Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.     


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej
Autor: Dessen Sarah
Tłumaczenie: Maćczak Janusz
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-07-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 215 x 148
Indeks: 19806266
średnia 3,6
5
7
4
14
3
10
2
6
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
5/5
31-07-2016 o godz 18:57 przez: Kulturalna szafa
Wiecie co, nie podejrzewałam, że kiedyś będę czytać każdą powieść jakiejś autorki Young Adult. Myślałam, że wiecie… Takie historie są powtarzalne i nudne, że w końcu musi popełnić jakiś błąd, który mi się nie spodoba. Ale Sarah Dessen, chyba nigdy nie poznała definicji słowa „powtarzalność”.

Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają. /harpercollins.pl

Moje kolejne spotkanie z twórczością tej autorki i kolejny raz jestem pod wrażeniem z jaką wrażliwością i realizmem, ona potrafi napisać powieść. Bo to kolejny raz nie jest historia taka jak inne, znów wszystko się różni, znów fabuła potrafi mnie zaskoczyć. Jedno słowo – oryginalność. Brakuje tego teraz na rynku, a Sarah Dessen właśnie to pomiędzy innymi powieściami YA wyróżnia. Ah… Ale o co chodzi z tą fabułą. Więc, uwielbiam gdy cała opowieść skupia się na zmianie głównej bohaterki. Nie wiem jak Wy, ale akurat jestem w wieku, w którym potrzebuję podjąć kilka bardzo ważnych decyzji i właśnie z takimi książkami się uosabiam, pokazują w jaką stronę możemy skręcić, co osiągnąć obierając daną ścieżkę, a do tego co może nam dać pewność siebie w podejmowaniu decyzji. Jest to taka wielka bomba pozytywności i optymizmu, dzięki której można często zrozumieć otaczający nas świat i zacząć dostrzegać go w jasnych, pastelowych barwach. Kończąc Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej, miałam wielki uśmiech na twarzy i nie chciałam nawet myśleć o tym by go z niej zetrzeć. Jeśli chodzi o wątek miłosny, to jak zawsze, jest to tylko delikatny jednak ważny jeśli chodzi o decyzje bohaterki, dodatek, który umila lekturę.

Pisałam już na swoim Instagramie, że Emaline stała się moją bratnią duszą. I to w kompletnie inny sposób niż na przykład Paige Mahoney z Czasu żniw. Bo Emaline podejmowała wszystkie decyzje w bardzo dobrze znany mi sposób – w mój sposób. Myślała i zachowywała się dokładnie tak jak ja i byłam zaskoczona z jaką dokładnością jej myśli pokrywały się z moimi. Do tego jeszcze doszła jej bezczelność i lekka gadatliwość, no i to co najważniejsze, czyli perfekcjonizm. Wszystko musiało być tak jak ona to zostawiła, wszystko co robiła było zrobione idealnie i tak jak chciała. No i jeszcze doszedł pewien incydent, czyli organizacja pewnego przedsięwzięcia, która przyniosła jej wielką przyjemność. Wypisz wymaluj – ja. Idąc dalej, jej przyjaciele. Nie zdziwi Was to pewnie, ale byli oryginalni i realistyczni. Bardzo polubiłam się z Daisy i tak samo z Morrisem, który skradł moje serce swoją powolnością. Postacie męskie, które odgrywały główną rolę w powieści, czyli Luke i Theo. Pierwszy to naprawdę ciacho z marzeń każdej dziewczyny, pewnie dlatego wpadł mi w oko, do tego jeszcze jego poczucie humoru potrafiło przyprawić mnie o ból brzucha; jeśli zaś mowa o Theo… Bardziej wkurzającego faceta, autorka chyba nie potrafiła stworzyć. Przyznaję, na początku był uroczy, ale potem? Ehh szkoda pisać, trzeba przeczytać.

Autorka kolejny raz pokazała, że po prostu potrafi tworzyć. Jej dialogi są autentyczne a opisy szczegółowe i barwne. Do tego oczywiście dochodziły przemyślenia głównej bohaterki, które często banalne, ubrane w piękne słowa, potrafiły zaskoczyć.

Nie wiem jak. Po prostu nie wiem jak wam powiedzieć, że Sarah Dessen to mistrzyni realności. W swoich powieściach potrafi przekazać nie tylko rady jak żyć, dlaczego żyć i do czego dążyć, ale też masę pozytywnej i słonecznej energii, bo być może nie każda jej powieść, kończy się happy endingiem, ale jakby to powiedziała Emaline: Takie jest życie. I właśnie tak określiłabym książki tej autorki: życiowe. Bo pokazują, że ta samotna wędrówka przez życie potrafi być naprawdę czymś cudownym. I nawet jeśli staniemy na rozstaju dróg to nie ważne wyboru, będziemy szczęśliwi. Bo szklanka jest zawsze do połowy pełna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-08-2016 o godz 15:18 przez: katherine_parker
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/08/123-gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej.html

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to trzecia już powieść autorstwa Sarah Dessen, którą udało mi się przeczytać. Choć jej książki raczej nie niosą za sobą jakiegoś wielkiego przesłania oraz nie przedstawiają sobą zbyt ambitnych historii, potrafi ona zaciekawić. Przy poprzednich dwóch książkach autorki udało mi się przyjemnie spędzić czas. Czy to samo mogę powiedzieć o Gwiazdce z nieba i jeszcze więcej?

Główną bohaterką powieści jest niejaka Emaline. Właśnie skończyła ona liceum, a po wakacjach w końcu ma wyjechać z rodzinnego Colby i udać się na studia. Od lat dziewczyna spędzała wakacje w ten sam sposób - pracowała w Agencji Wynajmu Nieruchomości Colby, którą prowadziła jej babka, wraz z jej matką i siostrami, spotykała się z chłopakiem oraz przyjaciółmi i trzymała jak najdalej od turystów, którzy postanowili odwiedzić jej miejscowość. Zawsze bowiem była przekonana, że nawiązywanie jakiegokolwiek wakacyjnego romansu czy znajomości z turystą z poza Colby to jedynie strata czasu, ponieważ, gdy tylko wakacje się skończą ten ktoś wyjedzie i wróci do swojego dotychczasowego życia. Zdecydowanie lepiej więc trzymać się tego, co się zna. Emaline czuje jednak, że czegoś jej w życiu brakuje. Nie chce być ciągle tą zwyczajną i niepowtarzalną w nagłych sytuacjach Emaline, która zna wszystkich w Colby. Gdy do miasta, wraz ze znaną reżyserką filmów dokumentalnych przyjeżdża Nowojorczyk Theo, od razu podoba jej się jego wielkomiejskie podejście do wszystkiego. Fascynuje ją to, że go nie zna, że tak bardzo różni się on od wszystkich mieszkańców miasteczka. Dodatkowo przyjeżdża również jej biologiczny ojciec z jej bratem Benjim, który cały czas próbuje nakłonić ją do wyjazdu z Colby.

Od samego początku, gdy zabrałam się za lekturę Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej miałam wrażenie, że książka jest tak na prawdę o wszystkim i o niczym. Owszem, przedstawiała ona rozterki Emaline przed jej wyjazdem na studia, jednak koniec końców, gdy już nawet doszłam do samego końca, nie potrafiłam odgadnąć, o czym tak na prawdę miała ona być. Nie wiem, czy tylko ja odniosłam takie, a nie inne wrażenie, czy może moje zdanie podziela większa ilość czytelników, jednakże czegoś ważnego mi w tej książce zabrakło - jakiegoś motywu przewodniego, w okół którego miałaby się kręcić cała historia.

W powieści Sarah Dessen dużo się dzieje. Autorka wprowadza do życia Emaline zarówno Theo - młodego i niezwykle ambitnego nowojorczyka, który pokaże dziewczynie nieco inny pogląd na różne sprawy, niż ten, do którego była ona przyzwyczajona - jak i sprowadza do miasteczka biologicznego ojca dziewczyny, z którym cały czas ma ona bardzo napięte i niewyjaśnione stosunki. Mimo tego jedna, że sama fabuła nawet wciąga i sprawia, że książkę chce się czytać, to jednak gdy dochodzi się już do końca, uświadamiamy sobie, że nie wiemy właściwie, o czym to wszystko miało być.

Co do głównej bohaterki mam mieszane uczucia. Czasem sprawiała, że bardzo ją lubiłam i chciałam być taka jak ona, jednakże często pokazywała mi swoją drugą stronę, która bardzo mnie denerwowała. Nie dziwię się również, że Emaline spodobał się Theo - mnie również bardzo zauroczyła - jednak jak się później okazało, nie był on do końca tym, za kogo go uważałam. Wielką zagadką pozostaje dla mnie natomiast mama głównej bohaterki - przez całą książkę próbowałam rozgryźć tą postać, jednak w ogóle mi się to nie udało. Nie polubiłam jedynie biologicznego ojca dziewczyny. Wiele razy miałam ochotę mocno nim wstrząsnąć by pokazać, że to jak traktuje swoje dzieci - to jego chłodne podejście do wszystkiego i postrzeganie Benjego, jakby był dorosły - jest okropne i złe. Bardzo mocno współczułam Emaline i jej bratu.

Choć całość nie jest raczej zła, to jednak książka posiada jedną ogromną wadę, której nie mogę jej wybaczyć. Szkoda, bo reszta - bohaterowie, historia przedstawiona w powieści oraz styl autorki - były dla mnie jak najbardziej przyjemne. Trochę zawiodłam się na autorce Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej jednak nie oznacza to, że całkowicie ją skreślam. Wręcz przeciwnie - czekam już na jej nową powieść, która mam nadzieję, od nowa mnie zachwyci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2016 o godz 12:19 przez: Dominika Pławiak
Recenzja dostępna na blogu: http://juliawkrainieksiazek.blogspot.com/2016/09/czasami-ludzie-pragna-od-zycia-czegos.html

Czasami ludzie pragną od życia czegoś więcej. Nie podoba im się własny zawód, czy też miejsce zamieszkania. Marzą o tym aby coś zmienić, aby ich życie przestało być monotonne, aby wyróżnić się z tłumu. Chcą zrobić coś szalonego, nowoczesnego a zarazem zbuntowanego.
Niektórzy po prostu chcą gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej, ale ile są w stanie zrobić aby to osiągnąć?

Emaline mieszka w małej turystycznej miejscowości Colby. Wraz z rodziną prowadzi firmę nieruchomości, która wypożycza domy nad brzegiem morza. W czerwcu skończyła liceum i już jesienią wyjeżdża na studia.
Początek wakacji przyniósł jej wiele niespodzianek, niespodziewanie zerwała ze swoim chłopakiem Lukiem, z którym była w związku trzy lata i wydawałoby się, że będą razem do końca życia.
W dodatku do Colby przyjeżdża jej ojciec, z którym od lat nie utrzymywała kontaktu. Wieść o jego przyjeździe burzy wszelką harmonię i spokój jej ducha.
W jednej z wypożyczonych willi poznaje Theo, młodego nowojorskiego studenta szkoły filmowej. Od początku pomiędzy tą dwójką iskrzy. Chłopak prosi ją o pomoc w nakręceniu reportażu, a Emaline od razu się zgadza. Od tej pory zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, dziewczyna pokazuje mu zakamarki miasteczka, których bez niej nigdy by nie poznał. Ponadto namawia tutejszego artystę do udzielenia wywiadu, który odegra bardzo ważną rolę w karierze chłopaka. Theo okazuje się być niezwykle romantyczny i uczuciowy, zaprasza dziewczynę na przeróżne randki niespodzianki. Chce uchylić jej rąbek wielkiego miasta, w którym mieszka, chce pokazać jej że istnieje życie poza Colby i nie koniecznie trzeba się go bać.
Emaline zawsze była bardzo ambitna i pracowita, poświęciła wiele swojego czasu na to aby doskonale przygotować się na wszelakie testy. Ojciec obiecał jej, że dofinansuje studia w jednej z najlepszych szkół, do której po wcześniejszej trudnej pracy się dostała. Jednak jak nie trudno się domyślić okłamał ją i gdy tylko dziewczyna przesłała mu dobre nowiny, ten urwał z nią kontakt. Nie miała innego wyboru, dlatego wybrała się do szkoły oddalonej o dwie godziny jazdy od jej rodzinnego miasteczka. Jej marzenia o wielkim świecie i karierze pękły jak bańka mydlana, ale w końcu nie zawsze marzenia się spełniają.
Theo rozciąga przed nią urok Noweg Jorku o jakim zawsze marzyła, skrycie pragnie ucieknięcia od Colby i wszelkich rzeczy z nim związanych, ale czy jej się to uda? Czy wakacyjny romans ma szansę przetrwać? Czy ojciec popsuje jej całe wakacje? Jak potoczą się dalsze losy Emaline? Czy dostanie gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej???

"Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to kolejna powieść Sary Dessen, która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Harper Collins.
Naprawdę nie rozumiem niektórych negatywnych opinii na temat tej powieści. Mi od razu bardzo się spodobała, do tego stopnia, że przeczytałam ją w parę godzin. Posiada niezwykły letni klimat, dzięki czemu czytając miałam wrażenie, że nadal trwają wakacje. Uwielbiam styl jakim piszę Sarah, jest to już jej kolejna książka, na której absolutnie się nie zawiodłam.
Polecam ją przede wszystkim młodzieży, ale myślę że nieco starszym czytelnikom też mogłaby się spodobać. Jest lekka, dzięki czemu czyta się przyjemnie i szybko. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że powieść nie należy do najcieńszych, bo liczy prawie 450 stron! Mimo tego pochłonęłam ją w ekspresowym tempie.

"Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek."

Bardzo serdecznie polecam wam "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" jak i inne powieści Sary Dessen! Jej książki powinien przeczytać każdy nastolatek!
PRZECZYTAJ RECENZJĘ "TERAZ ALBO NIGDY" SARAH DESSEN! *KLIK*

MOJA OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9/10)
OCENA OKŁADKI: (9+/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10) ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-07-2016 o godz 14:12 przez: lotusflower.
W filmach i w literaturze często pojawia się motyw wiosennej miłości - pełno zieleni, wszystko budzi się do życia, dookoła ptaszki, kwiatki, trawka i motylki, a do kompletu zakochująca się w sobie para. Uroczy obrazek, prawda? Dobrym pomysłem jest też miłość zimową porą - śnieżyca, nigdzie nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, a tu nagle znajduje się ktoś gotowy do pomocy i będący idealnym partnerem na resztę życia. Lato jednak jest traktowane nieco inaczej - to nie pora roku do budowania trwałego związku, lecz czas na gorący wakacyjny romans, który szybko wybucha, lecz równie szybko się kończy. A może i nie?


Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Jej życie można określić jako całkiem udane - ma kochającą rodzinę, jest zdrowa, od trzech lat tworzy szczęśliwy związek wraz ze swoim chłopakiem. Na początku wakacji jednak niespodziewanie wydarzyło się coś, co zburzyło porządek w jej poukładanym świecie. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Czy to pora na wakacyjny romans? Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.

Każdy autor ma swój styl pisania, dzięki czemu po przeczytaniu kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu jego książek jesteśmy w stanie wychwycić charakterystyczne cechy, które łączą wszystkie pozycje. W przypadku pani Dessen miałam okazję czytać już dwie powieści jej autorstwa - Kołysankę i Ktoś taki jak ty. Choć każda z nich była inna, bo poruszała całkiem odmienne zagadnienia i problematykę, to jednak udało mi się wychwycić łączniki, które się w nich znajdują. Czytając teraz recenzowaną pozycję mogłam dodatkowo utwierdzić się w fakcie, że Sarah Dessen tworzy nowe historie, ale spaja je typowymi dla siebie łącznikami, o czym jednak za chwilę.

Nie sposób nie zwrócić uwagi, że ta pozycja jest nieco obszerniejsza od pozostałych, więc logicznym jest, że można by spodziewać się więcej akcji, zwrotów wydarzeń czy zawirowań w życiu głównej bohaterki. Tak jednak nie było - przynajmniej nie ma początku. Przez dość długi czas czułam, że tej książce pomogłoby, gdyby została nieco skrócona, gdyż początek był najzwyczajniej w świecie przegadany. Jasne, autorka chciała wprowadzić nas w życie Emaline, pokazać jego ład, spokój i uporządkowanie, ale wydaje mi się, że to nie musiało trwać tyle czasu. Na szczęście jednak później jest już tylko lepiej - akcja nabierała więcej kolorów, a ja z zaciekawieniem śledziłam kolejne wydarzenia z Colby.

Mocnym punktem Dessen są męscy bohaterowie - Theo nie jest typowym bohaterem rodem z innych powieści New Adult. Jest nieco roztrzepany, pełen optymizmu, cały czas o czymś mówi i niezwykle szybko angażuje się w różne wydarzenia. Jest takim powiewem świeżości wśród tych wszystkich idealnych mężczyzn, którzy co chwilę są nam serwowani na kartkach. Czekolada jest cudownym wynalazkiem i można jej zjeść naprawdę wiele, ale po pewnym czasie może zamulić, dlatego warto ją przełamać soczystą pomarańczą, prawda? Całkiem sympatyczne prezentuje się też Morris, którego ospałość i dziecinność w pewnych momentach jest równie przyjemna.

Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi własnymi prawami i ciężko oczekiwać, by uległy one gwałtownym zmianom. Sarah Dessen w swojej ostatniej wydanej u nas książce łamie niektóre z nich, tworząc bohaterów niewpasowujących się w dość powszechnie obowiązujący kanon, ale i nie unika podążania utartymi szlakami. Stworzyła lekką i przyjemną historię o wakacyjnym romansie i jego szansach na przetrwanie, która dobrze sprawdzi się w upalne, letnie dni - momentami sprawiającą wrażenie zbyt przegadanej, jednak osoby, które nie wymagają od książek fajerwerków co trzy strony, powinny być zadowolone.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-08-2016 o godz 16:48 przez: Oliwia Potocka
Dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska miałam przyjemność zapoznać się z kolejną powieścią pani Sarah Dessen. To już moje trzecie spotkanie z tą autorką, muszę przyznać, że równie udane, jak dwa wcześniejsze. Dessen pisze młodzieżówki, które powinny trafić do każdego. Słyną z tego, że są świetnie wyważone, nie są przesadnie słodkie, ale też nie zawierają wielkich dramatów trzęsących całym miastem. Są to opowieści, które mogłyby wydarzyć się naprawdę.

To miały być dla Emaline ostatnie wakacje, podczas których wszystko będzie normalne, ponieważ pod koniec lata ma ona wyjechać do college'u. Dziewczyna jak zwykle pomaga przy prowadzeniu rodzinnej firmy, spotyka się ze swoim chłopakiem i spędza czas na plaży. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli, a wszystko zaczyna się od pojawienia się w mieście ambitnej reżyserki i jej pomocnika, którzy kręcą film o jednym z lokalnych artystów. Są to wyjątkowi klienci firmy wypożyczający dom na całe wakacje poprzez firmę babki Emaline, co z miejsca czyni ich VIP-ami wymagającymi specjalnego traktowania. Oczywiście większość z ich zachcianek spełnia Emaline właśnie, która wkrótce zostaje uwikłana także w pomoc przy zbieraniu informacji do dokumentu tworzonego przez reżyserkę. Dodatkowo do miasta wpada z niezapowiedzianą wizytą jej biologiczny ojciec, z którym nie kontaktowała się od miesięcy. Czy to wielkie zamieszanie całkowicie zrujnuje wakacje Emaline? A może uczyni je niezapomnianymi?

Ta powieść była inna od Kołysanki czy Teraz albo nigdy, które bardziej przypominają typową romantyczną historię. W Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej nie wszystko idzie po myśli głównej bohaterki i chociaż momentami wydawać by się mogło, że Emaline nareszcie porządkuje swoje życie, za kilkanaście stron wszystkie jej plany i zamiary ulegają gwałtownej zmianie. Jej wakacje przebiegają bardzo burzliwie, dziewczyna nie ma nawet chwili spokoju, cały czas coś się wokół niej dzieje i może dlatego całe jej życie zostaje w końcu wywrócone do góry nogami. No i zakończenie może stanowić małe zaskoczenie dla czytelnika.

Już dawno książka nie wywołała we mnie uczucia zażenowania zachowaniem bohaterów. Czytając powieść doświadczamy starcia społeczności małej mieściny oraz ludzi z wielkich miast. Wiadomo, że obydwie te grupy będą kierowały się innymi wartościami, także ich styl życia jest inny i często będzie dochodziło do nieporozumień na tle kulturowym. I właśnie ten problem jest całkiem nieźle przedstawiony w tej powieści Dessen, szczególnie w relacji Emaline z Theo. Chłopak przyjeżdżając do małej mieściny widocznie odstaje od tubylców i wcale nie próbuje chociażby odrobinę się zasymilować. Jest to dla niego forma niższego świata, do której przyłączenie się urągałoby jego dumie. Emaline z kolei czuje się zażenowana tym jak bardzo Theo stara się podkreślać na każdym kroku swoją wyższość.

Zdecydowanie najfajniejszym aspektem Gwiazdki jest jej nieprzewidywalność. Dessen naprawdę zaskakuje i prowadzi poszczególne wątki w zupełnie innym kierunku niż spodziewany. Warto też wspomnieć o odniesieniu (bo znalazłam tylko jedno) do innej książki tej autorki, a mianowicie do Teraz albo nigdy, z czego można wnioskować, że przynajmniej niektóre jej opowieści rozgrywają się w tym samym świecie i ze sobą korelują.

Uwierzcie mi, dokładnie takiej książki potrzebujecie w te wakacje. Idealna na długie letnie wieczory, zabawna, inteligentna i w pewien sposób inspirująca do działania i wykorzystania swojego wolnego czasu. Jest to lektura lekka i przyjemna, ale może także skłaniać do myślenia, zastanawiania się nad wyborami jakich dokonujemy w życiu i ludźmi, których dopuszczamy do siebie. Tak jak w przypadku innych powieści Dessen, zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-08-2016 o godz 18:10 przez: Iwona_S
"Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej"


Luke to idealny chłopak: przystojny, miły, zabawny. On i Emaline są razem od początku liceum, jednak teraz, gdy przed nimi college, dziewczynę nachodzą wątpliwości co do ich przyszłości.. Zastanawia się, czy to, co znane jest najlepszym rozwiązaniem. Tymczasem do Colby, miejscowości gdzie mieszka Emaline i Luke, przyjeżdża Theo, niezwykle ambitny asystent amerykańskiej reżyserki filmów dokumentalnych, który razem ze swoją pracodawczynią zamierzają nakręcić film o lokalnym artyście. Poza Theo, przyjeżdża również jej ojciec z przyrodnim bratem. To lato wprowadzili wiele zmian w uporządkowanym życiu Emaline. Czy jest na nie gotowa?


To dopiero moje drugie spotkanie twórczością Sarah Dessen. Dzięki „Teraz albo nigdy” polubiłam prozę Sarah Dessen, jednak ta powieść w ogóle nie przypadła mi do gustu. Fabuła jest w dużym stopniu kopią z poprzedniej książki za wyjątkiem kilku zmian. Ostatnie rozdziały stanowią kwintesencję powieści i wynagradzały mi znużenie, które odczuwałam w trakcie czytania tej książki. Wydaje mi się, że gdyby wycięto minimum ¼ objętości, to byłaby ona zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna i czytałoby się ją z ciekawością. To, co zawsze wydawało mi się ogromną zaletą, w tej powieści mi przeszkadzało. Narracja pierwszoosobowa powinna spowodować, że bardziej zżyję się z główną bohaterką, jednak w tym przypadku tak się nie stało. Emaline przypomina mi Macy, jednak ta pierwsza niezmiernie mnie irytowała. Obie mają identyczne charaktery, starają się być perfekcyjne w każdym calu i chwilami czułam, jakby zacierała się granica pomiędzy tymi powieściami.

"Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek."

Bohaterowie byli nijacy, relacje między nimi były sztuczne. W ogóle nie mogłam odczuć tego, że Emaline przyjaźni się z Morrisem oraz Daisy, brakowało tej więzi, która istnieje pomiędzy przyjaciółmi. Jedynym plusem, jaki dostrzegam, to kreacje męskich bohaterów. Postacią, którą polubiłam już na samym początku był Luke. Prosty chłopak, który nie owija w bawełnę, mówi co myśli i pomimo tego, że zachował się nagannie względem głównej bohaterki, to nadal się o nią troszczył.. W kreacji Luke’a było coś, co mnie ujęło i tak zostało do końca powieści. Luke kojarzy się z kimś, kogo zna się od dawna, kto nie może niczym zaskoczyć, a jego przeciwieństwem jest Theo, dla którego wszystko w Colby jest nowe. „Mieszczuch” nie może odnaleźć się w realiach małego miasteczka, z czego często wynikają komiczne sytuacje ;) Lubiłam go… do czasu, gdy okazał się typem karierowicza. Został jeszcze Morris, który jest „dużym chłopcem”. Przeważnie ospały, powolny, czasami dziecinny, jednak odbieram go jako pozytywną osobę, dlatego tak się ucieszyłam z zakończenia :)

Podsumowanie: W „Teraz albo nigdy” autorka ujęła mnie lekką i przyjemną historią, która umiliła mi wieczory. Niestety o „Gwiazdce z nieba i jeszcze więcej” nie mogę tego powiedzieć. Fakt, czasami było zabawnie, niekiedy uśmiechałam się pod nosem, jednak przez większą część powieść po prostu się nudziłam. Nie spodziewałam się wybitnego dzieła, ani fajerwerków, jednak zabrakło mi czegoś, co sprawiłoby, że czytanie byłoby dla mnie przyjemnością.
________
http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2016/08/sarah-dessen-gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-08-2016 o godz 19:17 przez: Silvia_sb
Wiecie czego najbardziej na świecie nie lubię w czytaniu książek? Tego, że lektura tak często kończy się w środku nocy i… nie masz jak napisać recenzji. Nie masz na to sił, ani możliwości, ani czasem ochoty. Rano wstajesz idziesz do pracy, a potem… tak trudno wrócić do tych uczuć, z którymi przykładaliśmy głowę do poduszki. Tak trudno na nowo poczuć to, co finalnie chcieliśmy przekazać dalej. Ale cóż, takie jest życie. Sen też jest potrzebny. Praca również. Dlatego do recenzji zwykle przysiadam następnego dnia i pierwsze zdania w teście naprawdę trudno mi przychodzą. Ale gdy już zacznę, zwykle to jakoś leci. Tak jak teraz, dajmy na to 

Osiemnastoletnia Emaline właśnie skończyła liceum i wybiera się do college'u. Niestety, wbrew oczekiwaniom ojca nie będzie to Columbia. Nie żeby Emalien się nie dostała. Bo dostała list gratulacyjny. Niestety, ojciec jest sam sobie winien, bo najpierw obiecał wsparcie, a w ostatnim możliwym momencie je wycofał. Na szczęście Columbia to nie jedyny uniwersytet, na który dostała się dziewczyna. Na East przyznano jej nawet pełne stypendium. I wybiera się tam jej chłopak – Luke. I jeszcze kilku innych znajomych ze szkoły. Nie ma co jednak ukrywać, odkąd okazało się, że Columbia nie jest jej pisana, ojciec się do niej nie odzywa. Nie przyjechał na uroczystość zakończenia szkoły. Nie odpisywał na maile i smsy. Jakby karał córkę za to, że sam się od niej odwrócił plecami. Kiedy więc na początku wakacji niespodziewanie dzwoni do jej matki, dziewczyna nie pała wielkim entuzjazmem, by oddzwonić. Gdy się na to decyduje, okazuje się, że ojciec jest już w drodze do Colby. W związku ze śmiercią swojej ciotki postanowił odwiedzić wraz z dziesięcioletnim synem z drugiego związku miejsce, gdzie kiedyś, przez krótki czas, kochał matkę Emaline. Co przyniesie ta wizyta? Czy dla dziewczyny ojciec stanie się w końcu tatą? Czy związek z Lukiem przetrwa to burzliwe lato? Czy studia na Uniwersytecie East będą jedynie tylnym wyjściem do ucieczki z Colby, a może spełnieniem marzeń nastolatki? By dowiedzieć się tego, oraz wielu, wielu innych rzeczy, koniecznie należy sięgnąć po najnowszą powieść Sarah Dessen, zatytułowaną Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej.

Muszę być z wami szczera. Naczekałam się na tę książkę, a ostatecznie nie przyniosła mi ona takich odczuć, jak poprzednie powieści tej autorki. Nie oznacza to jednak, że ta powieść była zła. O nie, broń Boże. Ale nie była zachwycająca. Miejscami nawet była dość nurząca i, nawet nie mogę powiedzieć, że przewidywalna… bo po prostu nijaka. Nie była taka jednak w całości. Po tym, jak zamknęłam powieść w nocy, widziałam w niej bardzo dużo dobrego. I wciąż widzę. Przede wszystkim we wspaniały sposób prezentuje przyjaźń nastolatków. I to przyjaźń, która ma szansę przetrwać do później starości. Pokazuje szacunek i wsparcie jakie okazują siebie nawzajem mieszkańcy niewielkich miejscowości. To naprawdę wiele, bo szczerze powiedziawszy niezwykle rzadko trafiam na powieści, które traktują o takich sprawach.

Gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej (a chyba w zasadzie Księżyc i więcej, bo tak w oryginale brzmi tytuł książki) czyta się bardzo dobrze. Nawet mimo tego, że autorka miejscami przynudza. Ostatecznie okazuje się, że wszystko co napisała miało sens, i znalazło się w książce "po coś". Książkę miło wspominam i zachęcam do jej przeczytania. Może nie już, teraz, zaraz. Ale w ogóle. Bo warto.
Sil
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-08-2016 o godz 17:00 przez: Layla A.
Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.


Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek.


Wiem, że już pojawiło się kilka pozycji tej autorki, które zbierały dobre opinie, nie wiem co skusiło mnie akurat na Gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej, może tytuł, może ta wakacyjna okładka lub po prostu ten letni klimat. Z tego co sobie przypominam to minęła już połowa wakacji a mi nie udało się przeczytać żadnej książki, która by idealnie się nadawała na wakacje.

Główną bohaterką naszej historii jest Emaline, dziewczyna o bardzo charakterystycznym i oryginalnym imieniu wiedzie spokojne życie w cichym miasteczku Colby, gdzie wszyscy się znają, ale tak naprawdę jej życie jest bardziej pogmatwane niż możecie sobie wyobrazić. Dziewczyna kończy liceum i zaczyna myśleć o pójściu na studia, jest to dla niej ważne bo to właśnie dzięki wyborze collegu jej znajomość z ojcem staję się bliższa, bo możecie nie wiedzieć ale Emaline posiada tatę i ojca, tata jest z nią na każdy dzień, wspiera ją i kocha, i pokazał to niejednokrotnie, natomiast ojca zna od niedawna, większość ich rozmów toczy się poprzez internet i są one tylko o szkole. Więc nie jest dziwne, że wybór jak najlepszych studiów jest dla niej ważne aby jej kontakt z ojcem się tylko poprawiał, niestety sprawy się komplikują a Emaline będzie musiała podjąć decyzję co jest dla niej najważniejsze bo najwidoczniej nie jest jej pisane posiadać gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej.



Wydaje nam się, że świat jest jest jasny i oczywisty. W istocie wszystko zależy od tego, kto na niego patrzy.


Nie wiem czego dokładnie spodziewałam się po tej lekturze, na pewno czegoś lekkiego i przyjemnego na jeden wieczór i to z pewnością dostałam, mimo to nadal nie wiem na czym opiera się fabuła tej książki. Książka mi się bardzo podobała, bohaterzy są dobrze wykreowani i miło mi się czytało książkę z nimi w roli głównej, mimo to czegoś mi brakowało w tej fabule. Z pewnością mamy kilka wątków : studia Emaline, jej życie miłosne, tworzenie filmu i relacje z ojcem, ale wydaję mi się, że autorka nie skupiła się na żadnym z tych wątków wystarczająco, wszystko było pogmatwane w jedno co trochę zaburzało moją opinię. I mimo iż nie jest to książka, która jest stworzona aby wnieść coś w nasze życie to podobał mi się czas, który z nią spędziłam i właśnie dlatego wam ją polecam. Jest to lekka i szybka lektura, która umili wam te wakacyjne dni i pomoże przeżyć te ciężkie deszczowe noce. Idealna dla osób, które szukają książki na raz aby miło spędzić czas z bohaterami, przeżyć trochę ich problemy ale nie aż tak by to przeżywać, tylko żeby na chwilkę oderwać się od swojego życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
01-08-2016 o godz 21:22 przez: Wąchając książki
W mojej poprzedniej recenzji książki Dessen wspomniałam, że dla mnie autorka jest lepszą, świeższą i bardziej wyrafinowaną wersją Greena. Zaś po lekturze Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej, nie jestem już tego taka pewna. Nie wiem, czy to tylko ta powieść jest nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy autorki, czy moje doświadczenie z jej piórem jest tak nikłe, że Teraz albo nigdy było naprawdę świetną lekturą, szczęściem w pisarskim dorobku pisarki.

Przez większość czasu nie potrafiłam, nadal nie potrafię określić jakie tematy Dessen porusza w powieści. Czy kluczowym wątkiem jest relacja głównej bohaterki z rodziną lub ojcem czy wakacyjny romans, do którego po ciężkich próbach, wreszcie dochodzi. To co mogłaby świetnie rozwinąć, spłyca do pozycji godnej jedynie kilku uszczypliwych uwag. Colby, małe miasteczko, które mogłaby być idealną scenerią dla fantastycznej przygody z książką - autorka postanawia ograniczyć do małomiasteczkowego podejścia mieszkańców. Bohaterowie są dość słabo wykreowani jak na możliwości Dessen.

Główna bohaterka, Emaline, ma strasznie spłycony charakter. Na początku podeszłam do jej postaci z ogromnym optymizmem i przez pierwsze kilka rozdziałów udało mi się utrzymać nastrój, który ze strony na stronę topniał. Główna bohaterka jest pełna sprzeczności, pesymizmu. A przede wszystkim, co uderzyło mnie najbardziej, nie jest osobą szczerą - kiedy coś nie przypadnie jej do gustu, będzie niewłaściwe, wstydliwe, nic nie powie, tylko będzie dusić to w sobie, żeby na końcu stwierdzić, że i tak jest szczęśliwa. Jakkolwiek się do niej podchodziłam, okazywała się z każdej strony taka sama. Wieczne muchy w nosie i niczym nie poparte zaściankowe teorie i stereotypowe podejście do ludzi.

Drugoplanowi bohaterowie, ci których, z założenia, czytelnik powinien obdarzyć dozą sympatii - okazują się mało wiarygodni i przeciętni, niczym niewyróżniający się z tłumu, z wyjątkiem Theo, który jest jedynym optymistycznym akcentem w powieści. A postać ojca, z założenia zła i niegodna głębszego poznania, ponieważ winny był wszystkich złych rzeczy w życiu Emaline, polubiłam z miejsca. Nie do końca zrozumiałam, dlaczego autorka postawiła na ograniczone postrzeganie świata. Do Colby przyjeżdża mnóstwo turystów (bogatych i tych mniej), a wszyscy mieszkańcy zachowują się potępiająco dla nich i podchodzą do nich z uprzedzeniem.

Nie zaprzeczam, jeśli poprowadzić fabułę w jednym kierunku, doszlifować jeden główny wątek, powieść byłaby świetna, ponieważ ma ogromny potencjał. A tym czasem, wielowątkowość Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej jest tutaj nie wskazany, ponieważ wydawałoby się, że autorka nie jest w stanie skupić się na jednej sprawie i macza czubki palców we wszystkim i w niczym. Kreacja bohaterów pozostawia wiele do życzenia, ale mogłabym przymknąć na to oko, gdyby nie relacje między nimi, które były bez sensu - suche i ograniczone, oraz uczuciowość, której nie było prawie w ogóle.

Po tytule i opisie sądziłam, że spędzę z kolejną książką Dessen miły weekend. Długo zastanawiałam się, co mam napisać i myśleć o tej powieści. Nie spodziewałam się, że powali mnie na kolana, ale nie uważałam też, że mogę czuć po niej pewien rodzaj niesmaku, który może pozostawić po sobie literackie rozczarowanie. Jednak jest jakaś nadzieja, słyszałam, że jest to najgorsza powieść autorki, więc nie porzucam do końca mojej przygody z piórem Dessen.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2016 o godz 11:13 przez: Czarny Kapturek
Wakacje to idealny czas na zmiany czy małe szaleństwa. Ten wolny okres powoduje rozluźnienie, a to czasami doprowadza do tego, że ludzie nie zachowują się jak zazwyczaj. Uwielbiam te momenty przepełnione słońcem i zapachem morza, ale zawsze staram się być taką, jaka jestem na co dzień. Wiele do powiedzenia na temat zachowania ludzi ma główna bohaterka powieści, którą chcę Wam dzisiaj polecić.

Emaline niedawno skończyła liceum i dostała się na uniwersytet. W przerwie pomiędzy zakończeniem jednego etapu edukacji, a rozpoczęciem następnego, dziewczyna pracuje w rodzinnej firmie. Babcia, mama, siostra i główna bohaterka wynajmują domki przy plaży i dbają, aby ich goście jak najbardziej cieszyli się pobytem w tym małym miasteczku. Pewnego dnia najdroższy i najnowszy dom został wynajęty aż na kilka miesięcy, a Emaline jeszcze nie wie, że dzięki temu wydarzeniu jej życie będzie przepełnione wielkimi zmianami.

Na początku muszę powiedzieć, że uwielbiam wakacyjne klimaty w książkach. Ostatnimi czasy pogoda nie dopisywała, więc ciepło bijące od piasku oraz zapach morza, który wyobrażałam sobie podczas czytania tej książki stał się dobrym substytutem wakacyjnej aury. Kolejnym plusem, a zarazem korzeniem, który buduje całą historię są bohaterowie, z którymi niezwykle się zżyłam. Podobnie jak Emaline niedawno skończyłam szkołę średnią i pracuję, by zarobić na studia. Może nie w rodzinnej firmie, ale przynajmniej to zajęcie nie powoduje tego, że całe dnie spędzam na czytaniu.

Autorka porusza również ważne i niekomfortowe problemy, z którymi muszą poradzić sobie bohaterowie. Wątek przyjazdu ojca Emaline jest bardzo intrygujący, a co za tym idzie, czytelnik z zaciekawieniem oraz współczuciem śledzi to, co się dzieje. Podobało mi się także, jak Sarah Dessen wykreowała stosunki pomiędzy poszczególnymi postaciami. Na pierwszy rzut oka Emaline oraz jej przyrodnie siostry nie darzą siebie wielką siostrzaną miłością, ale gdy tylko jednej przytrafia się coś, co ją unieszczęśliwia, potrafią okazać współczucie oraz ukrytą miłość.

Jedni bohaterowie są strasznie irytujący, inni głupi przez to, co czynią, a kolejni nadają charakter całej powieści. Uwielbiam tą różnorodność. Nie są to najlepiej zbudowane postacie, z którymi miałam okazję spotkać się, ale mimo to tworzą ciekawą całość, o której trudno zapomnieć.

Moim zdaniem opis z tyłu książki zdradza zdecydowanie za wiele, więc nie spoglądajcie na niego zbyt długo. Lepiej od razu oddajcie się tej wspaniałej wakacyjnej atmosferze i spędzicie kilka godzin w małym nadmorskim mieście, bo naprawdę warto. Nie potrafiłam oderwać się choćby na moment od lektury, a to jest już wielkim dowodem na to, jak ta książka jest dobra. Może historia nie jest zbyt oryginalna, ale mimo to, jeśli lubicie opowieści o podobnej tematyce, warto po nią sięgnąć.

Polecam!

everydayxbook.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-07-2016 o godz 18:24 przez: Klaudia Mordarska
Marzenia sprawiają, że nasze życie nabiera barw. Dążymy do spełnienia naszych pragnień, ustalamy sobie konkretne cele. Chociaż nie wszystkie stają się prawdą, to warto je mieć i walczyć o nie z wszystkich sił. Kto wie, być może rezultaty przejdą najśmielsze oczekiwania. A Ty o czym marzysz? O gwiazdce z nieba, a może czymś więcej?
Piasek, morze i turyści to codzienność Emaline. Dziewczyna właśnie skończyła liceum i jesienią zacznie nowy etap. Jednak zmiany pojawiają się już teraz: niespodziewanie zrywa ze swoim chłopakiem, z którym chodziła trzy lata. Ale wtedy w miasteczku pojawia się Theo, który od razu wpada w oko Emaline. Co więcej – pochodzi z Nowego Jorku, a dziewczynę ciągnie do wielkiego świata. Jednak tego lata jeszcze nie raz się przekona, że nie wszystko jest takie, jakie się jej wydaje...
To było już moje drugie spotkanie z twórczością Sarah Dessen. Lubię jej książki. Zwykle są lekkie i poruszają typowe problemy młodzieży. Tak było i tym razem, tyle, że w iście wakacyjnym klimacie.
Każdy z bohaterów miał odmienny charakter. Autorka zastosowała pewien rodzaj kontrastu: połączyła ścieżki ludzi z zupełnie innych środowisk. Emaline pociągał wielki świat i pragnęła w końcu wyrwać się z małego miasteczka, gdzie każdy znał każdego. Miała problemy z ojcem, wyborem swojej przyszłości, a także z uczuciami. Te wszystkie doświadczenia zmieniły ją i pokazały, że nie wszystkie marzenia się spełniają i trzeba się z tym pogodzić.
Natomiast Theo był uzdolniony i pełen ambicji. Cóż się dziwić, w końcu był studentem szkoły filmowej w wielkim mieście, a cały świat stał przed nim otworem. Miał nawyk wymyślania własnych nazw dla każdego, nawet mało istotnego wydarzenia. Jednak im bliżej końca, tym zaczynał mnie irytować. Kompletnie nie pasował do małego Colby, a jego ambicje stopniowo zaczynały przesłaniać mu to, co istotne. Miał możliwość wybicia się dzięki pomocy przy filmie dokumentalnym i to stało się dla niego najważniejsze.
Pojawił się również wątek romantyczny, ale odniosłam wrażenie, że główna bohaterka nie wiedziała, co tak naprawdę chce. Zaraz po zakończeniu długiego związku rozpoczęła wakacyjny romans, dzięki któremu – chcąc, czy nie chcąc – uświadomiła sobie kilka istotnych rzeczy. Autorka skupiła się przede wszystkim na jej życiu miłosnym i wszelkich komplikacjach z tym związanych.
Podsumowując, Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to lekka opowieść o przyjaźni, miłości i spełnianiu marzeń. Nie jest wybitna, ale przyjemnie się ją czytało, pomijając pewne niedociągnięcia. Ale za to nie brakuje w niej słońca, plaży i krótkich wakacyjnych romansów. Pomiędzy to wszystko zostały wplecione problemy nastolatków, ale nie tylko. Myślę, że powinna się spodobać osobom, które szukają czegoś właśnie na lato. W końcu cała powieść utrzymana jest w takich klimatach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 19:28 przez: Mea Culpa
Tego lata wszystko się zmieni. Emailne kończy właśnie szkołę średnią i wkracza w dorosłe życie. Pierwszym z ważnych wyborów jest Uniwersytet. Ma wielkie ambicje, dużą wiedzę i po ciężkiej pracy dostała się na Uniwersytet Columbia. Wszystkie plany kończą się, kiedy ojciec, który miał opłacać czesne w ramach rekompensaty za nieobecność w życiu dziewczyny wycofuje się ze swojej obietnicy. Tym samym Emaline pozostaje miejscowa uczelnia mieszcząca się zaledwie dwie godziny drogi od jej wyspy. To właśnie tam pod koniec sierpnia ma się wyprowadzić. Ma całe wakacje na pracę w rodzinnej Agencji Colby i na spędzenie czasu z najbliższymi, zanim dojdzie do rozstania. Nie wie jednak, że czeka ją wiele zmian, zaczynając na zakończeniu swojego długoletniego związku, poprzez wakacyjny romans, na udziela w kręceniu dokumentalnego filmu kończąc. Czy podoła zadaniom? A przede wszystkim- czy naprawi relacje z ojcem, który wraz z przyrodnim bratem spędzi dużą część wakacji w Colby?

Książkę czytało mi się mozolnie, choć temat jest banalnie prosty. Ot, zwykła obyczajówka dla młodzieży. Jednakże jako, że od początku znałam jej fabułę i typ powieści- nie spodziewałam się za wiele po tej pozycji. Dlatego właśnie nie jestem zawiedziona ani zachwycona, jestem po prostu szczęśliwa, że miałam okazję poznać styl pisarski autorki Sarah Dessen, którą kojarzyłam z poprzednich premier przy promocji "Teraz albo nigdy". Uważam, że jest on świetny, bo pomimo kilku niedogodności i powolnego tempa to czytało się ją z przyjemnością. Chciałabym zwrócić uwagę na konstrukcję bohaterów. Są oni bardzo wyraziści, wszystkie cechy dopracowane, by razem były spójne. Na przykład jeśli ktoś jest idealistą, to ma wszystkie cechy idealisty i ani jednej nie pasującej do całości. Główna bohaterka była poukładaną nastolatką, dążącą do perfekcji. I choć często dawała sobą pomiatać, to zdobyła moją sympatię. Nie przypadł mi jednak do gustu Theo. Wiem, zauważyłam, że autorka starała się przedstawić go jako beztroskiego, lecz idącego prosto do celu dzieciaka. Jednak momentami naprawdę przesadziła i miałam wrażenie, że Emaline spotyka się z chłopcem, nie młodym mężczyzną. Drugą z gorszych postaci jest Margo, siostra przyrodnia. Choć Sarah próbowała pokazać ich relacje rodzinne z jak najlepszej strony, to wydaje mi się, że nie do końca to wyszło w przypadku tej dwójki. Poza tymi wadami zdecydowanie polecam lekturę na taki wakacyjny klimat, najlepiej nadmorski, ponieważ akcja dzieje się właśnie na wyspie, gdzie taki plener jest bardzo dobrze opisywany. Nawet ja podczas czytania miałam wrażenie, że się tam przeniosłam i było mi tak samo duszno jak bohaterom w ich zamkniętym miasteczku nad oceanem.

Recenzja znajduje się na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-08-2016 o godz 13:27 przez: Caroline Livre
Emaline właśnie ukończyła liceum w Colby, gdzie mieszka od dziecka. Po wakacjach planuje rozpocząć naukę w stanowym college oddalonym o 2 godziny jazdy od domu. Teraz swój czas dzieli pomiędzy pracę w rodzinnej firmie oraz spotkania z chłopakiem i znajomymi. Jednak w jej poukładaną codzienność nagle wkracza prawie zapomniany ojciec, z którym nie łączy ją bliska więź oraz nowojorska mini ekipa filmowa, którzy skutecznie wywrócą jej życie do góry nogami.

„Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam Ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej.”

Nie wahałam się długo, gdy tylko usłyszałam o premierze najnowszej książki Dessen. Od razu chciałam ją poznać. Jednak, gdy już tak się stało i nawet zaczęłam lekturę, moja motywacja drastycznie spadła. Nie wiem nawet dlaczego, ale sam początek powieści okazał się… zdecydowanie nie najlepszy. Ciężko było mi się wczytać w tą historię, bo zwyczajnie nie wciągała, a raczej trochę nudziła. Może to za sprawą tego, że jest niezwykle podobna do poprzednich książek autorki. Ten sam, spokojny i pełen wytchnienia klimat, który uspokaja lepiej niż herbatka z melisą. Ci sami, w większości super sympatyczni bohaterowie, tylko z innymi imionami, których z chęcią poznałabym w rzeczywistości. A może ta sama, wprost identyczna główna postać – porządna, ułożona i nadzwyczaj spokojna dziewczyna, które idealizm chwilami przeraża?

Na szczęście, gdzieś koło 150 strony coś się zmieniło. Akcja zaczęła toczyć się nieco szybciej, a ja nareszcie wciągnęłam się w tą opowieść. Polubiłam, tak, jak w poprzednich powieściach, głównych bohaterów. Emeline to kolejna grzeczna i trochę zagubiona młoda dziewczyna, która szuka swojego miejsca w życiu. Chwilami niezdecydowana, niepewna siebie i swoich możliwości. Na kartach książki pojawia się również inna, charakterystyczna postać – Theo, przyszły filmowiec. Nadzwyczaj irytujący i zarozumiały do granic możliwości chłopak, który nie potrafi zrozumieć, że w malej miejscowości wszystko wygląda inaczej niż w wielkim mieście. Ale „inaczej” wcale nie znaczy „gorzej”. Najbardziej zaskoczyła mnie nieprzewidywalność tej książki. Nie miałam zielonego pojęcia, jak akcja potoczy się za chwilę. Nie rozumiałam, do czego autorka chce nas doprowadzić ani na co chce byśmy zwrócili uwagę. Teraz już wiem, a przynajmniej tak mi się wydaje.

„Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to kolejna w repertuarze typowo wakacyjnych powieści Sarah Dessen. Opowiada nie tylko o dorastaniu, relacjach z bliskimi, ale przede wszystkim o tym, że marzenia nie zawsze się spełniają i nie zawsze możemy liczyć na to, że ktoś ofiaruje nam tytułową gwiazdkę z nieba.

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-07-2016 o godz 23:29 przez: Natalia Dzięgiel
Kiedy przeczytałam „Teraz albo nigdy” tej autorki nie nastawiałam się na nic niezwykłego, a pozytywnie się zaskoczyłam. Teraz jednak liczyłam już na coś więcej, po tamtym niedocenieniu jej. Niestety muszę powiedzieć, że ta książka nie dorasta poprzedniej do grzbietu, zaś miło spędziłam z nią czas.
Dla Emaline jest różnica czy spytasz ją o jej tatę, czy o jej ojca. Jej ojcem jest jej biologiczny krewny, który nie utrzymuje od pewnego maila z nią kontaktu i nie stara się o to. Zaś jej tatą jest poślubiony przez jej mamę partner, który kocha ją jak własną córkę i wychowuję od małego. Dziewczyna po wakacjach wybiera się na studia, a pewnego dnia dowiaduje się, że do Colby przyjeżdża jej ojciec. W międzyczasie zrywa ona z Lukiem. Byli ze sobą trzy lata i była pewna, że związek przetrwa aż do nowej szkoły. Kiedy spotyka nowojorczyka Theo, świat tak odmienny od jej małej mieściny przyciąga ją do siebie, jednocześnie oddalając od domu.
Pierwsze co napiszę to to, że nie wiem czy wydawnictwo nie sprawdzało wersji papierowej zanim poszła do druku, czy to po prostu kilkanaście pomyłek. Było wiele wyrazów połączonych ze sobą bez spacji oraz inne tego typu błędy. Nie poruszyłabym tego tematu, gdyby stało się to tylko raz, dwa czy trzy. Jednak po pewnym czasie namnożyło się tego z kilkanaście. Nie powiem, bo przeszkadza to jednak w czytaniu, kiedy muszę się domyślać co to za słowo. Sama oprawa graficzna podoba mi się dużo bardziej niż poprzednia lektura tej autorki, tylko szkoda, że środek już nie tak dobry. Emaline nie była mocno irytująca, na ogół była stanowcza i uparta, za co ją ceniła, jednak czasami nie potrafiła nawet się skrzywić na jawną nieuprzejmość i doprowadzała mnie do szału kiedy ktoś ją bezpodstawnie krytykował, a ona tylko milczała. Dodatkowo fabuła nie jest jakaś wartka i pełna zwrotów akcji. Prawie tak naprawdę wieje nudą, jednak to młodzieżówka, więc nie spodziewam się zamordowanych na ulicy przechodniów, czy smoków, latających nad oceanem. Nie czytało mi się też jej jakoś bardzo szybko. Miała dużą chęć odkładania jej po jednym rozdziale. Fabuła mimo, że była ciekawa nie wciągała na tyle by najdrobniejsza rzecz nie mogła mnie rozproszyć. Polubiłam postacie drugoplanowe Daisy i Benjiego, dlatego szkoda, że nie mieli jakoś bardzo rozwiniętego wątku. Mimo wszystko powieść była bardzo przyjemna i miło spędziłam z nią czas, ale wiem, że nigdy do niej nie wrócę. Polecam tę książkę osobom, które lubią niezobowiązujące książki i czasami marzą tylko o tym aby zaczytać się w czymś lekkim i łatwym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-08-2016 o godz 11:26 przez: Olivie Fray
To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, dlatego, kiedy sięgałam po tę książkę, nie wiedziałam, czego mogłabym się po niej spodziewać: lekkiej, wakacyjnej młodzieżówki czy raczej pozycji, która zmusiłaby mnie do głębszych refleksji?

Mimo że przeczytałam już naprawdę sporo młodzieżówek, pierwszy raz spotkałam się z tak barwnie i ciekawie stworzoną główną bohaterką. Emaline nie jest typową głupiutką postacią, która podejmuje dziwne i niezrozumiałe decyzje, rozmyśla o bezsensownych rzeczach czy na każdym kroku denerwuje swoim dziecinnym zachowaniem. To dziewczyna z krwi i kości, uparta, stanowcza, ale z poczuciem humoru i optymistycznym podejściem do życia. Chcąc nie chcąc, dostrzegłam sporo podobieństw między mną a główną bohaterką, nawet okazało się, że na pewne sytuacje zareagowałybyśmy dokładnie tak samo, dlatego jak nie mogłabym polubić postaci, jaką jest Emaline?

Sarah Dessen w swojej książce przedstawia nam trzy różne historie: relacje ojca z córką, tworzenie filmu dokumentalnego oraz wątek miłosny między Emaline a studentem z Nowego Jorku. Pod koniec czytania odniosłam jednak wrażenie, że zostały one trochę niedopracowane, przez co powstał pewien chaos, z którym niestety autorka sobie nie poradziła. Spodobał mi się jednak sposób, w jaki Sarah Dessen opisała zerwanie Emaline z Lukiem, ponieważ nie był oni ani zbyt przerysowany, ani dramatyczny.

W książce poznajemy mnóstwo bohaterów, których albo pokochamy za ich dialogi, ciekawe charaktery albo znienawidzimy za ich płytkość, przewidywalność oraz nijakość. Ja jestem bliższa temu drugiemu - o ile Luke'a zdążyłam nawet polubić, to Theo irytował mnie, odkąd jego imię pojawiło się po raz pierwszy w tej książce. Reszta postaci również nie została nadzwyczajnie wykreowana - takich Morrisów, Amber czy Luków z Gwiazdki z nieba... możemy spotkać w większości młodzieżówek.

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to wakacyjna lekka lektura idealna dla nastolatek - na pewno każda z nich znajdzie w niej coś dla siebie. Z ogromną przyjemnością przewracało mi się kartki tej powieści, ponieważ Sarah Dessen potrafi uzależnić swoim lekkim piórem jak mało kto. Podobał mi się także klimat tej książki; taki spokojny, wakacyjny, przy którym można się wyciszyć i zrelaksować.

Dużym plusem książki jest przede wszystkim nieprzewidywalność, bowiem niezwykle trudno było mi się domyślić zakończenia tej historii. Jeśli miałabym sięgnąć po inną książkę Sarah Dessen na pewno zrobiłabym to jak najszybciej, natomiast miałabym małe obawy dotyczące bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
12-08-2016 o godz 23:13 przez: Porozmawiajmy o książkach
Wykształciło się we mnie przekonanie, że Sarah Dessen jest jedną z tych autorek, która po prostu do mnie trafia. Byłam niesamowicie ciekawa "Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej", a oczekiwania miałam dość wysokie. I chociaż piszę to ze smutkiem, to w przypadku tej autorki, przy moim trzecim spotkaniu z jej twórczością, niestety, ale poznałam gorzki smak rozczarowania...
Emaline była zwyczajna. Niestety, ale tak zwyczajna, że praktycznie niezauważalna na tle innych postaci. Luke także niknął w tle, bo nie wyróżniał się zupełnie niczym. Nadzieje pokładałam w Theo, a choć początkowo wydawało mi się, że będzie fajną, lekko dziwną postacią, to ostatecznie okazał się zapatrzonym w siebie, wyniosłym i wielkomiejskim bucem. Postacie drugoplanowe, a nawet te epizodyczne wypadły znacznie lepiej, co jako tako uratowało tę powieść.
Tym razem nie było emocji, wciągającej fabuły, polotu i mnóstwa niesamowitych uczuć. Nie przesiedziałam z tą książką do trzeciej nad ranem, bez trudu mogłam się oderwać. Cieszę się, że Sarah Dessen napisała tę powieść tym samym, dobrym i lekkim stylem, który tak polubiłam przy poprzednich jej książkach. To sprawiało, że nie walczyłam z lekturą ponad siły. Nie mniej jednak autorka trochę za bardzo pofolgowała sobie z opisami, bo kilka, jeśli nie kilkanaście z nich było, moim zdaniem, zupełnie zbędnych.
Sam pomysł na fabułę wydał mi się dobry, ale zabrakło tu czegoś... Książka była zbyt długa, niestety przegadana, z słabo wykreowanymi bohaterami. Nie chodzi o to, że się irytowałam. Po prostu doznałam przykrego rozczarowania, bo opis mnie zaciekawił, okładka tak przykuła wzrok, tytuł obiecywał fajną historię, a tu zwyczajnie zbyt wiele rzeczy nie zagrało.
Sarah Dessen jest dobrą autorką, która pisze przyjemnie, a przy tym porusza ważną problematykę, w sprawny sposób przedstawiając ją oczami młodej osoby. Książka jest odpowiednia na lato, bo akcja dzieje się w wakacje. Ja po prostu uważam, że jest to najgorsza powieść Sarah Dessen. Autorka pokazała, że potrafi znacznie więcej, a tutaj się zwyczajnie nie postarała, tylko przegadała tę historię i rozwlekła ją zdecydowanie za bardzo. Wątek miłosny był boleśnie płytki, całość bardzo zgrzytała. Szkoda, bo historia miała potencjał.
Czy odradzam? Nie, bo to lekka książka, taka idealna na wakacyjny czas. Nie trzeba przy niej myśleć i specjalnie jej przeżywać, więc dlaczego nie? Jeśli chcecie, to sięgnijcie, może Wam bardziej się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-08-2016 o godz 18:16 przez: Wiktoria Rówińska
Ostatnimi czasy nazwisko Sarah Dessen jest dość często spotykane na wydawniczym rynku za sprawą wydawania jej kolejnych książek przez wydawnictwo HarperCollins Polska. Swoją przygodę zaczęłam od "Kołysanki", która mnie miarę zadowoliła i okazała się być dobra, niosła ze sobą przesłanie. Jednak "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej", chociaż grubsza o ponad sto stron, niestety nie okazała się być lepsza.

"Jeżeli nigdy nie doświadczyłaś od kogoś miłości, nie potrafisz jej rozpoznać, nawet jeśli rzeczywiście się pojawi. Szukasz jej we wszystkim - każde jasne światło nad głową może się wydać gwiazdą"

Minusem dla mnie jest to, że autorka rozciągała wydarzenia w czasie i wszystko się dłużyło. Przykładem mogą być nawet wydarzenia przedstawione w opisie - w książce relacja między Lukiem a Emaline psuje się dopiero gdzieś po setnej stronie. Akcja się po prostu toczy i tylko tyle jestem w stanie o niej powiedzieć.

Bohaterowie stali się dla mnie obojętni, a niektórzy nawet mnie irytowali: mam na myśli m.in. Theo, który planował ze szczegółami zawsze wszystkie Wielkie Wydarzenia Ze Swojego Życia. Wyjątek stanowili Luke i Benji - stali się kumplami i byli nimi nawet pomimo gorszych kontaktów z siostrą dziesięciolatka. Reszta była dla mnie nijaka, czasem naciągana i nie chciałabym spotkać takich osób w realnym świecie.

Okładka, w przeciwieństwie do treści, bardzo przypadła mi do gustu i lubię nawet na nią spoglądać, kiedy leży mi tak na biurku (wybaczcie, taka przypadłość). Dodatkowo, aż sama się zdziwiłam, zaznaczyłam parę dość dobrych cytatów, które (razem z okładką) podniosły ocenę powieści.

"Niektórzy ludzie powiedzieliby, że rozczarowanie to dobra lekcja dla młodych osób"

Cóż mogę dodać - miałam nadzieję na oderwanie się od tu i teraz oraz rozluźnienie się choć trochę, ale otrzymałam coś, co ciągnęło się w nieskończoność. Być może tylko ja odniosłam takie wrażenie i nie potrafię wynieść jakiejś wielkiej nauki z tej historii, ale może za bardzo wydarzenia ostatniego czasu przyćmiły moją zdolność racjonalnego myślenia? :D Myślę, że "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to słabsza powieść Sarah Dessen i jeśli chcecie, możecie spróbować swoich sił w starciu z nią, jednak ja Was nie będę do tego namawiać.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

http://oxu-czytanie.blogspot.com/2016/08/gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej-sarah.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-07-2016 o godz 19:57 przez: Lucecita
18-letnia Emaline mieszka w małym, nadmorskim miasteczku i pracuje w rodzinnej firmie zajmującej się wynajmem nieruchomości. Inteligentna i pełna ambicji marzy jednak o czymś większym i nie zamierza zostawać w miejscu, które nie ma jej nic do zaoferowania. Z pomocą ojca, który niespodziewanie pojawił się w jej życiu i dzięki ciężkiej pracy, udaje jej się dostać na prestiżową uczelnię, jednak jest zmuszona zrezygnować z tej niepowtarzalnej szansy, gdy mężczyzna odmawia jej obiecanego wsparcia finansowego i zrywa z nią wszelki kontakt. Po wakacjach Emaline zamierza wyjechać z rodzinnej miejscowości i rozpocząć studia na Uniwersytecie East, gdzie dostała pełne stypendium. Gdy jej długoletni związek z Lukiem się rozpada, dziewczyna nawiązuje znajomość z 21-letnim Theo, który przebywa na stażu u znanej reżyserki i przyjechał do Colby kręcić film dokumentalny o miejscowym artyście.
„Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to moje czwarte spotkanie z piórem Sarah Dessen i podobnie jak poprzednie, to również wypadło pozytywnie, mimo iż nie obyło się bez kilku drobnych potknięć. Amerykańska autorka po raz kolejny stworzyła wciągającą i niesamowicie absorbującą historię, która mnie zauroczyła i skłoniła do wielu przemyśleń, mimo iż wiek nastoletni mam już za sobą. Sarah Dessen naprawdę potrafi pisać dla młodzieży i z każdą z kolejną książką coraz bardziej mnie w tym utwierdza, tworząc naturalne i przekonujące sylwetki bohaterów, z którymi wiele młodych czytelników może się utożsamić. Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić to byłaby to wtórność i podobieństwo do poprzednich pozycji, ale muszę przyznać, że w żaden sposób nie odbierało mi to przyjemności z czytania, bo liczyłam przede wszystkim na niewymagającą pozycję, która umili mi czas. „Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to pełna uroku, ciepła i optymizmu opowieść o wkraczaniu w dorosłość, marzeniach, poszukiwaniu własnej drogi i trudnych wyborach, przed którymi stoi każdy z nas. To świetna propozycja dla miłośników lekkich, nieskomplikowanych powieści młodzieżowych w wakacyjnym klimacie oraz dla tych, którzy mają ochotę na niezobowiązującą i przyjemną w odbiorze lekturę, przy której spędzą miło czas i która pozwoli im się na chwilę oderwać od rzeczywistości. Jeżeli jesteście fanami twórczości Sarah Dessen, to ta pozycja również nie powinna was zawieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-08-2016 o godz 20:55 przez: Livingbooksx
Emaline to młoda, dojrzewająca dziewczyna, której życie pełne jest sprzeczności, nowości, zawodów i doświadczeń. Wchodzi w dorosłość i w problemy, które się z nią wiążą. Wybiera się na studia, jednakże na najdłuższych i na najlepszych wakacjach w życiu rozstaje się z chłopakiem, z którym łączyła ją niezwykle długa więź. Jak się okazuje, lata to nie wszystko, a na horyzoncie pojawić się może ktoś, kto odmieni jej życie na zawsze. Pytanie tylko, czy odmieni je na lepsze, czy na gorsze? Skradnie dla niej gwiazdkę z nieba? A może zrobi coś więcej? Emaline oprócz wielkiego uczucia zazna również sytuacji, których w ogóle się nie spodziewała. Los potrafi kierować bohaterów swoimi drogami i ukazywać, że i tak wszystko należy do niego.

Powieści Sarah Dessen są dość znane i lubiane przez szerokie grono czytelników. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po jej twórczość, zatem owa książka była moja debiutanckim spotkaniem z autorką. Od samego początku byłam nastawiona na pozytywną, lekka historię z wątkiem miłosnym w tle. I nie myliłam się, ponieważ Sarah Dessen zafundowała czytelnikom przejrzystą, życiową i bardzo ciekawą opowieść. Bohaterka nie jest denerwująca, da się ją polubić i chwilami nawet utożsamić. Theo to osoba, która nie jest nam do końca przedstawiona i w powieści owiany jest woalką tajemnicy i prywatności.

Styl pisania autorki również nie jest najgorszy i dość miło czyta się jej słowa. Opowieść jest spójna, ciekawa i wciągająca. Czytelnik może się przy niej zrelaksować i co najważniejsze, przeżywać przedstawione wydarzenia razem z nimi. Mimo wszystko jednak znalazło się kilka niedociągnięć i detali, które nie przypadły mi do gustu i przez nie książka lekko straciła w moich oczach. Akcja nie toczyła sie zbyt szybko i emocjonująco, jednakże powieść młodzieżowa rządzi się swoimi prawami i nie można oczekiwać po niej szalonych pościgów.

Bohaterowie są oryginalni, niepospolici i lekko się wyróżniają na tle innych młodzieżówek. Pomimo swojego wieku, czytelnik może zauważyć ich dorosłe podejście do życia, do problemów i do otaczającej ich rzeczywistości. Spotykają ich różne sytuacje, jednak na wszystko starają się znaleźć odpowiedź. Autorka udowadnia, że ludzie chcą mieć wszystko dla siebie.. Jednakże przysłowiowa "gwiazdka z nieba" nie zawsze niesie ze sobą same szczęśliwe chwile.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-08-2016 o godz 11:05 przez: Sol
Do tej pory przeczytałam wszystkie książki Dessen, które zostały u nas wydane. I podobały mi się wszystkie. Jedne ciut mniej od innych. Podoba mi się to, że autorka w każdej książce porusza inny temat. Było o samotnym wychowywaniu dziecka, o podejmowaniu trudnych wyborów. O tym, że czasem warto pośpieszyć się z decyzją, bo zwlekanie może tylko pogorszyć sprawę. Podoba mi się to, jak autorka przeplata lekkie wątki z tymi trudniejszymi, dzięki czemu wychodzi nam przyzwoita opowieść dla nastolatków. Powieść, w której nastolatki znajdą jakiś konkret, a nie infantylną opowiastkę. A za to już jest ogromny plus.


"Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to książka, która jest dość nisko oceniana. Sądzę, że może to wynikać ze zbyt rozwlekłej fabuły. Fakt, że można by niektóre opisy uszczuplić, a całość i tak byłaby do przyjęcia. Chociaż w zasadzie jakoś szczególnie mojej osobie to nie przeszkadzało. Może chodzi o to, że jest to kolejna powieść dla nastolatek o miłości? A może o to, że jest sztampowa? Ale w zasadzie, jeśli by zastanowić się nad tym dłużej, to oryginalne powieści dla nastolatek można by policzyć na palcach jednej ręki. No sami przyznajcie. Owszem, czasami w omawianej powieści wiało nudą, a romans był mało porywający. Interesująco zaczęło się robić dopiero po połowie książki. Chociaż to, że "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" mnie rozleniwiła (pozytywnie), to świadczy tylko o tym, że fajnie jest się z nią zapoznać właśnie o takiej, wakacyjnej porze.

Wątek romantyczny mnie nie porwał jakoś szczególnie, ale za to relacja Emaline z jej ojcem była nader interesująca. Może z początku było dziwnie, ale kiedy już się rozwinęło, byłam ciekawa jak to wszystko się zakończy. W ogóle relacje rodzinne zostały interesująco ukazane. Autorka pokazała nam, jak rodzina nas kształtuje, jak przyjaźń jest ważna i miłość może okazać się zgubna.

Książka ta jest niezobowiązująca, w gruncie rzeczy przyjemna i na pewno lekka. Sarah Dessen ma świetny styl, który spodobał mi się podczas czytania "Ktoś taki jak ty". Książki tej autorki czyta się bardzo szybko. Dlatego też jeśli szukacie książki na tak zwany "raz", to polecam Wam powieści Dessen. Chociaż są one kierowane głównie do młodzieży, to sądzę, że i starszy odbiorca może się do nich przekonać.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego