Gabinet luster (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,75 zł

25,75 zł 42,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W bagażu wspomnień najbardziej ciążą te, których nie da się wymazać.

Ten dzień miał wyglądać inaczej, ale zamiast śmiechu i dobrej zabawy przyniósł rozpacz i strach. Ada Rezler miała niespełna cztery lata, gdy jej nastoletni brat, Igor, zaginął podczas zabawy w chowanego. Co wydarzyło się tamtego dnia na leśnej polanie? To pytanie przez długie lata pozostawało bez odpowiedzi.

Dwadzieścia lat później wspomnienia tych tragicznych chwil wracają ze zdwojoną mocą. Zawartość tajemniczej koperty, którą Ada znajduje w drzwiach mieszkania, sprawia, że kobieta wraca do rodzinnej miejscowości, by zmierzyć się z przeszłością i poznać prawdę. Obojętnie jaka by ona była.

Ta historia jest jak rozbite lustro. Dopiero złożone fragmenty tworzą jasny obraz całości, w którym dotknięci traumą bohaterowie wciąż starają się przejrzeć. To zapis wielkiego bólu i równie wielkiej samotności. Bolesna wyprawa w przeszłość i w głąb siebie. 

Opowieść o chłopaku, który zniknął, i dziewczynce, która już na zawsze została obarczona ciężarem tej nieobecności.

„Mroczna i klimatyczna opowieść, przeplatająca przeszłość z teraźniejszością i wnikająca w głowy zarówno bohaterów, jak i czytelnika. Znakomity thriller psychologiczny”.
Jędrzej Pasierski

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gabinet luster
Autor: Żarski Przemysław
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-04
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 40 x 130
Indeks: 41614518
średnia 4,9
5
42
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
11-05-2022 o godz 20:27 przez: Sylwia | Zweryfikowany zakup
❤❤❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2022 o godz 11:32 przez: Ewelina
Dzieciństwo może stanowić brzemię, które nie pozwala rozwinąć skrzydeł i żyć pełną piersią lub trampolinę, umożliwiającą wybicie się i stałe wznoszenie. Jako dorośli ludzie mamy tendencję do postrzegania tego okresu życia zero – jedynkowo. Idealizujemy go, albo doszukujemy się w nim źródła wszelkich życiowych niepowodzeń. Podobny stosunek mamy do rodziców. Traktujemy ich jako tych, którzy wrzucili nam na plecy ciężki bagaż albo zapewnili beztroskę, stanowiącą podwaliny szczęśliwej dorosłości. Przemysław Żarski przyzwyczaił nas do tego, że to, co łatwe i przyjemne nie leży w kręgu jego pisarskich zainteresowań. Zarówno tytuł, jak i dedykacja, którą opatrzył swoją najnowszą powieść sugerują, że właśnie dzieciństwo stanowić będzie przedmiot jego literackiej wiwisekcji. „Gabinet luster” koncentruje się wokół trudnych, bolesnych doświadczeń z najmłodszych lat życia Ady i Igora. Nastoletniego chłopca, który zaginął w tajemniczych okolicznościach i jego młodszej siostry, dorastającej w cieniu tej tragedii. Dorosła Ada postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości i zmierzyć się z demonami przeszłości. Poznać prawdę o sobie i swojej rodzinie, odkryć co tak naprawdę wydarzyło się przed dwudziestu laty na leśnej polanie. Jednak czy po tak długim czasie dotarcie do prawdy jest możliwe? I czy w ogóle warto dążyć do jej odkrycia? „Cała jej przeszłość to gra w złudzenia. Krzywe zwierciadło, w którym odbijał się zniekształcony obraz szczęśliwego dzieciństwa, kochającej rodziny, niespełnionych ambicji. Czuła się jak w gabinecie luster, starała się złożyć w całość rozsypane kawałki rozbitego szkła. Stworzyć z nich kruchą iluzję, w której mogła się przejrzeć.” W tej biegnącej dwutorowo historii, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a głosy kilku narratorów tworzą spójną, dojmująco smutną, niekiedy przerażającą opowieść o nieobecności, która nieodwracalnie zmieniła życie Ady i jej rodziców. Autor z wprawą kreśli obraz trudnych rodzinnych relacji, osobistych zmagań z traumą, dojmującej samotności. To powieść o bezwzględnym dążeniu do poznania i zrozumienia przeszłości. Przemysław Żarski rozprawia się z iluzją szczęśliwego dzieciństwa, którą każdy z nas w sobie pielęgnuje. Pokazuje, że pamięć ludzka bywa zawodna, często przechowuje tylko dobre wspomnienia. Wygładza ostre krawędzie, spycha w niebyt to, co trudne i bolesne. Szczególnie, jeśli związane jest z osobami, których już z nami nie ma. Miłość ojcowska to temat mało eksploatowany literacko. Autor na kartach „Gabinetu luster” ukazuje różne jej oblicza. Przedstawia ojców, którzy w imię miłości do swoich dzieci nie cofną się przed niczym. Choć ich postępowanie, budzi w czytelniku moralny sprzeciw, to motywy, którymi się kierują już nie. Autor pokazuje, że dobre intencje prowadzą niekiedy do złych czynów, a te z kolei rykoszetem mogą uderzyć w tych, których za wszelką cenę staramy się chronić. Najnowsza powieść Przemysława Żarskiego to także obraz życia i funkcjonowania małej, hermetycznie zamkniętej społeczności, w której„każdy gest i niefortunnie wypowiedziane słowo mogą trafić na niewłaściwy grunt i przeinaczone wrócić ze zdwojoną siłą”. Nieodzowne w takich społecznościach kościół, szkoła i sklep, stanowią źródło informacji, ferują wyroki, kształtują opinie. Jest też oczywiście lokalna „czarna owca” w postaci Ireneusza Zalewskiego, dziennikarza „starej daty”, który w powieści odegra znaczącą rolę. Autor dotyka także takich problemów jak pedofilia, alkoholizm, dewocja... Niewątpliwie jest to powieść złożona. Przemysław Żarski z aptekarską precyzją odmierza dawki informacji, pozwalając nam układać możliwe scenariusze zdarzeń, aby po chwili dodać coś, co absolutnie burzy obraz, który powstał w naszej głowie. Pisze niezwykle plastycznie, budując niepowtarzalną atmosferę i klimat. Niespieszne tempo akcji dodatkowo podsyca ciekawość. Stworzona przez niego historia wywołuje całą gamę silnych emocji, trzyma w napięciu, niepokoi i nieustannie zaskakuje. Bohaterowie, których stworzył są niezwykle wyraziści i przede wszystkim niejednoznaczni. Gdybym na tym zakończyła charakterystykę „Gabinetu luster” moglibyście odnieść mylne wrażenie, że to ledwie dobry thriller. A tak naprawdę historia, którą serwuje nam Autor, choć utrzymana w jego konwencji, znacznie poza nią wykracza. To powieść nie dość, że wielowarstwowa, to z licznymi odnogami. To thriller, w którym „to, co niedopowiedziane, stanowi o wadze tego, co wyrażone”. A to z kolei sprawia, że blisko mu do literatury pięknej. „Gabinet luster” to metaforyczny tytuł, literacko piękny język, a nade wszystko nieustanne zmuszanie czytelnika do głębszych refleksji. Do odniesienia tego o czym czyta, do własnego życia i doświadczeń. Do stawiania pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi, zarówno na kartach powieści, jak i we własnym wnętrzu. Czy zatem polecam tę powieść? Nie. To absolutny must read dla fanów Autora, ale także dla tych, którzy oczekują czegoś więcej od literatury na pozór czysto rozrywkowej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2022 o godz 15:58 przez: Bliskie Spotkania
Przemysław Żarski, mimo iż to Pan w średnim wieku, przypomina mi tych odważnych młokosów z piosenki artysty. Jest dla mnie pisarzem, który każdą kolejną powieścią kruszy szklany sufit gatunku, w jakim aktualnie się porusza. Trochę Go znam, więc wiem, że nie jeden raz “wybucha od środka” widząc, jak bardzo komercja rządzi tym, co on sam uważa za sztukę. Wielokrotnie mówił o tym, Przemysław Żarski, mimo iż to Pan w średnim wieku, przypomina mi tych odważnych młokosów z piosenki artysty. Jest dla mnie pisarzem, który każdą kolejną powieścią kruszy szklany sufit gatunku, w jakim aktualnie się porusza. Trochę Go znam, więc wiem, że nie jeden raz “wybucha od środka” widząc, jak bardzo komercja rządzi tym, co on sam uważa za sztukę. Wielokrotnie mówił o tym, że pisze powieści, które sam chciałby przeczytać i nie ma w nich miejsca na żadne kompromisy. Odważny, uparty, bezkompromisowy i piekielnie zdolny. Właśnie powrócił i niesie w dłoniach thriller, po lekturze którego wszystkie kolejne będziemy oceniać i odbierać diametralnie inaczej. Znowu to zrobił… Słyszycie? Właśnie pęka szklany sufit. Żadnej z powieści Przemka Żarskiego nie da się ot tak przeczytać. Ładunek emocjonalny, którym wypełnia każdą historię z powodzeniem innym pisarzom posłużyłby za materiał co najmniej do trylogii. Żarski najpierw żongluje traumami, bólem i strachem, a później misternie upycha je w swej historii, niczym dawny sprzedawca warzywa do swojego Żuka, wracając z hali targowej. To właśnie kocham w Jego twórczości. Mam wrażenie, że każdą swoją kolejną powieść pisze tak, jakby miała być Jego ostatnim dziełem - testamentem, po którym będą Go wspominać czytelnicy i najbliżsi. Ten głód bycia lepszą wersją siebie wyczuwam za każdym razem, a w “Gabinecie luster” wręcz namacalnie go doświadczam. Jeśli więc szukasz czytelniku przyjemnej i lekkiej historii, która przeleci po Tobie, niczym dmuchawiec - nie sięgaj po Gabinet luster. To powieść dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej, którzy stawiają jej wysoko poprzeczkę i wierzą, że rozrywka może także wzbogacać i skłaniać do refleksji. Żarski ustawił mnie do pionu i pokazał miejsce w szeregu. Potraktował jak uczniaka, któremu wydaje się, że mając setki przeczytanych książek na koncie, wszystko przewidzi i rozpyka do połowy tomu. Tyle razy ile dostałem z przysłowiowego liścia powoduje, że poważnie rozważam, czy nie przeczytać tej historii jeszcze raz. W “Gabinecie luster” nic nie jest takie jak się wydaje - ani fabuła, ani motywacje bohaterów, ani też wnioski. Autor zadbał bowiem o to, aby każdy z nas wyciągnął je samemu, nadał im interpretację i porangował według własnego kręgosłupa moralności. Gdyby moje serce było ze szkła, to stłukłoby się co najmniej kilkakrotnie w trakcie lektury “Gabinetu luster”. Poruszył mnie wątek trudnego dzieciństwa, doświadczeń, które zmieniają nie tylko jego oblicze, ale wpływają na dalsze życie jednostki. Główna bohaterka, Ada, jest przykładem, że nie zawsze czas leczy rany, a częstokroć po prostu otwiera nowe, dążąc do tego by emocjonalna krew sączyła się z nich z coraz większym ciśnieniem. Jako ojciec dwóch córek bardzo przeżyłem obraz ojcostwa namalowany w powieści Żarskiego. Najpierw wzruszyłem się przy lekturze dedykacji. Poważnie! Przemysław Żarski wycisnął ze mnie łzy na etapie dedykacji swojej książki i nie wstydzę się tego powiedzieć. Żałuję tylko, że samemu nie mam możliwości, abym w ten sposób mojemu tacie sprezentować coś równie wzniosłego. Później jednak nie było już tak słodko. Postaci ojców, których poznajemy w “Gabinecie luster” najpierw wzbudziły moją odrazę i jednoznaczną ocenę ich postępowania. Kiedy już podpisywałem na nie wyrok Autor rozbił jedną z tafli lustra, za którą ukrył motywację swoich bohaterów. Wtedy ujrzałem pełen obraz tego, co chce mi powiedzieć. Nie tylko czyny są ważne, ale to, co stoi za ich popełnieniem. Nie mając pełnego obrazu polegasz na własnym wyobrażeniu, a to zazwyczaj bywa niekompletne. Postać Ireneusza Zalewskiego jest tą, którą pragnę wyróżnić. Całkowicie ją kupuję i zanurzam się w jej historii. Tak doskonale skrojonej postaci na drugim planie dawno już nie spotkałem. Doświadczony dziennikarz, mający za plecami całą ligę dawnych kontaktów i znajomości, robi co może, aby wygrać bitwę z własnym poczuciem winy. Moje zainteresowanie tą postacią narastało z każdym rozdziałem. Do dziś widzę go przed oczami, w gabinecie, otoczonego stertami gazet i notatników. Cienka granica między prawdą a iluzją jest kolejną odsłoną thrillera Żarskiego, obok której nie sposób przejść obojętnie. Ile razy wybieramy złudzenie zamiast prawdy? Dlaczego to robimy? Czy to mechanizm obronny? A może coś więcej - lina, której chwytamy się, by w ogóle przetrwać to, co prawdopodobnie mogłoby nas zabić. Iluzja życia pozwala spojrzeć na siebie z boku, niczym na aktora, która odgrywa nasze życie i stanowi nasz awatar. W “Gabinecie luster” Przemysława Żarskiego nie sposób pozostać obojętnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2022 o godz 19:36 przez: zaczytana_mama_dwojki
"Dzieci mają zadziwiającą umiejętność odcinania się od bolesnych przeżyć i koncentrowania na tym, co aktualne, jakby tylko magazynowały w sobie trudne wspomnienia i odtwarzały je później w najmniej spodziewanych chwilach." Dzieciństwo Ady upłynęło w cieniu tragedii. Niewinna zabawa w chowanego przerodziła się w rodzinny dramat. W niewyjaśnionych okolicznościach znika jej starszy brat Igor. To nie koniec dramatów. Niedługo później umiera ojciec. Początkowa nieświadomość tego co się stało z czasem zaczyna odciskać ślad w psychice dziecka. Ada coraz dotkliwej odczuwa obojętność matki, brak bliskości i wsparcia. Wszystko to destrukcyjnie wpływa na psychikę młodej osoby. "Dorastała w przekonaniu, że wydmuszka, którą nazywała rodziną, potłukła się z jej powodu." Dziewczyna osiągając dojrzałość wyrywa się z toksycznego środowiska, by w końcu móc zaznać spokoju. Jednak po dwudziestu latach przeszłość zaczyna walczyć o uwagę. Wysyła wiadomość, która nakłania Adę do powrotu w rodzinne strony. "Łatwiej zostawić trudne pytania za sobą i nie wracać do przeszłości niż szukać konfrontacji z prawdą." Pamięć ludzka to niezgłębiona otchłań gromadzonych wspomnień, przeżyć, obrazów. Jednak tak jak większość bywa zawodna, złudna i niedokładna. Często wypiera to co przykre, złe czy traumatyczne. Po latach nie wiadomo już co jest faktem, a co zwykłą ułudą kreowaną przez czynniki zewnętrzne. Adę po powrocie do rodzinnego domu zaczynają atakować obrazy z dzieciństwa. Tak jakby zatrzaśnięte wcześniej drzwi powoli uchylały się ukazując to, co było za nimi skrzętnie ukryte. Nasuwa się jednak pytanie, czy to co zobaczymy pozwoli ostateczni zabliźnić rany, czy jedynie je ponownie rozdrapie? Mówi się, że prawda wyzwala, ale czy zawsze jest najlepszym rozwiązaniem, w końcu czas leczy rany? Może z czasem już nie warto się cofać, oglądać za siebie i zagłębiać w bagno półprawd i niedomówień? Nie mamy wpływu na rzeczy minione, za to jesteśmy architektami własnej przyszłości. "Gabinet luster" to wielowarstwowa powieść ukazująca różne oblicza, perspektywy jednego problemu. Wywołuje mnóstwo emocji i co krok zaskakuje. Skłania, a nawet zmusza do refleksji nad postrzeganiem własnego życia. Już sam tytuł daje do myślenia. Jest zarówno bezpośrednim odnośnikiem jak również metaforą. Tak jak w lunaparku krzywe zwierciadła zniekształcają odbicie, tak ludzka podświadomość walcząc o własne dobro może dowolnie kreować, zmieniać i w dużej mierze idealizować wyryty w pamięci obraz. Akcja toczy się na małej, tradycyjnej wsi. Takie miejsca są piękne, malownicze, zdrowe w swej naturalności, ale często toczy je wewnętrzna zaraza. "U nas zło ma zawsze twarz obcego." Najgorsze czego wręcz nienawidzę w małych hermetycznych społecznościach to obłuda, dwulicowość i fałszywa religijność." "Im mniejsza społeczność, tym echo, którym rezonują plotki, brzmi donioślej i przysparza więcej szkód." Do tego mamy dwie przestrzenie czasowe. Czas teraźniejszy i zmagania Ady oraz retrospekcje, które dotyczą bezpośrednio Igora i momentu jego zaginięcia, a także tego co się później wydarzyło. Jedna drugą przenika i dopełnia. Postaci są niejednoznaczne, wyraziste i przede wszystkim zróżnicowane. Od osobowości dominujących, władczych po te zupełnie bierne i podporządkowane. Fabuła nie opiera się tylko na głównych bohaterach. Dużą rolę pełnią również postaci drugoplanowe. To także złożone osobowości z pogmatwanym zapisem w księdze życia. Autor głęboko wnika w ich psychikę i wyciska niczym gąbkę. Nikt nie dostaje taryfy ulgowej. Zagłębiając się w fabułę mamy wrażenie, że wiemy o co chodzi, jaki najprawdopodobniej będzie ciąg dalszy. Może ktoś pomyśli - historia jakich wiele. Faktem jest jednak, że nic tu nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Zwroty akcji wywracają wszystko o 180 stopni zupełnie zmieniając jej pierwotny sens. Oczywiście nie zabrakło barwnego języka, z jakiego znamy Przemysława Żarskiego. Niektóre recenzje tworzę już w trakcie lektury. Na bieżąco notuję fakty i spisuję wolne myśli. Tak też było tym razem. W końcu książka wciągająca bez reszty, którą chce się czytać, a nie tylko dobrnąć do końca. Emocje jakie mną targały powodowały, że musiałam przerywać czytanie, a czasem nawet siarczyście przekląć. Lubię te wewnętrzne poruszenie i niepewność. Pobudzają one ciekawość i nakręcają wyobraźnię. Miałam swoje typy i podejrzenia, ale nie spodziewałam się takiego zakończenia. Ogromnie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 07:48 przez: moni_sad
Rany emocjonalne mamy w sobie wszyscy. Te których nigdy nie udało się przezwyciężyć i zaakceptować zamknęliśmy w naszym umysłowym więzieniu. Wpływają na emocje. Braki naszego wnętrza, które swoimi korzeniami sięgają dzieciństwa. Niewyleczone zaogniają się. Wpływają destrukcyjnie na życie. Nie można ich zakryć, zapomnieć. Trzeba oczyścić i wyrzucić. Fakty, których nie akceptujemy, które wyparliśmy to ciemna strona naszej osobowości. Odrzucona w przeszłość. Świat jest tego odbiciem. To co widzimy, odczuwamy wypływa z przekonań. Uważna obserwacja daje możliwość wyboru jakie decyzje się podejmie i jaką emocją pokieruje, aby zobaczyć odbicie. Uwolnić z labiryntu przeszkód. Naszą tożsamość budujemy poprzez dostrzeganie siebie w innych. Bezpośrednia konsekwencja. Świat nie jest dobry ani zły. Wobec nas obojętny. To my go tworzymy i ubieramy w emocje. Świat to jedno wielkie lustro pobudzone do oszukania zmysłów przez groteskowe odbicie. Minęło dwadzieścia długich lat, gdy podczas rodzinnej wyprawy zaginął Igor, brat Ady, która miała wówczas zaledwie cztery lata. Obraz zdarzenia powraca bezustannie niczym zjawa, a leśna polana przyprawia o dreszcze. Dramatyczne doświadczenie rośnie razem z nią. Jest ciągle obecne. Nie odpuszcza. Lęk zagnieżdzony pod skórą próbuje oswoić. Gdy pewnego dnia znajduje kopertę, której zawartość wprawia w przerażenie, musi stawić czoła demonom, które ściągają ją w otchłań rozpaczy. Powraca do przeszłości, by się z nią zmierzyć i poznać trudną i niewygodną prawdę. Thriller naznaczony piętnem dzieciństwa, które drąży niczym kropla w skale. Odciska trwały ślad i nie pozwala zapomnieć. Niezwykle klimatyczny. Otula nas tajemniczością i zaprasza do świata sekretów. Nic tu nie jest oczywiste, a niedomówienia piętrzą się. I nic nie jest przypadkowe. Bolesne, skrywane prawdy ujrzą światło dzienne, ale czy przyniosą wyzwolenie? Poruszająca najczulsze struny duszy powieść, emocjonalna i refleksyjna. Trochę jak sen, w którym zmory budzą co noc negatywne wspomnienia. Iluzja tego co było. Rozbity fragment zdemaskowany i wystawiony na światło dzienne. Głęboko zranieni przez życie bohaterowie. Okaleczeni duchowo. Skazani na samotność i odrzucenie. I tęsknota za ciepłym domem, czułym matczynym gestem, zrozumieniem, kochającą rodziną. Nawet gdy rany są zasklepione to tylko powierzchowny pancerz. One krwawią bezustannie. Historia przepełniona cierpieniem. Jestem nią urzeczona choć naznaczona tragedią to ma w sobie magnetyzm. Przyciąga, bo przecież nie możemy pozostać obojętni wobec krzywdy dziecka. Zatapiamy się w ten wykreowany świat bezgranicznie. Atmosfera zagęszcza się. Wpadamy w mroczny kocioł zdarzeń. Nakręcona spirala szaleństwa. Składamy odłamki zwierciadła, by powstał obraz zagnieżdżonego zła. Zła, którego jedynym niemym świadkiem są pobielone farbą ściany. Wdziera się do świadomości, gdzie trzeba oddzielić to co rzeczywiste od tego co fikcyjne. Autor żongluje emocjami czytelnika. Porusza tematy trudne i ważne, jak chociażby pedofilia, ale to tylko jeden z zalążków zła tego świata. To wszystko okraszone prozą, która zachwyca. Nie sposób się oderwać. To było fenomenalne. Przemysław Żarski zaserwował nam czytelniczą ucztę. Na najwyższym poziomie. Przepadłam i Wy przepadniecie. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2022 o godz 15:40 przez: aniabex
„Los naznacza nas cierpieniem i złudzeniami, bez względu na to, jak bardzo wypieramy je ze świadomości. Lepi w nas jak w miękkiej glinie, odciskając poczucie winy, bezradności i braku sensu”. Lustro - brama do innego świata, magiczny przedmiot, który może zapieczętować duszę, ukazywać przyszłość, teraźniejszość i przeszłość.. Można się w nim przeglądać doszukując się prawdy o sobie, choć wcale nie tak łatwo ją tu zobaczyć. Gdy przez nieuwagę rozbijesz lustro, według pewnego paskudnego przesądu, czeka Cię murowane 7 lat nieszczęścia. Prawda, czy nieprawda – rozbite lustro zawsze źle się kojarzy. Czy gdy je posklejasz i się w nim przejrzysz – obraz nie będzie przekłamany, zaburzony, zniekształcony..? Minionej nocy miałam okazję zwiedzać pewien tajemniczy „gabinet luster”, ale nie takie pomieszczenie w lunaparku, w którym umieszczone są lustra zniekształcające ludzkie postacie. Choć podróż ta, wiodąca przez istny labirynt wiary i złudzeń, nadziei i pobożnych życzeń, z pewnością niosła wiele pułapek wynikających ze zniekształcenia odbicia, ciągłego oszukiwania zmysłów i własnej wyobraźni kreślącej wybitnie mroczne obrazy. „Gabinet” ten, to pewna wielowymiarowa historia złożona z fragmentów rozbitego lustra życia. „Opowieść o chłopaku, który zniknął, i dziewczynce, która już na zawsze została obarczona ciężarem tej nieobecności”. Historia, która tak naprawdę wcale nie rozpoczęła się na pewnej polanie, gdzie ostre słońce przebijając zza koron drzew raziło wzrok, wszędzie pachniało lasem, a dwójka rodzeństwa zdana na łaskę i niełaskę zmysłów bawiła się w chowanego. Ale dużo wcześniej.. Przebłyski wspólnych chwil, a może tylko ich wyobrażenia, zlepek wyblakłych i pożółkłych już slajdów minionych dni, ciemność która pochłania, trawi umysł i pluje pustką, dzieciństwo w cieniu tragedii, kameralny nałóg, wiara i obłuda będące dla co niektórych jedyną prawdą i życiem, pragnienie poznania odpowiedzi, ból, cierpienie, samotność, niespełnione oczekiwania, przemoc, obsesja, potrzeba zemsty i pokuty, zaburzone relacje, nieuświadomione blizny i te widoczne gołym okiem, choć skrzętnie ukrywane, poszarpane rany co rusz posypywane solą.. to wszystko widać we fragmentach rozbitego lustra. Trzeba uważać, gdy bierze się te odłamki do ręki, bo łatwo można się zranić.. zapaść się w grząskim bagnie półprawd i niedomówień, złudzeń i wyobrażeń. „Gabinet luster” to znakomity thriller psychologiczny. Autor nie oszczędza czytelnika, strzela między oczy nieoczywistościami. Porusza, intryguje i zaskakuje. Do samego końca dawkuje emocje i gdy wszystkie elementy rozbitego lutra są już na swoim miejscu, pozwala nam się w nim przejrzeć.. na własne ryzyko, bo odraz jaki się wyłoni z uporządkowanego „nieładu” – dla każdego może okazać się inny. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora (jak do tego doszło, nie wiem), ale z całą pewnością nie ostatnie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2022 o godz 13:03 przez: Julia
Gabinet luster opowiada o losach Ady Rezler, która w wieku 4 lat straciła swojego brata, tylko, że straciła to trochę za duże słowo, ponieważ Igor po prostu rozpłynął się w powietrzu podczas zabawy w chowanego. Po 20 latach sprawa zaginięcia Igora wraca do niej jak bumerang, chociaż przez te 20 lat również nie próżnowała i stopniowo niszczyła psychikę dziewczyny. Muszę szczerze powiedzieć, że kiedyś w przeszłości próbowałam czytać różne thillery i jakoś żaden mi nie podszedł, myślałam, że może to nie jest po prostu mój gatunek, jednak czytając opis gabinetu luster stwierdziłam, że muszę spróbować jeszcze raz dać szansę temu gatunkowi i mogę śmiało powiedzieć, że ta książka to był strzał w 10! Aktualnie chce więcej i więcej, tego typu powieści. Gabinet luster to absolutnie mistrzowsko poprowadzona historia z perspektywy kilku osób. Akcja dzieje się zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości, dzięki czemu napięcie jest idealnie stopniowane. Nawet nie wiem co mam powiedzieć, ponieważ to była tak świetnie napisana powieść, że chyba jedyne co mi przychodzi na myśl to BŁAGAM CZYTAJCIE GABINET LUSTER, jeżeli chodzi o mnie to już wiem, że znajdzie się on w ulubieńcach roku. Postacie były tak świetnie wykreowane, że te które przez całą książkę potrafiły sprawnie manipulować innymi bohaterami powieści, manipulowały również mną! Cała końcówka była takim zaskoczeniem, że dosłownie siedziałam ciągle z otwartą buzią i nie wierzyłam temu co czytam. Smaczki psychologiczne jakie serwuje nam autor, cały stan psychiczny Ady jest opisany w tak wspaniały i prosty sposób, że z łatwością możemy wejść do jej głowy i poczuć co się tam dzieje. Jej matka również była opisana w świetny sposób, ponieważ też zmagała się z problemami psychicznymi po stracie syna, mogliśmy poznać całą jej drogę od kochającej mamy do osoby, która wyrzuca własne dziecko z domu za powiedzenie prawdy. Mogłabym się tu zachwycać i zachwycać wszystkimi bohaterami powieści, ale myślę, że lepiej będzie kiedy sami przekonacie się co mam na myśli! Nie chcę wam tu za dużo zdradzać o fabule, bo po prostu zabrałabym wam całą zabawę czytania, jednak musicie mi uwierzyć na słowo, że warto sięgnąć po tę książkę. Czyta się ją wyśmienicie szybko a emocje jakie przy tym towarzyszą czytelnikowi są nie do podrobienia. To jest po prostu GENIALNA książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 15:22 przez: ananke144_czyta
Wejdźcie do "Gabinetu luster" i zanurzcie się w tej historii z rozsypanych kawałków szkła. Dotknijcie tafli lustra, a zobaczycie odbicie ludzkich traum i lęków. Pod opuszkami palców poczujecie "kręte korytarze"- ludzkich wątpliwości, wyrzutów sumienia, cierpienia i złudzeń, którymi karmią się bohaterowie. Poczujecie również szorstki dotyk wyżłobionych przez poczucie winy szczelin, a uczucie bezradności i braku sensu im towarzyszące przyklei się Wam do powiek, jak "okruchy wspomnień" uwierające gdzieś na dnie oka. Co zobaczycie? "Teatr cieni" w "onirycznym tańcu" na linie, na granicy świadomości i podświadomości... Spektakl złudzeń, kłębiących się gdzieś z tyłu głowy, złożony z resztek wspomnień z dzieciństwa, poupychanych po szafach trupów oraz kryjących się w kątach potworów. Rzucą się Wam do gardła, przeszyją emocjami na wylot, wyszarpią Was z ramion obojętności, skonfrontują z prawdą i przeszłością. . Jak na starej kliszy ujrzycie ten obraz- "grząskie bagno półprawd i niedomówień", w którym bardzo łatwo można się zapaść. A także- lustrzane odbicie kłamstw i lęków, które "wypływają powoli na powierzchnię, ale nadal coś gnije na dnie". Razem z bohaterką odkryjecie, że "czas wcale nie goi ran", a jedynie "strzępi ich brzegi". Bolesne refleksy wspomnień można upchnąć gdzieś na dnie świadomości, ale one wrócą- pielęgnując złudzenia. Ale "Gabinet luster" to nie tylko zwierciadło dla zwichrowanych jednostek. To również gorzka karykatura małych społeczności, a raczej ich "zaściankowej obłudy" i fałszywej hermetyczności, w której "krzywdy i traumy rezonują donośnym echem". . Autor snuje swoją opowieść, przetykając ją emocjami oraz refleksjami. Zarzuca swoje "emocjonalne sieci" i czeka na efekt. Jedną z przynęt jest dopieszczony język i metafory. Jednostki o pewnym poziomie wrażliwości, podatne na rodzaj intymności, jaka zawiązuje się z Autorem już od pierwszych zdań - nie mają żadnych szans. Będą chłonąć ten spektakl i patrzeć na niego, jak urzeczone. Rozsypane kawałki lustra, które Autor ukrył między wierszami - będą skrzętnie zbierać i układać jak puzzle, tworząc w głowie spójny obraz, który wraz z finałem tej historii nabiera zupełnie nowych znaczeń. Czytajcie ♥️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2022 o godz 23:34 przez: Izabela
Wstyd się przyznać, że jest to moja pierwsza książka autora, jaką do tej pory przeczytałam. Nie miałam pojęcia, że pan Żarski ma cudowne i lekkie pióro, za pomocą którego tworzy nietuzinkowe oraz oryginalne powieści, zapadające czytelnikowi głęboko w pamięci. Ada jako mała dziewczynka bawi się w chowanego wraz z bratem Igorem. Niestety dziwnym trafem chłopiec znika. Czterolatka niedługo potem traci również ojca. Matka nie jest dla niej oparciem, a tragedie odciskają swe piętno na jej psychice. Po dwudziestu latach te wydarzenia stają na nowo bohaterce przed oczami, gdyż w drzwiach mieszkania znajduje kopertę, której zawartość przywraca bolesne wspomnienia i zmusza do odkrycia prawdy. Powrót w rodzinne strony rozdrapie zabliźniające się rany, a Ada będzie starała się ze strzępków informacji złożyć wszystko w całość. Czy to się jej uda? Czy właściwie zrobiła przyjeżdżając do miejscowości, gdzie wszystko się zaczęło? Czy wspomnienia jakie w niej ożyją doprowadzą ją do obłędu i okażą się złudzeniem? Co tu się działo! Przewracając kolejne stronice byłam jak w transie. Cała w napięciu próbowałam odkryć tajemnicę sprzed lat, momentami byłam w szoku i nie dowierzałam temu co właśnie wyczytałam. Autor to mistrz półprawd i mistyfikacji. Co jakiś czas podrzucał ochłapy informacji, mylił moje tropy i to tak umiejętnie, że nie podołałam. Mój umysł pracował na najwyższych obrotach, ale i tak przeżyłam wielki szok, gdy dotarłam do finału tej historii. Genialna fabuła nie jest zbyt dynamiczna, ale jednak obfituje w wiele zwrotów akcji. Intensywne emocje wręcz paraliżowały mnie, a wrażenia były silne i niezapomniane. Kreacja świetnie dopracowanych postaci zachwyca pod każdym względem i nie można się do niczego przyczepić. Szczerze zachęcam do sięgnięcia po ten rewelacyjny thriller psychologiczny. Zapewniam, że nuda z tą lekturą wam nie grozi, a zagadka okaże się skomplikowana i ciężka do rozszyfrowania. Lubicie ten gatunek i pasjonują was pokręcone historie, których przebieg ciężko przewidzieć, to musicie ją koniecznie przeczytać. Intryga goni intrygę, a mroczny i duszny jej klimat wciąga, powodując totalny mętlik w głowie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2022 o godz 20:13 przez: Aleksandra
Jeśli miałabym wskazać autorów, którzy potrafią tworzyć najlepsze historie z tajemnicą z przeszłości w tle, to jednym z pierwszych w mojej głowie z pewnością byłoby nazwisko Przemysława Żarskiego. Po fantastycznej trylogii z Robertem Kreftem Autor zawiesił sobie poprzeczkę niezwykle wysoko. A “Gabinetem luster” przeskoczył ją, i to ze sporym zapasem. Wydarzenia sprzed kilkunastu lat nie dają spokoju Adzie Rezler. Gdy miała ona cztery lata, podczas rodzinnej wycieczki zaginął jej starszy brat, Igor. Pomimo upływu czasu nie ma śladów ani żadnych tropów, co mogło się z chłopakiem stać. Pewien rysunek zmusza dziewczynę do powrotu w rodzinne strony i zmierzenia się z trudną tajemnicą z przeszłości. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że Autor doskonale rozumie swoją bohaterkę, przez co postać Ady jest stworzona naprawdę wiarygodnie. Żarski kreuje rzeczywistość ciemną, ponurą, smutną - i dokładnie takie jest życie głównej postaci. Chwilami czułam też, że Ada chciałaby tą sprawę porzucić, wrócić do swojego aktualnego życia. Takie momenty zwątpienia również mi się podobały, bo pokazują, że każdy może mieć wątpliwości. “Gabinet luster” nie jest historią, w której akcja pędzi jak szalona. Wbrew pozorom dzieje się jednak naprawdę dużo - wielkim plusem jest to, jak poszczególne wydarzenia zostały rozłożone nie tyle w czasie, co w rozpiętości tej książki. Czytelnik nie czuje podczas lektury ani znużenia brakiem wydarzeń, ani bólu głowy od ich nadmiaru. Uwielbiam, po prostu uwielbiam tę narrację prowadzoną z perspektywy kilku osób. Nie ma dla czytelnika przyjemniejszej możliwości odkrywania z każdą kolejną stroną puzzli układających się w całą historię, niż poznając losy z punktu widzenia więcej niż jednego bohatera. Bardzo się cieszę, że i tytułowy “gabinet luster” odegrał w historii Ady i jej brata istotną rolę, choć pojawił się dopiero w końcowych scenach książki. Podsumowując - to kolejna świetna książka, od której naprawdę z ręką na serduchu nie mogłam i nie chciałam się odrywać. [współpraca: @czwartastronakryminalu]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2022 o godz 15:42 przez: Weronika
„Zawsze pragnęła być kimś innym. Zrzucić uwierający ją pancerz, zamienić się z przypadkowo napotkanymi ludźmi. „Rodzina, miłość, bliskość”. Te słowa nic nie znaczyły. Ich definicje stały w kontrze do pustki, którą ją przepełniała.” Widząc tytuł nowej powieści P. Żarskiego jako pierwsza w głowie pojawiła mi się wizja wesołego miasteczka wypełnionego po brzegi krzyczącymi dziećmi. Mimo wszystko „Gabinet luster” ku zaskoczeniu, bądź też nie, to mocny, trzymający w napięciu thriller psychologiczny, który uczy i przeraża jednocześnie. O czym jest ta historia? Ada Rezler, jako dziecko, wybrała się ze swoimi rodzicami i przyrodnim bratem na wycieczkę. Był to jednak dzień, który diametralnie zmienił życie całej rodziny. 14 letni chłopiec zniknął i nigdy nie został odnaleziony. Kobieta po dwudziestu latach wraca do swojego rodzinnego miasteczka, aby dowiedzieć się prawdy. Co tak naprawdę wydarzyło się tego feralnego dnia? Czy Igor żyje? Przyznam, że pierwszy raz miałam do czynienia z twórczością Pana Przemysława. Wywarła jednak ona na mnie świetne wrażenie. Pomysł z retrospekcjami był jak strzał w dziesiątkę. Pozwolił mi na stopniowe poznawanie przeszłości bohaterów. Do samego końca trwałam w napięciu. Czytałam na jednym wdechu i mimo iż jest to obszerna książka, dość szybko ją skończyłam. Sam pomysł na fabułę jest ideą, na którą nigdy w życiu sama bym nie wpadła. Przez cały czas czułam, że autor wodzi mnie za nos. Kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę zaginięcia chłopca, nagle wydarzało się coś, co niszczyło przyjętą przeze mnie teorię. Ta książka pozwoliła mi na przeniesienie się do innego świata. Miałam wrażenie, że akcja rozgrywa się na moich oczach. Straciłam poczucie, że jestem tylko czytelnikiem. Podsumowując: jestem zachwycona. „Gabinet luster” nie tylko mnie pochłonął, dał mi też wiele do myślenia. Poza tym dobrze się przy nim bawiłam. Pamiętajmy, że wszystko i każdy ma swoją ciemną, jak nie mroczną stronę. Po stokroć polecam Wam tą pozycję. Już jutro premiera!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 07:44 przez: ANETA
„Wszystko, co najgorsze, już dawno się zdarzyło”. Ada podczas rodzinnej wycieczki, zabawy w chowanego, po raz ostatni widzi swojego starszego brata. Igor znika bez śladu, a poszukiwania nastoletniego chłopaka na dość trudnym terenie, nie przynoszą rezultatów. Dla czteroletniej siostrzyczki niewiele zostanie w pamięci z tego tragicznego zdarzenia. Wówczas nie wie jeszcze, że ten dzień już na zawsze odmieni losy jej i rodziców. Ta niewyjaśniona historia położy się cieniem na całym przyszłym życiu. Dramat rodzinny będzie trwał. Niełatwo będzie im żyć z niedomkniętą żałobą. Trauma, która nie mija i tabu, wokół tego wydarzenia, nie pozwala na normalne funkcjonowanie członków rodziny Igora. Każde z nich ucieka w swój świat. Dla nich autodestrukcja jest nieunikniona. „Kiedy jest się dzieckiem, przyjmuje się zrządzenia losu z pokorą, ale szybko się o nich zapomina, wstawiając długie susy w dorosłość, która mają czy na horyzoncie […] A co, jeśli traumę się dziedziczy?”. Pewnego dnia, dwadzieścia lat później, Ada znajduje w swoim mieszkaniu kopertę a w niej..kawałek przeszłości. Postanawia posklejać swoje fragmenty wspomnień. Jej skrawki jednak są niewystarczające. Do rozwikłania tajemniczego zaginięcia brata potrzebuje wielu informacji. By znaleźć cokolwiek, wybiera się do swojego rodzinnego miejsca. Zagadkowego, nostalgicznego, a przede wszystkim niebezpiecznego. Co stało się tak naprawdę z Igorem? Czy Ada będzie w stanie wyciszyć wreszcie swoje lęki? Tytułowy „Gabinet luster” idealnie zagrał swoją rolę. Świat pełen złudzeń i grzechów, które się nie przedawniają, jak obraz lustrzany odbijają jego skutki. Autor jak iluzjonista zmanipulował czytelników. Wrzucił w przerażający labirynt, w którym ludzkie postaci i wielość zachowań ludzkich kryje/odsłania prawdziwe ja. To idealnie przedstawiona cienka granica między widzianymi przez nas obrazami. A to, co znajdziecie w środku tej lektury, zaskoczy, zszokuje. Miarowe dawkowanie treści uciszy w was łowcę. Jesteś gotowa/y podjąć tropy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 19:33 przez: Ewelina
Książka miała swoją premierę dwa dni temu i dziwi mnie, że tak niewiele osób ją przeczytało. Po pierwsze z uwagi na druczek, gdyż jest naprawdę duży z dużymi odstępami. Czytamy ją z podziałem na czasy z momentu zniknięcia brata Ady i chwil, kiedy dalej walczy o życie, do przeskoków dwadzieścia lat później, kiedy policja zaczyna natrafiać na tropy mogące wskazywać, że sprawa sprzed dwudziestu lat nie została jeszcze zakończona, a nawet zostaje wznowiona. W obecnym czasie również ginie mały chłopiec i nikt nie ma pojęcia co się z nim dzieje łącznie z nami. Jakoś nie doszedł do mnie fakt zaginięcia Igora, gdyż całe jego zniknięcie było dziwne i jakby zaplanowane, aczkolwiek nie pod jego scenariusz. Wszystko jest bardzo tajemnicze, myślenie utrudnia nam fakt tych przeskoków w czasie, gdyż już czujemy, że coś zaczniemy z tego rozumieć, a za chwilę zostajemy wprowadzeni w pole czytając dalszą opowieść z innych lat. Niby książka mi się podobała, bohaterzy byli nietuzinkowi i ciężko miałam ich ogarnąć umysłem, a jednak jakoś nie miałam przeszkód, by odłożyć ją na bok i doczytać powiedzmy za godzinkę. Chwilami zastanawiałam się, czy to ja nie potrafię zrozumieć bohaterów, czy autor wykreował ich tak, by niekoniecznie byli zdrowi na umyśle. Wszystko zaczyna się układać w całość pod koniec książki i nie wiem czy ktoś będzie w stanie to przewidzieć. Ogólnie cała historia jest prowadzona bardzo zagadkowo, by każdy nie rozdział, bo ich nie ma, ale by każda opowieść tytułowej osoby pod koniec wprowadzała pewne zamieszanie i niedosyt dla czytającego. Ja odebrałam ją jako dobrą historię, ale której zbytnio nie przeżywałam, gdyż bohaterzy na to nie pozwalali. Często było tak, że czuliśmy ich tajemnice, jednak oni nie tylko przed postaciami je mieli, ale i przed nami. Wszystko działo się z perspektywy obserwatora, który wie tyle ile sam zobaczy, czy przeczyta. Toksyczną postacią była dla mnie matka Ady, która za wszystko obwiniała ją, podczas gdy sama była winna. Warto ją przeczytać:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 12:13 przez: czytanie.na.platanie
Jesteście gotowi na wejście do świata złudzeń i iluzji stworzonego przez Przemysława Żarskiego? Tylko tak Wam się wydaje. Ta wizyta w „Gabinecie luster” nie wywoła uśmiechu na twarzy ukazując odbicie zabawnie zniekształconych sylwetek, a paradoksalnie ujawni prawdziwe oblicze tragicznych, rozdzierających serce wydarzeń sprzed dwudziestu lat. Tyle mija od zaginięcia nastoletniego Igora. Jego czteroletnia wówczas siostra Ada nie zdaje sobie sprawy jak zdarzenie to odbije się na całym jej życiu. Bo trauma rośnie wraz z nią, im bardziej jest w stanie zrozumieć swoją stratę, by w ostatecznym efekcie stracić nie tylko brata, ale też ojca, który umiera w wyniku pobicia i matkę obwiniającą ją za zaginięcie Igora. Tajemniczy rysunek jest impulsem, który ciągnie ją do nieodwiedzanej od lat rodzinnej miejscowości i do przeszłości domagającej się wyjaśnienia. W tym hermetycznym środowisku każdy zdaje się skrywać jakiś element układanki, z których po złożeniu zaczyna wyłaniać się zatrważający obraz pełen cierpienia i obłudy. Tak dużo w tej rodzinnej historii bólu i braku akceptacji - siebie, otoczenia, przeszłości i przyszłości. Tyle niezamkniętych spraw, niezadanych pytań, zatajonych prawd. Jednak autor nie poprzestaje na ich ujawnieniu. Idzie dalej wtłaczając czytelnika w labirynt zbrodni, zemsty, obłędu, ale i wyrachowania. I te konsekwencje przeszłości rezonujące w teraźniejszości wzbudziły we mnie emocje równie silne jak przytłaczająca historia Igora. Genialnie poprowadzona fabuła w dwóch ujęciach czasowych i z dwóch perspektyw stopniowo ukazuje to, co autor celowo skrywa przed oczami czytelnika, by podtrzymać stan permanentnego napięcia i niepokoju, namieszać mu w głowie i zszokować zakończeniem. Duszna, wręcz ciężka atmosfera oplata nas z każdą kolejną stroną i w miarę zagłębiania się w mroczne zakamarki duszy bohaterów mierzących się z własnymi traumami. Czy poznanie prawdy, odcięcie podążającej za nimi krok w krok przeszłości uwolni ich i przyniesie ukojenie? Czytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2022 o godz 21:27 przez: Alza
Nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie wciągnie! Przeczytałam ją w jeden dzień, nie mogąc oderwać się od lektury... Zdecydowanie ma w sobie ten wyjątkowy, nieuchwytny pierwiastek, który sprawia, że tak bardzo angażuje czytelnika. Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych - w okolicach 1999 roku i w 2019 (zdarzają się też inne daty, ale to dwie główne osie). Śledzimy losy rodzeństwa - Igora i Ady, których rozdzielił jeden dzień, a po nim już nic nie było takie, jak przedtem. Gdy przeszłość nie daje Adzie spokoju, wyrusza w rodzinne strony, aby ostatecznie się z nią uporać. Jednak okaże się mroczniejsza, niż dziewczyna może sobie wyobrazić⚡ Fabuła jest jak rozbite kawałki lustra. Powoli składamy je w całość, ale do samego końca nie wiemy, jaki będzie ostateczny obraz. Co jest rzeczywistością, a co tylko domysłem? Kto mówi prawdę? Czy uda się poskładać wszystkie elementy tej układanki? Świetnie wykreowani bohaterowie, których losy były naprawdę przejmujące. Z ogromnym zaangażowaniem towarzyszyłam im w tej podróży. Są nieidealni, są trudni, niejednoznaczni i właśnie dzięki temu tak bardzo prawdziwi. Autor wystawił ich na wiele prób, rzucając w najtrudniejsze zagadnienia znane człowiekowi, a jeszcze bardziej dotkliwe były w momentach, w których dotyczyły dzieci. Panuje tu duszny i gesty klimat. Cały czas balansujemy między jawą, a snem. Otuleni mrokiem i mgłą, szukamy drogi ku jasności. Z tej książki wydziera się ogromny ból, żal i nieustanna walka. Autor nie mówi wprost, pozostawia pole do dopowiedzeń i interpretacji. Fabuła wciąga, a książka jest nieokladalna. Nie było słabszych momentów - napięcie idealnie rozłożone, cały czas trzymając czytelnika w oczekiwaniu. Akcja dzieje się niedaleko moich rodzinnych stron, co stanowiło dla mnie dodatkowy atut, ponieważ z łatwością odnalazłam się w opisywanych miejscach. To moje pierwsze spotkanie z Przemysławem Żarskim i już wiem, że na mój regał muszą trafić kolejne książki tego autora. Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2022 o godz 19:10 przez: Whatredheadreads
W 1999 roku podczas rodzinnego wypadu do Jaskini Radochowskiej w Górach Złotych ginie 14letni Igor. Iwona Rezler na chwilę zostawiła syna wraz z 4letnią córką Adą z drugiego związku. Dzieci postanowiły pobawić się w chowanego. Igor pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań nigdy się nie znalazł. Na leśnej polanie była tylko zapłakana Ada. 20 lat później Ada w drzwiach mieszkania znajduje kopertę bez adresu ani nadawcy, zawierającą jej rysunek nawiązujący do tragedii sprzed lat. Dziewczyna postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości, by zmierzyć się z przeszłością, która pomimo upływu wielu lat nie daje o sobie zapomnieć. Po powrocie do domu Ada przypadkiem odkrywa ciało mężczyzny, który na pierwszy rzut oka popełnił samobójstwo. W jego przyczepie policja odnajduje zdjęcia roznegliżowanego Igora. Czy wobec powyższego zdarzenia istnieje szansa, że tajemnica sprzed lat zostanie odkryta? Zakończenie - miazga! Totalnie się takiego nie spodziewałam, pozostawiające wiele mieszanych uczuć. Historia pokazuje nam cienie i mroki życia rodziny, którą dotknęła tragedia. Mamy w niej pokazany pełen wachlarz poranień, jakie mogą nas spotkać. @przemyslawzarski bardzo fajnie zbudował postać Ady, której zagadkowość zdaje się nie mieć granic. Brak tu jednoznacznie dobrych i złych postaci co bardzo mi się podobało. Każdy z nich zdaje się mieszkać w swoim gabinecie luster, który jest nie tylko zniekształceniem ich prawdziwego ja, ale także labiryntem, z którego nie mogą albo nie chcą wyjść. Stopniowo odsłaniane są wydarzenia bezpośrednio po zaginieciu Igora. Autor przedstawia nam je z perspektywy kilku osób przez co mamy znacznie większe pole widzenia. Daje nam to możliwość kombinowania odnośnie ewentualnych zakończeń tej historii, choć ja i tak dałam się zwieść na samym początku 🤦‍♀️ Nie mamy tu żadnych brutalnych opisów, autor skupia się na emocjach i to zdecydowanie one grają tu pierwsze skrzypce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2022 o godz 17:44 przez: alexandria
𝚂𝚣𝚕𝚒 𝚘𝚋𝚘𝚔 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎, 𝚌𝚑𝚘𝚌𝚒𝚊ż 𝚣𝚍𝚊𝚠𝚊𝚕𝚒 𝚜𝚒ę 𝚒𝚜𝚝𝚗𝚒𝚎ć 𝚠 𝚍𝚠ó𝚌𝚑 𝚛ó𝚠𝚗𝚘𝚕𝚎𝚐ł𝚢𝚌𝚑 𝚛𝚣𝚎𝚌𝚣𝚢𝚠𝚒𝚜𝚝𝚘ś𝚌𝚒𝚊𝚌𝚑, 𝚘𝚍𝚍𝚊𝚕𝚘𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚘𝚍 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚘 𝚕𝚊𝚝𝚊 ś𝚠𝚒𝚎𝚝𝚕𝚗𝚎. 🪞 Leśna polana miała być uroczym i spokojnym miejscem. Wszystko się zmienia, gdy podczas zabawy ze swoją czteroletnią siostrą, nastoletni Igor zniknął. Po dwudziestu latach, Ada znajduje tajemniczą kopertę - to powoduje, że kobieta wraca do rodzinnych stron zmierzyć się z bolesną przeszłością i poznać prawdę. 🪞 To moje pierwsze spotkanie z autorem i nie mogę powiedzieć, że żałuję iż w końcu do niego doszło 🙌🏻 🪞 Dużo się dzieje, poruszane są różne tematy i niektóre wątki powodowały, że czułam się nieco zagubiona. W pewnych momentach miałam niezły mętlik w głowie, układałam sobie wszystkie fakty od nowa, a i tak nie doszłam do jednoznacznych wniosków - ale to chyba dobrze biorąc pod uwagę epilog. Bo co jeszcze może spotkać Adę? 🪞 Chcę uniknąć jakichkolwiek spojlerów by nie psuć komuś zabawy, a uwierzcie mi - KAŻDY. SZCZEGÓŁ. JEST. NA. WAGĘ. ZŁOTA. 🪞 Niektóre sceny przypominały mi 'Schronisko', inne swoim klimatem przynosiły na myśl 'Ostatni dom na zapomnianej ulicy', a jeszcze inne 'Zwyczajną przysługę'. I wcale nie musiałam długo myśleć nad tymi porównaniami bo pojawiły się one za pstryknięciem palcami. 🪞 Muszę jednak przyznać, że brakowało mi nieco bardziej napiętej atmosfery. Momentami była ona idealna bo niemalże wytrzeszczałam oczy i uwielbiam jak to się dzieje! Bo aura wszelkiej tajemniczości utrzymana jest naprawdę dobrze i uchylane są jedynie jej strzępy. 🪞 Dobrze się bawiłam, ale zabrakło mi tego 'czegoś' bym mogła się zachwycać i wychwalać fabułę pod niebiosa... Zaznaczam jednak, że to naprawdę dobra książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2022 o godz 09:35 przez: damazksiazkami
Kiedy Ada miała cztery lata, zaginął jej nastoletni brat, Igor. Dwadzieścia lat później dziewczyna otrzymuje tajemniczą kopertę. Jej zawartość sprawia, że Ada postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości i odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed lat. Wow, wow, wow! Jestem zachwycona tą powieścią. Mimo, że już minęło trochę czasu od jej przeczytania, to ciągle siedzą we mnie emocje, które towarzyszyły mi w trakcie lektury. "Gabinet luster" Przemysława Żarskiego to niezwykle intrygująca i wciągająca powieść z gorącym, lepkim i dusznym klimatem. W trakcie lektury wielokrotnie czułam narastający niepokój, zdenerwowanie, przyspieszone bicie serca. Dużym atutem powieści są jej bohaterowie, w szczególności Ada. To co mnie uderzyło i dotknęło mnie już od samego początku to wielkie poczucie samotności i niesprawiedliwości, jakie towarzyszyło dziewczynie przez całe jej życie. Podziwiałam jej upór, z jakim dążyła do wyjaśnienia sprawy sprzed lat oraz to jak walczyła z własnymi słabościami i demonami przeszłości. W trakcie czytania powieści kilka razy zastanawiałam się, które wydarzenia były prawdziwe, a które były wymysłem jej chorej psychiki. Ada to bohaterka smutna, samotna, mroczna i nieoczywista. Sprytna i przebiegła. Przemysław Żarski w swojej powieści, poprzez przeplatanie wydarzeń z przeszłości z teraźniejszością, genialnie buduje napięcie, wodzi czytelnika za nos, podrzuca kolejne tropy mające przybliżyć nas do rozwiązania sprawy, ale, ale... Uwierzcie mi, tu nic nie jest takie, jakim się wydaje! Na koniec wszystkie wszystkie wskazowki się łączą i prowadzą do zaskakującego, wbijającego w fotel finału! Co więcej mogę dodać? Jestem zachwycona! Po prostu przeczytajcie "Gabinet luster". Polecam Wam bardzo gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2022 o godz 10:48 przez: Potrafieczytac
Ada miała zaledwie 4 lata, gdy podczas zabawy w chowanego, zaginął jej nastoletni brat Igor. Dwadzieścia lat później dziewczyna nadal nie potrafi zapomnieć o przeszłości i powraca do rodzinnej miejscowości, aby się z nią zmierzyć. Chociaż Przemysław Żarski ma już na swoim koncie kilka wydanych książek to było moje pierwsze spotkanie z jego twórczością i z pewnością nie ostatnie. "Gabinet luster" to niepokojący thriller psychologiczny w którym przeplatana jest teraźniejszość z przeszłością, dzięki czemu dowiadujemy się co dokładnie się wydarzyło i spotkało Igora, aczkolwiek jaki będzie finał do samego końca nie wiemy. Rodzinę Ady spotkała nie jedna tragedia z którą się bohaterowie będą musieli zmierzyć i tak naprawdę w tej historii nic nie jest takie jak się nam wydaje, jest to istna iluzja, a prawda okaże się być dużo gorsza i po drodze trzeba uważać komu się wierzy. Na Adę spadnie wiele bomb, które będzie musiała udźwignąć, a mną wstrząsnęło przerażenie i niedowierzenie. Napięcie i niepewność tak naprawdę towarzyszy nam przez cały czas. Jest sporo zaskakujących zwrotów akcji, które nie pozwalają nam się nawet przez chwilkę nudzić i wprowadzają niemały zamęt w naszych głowach oraz wątpliwości. Wszystko co się dzieje jest dokładnie przez autora przemyślane, każdą kolejną stronę przewracałam niesamowicie zaintrygowana i spragniona odkrycia prawdy. W głębi duszy wierzyłam w powrót Igora, chociaż nie byłam pewna, czy chłopak w ogóle jeszcze żyje. Przy zakończeniu autor zagrał mi na emocjach, sprawił, że miałam wrażenie, że serce mi zaraz wyskoczy i jestem w pełni usatysfakcjonowana tą pozycją, takiego finału się nie spodziewałam i oto chodziło. ZDECYDOWANIE POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2022 o godz 13:46 przez: Agata G.
"Gabinet luster" to polski thriller, który pochłonie chyba każdego wielbiciela tego gatunku. Przemysław Żarski o to zadbał. Intryga została przez Niego skonstruowana w taki sposób, jakby czytelnik rzeczywiście miał znaleźć się w tytułowym dobrze zaprojektowanym gabinecie luster. Początkowo będzie się poruszał pewnie, wszystko sprawi wrażenie się prostego i łatwego w odbiorze, a droga jasno wytyczona. Z każdym krokiem (czy też z każdą kolejną przeczytaną stroną) odbiorca będzie tracił pewność siebie. Pojawią się pytania, co tu jest złudzeniem, a co rzeczywistością? To zagubienie w niczym nie przeszkadza – czytelnik raczej będzie chciał brnąć dalej powodowany coraz większą ciekawością. Dotarcie do rozwiązania to przejście pewnego procesu, w którym całkowicie (pomimo wątpliwości) należy zaufać Autorowi – przewodnikowi i konstruktorowi tego miejsca. Gwarantuję, że każdy element przez niego zaprojektowany, został w pełni przemyślany. Thriller wzbudzi wiele emocji, a to za sprawą dramatu rodzinnego, wokół którego skupia się fabuła i przede wszystkim Ady, głównej bohaterki. Smutek, współczucie i próba zrozumienia bohaterów to jedno. Czytelnikowi będzie towarzyszył brak pewności, napięcie i zaskoczenie – wyjątkowy styl Autora jest tego gwarancją. Ważne jest także osadzenie akcji w niewielkiej miejscowości, która w sezonie letnim żyje turystyką. Przemysław Żarski “zamknie” w niej odbiorcę i zarazi klimatem, który w niej panuje. Książka jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe. Autor kierował się tu jasno wytyczoną ścieżką, którą tylko On zna. Jako przewodnik w swoistym gabinecie luster sprawił, że ta historia to majstersztyk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazanie Mróz Remigiusz
4.8/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Apartament Janiszewska Izabela
4.7/5
26,34 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mamy tylko lato Bianek Klaudia
0/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.7/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna na świecie Przybyłek Agata
4.6/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna dziewczyna Jewell Lisa
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego