Gdzie śpiewają diabły (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kubasiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Kubasiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Kubasiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Historie o więzi bliźniąt są mocno przesadzone, przynajmniej w ich przypadku. Trudno byłoby znaleźć dwie osoby różniące się od siebie bardziej niż Ewa i Piotr. On – twardo stąpający po ziemi. Ona – wiecznie bujająca w obłokach, pogrążona w swoich fantazjach.
A jednak, choć Ewa zaginęła bez śladu już dziewięć lat temu, on nadal jej szuka i nie potrafi odpuścić. Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w miasteczku gdzieś na końcu świata, do którego nie dotarła współczesna cywilizacja. Śledczy rozkładają ręce, ale Piotr bez chwili wahania wyrusza do Azylu, by wypytać miejscowych o siostrę. Tyle że w Azylu nikt nie słyszał o Ewie. Mieszkańcy częstują go za to swoimi wersjami miejscowej legendy o Diable i jego czarownicy. Azyl przypomina miejsca z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety
i zmowa milczenia. A może Piotra tylko ponosi wyobraźnia? Co prawda nigdy nie grzeszył jej nadmiarem, ale… W takim miejscu jak to wszystko wydaje się możliwe.

Tytuł: Gdzie śpiewają diabły
Autor: Kubasiewicz Magdalena
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-16
Forma: książka
Indeks: 31080170
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
5
4
1
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
16-01-2019 o godz 22:26 Karolina dodał recenzję:
UNCARO.PL: Na początku opowieści poznajemy Piotra, który zjawia się w małej miejscowości o nazwie Azyl. Mężczyzna ma misję. Od wielu lat poszukuje swojej zaginionej siostry, bliźniaczki Ewy. Wieloletnie poszukiwania dotychczas nie przynosiły żadnych efektów, do momentu gdy policja trafia na ciało Patrycji, która miała przy sobie zdjęcie, na którym widniała jej postać oraz uśmiechnięta Ewa. Piotrowi ten fakt nie daje spokoju, dlatego postanawia idąc tropem uzyskanym od policji, szukać siostry właśnie w Azylu, w którym mieszkała zamordowana dziewczyna. Gdy dociera do pensjonatu, poznaje Iwanową oraz kilka innych postaci z miasteczka. Prawie wszyscy jednak są do niego wrogo nastawieni. Przy każdej próbie zdobycia jakichkolwiek cennych informacji, zostaje odesłany z kwitkiem. Nikt nie chce rozmawiać z nim, ani o byłej mieszkance Azylu, ani o tym czy kiedykolwiek ktoś widział jego siostrę. O miasteczku krążą legendy dotyczące czarownicy i Diabła. Dzień po dniu mężczyzna poznaje kolejne opowieści, każda jednak w inny sposób przedstawia losy zawartej w nich bohaterów. Piotr dostrzega w otoczeniu różne rzeczy, które jego siostra szkicowała lub malowała farbami zanim uciekła z domu, ale też te które wynikają z podobieństw zawartych w historiach mieszkańców. Mężczyzna zaczyna miewać również dziwne sny. Wszyscy jednak odmawiają mu pomocy, aż pewnego dnia w mieście organizowany jest festyn, na który się udaje z przekonaniem, że po alkoholu ludzie będą bardziej skorzy do wyznania prawdy. Upija się miodem i dopadają go halucynacje, w których również widzi siostrę. Kiedy zrezygnowany postanawia opuścić miasto, staje się ofiarą wypadku. Do miasteczka przybywa Antek - młody chłopak, którego miejscowi bardzo ciepło przyjmują u siebie. W Azylu natomiast dochodzi do kolejnego brutalnego morderstwa. Dziwne spotkanie nad jeziorem Diablim, sprawia, że Piotr chce poznać tożsamość mordercy. Kiedy dochodzi do spotkania twarzą w twarz nikt nie może uwierzyć, że to jeden z nich, mimo dopuszczania do siebie takiej możliwości. Piotr dowiaduje się, że siostra za bardzo uwierzyła w swoją opowieść, dlatego zginęła. Dlaczego miasteczko i jego mieszkańcy są tak specyficzni? Czego dowie się Piotr? Kim był sprawca zabójstw? Jak skończy się wycieczka bohatera? Tego dowiesz się sięgając po dzisiejszą premierę od Wydawnictwa Uroboros! Kiedy w poniedziałek odebrałam od kuriera przesyłkę wiedziałam, że muszę przeczytać książkę do dnia dzisiejszego, kiedy jest jej oficjalna premiera, bo ona po prostu nie mogła dłużej czekać. Sięgając po nią, sądziłam, że będzie w niej więcej fantastyki, aczkolwiek i tak się nie zawiodłam. Główny bohater wybiera się do Azylu, w którym każdy znajduje nową szansę dla siebie, ale dla niego to miejsce nią nie jest. Motyw poszukiwań zaginionej przed laty siostry, specyficzny klimat miasteczka, ślady jej obecności w mieście i sytuacja w której nikt nie chce zdradzić nawet odrobiny informacji, której szuka mężczyzna. Dziwne sytuacje, które dzieją się dookoła i ludzie, którzy potęgują niepokój bohatera. Odkrycie przez niego prawdy sprawia, że spada mu kamień z serca, ale jednocześnie wciąż zadaje sobie pytanie "dlaczego?". Utrata, poszukiwanie, znalezienie. To książka, która wciąga od pierwszych stron, nie pozwala się oderwać. Czytając ją stajesz się Piotrem, który chce poznać prawdę. Samozaparcie, upór, nazwij to jak chcesz. Ale w momencie, gdy bohater chce się już poddać, dostaje od losu klucz, a tym kluczem są informacje o zaginionej bliźniaczce. Momentami czytając, miałam wrażeniem, że na końcu okaże się to wszystko snem, tak jak było w książce "Druga Szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk, jednak jak bardzo zaskoczyło mnie, że tak się nie stało. W mojej ocenie, książka to takie stuprocentowe 10/10, pierwsza przeczytana w tym roku premiera na której się nie zawiodłam i liczę, że przy jej pomocy otworzę rok samych dobrych książkowych nowości! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2019 o godz 17:40 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Odkąd bliźniaczka Piotra, Ewa, zaginęła dziewięć lat temu, mężczyzna nie ustaje w poszukiwaniach. Wciąż nie potrafi się pogodzić z tym, że jego siostra mogła tak po prostu zniknąć. Gdy w śledztwie zaginięcia Ewy pojawia się nowy trop, Piotr bez zastanowienia rusza do Azylu – małego miasteczka na końcu świata, gdzie w rzeczach zamordowanej niegdyś Patrycji znaleziono zdjęcie jego siostry. Wyprawa Piotra okazuje się jednak trudniejsza, niż można by się spodziewać. W Azylu panuje atmosfera jak z horroru, a jego mieszkańcy nie okazują najmniejszej chęci pomocy mężczyźnie. Ukrywają coś, czy są zwyczajnie wyjątkowo niegościnni? Gdzie śpiewają diabły od samego początku wydawała mi się książką o mrocznym, niepokojącym klimacie, a wątek zaginięcia dodatkowo podsycał moją ciekawość samej fabuły. Choć nieczęsto sięgam po powieści polskich autorów, w nowym roku postanowiłam stać się bardziej otwartą na wszelkiego rodzaju literaturę, której do tej pory obawiałam się próbować. Okazało się jednak, że to wcale nie pochodzenie autorki czy też związany z nim język, jakim się posługuje, jest tym, czego powinnam się obawiać… Azyl jest miasteczkiem wyjątkowym i autorce bardzo zgrabnie wyszła jego kreacja. Odcięcie od cywilizacji, opustoszałe ulice, pokrętna numeracja domów, niechętni obcym mieszkańcy… oraz opowieści. Masa opowieści, które przesycają każdy aspekt życia w Azylu. Skupiają się one przede wszystkim na szczególnym punkcie w topografii miasta – jeziorze nazywanym Diablim. Z jego nazwą wiąże się mnóstwo legend, a w miarę czytania przekonujemy się, że każdy z mieszkańców posiada własną wersję opowieści O Diable i czarownicy. Przedstawienie kilku z nich już na samym początku książki było bardzo dobrym zabiegiem – baśnie przenosiły czytelnika w krainę fantazji i wprowadzały niepokojący, podsycony magią klimat. Swoją cegiełkę w budowaniu niesamowitej atmosfery dokładała również specyfika ludności zamieszkującej Azyl – ludzie są tam niezwykle osobliwi i dziwni, jakby wyjęci spomiędzy kart bajek czytanych dzieciom na dobranoc. Wszystko to tworzyło razem intrygujący obraz, ale… do czasu. Gdy emocje związane z pierwszym pojawieniem się Piotra w Azylu i usłyszeniem przez niego fantastycznych opowieści z ust mieszkańców opadły, Gdzie śpiewają diabły stawała się ze strony na stronę coraz bardziej nużąca. Monotonia spokojnego życia w małym wiejskim miasteczku całkowicie mi się udzieliła i po chwili nie mogłam już znieść kolejnych rozdziałów bez ziewnięcia lub przyłapania siebie samej na nieumyślnym zasypianiu. Zaczynałam już wtedy mieć wrażenie, że książka nie jest w stanie zaoferować mi nic, co mnie zaskoczy, zaciekawi lub choćby wyrwie z nieznośnego letargu, w jaki wpadałam za każdym razem, gdy zmuszałam się do jej lektury. I stan ten utrzymywał się aż do samego końca powieści – mimo że na ostatnich stronach jesteśmy świadkami zdarzeń teoretycznie przełomowych i takich, które miałyby wzbudzać wielkie emocje, mój umysł był już w takim stopniu uśpiony po całej długiej głównej części książki, że nie docierały do niego żadne bodźce poza tymi oznajmiającymi, że skończyłam czytać stronę i należy przewrócić kartkę. Niestety jest jeszcze jeden (lecz znaczący) element, który negatywnie wpłynął na moją ocenę tej książki – główny bohater. Przysięgam, że od bardzo dawna nie spotkałam się z tak wielkim nieudacznikiem. Gdyby policja brała przykład z działań Piotra, który (podobno) za wszelką cenę próbuje odnaleźć swoją siostrę, możecie mi wierzyć, że wszystkie osoby zaginione na świecie nigdy nie zostałyby odszukane. Mężczyzna zabiera się do tego, jakby chciał, ale nie mógł. Zresztą czy ktoś, komu prawdziwie zależy na natknięciu się na ślad siostry, powiedziałby: „Przyjechałem tutaj, chociaż mi to odradzano i będę później musiał dużo nadrobić w pracy”? Błagam, ratujcie. Nieporadność tego człowieka osłabiała mnie na każdym kroku. Do tego dochodzi jeszcze jego charakter (lub też jego brak) oraz zachowanie, które raz za razem sprawiało, że miałam ochotę nim potrząsnąć i prosić, aby w końcu się obudził. Piotr i jego poza „poważnego biznesmena z wielkiej metropolii” tak straszliwie działała mi na nerwy, że nawet teraz czuję, jak podnosi mi się ciśnienie. Odgórne poczucie wyższości nad mieszkańcami Azylu wynikające z tego, że przyjechał do miasteczka z Krakowa (!), gdyby nawet nie było idiotyczne z założenia, nie miałoby żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, w której Piotr był jedynie upierdliwym, żałosnym bubkiem z poważnie zawyżoną samooceną. Protekcjonalnie odnosił się do młodszych od siebie (nieznacznie) osób, podczas gdy sam poddawał się nie raz bezsensownej, dziecinnej złości. Jego osoba i postawa tak bardzo mi nie leżała, że w połączeniu z jednostajną, pozbawioną pędu akcją Gdzie śpiewają diabły była niezwykle męczącą lekturą. Miało być magicznie, a skończyło się na irytacji i poczuciu ulgi po skończeniu książki. Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2019 o godz 09:29 Nemezis dodał recenzję:
Azyl to małe miasteczko, w którym wszyscy się znają. Znajdziecie tam zaniedbany zajazd o nazwie "Stara Szafa", prowadzony przez Starą Iwanową. Obowiązują w nim dwie waluty - można zapłacić nie tylko gotówką, ale również... opowieściami. A tamtejsze jezioro o czarnej tafli skrywa ponoć w swych głębinach diabelskie serce, zamknięte w drewnianej szkatułce. Piotr szuka swojej zaginionej przed dziewięciu laty siostry bliźniaczki. Gdy traci resztki nadziei na jej odnalezienie i już ma dać za wygraną, rozpoznaje ją na fotografii zamordowanej niedawno młodej kobiety. Podążając nowym tropem, trafia do Azylu, małego miasteczka ukrytego wśród lasów. Mieszkańcy jednak wydają się niezbyt chętni do pomocy. Wszyscy uparcie twierdzą, że nie znają Ewy i że tam z pewnością jej nie znajdzie. O wiele chętniej dzielą się za to pewną krążącą wśród nich od lat opowieścią. Legendą o Diable i czarownicy. Azyl to miasteczko zdecydowanie nietypowe. Dziwne nazwy uliczek, pomieszane numery domów, czarne jezioro i most nad przepaścią, który prowadzi nie wiadomo dokąd. Mieszkańcy również nie wzbudzają zaufania. Zamknięci w sobie i wyjątkowo niechętni wszelkim przybyszom z zewnątrz, żyją we własnym świecie. Wciąż krążą wśród nich pełne magii opowieści. Każda napotkana tam osoba, każdy budynek, każda uliczka - wszystko jest nimi przesiąknięte, a historia o czarownicy i Diable pozostaje wiecznie żywa. Każdy ma swoją własną wersję, ale która jest tą prawdziwą? Czy którakolwiek z nich ma w sobie choć ziarenko prawdy? Większość bohaterów aż do samego końca otacza aura tajemnicy i tak naprawdę niemal nic o nich nie wiemy. A jeśli nawet pojawia się jakiś strzęp informacji czy nowy trop, autorka niemal natychmiast upewnia się, że przysłoni je odpowiednia porcja wątpliwości. Mimo że mieszkańcy Azylu nie wzbudzają może zbytniej sympatii, nieodmiennie intrygują i każą bez końca zastanawiać się, kim rzeczywiście są i co tak skrzętnie ukrywają. Magdalena Kubasiewicz bardzo zręcznie dawkuje wszelkie informacje na ich temat, zdradzając jedynie niezbędne minimum i skłaniając czytelnika do snucia kolejnych, coraz bardziej nieprawdopodobnych domysłów. Wyjątkowy klimat zagubionego gdzieś na końcu świata niewielkiego miasteczka, do którego nie każdy umie trafić, przywodzi mi na myśl pewien stary musical - "Brigadoon". I choć tam wszystko znikało w gęstej mgle, by pogrążyć się we śnie na sto kolejnych lat, Azyl także zdaje się całkowicie odizolowany. Komórki tracą tu zasięg, internet nie działa, a większość dolegliwości leczy się przy pomocy ziół. Życie toczy się w zupełnie innym rytmie, jak gdyby nawet czas omijał to miejsce. Za to kiedy już znajdziemy się w tym dziwacznym, pełnym tajemnic świecie, wcale nie mamy ochoty go opuszczać. Powieść "Gdzie śpiewają diabły" ujęła mnie specyficznym baśniowym klimatem, umiejętnie tkanym z mroku, magii oraz niezliczonych sekretów, przemilczeń i niedomówień. Choć akcja rozwijała się w raczej umiarkowanym tempie, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Sugestywne opisy były dla mnie równie interesujące i budowały odpowiednią atmosferę. Poczucie niepewności i nieznanego zagrożenia wciąż mi towarzyszyło, sprawiając, że powieść wciągała niczym ruchome piaski. Wprawdzie po cichu liczyłam na zakończenie, które wszystko by jednoznacznie wyjaśniało, ale przyznaję, że ta wersja jednak lepiej pasuje do charakteru całości. Miłośnikom mrocznych baśni, tajemnic i niewytłumaczalnych zjawisk polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2019 o godz 23:10 Anonim dodał recenzję:
"Był sobie raz Diabeł i była czarownica, którą spotkał nad brzegiem jeziora. Diabeł pokochał czarownicę, ale diabłom nie wolno kochać. Dlatego wyciął sobie serce." Kilka lat temu siostra bliźniaczka Piotra - Ewa zaginęła bez śladu. Rodzina jest bezradna, a policja rozkłada ręce. Nieoczekiwanie pojawia się w sprawie nowy trop. W małym miasteczku na końcu świata - Azylu znaleziono ciało młodej kobiety. Ta zaś miała przy sobie zdjęcie Ewy. Czy dziewczyny się znały? Czy coś je łączyło? W Piotrku budzi się nadzieja. Postanawia wyruszyć do Azylu i odnaleźć siostrę. Jednak już na miejscu okazuje się, że nie będzie łatwo. Miasteczko sprawia wrażenie nawiedzonego i mrocznego, a sami mieszkańcy zdają się Piotrowi bardziej przeszkadzać niż pomagać w odnalezieniu siostry. Zresztą... można by pomyśleć, że postanowili przemilczeć sprawę zaginionej Ewy. Piotr nie jest wśród nich mile widziany. Jaki sekret skrywa małe miasteczko zagubione wśród lasów? Która z legendarnych opowieści na temat czarownicy i diabła jest prawdziwa? Czy coś łączy tę opowieść z bliźniaczką Piotra? I w końcu... czy Piotr odnajdzie swoją zaginioną od lat siostrę? Byłam ogromnie ciekawa tej książki. Sam tytuł mnie zaintrygował. Przeczytałam opis i pomyślałam: "Fantastyka + kryminał? Będzie mrocznie! Muszę to przeczytać.". Cóż mogę powiedzieć... Ogromnie podobały mi się opowieści poszczególnych mieszkańców o diable i czarownicy! Cudowny klimat, czytałam te historie na jednym wdechu, chciałam więcej i więcej. To ciekawe, ilu mieszkańców tyle różnych opowieści, mimo tego, że zawierały punktu wspólne. Jednym słowem - magia! I za to brawa dla autorki, bo chyba mało kto potrafiłby wymyślić tego typu historię. Jestem pod wrażeniem. Jednak sama akcja poszukiwania Ewy... nie do końca przypadła mi do gustu. Główny bohater - Piotr jest... mało wyrazisty? Taka fajtłapa życiowa. Okropnie mnie męczył swoim postępowaniem. Natomiast postaci mieszkające w Azylu... Według mnie są naprawdę mocno wyraziści, ciekawi i wprowadzają do całej historii nutkę tajemniczości, mroku. Szkoda jednak, że nie odczułam strachu. Miasteczko niczym z horroru nie wywołało u mnie ciarek na plecach. Zabrakło tego "dreszczyku", nad czym ubolewam. Książkę "Gdzie śpiewają diabły" uważam za poprawną, jednak nie jest to historia, którą zapamiętam na długo. Czy warto po nią sięgnąć? Myślę, że warto spróbować i wyrobić sobie własną opinię. Może Wy poczujecie ten dreszczyk, którego u mnie zabrakło? :) "Było sobie raz miasteczko zagubione wśród lasów, miasteczko, w którym stały domy o pomylonej numeracji, miasteczko splątanych uliczek, wzdłuż których gęsto rosły drzewa, miasteczko pełne bluszczu, krzaków bzu i kępek wrzosu. Niezwykłe miasteczko na granicy światów. Miasteczko stworzone przez Diabła i czarownicę."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2019 o godz 11:21 Anonim dodał recenzję:
mrs-cholera.blogspot.com Tytuł: Gdzie śpiewają diabły Autorka: Magdalena Kubasiewicz Wydawnictwo: Uroboros Data wydania: 16 stycznia 2019 Nie przeczytałam noty od wydawcy, prasówki, czegokolwiek. Zobaczyłam okładkę i tytuł, i w tym momencie wiedziałam, że muszę po niego sięgnąć. Tak jak nieznajomi musieli przybyć do Azylu, nie wiedząc czemu. I odnaleźć swoje miejsce. Ja też zdecydowanie odnalazłam się w lekturze. Aż za dobrze… Być może nie tylko znalazł opowieści, których nie szukał, ale też zaczął w nie nadmiernie wierzyć. Bliźniacza siostra Piotra, Ewa, zaginęła bez śladu. Przez dziewięć lat nie było o niej żadnej wiadomości, ale on nadal nie potrafi się z tym pogodzić. Że odeszła tak po prostu i zostawiła wszystko za sobą. Niespodziewanie po tak długim czasie w sprawie zaginięcia pojawia się nowy trop. Zdjęcie Ewy znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w Azylu; odizolowanym miasteczku gdzieś na krańcu świata. Śledczy bezradnie rozkładają ręce, a Piotr, który nie może zaakceptować zniknięcia siostry, wyrusza w podróż, by dowiedzieć się czegoś więcej. Trafia na miasteczko przywodzące na myśl horrory. Małą, zamkniętą społeczność, mroczne sekrety i zmowę milczenia. Do tego wszyscy zdają się wyjątkowo nieprzychylnie nastawieni do obcych, a jeszcze bardziej do tych, którzy zadają pytania. Czerń diablego serca sprawiła, że czarownica stała się ciemna jak noc. Diabeł zaś, obdarowany duszą czarownicy, stał się jasny jak słońce. Tej książki nie da się odłożyć. Jak już zaczniecie, będziecie musieli doczytać do końca. W końcu to współczesna baśń, a spróbujcie nie dokończyć baśni. Autorka wykreowała klimat, który pochłania bez reszty. Każdy w Azylu ma swoją wersję opowieści o Diable i czarownicy, która zamknęła jego serce w drewnianej szkatule. Zazdrość, zemsta, nadzieja. Miłość. Nikt nie wie już kto był dobry, a kto zły w tej historii. Niektórzy twierdzili, że diabeł. Inni, że czarownica. Zgadzali się jednak, że wszystko zaczęło się od Azylu, a zakończyło nad jeziorem- Diablim. Znaleźli się tacy, co uwierzyli za bardzo i chcieli dokonać samosądu, ale historia broni się sama. Czarownica i diabeł muszą być razem. Opowieści w opowieści. Alternatywne historie. Zakończenia opowiedziane po wielokroć. Autorka zapętliła tę historię we wzorcowy sposób. Jedynym zgrzytem w opowieści jest główny bohater. Piotr. Do bólu racjonalny, logiczny i pozbawiony wyobraźni facet. Z maksymalnie wyprostowanym kręgosłupem moralnym i wykrochmalonymi zasadami. Gotowy powiadomić policję i opiekę społeczną za najmniejsze przewinienie i płacić Urzędowi Skarbowemu za oddychanie. Z przepisowymi dwoma związkami na koncie. Wszystko w Azylu przypomina mu scenerię z horroru. Ten typ. Rozumiem, że miał być kontrastem dla mieszkańców i samego miasteczka, oraz zaprzeczeniem tego, co reprezentowali oni i ich historie, ale…Za bardzo. Był zbyt przerysowany, żeby wypaść wiarygodnie, żeby współczuć mu z powodu straty siostry i w jakiś sposób mu kibicować. Na tle odizolowanej, zamkniętej społeczności Azylu wyróżniał się jak kometa na bezchmurnym niebie. Za to małomiasteczkowy klimat wykreowano po mistrzowsku. Skryci mieszkańcy, zmowa milczenia. Protekcja nas własnymi i niewytłumaczalna niechęć do obcych. Jedni zdawali się tu po prostu pasować i zostawali na zawsze, inni czuli się na tyle nieswojo, że szybko zawracali, albo zostali do tego skłonieni. Azyl; małe miasteczko gdzieś na krańcu świata, przytulone do lasu, wzniesione obok jeziora, kończące się mostem i wrzosowiskiem. Z labiryntem pomylonych uliczek o patetycznych nazwach. Dla Azylu można by stracić głowę. Umiem i wiem trochę więcej niż inni ludzie. To wszystko. Nie ma wyraźnej granicy, gdzie zaczyna się fikcja, gdzie rzeczywistość, a gdzie występuje omam. Być może wszystko jest tylko historią, a to co dziwne dzieje się na granicy. Widoczne tylko kątem oka i w nocy, przy pełni księżyca, kiedy kształty stają się niepokojąco nieludzkie. W upojeniu miodem, kiedy ogień strzela wysoko w niebie, a gałęzie trzeszczą wszystko wydaje się marą. Demonem. Potworem. Wydawnictwo Uroboros zdecydowanie dobrze rozpoczęło rok 2019, a ja wielbicielom baśniowych klimatów i fantastyki polecam  i zachęcam bardzo do lektury ,,Gdzie śpiewają diabły’’. Kubasiewicz snuje opowieści, żongluje środkami i wodzi czytelnika. Pozwólcie jej na to.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-01-2019 o godz 12:04 Anonim dodał recenzję:
Jeżeli czytaliście "Drugą szansę"- Katarzyny Bereniki Miszczuk i bardzo się wam spodobała, to koniecznie musicie sięgnąć po "Gdzie śpiewają diabły". Historia posiada bardzo mroczny klimat, a miasteczko jest niczym z horroru! Wstęp jest bardzo intrygujący i zachęca do dalszego zagłębiania się w fabułę, jednak przychodzi takie czas, gdy wszystkie wydarzenia zwalniają i mało co się dzieje. Piotr stara się odszukać swoją zaginioną siostrę bliźniaczkę i wszystkie tropy prowadzą właśnie tu, do Azylu. Niestety jego poszukiwania nie przynoszą żadnego skutku i wydarzenia strasznie się ciągną. Jednak po około 200 stronach akcja nabiera tępa i nie mam pojęcia kiedy skończyłam czytać tę książkę. Teraz rozumiem dlaczego wszystkie wydarzania działy się tak wolno, a zakończenie wynagrodziło mi to. Nadal jestem zagubiona po skończeniu tej książki i potrzebuje więcej! Chciałabym dostać wyjaśnienie tego co się stało. Nawet po skończeniu nie jestem tak naprawdę pewna co było prawdą, a co kłamstwem...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-01-2019 o godz 14:43 Bibliotecznie dodał recenzję:
Nie jestem pewna, czy powinnam oceniać książki z tego gatunku, ponieważ bardzo rzadko je czytam, więc mam niewielkie porównanie. Ale spróbuję i zobaczymy, co mi z tego wyjdzie :-) Piotr to twardo stąpający po ziemi racjonalista, który od dziewięciu lat poszukuje zaginionej siostry bliźniaczki, Ewy. Policja zamknęła sprawę, rodzina również pogodziła się z sytuacją, jednak Piotr nie potrafi odpuścić i przyznać w końcu, że jej nie ma. Nie odnaleziono ciała, więc mężczyzna wierzy w to, że jego siostra wciąż żyje. Kiedy natrafia na nowy trop, postanawia ruszyć jego śladem. Zdjęcie znalezione wśród rzeczy zamordowanej Patrycji, mieszkającej w niewielkim miasteczku o nazwie Azyl, na nowo wzbudza w sercu Piotra nadzieję na odnalezienie siostry. Przedstawia ono nieżyjącą już Patrycję i Ewę. Kiedy jednak mężczyzna przybywa do Azylu, mieszkańcy nie są do niego przychylnie nastawieni. Nie mają również ochoty na rozmowy ani na odpowiadanie na zadawane pytania. Piotr jest jednak tak zdeterminowany, że próbuje odkryć prawdę pomimo niechęci poznanych w mieście ludzi. Kim są mieszkańcy Azylu? Dokąd prowadzi most tonący we mgle? O co chodzi z opowieściami o sercu diabła zatopionym w jeziorze? Czy Piotrowi uda się odnaleźć Ewę? Czy podczas poszukiwań zginie ktoś jeszcze? I czy mężczyzna wyjedzie cały i zdrowy z upiornego miasteczka? Stworzeni przez Magdalenę Kubasiewicz bohaterowie są niepokojący, podobnie jak i całe miasteczko Azyl. Osobliwi mieszkańcy tego niezwykłego miejsca to między innymi milcząca Katarzyna, Iwanowa o nieokreślonym wieku, tajemnicza Maria, mała lecz trochę straszna i nad wiek poważna dziewczynka o imieniu Dorota, słusznej postury Tobiasz oraz pojawiający się i znikający Dmitrij... Czytając kolejne rozdziały wciąż zastanawiałam się, co z tymi mieszkańcami jest nie tak. Lubię takie klimaty w powieściach, kiedy automatycznie zaczyna się analizować, czy osoby, o których czytamy, to na pewno ludzie i pojawia się jakaś tajemnica, którą tropi się do ostatniej strony. Fabuła i panująca w powieści atmosfera niejasności skojarzyła mi się z serialem z lat dziewięćdziesiątych pt. "Miasteczko Twin Peaks", który oglądałam swego czasu z zapartym tchem. Powołując do życia malutkie i spokojne miasteczko z tajemniczym jeziorem, autorka uzyskała świetny efekt, po części baśniowy, ale i trochę upiorny. Piotr gubił się w domysłach, o co chodzi z opowiadanymi przez mieszkańców mrocznymi historiami o diable i czarownicy. Jego problem polegał chyba na tym, że usiłował dopasować te mroczne azylowe klimaty do obrazu zwykłego świata, który znał i rozumiał o wiele lepiej. 5/6 dlatego, że wersje opowieści o diable i czarownicy trochę spowalniały akcję. Prawie każdy z bohaterów opowiedział Piotrowi swój wariant. Wiem, że tak miało być, w końcu chodziło o mroczny klimat i zagmatwanie fabuły, żeby było o czym myśleć i analizować, ale jednak trochę mnie te opowiadania wytrącały z rytmu. Historia Piotra zainteresowała mnie od pierwszych stron, a autorka świetnie opisała niewielkie miasteczko pełne ciężkiej i nie do końca baśniowej magii (ewentualnie baśniowej w sensie upiornych baśni Braci Grimm). Podczas lektury w mojej wyobraźni pojawiały się kolejne uliczki z pomieszanymi numerami, niewielki sklepik Kseni czy zdradliwy brzeg jeziora o czarnych jak atrament wodach. Sięgnijcie po tę historię i pozwólcie na to, by Was wciągnęła :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2018 o godz 21:22 Karolina Borys dodał recenzję:
Tajemnicze miasteczko i przybywający do niego Piotr przypomina mi troszkę Miasteczko Salem, gdzie wszyscy coś wiedzą, ale główny bohater jest trzymany w niepewności i traktowany jest jak odmieniec. Usiłuje dotrzeć do prawdy za wszelką cenę, a odnalezienie Ewy jest jego priorytetem. Stara sie, więc dowiedzieć jak najwięcej o Patrycji, bo to podobno z nią znała sie Ewa. Jak jednak się okazuje Patrycja nie żyje od jakiegoś czasu. A uzyskanie informacji o niej również jest niemożliwe – mieszkańcy milczą jak zaklęci. Zdeterminowany Piotr zatrzymuje się w zajeździe u starej Iwanowej, gdzie słyszy pierwszą opowieść o czarnym jeziorze, znajdującym się za miastem. Opowieść o czarownicy, która była piękna i o diable, który uśmiechał sie tak jak tylko diabły potrafią. Ona jednak wycięła mu serce i schowała je w szkatule na dnie jeziora o czarnej barwie. Każdy mieszkaniec ma swoją opowieść dotyczącą jeziora Diable. Każda jest prawdziwa i fałszywa zarazem. W każdej jest jednak ziarnko prawdy. Żaden z mieszkańców nie wie jednak, która z opowieści zdarzyła się naprawdę. Wszystkich jednak ciągnie do jeziora jakaś magiczna siła. Od razu Wam powiem, że jestem w szoku! Naprawdę w wielkim szoku jak bardzo ta książka mi się podobał! Jest naprawdę dobra! Historia Piotra, to tajemnicze miasteczko Azyl, motyw opowieści! To wszystko jest wyjątkowe i jeszcze nie spotkałam się z takim motywem w innej książce. Na moment zapominałam, że napisała to Polka, bo bardzo często te polskie ksiażki nie są aż tak dobrze napisane. Gdzie śpiewają diabły wciąga, jest tajemnicza i nie od razu wiemy, o co chodzi, kto jest, kim i dlaczego kogoś nie ma.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Toń Kisiel Marta
31,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsze słowo Kisiel Marta
29,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.