Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,72 zł

31,72 zł 49,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kto straszy w najmroczniejszych domach Ameryki?

Niezwykła, reporterska podróż po nawiedzonych budynkach, parkach, szpitalach psychiatrycznych i nie tylko...

Duchy w starych hotelach, opuszczonych więzieniach i szpitalach – tego boimy się najbardziej. Ale dlaczego? Colin Dickey wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych, aby rozszyfrować zagadkę i odkryć magię przyciągania tych miejsc. Z bezgraniczną ciekawością wywołuje zmarłych, skupiając się na tym, jak my, żyjący, radzimy sobie z opowieściami o nich. Jednocześnie przybliża historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat przywołanych opowieści, dając czytelnikom wnikliwy, reporterski obraz Ameryki na przestrzeni lat.

Urzekająca, przerażająca i niezwykle wnikliwa opowieść o tym, że nasze lęki, o których boimy się mówić w ciągu dnia, są tymi samymi historiami, które szepczemy w ciemności.

"Zwabią was duchy, a zostaniecie dla historii."
"Booklist"

"Ciary przechodzą… przewodnik autentycznie przyprawiający o gęsią skórkę, który po prostu trzeba mieć na Halloween".
 "Book Page"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1322759603
Tytuł: Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca
Autor: Colin Dickey
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 390
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-12
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 203 x 24 x 144
Indeks: 43047352
średnia 4,4
5
21
4
12
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
17-10-2022 o godz 15:22 przez: mroczne-strony.blogspot.com
Duchy, zjawy, widziadła... Amerykanie uczynili z nich - z tych udręczonych dusz, które nie potrafią lub nie mogą znaleźć wiecznego spokoju - popkulturowe ikony, bohaterów filmów, powieści, obozowych opowiastek czy alternatywnych szlaków turystycznych. Tak, Ameryka słynie z duchów i jeśli spodziewacie się, że Ghostland, to kolejna książka, w której przeczytacie relacje ludzi, którzy na swojej drodze spotkali jakieś upiory, którzy z nimi żyją i koegzystują, no to muszę Was rozczarować. Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca, wbrew swemu tytułowy, nie jest wcale książką o duchach... To znaczy, w jakiś sposób jest, ale nie taki, jak zapewne zakładacie. Colin Dickey - pisarz, dziennikarz, wykładowca akademicki i kolekcjoner dziwnych przedmiotów o mrocznej historii - odwiedza miejsca uchodzące za nawiedzone i opowiada ich prawdziwą historię. Często bardzo mroczną, niekiedy krwawą i dla wielu niewygodną, ale bez nadprzyrodzonego osadu. Colin Dickey przemierza Stany Zjednoczone i obala kolejne mity i legendy nawiedzonych miejsc. Odwiedza owiane złą sławą rezydencje, hotele, farmy, sklepy, więzienia, parki czy cmentarze, lecz zamiast zjaw znajduje jedynie mroczne opowieści z przeszłości, pełne bólu, bestialstwa, brutalności, wyzysku i obłędu. Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca to opowieść o historii USA. Historii, którą własną krwią i łzami spisywali Indianie i niewolnicy, kobiety i mężczyźni posądzeni o czary, ofiary przypadkowych lub zaplanowanych zbrodni, pacjenci zakładów psychiatrycznych... Czy są tu jakieś duchy? Jakiekolwiek? - zapytacie. Hmmm... I tak i nie, bo owszem, w książce pojawiają się relacje świadków, którzy rzekomo je widzieli, ale Autor właściwie wszystkie te głosy, szybko wycisza, przez co jego obiektywność, jeśli chodzi o zjawiska paranormalne jest raczej wątpliwa. Dla Colina Dickeya, nawiedzone miejsca stają się jedynie punktem wyjścia do opowiedzenia historii tych miejsc. A te z kolei są częścią historii Ameryki. Historii często zapomnianej i niewygodnej. Historii przesiąkniętej przemocą i zbrodnią. Ghostland skupia się przede wszystkim (choć nie tylko) na dziejach XIX i XX wieku - czasach okrucieństwa, które objawiało się w różnych miejscach i na wiele sposobów. Colin Dickey, w oparciu o konkretne przykłady, potwierdzone przez archiwalne dokumenty, publikacje i materiały prasowe, opisuje dzieje czarnych niewolników oraz bestialstwo ich panów, nadzorców czy handlarzy. Autor zabierze Was również do szpitali psychiatrycznych z przełomu wieków, w których dochodziło do - to jest dopiero paradoks! - chorych i nieludzkich praktyk, czy do więzień, gdzie skazani również nie byli traktowani jak ludzie. Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca, to mroczna opowieść o dawnej Ameryce, tej brutalnie prawdziwej, zbudowanej na kościach zamordowanych Indian, krwi i pocie zniewolonych czarnych, na oszustwach i krętactwach. Balzac napisał kiedyś, że "za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia" i Ghostland zdaje się to potwierdzać. Czytając książkę Dickeya zajrzycie między innymi na plantację, na której pracowali niewolnicy, a także do zagród, w których byli przetrzymywani w oczekiwaniu na aukcję, przekroczycie próg nigdy nieukończonej, liczącej 160 pokoi posiadłości Winchester Mistery House, poznacie ciemne strony Hollywood, Nowego Orleanu, Detroit czy Reno. Zajrzycie do burdeli, podupadłych hoteli, do sklepu z zabawkami czy na stare cmentarze. Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca, to napisany z pasją reportaż historyczny i przewodnik po nieoczywistych lokacjach, w których wciąż drzemią duchy przeszłości. Duchy nie takie, jak je sobie wyobrażanie, niemniej domagające się uwagi, ale przede wszystkim pamięci. Pomimo pozytywnego odbioru tej książki, przyznam, że sięgając po nią, nie do końca tego się spodziewałem. Myślałem, że będzie to opowieść o nawiedzonych miejscach, obfitująca w relacje świadków. Jednak Colin Dickey, ze swoim sceptycyzmem, nie pozostawia nam złudzeń. To nie jest kolejny Aaron Mahnke, który również poddawał w wątpliwość opisywane przez siebie niesamowite historie, ale zachowywał otwarty umysł i daleko idącą bezstronność. Tu tej bezstronności na to, co tajemnicze i niewyjaśnione mi zabrakło. Także, jeżeli szukacie książki o zjawiskach paranormalnych, to Ghostland na pewno nie jest jedną z nich, jeśli zaś interesuje Was historia Ameryki, to publikacja Dickeya z pewnością pomoże Wam poszerzyć wiedzę o dziejach tego kraju.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
08-11-2022 o godz 20:59 przez: Marek R.
Co powiecie na wycieczkę po najbardziej nawiedzonych miejscach Ameryki? Brzmi kusząco prawda? Kiedy tylko zobaczyłem, że taka książka zostanie wydana, to wiedziałem, że będzie to dla mnie strzał w dziesiątkę! Sama wycieczka objazdowa po najbardziej nawiedzonych domach czy posiadłościach to dla mnie wymarzony kierunek na urlop! Ale autor przygotował dla nas bardzo ciekawą niespodziankę! Oprócz nawiedzonych domów, o których być może słyszeliśmy już nieraz, a na pewno oglądaliśmy całe zastępy filmów na ich temat, autor zaprowadzi nas prosto do tak samo nawiedzonych restauracji, barów, hoteli a nawet... domów publicznych! Zapnijcie pasy! Wyruszamy! Na samym początku autor zabiera nas na wycieczkę po nawiedzonych posiadłościach. Nie będą to nowe lub nie do końca stare domeczki, lecz stare, nieziemsko klimatyczne posiadłości, o których wśród lokalnej ludności od lat krążą legendy o rzekomym nawiedzeniu. Kiedy śledzimy losy osób oraz całych rodzin zamieszkujących wielkie, przesiąknięte atmosferą minionych czasów posiadłości, poznajemy bardzo dokładnie ich historię. Autor już na samym początku zaskarbił sobie moją przychylność i pobudził moje zainteresowanie książką, ponieważ nie starał się po raz kolejny przedstawić nam przerysowanej historii poszczególnych domów w sposób, jaki znamy z filmowych lub literackich horrorów. Nie ma tutaj straszenia na siłę, nie ma opowieści, które możemy opowiadać sobie strasząc się nawzajem przy ognisku. Colin Dickey przedstawia nam rzeczowo historię domów i rodzin i wszystko opisuje w sposób wprost reporterski! Nie buja w obłokach, za to do każdej historii podchodzi z rezerwą i opisuje ją jak typowy realista. Co prawda zarysowuje przed czytelnikami opis nawiedzenia, odnosi się do krążących legend, ale stara się również znaleźć realistyczne wytłumaczenie dla każdej historii. Pan Dickey już na wstępie zgarnia u mnie ogromny plus! A co mamy dalej? Po zapoznaniu się z nawiedzonymi domami wyruszamy na wycieczkę po miejscach publicznych. Zaglądamy do  równie nawiedzonych barów, restauracji, domów publicznych i hoteli. Przecież nasze życie nie toczy się jedynie w zamkniętych ścianach naszych domów. Codziennie korzystamy z miejsc publicznych, zatrzymujemy się w nich na jakiś czas, a co ważniejsze dla powstania historii o nawiedzeniu - w miejscach publicznych również umieramy. W kolejnych rozdziałach wybierzemy się do miejsc, które każdemu będą kojarzyły się bardzo negatywnie. Zajrzymy do opuszczonych więzień i szpitali psychiatrycznych. Zapuścimy się w mroczne zaułki cmentarzy i parków. Już bardziej klimatycznie chyba być nie może?! Na samym końcu czeka nas apogeum wszystkich historii o duchach! Co tam domy?! Co tam hotele czy nawet przerażające szpitale psychiatryczne?! Tym razem wybierzemy się do nawiedzonych miast i miasteczek! Cóż nam po jednym nawiedzonym domu kiedy możemy zwiedzić ich całe miasteczko?! Podsumowując, "Ghostland" nie jest kolejną sztampową historią o duchach. Autor serwuje nam reporterski przegląd wielu uznawanych za nawiedzone miejsc a do opisywanych historii podchodzi z rezerwą i dużą dawką realizmu. Poznajemy historie nawiedzonych miejsc cofając się aż do XIX wieku! Śledzimy losy opisywanych miejsc na przestrzeni kolejnych epok. Mimo, że "Ghostland" to niezwykle moim zdaniem ciekawa pozycja, to zabrakło mi w niej jednego! Zawsze czytając tego typu książki wprost marzę o tym aby zobaczyć opisywane miejsca lub ludzi, o których właśnie czytam. Tutaj mi tego zabrakło. Książka nie zawiera ani jednej fotografii, ani jednej choćby ryciny. Przechodząc od rozdziału do rozdziału co chwilę sięgałem po telefon, aby szybko wygooglać sobie miejsce, o którym właśnie czytam. Colin Dickey serwuje na książkę niezwykle ciekawą, a do tego napisaną w świetnych stylu! Czytając "Ghostland" mamy wrażenie, że czytamy opowieści najlepszego kumpla! Tę książkę po prostu chce się czytać i trudno się od niej oderwać dopóki nie zwiedzimy ostatniego opisanego w niej miejsca, a do tego styl autora plus świetna robota tłumacza dodatkowo cieszą. Reporterska wycieczka po najbardziej nawiedzonych miejscach Ameryki cieszyła mnie tak bardzo jak tego oczekiwałem. Pan Dickey zaserwował nam bardzo dobry materiał, który czyta się z przyjemnością! Bardzo chętnie sięgnę po inne książki tego autora! Czuję, że się nie zawiodę! Teraz pora na Was! Wybierzcie się w podróż po nawiedzonych miejscach! Colin Dickey będzie świetnym oprowadzającym!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
30-10-2022 o godz 22:58 przez: DziwakLiteracki
Idealna lektura na Halloween nie ist… Otóż Moi Drodzy, tak się składa, że istnieje: jest nią świeżutka propozycja wydawnictwa Literackiego - ,,Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca’’. Ta pięknie wydana książeczka zdecydowanie przyciąga oko, nie tylko za sprawą urokliwej oprawy graficznej, a samej zapowiedzi tego, co może swemu czytelnikowi zaoferować. Colin Dickey, autor wymienionego tytułu, w sugestywny sposób przyciąga potencjalnego odbiorcę, składając na jego ręce zaproszenie do niezwykłej wędrówki po upiornych szlakach USA; po miejscach owianych złą sławą, otulonych nimbem tajemnicy, oczarowanych odrobiną mrocznej zagadkowości, z posępną aurą majaczącą na ich tle. W towarzystwie zapalonego turysty – sceptyka, odwiedzimy jedne z najciekawszych i najbardziej intrygujących lokalizacji, które z jakiś powodów zostały uznane za zamieszkałe przez byty nadprzyrodzone. I w istocie, nie da się zaprzeczyć - na przeszło 300 stronach, entuzjasta opowieści z dreszczykiem, ma możliwość przeżycia przygody fascynującej i maksymalnie absorbującej. Dickey bowiem z powodzeniem wciela się w rolę narratora, roztaczając przed zainteresowanymi malownicze historie różnorakich przypadków strasznych; lecz uwaga – robi to dość oryginalnie, bo zamiast snucia kolejnych bajań i osobliwych domysłów, całą uwagę skupia na… Rozbieżnościach związanych z owymi; staje na stanowisku niedowiarka i sięga po argumenty podważające występowanie zjaw w świecie rzeczywistym. Nietypowa narracja, zgodzicie się? Zdecydowanie. Zazwyczaj w tego typu publikacjach, nastawionych na próbę wyjaśnienia jasno określonych zagadnień, od ich twórcy oczekuje się również pewnych odpowiedzi, przynajmniej częściowych, na nurtujące pytania: kto, gdzie, jak, dlaczego, po co? Czym są duchy? Czy istnieją naprawdę? Gdzie je znaleźć? Jak do nich dotrzeć? Kto pomoże w kontakcie z nimi? Dlaczego utknęły wśród żywych? Co to oznacza dla ludzkości? Tymczasem autor mocno zaskakuje, ponieważ w zbiorze swoich mini reportaży (książka składa się z kilkunastu rozdziałów podzielonych na kategorie) owszem - przytacza konkretne świadectwa nawiedzeń, historie zakorzenione w świadomości danej zbiorowości – jednak poddaje wątpliwościom ich prawdziwość, rzucając logicznymi uzasadnieniami obalającymi większość fantazyjnie wykreowanych mitów i legend. Można by więc śmiało założyć, jakoby Dickey ogłaszał się w jakimś stopniu autorytetem w dziedzinie badania zjawisk paranormalnych, ale nie – to mylne skojarzenie. Stawiane przez niego tezy, choć śmiałe, odważne, pozycjonujące się w kontrze wobec opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie, są jednocześnie… Sensowne. Colin trafnie punktuje szereg możliwości, prawdopodobieństw, błyskotliwych spostrzeżeń, które będą doskonałym przyczynkiem do głębszej analizy i poważnej refleksji. Jestem przemiło zaskoczona, jak bardzo komfortowy i przyjemny w odbiorze jest to tytuł. Angażujący, pociągający, nieschematyczny; kopalnia ciekawych anegdot, nietuzinkowych faktów, zbiór wyjątkowych zdarzeń, z wiernie nakreślonym tłem społeczno – historycznym. Kapitalna rzecz, do powolnego dawkowania i leniwego podczytywania jesiennymi wieczorami!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-11-2022 o godz 14:28 przez: Lukrecja84
Tym razem zacznę od okładki książki Colina Dickeya "Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca", według mnie jest bardzo creepy, czyli przerażająca. Jednocześnie bardzo przyciąga wzrok. Dosłownie hipnotyzuje swojego czytelnika. Niby jest taka prosta, ale coś w niej jest. Na skrzydełkach znajdziecie polecajki oraz kilka słów o autorze. Dowiedziałam się między innymi o tym, że Colin Dickey kolekcjonuje przedmioty, które mają mroczną historię. To jest lekko przerażające. Na końcu książki znalazłam indeks i spis treści. Na początku znajdują się dwa cytaty, z których jeden jest idealny i doskonale odzwierciedla sens całej książki. Pozwolę sobie jego zacytować: "Lwią część roboty za duchy wykonują żywi" Judith Richardson Uwielbiam, jak książka posiada kilka słów od samego autora. Wtedy czuję, że autor bezpośrednio komunikuje się ze swoim czytelnikiem. Tak właśnie postąpił Colin Dickey. Brawo. I teraz dochodzimy do samej perełki, czyli do znakomitej treści książki. Od razu dodam, że jeżeli jesteście strachliwi, to radzę tutaj nie zaglądać. Oczywiście żartuję. Wszyscy czytelnicy są mile widziani. Autor obala mity związane z nawiedzonymi miejscami. Poznajemy mnóstwo ciekawostek, anegdot i doskonałą historię omawianego miejsca. Nigdy nie patrzyłam na nawiedzenia z tej strony. Autor pokazał mi oczywistą oczywistość. Większość nawiedzeń powstała przez plotki. Ktoś coś zobaczył i przekazał dalej. Następna osoba dorzuciła swoje trzy grosze i puściła dalej w świat. Część nawiedzeń powstała dla pieniędzy. Turyści chętnie odwiedzają i zwiedzają "nawiedzone" miejsca zostawiając przy tym mnóstwo pieniędzy. Autor ma bogatą wiedzę na ten temat. Z przyjemnością się nią z nami dzieli. Czy chociaż jedno nawiedzenie wspomniane przez autora jest prawdziwe? Po przeczytaniu tych historii inaczej spojrzycie na omawiane tematy. Autor otworzył mi oczy. W tej książce znajdziecie między innymi nawiedzone: domy, rezydencje, hotele, domy publiczne, więzienia, szpitale psychiatryczne, bary i restauracje. Pytanie do was: czy chcielibyście mieszkać w nawiedzonym domu? Czy wierzycie w istnienie nawiedzonych miejsc? Czy według was to tylko mity? Książka "Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca" jest idealna dla wszystkich poszukiwaczy duchów oraz dla tych czytelników, którzy uwielbiają obalać mity. Pierwszy raz czytałam książkę spod pióra Colina Dickeya i jestem z niej bardzo zadowolona. Jeżeli tak jak ja lubicie poszerzać swoje horyzonty, to koniecznie przeczytajcie te historie. Z całego serca polecam, mommy_and_books.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2022 o godz 21:50 przez: Mysilicielka
"Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca" to książka, którą bardzo dobrze mi się czytało, każdy jej rozdział był dla mnie niesamowity i aż smutek człowieka dopadał, kiedy trzeba było ją z jakichś powodów odkładać. Chociaż, muszę zaznaczyć, nie było to to, czego się z początku spodziewałam - Colin Dickey mówi w zasadzie o wszystkim, tylko nie o duchach jako takich. "Duchy towarzyszą nam niezmiennie między innymi dlatego, że stanowią przekonujący mechanizm, który wyjaśnia wiele z tego, co jest w naszym życiu niewiadomą". Dickey jest człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, dlatego jeśli ktoś liczy na rozdziały kończące się pytaniami w rodzaju "to była tylko zwykła lalka... a może wcale nie?", to tego tutaj na pewno nie znajdzie. Co w takim razie dostaniemy? Mnóstwo amerykańskiej historii, najczęściej tej brutalnej i nieprzyjemnej, traktującej o niewolnictwie, pogromach rdzennych plemion, polowaniach na czarownice czy okrutnych metodach leczenia osób psychicznie chorych. Wydarzenia historyczne, dobrze udokumentowane, przeciwstawia znanym miejskim legendom i zastanawia się, skąd te ostatnie w ogóle się wzięły i w jaki sposób oddziałują na ludzi. Jeśli opisuje budynki, to pochyla się dokładnie nad ich architekturą i nie szuka odpowiedzi na pytanie, czy duchy faktycznie istnieją czy nie, tylko skoro już się o nich mówi na danym terenie, to co to zmienia. "Opowiadamy sobie historie niesamowite może dlatego, że naprawdę wierzymy w zjawiska paranormalne - a może z tej przyczyny, że potrzebujemy słowa, określenia, opowieści na to niejasne uczucie, którego wyrażenie w inny sposób mogłoby się wydawać niemądre". Nie da się ukryć, że wiele popularnych historii nawiedzonych miejsc to oszustwa, które miały przynieść ludziom materialne korzyści. Dickey, niczym Scooby Doo, odkrywa oszustów, zadaje niewygodne pytania i czasem nawet wprawia w zakłopotanie, uświadamiając nam, że nieraz za popularną wywołującą ciarki opowieścią grozy stoi prawdziwa ludzka tragedia. Jest to lektura wymagająca, bo nie wszystkie amerykańskie miejsca czy postacie będą dla nas znajome, ale zdecydowanie warto poświęcić jej swój czas. Treść jest uporządkowana, książka zaczyna się od nawiedzonych domów prywatnych, przechodzi przez instytucje publiczne, a kończy (co zaskakujące!) na sferze wirtualnej. Polecam, świetna książka, a i czas jesienny jest ku tej lekturze jak najbardziej odpowiedni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2022 o godz 09:08 przez: Anonim
Wiecie, że pierwszy raz spotykam się z reportażem związanym z nawiedzonymi miejscami? Samo połączenie słów ‘reportaż’ i ‘nawiedzone miejsca’ brzmi dosyć komicznie. Dobra, dla mnie brzmiało, szczególnie przed głębszym zapoznaniem się z ‘Ghostland’, bo jak się okazuje autor podszedł do tego tematu w sposób niezwykle profesjonalny. Na każdej stronie możemy się bowiem przekonać jak ogromną wiedzę w tym temacie ma Dickey. Ale od początku. O czym jest więc ta książka? Najprościej rzecz ujmując jest o miejscach uznawanych przez mieszkańców ameryki za nawiedzone. Choć, jak się sami przekonamy to nie do końca nawiedzone tylko takie, w których przełknięcie przeszłości należy do rzeczy bardzo trudnych. Dickey nie boi się wsiąkać w historię ameryki, dzięki czemu mamy okazję lepiej poznać nastroje miejscowej ludności. Zaletą, jak i wadą tego zagrania był fakt, iż fragmenty te nie należały do najdłuższych. Trochę ubolewam nad tym faktem, ponieważ nie raz miałam ochotę dowiedzieć się więcej. Szczególnie odnosi się to do strasznych historii życia Afroamerykanów i indian. W książce tej mamy okazję poznać wiele ciekawych osobowości, których domy po dziś dzień są inspiracją dla wielu twórców zarówno tych telewizyjnych, jak i książkowych, ale nie tylko. Autor niejednokrotnie tłumaczy nam czytelnikom, jaka jest geneza powstania niektórych dzieł. Chwilami żałowałam, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tymi tytułami. Pociesza mnie jednak myśl, że jeszcze nic straconego. 😁 Ghostland to książka pisana z ogromnym rozmachem – pozwolę sobie wspomnieć w tym miejscu, że przypisy zajmują tu mniej więcej pięćdziesiąt stron – autor przedstawia nam domy, bary, ziemie a nawet sklepy, w których straszy uwszednio będąc oczywiście w tych miejscach. Mamy okazję, więc poznać je przy pomocy między innymi jego zmysłów, wspomnień miejscowej ludności i tego, w jaki sposób są przedstawiane w popkulturze. Muszę powiedzieć, że bawiłam się znakomicie, poznając pod tym względem Amerykę. O wielu rzeczach nie miałam pojęcia i nie mówię tutaj o tym, czy duchy istnieją, czy nie, tylko o samym fakcie tego, jak bardzo ten kontynent jest tym wszystkim przesiąknięty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2022 o godz 02:03 przez: Joanna Widulińska
Dziś w kilku zdaniach chciałam Wam opowiedzieć co zaciekawiło mnie w książce Ghostland Ameryka i jej nawiedzone miejsca. Bo trochę tego było! Myślę, że jest to naprawdę idealna opcja dla ludzi, którzy lubią dociekać prawdy i logiki w jeszcze niewyjaśnionych sytuacjach będących ciekawostką i źródłemzarobku dla wielu ludzie ale o tym zaraz. Ja osobiście od dziecka uwielbiam opowieści o duchach, czarownicach i nawiedzonych domach czy przedmiotach. I jak widać nadal z tego nie wyrosłam. Ku mojej uciesze mogłam zapoznać się z tą książką i wyjaśnić sobie wiele niewiadomych. Książką Ghostland oferuje nam szereg wyjaśnień począwszy od tego jak to my postrzegamy duchy i w co tak naprawdę chcemy sami wierzyć. Jak nas to napędza ponieważ jako ludzie przedsiębiorczy wszędzie widzimy możliwość zarobiku i zysku, także i tu "widzimy" źródło dochodu. No właśnie na czymś czego tak naprawdę nie widzimy. Ale wierzymy w to i właśnie to nas napędza. Lubimy strach, tajemnice, pogłoski i dreszczyk emocji. O nich też wiele dowiemy się z książki. Ponieważ wiedza na temat duchów a raczej ich istnienia jest w dużym stopniu ugruntowana na pogłoskach oraz dawnych wierzeniach. Gdzieś ktoś kiedyś coś powiedział a innych przekręcił lub dopowiedział. I tak właśnie powstał dom o siedmiu szczytach. Czy od zawsze taki był? Jakie schody? I coś na nich znaleziono! Kurcze chyba warto tam pojechać! I tak napędza się rynek strachu i nowych doznań. Ale bardzo podoba mi się gdy zostaje nam wyłożone co, skąd i jak powstała jakąś pogłoska. Autor odnosi się do literatury, czy nawet miejsc i prastarych wierzeń tak jak w mieście Salem wierzono w czarownice. A o tym również jest obszerny fragment o co dokładnie tam chodziło. Co stało się na tych i innych ziemiach bo akurat w ziemi również zawarte jest wiele ciekawych prawd. Niestety niektórzy lubią nadużywać i przywłaszczać sobie pewne zasługi bądź znaleziska. Jednak w tej książce poznajemy realne wyjaśnienie wielu legend i tajemnic. Chcecie odkryć tajemnice duchów? Zapraszam do lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2022 o godz 12:04 przez: Literackie Pogaduchy
🖤 Salem, Amityville, Winchester House - brzmi znajomo? Okazuje się jednak że USA ma więcej do zaoferowania niż tylko te trzy straszne historie a pewien człowiek poznał je (prawie) wszystkie! 🖤 Colin Dickey przejeżdża całe Stany w poszukiwaniu duchów i nawiedzonych miejsc. Dlatego w książce zawarte są nie tylko te znane wszystkim miejsca jak właśnie Salem czy Winchester House ale też mniej znane historie jak ta o Cathedral Parku czy o Hotelu Aztec. Niezwykłym zaskoczeniem dla mnie przy czytaniu był fakt, że autor bardziej podważa te straszne opowieści niż je tylko przedstawia. W każdym mini reportażu konfrontował mityczną legendę nawiedzenia z jej prawdziwą opowieścią tj. przedstawiał tylko te fakty, które można znaleźć w dokumentach, aktach sądowych czy udokumentowanej historii. 🖤 Ponadto autor w "Ghostlandzie" odważył się na jeszcze jeden zabieg: skonfrontował historie paranormalne z popkulturą. W swojej książce pokazuje dobitnie jak niektóre "scary stories" przeniknęły do znanych książek czy filmów. Dlatego znajdziecie tu dużo odniesień do takich klasyków jak "Smętarz dla zwierzaków", "Nawiedzony dom na Wzgórzu" czy "Amityville Horror". Tłumaczy, rozwija, uwydatnia ich kontekst i znaczenie. Pokazuje skąd autorzy czerpali inspiracje do swoich tytułów i jak wykorzystali prawdę i mit w swojej twórczości! 🖤 Pod kątem minusów mogę się tylko przyczepić do dwóch spraw. Pierwsza to dość przydługi i nużący wstęp. Mimo to polecam go przeczytać, bo Dickey wyjaśnia w nim skąd się wzięły nawiedzone historie i jakie jest ich prawdziwe zadanie. Druga rzecz to bardzo duża liczba cytatów. Choć dzięki temu książka nabiera pewnego realizmu to niestety czasami miałam już dosyć. 🖤 Podsumowując "Ghostland" niedowiarków nie przekona a wierzących nie zniechęci do wydarzeń paranormalnych. Każdy musi sam rozstrzygnąć w zaciszu umysłu i serca czy wierzy w historie o duchach czy też nie. Ja mimo przeczytania "Ghostlandu" wierzę a Wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-11-2022 o godz 14:20 przez: etiudyliterackie
Lubicie się bać? Duchy, straszydła, nawiedzone domy, zjawiska paranormalne, co Wy na to? 😏 Przyznaję, że bardzo lubię takie motywy, ale najczęściej mam takiego stracha przy chociażby oglądaniu filmów, że siedzę cały seans z zasłoniętymi oczami… Zupełnie inaczej wygląda to przy książkach, o czym kilkukrotnie się już przekonałam, ale sięgając po „Ghostland, Ameryka i jej nawiedzone miejsca” liczyłam na dreszczyk emocji. W tej kwestii niestety się przeliczyłam, choć materiał w niej zawarty sugerowałyby zupełnie coś innego. To reportaż, przyznaję, że bardzo solidnie przygotowany, ale taki „suchy”, przecież można było to tak poprowadzić, że czytelnik bałby się odwracać kolejną stronę! Z pewnością każdy z Was słyszał kiedyś o nawiedzonych domach w Ameryce, o domu o siedmiu szczytach, o Salem - jak tylko pomyślę o tym mieście to widzę w głowie czarownice! Niestety mam wrażenie, że potencjał nie został wykorzystany, choć opis z tyłu książki wskazuje, że będzie przeraźliwie, strasznie, lękliwie… I mam jeszcze jedno, ale… tak bardzo brakowało w tej książce fotografii tych miejsc, aż się prosiło, żeby były, takie czarno- białe,mroczne... może dla niektórych nie ma to większego znaczenia, ale ja jestem wzrokowcem i przypuszczam, że już samo spojrzenie na zdjęcie danego nawiedzonego miejsca sprawiłoby, że wewnątrz mnie coś by nerwowego drgnęło 🙂👻 Nie myślcie tylko, że to zła książka, nic z tym rzeczy. Bardzo „poprawna”, sumienna i pokazująca faktycznie ciekawe miejsca. Podzielona jest na cztery rozdziały, a każdy z nich traktuje o duchach, które nawiedzają inne lokacje. Mamy tu duchy mieszkające w domach i rezydencjach, duchy straszące w barach, hotelach, restauracjach, zjawy cmentarne i pojawiające się np w szpitalach psychiatrycznych oraz upiory z różnych miast. To była ciekawa „wycieczka” po Stanach, ale mogłaby być bardziej upiorna 🧙‍♀️🎃💀
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2022 o godz 00:01 przez: Kasia
Znów będzie mrocznie i strasznie? ☠️👻 Być może, bo opowiadać Wam dziś będę o książce "Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca" Colina Dickey'a. Już sam tytuł i okładka sugerują, że będzie się czego bać. 🫣😲 Ale to się dopiero okaże... Książka jest reportażem, który w rozbudowany i bardzo rzeczowy sposób przedstawia czytelnikowi nadprzyrodzone zjawiska. 👻 Aby książka mogła powstać, autor wybrał się w podróż po Ameryce i jej najbardziej nawiedzonych miejscach. Dickey dokładnie weryfikuje wszystko, co jest związane z danym tematem, przeprowadza dogłębne analizy i przytacza relacje świadków. 🧐 W efekcie dostajemy rzetelną wiedzę popartą faktami, a nie próbę ubarwiania historii i stwarzania wokół nich niepotrzebnego szumu. 👍 Bardzo podobało mi się takie podejście autora - racjonalne i niezwykle profesjonalne. 💪🙂 Razem z Colinem Dickey'em odwiedzamy nawiedzone domy, cmentarze, ale również bardziej nieoczywiste miejsca, jak np. sklep z zabawkami czy bar. 💀😳 Jest to naprawdę ciekawa, fascynująca i pełna wrażeń oraz emocji wycieczka. 🤩 Podczas tej wyprawy po nawiedzonych miejscach Ameryki poczujemy niepokój, strach, ale też zwątpienie. 🤔 A to wszystko za sprawą wielu ciekawostek, faktów i mitów dotyczących danej historii, które serwuje nam autor książki. 📚 Czy duchy 👻 i zjawiska nadprzyrodzone istnieją, czy może za tymi niewyjaśnionymi i dziwnymi sprawami stoją jedynie prawdziwe wydarzenia i tragedie ubarwiane przez ludzi? 🤔 To pytanie Dickey pozostawia otwarte, nie narzucając niczego czytelnikowi, ale zmuszając go do wyrobienia sobie na ten temat własnego zdania. 👍 I choć książkę 📖 można zaliczyć do literatury faktu, to nie jest to absolutnie coś, przy czym można się nudzić. Może nie przeraża, ale naprawdę ciekawi i miejscami bardzo niepokoi. Polecam❗️🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2022 o godz 17:53 przez: Pi
Nie jest tajemnicą, że mam słabość do opowieści o duchach i jak tylko jakieś widzę na horyzoncie, to biegnę. Idąc więc tym tropem, nie miałam wyboru - "GHOSTLAND Ameryka i jej nawiedzone miejsca" była dla mnie lekturą obowiązkową i bardzo się cieszę, że ją przeczytam, że ją mam w sowich bibliotecznych zbiorach. GHOSTLAND wyróżnia się wśród innych książek tego typu, ponieważ okazuje się, że nie jest to zbiór historii o nawiedzeniach, a raczej reportaż o miejscach, które mają taką a nie inną sławę. Colin Dickey zachwycił mnie podejściem do tematu, z którego łatwo jest zrobić kicz. On jednak potraktował sprawę poważnie, stworzył fascynujący portret Nawiedzonej Ameryki, która skrywa prawdę o ludziach, o tym, czego się boją, co ukrywają, czego się wstydzą. Ta książka jest świetnym historyczno-filozoficznym dziełem, w którym dziennikarskie oko, spostrzegawcze i sprytne, dostrzega w duchach okazję do opowiedzenia o historii Stanów Zjednoczonych,.. często to trudna historia, wstydliwa, brutalna. Budowanie przyszłości na grobach Indian, na niewolnictwie i okrucieństwie... to się będzie ciągnąć za USA jeszcze długo. W książce pisarz zagląda do nawiedzonych domów, rezydencji, odwiedza cmentarze, wpada do baru, więzienia, szpitala psychiatrycznego. Razem z nim możemy wkraść się w najbardziej tajemnicze i mroczne zakątki Ameryki. GHOSTLAND, to taki NOMADLAND, tylko po drugiej stronie lustra. Oczywiście polecam! Wydawnictwo Literackie bardzo ładnie wydało tę pozycję, a przełom października i listopada jest czasem idealnym na takie historie. Jest w tym prawda, jest smutek, jest strach i jest przygoda.... oczywiście, są DUCHY, a tam gdzie duchy, tam się dzieje. DUCH, to tylko powód, by opowiedzieć historię Wydawnictwo Literackie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2022 o godz 11:01 przez: Anonim
Są takie książki, o których myśląc mam ciarki... Są to książki o nawiedzeniach oraz miejscach w których widziano duchy. Halloween to idealny dzień na książki o duchach i miejscach w których możemy je spotkać. Tą książkę otrzymałam już jakiś czas temu, lecz z publikacją jej recenzji chciałam poczekać właśnie na ten dzień ! Odkad pamiętam interesowałam się " strasznymi historiami " choć nie raz przez nie nie mogłam spać. Wiele razy się bałam ale na własne życzenie :) Wierzycie w duchy ? Bo ja tak ! Dlatego też czytałam tą książkę tylko za dnia i w obecności mojego męża. Ameryka posiada wiele miejsc w których zjawiska paranormalne to coś normalnego a wręcz powszechnego. Autor zabiera nas w podróż po najstraszniejszych miejscach - domach w których strach zakorzenił się na dobre. To co przeczytałam nie było historią czy wymyślonym opowiadaniem. Autor przedstawia nam historię domów które naprawdę istnieją i uwierzcie mi to było przerażające - ta myśl że to miejsce istnieje. Autor przybiera bardzo ciekawy sposób narracji. Przedstawia fakty ale i pokazuje realne możliwości które świadczą o tym że dane domy nie są " przeklęte" a to wszystko może być zjawiskiem fizycznym. Zwraca nam uwagę na dane historie które mają swój wydźwięk na poszczególnych jednostkach czasu i pokazuje pewne zależności czasowe a wierzeniami o duchach i nawiedzeniach. Myślę że jest to bardzo ciekawe spojrzenie na niektóre sprawy. Dodatkowo bardzo ciekawe przedstawienie historii powodowało że w mojej głowie także zaczęły się nakładać pewne zależności. Zdecydowanie jest to książka warta przeczytania a także zawierająca wiele morałów! Mi się podobała :) polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2022 o godz 19:18 przez: wrotka
Historie o duchach i legendy o nawiedzonych miejscach nadal są częścią naszej kultury. Są odpowiedzą na to co niezrozumiałe i zagadkowe. Książka ta nie jest próbą udowodnienia, że takie zjawiska w ogóle istnieją, ale zgłębieniem relacji i wzajemnej zależności między miejscem a opowieścią. Stare domy, opuszczone hotele, cmentarze, miasteczka i wielkie metropolie - „Ghostland” - to reportaż z podróży szlakiem nawiedzonych miejsc. Autor przez kilka lat podróżował przez Stany szukając i nasłuchując duchów. Upiorne legendy, niesamowite opowieści przekazywane szeptem, naoczni świadkowie dziwnych zjawisk, a także prace akademickie, lokalne przewodniki i analiza miejscowych historii o duchach - to wiedza, którą posiadł autor nim wyruszył w tę niesamowitą podróż. W pierwszym rozdziale Colin Dickey opisuje nawiedzone domy. W kolejnym hotele, bary, restauracje i domy publiczne. Nie zabrakło też opowieści o duchach cmentarnych i tych w parkach, więzieniach i szpitalach psychiatrycznych oraz nawiedzających małe miasta i miasteczka. Wszystko doskonale udokumentowane. „Ghostland” jest pełen ciekawostek i anegdot, historycznych faktów i nawiązań do literatury opisującej zjawiska nadprzyrodzone. Nie dziwi więc, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy, Nie każde nawiedzone miejsce było mi znane, niektóre okazały się tylko zmyśloną lub bardzo naciąganą opowieścią. O wielu nie słyszałam, część znałam z filmów i książek. Nawiedzone miejsca dość często stanowią inspirację dla pisarzy i filmowców. „Ghostland” to idealna lektura na jesienne wieczory, a dla miłośników grozy to wręcz pozycja obowiązkowa......... Wrotka Czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2022 o godz 13:12 przez: Anonim
Snujące się duchy. Nawiedzone miejsca. Niewyjaśnione zjawiska nadprzyrodzone. Część z nas w nie wierzy, a część, łagodnie mówiąc, podchodzi do nich dość sceptycznie. Niemniej jednak od wielu lat wzbudzają one spore zainteresowanie, co objawia się zarówno ogromną popularnością podcastów, programów telewizyjnych i książek o tej tematyce, jak i ilością samozwańczych "pogromców duchów". Na kartach "Ghostland" Colin Dickey zabiera nas w odległą podróż po nawiedzonych miejscach Ameryki - zarówno tych dobrze nam znanych, jak chociażby niekończący się Dom Winchester czy owiany złą sławą Hotel Cecil, jak i tych mniej popularnych. Wraz z nim przechadzamy się po zabytkowych posiadłościach, przekraczamy mury dawnych hoteli oraz szpitali psychiatrycznych, a także przemierzamy opuszczone cmentarzyska i parki. I chociaż każde z tych miejsc przesiąknięte jest tajemniczą aurą i wiążą się z nimi latami utrwalane przez żyjących mroczne opowieści, to na ich tle dość mocno wybrzmiewa zupełnie inna historia. Historia tytułowej Ameryki oraz tragicznych losów jej rdzennych mieszkańców, którzy niegdyś zamieszkiwali te ziemie. Cóż, jak sam autor wskazuje, Amerykanie żyją na nawiedzonej ziemi, gdyż zwyczajnie nie mają innego wyjścia. "Ghostland" to skrupulatny, niezwykle zgrabnie napisany, choć momentami dość stronniczy reportaż, który mimo swojej posępnej oprawy raczej nie mrozi krwi w żyłach, ale bezsprzecznie fascynuje. Idealnie sprawdzi się jako wieczorna lektura w tym chylącym się ku końcowi październiku - polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2022 o godz 17:23 przez: pwania
Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca. Zacznijmy może od tego kim jest autor. Colin Dickey jest nauczycielem akademickim z doktoratem z literatury, ale jest też kolekcjonerem nietypowych przedmiotów, które skrywają w sobie mroczne historie. Dzieciństwo spędził w sąsiedztwie „najbardziej nawiedzonego domu w Ameryce” Winchester House. Colin Dickey pisze, że przez kilka lat podróżował po kraju i „nasłuchiwał duchów”. I to nie tylko domy są bohaterami, ale także bary, restauracje, hotele, domy publiczne, więzienia, szpitale psychiatryczne, cmentarze czy wreszcie całe miasteczka. Zaznacza też, że książka ta nie jest próbą udowodnienia prawdziwości i nieprawdziwości relacji o duchach, a analiza miejscowych historii o duchach pozwala sporo wyjaśnić o rzekomo zamkniętej i wyjaśnionej przeszłości. Autor przeprowadza wręcz wiwisekcje nawiedzonych miejsc zagłębiając się w historię Stanów Zjednoczonych i rozkłada na czynniki pierwsze opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie, często modyfikowane i ubarwione. Pokazuje dzięki temu, że każde nawiedzenie ma swoje racjonalne wytłumaczenie. „Opowiadamy sobie historie niesamowite może dlatego, że naprawdę wierzymy w zjawiska paranormalne - a może z tej przyczyny, że potrzebujemy słowa, określenia, opowieści na to niejasne uczucie, którego wyrażenie w inny sposób mogłoby się wydawać niemądre.” Jeżeli macie ochotę na Ghost Tour po Stanach, z dużą dawką nie tylko anegdot i ciekawostek, ale faktów historycznych to polecam Ghostland.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-12-2022 o godz 12:18 przez: Anonim
Dzisiaj porozmawiamy o "Ghostland", czyli o zabójczo interesującym i mrocznym reportażu o historiach duchów i miejsc ich zamieszkania. Choć na pierwszy rzut oka może się tak wydawać - książka ta w żadnym wypadku nie skupia się na rozważaniach o istnieniu zagubionych dusz. Lecz w prosty i logiczny sposób opowiada nam o legendach i zapalnikach takich też oto opowieści. Opisując miejsca kipiące mroczną energią i magią, autor w szczegółach przedstawia nam miejscowe legendy opowiadane nocą. Często odnosząc się też do ważnych wydarzeń historycznych i faktów, które wyjaśniają przyczyny powstania i rozpowiadania takich historii. W najciekawszych fragmentach książki Colin Dickey by dociec genezy tych przekazów zagłębia się w takie wydarzenia jak słynne Salem, spirytyzm czy też ruch sufrażystek, obalając wiele mitów związanych z tymi tematami. I choć pozycja ta jest pełna zadziwiających faktów i interesujących historii muszę przyznać, że znużyła mnie. Bardzo rzeczowy ton oraz sposób pisania autora sprawiły, że "Ghostland" mnie nie ekscytowało. A teoretyzowanie i masa dat oraz imion minęły się znacznie z moimi oczekiwaniami. Jednak pomimo tego jestem w stanie zauważyć ilość pracy autora i kunszt jego pióra. Także polecam ją wszystkim miłośnikom reportaży, mrocznych historii oraz historycznych ciekawostek. - A
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2022 o godz 10:28 przez: Marta
🍁Ilość przeczytanych przeze mnie reportaży mogę policzyć na palcach jednej ręki. Nie przepadam za tym gatunkiem, dlatego pomimo wielkiego zainteresowania zjawiskami paranormalnymi, miałam sporą obawę, czy książka ta przypadnie mi do gustu. Na szczęście szybko okazało się, że styl przekazywania informacji przez autora jest dla mnie na tyle przyjemny, że pochłonęłam jego opowieści jednym tchem! 🍁Co ciekawe, autor w swojej książce nie chce udowodnić czytelnikowi, czy istnienie duchów to fakt czy też mit. W ciekawy i przystępny sposób przekazuje on jedynie wszelkiego rodzaju informacje, które zebrał na przestrzeni lat na terenie Ameryki, która uważana jest za najbardziej nawiedzone miejsce na świecie. Wraz z autorem mamy okazję odwiedzić wiele ciekawych zakątków, poznać wiele osób, ich opowieści, wierzenia czy nawet historię USA. „Ghostland„ to prawdziwy zbiór informacji! 🍁Książka ta okazała się dla mnie prawdziwą przyjemnością. Obawiałam się, że zanudzi mnie tak samo jak inne reportaże, jednak nie! Czytając „Ghostland„ miałam wrażenie, jakbym siedziała w pustej bibliotece, jedynie w towarzystwie ciszy, dobrej herbaty, świec oraz Colina Dickey'a, który przez całą halloweenową noc raczył mnie swoimi opowieściami. To było naprawdę świetne uczucie, które napędzało mnie do dalszego czytania tej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2022 o godz 02:05 przez: anonymous
Wierzycie w duchy i w zjawiska paranormalne? Przerażają Was nawiedzone miejsca, takie jak stare domy, opuszczone szpitale psychiatryczne, stare cmentarze? „Według jednego z sondaży 45 procent Amerykanów wierzy w duchy, a 30 procent twierdzi, że widziało je na własne oczy.” Colin Dickey ma doktorat z literatury, jest pisarzem, reporterem i nauczycielem akademickim. Kolekcjonuje nietypowe rzeczy, które skrywają w sobie mroczne historie. Dzieciństwo spędził w San Jose w Kalifornii, kilka kilometrów od „najbardziej nawiedzonego domu w całej Ameryce” - Winchester House… Autor w tej książce nie zamierza udowadniać nam czy duchy istnieją czy nie. Przedstawia przeróżne wydarzenia z nawiedzonych miejsc Ameryki. Zagłębia się w ich historie oraz mity, powołując się o liczne źródła. Analizuje również fikcje literackie i porównuje z prawdziwymi faktami i lokalnymi opowieściami. „Ghostland…” to niezwykła podróż po nawiedzonych miejscach Ameryki, jej kulturze i historii. Autor wspomina o niewolnictwie, wojnie secesyjnej i początkach psychiatrii… „Ghostland…” to reportaż pisany z pasją. Z tą książką naprawdę miło spędziłam kilka dni października :) Ogromnie polecam wszystkim zainteresowanym w temacie! 👻 Ta książka to kawał dobrej roboty!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-10-2022 o godz 22:28 przez: Weronika
Mamy tutaj fanatyków zjawisk paranormalnych? Przyznam szczerze, że moja fascynacja tą dziedziną sięga już czasów podstawówki. Za każdym razem mówię o tym otwarcie i pomimo dziwnych spojrzeń, dalej trwam przy swoim. "Hej, wierzę w duchy! Coś ci do tego?". WŁAŚNIE. Zacznę od tego, że reportaże to zdecydowanie nie moje klimaty. O ile tematyka (którą uwielbiam) była w porządku opcją, tak już gatunek nie bardzo. Oczywiście nie mówię, że książka jest zła, bo dla miłośników reportaży będzie ona idealna. Co nie zmienia faktu, że już raczej po taki gatunek nie sięgnę. W książce znajdziemy dużo ciekawych informacji o samych miejscach, jak i osobach, które tam straszą. Oprócz tego, możemy stwierdzić czy dane miejsce jest faktycznie nawiedzone, czy też jest to tylko głupi chwyt marketingowy. Sam autor objaśnia nam niektóre rzeczy i pozwala zrozumieć dlaczego Ameryka to prawdziwe cmentarzysko. Tak jak mówiłam, reportaże to nie moja bajka, więc tekst niekiedy był dla mnie ciężki i nużący. Jednak były też chwile, kiedy to autor opowiadał z rozmachem i wtedy właśnie, czytanie było dla mnie przyjemne . !Colin nie potwierdza istnienia duchów, ale i temu faktowi nie zaprzecza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2022 o godz 16:52 przez: Agnieszka Szajda
Możecie się zdziwić, ale... w tej książce nie ma duchów. Jak pisze Colin Dickey "Jeśli się szuka głosów z zaświatów, przy odpowiednim nastawieniu można je usłyszeć w każdym bełkocie lub hałasie." "Ghostland" to niezwykły reportaż próbujący wyjaśnić fenomen tzw. nawiedzonych miejsc w Ameryce. Autor odwiedza i opisuje nie tylko te najbardziej znane domy, cmentarze, ale i hotele, parki, sklepy... Podaje ich historie, możliwe powody powstania legend o strasznych miejscach, ich ewolucje w czasie. Okazuje się, że ogromna większość z nich związana jest z trudną i stosunkowo młodą historią Ameryki, w szczególności z prześladowaniem Indian i niewolników. W książce nie brakuje też ciekawostek, jest mnóstwo odniesień do literatury czy filmu. Nie ma taniej sensacji, raczej chłodne spojrzenie na ten niezwykle popularny w Ameryce temat i analiza, dlaczego właśnie tam i skąd się tak właściwie wziął.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego