Głębia Challengera (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Wyjątkowo osobista książka jednego z najpoczytniejszych autorów powieści dla młodzieży.

Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej. Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego (10 994 metrów pod poziomem morza). Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Rodzina i przyjaciele dostrzegają zmiany w jego zachowaniu i zaczynają się poważnie niepokoić. Zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego i poddany leczeniu. Teraz to personel medyczny staje się załogą statku ku zdrowieniu.

"Niezwykła podróż w głąb mrocznego oceanu choroby psychicznej. Przerażająca, uwrażliwiająca, mocna. Po prostu niesamowita!"
Laurie Halse Anderson, autorka

"Nie dająca spokoju, niemożliwa do zapomnienia. Książka, która afirmuje życie."
Booklist

"Wnikliwie opisana i niezwykle realistyczna historia. Zarówno czytelniczki jak i czytelnicy będą zachwyceni tą frapującą, wywołującą fale empatii i zrozumienia książką."
Voice of Youth Advocates

"Neal Shusterman wykonał wspaniałą pracę. Intensywność przeżyć w umyśle Cadena sprawia, że to bolesna lektura."
Bulletin of the Center for Childrens’s Books

"Napisana z miłością, poruszająca, ale także zabawna z delikatnym poczuciem humoru. Ilustracje, które stworzył syn autora – Brendan – podczas własnych zmagań z chorobą, sprawiają, że opowieść staje się jeszcze bardziej intensywna."
Horn Book

ksiazka
Tytuł: Głębia Challengera
Autor: Shusterman Neal
Tłumaczenie: Lisowski Rafał
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 356
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 140 x 205 x 27
Indeks: 20854225
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
19
4
9
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
23-05-2018 o godz 00:00 Olga Kamińska dodał recenzję:
Głębia Challengera to powieść, którą polecam każdemu, bez względu na wiek. To poruszająca, a jednocześnie niezwykle ujmująca opowieść o chłopcu, który boryka się z chorobą psychiczną. Neal Shusterman jak przewodnik prowadzi nas przez głębie dziecięcego umysłu, zatracając granicę pomiędzy nieograniczoną wyobraźnią a chorobą, realizmem a fikcją. Nie jest to łatwa książka, ale może to i lepiej, że nie czyta się jej w pośpiechu na kolanie. Właśnie dzięki temu można poznać dogłębnie poznać ludzki umysł ogarnięty chorobą psychiczną, doświadczyć tego kalejdoskopu emocji i uczuć, które wywołuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2018 o godz 17:59 wilwarin15 dodał recenzję:
" A teraz wyobraź sobie coś takiego na stałe - że nigdy nie masz pewności, czy jesteś tutaj, czy tam, czym może gdzieś pomiędzy. Jedyna rzecz pozwalająca ci ocenić, co jest prawdą, to twój umysł... więc co się dzieje, gdy umysł staje się patologicznym kłamcą?" Glebia Challengera to historia Cadena, który żyje w dwóch światach. W jednym jest zdolnym licealista, a w drugim płynie na statku zmierzajacym w stronę Głębi Challengera- najgłębszego punktu na Ziemi. I nie jest to fikcja literacka. To historia walki z choroba psychiczna i z samym sobą. Opowiedziana z pierwszej ręki. Rysunki w niej zawarte też są prawdziwe. Do tej pory przyprawiaja mnie o gęsią skórkę, niepokoja i fascynuja. Niesamowita książka i każdemu gorąco polecam po nią sięgnąć. Zabierze Was w podróż po mrocznych głębinach ludzkiego umysłu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2018 o godz 20:28 Karolina Kuran dodał recenzję:
Caden Bosch to piętnastolatek podróżujący w stronę Głębi Challengera (najgłębszego punktu Rowu Mariańskiego), lub może przechodzący terapię farmakologiczną w szpitalu psychiatrycznym; walczący z Wężem Głębinowym i uwalniający galion statku, a może – szukający właściwej drogi poprzez terapie i koktajle leków; wpychany do wnętrza armaty, aby wyczyścić je w stanie całkowitego bezruchu – lub ciężko znoszący rezonans magnetyczny. Nic nie jest tutaj jednoznaczne: wizje Cadena, obrazy pirackiego statku z bocianim gniazdem, jednookim kapitanem i przemądrzałą papugą, mieszają się z rzeczywistością szpitala, opowieściami o zajęciach terapii grupowej i rozmowach z lekarzem prowadzącym. Galion-Kaliope okazuje się być dziewczyną o imieniu Callie, bezustannie wpatrującą się w okno ("-Jestem tu po raz trzeci – zwierza mi się. – To mój trzeci epizod. – Epizod? – Tak to nazywają. – To raczej miniserial."). Każdy element świata ma swój odpowiednik w wizjach Cadena: i to właśnie powoduje, że są one tak sugestywne i trudne do porzucenia. Nie mówiąc już o tym, że samo „dostrzeżenie lampki ostrzegawczej” zajmuje pasażerom auta (rodzicom bohatera) bardzo, bardzo dużo czasu. Neil Shusterman napisał "Głębię Challengera" w oparciu o przeżycia własnej syna, Brendana (to jego rysunki, wykonane w okresie znacznego nasilenia choroby, towarzyszą tekstowi książki). I chwała mu za to: wykonał bowiem tytaniczną pracę, mającą na celu nie tyle „sensacyjne wejście do głowy chorego nastolatka”, co przybliżenie czytelnikom sposobu postrzegania świata przez osobę walczącą z chorobą. Wykonał również bardzo ważny krok w kierunku odmitologizowania postaci dziecka z tak zwanymi „problemami”. "Martwe dzieci stawia się na piedestale, a te chore psychicznie zamiata się pod dywan" – te słowa bohatera "Głębi…" świetnie obrazują sposób postrzegania problemów natury psychicznej (nie tylko tych trapiących dzieci) przez ludzi, którzy na temat schorzeń i bolączek psyche mają – mówiąc oględnie – raczej mgliste pojęcie. W zasadzie powinno się kierować do tej książki nie tylko młodzież (dla której pozycja ta jest w zamierzeniu przeznaczona), ale również rodziców dzieci i młodzieży (uwaga: nie tylko jako podręcznik postępowania w obliczu choroby, ale także jako lekturę „zapobiegawczą”), a w szerszej skali: wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o funkcjonowaniu osoby zmagającej się z tego rodzaju problemami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 19:40 Książkowy Zakątek dodał recenzję:
Czy mieliście kiedyś przeświadczenie, że ktoś chce was zabić? Nie, nie przeświadczenie. Pewność. Czy czuliście negatywną energię płynącą od tej osoby? Czy mieliście świadomość tego, że jeśli nie pojawicie się w danym miejscu o danym czasie, coś potwornego przydarzy się waszym najbliższym? Czy czuliście niepokój drugiej osoby tak, jakbyście byli z nią w jakiś sposób połączeni? Czy mieliście kiedyś potrzebę ciągłego chodzenia, tak że wasze stopy zaczęły potwornie boleć i krwawić, ale nie mogliście przestać ani na minutę? Czy płynęliście kiedyś statkiem zmierzającym do najgłębiej położonego miejsca w Rowie Mariańskim, mierząc się równocześnie z krwiożerczymi stworami i nieraz nieżyczliwą załogą? Jeśli odpowiedź na większość z tych pytań brzmi "nie", macie się z czego cieszyć. Jak to jest z tą chorobą psychiczną? Neal Shusterman raczy nas słowami "Głębia Challengera absolutnie nie jest utworem fikcyjnym". Przed lekturą zastanawiałam się, jak autor ukaże tak złożoną i tajemniczą chorobę, jaką jest schizofrenia. No bo - bądźmy szczerzy - skąd zdrowy człowiek może wiedzieć, jak przedstawić coś tak nieoczywistego i osobistego? Okazuje się, że mężczyzna aż za dobrze wie, o czym pisze. Historia opisana na kartach tej powieści jest inspirowana autentycznymi przeżyciami autora, którego syn doświadczył dokładnie tego samego, co Caden Bosh. Co więcej, wszystkie rysunki zawarte w książce (a było ich tam kilka) są jego autorstwa - "wszystkie powstały, kiedy przebywał w głębinach". To właśnie te czynniki wpływają na absolutną wyjątkowość i niesamowitość "Głębi Challengera". Jest to książka, która idealnie pokazuje, jak złożony i skomplikowany jest ludzki umysł, przy okazji oswajając nas z pojęciem choroby psychicznej i w pewien sposób łamiąc tabu, które nadal jest obecne w naszych życiach. Już pierwszy rozdział zrobił na mnie wrażenie. Autor stopniowo pokazuje, jak na wskutek choroby człowiek powoli wpada w obłęd oraz jak wiele trzeba, by sytuacja zaczęła docierać do świadomości rodziny tak, by ta zaczęła działać. Uczula nas na objawy, które z pozoru mogą wyglądać na drobnostki, ale z biegiem czasu zmieniają się w prawdziwe utrapienie. Pierwsze wrażenie? Książka jest naprawdę ładnie wydana. Odkąd po raz pierwszy rzuciłam okiem na okładkę, wiedziałam, że muszę ją mieć na swojej półce. Później dotarłam do tematyki i to utwierdziło mnie w przekonaniu, że to jest jak najbardziej twór dla mnie. Rozdziały są króciutkie, zazwyczaj zajmują trochę ponad jedną stronę, więc czyta się szybko i przyjemnie. Naprzemiennie jest ukazywana rzeczywistość i wyobrażenia Cadena. Książka ma 334 strony, ale należy od tego odliczyć rysunki i notkę od autora (która swoją drogą ruszyła i zgniotła moje miękkie serducho). Podsumowując "Głębia Challengera" to niesamowita podróż przez zakątki ludzkiego umysłu, z której można naprawdę wiele wynieść. Łamie schematy i porusza, przy okazji zmuszając czytelnika do refleksji. Skupia się głównie na Cadenie, choć też nieznacznie ukazuje wpływ jego choroby na rodzinę, co nie ma z kolei znaczenia jeśli chodzi o fabułę. Gdy byłam gdzieś koło połowy książki, przez głowę przebiegła mi myśl "Nie chcę, żeby to się skończyło", więc Neal Shusterman najprawdopodobniej przełamał mój zastój czytelniczy :) Na pewno sięgnę po tę książkę jeszcze raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 19:39 Książkowy Zakątek dodał recenzję:
Czy mieliście kiedyś przeświadczenie, że ktoś chce was zabić? Nie, nie przeświadczenie. Pewność. Czy czuliście negatywną energię płynącą od tej osoby? Czy mieliście świadomość tego, że jeśli nie pojawicie się w danym miejscu o danym czasie, coś potwornego przydarzy się waszym najbliższym? Czy czuliście niepokój drugiej osoby tak, jakbyście byli z nią w jakiś sposób połączeni? Czy mieliście kiedyś potrzebę ciągłego chodzenia, tak że wasze stopy zaczęły potwornie boleć i krwawić, ale nie mogliście przestać ani na minutę? Czy płynęliście kiedyś statkiem zmierzającym do najgłębiej położonego miejsca w Rowie Mariańskim, mierząc się równocześnie z krwiożerczymi stworami i nieraz nieżyczliwą załogą? Jeśli odpowiedź na większość z tych pytań brzmi "nie", macie się z czego cieszyć. Jak to jest z tą chorobą psychiczną? Neal Shusterman raczy nas słowami "Głębia Challengera absolutnie nie jest utworem fikcyjnym". Przed lekturą zastanawiałam się, jak autor ukaże tak złożoną i tajemniczą chorobę, jaką jest schizofrenia. No bo - bądźmy szczerzy - skąd zdrowy człowiek może wiedzieć, jak przedstawić coś tak nieoczywistego i osobistego? Okazuje się, że mężczyzna aż za dobrze wie, o czym pisze. Historia opisana na kartach tej powieści jest inspirowana autentycznymi przeżyciami autora, którego syn doświadczył dokładnie tego samego, co Caden Bosh. Co więcej, wszystkie rysunki zawarte w książce (a było ich tam kilka) są jego autorstwa - "wszystkie powstały, kiedy przebywał w głębinach". To właśnie te czynniki wpływają na absolutną wyjątkowość i niesamowitość "Głębi Challengera". Jest to książka, która idealnie pokazuje, jak złożony i skomplikowany jest ludzki umysł, przy okazji oswajając nas z pojęciem choroby psychicznej i w pewien sposób łamiąc tabu, które nadal jest obecne w naszych życiach. Już pierwszy rozdział zrobił na mnie wrażenie. Autor stopniowo pokazuje, jak na wskutek choroby człowiek powoli wpada w obłęd oraz jak wiele trzeba, by sytuacja zaczęła docierać do świadomości rodziny tak, by ta zaczęła działać. Uczula nas na objawy, które z pozoru mogą wyglądać na drobnostki, ale z biegiem czasu zmieniają się w prawdziwe utrapienie. Pierwsze wrażenie? Książka jest naprawdę ładnie wydana. Odkąd po raz pierwszy rzuciłam okiem na okładkę, wiedziałam, że muszę ją mieć na swojej półce. Później dotarłam do tematyki i to utwierdziło mnie w przekonaniu, że to jest jak najbardziej twór dla mnie. Rozdziały są króciutkie, zazwyczaj zajmują trochę ponad jedną stronę, więc czyta się szybko i przyjemnie. Naprzemiennie jest ukazywana rzeczywistość i wyobrażenia Cadena. Książka ma 334 strony, ale należy od tego odliczyć rysunki i notkę od autora (która swoją drogą ruszyła i zgniotła moje miękkie serducho). Podsumowując "Głębia Challengera" to niesamowita podróż przez zakątki ludzkiego umysłu, z której można naprawdę wiele wynieść. Łamie schematy i porusza, przy okazji zmuszając czytelnika do refleksji. Skupia się głównie na Cadenie, choć też nieznacznie ukazuje wpływ jego choroby na rodzinę, co nie ma z kolei znaczenia jeśli chodzi o fabułę. Gdy byłam gdzieś koło połowy książki, przez głowę przebiegła mi myśl "Nie chcę, żeby to się skończyło", więc Neal Shusterman najprawdopodobniej przełamał mój zastój czytelniczy :) Na pewno sięgnę po tę książkę jeszcze raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2018 o godz 06:48 PaulinaD dodał recenzję:
Czy ludzki umysł potrafi znaleźć się głębiej niż Głębia Challenerga ? Każdy z nas żyje w dwóch światach. Tym, w którym jest i tym który widzi. Jednakże zaburzenie , które rozdziela te dwa światy ze spójności , jest piękne i niebezpieczne. Caden Bosh żyje w dwóch światach. Znajdując się w szpitalu psychiatrycznym jest również na statku, którego misją jest zbadanie Głębi Challengera. Jego światy zaczynają się rozpadać, a on nie wie , który jest prawdziwy. Świetna, poruszająca książka odsłaniająca niepokojące głębie ludzkiego umysłu. Pochłaniająca i momentami trudniejsza do zrozumienia dla przeciętnego czytelnika. Daje Głębi Challengera 5 na 5 możliwych gwiazdek i zachęcam do podróży po świecie ludzkiej psychiki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2017 o godz 21:27 Anna Osetkowska dodał recenzję:
Wspaniała psychologiczna opowieść/dziennik opowiadający o tym co się dzieje w głowie osoby chorej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 21:59 Małgorzata Mokwa dodał recenzję:
GŁĘBIA CHALLENGERA Gdybym mogła wybrać najodważniejszego pisarza z pośród mi znanych, to wybrałabym Neala Schustermana, autora powieści „Głębia Challengera”. Otóż ten wielki człowiek przelał na kartki sporą część swojego życia. Jaki wielki mózg trzeba mieć, aby napisać książkę na podstawie swoich własnych przeżyć, nie zawsze zresztą łatwych oraz przeżyć swojego syna, który codziennie walczy o normalność. Wybór tej lektury był strzałem w dziesiątkę! Nie po to przecież przeszukiwałam półki w księgarni i całe stosy książek, aby przeczytać coś strasznie nudnego i nieciekawego. Mój wysiłek nie poszedł na marne i tego samego dnia, w którym dokonałam zakupu zaczęłam czytać tę niezwykłą, aczkolwiek trudną powieść. Samego w sobie produktu nikt mi nie polecił- po prostu magicznie wpadł w moje ręce. A magia w tym przypadku uczyniła cuda- pochłonięta przewracaniem kolejnych kartek woluminu nie liczyłam upływającego czasu. Głównym tematem książki jest schizofrenia, na którą cierpi Caden Bosch- główny bohater powieści (odzwierciedlenie Brendana Schustermana- syna autora). Przez kilka miesięcy ukazanych w utworze śledzimy losy jego rozkwitającej się choroby, która wciąga chłopaka w głębię. Traci przez nią nie tylko swoich przyjaciół, ale też opuszcza się w szkole i okłamuje rodziców. Chłopcu zdaje się, że WSZYSCY go obserwują, Wkrótce lekarze wystawiają Cadenowi diagnozę i nastolatek musi jechać do szpitala psychiatrycznego aby zacząć leczenie. Uczy się żyć od nowa. Poznaje nowych, również „innych” przyjaciół, z którymi łączy go silna więź. Ale to nie jest dla Cadena jedyny świat, bo w tym samym czasie płynie on statkiem do Głębi Challengera- najgłębiej położonego punktu na Ziemi. Wraz z kapitanem statku, jego papugą i resztą załogi walczą z potworami morskimi i płyną po skarby głębi. Nie braknie tu także spisków i podstawiania nóg, o nie... tutaj wszyscy grają nieczysto! Cała książka napisana jest z perspektywy Cadena. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że gdy czytelnik coraz bardziej zatapia się w lekturze, to czuje się jakby sam był na jego miejscu. W pewnym momencie tak gubi się w światach chłopca, że bez dokładnej analizy rozdziału nie potrafi stwierdzić czy jest na lekach w szpitalu, czy płynie przez ciemne morze swojego mózgu- czyli Głębi Challengera. Czytając debiut Schustermana możemy poczuć się tak, jakby i nas dotknęła choroba dwubiegunowa. Książkę upiększają w środku dziwne, nieco chaotyczne obrazki namalowane przez Brendona Schustermana gdy, jak powiedział jego ojciec: „był on na samym dnie swojej głębi”. Pozwalają one jeszcze dobitniej wczuć się w klimat powieści. -Jedynym, czego trzeba się bać- oznajmia kapitan zza steru- jest sam strach. I od czasu do czasu potwór ludojad.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 15:19 Magdalena Piasecka dodał recenzję:
Najbardziej podoba mi się dbałość autora o postacie drugo- i trzecioplanowe. Autor nie skupia się jedynie na głównym bohaterze, ale pamięta też o rodzicach nastolatka i innych pacjentach. Wiele uwagi poświęca też kreowaniu fantastycznej wizji podróży do Głębi Challengera. Mimo tych zalet nadal czułam pewien niedosyt i chaos informacyjny, a to odbierało mi przyjemność z lektury. Powieść jest bardzo nierówna - raz wciąga bez pamięci, kolejny raz nuży i nudzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 21:13 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Wiecie co najbardziej przeraża w tej książce? To, że choć w jakimś sensie jest to fikcja literacka, to jest oparta na prawdziwych przeżyciach autora, którego syn stał się inspiracją do opisania przygód Cadena Bosha. Co wiemy o chorobach psychicznych? Przyznam, że ja niewiele. Nie byłam świadoma jak może wyglądać choroba dwubiegunowa w różnych fazach manii i zetknięcie się z tą książką otworzyło mi oczy. Przez początek książki nic nie rozumiałam. Dlaczego on myśli, że jest na statku? To sen, wizja, jakaś równoległa rzeczywistość? Fakt, że rozdziały w Głębi Challengera liczą stronę i cały czas realne życie Cadena, przeplatało się z misją badawczą na statku, w której odnosił coraz większe sukcesy, nie poprawiało sytuacji. Jednak w momencie kiedy przyszło zrozumienie - on jest chory, wszystko nabrało sensu. Odkrywamy czym jest wizja i jak wielkie znaczenie ma w życiu chłopca. Wraz z nim przechodzimy przez chorobę. Widzimy pierwsze objawy, zaczynamy leczenie i walczymy. Czujemy jego smutek i zagubienie. Sami już nie wiemy co jest prawdą, a co złudzeniem. Myślę, że największą zaletą dzieła Neala jest właśnie fakt, że możemy wczuć się w wiele postaci. Choć nie poświęcono im wiele uwagi, to sposób narracji pozwala nam spojrzeć na Cadena z ich perspektywy oraz na odwrót - spojrzeć na nich z perspektywy Cadena. Daje nam to cały obraz choroby. Autor nie napisał też tej książki subiektywnie. Nie poucza, nie kategoryzuje. Po prostu przybliża czytelnikowi przebieg choroby. Nie ma w niej dużo faktów, jest jednak mnóstwo emocji i myślę, że to sprawia, że po zakończeniu książki i odłożeniu jej na półkę nadal o niej myślimy. Zastanawiamy się, piszemy inne scenariusze, interpretujemy szczegóły, które na początku nie miały dla nas żadnego znaczenia. Ta książka przez długi czas żyje w nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2017 o godz 10:23 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Caden Bosch jest licealistą o ponadprzeciętnej inteligencji i obiecujących zdolnościach. Cały świat stoi przed nim otworem, jednak pewnego dnia coś się zmienia. Chłopak zaczyna bardzo dziwnie się zachowywać, czym wzbudza niepokój swoich rodziców i przyjaciół. Caden Bosch udaje, że dołączył do drużyny lekkoatletycznej, ale zamiast zjawiać się na treningach, codziennie pokonuje dziesiątki kilometrów, pogrążając się w rozmyślaniach. Caden dołącza do załogi statku zmierzającego do najgłębszego punktu na Ziemi – Głębi Challengera. Zostaje wyznaczony na pokładowego artystę, którego zadaniem będzie dokumentacja rejsu w obrazach. Z biegiem czasu Caden nie potrafi już rozpoznać, czy to, co pokazuje mu jego umysł, jest prawdą czy tylko złudzeniem. Głębię Challengera miałam na oku już od dłuższego czasu. Każda książka, która porusza temat choroby psychicznej, automatycznie trafia na moją listę „do przeczytania”, tym bardziej, jeśli jest to powieść młodzieżowa. Bo czy to nie książki przeznaczone dla młodych czytelników najlepiej przekazują poważne treści? W sposób nieskomplikowany, a zarazem bardzo trafny potrafią przedstawić ważne wartości. Czy i tak było w przypadku Głębi Challengera? Na początek podzielę się z Wami moim pierwszym skojarzeniem co do Cadena – jego inteligencja, zachowanie i umiejętność obserwacji otaczającego go świata bardzo przypominała mi bohatera innej książki młodzieżowej – Leaonarda Peacocka z powieści Wybacz mi, Leonardzie Matthew Quicka. Obu chłopców łączył też lekko sarkastyczny i zdystansowany sposób bycia, a skoro właśnie te cechy tak bardzo podobały mi się w Leonardzie, który jest jednym z moich ulubionych bohaterów literackich, to nie mogłabym nie polubić Cadena Boscha. Oczywiście to, jak później zmienił się jego umysł, kiedy zaczęła go już trawić choroba psychiczna, to kompletnie inna bajka… Głębia Challengera to książka, która mimo wszystko wymaga ogromnego skupienia i zmusza do zatrzymania się i przemyślenia jej treści. Postronna osoba, która w trymiga przeleciałaby przez tą powieść, nie wiedząc, jaka jest jej tematyka, mogłaby pomyśleć, że to, co czyta, jest jednym wielkim bełkotem bez ładu i składu. I faktycznie, na książkę składa się wiele obrazów – raz są to obrazy rzeczywiste, a raz kompletnie oderwane od rzeczywistości. Z czasem granica między nimi się zaciera i samemu czytelnikowi jest już bardzo trudno połapać się, co jest prawdą, a co fikcją. Nie można oczywiście zaprzeczyć temu, że Neal Shusterman doskonale przedstawił pracę umysłu chłopca, który zaczyna zmagać się z chorobą psychiczną – książka jest tak naprawdę inspirowana przeżyciami samego autora i prawdziwą historią jego syna, więc Shusterman wie, co mówi (pisze). Udało mu się idealnie zobrazować to, jak umysł Cadena stopniowo pogrążał się w chorobie, jak z dnia na dzień coraz trudniej było mu odróżnić prawdę od kłamstwa i jak coraz bardziej zagłębiał się w swoim świecie. My sami, jako czytelnicy bierzemy udział w „wyprawie” Cadena, obserwując jego zmagania i tak jak on głowiąc się nad tym, co jest rzeczywiste, a co fikcyjne. Mimo wszystko ciężko było mi czasem zrozumieć tę książkę. Może, czytając Głębię Challengera nie byłam wystarczająco skupiona lub po prostu mój umysł nie potrafił pojąć tego, co chciał mi przekazać Shusterman, ale  im dalej, tym bardziej niewytłumaczalne rzeczy dzieją się w głowie Cadena i tym samym trudniej było mi je zrozumieć. Może powinnam kiedyś wrócić do tej powieści i spróbować jeszcze raz zastanowić się nad problemem naszego bohatera, a może treść książki lepiej by do mnie trafiła. Ale tak się zastanawiam – może tak właśnie miało być i MIAŁAM nie zrozumieć do końca tej powieści. Może właśnie to pozwoliło mi lepiej dostrzec różnice między umysłem osoby zdrowej oraz chorej psychicznie. Z pewnością jest to książka, która dostarcza wielu przeróżnych emocji i wywołuje u czytelnika konkretną reakcję – chwilę zastanowienia nad tym, z czym na co dzień zmagają się osoby chore psychicznie i jak wygląda praca ich umysłu. Czytając powieść byłam na przemian zaniepokojona, smutna, zatroskana i wzruszona. Zawsze mówię, że najgorzej jest, kiedy książka nie wzbudza żadnych emocji – tutaj zdecydowanie nie musimy się o to martwić. Głębia Challengera to niezwykle wartościowa powieść, która zmusza do głębszych przemyśleń. Nie jest łatwa, to fakt, i nierzadko aby ją zrozumieć trzeba wymazać się dużym wysiłkiem, ale koniec końców daje nam ona autentyczny obraz rzeczywistości osób chorych, które przecież są wokół nas. Mogę z czystym sumieniem polecić Wam tę książkę, jednak przed jej przeczytaniem musicie odpowiednio przygotować się do lektury, bo jest to powieść, przy której warto zatrzymać się na dłuższą chwilę. booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2017 o godz 16:24 Salivia dodał recenzję:
Warto zacząć od tego, że książka nie jest wcale oddalonym od prawdy odautorskim wymysłem, jakich na rynku można spotkać wiele. Bo zapewne każdy napotkał już książkę w podobnym klimacie. W tym przypadku Shusterman opiera historię na swoich przeżyciach - to jego syn cierpi na chorobę psychiczną. To z kolei sprawia, że Głębia Challengera staje się wyjątkowym utworem. Chociaż książka skupia się na przedstawieniu problemu jakim jest choroba dwubiegunowa, to nie jest ona nudnym i nieciekawym podręcznikiem. Nie obawiajcie się, że po dwóch stronach będziecie chcieli porzucić tę powieść. Osobiście ja zostałam kupiona przez tę lekturę już po pierwszej stronie. Fabuła jest wciągają i skłaniająca się do zastanowienia nad otaczającą nas rzeczywistością. Shusterman porwał się na przedstawienie niełatwego tematu, który wielu osobom mógłby wydawać się męczący. Jednak zrobił to w taki sposób, że chociaż książkę czyta się łatwo i przystępnie, to już nie tak szybko zapomni się o świecie, który wykreował. Jako osoba, która spotkała w swoim życiu niejedną osobę z zaburzeniami psychicznymi doceniam, że autor postanowił przedstawić to w taki sposób. Uważam, że Shusterman sprawnie jest w stanie otworzyć oczy czytelnikom na realia chorób psychicznych, które dalej pozostają w sferze tabu (chociaż nie powinny). Ogromnym atutem, który dodaje realizmu w książce, są rysunki wykonane przez syna autora w trakcie swojej choroby. Mogą się one wydawać niepokojące, ale podkreślają jak bardzo zagubiony jest główny bohater w otchłani swojego umysłu. Chciałoby się zawołać chapeau bas! widząc niesamowitą narrację Shustermana. Autor sprytnie balansuje między różnymi narracjami, które uzależnione są od stanu psychicznego głównego bohaterka. Doskonale buduje w ten sposób nastrój oraz przenosi nas ze świata rzeczywistego do tego stworzonego przez chorobę Cadena. Cała reszta załogi, bohaterów powieści, jest oryginalna i intrygująca. Długo zastanawiałam się nad powiązaniami niektórych osób z nierzeczywistego świata w stosunku do tych, które można było spotkać w prawdziwym świecie Cadena. A gdy już ich wszystkich dobrze poznałam, to byłam zachwycona, jak niesamowicie zostały przedstawione. http://parzydelka.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2017 o godz 09:32 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
http://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com/2017/06/gebia-challengera-autor-shusterman.html#comment-form Od dłuższego czasu przymierzałam się do przeczytania tej książki. Jednak musiałam trochę poczekać na odpowiedni czas, gdyż rzadko, kiedy czytam podobnego typu historię. Wiele jest takich książek, które potrzebują od czytelnika całego poświęcenia uwagi, aby móc dzięki temu wyciągnąć z niej jak najwięcej wartości oraz mądrości życiowych. Tak właśnie jest z tą pozycja. Nie można jej potraktować jako nic nie znaczącą historię, o której szybko się zapomni. O niej się nie zapomina, a pamięta. Od razu na wstępie zaznaczę, że książka mocno mną wstrząsnęła i jeśli jeszcze nie miałeś okazji jej przeczytać to nie ma na co czekać. Głównym bohaterem jest Caden, który z każdym dniem coraz bardziej zagłębia się w swoim umyśle. Właściwie to zaczyna żyć w dwóch światach, tym rzeczywistym oraz tym, który tworzy się w jego myślach. Te właśnie szaleją i przybierają różne sprzeczne ze sobą stany emocjonalne. Wszystko to bardzo zaczyna niepokoić rodziców chłopaka. Ja jako czytelnik mogłam śledzić jak chłopak z dnia na dzień coraz bardziej zagłębia się w swoich urojeniach. To jak wszystko, co rzeczywiste staje się nieważne, a historia, w której płynie wprost do głębi Challengera staje się bezcenna. Przeszyły mnie ciarki gdy przypadkiem natknęłam się na informację, że autor napisał książkę wraz z pomocą syna na podstawie ich przeżyć i doświadczeń, gdyż właśnie jego dziecko borykało się z tą chorobą. Nie wyobrażam sobie co musi czuć rodzic, gdy jego dziecko z dnia na dzień coraz bardziej pogrąża się we własnym świecie i traci kontakt z rzeczywistością. W idealny sposób pokazuje relacje chorego z najbliższymi. Mimo bardzo ciężkiego problemu podjętego w książce to język autora jest bardzo lekki i przyjemny. Momentami odczuwałam niepokój, ale to właśnie jedna z tych książek, do których będę wracać i pewnie za każdym razem odkrywać inne rzeczy. Jeśli się zastanawiacie nad tą pozycją, to naprawdę nie ma nad czym. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z tą historią, gdyż jak dużo z nas ma styczność z podobnymi przypadłościami? Nie często płaczę przy czytaniu, a tutaj momentami nie mogłam powstrzymać łez. Szukasz czegoś wyjątkowego? Sięgnij właśnie po nią i sam pozwól pogrążyć się w głębi ludzkiego umysłu. "A teraz wyobraź sobie coś takiego na stałe - że nigdy nie masz pewności, czy jesteś tutaj, czy tam, czym może gdzieś pomiędzy. Jedyna rzecz pozwalająca ci ocenić, co jest prawdą, to twój umysł... więc co się dzieje, gdy umysł staje się patologicznym kłamcą? Neal Shusterman – Głębia Challengera"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2017 o godz 18:21 Nerw Słowa dodał recenzję:
Lektura poruszająca i ważna, i - wbrew "zapewnieniom" wydawcy - skierowana nie tylko do młodzieży. Prosta konstrukcja, ważny temat i ogromna trafność obserwacji - nic dziwnego, bo Shusterman pisze o czymś, co dotknęło jego syna (i pośrednio - jego samego). Zdecydowanie polecam, nieważne, ile książek macie w kolejce Do Przeczytania. A po nieco dłuższą recenzję zapraszam na Nerw Słowa: http://nerwslowa.blogspot.com/2017/06/ksiazka-w-gab-umysu-czyli-neal.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2017 o godz 09:36 Dziewczyna z książkami dodał recenzję:
Głębia Challengera jest to najgłębiej położony punkt w Rowie Mariańskim. Zarazem najniżej położone miejsce na ziemi, które zostało zbadane przez człowieka. Jednak w swej książce, Neil Shusterman nadaje mu również wydźwięk metaforyczny. Jest on zarówno celem morskiej podróży Cadena, jak i najmroczniejszą głębią jego pochłoniętego przez chorobę psychiczną umysłu, z którą musi się zmierzyć. Autor stworzył w ten sposób jedną z inteligentniejszych książek młodzieżowych jaką dane mi było i będzie kiedykolwiek przeczytać. Na wstępie więc pragnę już powiedzieć jedno - przeczytajcie to. Takie książki trzeba przeczytać, trzeba o nich mówić. Takich książek potrzebuje świat. To nie jest zwyczajna książka. To misterna, pozbawiona fikcji podróż do umysłu, który w inny sposób postrzega rzeczywistość. To pokłosie talentu oraz doświadczania pisarza, którego syn zmagał się z takimi samymi przeszkodami, co Caden - główny bohater powieści. Brendan stał się pobudką do napisania książki ukazującą światu prawdy o zaburzeniach psychicznych oraz składającą hołd sile syna, który dotarł na samo dno, jednak zdołał się od niego odbić, nie pozwalając by głębia pochłonęła go na zawsze. Co niezwykłe w tej książce to sposób ukazania rzeczywistości osoby żyjącej na granicy fikcji oraz rzeczywistości. Balansujemy między pozornie racjonalnym światem, a morską żeglugą w stronę najgłębszego punktu Rowu Mariańskiego, obserwując jak oba światy wzajemnie się przenikają. Jak trudne niekiedy jest odróżnienie prawdy od wymysłu umysłu. Jak oba te stany na siebie oddziałują, sprawiając, że nic nie jest do końca czarne, ani białe, sami niekiedy wątpiąc, rozszczepieni między realizmem i jego zaprzeczeniem - niepewni sytuacji oraz stanu rzeczy. Mimo wszystko, oba te światy łączą się w sposób nierozerwalny. Caden na swój sposób interpretuje rzeczywistość, przelewając ją do świata, wytworu swojego umysłu, który wydaje się nie mieć prawa bytu, jednak czy czyni to go mniej realnym? Nie. Niepewność co do prawdziwości doświadczanych wydarzeń towarzyszy nam tak, jak Cadenowi. Razem z nękanym przez paranoje oraz halucynacje nastolatkiem, wyruszamy w podróż do niekiedy przerażających zakamarków ludzkiego umysłu. Neil Shusterman w sposób niezwykle realistyczny tworzy czytelnikowi kolejne zakręty tej usianej przeszkodami drogi, wykorzystując doświadczenie i wspomnienia syna, a także jego rysunki z czasu, gdy przebywał on w głębi. To własnie czyni z tej pozycji coś wyjątkowego. To nie jest zwyczajna książka dla rozrywki, wypełnienia czasu, pozostawienia czytelnika bez mniejszych, czy też większych refleksji. Ona ukazuje prawdę, przybliża niezwykle trudną dla społeczeństwa tematykę chorób umysłowych. Ludzkość ma bowiem przykrą tendencję do odrzucania tego co nieznane oraz inne, uważając to z góry za gorsze i złe. Autor rzuca światło na podróż jaką przeżywa w szczególności młody człowiek, stojący nad przepaścią, która niespodziewanie zaczyna wołać w jego stronę słodkim, zachęcającym głosem... Lekturze tej książki towarzyszy cały tabun emocji, których nie da odsunąć się na bok. Czytelnik odczuwa żal, smutek, dezorientację, niepewność, bezsilność, trwogę, nadzieję. Mimowolnie próbuje wejść w sytuację Cadena, zrozumieć jego codzienne zmagania - powolne odsuwanie od bliskich mu ludzi, paranoję, która potrafi go ogarnąć nawet w najbardziej trywialnych, codziennych scenach oraz halucynacjach, które niczym zła siostra bliźniaczka rzeczywistości, odbierają możliwość oddzielenia prawdy od fikcji. Dlatego też ta książka jest ważna, ponieważ dogłębnie dociera do odbiorcy. Nie jest to fikcja, ani łatwa podróż, ani romans - to życie, w pełnej jego krasie, nawet jeśli dotychczas myśleliśmy, że choroby umysłowe to tylko niedotyczący nas, malutki jego element. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. To nie jest któraś tam z kolei powieść młodzieżowa, która krótko po przeczytaniu znika z umysłu czytelnika. To niezwykle przedstawiona podróż w umysł osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz widoczny hołd autora w stronę syna, który okazał siłę oraz nie dał się ponownie zabrać na rejs po wzburzonych falach oceanu swojego umysłu. To pozycja, którą powinien przeczytać każdy. Jaka może być lepsza rekomendacja niżeli te słowa? Ciężko bowiem w życiu wyznaczyć takie powieści - Głębie Challenegera jest niezaprzeczalnie jedną z nich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2017 o godz 10:59 Monika Lewandowska dodał recenzję:
"Głębia Chalengera" to jedna z bardziej przejmujących opowieści, z jaką miałam do czynienia. Na takie odbieranie wpływa między innymi fakt, że jest to książka, mająca punk wyjścia w realnym życiu autora książki i jego rodziny. Neal Shusterman opisuje bezsilność i przygnębienie, związane z obserwowaniem swojego syna, który popada w głębiny choroby psychicznej. Z drugiej jednak strony, mam wrażenie, że stara się w jakiś sposób oswoić tą chorobę, zilustrować ją w swojej głowie. Może nawet trochę złagodzić, choć ma się świadomość że wydarzenia, o których czytamy, tak naprawdę są niewyobrażalną tragedią, zarówno dla chorego, jak i całej rodziny. Najbardziej przerażający jest fakt, że co by się nie stało, głębia nadal jest gdzieś w pobliżu, czyha i nie da się jej ostatecznie pokonać. Caden Bosch, z pozoru zwykły licealista w zasadzie, od dłuższego czasu nie zachowywał się standardowo. Zawsze miał bardzo bujną wyobraźnię. Nikt nie spodziewał się jednak, że może to spowodować problemy psychiczne. Chłopak zagubiony jest pomiędzy fikcją, a tym co realne. Caden coraz częściej zapuszcza się na wyprawy badawcze, a jego towarzyszami są ... członkowie załogi okrętu... Co tak naprawdę dzieje się w głowie nastolatka? Czy są osoby, które mogą mu pomóc? Grupą docelową książki "Głębia Chalengera" jest głównie młodzież. Myślę jednak, że dorośli również powinni po nią sięgnąć. Książka Neala Shustermana, to rodzaj terapii i wsparcia, dla osób i rodzin dotkniętych problemami psychicznymi, w tym schizofrenii, depresji. Książka zawiera autentyczne szkice syna autora, z czasów zaostrzenia choroby, co jeszcze bardziej, wprowadza w klimat opowieści. W końcu najbardziej przerażające jest to, co dzieje się w naszych umysłach. Gorąco polecam. www.kochamciemojezycie.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2017 o godz 12:30 Singielka xxo dodał recenzję:
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/04/49-recenzja-gebia-challengera-n.html Caden Bosh to z jednej strony pilny licealista, który trochę nie pasuje do otaczających go ludzi. Uczy się, chodzi na długie, kilkugodzinne spacery, rysuje delfiny na ścianach w pokoju swojej młodszej siostry. Z drugiej strony Caden to pokładowy artysta, który został wybrany przez kapitana statku, aby udał się do Głębia Chellengera — najgłębszego punktu na Ziemi. Rodzice nastolatka go nie rozumieją. Caden ma wrażenie, że on czasami siebie też nie rozumie. Widzi inaczej niż wszyscy, wyobraża sobie inne rzeczy, żyje w tych wyobrażeniach. Nie potrafi rozróżnić rzeczywistości od snu na jawie. Słyszy głosy, które mu coś szepczą. Nie wie, czy cieszyć się, że jest inny, czy nienawidzić siebie za to. Gubi się w odgłosach, obrazach i własnych myślach. Przed rozpoczęciem czytania tej książki, myślałam, że będzie ona kompletnie inna. Spodziewałam się w pewnym sensie młodzieżówki z bardzo interesującym bohaterem. Myślałam, że ta historia będzie spójna, w sensie wszystko będzie się toczyło dalej, rzeczywistość i wyobrażenia będą pojawiały się chaotycznie, tak, jakbyśmy my również nie mogli razem z Cadenem rozróżnić fikcji od realnego świata. Ta książka to przeplatanka. W jednym rozdziale mamy nastolatka, którego inni ludzie nie rozumieją, nawet przyjaciele, nawet rodzice. Kilka rozdziałów potem nagle chłopak znajduje się na statku, na którym mózgi piratów prześlizgują się po drewnie, cały statek czuje, a kapitan i jego papuga chcę się nawzajem pozabijać. Przejdźmy do psychologi bohatera. Dzięki niemu i dzięki oczywiście Nealowi Shustermanowi zrozumiałam różne rzeczy. Myślenie Cadena było tak niekonwencjonalne i... mądre, że dziwiłam się, dlaczego ludzie chcą to w nim zniszczyć. Oczywiście, chłopak był chory, ale czasem miałam wrażenie, że ludzie próbowali go uleczyć, ponieważ jest mądrzejszy od nich. Ponieważ potrafi dostrzec i zrozumieć rzeczy, niepojęte dla innych. Dziwiły mnie jego spostrzeżenia, ale w pewnym sensie go rozumiałam. Ciekawostką jest fakt, że rysunki do książki wykonał syn autora - Brendan Shusterman - który jest chory na tę samą chorobę co Caden. Ta książka naprawdę zmanipulowała moim umysłem. Podszkoliła go i nie żałuję, że ją przeczytałam. Na pewno do niej wrócę. Naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 19:29 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Słuchaj, leki mogą przytłumić wyobraźnię, ale jej nie zabiją.” Neal Shusterman to autor, który w swoich książkach młodzieżowych porusza bardzo kontrowersyjne tematy. W Podzielonych mieliśmy do czynienia z okrutną wizją przyszłości, gdzie rodzice mogą pozbyć się dziecka i oddać je „na części”, a teraz, w jego najnowszej powieści, borykamy się z zaburzeniami psychicznymi i okresem dojrzewania. Autor po części zna to z autopsji, jego syn był podobny do głównego bohatera Głębi Challengera. Shusterman widział, jak jego dziecko pogrąża się w otchłaniach swojego umysłu i spada, spada, spada… Teraz Brendan ma się już dobrze, wzbił się w stronę słońca, ale wydaje mi się, że ta książka jest dla nich obu bardzo osobista. Głównym bohaterem jest Caden Bosch, licealista, który zaczyna się dziwnie zachowywać. Jego rodziców coraz bardziej martwi jego stan i dziwactwa. Udaje przed nimi, że dostał się do szkolnej drużyny lekkoatletycznej, ale tak naprawdę wędruje po okolicy przez kilka godzin, całkowicie zatracony w swoich myślach. W swoim drugim świecie, gdzie zostaje wyznaczony na pokładowego artystę, rozmawia z papugą kapitana statku, drewnianą panną wyrzeźbioną pod bukszprytem, odwiedza bocianie gniazdo, które jest o wiele większe niż się wydaje… Caden żyje w dwóch światach. I zdecydowanie woli towarzystwo ze swoich myśli niż otaczającego go świata. Głębia Challengera to najgłębiej położone miejsce w Rowie Mariańskim. To właśnie Pacyfik jest przemierzany przez statek, na którym znajduje się Caden. Wydaje mi się, że ma to być odzwierciedlenie jego zaburzeń psychicznych. Z jednej strony mamy niesamowicie obszerny krajobraz, w końcu ocean pacyficzny to miejsce, w którym zdarzyć się może praktycznie wszystko. Potrafi być spokojny, potrafi być wzburzony – podobnie jak myśli głównego bohatera. A gdzieś tam głęboko znajduje się ostateczny punkt szaleństwa, całkowitego zatracenia, dno. I to już tylko od danej osoby zależy, czy na tym dnie pozostanie, czy się od niego odbije. Pojmuję ocean jako metaforę umysłu Cadena, a Głębię Challengera jako tę jego najmroczniejszą część. Autorowi w pisaniu tej powieści pomógł jego syn – dzięki temu mamy tutaj zapewnione dokładne przedstawienie dwóch różnych punktów widzenia. Neal Shusterman był rodzicem, które chciało dla swojego dziecka jak najlepiej, podobnie jak rodzice Cadena. Brendan natomiast zatracał się stopniowo w swoim świecie, więc z łatwością mógł nam zaprezentować to, co kierowało głównym bohaterem. Czy jednak na pewno możemy tutaj mówić o chorobie psychicznej? O zaburzeniach? Zależy, jaką definicję tych dwóch słów podamy. A może to po prostu bardziej drastyczne przeżywanie okresu dojrzewania? W dzisiejszych czasach zbyt łatwo stawia się diagnozy. Najlepiej przepisać tabletki. A jeżeli Caden po prostu miał niesamowitą wyobraźnię i wystarczyło skierować to w odpowiednim kierunku? Tego nie wiem, ale wiem jedno – przedstawienie tej tematyki jest tutaj naprawdę dobre i realistyczne. Choć nie do końca tego spodziewałam się po tej książce, to myślę, że ogółem jestem z niej zadowolona. Nadal jest to powieść skierowana typowo do młodzieży, więc nie odnalazłam się w niej tak dobrze, jak bym chciała, ale podoba mi się zamysł autora i jego wykonanie. Na pewno nie było to łatwe zadanie, bowiem wymagało od niego i jego syna powrotu do tego okresu, w którym oboje się borykali z chorobą Brendana. Trzeba jednak przyznać, że to przeplatanie się dwóch światów Cadena jest doskonale widoczne. Myślę, że w tej książce można się zatracić, a chwilami nawet doszukiwać się różnego rodzaju metafor czy odniesień. Gdyby tak przeprowadzić dokładną analizę historii Cadena, można by w niej pewnie znaleźć drugie dno, a może i coś więcej. Głębia Challengera to powieść ciekawa i oryginalna, zwłaszcza wśród literatury młodzieżowej. Napisana typowym dla Shustermana stylem, gdzie nie brakuje chwil pełnych napięcia czy niepewności związanej z dalszymi losami bohaterów. Zaburzenia psychiczne to coś, z czym nie możemy wiązać nadziei na happy end. Przynajmniej teoretycznie. Jaki kierunek obrał autor i jak to wpłynęło na Cadena? Tego musicie się dowiedzieć już sami! www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 18:54 To Read Or Not To Read dodał recenzję:
Pełna recenzja na toreador-nottoread.blogspot.com/ Powieść Shustermana jest wyjątkowa pod każdym względem. Przede wszystkim dlatego, że to prawdziwa historia oparta na doświadczeniach i osobistych przeżyciach autora ze swoim synem. To choroba umysłowa Brendana Shustermana stanowiła inspirację do napisania książki, a jego rysunki wykorzystano w niej jako ilustracje. Gdy moja pierwsza mylna ocena została poprawiona i przekonałam się, że książka nie będzie mieć w sobie naukowego bełkotu, nastąpiło zaskoczenie numer dwa. Narracja została poprowadzona w ciekawy i nietypowy sposób. Rozdziały przeplatają się między sobą. Jedne są pisane z perspektywy pierwszoosobowej, Cadena, drugie z punktu widzenia drugiej osoby liczby pojedynczej. Zabieg, z którym nigdy się nie spotkałam, poza fanfikowskimi opowieściami niespełnionych nastolatek, a który pasował tu idealnie i w żadnym momencie nie przeszkadzał w lekturze. Autor pokazał przez to dokładnie to, co działo się w głowie głównego bohatera, jak on postrzega świat, co czuje, a co widzi i jak to wszystko rozumie. Oprócz skoków perspektyw mamy też przeskoki czasu i miejsca. W jednej chwili Caden wykonuje swoje normalne domowe obowiązki, rozmawia z rówieśnikami i rodzicami, a w następnym rozdziale czytamy, że wchodzi na bocianie gniazdo albo rozmawia z załogą statku na środku morza. Początkowo jesteśmy wstanie dokładnie rozróżnić, co dokładnie się z nim dzieje, ale wraz z postępem jego choroby już niczego nie możemy być pewni. Caden przestaje rozróżniać wytwory swojej wyobraźni od prawdy, a co za tym idzie, czytelnik także zaczyna się gubić i już nie wie, co się aktualne z nim dzieje. Toniemy w umyśle chłopaka, ale nie czujemy się zagrożeni przez jego myśli, wręcz przeciwnie, zaczynamy się uczyć pływać pomiędzy nimi. Głębia Challengera to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Neala Shustermana, ale jakże udane. Styl autora, gdyby był mleczną czekoladą Wedla, rozpływałby się w ustach. Ale dodając do niego trudny temat książki, porównałabym go raczej do czekolady Oreo. Z jednej strony słodka i delikatna otoczka czekolady, a z drugiej twarde kawałeczki ciastek, którym trzeba poświęcić więcej uwagi przy gryzieniu. Taka jest książka Shustermana. Łatwo przyswajalna przez nasze oczytane móżdżki, a jednocześnie wywołująca wiele sprzecznych myśli i zmuszająca do zastanowienia się nad tym, co właśnie przeczytaliśmy. Chcąc nie chcąc, choroba psychiczna Cadena jest podstawą i zarazem głównym poruszanym tematem w powieści. Autor nie od razu wrzuca czytelnika w sam środek zawirowań w głowie bohatera, nie nie. My powoli, razem z nim, zaczynamy odkrywać kolejne niezbadane fragmenty jego umysłu. Nie został pominięty żaden etap rozwoju choroby, wszystko zostało wiernie odzwierciedlone. Od niepozornych wybryków przechodzimy do wydarzeń mających o wiele większy kaliber. A co najważniejsze, powiązanie między nimi jest logiczne i naturalnie wynikające z sensu powieści. Głębia Challengera to książka, która zasługuje na wszystkie przydzielone jej nagrody, ba, przyznałabym jej i cztery razy tyle, co dostała. Jeśli te wszystkie powyższe akapity nie zachęcają was do przeczytania tej książki, to może zrobi to to jedno zdanie; z przyjemnością zdecydowałabym się na ponowną lekturę, gdy już wiem, co czego zmierza ta opowieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 14:30 Kinga Recenzuje dodał recenzję:
Co zrobisz, jeśli twoim największym wrogiem okaże się twój umysł? Niejednokrotnie spotkałam się już z tematem choroby psychicznej w książkach. Większość powieści tego typu bardzo mi się spodobała, jednak zdarzały się takie kwiatki, które sprawiały, że zaczęłam podchodzić do nich sceptycznie. W wypadku tej historii początkowo miałam problem ze wbiciem się w lekturę. Nie porwała mnie od pierwszego akapitu, tak jak obiecywały to przeczytane przeze mnie recenzje. Nie poczułam tej miłości już od pierwszej strony. I nie jest to wina powiewającej tu nudy, czy też innych jej mankamentów - tego akurat nie znalazłam. Po prostu pan Shusterman ma bardzo specyficzny styl, do którego na samym początku było mi ciężko się przyzwyczaić. Do tego wszystkiego dochodziła wyjątkowy sposób narracji i ja jako osóbka do tego typu nieprzyzwyczajona poczułam się po prostu zagubiona. Na szczęście w miarę czytania przeze mnie kolejnych stron powoli się do niej przyzwyczajałam i im dalej, tym większą przyjemność zaczęła sprawiać mi lektura. A skoro sam styl autora i sposób narracji były wyjątkowe, to pomyślcie jak to musiało być z fabułą :) Główny bohater nie jest postacią typową dla większości powieści z gatunku young lub new adult. Nie ma żadnej tragicznej przeszłości, nie poznał miłości swego życia, nie przeżył żadnego tragicznego wypadku, w którym mieliby zginąć jego bliscy, nie jest regularnie upokarzany w szkole, nie tnie się, nie pije, nie jest uzależniony... Jest po prostu zwykłym piętnastolatkiem. A jednak ma swoje demony. Demony gorsze i bardziej niebezpieczne niż te, których pochodzenie wiąże się z tragiczną przeszłością. Siedzą one w jego głowie. Dniami i nocami szepcąc mu różne rzeczy, pojawiając się w całym otaczającym go świecie - stopniowo pogrążając chłopaka w szaleństwie. Dzień po dniu odbierając mu umiejętność odróżniania kłamstwa od prawdy, ułudy od rzeczywistości. Teraz Caden nie ma większego wroga niż swój własny umysł. Sam pomysł na fabułę i sposób, w jaki książka została napisana, a także piękne wydanie - sprawiły, że lektura stała się wielką przyjemnością. Krótkie rozdziały i ciekawe rysunki w niej zamieszczone upłynniały czytanie. Razem z głównym bohaterem powoli poznawaliśmy drogę do szaleństwa, krok po kroku towarzysząc mu w podróży do Głębi Challengera. Shusterman opisał w niej najstraszniejszy fragment ludzkiego umysłu i wyszło mu to doskonale. "Głębia Challengera" jest absolutną nowością. Nie znalazłam w niej żadnych schematów, wszystko było oryginalne i pomimo początkowych trudności, stworzyło cudowną całość. Książkę polecam każdemu bez wyjątku - moim zdaniem niezależnie od wieku, każde z nas wyniesie z niej coś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
27,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl Hoover Colleen
26,24 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
29,59 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Royce Rolls Stohl Margaret
31,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko razem Brashares Ann
29,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.