Gra Matteo (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,94 zł

23,94 zł 39,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Geissinger J. T. Książki | okładka miękka
23,94 zł
asb nad tabami
Geissinger J.T. Książki | okładka miękka
23,91 zł
asb nad tabami
Geissinger J.T. Książki | okładka miękka
23,94 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gorący Włoch, którego poznała w Nowym Jorku, okazał się jej przybranym bratem.

Życie Kimber DiSanto – projektantki i właścicielki butiku – obraca się w ruinę. Narzeczony porzuca ją przed ołtarzem. W dodatku kobieta dowiaduje się, że jej ojciec niedługo może umrzeć. Aby go zobaczyć, musi pojechać do Florencji.

Podczas podróży Kimber poznaje nieziemsko przystojnego Włocha, Matteo Morettiego. Mężczyzna zauważa, że kobieta ma interesujące go szkice projektów ubrań. Wkrótce zawiera z nią układ.

Kimber nie zdaje sobie sprawy, że właśnie oddała swoje pomysły jednemu z najbardziej znanych projektantów we Włoszech, a on dzięki temu odzyskał coś, czego dawno nie miał – inspirację.

Jakby tego było mało, po przyjeździe do Florencji Kimber dowiaduje się, że ojciec niedawno ponownie się ożenił, a mężczyzna, który tak ją załatwił w Nowym Jorku, to nikt inny jak jej przybrany brat.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gra Matteo
Seria: Slow Burn
Autor: Geissinger J. T.
Tłumaczenie: Stopyra Malwina
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-18
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 130 x 200
Indeks: 39120700
 
średnia 4,8
5
82
4
20
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
46 recenzji
4/5
28-08-2021 o godz 17:00 przez: BarbaraAndHerBooks
„Tylko pamiętaj: nic, co wartościowe, nie jest łatwe. To tyczy się wszystkiego. Łatwo przychodzi, łatwo odchodzi. Prawdziwe wartościowe rzeczy i ludzie zawsze będą z początku testować siłę twojego charakteru, ale każda kropla bólu na koniec okaże się tego warta. Nie poddawaj się, kiedy coś jest trudne. Trzymaj się rękami i nogami.” . . Życie Kimber zaczyna się walić. Narzeczony zostawia ją tuż przed ołtarzem, a wkrótce potem dowiaduje się, że jej ojciec umiera. Musi polecieć do Florencji, aby go zobaczyć i się pożegnać. Przed samą podróżą poznaje zabójczo przystojnego Włocha – Matteo, którego zainteresowały jej projekty. Zawiera z nią układ, w ramach którego mu je oddaje. Nie ma pojęcia, że to jeden z najbardziej znanych projektantów we Włoszech. Na miejscu okazuje się, że ojciec Kimber niedawno się ożenił i ma teraz przybranego brata, którym okazuje się nie kto inny jak mężczyzna poznany przez nią na lotnisku. Świat jest naprawdę mały… . . „Gra Matteo” jest trzecim i zarazem ostatnim tomem jednej z lepszych serii romantycznych jakie czytałam w ostatnim czasie, a jej autorką jest J.T. Geissinger. Każdą z książek można czytać jednak osobno, ponieważ stanowią one kompletnie odrębne historie, które nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Kimber DiSanto, czyli główna bohaterka tego tomu to bardzo zdolna i ambitna projektantka i właścicielka butiku. Mieszka w San Francisco i ma wyjść za mąż za swojego ukochanego, ale ten zostawia ją tuż przed ołtarzem. Kobieta jest wściekła i zrozpaczona. Na domiar złego niedługo potem dostaje wiadomość, że jej ojciec bardzo poważnie zachorował i wkrótce może umrzeć. Aby się z nim spotkać musi udać się do Florencji, ale ma spore problemy z biletem. Z pomocą przychodzi przystojny Włoch, którego poznała na lotnisku. W zamian za bilet chce dostać projekty, nad którymi pracowała Kimber. Mężczyza działa jej na nerwy, ale nie ma innego wyjścia. Życie bywa jednak okrutne, bo po przylocie okazuje się, że jego matką jest nowa żona jej ojca. Kimber to bohaterka z pazurem. Jest uparta, waleczna, ambitna i ma naprawdę cięty język. Matteo Moretti jest jednym z najbardziej znanych i wpływowych włoskich projektantów. Jest bardzo przystojny, bogaty i zarozumiały. Ma tytuł markiza, którym na okrągło się chełpi. Zawiera z Kimber układ, który jest dla niej ciosem poniżej pasa. Dopiero, gdy ta oddaje mu swoje projekty, orientuje się co tak właściwie najlepszego zrobiła. Z początku wcale go nie lubiłam, bo był zbyt pewny siebie i przez dłuższy czas nie były nam znane prawdziwe powody jego postępowania. Wydawało się, że chce ją tylko wykorzystać do swoich celów. To dość tajemniczy facet, który ma za sobą niemiłe przeżycia. Zdecydowanie należy do pracusiów i nie ma czasu na związek. Między tą dwójką jest naprawdę duże przyciąganie. Dogryzają sobie na każdym kroku, a teksty Kimber powalają na kolana. Jednym z moich ulubionych bohaterów drugoplanowych jest Jenner – przyjaciel Kimber, który pracuje jako model i jest gejem. Chciałabym mieć takiego kumpla. Jest po prostu świetny. Bardzo dobrze bawiłam się czytając tą książkę. Trochę się pośmiałam, powkurzałam, ale i wzruszyłam. Było w niej wszystko to, czego od niej oczekiwałam. Była ciut słabsza niż druga część, ale i tak jestem bardzo zadowolona z lektury. Poza tym bardzo lubię motyw hate-love w książkach, bo jak to mówią „kto się czubi, ten się lubi”. Zdecydowanie coś w tym jest. Autorka uświadamia czytelnikowi, że pozory potrafią bardzo mylić i nie należy człowieka, podobnie jak książki oceniać po okładce. W ten sposób możemy go bowiem bardzo skrzywdzić i to całkiem niesłusznie. Często też okazuje się, że osoby, którym ufaliśmy, w rzeczywistości nas oszukują i zawsze należy wysłuchać dwóch stron. Nie warto jednak zbyt długo chować do nikogo urazy i wybaczać, ponieważ „miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni.” Jeżeli macie ochotę na historię, która nie tylko zapewni Wam dobrą rozrywkę, ale również da do myślenia, to „Gra Matteo” z pewnością przypadnie Wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-08-2021 o godz 11:16 przez: Snieznooka
„Gra Matteo” jest trzecią częścią serii Slow Burn autorstwa J.T. Geissinger. Przeczytałam i zakochałam się w dwóch pierwszych książkach z tej serii. Każda z nich jest inna, jednak łączy je to samo, świetny humor autorki, który porywa i sprawia, że świetnie się bawię. Ta część ma w sobie motyw hate-love, jest bardzo wciągająca, pochłaniająca i niezwykle emocjonująca. Na bohaterkę spadło wiele, momentami myślałam, że nawet zbyt wiele, jednak ona ze wszystkich sił próbowała sobie radzić z przeciwnościami losu. Z czym musiała się zmierzyć? Główną bohaterką książki „Gra Matteo” jest Kimber DiSanto to młoda dziewczyna, która pracuje jako krawcowa. Prowadzi swój mały sklep z ubraniami i wkrótce poślubi mężczyznę swoich marzeń, z którym związała się trzy lata temu. Czasami budowanie czegoś trwa znacznie więcej niż tego utrata, bohaterka przekonała się o tym bardzo dotkliwie. Wystarczyło zaledwie kilka dni, aby ta dziewczyna straciła wszystko, co było dla niej ważne. Najpierw jej narzeczony zostawił ją na oczach wszystkich upokarzając ja przed prasą i gośćmi, potem otrzymuje telefon z wiadomością, że jej ojciec, który mieszka we Włoszech zachorował i jego stan jest kiepski. Los zadaje jej kolejne ciosy nie patrząc na żadne konsekwencje. Na lotnisku poznaje pewnego Włocha, który odstępuje jej bilet na lot, ale chce coś ważnego w zamian, jej szkicownik, gdzie ma swoje projekty. Kim jest tym zbulwersowana, jednak nie ma wyboru, oddaje bardzo przystojnemu obcemu mężczyźnie swoje prace. Dowiedziała się również, że ma złą macochę, o której nic nie wiedziała. Jej ojciec miał podupadający sklep z ubraniami, a jej macocha ma idealnego nabywcę. Wszystko wydaje się w porządku, Kimber mogła wrócić do swojego życia w Stanach. Czy te życie było tego warte? Dziewczyna odnajduje w sobie sporo determinacji, chce rozwinąć biznes ojca, zacząć zupełnie nowe życie. Matteo Moretti jest bogaty i przywykł do tego, że zawsze dostaje to, czego chce. Każda kobieta, która okazała mu zainteresowanie, zawsze pragnęła jego pieniędzy lub tytułu, albo i obu. Pewna piękna kobieta, Kimber, nie jest tym jednak zainteresowana. Po sposobie, w jaki na niego patrzy, wie doskonale, że go pragnie. Kobieta jednak została zbyt głęboko zraniona. Co sprawia, że ich relacja przedstawia wiele zabawnych momentów, on uwielbia ją denerwować, przekomarzać się z nią i ma ogromną determinację, aby właśnie ona została jego kobietą. Czy mu się to powiedzie? Czy para będzie ze sobą? Czy Kim mu zaufa, czy nadal będzie widziała w każdym facecie wroga? „Gra Matteo” to była świetna lektura z postaciami, które sprawiały, że uśmiechałam się przez całą historię. Mieli w sobie coś takiego, że wyczekiwałam chwil, kiedy ponownie wspólnie pojawią się na łamach powieści. Uwielbiałam te chwile, czułam się podekscytowana i byłam ciekawa, co się wydarzy. Kimber dostała sporą lekcję życia, ze wszystkich sił próbuje poskładać je i siebie na nowo. Pracuje nad sobą i poznaje reakcje w różnych chwilach nie zawsze to w sobie lubi. Czuje coś do Mattego, ten irytujący ją mężczyzna budzi w niej uczucia, których nigdy w życiu nie doświadczyła. Wciąż jest przekonana, że pod całym tym pięknem, wszystkimi pięknymi włoskimi słowami, wciąż jest niegodny zaufania. Została zraniona na wiele sposobów, tak wiele straciła, wpadanie w złość było najłatwiejszym sposobem radzenia sobie z tym. Matteo naprawdę ja pokochał, tylko czy będzie w stanie walczyć o nią dostatecznie długo? Czy będzie musiał zaakceptować, że jest po prostu zbyt mocno załamana? Szczerze pokochałam głównych bohaterów, potrafiłam im współczuć, zagrzewać do walki, trzymać kciuki. „Grę Matteo” czytało mi się bardzo szybko, muszę przyznać, że czekałam na jakąkolwiek książkę J.T. Geissinger jej styl pisania bardzo przypadł mi do gustu, a poczucie humoru zawarte w powieści sprawiło, że nie mogłam się nie śmiać, mam nadzieje, że uda mi się poznać znacznie więcej powieści autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2021 o godz 12:35 przez: Złotowłosa i Książki
"Bo prawdziwe życie to nie bajka, kochana, a stworzenie trwałego związku jest trudne. Miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni. Zakochać się łatwo, ale pozostanie w miłości to wybór." Kimber DiSanto właśnie szykuje się do ślubu. Przed ołtarzem czeka już na nią jej narzeczony, który na kilka chwil stanie się jej mężem. Jednak spełnia się najgorszy koszmar tej chwili. Brad zostawia pannę młodą i ucieka. A to dopiero początek nadchodzących zmian. Już wkrótce kobieta dowiaduje się, że jej ojciec jest umierający a jej butik spłonął. Zostały jej tylko ostatnie projekty. Czeka ją wyjazd do Florencji, by zdążyć zobaczyć się z ojcem, jedyną rodziną, jaka jej została. Podczas podróży Kimber poznaje czarującego Włocha, z którym zawiera układ. Oddała mu swoje szkice. Tylko nie wie, że ów tajemniczy mężczyzna to znany projektant mody. Katastrof zdaje się nie mieć końca. Na miejscu okazuje się, że jej Ojciec zdążył się ponownie ożenić. Ma macochę i przybranego brata, którym jest nie tak dawno poznany mężczyzna... Czy Kimber i Matteo dojdą do porozumienia? Czy kobieta porozumienia się z macochą? Jak zakończy się gra, którą rozpoczął Matteo? Czy wszystko pójdzie po jego myśli? Z serii "Slow burn" do tej pory ukazały się trzy tomy. "Kontrakt z Jacksonem", "Układ z Cameronem" oraz "Gra Matteo". Dwa pierwsze bardzo mi się podobały. Było widać w bohaterkach to powolne spalanie. To pochłanianie się nawzajem. Powolne zmiany na lepsze. Dlatego byłam ogromnie ciekawa tego, jaki będzie tom trzeci. Zacierałam łapki na mój ulubiony motyw hate-love. Mamy tutaj świat mody. Świat projektorów, zdolności, ambicji a także walki z przewrotnością losu. Dla głównej bohaterki autorka nie ograniczyła się tylko do jednego pecha. Ona otworzyła worek i czekała, jak powoli niczym węże wypełzną na wolność. Ale w Kimber drzemie siła. Wola walki, zawziętość i nieugiętość. Posiada temperament a wybuchowość stanowi taką tarczę ochronną. Od pierwszego spotkania z Matteo powietrze było naelektryzowane. Widziałam te iskry. Też żar, który stopniowo przemieniał się w pożar. Oj, było gorąco. Interesująco intrygującą. Z jednej strony współczułam głównej bohaterce tego wszystkiego, co zgotował jej los, a z drugiej dopingowalam ją. Nie wierzyłam, że Matteo może być takim złem. Takim bezwzględnym, zimnym i próżnym osobnikiem. Nie wiedziałam dokładni czego się spodziewać po matce głównego bohatera. Z początku odebrałam ją jako Cruelle De Mon. W jej przypadku doskonale widać jak pewne zachowania i wydarzenia z przeszłości wpływają na człowieka o jego zachowanie. Brad, niedoszły mąż głównej bohaterki, wprowadził dezorientację, która później przemieniła się w akceptację. Oj, ten jego pomysł. Nic tylko wziąć parasol i zdzielić go po głowie. Za to Dominica, przyjaciela ojca dziewczyny, miałam ochotę dosłownie rzucić lwom na pożarcie. Co za typ. Oj, emocji nie brakowało podczas czytania. Szalały niczym spuszczona z łańcucha bestia. Co tu się działo. Nie zabrakło elementu grozy i strachu. I właśnie pod koniec zabrakło mi tej strony modowej. Dość skąpe to tło wyszło. Autorka bardziej skupiła się na relacjach międzyludzkich, co wyszło de facto bardzo dobrze. Kolejny tom dołączył na półkę a Was zachęcam do czytania. Warto. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-08-2021 o godz 18:53 przez: glinka_54_czyta
🖤🖤🖤Recenzja🖤🖤🖤 Premiera 18.08.2021 "Gra Matteo" - J. T. Geissinger Gra, która zmieniła wszystko. Gra, która miała być zdobyciem tego czego każde z bohaterów pragnie najbardziej. Gra, która zmieniła serca bohaterów. Gra, która być może spowodowała, że poczuli coś więcej. Kimber, mocno żywiołowa, wybuchowa i temperamentem. Zawsze musi być po jej stronie. Rzadko umie przyznać się do błędu ale kiedy wie, że go popełniła to zrobi wszystko żeby ktoś kogo zrobiła, wybaczył. W dążeniu do wyznaczonego sobie celu, jest bezkompromisowa. Będzie walczyć. W miłości nie za bardzo jej się udaje. Porzucona przez narzeczonego trafia na dupka. Z deszczu pod rynnę. Ma także w sobie dużo empatii, umie wybaczać innym. Trochę pochopnie wszystkich ocenia ale gdy bliżej ich pozna, ma wyrzuty sumienia, że tak łatwo ocenia. Matteo, twardy i nieprzejednany. Seksowny i charyzmatyczny. Romantyczny i uroczy. Znany projektant, przed poznaniem Kimber był w stanie zrobić wszystko aby utrzymać dobre imię. Po dziwnej grze, którą wymyślił zmienił się. Zrozumiał, że to nie jest ważne. Ważne są osoby na których mu zależy. Ma w sobie także dużo zranienia z lat młodości. Cierpi ale nie chce się nim dzielić. Ma podobny charakter do Kimber. Tak samo nieprzejednany i lubiący kontrole. Dlatego ich relacja jest jak wulkan. Po długim czasie przekomarzanek w końcu nie dają rady i wybuchają. Ich spotkanie się polegają na grze. Droczenie się wzmacnia ich pożądanie a kłótnie kończone są pocałunkami. Potrafią także być normalnymi ludźmi, zwyczajnie porozmawiać, ale właśnie te docinki powodują, że między nimi iskrzy. Dzięki tej grze i ich skomplikowanej znajomości, historia nabiera idealnego całokształtu. Z nimi nie da się nudzić. Z wielkim uśmiechem potrafiłam zaczynać rozdział ale na końcu już byłam mniej pocieszenia a nawet zła. Tutaj nie dało się przewidzieć co się zaraz wydarzy. Kiedy już myślałam, że będzie dobrze, to została na mnie zrzucona bomba, której kompletnie się nie spodziewałam. Książki tej autorki mają to do siebie, że kiedy się zacznie to nie wiadomo kiedy a już byłam na końcówce. Ani razu się nie nudziłam, nie byłam zdegustowana, po prostu dobrze się bawiłam. przy ich wybuchowych charaktetach. Historia zawiera także wartości. Pokazuje, że ocenienie człowieka po zachowaniu lub po plotkach innych nie jest dobrym rozwiązaniem. Mamy przez to mylne wyobrażenie o tej osobie. A Tak naprawdę może nie jest taka zła. Może jest ciekawa i warta naszej uwagi. Tego nigdy nie się dowiemy jeśli będziemy słychać innych i sami nie damy szansy. Scen, które oprócz rozgrzewania serca, powodują także rumieńce. Będzie subtelnie ale przy tym mocno niegrzecznie. Od seksualnych aluzji nie będziecie mogli się opędzić. Drugi tom po prostu wbił się w moje serce a ta historia była trochę mniej ekscytująca ale to jej nie umniejsza. Bo cała kreacja bohaterów, ich dziwnej grze oraz sytuacjach, których się nie spodziewałam, powodowała, że ten czas był bardzo miły i przyjemny. Z naciskiem na to drugie słowo. 9,5/10❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2021 o godz 16:34 przez: Anna
Wystarczyło kilka dni, aby życie Kimber całkowicie legło w gruzach. Najpierw została zostawiona przed samym ołtarzem, przez mężczyznę którego kochała, z którym była od dość dawna, na dodatek prasa nie pozwalała jej zapomnieć o tym upokorzeniu. Następnie dowiaduje się, że jej ojciec jest umierający, podczas oczekiwania na samolot poznaje pewnego mężczyznę, którego bierze za dziennikarza i nie traktuje zbyt miło. Jednak kiedy okazuje się, że jej miejsce w samolocie jest zajęte, to on proponuje jej swój bilet, jednak nie za darmo, zanim chce notes z jej projektami. Kobieta zgadza się, wie, że to jedyna możliwość, aby zobaczyć ojca przed śmiercią. Udaje jej się z nim spotkać, jednak to nie koniec problemów, z jakimi musi się zmierzyć. Ojciec umiera, a ona dowiaduje się, że ma macochę. Mężczyzna wziął, ślub nic o tym jej nie mówiąc. Na dodatek mężczyzna, którego poznała, czekając na samolot, jest jej przyrodnim bratem i chce odkupić firmę, którą odziedziczyła Kimber. Chociaż początkowo miała przyjechać tylko na chwilę, jednak nie ma do czego wracać, ponieważ wszystko spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Kobieta jest załamana, jednak nie ma zamiaru się do końca poddać. Zamierza zostać we Włoszech, odzyskać swój szkicownik od Matteo i prowadzić firmę ojca. Plan ma, gorzej z realizacją, tym bardziej że mężczyzna coraz bardziej ją pociąga, a w zamian za oddanie szkicownika żąda pocałunków i to nie byle jakich. Na dodatek na horyzoncie pojawia się jej niedoszły mąż. Czy może być jeszcze gorzej? Czy życie Kimber przestanie się sypać? Jaka okaże się naprawdę jej macocha? Dlaczego Kimber została porzucona przed ołtarzem? Co połączy ją i Matteo? Historia Kimber i Matteo według mnie była ciekawa i wciągająca. Akcja dość szybka, z ciekawymi zwrotami, które nieraz mnie zaskoczyły. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły emocje. To historia kobiety, która w ciągu kilku dni traci wszystko co miała. Jedna katastrofa goni kolejną, a tajemnice, które pomału odkrywa jeszcze jej dokładają. Bohaterowie moim zdaniem dość dobrze wykreowani. Kimber jest młodą projektantką, która prowadzi własny butik, a niebawem ma zostać szczęśliwą żoną. Wszystko traci, a jednak nie załamuje się tylko szuka rozwiązania, walczy o lepsze jutro. Szczerze ją podziwiałam, bo nie wiem, czy ja bym potrafiła się pozbierać po tylu nieszczęściach. To bohaterka silna, zaradna, mająca własne zdanie. Osobiście ją polubiłam. Matteo z jednej strony macho w wielkim ego, z drugiej mężczyzna umiejący mówić i okazywać uczucia. To bohater niebanalny, mający wady i zalety, swoje tajemnice, które należy poznać, zanim się go oceni. „Gra Matteo” to książka, która była ciekawa i wciągająca. Ze swojej strony z przyjemnością polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2021/09/wydawnictwo-niezwyke-ksiazka-pt-gra.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2021 o godz 21:08 przez: Agata i Karolina
💙 RECENZJA 💙 Tytuł: Gra Matteo. Tom 3 Cykl: Slow Burn Autor: J.T. Geissinger @jtgeissingerauthor Wydawnictwo: Wydawnictwo Niezwykłe @wydawnictwoniezwykle Premiera: 18.08.2021 r. Seria Slow Burn po raz trzeci pokazała się od najlepszej strony przedstawiając nam historię pełną chemii, namiętności i humoru! 🙈😁 Zaczynam odczuwać pewien schemat postaci natomiast jeśli się to sprawdza i nadal bawi... Zupełnie nie mam nic przeciwko ❤️😁 Kimber DiSanto w ciągu paru dni traci ojca i swój biznes a na domiar złego na jej drodze staje okropny afrodyzjak, który samym zapachem doprowadza ją do orgazmu, a ponadto podstępem kradnie jej szkicownik z jej autorskimi dziełami. Chociaż słowo "kradnie" to trochę za dużo powiedziane, oddaje mu go w zamian chociaż ma nadzieję, że już nigdy więcej nie spotka go na swojej drodze.. Niedługo potem okazuje się jej przyrodnim bratem, synem jej macochy 🙂 Czy może być jeszcze gorzej? "– Dla jasności, to nie był komplement, tylko pytanie. – Kiedy wreszcie wyświadczysz wszystkim przysługę i rzucisz się z dachu? – krzyczę za nim. Jego mroczny śmiech to drugi najbardziej irytujący dźwięk, jaki słyszałam w życiu." Matteo ma plan na wykorzystanie jej talentu ale również skrywa tajemnice. Zaczyna swoją grę, w której Kimber całkiem dobrze rozkłada pionki. Uwierzcie mi na słowo, nie raz wybuchnęłam śmiechem 😁 to w jaki sposób autorka przedstawiła ich relacje idealnie wpasowuje się w czytelnicze gusta budząc pewien niedosyt i chęć poznawiania dalszych losów bohaterów 🙂 "Jeszcze nie mogę powiedzieć jej żadnej z tych rzeczy. Nie chcę jej odstraszyć ani przytłoczyć. Gdybym powiedział jej, czego naprawdę od niej chcę, uciekłaby, gdzie pieprz rośnie." Poza humorem trzeba wspomnieć, że to jedna z niewielu książek, która pomimo "obycia się" z erotykami nadal porusza wyobraźnie 😈 oj tak 😈😁 Między Matteo i Kimber dzieje się tak wiele, że każda chwila oczekiwania podsyca tylko płomień 💥 Chociaż tym razem trzeba przyznać, że postać Matteo jest bardziej skłonna ku romantycznej stronie w odróżnieniu do dotychczas kreowanych męskich postaci Slow Burn. Natomiast nadal udało się zachować tą męskość charakterystyczną dla pióra autorki. A jaka jest Kimber? Kobieta oczywiście z niewypażonym językiem, pewna swoich wyborów 😈😁 przed wami mieszanka wybuchowa 😁 "Prawie umieram z powodu fali pożądania, która zalewa mi ciało. Jego wargi są wilgotne i miękkie, oddech na szyi gorący, a brzuch pod moimi palcami twardy jak stal. Niewielkie sapnięcie, które ucieka z moich ust, wywołuje jego cichy śmiech." Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że znów wrócę do czytania bajek, a mianowicie tym razem o kopciuszku, to w życiu bym nie uwierzyła 😁 Ale warto! Wręcz musicie sami spróbować i sięgnąć po kopciuszka w wersji dorosłej pełnej humoru i tego co my grzeszne lubimy najbardziej 😈 🖤❤️🖤❤️🖤❤️/ #mustread
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2021 o godz 17:51 przez: Anonim
„Stworzenie trwałego związku jest trudne. Miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni. Zakochać się łatwo, ale pozostanie w miłości to wybór.” Kimber DiSanto mieszka w Nowym Jorku, to niesamowita, pełna energii i zachłanności na życie młoda kobieta. Ma plany, marzenia, świat stoi przed nią otworem. I nagle, zupełnie niespodziewanie wszystko się wali. Narzeczony porzuca ją przed ołtarzem, jej ojciec jest umierający, mały dobrze prosperujący butik z jej projektami całkowicie pochłania ogień. Kimber musi zrobić wszystko, aby na czas dotrzeć do Florencji, do ojca. Przypadkowo poznaje przystojnego Włocha Matteo Morettiego, który jej w tym pomaga, ale – w zamian za bilet, ona oddaje mu swoje projekty. Ich drogi ponownie krzyżują się we Florencji, okazuje się, że Matteo jest jednym z najbardziej znanych projektantów mody we Włoszech, a do tego jest jej przybranym bratem. Jej ojciec niczego jej nie mówiąc, niedawno ponownie się ożenił. Kimber jest w szoku, spadające z wszystkich stron ciosy wywołują trudny do ogarnięcia chaos. Jak sobie z tym wszystkim poradzi? Dość nieoczekiwanie Matteo proponuje jej układ. Wyrafinowana gra ruszyła, obydwoje chcą coś dla siebie ugrać. Jaki będzie wynik? Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, ukazuje zawiłe relacje międzyludzkie i pokomplikowany świat uczuć. Styl autorki jest rewelacyjny, niesamowite poczucie humoru, sarkazm, lekkość, płynność, szczerość, powodują, że książka czyta się sama. Niepodważalnym atutem są dialogi, przekomarzania, cięte riposty – uśmiałam się do łez. Kimber i Mateo, do obojga od samego początku poczułam ogromną sympatię i to ani na chwilę się nie zmieniło. Ona jest zadziorną, upartą, temperamentną z ogromnym poczuciem humoru osobą, przy tym jest bardzo wrażliwa, szczera, z sercem na dłoni. On pewny siebie, tajemniczy, nieprzyzwoicie bogaty markiz. Obydwoje stanowią dla siebie wyzwanie, nie mogą przestać o sobie myśleć, coś ich ogromnie do siebie przyciąga. Podejmują intrygująca grę, do końca nieświadomi swoich uczuć, wpadają po uszy. Między nimi, aż kipi od nadmiaru emocji. Ich relacja nie jest łatwa dużo w niej tajemnic i niedomówień. Czy zdobędą się na szczerość? W całej powieści odczuwalne jest delikatne napięcie. Wzajemna fascynacja, pożądanie iskrzy i wibruje w powietrzu. Autorka pod płaszczykiem dobrego humoru podejmuje trudne i złożone problemy. Śmierć bliskiej osoby, homoseksualizm – ukrywanie orientacji seksualnej, strach przed reakcją rodziny i otoczenia. Piękno prawdziwej, bezwarunkowej przyjaźni. Rewelacyjna komedia romantyczna! Niesie ogromne pozytywne emocje, wywołuje salwy śmiechu, wzrusza i niesie szczyptę pikanterii. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Bardzo, bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2021 o godz 12:33 przez: books_holic
https://www.instagram.com/books_holic/ Nie musiałam czytać opisu, by wiedzieć, że chcę tę książkę przeczytać. Wystarczyło mi, że jest to trzeci tom serii „Slow Burn” i po prostu wiedziałam, że ja muszę poznać tę historię. Tak jak w przypadku poprzednich tomów, w „Gra Matteo” również mamy nawiązanie do pewnej baśni i tym razem jest to „Kopciuszek”. Tylko, że zamiast przyrodnich sióstr, główna bohaterka dostaje przystojnego, seksownego i aroganckiego przyrodniego brata. J. T. Geissinger po raz kolejny kupiła mnie swoją powieścią. Przyznaję, że Kimber mnie denerwowała swoim podejściem i zachowaniem, miała w sobie dużo złości. Z drugiej strony miała dość ciężki okres, dużo spraw spadło na nią niemalże w jednym czasie, więc starałam się być dla niej wyrozumiała. Natomiast Matteo… ach! Totalnie skradł mi serce. W stu procentach męski, przystojny, pewny siebie – i pewnie jeszcze mogłabym wymieniać. Ich relacja rozpoczyna się od niechęci. Może nawet nienawiści, więc pewnie trafi do fanów wątku hate-love. Ta ciągła ich ‘walka’ naprawdę mnie bawiła i potrafiła poprawić mi nastrój. Tak. „Gra Matteo” może być lekarstwem na smutki – jak i cała seria. Jest to powieść, która naprawdę przypadła mi do gustu. Jest napisana z humorem, wyczuciem i przede wszystkim – bez pośpiechu. A do tego z nutką tajemniczości, co dla mnie jak najbardziej na plus! Wracając jednak do tempa, to bardzo mi się podobało, jak przebiegała relacja między Kimber a Matteo. Tam naprawdę nie działo się nic za szybko, również w kwestii uczuć, ale napięcie wisiało w powietrzu niemalże od pierwszych stron i nie było mowy o nudzie. Ta książka niesie ze sobą też pewną lekcję. Może nic odkrywczego, ale czasami warto kogoś poznać lepiej, zanim go ocenimy. I nawet jeśli jest trudno, warto o to walczyć, bo to co przychodzi łatwo – równie łatwo może odejść. Uwielbiam twórczość J. T. Geissinger. Z każdą jej nową książką coraz bardziej! Seria „Slow Burn” totalnie skradła moje serce. Jest czymś idealnym, jeśli chcecie książkę z dawką humoru, przy której uśmiech sam będzie pojawiał się na twarzy. „Gra Matteo” to wciągający romans, który warto poznać i ja wam z całego serca polecam. Dodam jeszcze na koniec, że można czytać bez znajomości poprzednich tomów, w jakiej chcecie kolejności. Naprawdę mam nadzieję, że się skusicie nie tylko na tę część, ale na wszystkie. Jedyny minus – nie licząc tego, że czasami Kimber bywała denerwująca – to fakt, że jak dla mnie ta książka skończyła się za szybko. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby autorka zdecydowała się dodać jeszcze w bonusie kilka rozdziałów. Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2021 o godz 23:00 przez: saskia
Podobno nieszczęście nie lubi samotności, dlatego zbyt często można je spotkać w parach, czasem spotykają człowieka w jeszcze większych grupach. Wielu traktuje takie słowa z przymrużeniem oka, ale tym którym przyszło im się spotkać wcale nie do śmiechu. Czasem jednak z tego, co złe powstaje całkiem coś odwrotnego, a płacz zamienia się w śmiech. Zostać porzuconą przez ołtarzem i to w rzeczywistości, a nie w koszmarnym śnie jest katastrofą. Kimber jeszcze nie zdążyła oswoić się z tą informacją gdy kolejna tragiczna wiadomość rani ją jeszcze mocniej. Śmierć ojca jest dla niej szokiem, kolejne wydarzenia również nie napawają optymizmem. Strata szkiców projektów i to jeszcze na korzyść kogoś takiego jak Matteo Moretti dopełnia czarę goryczy. Jednak to wszystko nie załamuje dziewczyny wprost przeciwnie, jej życie w Stanach Zjednoczonych legło w gruzach, natomiast te we Florencji może nie zapowiada się lepiej, lecz właśnie w tym miejscu zamierza spełnić swoje marzenia. Na drodze stoi właściwie tylko jeden człowiek, który tak łatwo nie ustąpi, zwłaszcza, że z Kimber łączą go jak się okazuje dość skomplikowane więzy. Czy tych dwoje ma szansę porozumieć się? Ona nie chce obietnic, nie ufa mężczyznom i czuje się zdradzona, on nie rzuca słów na wiatr i wie, że spotkał kogoś niezwykłego. Co wyniknie z ich prywatnych i zawodowych relacji? Wielki sukces czy klęska na każdym polu? Piękne florenckie rezydencje, arystokratyczne towarzystwo i wielka moda oraz uczuciowe perturbacje dwojga ludzi. Oczywiście nie brakuje też humoru, zwrotów akcji i przede wszystkim bohaterów, pierwszo i drugoplanowych, stojących u progu życiowych zmian. „Gra Matteo” jest trzecią częścią cyklu Slow Burn, chociaż każda z nich jest osobną historią to łączy je niecodzienny splot okoliczności, jakie prowadzą do początku znajomości postaci oraz miłość, jaka wystawia ich uczucia na próbę. J.T. Geissinger lekko prowadzi fabułę, wplatając tak jak w poprzednich tomach, trudniejsze tematy w lżejsze i odwrotnie. Włoski temperament daje o sobie znać od pierwszych do ostatnich scen, dodając w odpowiednich momentach pikanterii. Pisarka w rolach drugoplanowych obsadza barwne osobowości, jakie w trakcie lektury jeszcze zyskują na swoim kolorycie. Do tego oczywiście dialogi w jakich często pojawia się żartobliwy ton, czasem o odcieniu dość ciętym, lecz zawsze z przyjacielską nutą troski. Przyjaźń również odgrywa swoją rolę, wcale nie dodatku lub ozdobnika, ale jednego z wątków nadających tempa całości. Gdzieś pomiędzy dwoma skrajnymi uczuciami toczy się rozgrywka, w jakiej stawką są marzenia, przyszłość i złamane dopiero co serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2021 o godz 19:27 przez: Bunia88
Po Kontrakcie Jacksona i Układzie z Cameronem przychodzi czas na Grę Matteo. Trzeci tom świetnej serii Slow Burn. Czy ten romans jest równie dobry, jak poprzednie jego tomy ? Ona Kimber projektantka mody i porzucona panna młoda i on gorący Włoch Matteo znany projektant mody i jej przybrany brat. Ich spotkanie zapoczątkuje gorący romans, gdzie nie tylko będą lecieć iskry pożądania, ale także ogień nienawiści. "Gra Matteo" to kolejna książka autorki, z którą dobrze spędziłam czas. Oczywiście lekki styl autorki sprawia, że książkę się czyta migiem, ale to też wykreowani bohaterowie sprawiają, że przechodzimy z nimi niezwykle fascynująca przygodę. Przygodę pełną pasji, pożądania i zabawnych dialogów. Bohaterowie rozpoczynają grę, którą czytelnik z wielką przyjemnością ogląda a wynik tej gry może zaskoczyć wszystkich. Podstępny Matteo i pełna energii Kimber zaprowadzą Was w świat przyjemnego romansu. Moi drodzy od pierwszego tomu tej serii powtarzam, że te książki to świetne komedie romantyczne. Rozbawią, wzruszą, zezłoszczą i czytelnik chłonie te wszystkie emocje z takim zaangażowaniem, że od książki ciężko się oderwać. Uważam, że "Gra Matteo" jest równie dobra co poprzednie tomy tej serii. Uwielbiam styl autorki i mam nadzieję, że kolejne książki będą również świetnymi romansami, które zabiorą nas w niezwykle namiętny i pełen pasji świat. Fragment książki: 💮"Prawdziwe życie to nie bajka, a stworzenie trwałego związku jest trudne. Miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni. Zakochać się jest łatwo, ale pozostanie w miłości to wybór. Musisz zdecydować, czy wzloty i upadki są tego warte, bo będzie ich sporo. Będzie też ból. Właśnie tu wszyscy popełniamy błąd, oczekując, że miłość wygląda jak z reklamy, gdzie dwoje ludzi biegnie do siebie przez łąkę pełną czterolistnych koniczyn i żyją razem długo i szczęśliwie, nie żałując niczego. Prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy możesz spojrzeć na kogoś i powiedzieć: "wiem, że mnie zranisz i rozczarujesz, a także zawiedziesz na tysiąc sposobów, ale akceptuję to, bo dzięki tobie jestem lepszym człowiekiem. Przy tobie staję się całością. Wolę umrzeć, niż przeżyć choć jeden dzień bez ciebie, niezależnie, co się wydarzy." Cytat: 🌹" Nic, co wartościowe, nie jest łatwe. To tyczy się wszystkiego. Łatwo przychodzi, łatwo odchodzi. Prawdziwie wartościowe rzeczy i ludzie zawsze będą z początku testować siłę twojego charakteru, ale każda kropla bólu na koniec okaże się tego warta. " 🌹"Człowiekowi można wybaczyć wszystko, poza brakiem uprzejmości" 🌹"Nienawiść i miłość tak bardzo się od siebie nie różnią"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2021 o godz 13:58 przez: wioletreaderbooks
Przyznaję się do tego. Kiedy tylko listonosz dostarczył mi przesyłkę i w środku była ta książka nie czekałam z czytaniem i to była najlepsza decyzja ! Kobieta z diabelskim charakterem i gorący Włoch. Oboje są ludźmi z pasją, chcący osiągać sukcesy. Ale nigdy nie spodziewali się jednego, że ponownie spotkają się na drugim końcu świata i okaże się, że są przyrodnim rodzeństwem. Tak, to zdecydowanie podgrzewa temperaturę. Szczególnie że pożądanie, jakie do siebie poczuli za pierwszym razem nie słabnie. „Nie potrafię zdecydować, czy jesteś fantazją, czy koszmarem.” Projektantka, która traci wszystko i mężczyzna, która chce od niej wszystkiego. Czy dwa energetyczne charaktery dogadają się ? Czy jednak rozmowy w ich przypadku nie będą konieczne ? Czy w tym wszystkim będzie miejsce na zaufanie ? „Pamiętaj, co mówiłem ci o miłości i nienawiści, bella. Dwie strony tej samej monety.” Kimber jest osobą bardzo charakterną i robi wszystko, aby postawić na swoim. Za dużo razy los miał z niej niezły ubaw, nawet ostatnie sytuacje stawiają ją pod ścianą. Czy rzuci wszystko wyjedzie i osiądzie ....w Wenecji ? Czy miasto mody jest gotowe na jej gorący, wybuchowy temperament ? Czy Matteo jej przyrodni brat da jej szansę rozwinąć skrzydła, czy będzie to dla niego tylko... gra ? Ale czy z miłością da się zagrać ? Kto wygra to starcie. „Mam taką rzecz, którą nazywa się sercem. Nie jestem osobą, która potrafi udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy ono krwawi.” Nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej części, bo gwarantuje Wam, że dwie poprzednie części (Kontrakt Jacksona i Układ z Cameronem – nie są one połączone, można czytać oddzielnie w dowolnej kolejności) zaskakują czytelnika i wprowadzają wydawane w Polsce książki z dziedziny romantycznej na nowy, wyższy poziom. Autorka pisze dostatnie, ale z taką lekkością. Raz wybuchasz ze śmiechu, a raz masz łzy w oczach. Nie wiesz, kiedy zleci ci czas na przeczytanie tej książki, bo nie oderwiesz się od niej. Wciąga niesamowicie, rozpala czytelnicze zmysły i daje satysfakcję z lektury. Dla mnie mistrzowska kreacja bohaterów, tak realnych, tak niesamowitych i takich swojskich. Z wadami, zaletami i wszystkimi niedoskonałościami. Może czasami warto dać komuś szansę nawet, jeśli na horyzoncie pojawił się właśnie on – włoski pan Hrabia (widzę w głowię jego minę i to jak mówi „jestem MARKIZEM” :D). Szacun dla Autorki, ale podkreślają to liczne nagrody, które otrzymuje za swoją twórczość, co znaczy, że nie tylko ja się nią tak jaram i biorę wszystko, co napisze. Polecam, polecam, polecam !!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2021 o godz 23:41 przez: kamilamielno
Kimberly DiSanto, panna młoda zostaje publicznie upokorzona. W dniu ślubu zostaje porzucona przez narzeczonego przy ołtarzu  na oczach setki gości.  W dodatku dostaje wiadomość,  że jej ojciec jest umierający i aby go zobaczyć musi dostać się do Włoch.  Niestety na lotnisku okazuje się,  że nie  ma dla niej miejsca w samolocie. Pomaga jej bardzo przystojny i seksowny Włoch, który w zamian za swój bilet chce jej szkicownik, w którym ona ma projekty sukienek. We Włoszech ponownie spotyka czarującego mężczyznę,  który pomógł jej na lotnisku w Nowym Jorku. Okazuje się, że Matteo Moretti jest jednym z najbardziej znanych projektantów mody we Włoszech.  Po przyjeździe do  Florencji dowiaduje się,  że jej ojciec niedawno ożenił się. Kimber poznaje swoją macochę i przybranego brata, którym jest... Matteo Moretti. Jakby miała mało kłopotów dowiaduje się,  że był pożar w jej butiku i wszystko spłonęło na popiół. Kimber postanawia zostać we Włoszech. Matteo zaplanował dla niej niebezpieczną grę i wprowadza w życie swój zaplanowany nikczemny plan. Co kombinuje Matteo i kto wygra tę grę? "Gra Matteo" to kolejny trzeci tom serii SLOW BURN. Każda książka  J.T. Geissinger jest fenomenalna. Ta przypadła mi do gustu najbardziej.  Ta historia to prawdziwa perełka. Rewelacyjna romantyczna historia.  Opowieść o tak pięknej miłości jak z filmu. Najlepsza jaką czytałam w tym roku. Pomimo tego,  że Kimber spotkało tyle nieszczęść w tak krótkim czasie dziewczyna dała radę i poradziła sobie.  Autorka oczarowała mnie zabawnymi tekstami, których jest pełno w tej książce.  Dialogi pomiędzy Kimber a Matteo spowodowały,  że uśmiałam się do łez.  Autorka stworzyła bohaterów,  których chciałoby poznać się w życiu realnym.  Szykujcie się na pikantne, a także sprośne teksty. Żar i pożądanie sprawią, że momentami będzie Wam bardzo gorąco.  Bawiłam się świetnie czytając tę książkę.  Byłby z niej świetny film. Chętnie poszłabym do kina na taką komedię romantyczną.  Nie mogłam oderwać się od tej powieści ani na moment. Będę tęsknić za bohaterami tej książki.  Gwarantuję,  że pokochacie tą pyskatą i temperamentną Kimber, a w gorącym Włochu zakochacie się na zabój. Fenomenalna książka   która wprawiła mnie w dobry nastrój i zapewniła mi moc wrażeń i emocji.  Z niecierpliwością będę czekała na następne książki tej autorki.  Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2021 o godz 17:41 przez: Book Coffee Cake
Kimber nie ma łatwego życia, najpierw przed ołtarzem zostawia ją narzeczony, a później na jaw wychodzą kolejne problemy. Okazuje się że jej ojciec jest śmiertelnie chory. Kobieta od razu kupuje bilet i zmierza ku Florencji, aby się o niego zatroszczyć. Na lotnisku poznaje nieziemsko przystojnego Włocha, który od razu wchodzi jej za skórę. Kimber próbuje nie zwracać uwagi na Matteo i próbuje skupić się na szkicowaniu swojej sukni ślubnej. Przy bramce dziewczyna dowiaduje się, że nie dostanie biletu i będzie musiała czekać na kolejny lot. Na pomoc przychodzi nowo poznany Włoch, który oferuje jej swój lot w zamian za szkicownik kobiety. Kimber nie mając innego wyjścia zgadza się. Po przylocie do Florencji okazuje się, że los nie przestaje z niej drwić, gdyż okazuje się, iż nowo poznany mężczyzna jest jej nowo przybranym bratem. Czy ta dwójka znajdzie między sobą nić porozumienia? Jak zareaguje kobieta gdy dowie się, że Matteo jest projektantem i wykorzysta jej szkice? „Gra Matteo” jest trzecią częścią trylogii „Slow Burn” od J.T.Geissinger. Autorka po raz kolejny stworzyła dzieło sztuki od, którego nie można się oderwać. Mówiąc szczerza ta cześć stałą się moją ulubioną. Świetnie wyważony humor oraz przebieg relacji bohaterów skradł moje serce. Potyczki słowne bohaterów nie raz sprawiły że zaśmiałam się w głos. J.T. Geissinger po raz kolejny stworzyła świetną postać męską. Z jednej strony był mężczyzną z wysokim ego, a z drugiej kochanym misiaczkiem. Nie bał się mówić o tym co czuje i nie owijał w bawełnę. Zarówno on jak i ona mieli mocne charaktery przez co dochodziło między nimi do ostrych wymian zdań. Kimber była pewną siebie kobietą, którą mało co wystraszyło za co bardzo ją podziwiałam. Za każdym razem próbowała racjonalnie podejść do sprawy, gdyż nie chciała po raz kolejny mieć złamanego serca. Fabuła nie jest zbytnio skomplikowana co mi w żadnym stopniu nie przeszkadza. Podczas czytania nie spotkałam większych dramatów czy tragedii. Mimo tego nic mi w niej nie brakowało, gdyż autorka sprawiła, że wszystkie wydarzenia były idealnie wyważone. Jest to kolejna świetna książka od J.T.Geissinger w którym znalazłam świetne poczucie humoru, świetną fabułę oraz wyśmienitych bohaterów. Nie mogę się doczekać, aż w moich rękach znajdzie się kolejne dzieło tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2021 o godz 09:46 przez: Aneta
-/-/-/-RECENZJA-/-/-/- „Co łatwo przychodzi, to łatwo przychodzi. Prawdziwe wartościowe rzeczy i ludzie zawsze będą z początku testować siłę twojego charakteru, ale każda kropla bólu na koniec okaże się tego warta. Nie podawaj się, kiedy coś jest trudne. Trzymaj się rękami i nogami.” Kimber DiSanto uzdolniona projektantka w ciągu zaledwie kilku dni traci swoje dotychczasowe życie. Narzeczony porzuca ją przed ołtarzem, jej śliczny butik pełen cudownych projektów, doszczętnie płonie, a ukochany ojciec umiera na jej rękach. I gdyby nie pewien mega przystojny i gorący maczo Matteo Moretti, którego poznaje na lotnisku, pewnie i pożegnanie ojca by się mogło nie udać. Jego pomoc nie jest jednak taka do końca bezinteresowna, bo w zamian za dostanie się do ojca musi oddać mu swój szkicownik z najnowszymi projektami. Postawiona pod ścianą i mimo chemii pomiędzy nimi, nie zgadza się na inne wyjście z sytuacji, jakim by był szybki numerek w toalecie. Ale to jeszcze nie wszystko, na miejscu okazuje się, że przed śmiercią ojciec ożenił się ponownie, firma ojca jest zadłużona, a potencjalny kupiec, nie dość, że jest właścicielem znanego domu mody Moretti, to w dodatku okazuje się być jej przyrodnim bratem. I zaczyna się walka na pożądanie i nienawiść, na słowa i pocałunki, tak gorące, że spalające oboje, a wszystko po to by odzyskać szkicownik i projekty, a może by zdobyć siebie. Ich namiętność i pasja jest tak wyrazista, że wszystko inne wydaje się niknąć wokół, ale do samego końca nie wiadomo, kto gra, a kto ma do zaoferowania prawdziwe uczucia. Kolejna książka z serii SLOW BURNE, i kolejni bohaterowie spalający się w namiętności. Autorka od początku rozpala ogień pomiędzy bohaterami, ale robi to w taki sposób, że im bardziej się przyciągają tym bardziej nie mogą się odnaleźć. I te rozmowy Kimber ze swoją waginą, dawno się tak nie uśmiałam. Książka pełna emocji, namiętności, niesamowitego humoru, ale też momentów wzruszeń. Pikantne i gorące „docieranie” się bohaterów to prawdziwy emocjonalny majstersztyk. Dodatkowo bardzo udani i zaskakujący są drugoplanowi bohaterowie. Dzięki rozdziałom pisanym z perspektywy obojga bohaterów, możemy poznać ich myśli, emocje i przemyślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-09-2021 o godz 20:36 przez: em.love.book
Kolejna odsłona autorska okazała się świetną przygodą. Muszę przyznać, że do tej pory, to pierwszy tom nadal jest moim faworytem. Matteo i Kimber mimo całego swojego uroku, nie zdołali jej zagrozić. Mówiąc o całej serii, trzeba przyznać duży plus za to, że każda część jest w zupełnie innym klimacie i posiada indywidualny pomysł na fabułę, tak więc nigdy nie wiem, czego mogę się spodziewać, a to sprawia, że z ekscytacją zagłębiam się w powieść. Akcja toczy się głównie we Włoszech, w pięknej rezydencji, czy też pracowni krawieckiej, gdzie pracuje Kimber, będąca utalentowaną projektantką sukni wieczorowych. Matteo jako dyrektor znanego domu mody, w pewnym momencie dostaje w swoje ręce szkicownik z pracami kobiety, co staje się kluczowym elementem tej opowieści. Jeśli chodzi o kreacje postaci to duży nacisk został postawiony na przedstawienie bohaterki, która okazała się kobietą waleczną, temperamentną, bawiącą czytelnika swoim ciętym językiem i bardzo nieufną wobec mężczyzn, co jest zupełnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że w jednym momencie została porzucona przed ołtarzem, a w drugim otrzymała druzgocącą wiadomość na temat swojego ojca. W tym porównaniu dosyć wyraźnie odznaczał się fakt, że tytułowemu Matteo poświęcono znacznie mniej atencji, nad czym troszkę ubolewam, bo naprawdę mi się spodobał. Miłosna relacja w tej książce mnie kupiła, było gorąco, namiętnie, choć prawie wcale nie było scen łóżkowych, czyli da się. :) Emocji nie brakowało, a słowne potyczki tej ognistej pary były znakomite. Oprócz romantycznej opowieści dostajemy także bardzo ciekawą historię rodzinną, która miała swoje małe, niewypowiedziane sekrety, niewyjaśnione sprawy, mające negatywny wpływ teraźniejszość, w tym przypadku bardzo spodobała mi się postać matki Matteo, która swoim dystansem potrafiła przyciągnąć uwagę. "Gra Matteo" to książka z którą spędziłam wspaniały czas i mimo, że jest dosyć przewidywalna to wcale nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami, którzy dostarczyli mi mnóstwo uśmiechu. Jeśli macie ochotę na lekki romans, posiadający wszystkie cechy, które są z nim związane, polecam z czystym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2021 o godz 13:22 przez: booklover
Pierwsze co napisałam w notatkach po przeczytaniu "Gry Matteo" to 'NIE WIEM JAK JĄ OCENIĆ'. I w sumie nadal tak jest😅 Jest to historia, która bez wątpienia ocieka namiętnością i chemią, a tą czuć już od chwili poznania głównych bohaterów. Kimber i tytułowy Matteo to para, przy której nie będziecie się nudzić. Książka zaczyna się dość smutno, bo kobietę przed ołtarzem porzuca narzeczony. Do tego - żeby jeszcze bardziej nas dobić - jej ojciec umiera, a ona żeby go zobaczyć musi polecieć do Florencji. Przed podróżą, przy kilku zwariowanych sytuacjach spotyka pewnego mężczyznę, który zawiera z nią pewnien układ. A będą z tego kłopoty😌 To tak po trochu o czym opowiada trzeci tom, a emocji w nim nie brakowało. Było dużo humoru, piękna, ale również i na wzruszenie nie zabrakło miejsca. Jest nawet jeden większy plot twist, który przyznaje z lekka przeczuwałam, ale nie zabrało mi to przyjemności z dalszej lektury. Czasami irytowało mnie zachowanie głównych bohaterów, którzy nie mogli znaleźć odpowiednich słów żeby przekazać to, co czuli. Jak widać nie jest to książka pozbawiona wad. Ale czy one są takie ważne? Dużą robotę robi tu bez wątpienia włoski klimat i wplatane przez Matteo zwroty, których Kimber niekiedy nie rozumie (potęgując ten ogień wokół nich🔥). My na szczęście tak, bo wydawnictwo zadbało o przypisy, dzięki czemu jeszcze lepiej możemy bawić się przy lekturze. Mówiąc już o bohaterach to wypadają oni naprawdę, naprawdę dobrze w porównaniu do dwóch poprzednich tomów. "Kontrakt Jacksona" jest moim numerem jeden i tutaj jest utrzymany ten poziom. Kimber oraz Matteo to mieszanka wybuchowa. Ich układ (czy tytułowa gra) była nieco naciągana, ale przedstawiona w taki sposób, że nie można się powstrzymać i trzeba czytać dalej. Ja nie mogłam się oderwać od tego klimatu, modowych wstawek oraz ich potyczek - przeczytałam książkę w cztery godziny i żałuję, że czas z nią minął mi tak szybko. Zdecydowanie za dobrze się bawiłam! Polecam wam bardzo, bardzo "Grę Matteo", jak i inne książki J.T. Geissinger z serii 'Slow Burn' - te historie trzeba poznać💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2021 o godz 16:56 przez: historie_budzace_namietnosc
Ona straciła wszystko, a On zamierza dać jej wszystko. Zdolna projektantka i właściciel domu mody. Ona uparta, wybuchowa z ciętym językiem, on przystojny, uparty i arogancki Włoch. Dokąd ich to wszystko zaprowadzi? Gdy każda ich rozmowa i spotkanie to tykająca bomba. „Tylko tego zawsze chciałam – mężczyzny, który kochałby mnie tak mocno, że nie widziałby świata poza mną”. Nieszczęścia lubią chodzić parami, a dla Kimber skumulowały swoją siłę i uderzyły ze zdwojoną mocą. Została porzucona przed ołtarzem, media cały czas nie dawały jej spokoju, a żeby było mało dowiedziała się że jej ojciec umiera. Wyrusza do Florencji, a tam czekają na nią zaskakujące informacje. Macocha, brat co jeszcze? Czy mogło by być gorzej? Oj tak, a jakby inaczej. Gdy jej życie sypie się jak domek z kart, a los drwi z niej. Wtedy w jej życie znowu wkracza Matteo. „Gdybym powiedział jej, czego naprawdę od nich chcę, uciekłaby, gdzie pieprz rośnie”. Matteo ma wobec Kimber pewne plany, bo to dzięki niej odzyskał natchnienie i inspirację, ale czy będzie w stanie zmienić jej nienawiść do niego w coś innego? Czy układ który zawarli odmieni ich życie? Czy mogą sobie ufać? „Nie potrafię zdecydować, czy jesteś fantazją, czy koszmarem.” Uwielbiam książki w których mogę się zatracić, a czas i wszystko dookoła mnie przestaje istnieć. Od pierwszych stron wiedziałam, że przepadłam w tej historii, pokochałam bohaterów i fabułę. Relacja między głównymi bohaterami sprawiła, że wszystko inne nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Ona okazuję się być silną i waleczną kobietą, która nie poddaje się gdy jej życie totalnie się rozpada. Jej przyjaciele są cudownie wykreowani. Wszyscy mają swoje wady i zalety, nie są idealni, no dobra poza wyglądem;) Autorka ma naprawdę lekki styl pisania i tworzy niesamowite historie i bohaterów. Co chwilę albo się śmiałam albo miałam łzy w oczach. Dużo humoru, szczypta pikanterii, wybuchowe charaktery, ciut łez i cięte języki. To sprawiło, że pokochałam tą serię i każdego bohatera. Polecam wam gorąco tą książkę jak i każdą z tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-10-2021 o godz 20:36 przez: Jadzka_czyta
Gra Matteo" J.T Geissinger jest trzecim tomem serii "Slow Burn". Mimo iż jest to seria, to nie ma potrzeby znać treści poprzednich tomów, ponieważ nie jest to bezpośrednia kontynuacja. Więc jeśli macie ochotę ,śmiało możecie zacząć od Gry Matteo i w późniejszym czasie nadrobić poprzednie części. Już nie raz wspomniałam ,że uwielbiam pióro autorki i w tej kwestii nic się nie zmieniło. J.T Geissinger jest takim moim pewniakiem. Wiem, że biorąc jej książki w swoje ręce,dostanę cały wachlarz emocji, doprawiony dobrą dawką humoru. Książki autorki biorę w ciemno, ponieważ jeszcze ani razu się nie zawiodłam i liczę na to,że tak już pozostanie. "Gra Matteo" przedstawia historię Kim oraz Matteo, jest to również romans z motywem hate- love. Ze smacznymi scenami erotycznymi, tajemnicami i skomplikowaną relacją, a wszystko przyprawione dobrą dawką humoru i wachlarzem emocji. Życie Kim jest dość skomplikowane, jej narzeczony zostawił ją przed ołtarzem, na domiar złego okazuje się, że jej ojciec poważnie zachorował, a żeby problemów było mało, poznaje pewnego Włocha, który dość mocno namiesza jej nie tylko w głowie, ale w dalszym życiu. Historia niby schematyczna, niby historia jedna z wielu, ale naprawdę mnie to osobiście nie przeszkadza. Autorka ma tak lekkie i przyjemne pióro, że książka wciąga niemalże od razu. Zabiera nas do świata głównych bohaterów, pozwala przeżywać ich wzloty i upadki. Przy czym jest niezobowiązująca, ale na swój sposób czarująca. Już po pierwszych stronach się w niej zatraciłam, czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Ta książka jest tak naszpikowana emocjami, odczuciami, że mimo iż scen erotycznych tak naprawdę jest niewiele, to chemia między głównymi bohaterami jest mocno wyczuwalna. Uwielbiam książki z motywem hate-love. I bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać tę serię. Jest to jedna z moich ulubionych odskoczni i chętnie będę do niej wracać. Dopracowana pod każdym względem. Uwielbiam i polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2021 o godz 22:29 przez: KatarzynaBM
„Miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni. Zakochać się łatwo, ale pozostanie w miłości to wybór”. Autorka prezentuje nam historię dwójki projektantów, których wspólna historia rozpocznie się na lotnisku. Matteo Moretti jest przystojnym projektantem mody, który prowadzi najsłynniejszy dom mody we Włoszech. Kimber DiSanto z pochodzenia jest włoszką, jednak obecnie mieszka i pracuje w stanach. Kobieta tyle, co została porzucona na ślubnym kobiercu… Na domiar złego Kim dostaję informację, że jej ojciec jest chory, tak więc postanawia niezwłocznie polecieć do niego w odwiedziny. Wydawać by się mogło, że na obecną chwilę wyczerpała limit złych wiadomości – jednak na lotnisku okazuje się, że nie ma dla niej miejsca w samolocie. Z pomocą przychodzi jej poznany chwilę wcześniej mężczyzna, który proponuje wymianę: jego miejsce na pokładzie samolotu za jej szkicownik. Dziewczyna nie mogła podjąć innej decyzji, jak tylko zgodzić się na propozycje Włocha. Nie da się ukryć, że z dnia na dzień życie wywraca jej się do góry nogami, jednak to nie wszystko, co przygotowała dla tej bohaterki autorka. Czy Kim podźwignie cały ten bajzel? Jaki udział w tym wszystkim będzie miał przystojny Włoch poznany na lotnisku? Książka pochodzi z serii Slow Burn jednak pomimo tego, że to już trzeci tom, to nie ma on powiązań z poprzednim tomami. Każda z nich to oddzielna historia i nowi bohaterowie. Przyznam szczerze, że na początku lektury postać Matteo nieźle mnie uwierała… Przystojny, pewny siebie pan markiz, który wykorzystał trudną sytuację Kim.. jednak z rozwojem wydarzeń to pierwsze wrażenie się zacierało. Jeżeli chodzi o relację tej dwójki, to chemia pomiędzy nimi była wyczuwalna od początku do końca. Kim była dość pyskatą, temperamentną kobitką, która słynęła z ciętego języka, co wprowadza sporą dawkę pozytywnego humoru i umila czas czytelnikowi. Cała historia miała w sobie to coś, że z każdą kolejną stroną chciało się więcej, aż dobrnęłam do finiszu. Niewątpliwie miło spędziłam czas z piórem autorki. Polecam przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2021 o godz 00:11 przez: Lubię To Czytam
Kiedy coś zaczyna się walić, to jak po sznurku, pozostałe sprawy również nie idą po naszej myśli. Kimber przekonała się o tym w bardzo bolesny sposób. Ze zgliszczy jej wcześniejszego życia nic nie dało się już uratować. Nowe życie, nowe wyzwania i on... przystojny Włoch, dla którego nie istnieje słowo "nie". Splot niesamowitych zwrotów akcji stawia ich na swojej drodze raz za razem. Kimber, podobnie jak Matteo, została mocno skrzywdzona. Ich każde kolejne spotkanie kończy się kłótnią i złym humorem. Nowe miejsce zamieszkania wymaga od Kimber ogromnej siły woli i uporu. Liczba niepowodzeń i rozczarowań z każdą chwilą się wydłuża, nie pozostawiając dziewczynie wielu chwil do radości. Po niezbyt udanym początku znajomości, może być tylko lepiej. Nic bardziej mylnego. Autorka zabiera Czytelnika w podróż pełną dobrego humoru, zabawnych potyczek słownych, śmiesznych sytuacji oraz łez, rozczarowań i niepowodzeń. Wydaje się, że taka kombinacja emocji to stanowczo za dużo, jak na jedną książkę. Nie dajcie się zwieść. "Gra Matteo" doskonale łączy ze sobą wszystkie te elementy. Styl pisania Autorki jest lekki i przyjemny w odbiorze. Dostarcza dobrej rozrywki i znakomicie poprawia humor. Bohaterowie są nieoczywistymi postaciami. Każde z nich doskonale wie, czego chce od życia i mimo gorszych chwil, nie boją się po to sięgać. Pomysł na fabułę i realizacja bardzo dobra. Wątki poboczne płynnie uzupełniają wątek główny dając świetną całość. "Grę Matteo" czyta się bardzo szybko i płynnie. Akcja wciąga Czytelnika i nie pozwala na oderwanie się od lektury. Nie czuć ilości przeczytanych stron, po których bardzo szybko się płynie. Książka lekka i przyjemna na dłużej zostaje w pamięci i z chęcią się do niej wraca. "Gra Matteo" to kolejna część serii "Slow Burn" jednak można czytać ją osobno, ponieważ w żaden sposób nie jest powiązana z poprzednimi częściami. Jej lektura daje wiele radości, uśmiechu i znacznie poprawia humor, a styl pisania Autorki pozwala Czytelnikowi na całkowite zanurzenie się w akcji. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Angel Brylewska Julia
4.6/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamana duma Reilly Cora
4.9/5
26,94 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bezczelny prezes Adams Meg
5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dawny przyjaciel Towle Samantha
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazna zemsta Polte Agata
4.7/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.8/5
21,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Birthday Girl Douglas Penelope
4.7/5
26,34 zł
43,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Devil's Game Wylde Joanna
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzone serce Bielska Lena M.
4.7/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Splamieni krwią Jurga Karolina
4.6/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamane emocje Reilly Cora
4.9/5
23,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Sweetest Oblivion Lori Danielle
4.7/5
26,94 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamana lojalność Reilly Cora
4.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saint Zavarelli A.
4.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabły Reno Keller Martyna
4.5/5
23,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.7/5
23,34 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni obowiązkiem Reilly Cora
4.7/5
22,84 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Łowcy płomienia Faizal Hafsah
4.2/5
28,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mr & Mrs Complicated Balicka Joanna
4.8/5
26,94 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni pokusą Reilly Cora
4.7/5
23,34 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni miłością Reilly Cora
4.8/5
26,67 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego