Gwiazda szeryfa (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,72 zł

29,72 zł 45,00 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Borowiec Aleksandra Książki | okładka miękka
29,72 zł
asb nad tabami
Crouch Blake Książki | okładka twarda
33,59 zł
asb nad tabami
Potyra Anna Książki | okładka miękka
27,14 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zło czai się bliżej, niż myślisz.

Pierwsze powojenne miesiące. Do Olsztynka na Mazurach przybywa Stefan Malewski służący w szeregach Milicji Obywatelskiej. Rzeczywistość, jaką zastaje, to bandy, Wehrmacht, panoszący się wszędzie Sowieci. A jakby i tego było mało, to jeszcze... makabrycznie okaleczone zwłoki, porzucone w lesie w pobliżu miasteczka. Można by je uznać za dzieło dzikich zwierząt, gdyby nie to, że po miesiącu zostaje znalezione następne, identycznie okaleczone ciało.

Cały Olsztynek jest jak jedna beczka prochu, wystarczy iskra, by podpalić lont. Panika może wybuchnąć w każdej chwili. Trzeba jak najszybciej znaleźć winnego. Kto mógł dopuścić się takiej zbrodni? Hitlerowcy? Ruscy? A może to dzieło szaleńca? Milicja rozpoczyna śledztwo, a raczej rozpoczyna je sam Malewski, który jako jedyny dąży do poznania prawdy.

Samotny szeryf rusza zatem na łowy. Nie ma jednak pojęcia, jak trudne zadanie go czeka. Jego współpracownicy ukrywają przed nim więcej, niż mogłoby się wydawać. W mazurskich lasach na dobre zalęgły się siły, na które pistolet, nóż i gołe pięści to stanowczo zbyt mało...

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gwiazda szeryfa
Autor: Borowiec Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 656
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-31
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34209813
 
średnia 4,6
5
11
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
5/5
16-11-2020 o godz 11:13 Jolanta dodał recenzję:
Czytajac książkę i robiąc wstepny "rekonesans" z większością z Was, dowiedziałam się, że niestety nikt nie słyszał o twórczości debiutujacej autorki, a tym bardziej o samym tytule "Gwiazda szeryfa"... Książka swoja premierę miała w tym roku w marcu i jak sami możecie wrócić pamięcią do tego czasu, to niestety nie był to dobry czas dla nikogo. Wszyscy żyliśmy tylko informacjami na temat coronawirusa i tego co dalej...a co dalej to już sami wiemy 🙈 Do tego wszystko łącznie z Nami zostalo zamknięte.Więc i samej książce ciężko było wgryźć się w pamięć zainteresowanym czytelnika. ❇ Polska powojenna rzeczywistość...Do Olsztynka (Hohenstein) na Mazurach, przybywa nowy młody milicjant - Stefan Malewski, aby wiernie służyć Milicji Obywatelskiej u boku dwóch kompanów. Już na miejscu okazuje się, że wszytko to co go otacza wokół nie jest takie jak być powinno...zrujnowane doszczętnie i ograbione miasteczko, ochydny komisariat, panoszacy się ruscy,niemcy, bandyci, złodzieje, Welwolf, a do tego świeżo znalezione, porozrywane ze śladami pazurów, zwłoki rolnika porzucone w głębi lasu. Czy tak miało właśnie wyglądać wymarzone nowe miejsce pracy? Kto mógł dokonac tej makabrycznej zbrodni? Czas spędzony w Olsztynku pędzi nieubłaganie, mija miesiąc od ostatniego niewyjaśnionego zdarzenia i dochodzą nowe zbrodnie wraz z nowymi morderstwami.Pojawiają się kolejne rozszarpane ciała: kobiety i jej narzeczonego oraz małego 7 letniego chłopca. Kolejne niewyjaśnione morderstwa,kolejne ofiary,nowe dowody i mnóstwo niewiadomych. Kto stoi za tymi wszystkim zabójstwami? Ruscy?Dzikie Zwierzęta?Werwlof? Maleski jako jedyny postanawia za wszelką cenę dociec prawdy w rozwiązaniu kolejnej wielkiej fali nienamarzających się jak "grzyby po deszczu" denatow. Pragnie za wszelka cenę znaleźć winowajce tych strasznych zbrodni, aby miasteczko mogło wrócić do codzienności. Niestety wszystko wskazuje na to, że będzie to długa zawiła i trudna do rozwiązania zagadka którą przypłaci nawet swym życiem. Na samym początku chcę podkreślić że"Gwiazda szeryfa" to niezła cegiełka o ponad 655 str. dlatego też fani "grubszego kalibru" będą miło ukontentowani 😉Do tego debiut wiec już sami wiecie, że nie mogłam się oprzeć❤ Książka to kryminał z dużą dawką obyczajówki,horroru, historii i zjawisk nadprzyrodzonych, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron.I chociaż zawiera dużo treści "do przeczytania" to nie było momentu kiedy bym się nudziła. Autorka w wspaniały, lekki sposób opowiedziała nam całą historię Stefana Malewskiego jego problemow wraz z prowadzonym śledztwem "na własną rękę" w odbudowującej się na nowo Polsce.Polsce w której było ciężko o cokolwiek, a towarami deficytowymi była trudno dostępna żywność i wódka ( bimberek). Cała akcja biegła swoim torem z możliwością poznawania każdej kłębiącej się co jakiś czas niewiadomej, z nowo poznawanymi bohaterami którzy w jakimś stopniu mieli swój współudział w zbrodni i byli brakującym elementem całej układanki. Podsumowując.Książka to ciekawa wielogatunkowa historia inna niż wszystkie która zabiera Nas w czasy powojennej Polski, gdzie na własnej skórze możemy doświadczyć problemów oraz zła czychajacego na każdym rogu. I chociaż mamy tutaj morderstwa,ogrom krwi,brutalności oraz tony lejącej się wódki ja momentami śmiałam się do łez🙈 Do tego chce wspomnieć, że autorka trzyma nas w napięciu i wielkiej niewiadomej do ostatniej strony gdzie dochodzi do spektakularnego zakończenia.Zakończenia, które później okazuje się że będzie wstępem do kolejnej część mrożącej krew w żyłach opowieści. "Gwiazda szeryfa" poleca się na długie jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2020 o godz 16:50 Bechis dodał recenzję:
Swoją opinię zacznę od wyrażenia uznania dla autorki. Za wybranie na debiutancką powieść tematu, który nie należy do najłatwiejszych. Życie Polaków w Prusach Wschodnich po "wyzwoleniu" tych ziem przez sowietów (świadomie używam małej litery) to temat-rzeka, nigdy do końca nierozpracowany. W Olsztynku dochodzi do masakrycznych morderstw. Próbuje je rozwikłać młody policjant. Sam, bo na dwójkę kolegów z posterunku liczyć nie może. Wędrujemy wraz z nim i innymi bohaterami powieści przez sam Olsztynek i przez pobliskie wioski. Poznajemy ludzi, którzy przyjechali na te Ziemie Odzyskane z nadzieję na... tak naprawdę nie wiadomo, na co. Zwabieni propagandowym bełkotem, omamieni mirażem jakiegoś polskiego Eldorado próbują tutaj jakoś żyć, ledwo wiążąc koniec z końcem. I tutaj pojawił mi się pierwszy zgrzyt. Miałem wrażenie, że A.Borowiec pokazuje miejscowych zbyt jednostronnie. Dominują postacie jednoznacznie złe, pazerne, wyzbyte ludzkich uczuć, nieczułe na krzywdę innych. Oczywiście byli i tacy, ale postacie pozytywne w powieści można policzyć na palcach jednej ręki. Kolejne strony niby przybliżają nas do rozwiązania zagadki, ale tak naprawdę czytelnik ciągle stoi w miejscu Rekompensatą za to 'stanie' jest bardzo barwny opis zrujnowanego miasteczka, zachowań jego mieszkańców, filozofii rządzących nim kacyków. Ostatnie kilkadziesiąt stron czytałem z rosnącym niedowierzaniem. Mogę zrozumieć wplecenie magii w życie codzienne mieszkańców, ale nie w takim stopniu. Powieść zapowiadająca się jako niezły kryminał z bogatą otoczką obyczajową przeistacza się nagle w... horror ? baśń ? Sam nie wiem w co. Zakończenie książki spowodowało odjęcie przeze mnie 1-2 gwiazdek. Rozumiem, że będzie następny tom, ale nie wiem czy po niego sięgnę. Reasumując, nie odradzam, ale i nie mogę z czystym sumieniem polecić
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2020 o godz 12:15 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Olsztynek leży na Mazurach, gdzie podobno Autorka zostawiła swoje serce więc wiadomo, że to właśnie o tym miejscu jest jej zdecydowanie łatwiej pisać, bo dostrzega w nim wiele elementów, których ktoś, kto z niechęcią patrzy na te rejony nie zauważy. To pierwszy plus 😊 I jak na porządny kryminał przystało, poznajemy Stefana, funkcjonariusza milicji obywatelskiej, który przybył z Warszawy do Olsztynka i jest niesamowicie zaangażowany w pracę, którą wykonuje. Jak to czasem bywa, nie podoba się to jego przełożonemu. Wiadomo, były czasy jakie były i różnie się działo w mundurówkach. Natomiast kiedy dochodzi do okropnej, makabrycznej zbrodni to właśnie Stefan pragnie za wszelką cenę złapać zwyrodnialca, który się jej dopuścił. Tamte czasy i bez zbrodni są zapamiętane przez wszystkich jako pełne alkoholu, przemocy, dziwnych interesów robionych nielegalnie, a także milicji, która różnie pracowała, również niekoniecznie legalnie. W tej książce to czuć. Wręcz można się zagłębić w ten duszny klimat tamtych czasów i zatopić się w powieści, która od samego początku wciąga czytelnika. Autorka świetnie buduje napięcie, od pierwszych zdań czuć niepokój i nie wiadomo tak naprawdę czego się spodziewać na następnej stronie. Ogromną zaletą jest to, że mimo iż to debiut to przez głowę przechodzą myśli czy aby na pewno. Jak na taką ilość stron historia jest skonstruowana po mistrzowsku. Czekam na kolejne książki Pani Borowiec bo mam wrażenie, że im warsztat będzie lepszy, tym powieści będą jeszcze ciekawsze. Wydawnictwu Zysk i S-ka dziękuję za egzemplarz. Na półce prezentuje się cudownie, a i z przyjemnością będę polecać innym, bo warto. To kolejny debiut, po który naprawdę warto sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2020 o godz 10:44 Pinko dodał recenzję:
Stefan Malewski, który od niedawna przynależy do Milicji Obywatelskiej, z nadzieją na polepszenie losu wyrusza do Olsztynka- małej wioski na Mazurach. Liczy na to, że znajdzie tam swoje miejsce na ziemi, gdzie już nigdy nie odczuje głodu, a po jakimś czasie będzie mógł "ściągnąć" do siebie bliskich. Już pierwszego dnia -gdy po długiej podróży postanowił zdrzemnąć się w jakimś mało uczęszczanym zaułku- poznaje nowych współpracowników: komendanta Waligórę oraz szeregowego milicjanta, Lipińskiego. I żeby tego było mało, od razu trafia się Malewskiemu brutalne morderstwo. Nikt nie chce wejść do lasu- każdy mieszkaniec obawia się ataków Rosjan, a może Hitlerowców, którzy mogą jeszcze ukrywać się w leśnej gęstwinie. A może, gdy mieszkańcy mówią o złu zamieszkującym lasy, wcale nie mają na myśli nic ludzkiego... ? Opis z okładki obiecywał historię, w której realizm zetrze się z rzeczami na pozór totalnie fantastycznymi, zarezerwowanymi dla zabobonnych mieszkańców Olsztynka. To dlatego po nią sięgnęłam- uwielbiam taką mieszankę! Pytanie tylko, czy intrygujący opis nie był trochę na wyrost... Głównym bohaterem jest tu Stefan Malewski (przez nowych kolegów określany mianem "szeryfa"), który wstępując do MO, dostał przydział właśnie do tego małego miasteczka na Mazurach. Trudno mu się przystosować, nie rozumie zbyt lekkiego (w jego mniemaniu) podejścia komendanta Waligóry do kolejnych morderstw, irytują go kolejne prośby i groźby, by nie rozgrzebywał spraw, których nie rozumie. Malewski jest przepełniony złością, chce działać- przede wszystkim ująć sprawców bestialskich zbrodni. Wciąż ma przed oczami widok bestialsko zamordowanych ludzi, ich wypatroszonych ciał i przerażenia, zastygłego w oczach. Wszędzie jednak natrafia na zmowę milczenia, w której to prowodyrami są komendant Waligóra, burmistrz Sikorski oraz Ubek Szulc. To nie to, żeby od razu zapałali do młodego mężczyzny niechęcią- co to, to nie. Po prostu zaczął mieszać im szyki, a życie w opanowanym przez Rosjan Olsztynku nie należy do najłatwiejszych, więc każdy kombinuje, jak może. Nie do końca legalnie, oczywiście. Pani Borowiec prawie całą swą książkę poświęciła na przybliżenie czytelnikowi sytuacji w Olsztynku. Ludzie wciąż dochodzą do siebie po wojnie i choć większość Niemców została schwytana (lub zabita) przez Rosjan, to z kolei do ich obecności muszą się -chcąc nie chcąc- przyzwyczaić, co też nie jest prostym zadaniem. Nawet w tak małym miasteczku codziennością są rozboje (na czele których stoi legendarny Heniek Mańkut), jedzenie na kartki, interesy robione "na boku", kradzieże. Nie ma możliwości, byśmy nie zostali wchłonięci przez tę szarą egzystencję mieszkańców Olsztynka. Wypatroszone zwłoki z lasu schodzą jakby na dalszy plan, pozornie nikt -prócz Stefana- nie interesuje się nimi, choć milicja stara się odnaleźć winowajcę, nawet, jeżeli dowody świadczące o jego ewentualnej winie są bardzo naciągane. Nikt nie dzieli się z Malewskim prawdą o tym, co dzieje się w miasteczku, stąd późniejsze kłopoty. Mam bardzo duży mętlik w głowie pisząc tę recenzję. Gwiazda szeryfa to nie jest lektura, którą można ot, tak przeczytać i od razu wyrazić swoje zdanie. Dlaczego? Na swoim przykładzie rzeknę, że podczas czytania wypisałam sobie listę plusów i minusów, a dzień później poddałam ją analizie, gdyż to, co początkowo brałam za minus, po dłuższym zastanowieniu zmieniało się w plus. To taka książka dla każdego i dla nikogo- wiem, że strasznie szyfruję, ale naprawdę ciężko mi jasno wyrazić emocje. Dlatego w dalszej części recenzji możecie natrafić na jakieś sprzeczności, niepewności- zdaję sobie z tego sprawę, lecz chcę Wam dokładnie przybliżyć tę powieść. Z jednej strony dobrze, że autorka pokusiła się o tak obszerne rozwinięcie historii, z drugiej niektóre fragmenty wydają się trochę rozwleczone, przegadane. Dałoby się to zapewne opowiedzieć krócej, lecz czy wówczas pozostaje pytanie, czy nie ucierpiałaby na tym całość? Na starcie czytelnik nastawiony jest na te treści nie z tego świata (przynajmniej ja chciałam jak najszybciej do nich dotrzeć). Ale czytałam, czytałam i czytałam, mijała strona za stroną i... nic. Straciłam wiarę, że dokopię się do czegoś nadnaturalnego, a wprost uwielbiam takie dodatki w lekturach. Ale, czekajcie, jest. Ostatnie pięćdziesiąt stron było tym, czego szukałam przez sześćset. Trochę szkoda, że pani Borowiec nie wprowadziła liczniejszych wątków "zabobonnych"- na tyle, żebym nie porzuciła nadziei, że do jakichkolwiek dotrę. No i minus jest taki, że są nierozwinięte: "za morderstwami stoi to i to" i finito. A książka nie ucierpiałaby, gdyby bohaterowie wdali się w dyskusję na ten temat. Cóż, mam nadzieję, że Gwiazda szeryfa rozpoczyna jakąś serię, bo -mimo że krótki- to wątek nadnaturalny mnie zainteresował. Polubiłam także Stefana Malewskiego, mimo że posiada pewne irytujące cechy. Jednym zdaniem- chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2020 o godz 00:50 sercemczytam dodał recenzję:
Lubię takie zaskoczenia! Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości, ale nie miałam żadnych szczególnych nadziei na to, że odnajdę się w tych klimatach. Nawet trochę się jej bałam. Tymczasem w ciągu kilku godzin przeczytałam ją całą (a liczy ok.650 stron!) 😲 Tak mnie wciągnęła, że nawet nie zauważyłam, że za chwilę koniec. Ciężko mi uwierzyć, że "Gwiazda szeryfa" to debiut Aleksandry Borowiec. Jeśli tak dobrze się debiutuje, to aż strach pomyśleć co będzie później ❤ Widzicie tę okładkę? Wnętrze książki jest równie klimatyczne jak ona. A nawet bardziej! Już od pierwszych stron czułam się tak, jakby ktoś wrzucił mnie w sam środek powojennego Olsztynka, w którym bieda aż piszczy, a niebezpieczeństwo i okrutne zło czają się wszędzie. Sam pierwszy rozdział zrobił wg mnie taaaki klimat, że ze spokojem wystarczyłoby go do końca książki, a przecież dalej było jeszcze lepiej! 😲 Choć nie żyłam w tamtych czasach, to teraz miałam wrażenie jakbym tam była, autentycznie. Całości dopełnia charakterystyczna gwara mieszkańców. Autorka wprost zachwyciła mnie swoim stylem, językiem, umiejętnością przenoszenia mnie w czasie. To było świetne! Ciekawość nie opuściła mnie ani na chwilę, strach również! Wszystko rozpoczyna się wraz z przyjazdem do Olsztynka Stefana Malewskiego. Ma służyć w Milicji Obywatelskiej. Już pierwszego dnia w pobliskim lesie znalezione zostają zwłoki jednego z rolników. A raczej to, co z nich zostało... Rozpoczyna się śledztwo, w trakcie którego mazurskie lasy pochłaniają coraz więcej ofiar. Wszystkie zwłoki są podobnie okaleczone, co budzi przerażenie wśród ludzi. Czy komuś uda się powstrzymać bestię? Świetna, cały czas trzymająca w napięciu historia z niezwykłym zakończeniem, którego - daje słowo! - nie przewidzicie. Byłam we wielkim szoku, bo moje tropy zdecydowanie szły w innym kierunku. Bardzo polecam! Chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2020 o godz 18:02 Anonim dodał recenzję:
Rewelacja! Nic dodać, nic ująć. Aż trudno uwierzyć, że to debiut!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-04-2020 o godz 21:25 Karola92 dodał recenzję:
#recenzja Aleksandra Borowiec Zysk i S-ka Wydawnictwo ❤❤💙 25/52/2020 "Gwiazda szeryfa" Aleksandra Borowiec Zysk i S-ka Kilka miesięcy od zakończenia wojny, Stefan Malewski nie potrafiący odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, wyrusza od rodziny w podróż przed siebie, by zarobić, jako tako urządzić, by później ściągnąć do siebie siostrę, matkę i ciotkę. Los rzuca go na ziemię mazurską, do Olsztynka, do tworzącej się tam komendy milicji. Zasila tam niewielkie szeregi służby obywatelskiej. Za druhów ma tam bowiem tylko komendanta Zdzisława Waligórę, postawnego mężczyznę, a także Eryka Lipińskiego, który swym niezdrowym wyglądem przypomina żywego trupa. Stefan poznaje także burmistrza Olsztynka Andrzeja Sikorskiego, jak i ubeka Adama Szulca. Pierwszy dzień pobytu w nowym miejscu zaczyna się od niezbyt przyjemnego wydarzenia, albowiem w pobliskim lesie zostają odnalezione brutalnie zmasakrowane zwłoki miejscowego chłopa, Lenarta. Wszystko wygląda na przypadkową śmierć i rozszarpanie ciała przez dzikie zwierzęta. Jednak do czasu... Miesiąc później bowiem zostaje znalezione równie brutalnie potraktowane ciało młodej, pięknej dziewczyny Joanny Mince. Współpracownicy Stefana chcą jak najszybciej znaleźć winnego, sytuacja w miasteczku bowiem w okresie powojennym jest cały czas napięta, wystarczy iskra by zniszczyć ten chwiejny spokój i względny porządek. Kto stoi za przerażającymi zbrodniami? Sowieci, których pełno wciąż na tych ziemiach, Wehrmacht, bandy szabrowników, jakiś szaleniec, czy jak szepczą między sobą mieszkańcy Olsztynka nieznana zła siła, licho, które zagnieździło się w lesie przy siedliskach ludzkich. Stefan chce za wszelką cenę poznać prawdę, nie przekonują go wyjaśnienia przedstawiane przez jego kolegów. Przeczuwa, że ukrywają przed nim coś, co okaże się przerażającą prawdą. Liczba martwych osób rośnie, atmosfera w miasteczku staje się coraz bardziej napięta, ludzie stają się niespokojni, lada dzień mogą wybuchnąć zamieszki. Miejscowej władzy jest na rękę szybkie przyskrzynienie winnego i publiczna egzekucja, która zaspokoi żądze zemsty i nienawiści okolicznej ludności. Jedynie Stefanowi cały czas nie daje coś spokoju, nie wierzy w winę skazanych ludzi. Drąży w poszukiwaniu prawdy, chce złapać prawdziwego zbrodniarza, niestety jest to w niesmak Waligórze, Szulcowi czy nawet burmistrzowi Olsztynka, którzy chcą zachować ład i porządek w miasteczku, a także tak jak do tej pory spokojnie prowadzić swoje biznesy i interesy. Stefan Malewski jak ten samotny szeryf staje do nierównej walki przeciwko swoim współpracownikom, mieszkańcom Olsztynka, Sowietom, którzy bardzo skrzętnie skrywają prawdę. Nieoczekiwanym sojusznikiem dla Stefana staje się doktor Królikowski, a także Stara Niemra, miejscowa wariatka, dzięki której odkryje tak bardzo poszukiwaną i pożądaną prawdę. "Gwiazda szeryfa" jest bardzo udanym debiutem pani Aleksandry Borowiec. Na uwagę zasługuje zwłaszcza doskonale przedstawione tło historyczne, lekkość z jaką autorka snuje opowieść, powoli, niespiesznie, stopniuje napięcie z precyzją słynnego reżysera Hitchcocka. Na wysoką ocenę zasługuje styl autorki, kunszt jej pióra, lekkość z jaką jej bohaterowie posługują się miejscową gwarą, intrygujące dialogi, pełne realizmu opisy powojennej rzeczywistości i życia na ziemiach porzuconych przez uciekających Niemców po przegranej wojnie. Mi osobiście trochę przeszkadzało to niespieszne, powolne tempo prowadzenia historii, gdyż jak główny bohater, Stefan Malewski, jestem niecierpliwa i chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie mrocznych zbrodni. 🙃 Muszę przyznać także z bólem serca, że zakończenie mnie trochę rozczarowało, chyba spodziewałam się czegoś innego, i samo rozwiązanie sprawy trwało za krótko, czekałam na ten punkt kulminacyjny niecierpliwie, z wielką ciekawością, a ostatecznie byłam trochę zawiedziona. Mam nadzieję, że pani Aleksandra pisze już kolejne tomy, bo nie ukrywam, że zżera mnie ciekawość jak potoczą się dalsze losy Stefana i olsztyńskiej ferajny. 😊 "Gwiazda Szeryfa" to znakomity debiut, interesującą przedstawiający powojenną rzeczywistość, stosunki międzyludzkie, emocje targające ludźmi, którym dane było przeżyć wojenną zawieruchę. Powieść ta to znakomite kreacje bohaterów, zagadka mrocznych zbrodni, atmosfera narastającego strachu, gęstniejącego mroku, zacieśniającego swe pęta na mieszkańcach Olsztynka, a także zło czające się w ciemnościach, bliżej niż ci się zdaje... Polecam ! Moja ocena to ⭐️⭐️⭐️⭐️ 4/5! 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2020 o godz 12:59 Konrad Urbański dodał recenzję:
Książek takich, jak Gwiazda szeryfa, powstaje niewiele. Głównym bohaterem jest… milicjant. Akcja rozgrywa się w… Olsztynku. Jeszcze nie opadł wojenny kurz, jeszcze nie umocniła się nowa władza, a już pojawiają się… potwornie pokawałkowane zwłoki. Debiut Aleksandry Borowiec zaskakuje pozytywnie na każdym kroku: od pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów, poprzez bogate i dobrze rozbudowane tło historyczne, świetne dialogi, kończąc na tajemniczej zbrodni i bardzo zaskakującym zakończeniu. Zaraz… Czy na pewno przed chwilą napisałem, że to debiut? 1945 rok, koniec wojny. Do Olsztynka przyjeżdża Stefan Malewski, świeżo upieczony funkcjonariusz miejscowej milicji. A raczej: formującej się milicji, bo trudno obdrapany budynek posterunku i kilka marnych sprzętów nazywać pełnoprawną jednostką. I od razu zostaje włączony w śledztwo. Otóż znika gospodarska krowa, a wraz z nią jej właściciel, chłop Lenart. Po pewnym czasie milicjanci odnajdują ciało Lenarta. A raczej to, co z niego zostało. W sumie można pomieszać je ze zwłokami rzeczonej krowy, wielkiej różnicy nie będzie. Słowem: mokra plama. Resztki Lenarta sąsiedzi grzebią w trumnie. Niedługo później pokawałkowana zostaje młoda kobieta. Psychoza stopniowo narasta i ogarnia mieszkańców; boją się wychodzić z domów, dzieciarni nie puszczają po nocach na zewnątrz, każdy boi się nawet wejść do okolicznego lasu. Dlaczego tak, skoro to koniec wojny, martwe ciała tu i ówdzie, częściej bądź rzadziej, występują, a ludzie są w miarę oswojeni ze śmiercią, w pewien sposób nawet znieczuleni? Co innego ciało, a co innego: rozszarpane resztki. Już Rzeźnik z Niebuszewa nauczał, że do zwyczajnego odcięcia rąk czy nóg potrzeba pewnej wiedzy fachowej; trzeba znać linie cięcia, przebieg kości, ścięgien i mięśni, na tyle, żeby robota była czysta, żeby nie szarpać się z nieboszczykiem, nie rwać ciała na sztuki. W wypadku Gwiazdy szeryfa bohaterowie, ci znaczący i ci poboczni, migający w tle, przeczuwają, że w tej sprawie, w tym zabójstwie (właściwsze byłoby tu słowo: masakra), musiała maczać swoje brudne paluchy jakowaś siła nieczysta, coś metafizycznego, zwanego potocznie, ludowo, lichem, a bardziej profesjonalnie maszkarą, potworem, demonem, upiorem. Niedawno pisałem o renesansie powieści milicyjnej wśród młodych twórców. Mody lubią powracać, a czynienie z milicjanta głównego bohatera książki nie jest już wstydliwe. Jednak Ola Borowiec przełamała konwencję wielokrotnie. Przede wszystkim, nie jest to sztampowy kryminał, z ofiarą (ofiarami) i żmudnym, stopniowym dochodzeniem do prawdy. Nie ma tu psychopatycznego mordercy z trudnym dzieciństwem, lubującego się w wymyślnych sposobach uśmiercania. To nie kolejna Piła z niewiniątkami zamkniętymi w magazynie pełnym pułapek i ginącymi po kolei. Nie. Akcja rozgrywa się w małym miasteczku. W roku 1945. W czasie wielkiej trwogi, jak literacko ujął to Marcin Zaremba. Kiedy walką o przetrwanie nie jest ucieczka przed mordującym psychopatą, ale zdobycie jedzenia i urządzenie się w zupełnie nowej rzeczywistości. Kiedy zmartwieniem miejscowej władzy nie jest trup Niemca gdzieś pośrodku lasu, a utrzymanie się pośród grasujących grupek dezerterów, zwyczajnych bandytów czy szabrujących co popadnie Ruskich. Mało który twórca literatury popularnej decyduje się iść aż tak na przekór i umieścić akcję w fascynujących, ale dawnych czasach. Czasach, które w czytelniczej świadomości zapisały się raczej jako przyziemna, w miarę zgodna z prawdą historyczną i momentami nużąca historia formowania się na nowo państwa polskiego. Pamiętacie jeszcze grube Zgliszcza Piotra Zaremby? Akcja rozgrywa się w niemal tym samym czasie, ale przepaść dzieląca Gwiazdę szeryfa i właśnie Zgliszcza jest gigantyczna. U Zaremby metafizyki, klimatu tajemnicy i stykania się z nieznanym jest tyle co w kostce brukowej. Co nie jest zarzutem, tylko stwierdzeniem faktu. U Oli Borowiec dostajemy świetnie odmalowane tło historyczne i klimat małego miasteczka tuż po wojnie. Autorka odmalowuje tamte czasy niezwykle plastycznie, a dodatkowym plusem jest żywy, pulsujący emocjami język i gawędziarski styl. To po prostu dobrze opowiedziana historia, w której na nudę narzekać nie można; nie ma potrzeby przeskakiwania scenek obyczajowych i pędzić ze sprawą, skupiać się tylko na kolejnych trupach i makabrycznych opisach. Czytelnik dostaje możliwość zatrzymania się, zaprzyjaźnienia z bohaterami, rozejrzenia po Olsztynku. Zajrzy pod ten kamień, podsłyszy taką czy inną historię, napije się wódki z Waligórą i miejscowym aparatem policji politycznej. Może dlatego książka liczy sobie ponad 650 stron, co przy standardzie 300-400 stron pozytywnie zaskakuje. Cała recenzja tutaj: https://zamaloregalow.wordpress.com/2020/03/29/licho-nie-spi-borowiec/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2020 o godz 10:28 Grzegorz dodał recenzję:
Intrygująca okładka a co dopiero treść ! Miejsce niesamowite bohaterowie pełnokrwiści i ten dziwny czas w którym toczy się akcja. Może zresztą jakby trochę poza czasem? Trudno oderwać się od czytania tylko potem las po zmroku wygląda trochę strasznie. Myślę, że już niedługo Olsztynek i okolica staną się miejscami odwiedzanym z Gwiazdą pod pachą a znakomitą cukiernia Konfiturka zyska nowych fanów stając się azylem dla co bardziej strachliwych czytelników bo w powieści nie występuje więc jest po bezpiecznej stronie czasu. To jest kryminał bo są trupy ale jest tam o wiele więcej. Są marzenia i powojenne realia, jest zemsta i wielka chęć przeżycia. Prawie do końca nie można być niczego pewnym.... poza tym że warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rozgrywka Kennedy Elle
4.6/5
30,49 zł
39,90 zł
28,96 zł
Inne z tego wydawnictwa Władca much Golding William
4.2/5
31,19 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Błękitna kropka Sagan Carl
4.6/5
40,48 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarne dziury Hawking Stephen
4.3/5
19,75 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżniczka Popiołu Laura Sebastian
4.3/5
27,47 zł
35,90 zł
25,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Amerykańskie księżniczki McGee Katharine
0/5
30,49 zł
39,90 zł
28,96 zł
Inne z tego wydawnictwa Wschodzący cień. Koło czasu. Tom 4 Jordan Robert
4.5/5
53,99 zł
69,90 zł
51,29 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje W cieniu orła Ciach Maciej
4.2/5
30,71 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Powtórka Woźniak Marcel
4.5/5
25,90 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Feralna umowa Rybski Wiesław
4.3/5
25,83 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Klucznik Radtke Małgorzata
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Amber-Gold Beśka Krzysztof
4.5/5
33,01 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kwiaty nad piekłem Tuti Ilaria
4.5/5
26,40 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obserwując Edie Way Camilla
5/5
27,80 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczna materia Crouch Blake
4.7/5
33,59 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Sekrety mielizn Childers Erskine
5/5
39,22 zł
45,00 zł
38,46 zł
strona produktu - rekomendacje Eurodżihad Wolski Marcin
5/5
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nikomu nie ufaj Wójcik Wojciech
5/5
25,60 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Młoda krew Wójcik Wojciech
5/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niebieskie buty Mccall Smith Alexander
5/5
26,49 zł
29,90 zł
25,16 zł
strona produktu - rekomendacje Puszczyk Grzegorczyk Jan
5/5
27,63 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żona bankiera Alger Cristina
4.8/5
28,43 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Potwory Potyra Anna
4.8/5
27,14 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pchła Potyra Anna
4.7/5
23,75 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.