Gasnące światło (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,75 zł

25,75 zł 42,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Tego, kto przeszedł przez najgęstszy mrok, nie przerazi żadna ciemność.

Była listopadowa noc, gdy dwóch mężczyzn włamało się do domu rodziny Butkiewiczów. Tej nocy rodzice Amelii zostali brutalnie zamordowani. „Ta dziewczyna nie ma prawa żyć!”, usłyszało skulone ze strachu dziecko schowane między kuchenne szafki. Mimo tej przerażającej zapowiedzi ośmiolatce udało się uniknąć śmierci. Dostała nową tożsamość i nowy dom. Jednak strach miał nigdy jej nie opuścić. Morderców rodziców nie udało się odnaleźć.

Osiemnaście lat później koszmar powraca. Już nie w postaci towarzyszących Amelii lęków, a jako rzeczywiste zagrożenie. Od teraz ani ona, ani jej bliscy nie są bezpieczni. Mordercy zamierzają zrealizować groźbę sprzed lat. Kim są i jakie zagrożenie stanowi dla nich kobieta?
Gasnące światło to opowieść o przeszłości, naznaczającej nawet tych, którzy nie są jej częścią.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gasnące światło
Autor: Greń Hanna
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-04
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 35 x 130
Indeks: 41614501
średnia 4,8
5
25
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-05-2022 o godz 12:04 przez: hs13 | Zweryfikowany zakup
Super, polecam! Można przeczytać jednym tchem :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2022 o godz 14:47 przez: Bibliotekarka Natalka
Są książki, które porywają Cię od 1 strony i takie, z którymi od początku nie jest Ci po drodze. Jednak zawsze należy poznawać twórczość nowych autorów, bo mogą Was naprawdę pozytywnie zaskoczyć. U mnie właśnie tak było w tym przypadku. Ta powieść wciągnęła mnie od pierwszej chwili i bardzo trudno było mi się od niej oderwać. Jest mi smutno, że to już koniec, a jednocześnie bardzo się cieszę, że miałam możliwość poznania pióro kolejnej, bardzo utalentowanej polskiej pisarki. Pewnej listopadowej nocy, w domu Państwa Butkiewiczów doszło do ogromnej i strasznej zbrodni. W jej wyniku, ośmioletnia Amelka straciła oboje rodziców. I usłyszała słowa, które zmieniły całe jej życie a mianowicie : "Ta dziewczyna nie ma prawa żyć". Dziewczynka była przerażona, jednak udało jej się wyrwać z łap losowi, jaki zaplanowali dla niej oprawcy jej rodziców. Przeżyła, bo umiejętnie się ukryła i absolutnie nikt jej nie znalazł. Mijały lata, Amelia wyprowadziła się z rodzinnej posiadłości. Zmieniła imię, nazwisko, udało jej się trafić do nowej, szczęśliwej, kochającej się rodziny. Jednak przez te wszystkie lata, towarzyszył jej strach, że zbrodniarze w końcu i po nią przyjdą i wypełnią obietnicę złożoną przy zwłokach rodziców. Mija 18 lat, od traumatycznych przeżyć a historia znowu zatacza koło. Amalia ( bo tak teraz się nazywa) dostrzega wokół siebie co raz większe zagrożenia i niebezpieczeństwa. Tak naprawdę każdy, kto trzyma się blisko niej, nie może być spokojny o własny los. A mordercy powoli i konsekwentnie dążą do tego, aby zrealizować swoje cele. Robią absolutnie wszystko, by spełnić obietnicę złożoną przed 18 laty i całkowicie usunąć wszystkich członków z rodziny Butkiewiczów. Kim są oprawcy Amelii? Co zrobiła jej rodzina, że musiała własną śmiercią zapłacić za popełnione czyny? Dlaczego za wszelką cenę chcą zamordować Amalię? Czy uda się poznać motywy tej okropnej zbrodni? Jakie tajemnice zostaną odkryte? Kto okaże się przyjacielem a kto wrogiem? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie podczas czytania tej jakże interesującej lektury. Jak wspominałam na początku, ta historia porwała mnie od pierwszych stron. Wspomnieć w tym miejscu również należy, że książka ta jest napisana z perspektywy dwóch płaszczyzn czasowych. Raz jesteśmy w rozdziałach z czasów dzisiejszych, by za chwilę przenieść się do rozdziałów z czasów wojennych. Jednak świetnie się to razem komponuje, i już po chwili wiemy już co i jak. Jesteśmy w stanie wszystko że sobą logicznie powiązać. Kolejnym, ważnym elementem tej pozycji jest to, że występuje tu bardzo wielu bohaterów. Jest sporo postaci drugoplanowych, jednak każda z nich odgrywa w powieści bardzo ważną rolę, tworząc spójną całość. Choć początkowo mi się myliły, to jednak szybko złapałam rytm i w raz z bohaterami odkrywałam koleje elementy tej zawiłej układanki. Trzecią ważną sprawą, jest to że powieść czyta się szybko. A to za sprawą tego, że lektura jest tak wciągająca, że wciąż pragniemy więcej i więcej. Strony po prostu przechodzą nam przez palce, a my nim się obejrzymy, jesteśmy albo w środku albo już na końcu publikacji. Uwielbiam takie pozycję, które wciągają mnie od samego początku, bo z wystęsknieniem czekam na moment, kiedy mogę się w końcu zanurzyć w lekturze. Dodatkowo dużo zwrotów akcji, tajemnice, zagadki i nieoczekiwany finał, to elementy, które uwielbiam w książkach tego typu. Dużo się dzieje, każdy jest podejrzanym a finalnie i tak okazuje się, że nie mieliście pojęcia, kto był winnym. Według mnie po prostu majstersztyk!! Przeczytałam tę książkę z ogromną przyjemnością i powiem Wam, że z chęcią przeczytam kolejne powieści Autorki. Jeśli zatem lubicie dobre kryminału, gdzie dużo się dzieje i nic nie jest oczywiste, koniecznie sięgnijcie po tę lekturę. Naprawdę warto!!! Polecam Wam ją z czystym sumieniem, przyznaję 9 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 punktów a Czwarta Strona bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji!!! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2022 o godz 19:27 przez: martucha180
Jak się dorwałam, to przepadłam! Jakie to było dobre! Najnowsza powieść Hanny Greń „Gasnące światło” spowodowała, że przepadłam na kilka dni. Zaczęło się polowanie na ostatnią z Butkiewiczów. Śmierć idzie za Amalią krok w krok. Giną wszyscy jej bliscy. Mrok otula postać kobiety. Współczułam jej, ale równocześnie podziwiałam jej hart ducha i walkę o normalność. Żyje w nieustającym lęku. Ciągle jej towarzyszy strach przed obcymi mężczyznami. Czytelnikowi też, gdyż w trakcie czytania towarzyszymy bohaterom wszędzie. Emocje małej Amelki i dorosłej Amalii stają się naszymi. Razem z nią przeżywamy żałobę, czujemy oddech morderców na plecach, dławimy strach w gardle. Autorka buduje napięcie i cały czas utrzymuje je na wysokim poziomie. Tak rozwija fabułę, że czytelnik lawiruje między teraźniejszością, przeszłością tą bliższą i tą dalszą. Fabuła bowiem sięga roku 1945 i związana jest z przymusowymi robotami Polaków w Niemczech. Greń stopniowo buduje wielowątkową, misterną intrygę i dynamizuje akcję. Urywa wątki w takich momentach, że aż ma się jej to za złe, bo ciekawość rozpala wyobraźnię. Trudno oderwać się od czytania. Tu wszystko jest po coś, także spotkanie z policjantami, którzy w przeszłości prowadzili różne sprawy w jakiś sposób związane z Butkiewiczami i wątek szpitala psychiatrycznego. Rozwiązanie rodzinnej zagadki kryminalnej nie jest proste i oczywiste, tylko złożone, zaskakujące, nie do przewidzenia. Choć to fikcja literacka, to realizm opisywanych zdarzeń zaskakuje swoją autentycznością. Tak naprawdę nie chodzi w tej powieści o popełnione zbrodnie, ale o motywy morderców, okoliczności i tło społeczno-obyczajowe. Nie jest to klasyczny kryminał. Oprócz warstwy obyczajowej mamy podróż w czasie i nieco historii z zakończenia II wojny światowej, warstwę psychologiczną związaną z wyrazistymi bohaterami, tajemnice rodzinne, napięcie i dreszcze emocji typowe dla thrillerów, kilka mądrości życiowych. Jest też wątek romansowy między Amalią i policjantem. Autorka w typowy dla siebie sposób przemyca inteligentny humor, który nadaje nieco lekkości. „Gasnące światło” to świetny kryminał z rozbudowaną warstwą obyczajowo-społeczną, w którym autorka obnaża ludzkie instynkty i motywy działania; w którym przeszłość gra pierwsze skrzypce, a wydarzenia współczesne są jej krwawym skutkiem. Czasami lepiej, żeby tajemnice rodzinne nie zostały odkryte…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2022 o godz 22:22 przez: Zaczytana Angie
Teoretycznie szukam w książkach mocnych wrażeń, akcji gęstej od trupów i stron zalanych krwią. W praktyce jednak lubię też poczytać o zbrodni w mniej dosłownym ujęciu, czyli takim, gdzie ważniejsze jest tło, motywy i okoliczności towarzyszące zdarzeniu, tak jak to było w klasycznym kryminale. Czasami udaje mi się nawet przeplatać te dwa rodzaje lektur i wtedy jestem ukontentowana pod każdym względem. Tak też było, gdy po kilku wyjątkowo brutalnych powieściach w moje ręce trafiło "Gasnące światło". Hanna Greń nigdy mnie nie zawiodła, mam wręcz wrażenie, że z każdą kolejną historią jej autorstwa coraz bardziej zakochuję się w jej stylu, znajduję w jej historiach nie tylko wytchnienie od obrazowych opisów morderstw, ale też warstwę obyczajową, w której między wierszami skrywa się wiele życiowych prawd. Doskonale wiecie, że uwielbiam wplatanie do fabuły wątków sprzed kilkudziesięciu lat, zwłaszcza gdy mają one wpływ na aktualne wydarzenia, więc kiedy przy pierwszym rozdziale ujrzałam rok 1945, od razu nastawiłam się na niezwykłą, złożoną historię i taką właśnie dostałam. Chętnie poczytałabym nawet jeszcze więcej o tej przeszłości, ale w teraźniejszości działo się tyle, że i bez tego nie można narzekać na objętość. Choć Amalia nie jest Dionizą, polubiłam ją praktycznie od razu, choć jeszcze bardziej przypadł mi do gustu Ramir, czyli policjant prowadzący sprawę związaną z historią Alii i całej jej rodziny. Hanna Greń ma naturalną zdolność do tworzenia postaci, z którymi czytelnik chętnie by się zaprzyjaźnił, przez co do lektury podchodzi bardziej osobiście, przeżywa losy bohaterów i im kibicuje. Fani twórczości autorki z pewnością się na tej powieści nie zawiodą, mam wrażenie, że intryga jest jeszcze lepsza niż te dotychczasowe, jeszcze misterniej spleciona i skomplikowana na wielu płaszczyznach, ale mi zabrakło trochę tego małomiasteczkowego klimatu, który był dla mnie jednym ze znaków rozpoznawczych pani Hanny. On pojawił się w jednym z wątków, ale dominowały jednak zupełnie inne aspekty, co finalnie okazało się wcale nie być takie złe. "Gasnące światło" to idealna powieść na początek przygody z twórczością Hanny Greń, stanowi bowiem świetną próbkę możliwości tej pisarki, a nie jest powiązana z żadną serią. Doskonały, wielowątkowy kryminał obyczajowy, stworzony według zasad klasyki gatunku. Moje 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 13:04 przez: ananke144_czyta
"Gasnące światło" - opowieść o "nieszczęsnej, pokaleczonej przez los dziewczynce, która nie wiadomo kiedy zamieniła się w atrakcyjną, inteligentną kobietę". Ale zanim dorosła- przeżyła "krwawy koszmar". . Pewnej nocy ta dziewczynka zobaczyła i usłyszała coś, czego zdecydowanie nie powinna- ani widzieć, ani słyszeć. I tylko nagły impuls, a może namiastka dziecięcej intuicji sprawiły, że ten "mały duszek ścigany przez niewidzialnego wroga", mimo że sparaliżowany strachem, ale przetrwał. . Pomimo strachu, by głębiej oddychać. Pomimo zmieszanych ze smarkami łez. Pomimo zaciśniętych kurczowo palców na rąbku nocnej koszuli... wykorzystała swoją szansę na ocalenie. Jednak "dla niej światło już zgasło i nigdy ponownie się nie rozjarzy". Uświadomiła też sobie, że nawet jeśli przeżyła, to dla kogoś" nie ma prawa już żyć". I tak demony przeszłości "spowijają umysł mgłą" nie pozwalając mu wrócić na właściwe tory, a świat potrafi nagle skurczyć się do ciasnego kuchennego schowka i odgłosu ciężkich butów. . Autorka zaprasza nas na karty swojej powieści, gdzie umiejętnie i płynnie łączy thrillerowe dreszcze z zagadką kryminalną, wątki obyczajowe podrasowuje szczyptą romantyzmu, a całości dodaje tajemniczości fundując nam kilka podróży w czasie i przestrzeni. Są emocje, chociaż raczej wyważone. Takie bez jazd bez trzymanki i bez fabularnych rollercoasterów. Początek jest bardzo mocny, a ta "ciemność- nienasycona i pochłaniająca wszystko na drodze małej Amelki"- praktycznie namacalna. Potem akcja rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie. Warstwa kryminalna jest tak samo ważna, jak obyczajowa. Prosty język, przyjemny styl, płynność przechodzenia pomiędzy wątkami i warstwami czasowymi sprawiają, że czyta się bardzo dobrze. Fabuła jest nieco zagmatwana i wymaga nieco bardziej intensywnego skupienia w kilku kluczowych momentach. Interesujący bohaterowie, intrygująca zagadka (nie tylko kryminalna) oraz warstwa emocjonalna tworzą spójną całość. Nieodmiennie zachwyca także inteligenty humor, okraszony szczyptą sarkazmu, tak charakterystyczny dla stylu Autorki. . Kiedy demony "upchnięte głęboko w zakamarkach mózgu na wieczne zapomnienie" nagle wracają... dzieje się, oj dzieje...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2022 o godz 19:39 przez: czytanie.na.platanie
Hanna Greń należy do wąskiego grona moich ulubionych autorek kryminałów. Przeczytałam wszystkie książki i opowiadania jej autorstwa dlatego, niczym wygłodniały szczeniak na kość, rzuciłam się na najnowszą powieść „Gasnące światło”. Mimo że wiedziałam czego mogę oczekiwać, to nie liczyłam na taką ucztę! Od dziś to mój numer jeden w twórczości autorki, która nie tylko stworzyła wielowątkową, fascynującą fabułę, gdzie wiele pozornie niezwiązanych ze sobą dróg prowadzi do prawdy, ale jak zawsze wykazała się mistrzostwem przy kreowaniu bohaterów i realizmem w opisie prowadzonych śledztw. Od pierwszych stron podsyca ciekawość czytelnika i budzi silne emocje. Brutalny napad na spokojną rodzinę, z którego uchodzi z życiem tylko ośmioletnia Amelia ukazany z jej perspektywy budzi ciarki. Umorzenie sprawy skazuje ją, mimo zmiany tożsamości i upływu osiemnastu lat, na życie w cieniu tragedii i poczuciu zagrożenia. Bo ona również miała zginąć. Tylko dlaczego? I co wspólnego z tą zbrodnią może mieć ucieczka gestapowców pod koniec drugiej wojny światowej? Wydarzenia bieżące przeplatane tymi z czasów powojennych długo nie dają uchwycić żadnej stycznej, a nasze domysły z góry skazane są na porażkę. Jedno jest pewne. Wypłynięcie w mediach sprawy rodzinnej zbrodni jest niczym zapalnik, który dosłownie wysadza w powietrze wątłą stabilność Amelii. Czy prowadzącemu śledztwo policjantowi uda się odkryć to, co przed laty nie udało się jego ojcu i schwytać sprawców? Znakomitą rozrywką okazało się wplecenie w fabułę śledztwa sprzed lat w sprawie zabójstwa w ośrodku psychiatrycznym. Z braku bezpośrednich dowodów oparte na dedukcji niczym u Sherlocka Holmesa wielokrotnie budziło uśmiech na mojej twarzy. Hanna Greń niezmiennie zachwyca! Porywa w fascynujący wir zdarzeń sięgający dalekiej przeszłości, która swymi chciwymi mackami oplata teraźniejszość niczym straszliwe bóstwo żądające kolejnych ofiar. Obnażając najniższe ludzkie instynkty podsycane poczuciem krzywdy, niezdrową ambicją, czy strachem niepozwalającym głębiej odetchnąć trzyma w napięciu do samego końca. Głodni wrażeń? Ta książka zaspokoi Wasz apetyt!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2022 o godz 15:09 przez: monia.czyta
W tej historii poznacie Amelie, która jako 8 letnia dziewczynka doznała traumy, ktoś wtargnął do jej domu i zabił jej rodziców, ona jakimś cudem ocalała. Dostała nową tożsamość i nowy dom. Morderców nie udało się odnaleźć. Osiemnaście lat później zagrożenie wraca. A ona i jej bliscy są znowu w niebezpieczeństwie. Historia kryminalna, która wciąga od pierwszych stron, pióro autorki jest zachwycające. Nie ma niczego za mało, ani za dużo. Ja zdecydowanie muszę nadrobić poprzednie książki! Pochłonął mnie świat Amelii, jej ciągły lęk, ból po stracie najbliższych był ciągle odczuwalny. Było mi jej strasznie żal. Jako dorosła kobieta uporała się z traumą. Ale w wewnątrz była krucha i zlękniona. Nowe wydarzenia rozdrapują stare rany, a ona pogrążała się w coraz większym żalu i wyrzutach sumienia. Zagadka kryminalna w tej książce jest od początku skomplikowana, dlatego tak świetnie trzyma w napięciu. Zostajemy rzuceni na głęboką wodę. Poznajemy wielu bohaterów, wiele perspektyw, wracamy do wydarzeń sprzed lat. Mnóstwo małych kawałków, które pomału, krok po kroku, kartka po kartce zbliżają nas ku celowi. Amalia poznaje Radomira Olbrychta, który imponował mi swoim charakterem.. Ramir okazuje się być synem prowadzącego dochodzenie, w sprawie zmarłych rodziców Amalii, funkcjonariusza Mariusza Olbrychta. Mamy okazję poznać historię sprzed lat jeszcze dokładniej. A przy okazji Radomir zostaje małym aniołem stróżem naszej głównej bohaterki. Czy uda mu się złapać morderców czyhających na jej życie? Myślę, że w tej historii niczego nie brakuje. Autorka daje nam szansę poznać i przywiązać się do dobrze wykreowanych bohaterów, karmi nas dokładnym śledztwem. Znajdziecie też tutaj odrobinę czarnego humoru, bowiem Amalia i Ramir to duet dość specyficzny - ale na swój sposób uroczy. Zakończenia w życiu bym nie przewidziała, a miałam kilka pomysłów. Bardzo zaskakujące, potwierdzające tylko moje zdanie na temat tej pozycji. Idealna książka dla fanów gatunku. Ja bawiłam się świetnie - naprawdę dobrze napisany kryminał!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 07:51 przez: moni_sad
Demony przeszłości skrywane głęboko w pamięci, przysypane popiołem czasu, zepchnięte w nicość, spętane, uśpione. Nigdy nie odpuszczają. Przeszłość nieustannie miesza się z teraźniejszością. Daje korzenie, pozwala wzrastać. Detale ogromnieją, jeden okruch wspomnień prowadzi do innego. Zatracasz się. To kim jesteśmy jest sumą przebytych doświadczeń. Czas towarzyszy nam nieustannie. Każda chwila jest zawieszona pomiędzy przeszłością a przyszłością. Zapisana w pamięci jest fundamentem. Staje się esencją naszej tożsamości. Minęło osiemnaście lat od tragicznych zdarzeń, w których Amelia mając zaledwie osiem lat jest świadkiem morderstwa swoich rodziców. Przerażona ukrywa się przed napastnikami i cudem unika śmierci. Przez całe swoje życie ma świadomość, że tego dnia też miała zginąć. Po latach przeszłość dogania teraźniejszość i kobieta staje oko w oko z zagrożeniem. Wiadomo, że spotkania z literaturą @hanna.gren.pisarka to gwarancja niezwykłych doznań. Wyważony kryminał. Dopracowany w każdym aspekcie i doskonała intryga kryminalna, w budowaniu której autorka jest mistrzynią. Wiarygodnie zbudowany świat. Połączenie czasów przeszłych z teraźniejszymi fascynuje, a całość wieńczy zaskakujący finał. Malownicze zapisy dziejów i zbrodnia. Poboczny wątek ma duże znaczenie i przeplata się w sposób płynny przez całą historię. Autorka dużą uwagę zawsze poświęca wątkom obyczajowym i tutaj też czekają na nas wyraziści bohaterowie. Ich losy, perypetie, rozterki, co czyni powieść wciągającą i autentyczną. No i oczywiście charakterystyczny styl Pani Hani, a całość otulona nutą humoru. Jestem całkowicie zaspokojona po utracie Dionizy. Bohaterka naznaczona piętnem śmierci wzbudza sympatię. Gasnące światło nadziei otacza ją, ale nie może się poddać. Musi walczyć i wyjść z mroku. Problemy istnieją nie tylko po to, by je rozwiązywać, ale również po to, aby nas wzmocnić. Są ziarnem rzuconym w glebę. Życie zaskakuje i nie zawsze kończy się happy endem. Fascynująca powieść. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2022 o godz 17:25 przez: Tomasz Kosik
Hanna Greń należy do ścisłej czołówki moich ulubionych autorek. „Gasnące światło” to książka, którą możecie brać w ciemno. Nawet jeśli nie mieliście przyjemności czytania wcześniejszych. A jeśli czytaliście, to możecie być pewni, że pisarka ponownie zachwyca stworzoną historią oraz sposobem jej poprowadzenia. „Gasnące światło” to doskonała kompilacja thrillera z elementami obyczajowymi. To opowieść o tym, jak bardzo macki dawnych wydarzeń odbijają się na teraźniejszości. Warto zapalić się do lektury tej książki. Ona rozpali w Was żądzę czytania. Ja przepadłem. Dodam więcej – przepadam za twórczością Hanny Greń. Pewnej listopadowej nocy spokój rodziny Butkiewiczów zostaje zakłócony. Dwóch mężczyzn włamuje się do ich mieszkania. Co najgorsze małżeństwo zostaje zamordowane. Jedynie ośmioletniej Amelii udaje się schronić między kuchennymi szafkami. Niestety organy ścigania nie zdołały schwytać morderców. Dlatego też życie Amelii jest w niebezpieczeństwie. Otrzymuje nową tożsamość. Zamieszkuje w nowym domu. To ma uchronić ją przed niebezpieczeństwem. Co gorsze po osiemnastu latach koszmar powraca. Mordercy zrobią wszystko, aby zabić dziewczynę. Hanna Greń doskonale dawkuje emocje. Odkrywa kolejne strony tej mrocznej historii. Nasza ciekawość podsycana jest kolejnymi elementami. To, co podziwiam w twórczości autorki, to lekkość pióra, a także łączenie napięcia z warstwą obyczajową. „Gasnące światło” to thriller, który zaspokoi apetyty miłośników. Z zaciekawieniem będziecie śledzić kolejne losy Amelii, która będzie musiała zmierzyć się z demonami przeszłości. A zakończenie tej historii sprawi, że przy odkładaniu książki będziecie przecierać oczy, starając się utrzymać równowagę. Tę psychiczną i fizyczną. Jeśli szukacie mocnych wrażeń, to najnowsza książka Hanny Greń jest tą, która w pełni Wam to zapewni. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2022 o godz 14:03 przez: AgaZaczytana
Lubię książki autorki i to są kolejne, które biorę w ciemno. Nie muszę znać zarysu fabuły, aby podjąć decyzję. Czy tym razem historia również okazała się być wciągająca i warta uwagi? 'Tym razem jej się udało. Ale nie bój się, dostaniemy ją prędzej czy później. Ta dziewczyna nie ma prawa żyć!' Pewnej nocy rodzice małej Amelii zostają brutalnie zamordowani, a sama dziewczynka dzięki kryjówce uchodzi z życiem. Jako dorosła kobieta jednak ponownie jest zagrożona, ponieważ ktoś próbuje ją zabić. Czy są to ci sami ludzie? I dlaczego obrali sobie za cel akurat Amelię? Historia zaczyna się w momencie, kiedy ośmioletnia dziewczynka wymyka się zabójcom swoich rodziców. Wydawać by się mogło, że trauma nie pozwoli jej normalnie żyć, jednak poznajemy Amelię jako dorosłą kobietę i w dużej mierze jej życie wróciło na normalne tory. Jednak nie wszystko jest takie, jak mogłoby się wydawać, a duchy przeszłości zawsze wracają. Autorka przedstawia nam świat z perspektywy bohaterów współczesnych, ale też tych, którzy już nie żyją. Dzięki temu zabiegowi mamy szeroki pogląd na całą sytuację i powoli dochodzimy do sedna, czyli rozwiązania zagadki zabójstwa z samego początku. ' - Szukali mnie w całym domu - szepnęła, wtulając twarz w zgięcie jego szyi. - W końcu odpuścili, ale usłyszałam, jak jeden z nich powiedział, że prędzej czy później mnie dorwą.' Bardzo wciągająca i wielowątkowa opowieść z tłem historycznym. Poznajemy motywy zbrodni od czasów II Wojny Światowej. Chociaż akcja rozkręca się powoli to właśnie w tym tkwi zaleta tej książki. Zarówno fani autorki, jak i jednotomowych kryminałów znajdą tutaj coś dla siebie. Ja polecam! 'Nie miała na to wszystko siły. Skąd miałaby ją wziąć, skoro z trudem zdobywała się na wstawanie z łóżka?'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 02:02 przez: Artur
Hanna Greń - Gasnące światło Ja właśnie przy śniadaniu i przychodzę do was z recenzją najnowszej książki Hanny Greń. Dzisiaj jest dzień premiery, chciałem się z wami jutro podzielić opinią o książce... Ale nie wytrzymałem, świetny kryminał 🔥 Bywa, że piętno przeszłości nie daje nam spokojnie żyć. Amelia stara się żyć dalej... W listopadową noc rodzice Amelii zostają zamordowani, jej samej udaje się unikąć śmieci. Dzięki sprytowi i zimnej krwi unika śmierci. „Ta dziewczyna nie ma prawa żyć!”, usłyszało skulone ze strachu dziecko schowane między kuchenne szafki. Ta jedna noc odmieniła życie Amelii. Udało jej się ujść z życiem, dostała nową tożsamość, ale życie pogrążone było w strachu i niepewności... Strach wrócił w sposób dotykalny osiemnaście lat później, życie dla Amelii przyszykowało dużo niespodzianek... Amelia chciała by już normalnie żyć, ale nie potrafi. Obawia się każdej nowej osoby w jej otoczeniu. Amelia i jej rodzina są w zagrożeniu. Niesamowita intryga kryminalna, na różnych płaszczyznach czasowych, a które są wspólnymi puzzlami do rozwiązania zagadki. Zło nie zapomina o swojej ofiarze. Każdy z nas zna rodziny, które się kłócą o dobra materialne i ludzi co tylko patrzą jak oszukać. Tutaj w tle ukazuję się skarb, który wiąże ze sobą dwie rodziny i jest rozległy czasowo na prawie 80 lat. A co wy jesteście w stanie zrobić, żeby zdobyć skarb? Hanna greń potrafi nas wepchnąć w centrum znakomitej akcji kryminalnej. Niesamowite doznania są przy książkach autorki. Kryminał obyczajowy, który pokazuje nam, że można stworzyć złych, ale sympatycznych bohaterów. Ja jestem zachwycony 💖 „Człowiek robi to, co musi, choć wcale tego nie lubi". Kim są mordercy? Co jest powodem powrotu po osiemnastu latach?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2022 o godz 06:32 przez: zaczytany.tata
Są autorzy i autorki, których nazwisko w książkowym świecie to już wyrobiona marka o wielkim zasięgu z rosnącą rzeszą fanów każdego dnia. Jedną z takich autorek jest z całą pewnością Hanna Greń, która swoich czytelników przyzwyczaiła już do świetnie skonstruowanych historii kryminalnych.. Czy „Gasnące światło” okazało się zatem wyjątkiem od reguły? O tym słów moich kilka poniżej… Ośmioletnia Amelia przeżywa niewyobrażalny koszmar, kiedy w mroźną listopadową noc dwóch oprawców brutalnie morduje jej rodziców, a ona sama cudem uchodzi z życiem. Mija 18 lat, a dziewczynka dostaje nową tożsamość i wydaje się, że jej życie wreszcie jest względnie poukładane. Tymczasem koszmar powraca, bo mordercy chcąc dokończyć swoje zbrodnicze zamiary sprzed wielu lat ponownie ją wytropili. Historia już od pierwszych stron wciągnęła mnie w wir akcji, trzymając w napięciu, które zdawało się rosnąć z każdym kolejnym rozdziałem. Fantastycznie skonstruowany wątek kryminalny w tym przypadku starannie podsycał moją ciekawość, kiedy autorka kładła przed moje oczy kolejne puzzle na pierwszy rzut oka średnio pasujące do toczącej się akurat akcji. Ten celowy zabieg okazał się świetną strategią „zmuszającą” mnie do ciągłego pozostawania w centrum fabuły książki, a ja poddałem się mu z wielką przyjemnością, będąc wdzięczny po raz kolejny autorce za tak wyśmienicie spędzony czas. Żadnego rozczarowania nie było. Absolutnie. Hanna Greń pomimo iż już nie musi, ponownie udowodniła, że pisze świetne książki, gwarantujące całą paletę czytelniczych wrażeń, których tak bardzo poszukujemy na ich stronicach… Współpraca z wydawnictwem Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2022 o godz 19:58 przez: ania_reads
Hanna Greń jak zwykle nie zawodzi i powraca z bardzo dobrym kryminałem. Pewnej nocy ośmioletnia Amalia budzi się w środku nocy, bo musi skorzystać z toalety. To uratowało jej życie. Tej nocy dwóch sprawców wtargnęło do ich domu i brutalnie zamordowało jej rodziców. Szukali też dziewczynki, lecz ona zdążyła się schować. Mija osiemnaście lat. Amalia jest już dorosłą kobietą, lecz mimo to, nadal ciągle ogląda się za siebie. Boi się, że ci, którzy zabili jej rodziców przyjdą także po nią. Jej obawy są uzasadnione. Komuś bardzo zależy na tym, by zginęła. Dziewczyna zyskuje pewność, gdy ginie jej adopcyjna matka oraz były narzeczony. Sprawę prowadzi komisarz Olbrycht, syn policjanta, który próbował znaleść morderców jej rodziców. Młody policjant ma trudne zadanie, bo sprawa nie jest prosta, a wszystko wskazuje na to, że jej rozwiązanie tkwi w dalekiej przeszłości. Czy razem z Amelią rozwiążą tę zagadkę ? Odkryją tych, którzy czyhają na jej życie ? Dlaczego ktoś to robi? Bardzo dobry kryminał, od którego nie sposób się oderwać. Akcja jest dynamiczna, wielowątkowa i pędzi do przodu, powoli odkrywając kawałki układanki. Wszytko jest tu po coś, nie ma przypadkowości. Bohaterowie są wyraziści, wiedzą czego chcą, cierpliwie dążą do wyznaczonego celu. Zakończenie zaskakuje spinając wszystko w całość. Bardzo mi się podobała. Może nie jest to kolejny tom z lubianą Dionizą, ale Amelia i Radomir także skradła moje serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2022 o godz 20:28 przez: asia gębicz
Pewnej listopadowej nocy dwóch morderców brutalnie zabiło rodziców małej Amelii. Jej udało się ocalić życie, ponieważ schowała się pomiędzy kuchenne szafki. Dziewczynka nie widziała zabójców. Usłyszała jedno zdanie: ,,Ta dziewczyna nie ma prawa żyć", które już na zawsze będzie ją prześladować. Morderców nie udało się schwytać, a 18 lat później koszmar powraca ze zdwojoną siłą. Ktoś chce ją odnaleźć. Ktoś chce ją zabić. Dlaczego??? Tego dowiecie się z książki. Po pozycje Pani @hanna.gren.pisarka zawsze sięgam w ciemno, bo wiem, że dostanę w nich to, czego oczekuję. Chociaż nie ma w nich brutalnych scen i trup nie ściele się gęsto, to Pani Hania ma swoje sposoby, aby przyciągnąć uwagę czytelnika. Nie inaczej było i tym razem. Autorka rozpoczyna zabawę ,,z grubej rury", by potem zabrać nas w przeszłość i zaserwować historię, która ciekawi i intryguje. Nic tu nie pędzi, wszystko jest doskonale wyważone po to, abyśmy po nitce do kłębka szli w kierunku rozwiązania. Pani Hania pozwala nam delektować się zagadką budząc do życia wyrazistych bohaterów, którzy potrafią myśleć i zbierać napotkane po drodze tropy w jedną, spójną całość. A samo zakończenie? Z pewnością Was zaskoczy. Więcej nie zdradzę. Polecam i zapraszam do czytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 09:53 przez: Pochlaniaczksiazek
Recenzja wczorajszej premiery. W pewną listopadowa noc doszło do straszliwej zbrodni. Dwóch mężczyzn włamało się do domu rodziny Butkiewiczów i bestialsko zamordowało rodziców Amelki. Dziewczynka uszła z życiem tylko dlatego,że schowała się między kuchennymi szafkami. Siedząc w ukryciu usłyszała "Ta dziewczyna nie ma prawa żyć!" Cudem uniknęła śmierci. Niestety morderców nie udało się schwytać. Dziewczyna dostała nowe życie, nową tożsamość, jednak strach nigdy jej nie opuścił. Minęło osiemnaście lat od tragedii. Tyle lat spokoju, aż tu nagle pojawiło się zagrożenie. Zmiana tożsamości nie pomogla. Amelia i jej bliscy nie mogą czuć się bezpiecznie. Komu zależy na śmierci tej dziewczyny? Moje drugie spotkanie z piórem autorki i jestem bardzo zadowolona. Bardzo do gustu przypadł mi styl pani Hanny. Sięgając po jej książki wiem,że dostanę bardzo dobry kryminał. Przemyślana intryga, doskonale dopracowane wszystkie szczegóły. Wciągająca historia, niespodziewane zwroty akcji i oczywiście zaskakujący finał. A do tego genialne kreacje bohaterów, od razu poczułam sympatię do Amelii. Dodam,że ciężko się oderwać, książka pochłania w całości. Jeśli macie ochotę na wciągający i niebanalny kryminał, serdecznie polecam! Moja ocena 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-05-2022 o godz 08:15 przez: anna
W większości przypadków jeśli chodzi o książki, to mam tak, że już prolog bądź pierwszy rozdział rozstrzyga czy dana pozycja mi się po prostu spodoba. Macie tak samo, czy może zupełnie inaczej?🤭 I tutaj przepadłam niemal od samego początku! Ta historia jest naprawdę świetna, przemyślana, niezwykle złożona i wciągająca. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, bohaterowie mają swoje tajemnice, a całość to jedno wielkie niedopowiedzenie. Po prostu lubię takie książki! Czytałam już kilka pozycji tej autorki, i to chyba będzie moja ulubiona. Zaznaczam jednak, że nie czytałam wszystkich😂❤️. Amelia przeżyła ogromną katastrofę. Tragedię, która odebrała jej najbliższych. Dwie osoby włamały się do jej domu i zabiły jej rodziców, a ona wszystko słyszała schowana gdzieś między kuchennymi szafkami. Dostała nową tożsamość, nową rodzinę i inny dom. Sprawy jednak nigdy nie rozwiązano, a i strach nigdy jej nie opuścił. Osiemnaście lat później wszystko powraca. Od teraz znowu ani ona, ani jej bliscy nie będą bezpieczni. Wyobraźcie sobie, że początek tej historii można datować na lata czterdzieste. 7.5⭐️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2022 o godz 13:02 przez: czytaniaa
"Gasnące światło" to świetny thriller z kryminalną zagadką i tłem obyczajowym. Po mocnym poczatku, akcja książki nieco spowalnia, ale nie sprawia to, że czytelnik się nudzi. Wręcz przeciwnie autorka bardzo się stara, aby utrzymać zainteresowanie na tym samym poziomie. Wodzi czytelnika za nos, podrzucając kilkukrotnie mylne tropy. Nie doświadczymy tutaj skrajnych emocji, to prawda. Dostaniemy natomiast świetną intrygę, dopracowaną w jak najmniejszym szczególe. Hannę Greń pokochałam nie tylko za niesamowite historie, które tworzy, ale również za jej humor, czasami pełen sarkazmu, intrygujących bohaterów oraz zaskakujące zakończenia, które nie sposób przewidzieć. Prosty język i przyjemny styl sprawiają, że książkę czyta się naprawdę dobrze. Polecam z całego 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazanie Mróz Remigiusz
4.8/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.6/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gabinet luster Żarski Przemysław
4.9/5
25,50 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna na świecie Przybyłek Agata
4.5/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmora Małecki Robert
5/5
11,22 zł
16,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna dziewczyna Jewell Lisa
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego