Freja (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,96 zł

23,96 zł 37,91 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 72 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Laurence Matthew Książki | okładka miękka
23,96 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kim jest Freja? Freja jest mitem. Jest legendą. W okresie swojej świetności była nordycką boginią miłości, seksualności, magii, piękna, wojny i śmierci. Dowodziła armiami i podbijała królestwa. Była kochana, szanowana i czczona. Lecz czasy się zmieniły i stała się historią. Teraz zamieszkuje w szpitalu psychiatrycznym na Florydzie i czeka, aż ktoś znowu w nią uwierzy. Czy Freja XXI wieku znów znajdzie wyznawców, okazję do zaistnienia i zdobycia sławy?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Freja
Autor: Laurence Matthew
Tłumaczenie: Repeczko Dominika
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-23
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25725216
 
średnia 4
5
5
4
6
3
1
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
27-05-2018 o godz 15:14 przez: Kosz z Książkami
Każdy kto zna mitologię nordycką wie kim jest tytułowa Freja z powieści Matthew’a Laurence’a. Znana jako bogini miłości i płodności, była patronką wojny i magii. Uważa się ją za najpiękniejszą i najpotężniejszą z bogiń nordyckich, poświęcono jej wiele miejsca w mitach i legendach, dzięki czemu kult tej postaci był naprawdę ogromny. Wnioskując po jej licznych atrybutach i przymiotach, można odnieść wrażenie, że była niemal równa Odynowi – być może dlatego Matthew Laurence napisał powieść, której główną bohaterką jest nikt inny tylko Freja. W książce jest to niepozorna dziewczyna ukryta w Ośrodku Leczenia Chorób Psychicznych, gdzie może bezpiecznie żyć nie martwiąc się tym, że ktoś przez przypadek usłyszy, że jest boginią. Bo przecież czy w takim miejscu “drobne” dziwactwa jak bycie mitologiczną legendą nie są na porządku dziennym? W szpitalu żyło się jej wygodnie i spokojnie, miała jedzenie, ubrania, a przede wszystkim było to jedynie miejsce gdzie ludzie w nią wierzyli. Aby lepiej się przystosować nadała sobie imię Sara Vanadi, dzięki czemu nikt nie domyślał się, że miała ponad tysiąc lat i zrodziła się z ludzkich snów i marzeń, a jej siłą napędową były iskry wiary ludzi wierzących w nią. Niestety Freję poznajemy w momencie, kiedy szpital dla psychicznie chorych po 27 latach przestał być dla niej bezpiecznym schronem. Po odwiedzinach groźnych ludzi, którzy ją zdemaskowali, musiała uciekać, potrzebując szofera. Pech – lub szczęśliwy traf? – chciał, że natknęła się na pracownika szpitala Nathana, który miał samochód i bez zbędnych namów zgodził się udzielić jej bezpiecznego schronienia jakim był jego dom. Nate okazał się chłopcem na rozstaju dróg, który nie wiedział co ze sobą począć i jaką ścieżkę kariery wybrać. Miał niezrealizowane marzenia, które dalekie byłe od pracy w szpitalu dla psychicznie chorych, dlatego też nie trzeba było go długo namawiać na wspólną podróż. Podczas tej podróży poznajemy zupełnie inny świat bóstw, mitów i legend. Freja jest niesamowicie charyzmatyczna, ma poczucie humoru, które nadaje książce lekkości i luzu. Nie przejmuje się, bo wie, że zawsze sobie poradzi i znajdzie wyjście z nawet najtrudniejszej sytuacji. Co ciekawe pojawia się w tej książce motyw mniej popularny, mianowicie: silna postać kobieca, znacznie słabszy bohater męski. To Nate uczy się od Freji, jest to pewna przewrotność odbiegająca od stereotypu, który pojawia się w tego typu literaturze. Zazwyczaj kobieta mdleje z miłości do mężczyzny co czyni ją bezradną i zagubioną, dlatego też Sara jako ta bardziej waleczna bohaterka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Poza tym sama postać jest plastycznie wykreowana, każde wypowiedziane przez nią zdanie tworzy zgodny obraz z całościowym opisem Freji, dzięki czemu bardzo szybko w głowie rysuje się jej charakterystyka. Po kilku przeczytanych stronach żyjemy jej przygodami, przeżywamy upadki, cieszymy się z małych zwycięstw. Książka przez większość przyporządkowywana jest do gatunku young adults i fantasy. Uważam to za bardzo trafne zaszeregowanie. W książce przedstawiane są ciężkie tematy takie jak trudne relacje między rodzicem a dzieckiem, śmierć, nienawiść, jednakże elementy te są dość wygładzone i dopasowane do młodszych czytelników. Jest parę momentów walki, gdzie brutalność jak krew – tryska wszędzie. Freja jest powieścią, którą czyta się naprawdę dobrze i szybko. Akcja jest dynamiczna, nie sposób się znudzić. Kiedy myślimy, że tytułowa bohaterka ma chwilę spokoju, nagle poczucie bezpieczeństwa zostaje strzaskane, a Sara musi zmierzyć się z kolejną przeszkodą. Postać nordyckiej bogini zaciekawiła mnie na tyle, że czekam na dalszą część jej losów. https://koszzksiazkami.pl/freja-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-07-2019 o godz 18:15 przez: Miasto Książek
Starożytni bogowie ponownie we współczesnym świecie. Freja to nordycka bogini miłości, która ukrywa się w zakładzie psychiatrycznym, To dla niej świetne rozwiązanie. Nikt nie uwierzy w to, że jest boginią, uznają ją za osobę chorą, zapewnią ciepłe lokum, wyżywienie i ubrania. Czego chcieć więcej? Jednak sielanka nie trwa zbyt długo. W ośrodku zjawia się tajemniczy mężczyzna, który zna jej prawdziwą tożsamość i chce ją wciągnąć w swoje szeregi. Bogini musi jak najszybciej uciekać i znaleźć nowe miejsce do spania i sposób by odzyskać moc. Czy jej się uda? Kim był ten dziwny facet? Jakie przygody czekają boginię? Szczerze się przyznam, że kiedy zgadzałam się na przeczytanie tej pozycji byłam pewna, że to będzie historia Afrodyty, która wylądowała w ludzkim świecie. Nawet nie wiecie jaką miałam niespodziankę, gdy się okazało kim dokładnie jest główna bohaterka. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! Historia jest naprawdę wciągająca i pełna akcji. Od początku jesteśmy wciągnięci w wir wydarzeń i ciągłe ucieczki bogini. Kobieta przebywając przez bardzo długi czas w ośrodku nie wie jak teraz funkcjonuje świat przez co czasami wychodzą śmieszne sytuacje. Jednak warto wspomnieć kim tak naprawdę jest Freja. To nordycka bogini miłości, piękna, wojny i poległych. Także ona ma dwie twarze, jedna to ta spokojna pełna uczuć i druga uparta, niecierpliwa i żądna krwi. Czasami przez te dwie osobowości wychodzą nietypowe wydarzenia. Bardzo również polubiłam bohaterów! Freja to osoba, którą naprawdę da się polubić. Ukazuje ona postawę boga zupełnie inną niż znamy z mitologii i innych książek. To nie jest typ boga, który jest najlepszy, zły, niewspółpracujący i przemądrzały. Freja lubi poznawać nowych ludzi, jest czasami łatwowierna, nie wywyższa się ani nie uważa ludzi za gorszych. Do tego jest lojalna, pomysłowa, uparta i ciekawska. Naprawdę, bardzo ją polubiłam! W powieści poznajemy także Nathaniela, który znalazł się tam przez przypadek w sumie. Towarzyszy głównej bohaterce w jej podróżach, a raczej ucieczkach. To chłopak zraniony i porzucony, który szuka swojego miejsca. Poznanie Frei sprawia, że coś się u niego dzieje niezwykłego i zaczyna się zmieniać. Ogólnie książkę czyta się błyskawicznie. Mi udało się ją pochłonąć podczas podróży w pociągu. Styl jest lekki i przyjemny, akcji jest wartka i tam nie wieje nudą. Chociaż mam małe zastrzeżenie, ponieważ czasami opisy były tak długie, tak nudne, a przemyślenia Frei, momentami nie wiedziałam, że ktoś może tak przynudzać. Jednak o tym też warto wspomnieć, ponieważ w powieści autor nie ograniczył się tylko do jednej religii starożytnej. Tutaj jest ich mnóstwo! Każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ poznacie tu postacie z mitologii nordyckiej, greckiej, egipskiej, chyba hawajskiej i japońskiej, sumerskiej. No tego jest naprawdę ogrom! Dzięki temu można poznać wiele nowych postaci i nie ograniczać się tylko do tych podstawowych, ponieważ sama Freja, sami przyznajcie czy kojarzyliście tą postać? Kończąc już tą recenzję chciałabym naprawdę polecić Wam tą książkę. Zauważyłam, że nie było o niej wcale aż tak głośno, a serio szkoda! To książka, która spodoba się naprawdę dużej grupie odbiorców i młodsi i starsi znajdą w niej coś dla siebie, fani Percy'ego Jacksona powinni być tą pozycją zachwyceni i wszyscy, którzy lubią książkę pełną akcji, tajemnic i tajnych organizacji. Dlatego koniecznie musicie po to sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-07-2018 o godz 12:40 przez: Salivia
Bogini w szpitalu psychiatrycznym? Nordyckie motywy? Powieść zapowiadająca się na pełną humoru? Brzmi dobrze! Zanim zaczęłam czytać Freję, spodziewałam się książki na jeden wieczór: lekkiej, przyjemniej i niewymagającej. Przy okazji miałam nadzieję na coś niebanalnego i ciekawego. Czy faktycznie książka Laurence'a spełniła moje wymagania? Freja egzystuje w XXI wieku – bo życiem tego nazwać nie można. Ukrywa swoją tożsamość w szpitalu psychiatrycznym, straciła praktycznie całą moc, a do tego nie ma pewności, ile jeszcze wytrwa, ponieważ z każdym kolejnym rokiem bogini traci kolejnych wyznawców. A to właśnie ich wiary potrzebuje, aby przeżyć. Żeby tego było mało, w jej życiu pojawia się tajemniczy mężczyzna posiadający boskie artefakty. Stawia on prostą decyzję: albo zacznie współpracować z organizacją, która przetrzymuje licznych bogów albo zginie. Historia zapowiadała się naprawdę dobrze. Widać, że autor ma pomysł, nawet jeżeli sama oś fabularna była stosunkowo przewidywalna. Od początku wiadomo, jak potoczy się historia, ale nie zmienia to jednak faktu, że książkę czytało się przyjemnie. Ciekawie było zobaczyć, jak Freja odnajduje się w szalonym świecie XXI wieku. Jednak zabrakło mi w fabule efektu wow. Z przykrością stwierdzam, że tej książce zabrakło zaskakujących zwrotów akcji oraz chwil trzymających czytelnika w napięciu. Tym, co ratowało sytuację był ogólny zamysł na tę powieść. Idea ożywienia wielu bogów różnych wierzeń jest świetna – mamy bogów nordyckich, greckich, hawajskich, egipskich, japońskich, azteckich oraz innych. Autor nie ograniczył się do najbardziej „popularnych‟ wyznań, a zamiast tego przedstawił spektrum różnych wierzeń, które zostają wrzucone w sytuację bez wyjścia. Zamknięci w ośrodku, gdzie muszą się dostosować, aby przeżyć. Byłam usatysfakcjonowana jego kreacją bogów i to uważam za największą zaletę tej powieści. Co prawda nie poznajemy wszystkich bogów zbyt szczegółowo, ale możliwe, że wszystko zmieni się w kontynuacji tego cyklu. W pierwszym tomie trzon stanowi główna bohaterka, Freja. Bogini, której charakter zdefiniowany jest wyobrażeniem ludzi, a zatem jest ona manipulantką, charakteryzuje się próżnością oraz bywa krwiożercza. I rozumiem, dlaczego charakteryzuje się takimi, a nie innymi cechami, jednak przez całą książkę nie potrafiłam odnaleźć nawet cienia sympatii względem jej osoby. Widziałam recenzje, w których ludziom podobała się ta bohaterka, ale dla mnie jej tok rozumowania był zbyt infantylny, a zachowania irytujące. Na plus książki działa przyjemny styl autora. Freję czyta się bardzo szybko, o czym najlepiej świadczy to, że powieść pochłonęłam w zaledwie jedno przedpołudnie. Parę razy zdarzyło mi się uśmiechnąć, widząc przekomarzania bohaterów, a opisy poszczególnych scen przypominały mi klatki filmowe, co tylko pokazuje, że mamy do czynienia z plastycznymi opisami. Względem tej książki mam mieszane uczucia, ponieważ pomysł na powieść uważam za dobry, podobnie jak styl autora. Jednakże zabrakło mi czegoś elektryzującego w fabule, która jest przyjemna, ale nie na tyle, aby wbijała w fotel. Poza tym nie jestem w stanie przymknąć oka na zachowanie Freyi. Podsumowując, jeżeli kogoś ciekawią klimaty bogów różnych wyznań przywróconych do życia – sprawdźcie tę powieść, bo może wam się spodobać, jednak nie nastawiajcie się na literackie cudeńko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2018 o godz 09:51 przez: Ewelina Anna Chojnacka
Moja opinia: Freja to pierwszy tom mitologiczno-fantastycznej powieści młodzieżowej, która została wydana 26 maja 2018 za pośrednictwem Wydawnictwa Jaguar. Jej autorem jest Matthew Laurence – kreatywny i twórczy pisarz, zdolny projektant oraz niepoprawny miłośnik gier komputerowych, który uwielbia łączyć swoją ciężką pracę z przyjemnym smakiem literackiej pasji. Jego styl charakteryzuje się niebywałą lekkością, barwnością oraz przeogromną dawką pozytywnej energii, która pobudza nas do efektywnego działania. Dzięki czemu, swoim wiernym czytelnikom ofiarowywuje nie tylko niezapomniane emocje i wrażenia, ale i niebanalne podróże śladami bogatej wyobraźni. Główną bohaterką książki jest Freja – nordycka bogini miłości, magii i wojny, która swoim nadludzkim wdziękiem oraz nadnaturalną siłą zdobyła w pradawnej Skandynawii nie tylko boską sławę, ale i wielu wyznawców. Kiedyś była silna i odważna, dziś ukrywa swoją wyjątkową tożsamość pod ludzkim imieniem Sara, i to w niewielkim ośrodku psychiatrycznym na Florydzie. We współczesnym świecie jej nadludzka siłą gwałtownie zmalała i teraz już prawie nikt nie wierzy w piękno i moc nordyckiej bogini. W obecnym świecie jedynymi jej wyznawcami są… Hehe… pacjenci z ośrodka psychiatrycznego 🙂 Niespodziewanie w Ośrodku Zdrowia Psychicznego pojawia się tajemniczy gość, który zna tajemnicę Frei. Sprawę swojego przybycia stawia jasno: jeśli bogini chce zachować swoje boskie życie, to musi jak najszybciej dołączyć do organizacji Finemdi – agencji, która rekrutuje dawnych bogów i zapewnia im grono stałych wyznawców. Freja nie wierzy w dobre intencje agenta i stanowczo odmawia mu współpracy. Nie chce żyć jak zwierzę w niewoli, kontrolowana i oceniana przez obcych jej ludzi. Obawiając się gniewu i dalszych konsekwencji swojej odmowy, postanowia jak najszybciej uciec z ośrodka, by w ten sposób ratować swoją boską skórę. Nie wie jednak, że ta niespodziewana ucieczka sprowadzi na nią nie tylko gniew niebezpiecznych ludzi, ale i masę niespodziewanych kłopotów. Z „Freją” nie da się nudzić! Ta nordycka bogini jest nie tylko silna, piękną i mądra, ale i nieziemsko charyzmatyczna. Nie boi się działać pod prąd, odkrywać tego co nieznane i żyć tak, jak nakazuje jej serce. I choć we współczesnym świecie ta bogini nie jest już tak sławna jak za czasów wielkich wikingów, to wcale nie oznacza tego, że już na zawsze odeszła w otchłań wiecznego zapomienia. W sercach fanów mitologi nordyckiej wciąż żyje i nadal ma w sobie coś, co ich zauracza, intryguje i pochłania! „Freja” to po prostu nietuzinkowa, nowatorska i nieziemsko wciągająca historia, która urzekła nas nie tylko swoją mitologiczno-fantastyczną fabułą, dynamiczną akcją i lekkim piórem, ale i kreatywnie wykreowanymi bohaterami, którzy swoją niebanalną osobowością rozpalającą w nas całą masę niezapomnianych emocji. Przyznam szczerze, że przeczytałam tę lekturę z prawdziwą przyjemnością. I teraz z niecierpliwością oczekuję kolejnych tomów tej niepowtarzalnej historii, z piękną boginią w roli głównej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2018 o godz 21:46 przez: Anonim
Fabuła 10/10 Sara Vanadi jest boginią, która od lat ukrywa się w szpitalu psychiatrycznym. Ma bardzo niewielkie grono wiernych, które jeszcze utrzymuje ją przy życiu, ale straciła niemal całą boską moc. Nie utrzymuje kontaktu z żadnym z bogów, więc jest niezwykle zdumiona, kiedy pewnego dnia ma odwiedziny. Mężczyzna ma na imię Garen i jest członkiem korporacji Finemdi, która składa bogom propozycje nie odrzucenia: moc, wierni lub śmierć. Wybór jest dość zawężony, ale Freja jest nie w ciemię bita i powala przeciwnika. Ucieka z zakładu „pożyczając” po drodze nowego pracownika szpitala – Nathana. Kiedy młodzieniec odzyskuje przytomność Freja wyznaje prawdę i Nathan postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie i pomóc ponętnej bogini. Niestety nie jest im dane szczęśliwe życie, bo nie da się uciec krwiożerczej korporacji. Jednak Freja ma prosty plan: zniszczyć Finemdi od środka! Błahostka. Czy uda im się osiągnąć cel i przy okazji nie stracić życia? Jesteście ciekawi? I słusznie: historia wciąga od pierwszych stron ;) Bohaterowie 10/10 Freja jako bogini miłości i wojny stanowi niezwykłe połączenie uczuciowej istoty i morderczej Walkirii. Jako jedyna ze swojego rodzaju była zdolna porzucić życie bogini i ciągłej walki o wiernych, co czyni z niej zagadkę dla członków korporacji. Jej przyjacielem i kapłanem został Nathan. Chłopak, który nie miał wiele szczęścia w życiu zaufał i uwierzył Frei, co było niezwykle szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Jest pomysłowy, kreatywny i doskonale potrafi dostosować się do sytuacji. Rola wielkiego, złego niewątpliwie należy do Garena – Specjalisty Finemdi. On jako jeden z nielicznych nie daje się zwieść Frei i ciągle ją obserwuje, czekając na jej potknięcie. Jest brutalny, agresywny i nienawidzi wszystkich bogów, co jest wyjątkowo dziwne zważywszy na jego pochodzenie… Pikanterii całej historii dodaje Dionizos, któremu męskie płyny ustrojowe uderzyły w mózg. Ten grecki bóg ma słabość do zabaw, wina i kobiet, a co z tego wyjdzie to już inna historia… Styl 10/10 Autor wykorzystał narrację pierwszoosobową i czytelnik postrzega wszystko oczami głównej bohaterki. Jego styl jest lekki i przyjemny, a cała opowieść ma charakter mocno humorystyczny, co jest ogromnym atutem książki. Ocena końcowa 10/10 Autor w znakomity i przemyślany sposób połączył większość znanych czytelnikom panteonów i przeniósł bogów prosto w XXI wiek, co okazało się niezwykle ciekawe. Dodatkowo wprowadził korposzczury, których celem jest podporządkowanie sobie ich mocy. Jednakże prawda jest znacznie bardziej bolesna. Jedynym plusem całego przedsięwzięcia jest menu stołówki – na same nazwy potraw czytelnikowi cieknie ślinka. Zdecydowanie polecam „Freję” każdemu, kto jest pasjonatem mitologii i lubi ciekawe i nietuzinkowe historie podszyte dużą dawką dobrego humoru. Zapewniam, że nie zawiedzie się, a zakończenie książki prosi się o ciąg dalszy, na który będę czekać z niecierpliwością. - Frey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2018 o godz 20:49 przez: Nemezis
Wyobraźcie sobie taką sytuację... grupa bogów z różnych panteonów, przebywająca na Ziemi, umieszczona razem w jednym budynku. W normalnych warunkach (o ile w ogóle cokolwiek można uznać za normalne w tej sytuacji) skończyłoby się to po prostu krwawą jatką. Organizacja Finemdi najwyraźniej ma swoje sposoby, by temu zapobiec. Wciąż werbuje nowych nieśmiertelnych, sukcesywnie zasilając swe szeregi i wykorzystując ich zdolności do własnych, mrocznych celów. Zapomniana nordycka bogini Freja wiedzie spokojne życie w szpitalu psychiatrycznym. Przebywa tam z własnej woli, zadowolona, że nie musi sama się o wszystko troszczyć w nowoczesnym świecie. Niespodziewanie odwiedza ją pracownik tajemniczej organizacji, Garen. Stawia zdumionej kobiecie ultimatum - albo przyłączy się do nich, albo zginie. Nie zabiją jej oczywiście tak po prostu, to niemożliwe, ale grożą jej unicestwieniem przez... niewiarę. Bogowie istnieją bowiem dzięki wierze i swym wyznawcom. Jeśli zatem ich zabraknie, zwyczajnie obracają się w nicość. Wojowniczą Freję jednak nie tak łatwo zastraszyć. Udaje jej się ogłuszyć napastnika i uciec, zabierając ze sobą nowego pracownika ośrodka, Nathana. Z jego pomocą chce się ukryć i zacząć nowe życie. Wszystko idzie dobrze... do czasu. Spotykają na swej drodze kolejnego boga, a Finemdi wciąż depcze im po piętach. Przy lekturze powieści Matthew Laurence'a czas minął mi błyskawicznie. Autor mocno mnie zaintrygował i to już od pierwszego zdania! Dalej było tylko ciekawiej, a akcja dynamicznie się rozwijała, przyjmując naprawdę ciekawy obrót. Ale po historii dotyczącej bogini wojny, miłości i piękna nie można się chyba było spodziewać niczego mniej. Freja okazała się niezwykle interesującą bohaterką, którą z miejsca polubiłam. Dzielna, waleczna, pełna szalonych pomysłów, sympatyczna, o wielkim poczuciu humoru - towarzysząc jej, nie sposób było się nudzić. Nathan również zrobił na mnie pozytywne wrażenie i mam nadzieję, że w kolejnych tomach będzie go jeszcze więcej. Liczę też na więcej zabawnych scen z udziałem hawajskich bogiń i Sachmet. Będzie mi brakowało nawet Dionizosa - choć jego osobowość trochę odstrasza, to jednak muszę przyznać, że tak wykreowana postać idealnie wpasowała się w klimat powieści. "Freja" oczarowała mnie nie tylko piękną okładką, historia opowiedziana przez Matthew Laurence'a okazała się równie barwna. Ujęła mnie wszechobecnym humorem, wartką akcją i kreatywnym wykorzystaniem różnych mitologii. Napisana lekkim, nieskomplikowanym językiem, stanowi niezwykle przyjemną w odbiorze lekturę. Zakochałam się w tej opowieści i nie mogę się już doczekać kolejnych tomów. Jeśli interesuje Was fantastyka lub mity - szczerze polecam! ogrodksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-06-2018 o godz 15:41 przez: KittyAilla
Styl autora jest bardzo młodzieżowy. Było to coś, co od razu rzuciło mi się w oczy. Freja, będąca naszą narratorką, zachowuje się niczym dwudziestolatka pomimo wielu dekad na karku. Dzięki temu powieść jest niesamowicie zabawna i czyta się ją błyskawicznie. Wyobrażacie sobie boginię w naszych czasach? Oczywiście, Ćwiek zafundował nam już Lokiego, ale Leurence skupia się na zupełnie innym aspekcie. Aby bóg czy bóstwo istniało, musi mieć wierzących. A kto w dzisiejszych czasach wierzy we Freję, nordycką boginię miłości i wojny? Przyznam, że temat został dopracowany - kwestie wiary i wyznawców wyjaśnione, ukazano też na jakiej zasadzie bogini tak sprzecznych dziedzin przeżywa konflikt wewnętrzny. Jedynym minusem powieści jest absurdalna szybkość wydarzeń. Dopiero co poznajemy naszą boginię, a już ucieka, już kombinuje. Ledwo zaczyna nowe życie, coś idzie nie tak. Moim zdaniem autor mógł zostawić nieco więcej miejsca na przedstawienie nam zwyczajnego dnia Frei, a nie skupiać się tylko i wyłącznie na wydarzeniach pełnych akcji. Zostałem stworzony, Frejo, zrobiony, tak jak ty, w tym konkretnym celu. Żyję, oddycham, kocham i zabijam w imię tego. Pozwolić, by zostało mi to odebrane? Nie ma okrutniejszego losu. Momentami ciężko uwierzyć, że Freja to antyczna bogini, ponieważ zachowuje się niczym - jak już wspomniałam - dwudziestolatka. Niby nie jest już nastolatką, ale nadal pewne kwestie rozważa w takich kategoriach. I wiecie co? Zupełnie nie irytuje jako postać! Dlaczego? Ponieważ jest boginią! To się akurat autorowi niesamowicie udało. Niby stworzył bohaterkę, która powinna czytelnika wkurzać, a tak naprawdę jej sposób bycia jedynie bawi i zyskuje naszą sympatię dla Frei. Dodatkowo jej relacja z Natem był urocza, choć ciężko tu mówić o stricte wątku miłosnym. Nathan to chłopak, który nastawił się na nudne życie, a został wplątany w wielką, fantastyczną przygodę. Jego entuzjazm bywał rozbrajający! Reszta postaci jest raczej tajemnicza i mam nadzieję, że uda nam się poznać część z nich lepiej w kolejnym tomie. Autor prezentuje nam przeróżne panteony i wiary, cofa się do samej istoty bóstwa i tworzy z tego międzynarodowy spisek. Stosuje tu niejako schemat jednostki wybitnej, która musi stawić czoła problemowi, ale także się z niego wybija - Freja myśli strasznie spontanicznie i jednowątkowo, więc bez pomocy przyjaciół nie zdołałaby sama dokonać tego, co zostało dla niej przewidziane. Osobiście uważam, że gdyby nieco spowolnić akcję, książka byłaby genialna! Ale i tak warto po nią sięgnąć, ponieważ można miło spędzić przy jej lekturze wieczór :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2018 o godz 22:03 przez: Sebastian Adamczyk
Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach Jak dotąd w mojej świadomości przygotówka o skandynawskich bóstwach kojarzona była z Rickiem Riordanem, jednak od teraz moje pole widzenia się znacznie poszerzyło! Freja jest skandynawską boginią miłości, lenistwa, walki, pożądania itd. Czas bogów minął i nawet ona musiała usunąć się w cień. Znalazła sobie spokojne i przyjemne miejsce w jednym ze szpitali psychiatrycznych. Prowadziła spokojne życie, dopóki w jej skromne progi nie zawitał Greg. Postawił bogini ultimatum, albo stanie po jego stronie, albo umrze. A dodam tylko, że zabicie bóstwa to nie taka łatwa sprawa, jeśli jest w takim stanie jak Freja. Pomysł świetny. Spodobało mi się to, że autor tłumaczył wiele faktów z funkcjonowania mitologii nie tylko skandynawskiej, bo w jego książce spotykamy bóstwa z innych panteonów! Sztuką są tylko wyznawcy. To oni dają życiodajną siłę między innymi Frei. Nie ma wyznawców, nie ma boga. W bardzo ciekawy sposób wyjaśnia to autor książki przez cały czas czytania. Styl pisarski autora jest ciekawy i podobny do tego, który widzimy u Ricka Riordana. Zabawny, młodzieżowy, ale nie aż tak jak u autora przygód Percy’ego Jacksona. Wszelkie opisy są też na tyle dokładne, że rozumiemy i wiemy co się dzieje, ale nie są ogromne, że stopujemy akcję na 5 minut, żeby poczytać o tym w co ubrana była Freja. Idealnie wyważona granica między informacją a zanudzeniem. Jedyna rzecz jaka mi się nie podoba, to okładka. Jest trochę kiczowata. Okej, wiem, że Freja to młoda dziewczyna, ale nie tak ją sobie wyobrażałem. Tak samo nie rozumiem co na okładce robią te graffiti, które stoją za dziewczyną. A oprócz tego eksplozja kolorów. Wiem, jesteśmy na etapie festiwali kolorów i proszki holi robią furorę, ale takie nawalenie różnych barw jest serio niepotrzebne. Moim ulubionym bohaterem jest Nathan. Świetnie gotuje, nie ma pomysłu na siebie, ale podąża za Freją licząc, że ona znajdzie mu sens życia. W niektórych momentach traci głowę dla bogini i to jest urocze i komiczne jednocześnie. Widać, że między nimi coś się klei. A może to po prostu moc Frei? „Freja” to świetna młodzieżówka dla wszystkich, którzy chcą się trochę pośmiać, po obcować z różnymi bóstwami lub dowiedzieć się, skąd w parkach rozrywki biorą się najsilniejsi bogowie! Warto przeczytać książkę jako pomoc w stresie czy źródło zatracenia się w czymś innym i świeższym! Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
24-07-2018 o godz 09:39 przez: PospolitaOla
Sara Vanadi w swych najlepszych latach była starożytną boginią Normanów, boginią miłości, wojny i śmierci - Freją. Jej moc bierze się z wiary, a niestety w XXI wieku trudno jest zdobyć prawdziwych wyznawców. Przez dziesiątki lat żyła w spokoju, starając nie rzucać się w oczy. Jednak nagle otrzymała ofertę od tajemniczej korporacji: albo dołączy do nich i zyska nieograniczoną moc, albo zostanie zniszczona. Bohaterka nie ma zamiaru decydować się na żadną z tych możliwość i decyduje się na ucieczkę, w której towarzyszy jej przyjaciel - Nathan. Korporacja zyskuje na sile i jej celem jest podporządkowanie sobie wszystkich boskich istot. Sara postanawia walczyć o swoją wolność... Zacznijmy od pozytywów, których było mało, ale jednak się pojawiły. Co zasługuje na gromkie oklaski? Postacie. Zostały wykreowane na niezwykle przyjemne i zabawne. Bardzo miło czytało się anegdotki głównej bohaterki, chociaż czasami bywała ona irytująca. Często można było się pośmiać, co jest dużym plusem i sprawiło, że jakoś przebrnęłam przez te 336 stron. Niestety chcę się też przyczepić wprowadzenia ogromnej ilości bohaterów, są bardzo szczegółowo opisani, a niektórzy pojawiają się tylko raz... W końcu wszystko zaczyna się plątać, motać i już sami nie wiemy o kim teraz mowa i co on wnosi do powieści. Teraz będzie już tylko gorzej... Cała historia jest niesamowicie naciągana. Ok, to fantasy, więc mogłam się tego spodziewać, ale nie sądziłam, że będzie aż tak źle. Dodatkowo każda "akcja" jest niesamowicie długo ciągnięta. Trwa i trwa... Niby powinna budować napięcie, a są to typowe flaki z olejem... Zakończenie też nie zasługuje na żadną pochwałę. Kończy się tak przewidywalnie i sielankowo. To zdecydowanie nie mój klimat. Podsumowując, niestety bardzo zawiodłam się na tej książce. Liczyłam na fajne fantasy, a okazało się być one dosyć nudne i niesamowicie naciągane. Ciężko mi było przebrnąć przez powieść, jednak po kilka podejściach się udało. Być może bardziej spodoba się miłośnikom gatunku. Ja z pewnością w najbliższym czasie będę się od niego trzymała z daleka :) http://pospolitaola.blogspot.com/2018/07/recenzja-ksiazki-freja-matthew-laurence.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-12-2018 o godz 11:34 przez: Magdalena Senderowicz
Od dziecka uwielbiałam mitologię i moja miłość do tej tematyki nigdy nie przeminęła. Choć to Starożytny Egipt pozostaje moim największym konikiem, to jednak podania z mitologii greckiej czy nordyckiej znajdują się tuż za nim, a więc z ogromną przyjemnością sięgam po książki, w których znajdują się do nich nawiązania. A tytuł Freja chyba mówi wszystko – wiadomo, z kim będziemy mieć do czynienia. Choć to Odyn, Thor i Loki są najsłynniejszymi i najbardziej znanymi bogami Asgardu, to Matthew Laurence postanowił skupić się na innym bóstwie, na bogini miłości, płodności i wojny. Freja to mało wymagająca, typowo rozrywkowa lektura, która nie skłania czytelnika ani do refleksji ani do przeprowadzenia analizy rozgrywających się w niej wydarzeń, choć czasami chciałoby się tutaj znaleźć wielki spisek czy drugie dno. Napisana bardzo lekkim i humorystycznym językiem stanowi tylko i wyłącznie coś, co pozwala się nam oderwać od rzeczywistości, ale nie jest to tego typu historia, która na długo pozostaje w pamięci. Cała recenzja: bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2018 o godz 12:06 przez: Czytaczyk
Uwielbiam mitologię pod każdą postacią. Żeby sięgnąć po jakąś książkę wystarczy mi wiadomość, że jej motywem przewodnim bądź pobocznym jest mitologia. Tak więc, zabierałam się za nią z tym większym podekscytowaniem. Wow. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Ta książka przerosła moje oczekiwania, a były one naprawdę wysokie, żeby nie było. 😀 Pomysł na fabułę, jak dla mnie, był niesamowicie oryginalny. Wciągnęłam się w fabułę niemalże od pierwszych stron i pochłaniałam treść z zaangażowaniem. Autorka dobrze zrealizowała swój zamysł i cała historia wyszła interesująco. Jest tyle ciekawych sytuacji i pomysłowych rozwojów wydarzeń. Te wszystkie tajemnice i intrygi podsycają napięcie. Wątek romantyczny jest subtelny i delikatny, czego kompletnie się nie spodziewałam. Myślałam, że zdominuje całą historię.Akcja jest dynamiczna, ale zdarzają się momenty, w których pędzi na łeb, na szyję. Są momenty, w których bywa melancholijnie, ale i takie, które bawią. Z pewnością i czystą przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2018 o godz 23:26 przez: 16agniecha15
Freja bogini miłości, płodności i wojny. Staje przed trudnym wyborem, który zadecyduje o jej dalszym życiu. Ma przy sobie przyjaciela Nathana, który wspiera ją przy każdej podjętej decyzji. Wspólnie z nim postanawia ułożyć pan, który wszystko zmieni. Czy im się uda? Przekonajcie się sami. Mnie bardzo podobała się książka. Wciąga od pierwszych stron, akcja wartka, chwile tryumfu ale i słabości. Chwile radości i chwile smutku. A całość tworzy pięknie napisaną powieść, którą musicie przeczytać. Autor wciągnął mnie w ten świat i chcę więcej i więcej, Czekam tylko na dalsze części i z przyjemnością jeszcze raz spotkam się z Sarą, Nathanem i ich przyjaciółmi. :) Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-05-2018 o godz 14:01 przez: myfairybookworld.blogspot.co.uk/
Freja to świetna książka zapowiadająca bardzo ciekawą serię. Lekki styl autora, interesująca fabuła i bohaterowie, którzy wzbudzają wiele emocji — to wszystko tworzy całość, od której nie sposób się oderwać. Nie mogę się doczekać kolejnych części, mam nadzieję, że i wy się skusicie. http://www.myfairybookworld.pl/2018/05/matthew-j-gilbert-freja-recenzja-patronacka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-05-2018 o godz 20:28 przez: Joannajoank
To pierwsza książka tego autora, jaką przeczytałam. Do lektury tym razem nie zachęcił mnie opis na okładce. Przekonał mnie fragment powieści zamieszczony na stronie wydawnictwa. Po samym opisie skojarzyłabym to dzieło z romansem Czyta się bardzo dobrze. Polecam fanom świetnych powieści
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Okrutny książę. Tom 1 Black Holly
4.6/5
28,00 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lore Bracken Alexandra
4.6/5
26,40 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiedźmi stos Angelini Josephine
5/5
23,16 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.3/5
25,65 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego