumując, choć „Harda Horda” osobiście mnie nie porwała i nie stała się dla mnie najlepszą książką roku, to jednak rozumiem co może podobać się w niej innym czytelnikom. Ciekawe i tajemnicze historie o duchach, nekromantach, zombie i równoległych światach, utrzymane w mrocznym klimacie, zapewne przypadną do gustu niejednemu fanowi literatury fantastycznej. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Harda Horda”.Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2019 o godz 21:41 przez: Szara kawiarenka
Hardą Hordę tworzy dwanaście polskich fantastek. Powołały ją, by się nawzajem wspierać i pomagać sobie w twórczym rozwoju. Efektem ich pracy jest między innymi antologia Harda Horda zbierająca opowiadania o tematyce przekraczania granic. Pierwsze opowiadanie zawarte w antologii napisała Marta Kisiel, która jak zwykle zaskoczyła, tym razem biorąc na warsztat starą zabawę w Budowanie mostów (pod taką nazwą ja ją znałam, ale może więcej powiedzą Wam Jaworowi ludzie). Opowiadanie samo w sobie nie jest szczególnie zaskakujące, ale muszą przyznać, że klimat grozy i niepewności Kisiel wprowadza naprawdę dobrze, choć korzysta przy tym z dość popularnych rozwiązań. Niemniej, ciekawie byłoby poczytać powieść grozy w jej wykonaniu. Dróżniczka Aleksandry Janusz przedstawia świat po katastrofie ekologicznej. Opowiadanie również bardzo ciekawe, choć przy tym przerażające, zważywszy na dyskusje o zmianach klimatu, oraz naprawdę smutne. Tę tematykę porusza także Z góry nie patrzą Anny Hrycyszyn, które jest równie ciekawym opowiadaniem, co to autorstwa Janusz. Tylko nie w głowę Ewy Białołęckiej również porusza tematykę ekologiczną, pod pewnymi względami nasuwa też skojarzenia z powieścią Wszystko się stało Joanny Muchy - jeżeli ktoś ją polubił, to myślę, że i to opowiadanie mu się spodoba, a jeżeli w ksiażce Muchy przeszkadzało zbyt wiele rozmyślań - tu jest ich znacznie mniej, do tego podane w lżejszy sposób. Dokąd odeszły cienie Magdaleny Kubasiewicz to kryminał z duchami, pierwsze opowiadanie z cyklu. I bardzo chcę przeczytać ten cykl. Aleksandra Zielińska napisała opowiadanie Po drugie, które urzeka swoją tajemniczością i powolnie odkrywaną problematyką. Genialny, smutny, ale i niepokojący klimat. A gdyby komuś było już przyciężko od poważnej tematyki, to w połowie książki ponownie spotykamy rodzinę Koźlaków w opowiadaniu Jadowskiej - Zielona zemsta. Będzie zabawnie, widowiskowo i strasznie mi się podoba przedstawiona tam zemsta. Szanowny Panie M. Anny Kańtoch to moje ulubione opowiadanie ze zbioru. Absolutnie nie wiem co mam z nim zrobić, jak wpasować, jak interpretować, teorie się pojawiają, znikają... Trochę nieprzeczytanych książek autorki mi jeszcze pozostało i naprawdę nie mogę się ich doczekać, jestem pod coraz większym wrażeniem autorki. Bezduch Raduchowskiej powinien mieć ostrzeżenie, by nie czytać go przed Szamanką - może sporo zaspoilerować, ale też nieco zniechęcić do cyklu - na jego tle wypada dość blado. Lot wieloryba Mileny Wójtowicz to rzeczywiście fantastyka humorystyczna - widać to już w stylu pisania autorki. Ta ironiczność, dystans, to coś, co bardzo mnie urzeka, choć opowiadaniu nie brakuje ciekawej fabuły i naprawdę dobrze wykreowanej bohaterki oraz świata, co robi tym większe wrażenie, że jest to dość krótki tekst. Antologia robi naprawdę pozytywne wrażenie. Wszystkie zawarte w niej opowiadania są przynajmniej bardzo dobre, a kilka jeszcze lepszych. To świetny próbnik pisarstwa autorek - niektóre już znałam, a teraz już wiem, że koniecznie muszę sięgnąć po twórczość innych. Nie powiem jednak, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Choć pisarki mają różne style i pomysły, to jednak większość z nich jest w pewien sposób do siebie podobna - angażują się w podobną tematykę, poruszają podobne problemy. Może to właśnie dobrze, może w końcu powstała grupa autorek zaangażowanych społecznie, które chcą i w jakiś sposób mogą coś zmienić. Tylko za usunięcie spisu treści z książki ktoś powinien się smażyć w piekle. ///coffee-kafes.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2019 o godz 11:43 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
5/5
11-05-2019 o godz 19:55 przez: Patriseria.blogspot
Dwanaście autorek i dwanaście opowiadań na pograniczu jawy, snu i fantastyki. Ten zbiór powstał, żeby udowodnić, że polskie autorki odnajdują się w tym gatunku. Pisarki wprowadzają nas do swojego świata fantazji, a po każdym rozdziale możemy poznać je bliżej. Początkowo miałam mieszane uczucia, nawet gdzieś w połowie książki pokusiłam się o stwierdzenie, że Harda Horda mnie nie porwała. Jednak z każdą przeczytaną historią przepadałam coraz bardziej. W tym zestawieniu trzy opowiadania wypadają dosyć słabo, reszta mistrzostwo! Chociaż są to różne osoby i nie pisały wspólnie to myślę, że większości przypadków klimat jaki zbudowały mocno się uzupełnia. Nie powstaje dysonans podczas czytania, gładko zmieniamy fantastyczne krainy. ‘Trudno w to uwierzyć, ale przespałam koniec świata. Tak, serio. Pewnego dnia zwlekłam się z wyrka, włączyłam czajnik, żeby sobie zrobić kawy, zalałam ją i dopiero kiedy podniosłam kubek do ust, zorientowałam się, ze płyn jest zimny[…] Niejasno kojarzyłam, że chyba coś się działo. Było jakieś zamieszanie, hałasy, ktoś walił do drzwi, ale po dwóch białych tabletkach nawet nie drgnęłam.’ Pojawiają się historie o zombie, nekromantach i czarodziejach. Jeśli gdzieś słyszałam ‘zombie’ to od razu miałam negatywne odczucia, jednak dzięki Ewie Białołęckiej, mam ochotę poznać dalsze losy bohaterki tego opowiadania. Na szczególną uwagę, zasługuje także twórczość Magdaleny Kubasiewicz, fenomenalnej Anety Jadowskiej. Postacie są ciekawie kreowane, mają dużo cech ludzkich, a z drugiej strony skrywają pewne tajemnice, niedostępne dla śmiertelników. ‘Mogłam być mała i magicznie niepozorna, ale wciąż miałam na podorędziu grimuary rodzinne i zaklęcia przodkiń tak podłe, że miasto drżało na ich wspomnienie.’ Dialogi czyta się z przyjemnością, nie męczą, są naturalne. Nie wiem skąd autorki czerpią pomysły, ale niech robią to w dalszym ciągu. Urzekł mnie format książki. Okładka jest twarda z fantastyczną grafiką, a każdy rozdział okraszony ilustracjami w podobnej tonacji (nie wszystkie mi się podobają). W skrócie – piękne wydanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-05-2019 o godz 10:34 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
3/5
31-05-2019 o godz 23:18 przez: violaa92
Dwanaście historii z pogranicza fantastyki napisane przez polskie autorki. To musi być coś - pomyślałam. Mamy tu fantasy, horror, science fiction, wszystkiego po trochu. Czary, duchy, nekromancja, a nawet zombie i równoległe światy. Teoretycznie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jednak ciężko, by każdemu spodobały się wszystkie opowiadania. Mnie najbardziej urzekły opowiadania: Bezduch, Dróżniczka, Jest nad zatoką dąb zielony - to opowiadania trzymające w napięciu, budzące grozę lub nostalgiczne. Reszta opowiadań Hardej Hordy jest jednak nie w moim guście, nie mówię, że są złe, absolutnie nie, lecz są w głównej mierze humorystyczne, stricte rozrywkowe, a nie tego szukam w fantastyce. Reasumując, cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, choćby ze względu na Martynę Raduchowską i jej Bezduch - to najlepsza historia o nekromancie jaką czytałam i mój niewątpliwy faworyt spośród wszystkich opowieści. 1. Marta Kisiel - Jawor 5/10 2. Aleksandra Janusz - Dróżniczka 8/10 3. Ewa Białołęcka - Tylko nie w głowę 7/10 4. Magdalena Kubasiewicz - Dokąd odeszły cienie 5/10 5. Aleksandra Zielińska - Po drugie 6/10 6. Anna Hrycyszyn - Z góry nie patrzą 6/10 7. Aneta Jadowska - Zielona zemsta 7/10 8. Anna Kańtoch - Szanowny panie M 5/10 9. Martyna Raduchowska - Bezduch 9/10 10. Milena Wójtowicz - Lot wieloryba 6/10 11. Agnieszka Hałas - Jest nad zatoką dąb zielony 7/10 12. Anna Nieznaj - Ognisty warkocz 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2019 o godz 21:56 przez: bookoholik27
„Harda Horda” jest antologią opowiadań. Znajdziemy w niej dwanaście niesamowitych historii pełnych nostalgii i grozy. Polskie autorki we wspólnym dziele poruszają tematy ocieplenia klimatu, anomalii, końca świata. Moim zdaniem każde z opowiadań jest na swój sposób niezwykłe i inne od pozostałych. To jest wyjątkowe w tej książce. Mogłoby się wydawać, iż nie da się stworzyć dwunastu opowiadań poruszających podobny temat, ale zupełnie różniących się od siebie. Nic bardziej mylnego! Jeśli sięgniecie po tę pozycję, to na pewno się nie zawiedziecie! Obok tej książki nie da się przejść obojętnie! Oprócz pięknego wydania znajdziemy w niej również fenomenalne opowiadania. Niektóre są zabawne, inne dają nam do myślenia, kolejne zaś są bardzo dobrymi zagadkami. Wszystkie zostały przesączone fantastyką. "Hardą Hordę" przeczytałem bardzo szybko. Wcześniej nie byłem przekonany do opowiadań. Po raz pierwszy moje zdanie zmieniło się, gdy przeczytałem "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne". Ta antologia utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że w opowiadaniu można bardzo dobrze przedstawić postać i wykreować historię, która skłoni czytelnika do dalszego pogłębiania jej historii. Znajdziemy w niej również wiele różnych rodzajów fantastyk. Od dawnych wierzeń, przez współcześnie wykreowane fikcyjne potwory, aż po sam kosmos. Jeśli lubicie fantastykę to na pewno znajdziecie tutaj coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2019 o godz 11:24 przez: Karolina Borys
Ostatnio dzięki Legimi miałam okazję przeczytać Hardą Hordę – niezwykły zbiór opowiadań napisanych przez niezwykłe polskie pisarki. Jedne z najlepszych, nagradzanych, za którymi szaleją tysiące czytelników. Harda Horda jest ich wspólnym projektem, próbą pokazania możliwości polskich autorów, a zwłaszcza polskich kobiet. I śmiało mogę powiedzieć, że jest to próba jak najbardziej udana! Po opowiadania sięgnęłam głównie, dlatego, że jedno z nich napisała moja cudowna, ukochana polska autorka – Marta Kisiel. I oczywiście jej opowiadanie mnie nie zawiodło, ale o tym za chwilę. Natomiast żadne tak naprawdę nie było jakieś tragiczne, czy złe. Wszystkie napisane przez Panie opowiadania są mroczne, tajemnicze, napisane w lepszym lub gorszym stylu, ale nie mogę powiedzieć, że jakieś nadaje się do kosza. Każde z nich było unikatowe i prezentowało talent autorki. Opowiadanie Marty Kisiel, bo to najbardziej mi się podobało, opowiadało o Jaworowej Górze i jaworowych ludziach. I jest ono niesamowite! Wciągające, odpowiednio creepy, z mroczną tajemnicą i ciekawym niedopowiedzeniem! Czegoś takiego mogłam spodziewać się jedynie po tej autorce! Harda Horda to przykład jak kreatywne i pomysłowogenne mogą być polskie pisarki! Pokazują, że wcale nie są gorsze od zagranicznych koleżanek i, że warto je czytać! Ich opowiadania są też dobrym początkiem do zastanowienia się, co te autorki mają w głowach :P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Święto ognia Małecki Jakub
4.7/5
26,64 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas Żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.6/5
24,94 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
4.5/5
28,58 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.6/5
23,31 zł
38,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego