Forever my girl (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena okładkowa:
38,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
McLaughlin Heidi Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
McLean Jay Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nie wyobrażałem sobie, że zostanę gwiazdą rocka. Planowałem w college’u grać w futbol, następnie dostać się do drużyny należącej do ligi zawodowej i poślubić ukochaną z liceum, z którą wiódłbym długie i szczęśliwe życie. Wieścią o wyjeździe złamałem serce nie tylko jej, ale i sobie. Byłem młody. Podjąłem tę decyzję, mając na względzie swoje dobro, lecz nie nasze. Mimo że oddałem duszę muzyce, nigdy nie zapomniałem o jej zapachu czy uśmiechu. Po dekadzie wracam pełen nadziei, że uda mi się to wszystko wyprostować. Wciąż pragnę, by była moja na zawsze.

Tytuł: Forever my girl
Autor: McLaughlin Heidi
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 253
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-12-19
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26887654
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
9
4
8
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
20-01-2019 o godz 13:12 NikoN dodał recenzję:
Forever my girl będzie dobrą lekturą dla spragnionych miłosnych wrażeń romantyczek, dla których najistotniejszy będzie emocjonalny ładunek jaki ze sobą niesie historia oraz konkretne wartości, które chce nam ukazać autorka. Bo poza wątkiem romantycznym to także w dużym stopniu książka o wybaczaniu, dawaniu sobie drugiej szansy i naprawianiu błędów przeszłości. Jeśli jednak cenisz sobie oryginalność, zaskoczenie czy wartką akcję, to nie masz tutaj czego szukać. Pisarka nie pokusiła się o szersze rozwinięcie fabuły i wątków, dlatego też lektura pozostawiła po sobie spory niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2019 o godz 21:26 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Forever my girl”, to opowieść o miłości, której nie jest w stanie zabić ani czas, ani odległość, ani wyrządzone przed laty krzywdy. Przywraca wiarę w siłę pierwszej miłości, ale także w sens dawania ludziom drugich szans. Historia słodka, urzekająca, a chwilami poruszająca- otula niczym ciepły koc, przywołuje na usta delikatny uśmiech i na kilka chwil całkowicie kradnie z głowy wszystkie nieprzyjemne myśli. Nie jest to historia na tyle intensywna, by wypalić się na zawsze pod Waszymi powiekami, ale idealna, by zrelaksować się po ciężkim dniu. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, przyjemnego, a za razem wartościowego, to serdecznie polecam Wam tą pozycję. CAŁA RECENZJA: http://beauty-little-moment.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2019 o godz 12:11 werka777 dodał recenzję:
Znamy już dobrze rozwydrzonych rockmanów, tych co to nie przebierają w słowach i myślą, że cały świat padnie u ich stóp. Trochę obawiałam się, że Liam okaże się być jednym z nich. W końcu w przeszłości nie oglądał się za siebie licząc się wyłącznie ze swoimi uczuciami. Teraz jednak okoliczności skłaniają go do schowania dumy w kieszeń. W efekcie czytelnik otrzymuje jak na tacy człowieka skruszonego, owszem – faceta ciągnącego za sobą sukcesy pewnej dziedziny, ale także słabości i porażki. Błędy, które tak bardzo stara się naprawić. Tak, Liam jest po prostu ludzki. Na pewno daleko mu do bad boya, do drapieżcy, którym musi być stając na scenie. Teraz czeka go długa droga, w trakcie której będzie musiał odkupić swoje winy. Nie tylko jednak jemu przypada możliwość poprowadzenia narracji pierwszoosobowej. Autorka przyznaje prawo do głosu także Josie. Dziewczyna, która przeszła swoje, która wycierpiała i która wciąż tak mocno pamięta. Ale też kobieta, która się nie poddaje i układa swoje życie na nowo. Cóż, kiedy wkrótce przyjdzie jej ponownie stanąć oko w oko z przeszłością. Powieść rozpoczyna się dość smutną sytuacją, bo pogrzebem. Odejściem człowieka, który odchodząc ściąga w jedno miejsce ludzi, którzy w wyniku różnych decyzji nie mieli okazji bądź po prostu nie chcieli się spotkać. Tak właśnie dochodzi do konfrontacji Liama i Josie, którzy niegdyś tak bardzo się kochali. Można więc domyślić się, że akcja w dużej mierze kręci się wokół relacji bohaterów, jednak nie jest to wcale fabuła uwita wyłącznie wokół mniej czy bardziej tłumionych wybuchów namiętności. W grę wchodzi skrywany żal, nierozumienie, próby pojednania i osoby trzecie. W ciągu tak długiej rozłąki tak wiele przecież mogło się wydarzyć. Jest więc i pewien błyskotliwy, dociekliwy, zadający bezpośrednie pytania chłopiec, jest także potencjalny narzeczony, z którym Josie zamierza zbudować bezpieczną przyszłość. Na pewno więc nie jest banalnie, jałowo i prosto. Streszczenie fabuły nie wydaje się wielce oryginalne i odkrywcze, książka jednak niesie ze sobą spory emocjonalny ładunek. Na rzecz długich opisów pojawiają się poruszające dialogi. Wbrew pozorom, to nie jest pikantna historia, w której sceny namiętności zasypują kolejne strony. Jest raczej subtelnie, z akcentem na wewnętrzne rozterki postaci, na konfrontację szczerości i szalejących emocji. Coś dla romantyczek, które oczekują od książki nie scen seksu, ale po prostu słodko-gorzkiej historii. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/forever-my-girl-heidi-mclaughlin-kiedys.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2019 o godz 16:32 Anonim dodał recenzję:
"Rany uleczy tylko czas, który paradoksalnie również przysparza bólu." Liam i Josie mieli plany na lepsze wspólne życie, a przede wszystkim, by zawsze być razem. Jednak Liam chciał więcej i podjął decyzję o opuszczeniu swojej ukochanej i wyruszeniu w podróż za marzeniami. Po upływie dziesięciu lat w jednej z gazet Liam znajduje artykuł, z którego dowiaduje się o tragicznej śmierci swojego przyjaciela z czasów szkolnych. Po uroczystości pogrzebowej postanawia spotkać się z kobietą, która była dla niego wszystkim i nadal pragnie, aby Josie była jego tym razem już na zawsze. "Nigdy nie pomyślałabym, że ponownie zobaczę chłopaka, który skradł moje serce i zapomniał je oddać. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna, czy chce je odzyskać." Czy nie jest za późno, aby Liam odzyskał Josie? Jaka niespodzianka spotka Liama po powrocie do rodzinnego miasta? Czy kobieta oddała swoje serce innemu mężczyźnie? "Byłam wtedy przekonana, że naprawdę spędzimy razem całe życie. Wydawało mi się, że nasza miłość była wyjątkowa. Może jakoś przebolałabym, gdyby zakochał się w innej, ale on wyjechał... Powiedział, że się dusił." Heidi McLaughlin pochodzi z północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych, wydała ponad dwadzieścia powieści, które cieszą się ogromną popularnością. Pierwszą wydaną przez autorkę książką jest "Forever My Girl", która ciesząc się dużym uznaniem wśród czytelników, doczekała się ekranizacji. Premiera filmu odbyła się 19 stycznia 2018 roku. Jakie są moje uczucia względem tej książki? Czy naprawdę jest godna uwagi? Uważam, że tak, jest to jedna z tych pozycji, które wzbudziły we mnie ogromne emocje. Niejednokrotnie poruszyła mnie do tego stopnia, że łzy lały się strumieniami i nie byłam w stanie dalej czytać, musiałam odłożyć ją, chociaż na chwilę, co przychodziło mi z ogromnym trudem, ponieważ chciałam poznać tę historię do samego końca jak najszybciej. Fabuła książki jest napisana tak, że wszystko toczy się swoim idealnym tempem, dobrze ze sobą współgra, żaden z wątków nie jest na siłę wydłużany, ale także nie jest nic przyśpieszane ani ubarwiane. Autorka nie serwuje bohaterom cudownego, sielankowego, usłanego różami życia, wręcz przeciwnie zafundowała im trudności codziennego życia, przeciwności losu, które niejednokrotnie stają na zarówno ich, jak i naszej drodze każdego dnia. Ukazuje tu w idealny sposób emocje bohaterów, gdy znajdują się w przeróżnych sytuacjach takich jak żal po stracie ukochanej osoby / przyjaciela i straconym czasie, którego już nie będzie dane im nadrobić, ból z powodu skrzywdzenia jedynej kobiety na którejkolwiek Liamowi zależało, ale ukazuje też nadzieję na to, że jeszcze nie wszystko jest stracone, a przede wszystkim miłość nieskończoną i nieograniczoną, nawet po upływie wielu lat. Jak mówi przysłowie "stara miłość nie rdzewieje". Autorka pokazuje, że pomimo ogromnie zranionego serca czasami warto dać drugą szansę miłości. Liam jest bardzo ciekawą postacią, popełnił w swoim życiu masę błędów, chociażby taki, że zostawił ukochaną, aby dążyć do celu i spełnienia marzeń. Marzenia się spełniły, został gwiazdą, jednak serce pozostało tam, gdzie Josie. Podobało mi się jego późniejsze zachowanie, to jak wziął na siebie całkowitą odpowiedzialność za czyny i próby odkupienia i nadrobienia straconego czasu. Natomiast Josie, jej to dopiero współczułam, znalazła się między "młotem a kowadłem" nie dziwię się, że miała problem, aby podjąć właściwą decyzję (a taką właśnie podjęła) z jednej strony były chłopak, którego darzyła niewyobrażalnym uczuciem, a który złamał jej serce wyjeżdżając, by się spełniać i realizować marzenia, nawet nie pytając jej o zdanie czy miałaby chęć z nim pojechać. Z drugiej Nick, który trwał przy niej, gdy najbardziej tego potrzebowała, był bezpieczną przystanią i wsparciem w trudnych chwilach. Chociaż przyznam szczerze, że były momenty, gdzie zachowanie Nicka mnie irytowało, gdy próbował Josie dyrygować i narzucać to, co mu pasowało. Książka jest pięknie napisana. Jest to historia romantyczna, ale na pewno nie o łatwej miłości. Jako że był to debiut autorki, uważam, że zrobiła kawał dobrej roboty, wydając tę historię i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów serii 'Beaumont", ponieważ bardzo polubiłam wszystkich bohaterów i jestem ciekawa ich dalszych losów. A Was serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki, uważam, że jest to historia godna poznania. Polecam Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/01/heidi-mc-laughlin-forever-my-girl-rany.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2019 o godz 00:08 fefiorka dodał recenzję:
“Forever my girl” to historia Liama, dzisiaj gwiazdy rocka i Josie- jego pierwszej miłości. Książka zawiera w sobie wiele elementów, które wzbudzają we mnie największe emocje: pierwsze zakochanie, szaloną miłość, ból po złamanym sercu, a także trudny temat dawania drugich szans. Styk autorki jest prosty, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Sporym zaskoczeniem był fakt, że bohaterów poznajemy już jako dorosłych ludzi, a historia ich miłości pokazana jest wyłącznie w formie wspomnień, co bardzo mi się podobało. Jedyne do czego mogę się przyczepić.. po przeczytaniu opisu, nastawiłam się, że „Forever my girl” będzie dla mnie kolejną czytelniczą podróżą do świata muzyki, a tak niestety nie było. Zdecydowanie za mało w tej książce dźwięków! Niemniej jednak spędziłam z nią dwa przyjemne wieczory i z czystym sumieniem mogę ją dalej polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-01-2019 o godz 17:22 Paulina11 dodał recenzję:
„Forever my girl”, to jedna z tych książek, do których przeczytania, nie ukrywajmy, ale zachęciła mnie okładka. Wystarczyło, że ją zobaczyłam i od razu wiedziałam, że chcę to przeczytać, a nawet jeszcze nie znałam opisu! No cudo! A jak się ma treść do walorów graficznych? Zapraszam do recenzji ;) Liam Westbury to młody chłopak, który odnosi sukcesy w dziedzinie muzyki, w rodzinnych stronach nie był od wielu lat. Dopiero pewna smutna wieść skłania go do powrotu, a tam bardzo szybko natyka się na dziewczynę, która niegdyś kochał, lecz zostawił. W sumie nadal ją kocha. Liam zdaje sobie sprawę z tego, że przed laty podjął złą decyzję, zranił nie tylko Josie, ale i samego siebie. Można by się złościć na Liama za to że nie przemyślał dobrze swojej decyzji, za to że postąpił nieco pochopnie i zamiast porozmawiać w cztery oczy z góry założył jakie będzie zdanie ukochanej. Można tak wymieniać jeszcze długo. Ale wiecie co? W żadnym stopniu mnie tym nie zirytował. Dlaczego? Ponieważ jest człowiekiem, jak każdy z nas, a nikt nie jest nieomylny, każdy czasem popełnia błędy, każdy czasem podejmuje decyzje, które okazują się być złe i gdyby mógł, to by cofnął czas i to zmienił. To jest... normalne. Nie trzeba daleko szukać, ja sama podjęłam w tym roku decyzję (no dobra, w zeszłym... ciężko się przestawić ;p), której teraz żałuję, ale czasu cofnąć się nie da. Moim zdaniem to tylko dodało Liamowi rzetelności, swego rodzaju prawdziwości. Może nawet umożliwia utożsamienie się z nim. Mimo swoich błędów, Liam jest naprawdę ciekawą postacią, bardzo go polubiłam i myślę, że Wy również go polubicie. Wykazał się ogromną dojrzałością, nie wypierał faktów, a starał się jak najlepiej odnaleźć w nowej rzeczywistości – a o co dokładnie chodzi, to musicie sami się dowiedzieć. Nie da się go nie lubić, stara się chłopak jak może. Co do Josie też nie mam żadnych zastrzeżeń, że tak to określę, ona również została wykreowana na bardzo fajną bohaterkę i nawet, nawet ją polubiłam. Może i czasem się zachowuje z pewną rezerwą, ale... chyba nie ma jej się co dziwić, myślę, że większość z nas by tak reagowało. [...] Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/01/forever-my-girl-heidi-mclaughlin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 15:06 Anonim dodał recenzję:
Recenzja:„Forever My Girl” Author Heidi McLaughlin, Wydawnictwo NieZwykłe Liam – z początku zapowiadało się, że zostanie futbolistą, miał cudowną dziewczynę i talent do tego, tylko nie był do końca szczęśliwy. Postawił wszystko na jedną kartę i opuścił rodzinne miasto i swą miłość. Z postanowieniem, że nigdy już tam nie wróci. Na chwilę obecną jest typową gwiazda rocka, przystojny, charyzmatyczny facet o nieziemskim głosie. Jego piosenki zajmują pierwsze miejsce na listach przebojów. Teksty piosenek pisze sam, opisując w nich swoje przeżycia, ale o tym nie wie nikt. Gazety co rusz pokazują go z inną dziewczyną przez co ma miano kobieciarza. Jednak on we wszystkich szuka swojej byłej dziewczyny, którą opuścił 10 lat temu. Śmierć byłego przyjaciela zmusza go do powrotu do domu i do starych wspomnień. Josie – samotnie wychowuje synka i prowadzi kwiaciarnie. Zaręczyła się po 10 latach bycia samotną i buduje swoją spokojną przyszłość. Niestety śmierć najlepszego przyjaciela budzi w niej ducha przeszłości i otwiera zabliźnione rany po odejściu miłości jej życia – Liama. Josi nie umie przed sobą samą przyznać, że nadal go kocha i nie umie mu znów zaufać po tym jak ją zostawił bez żadnego wyjaśnienia. Czy Liam odzyska byłą dziewczynę i coś ponad to? Czy uda się mu udowodnić, że kolejny raz jej nie zostawi? Zaczynając czytać, spodziewałam się kolejnego romansu przy którym można miło spędzić czas, ale nie pozostanie za długo w mojej głowie. Na całe szczęście myliłam się. Historia Josie i Liam wzruszyła mnie do łez, pokazując, że czasem nawet najbliższa nam osoba nie umie do końca się otworzyć i nam zaufać, bo boi się naszej reakcji. Liam decydując się zmienić swoje życie poświęcił swoją wielką miłość, myśląc, że tak będzie lepiej. A gdyby spróbował być szczerym oszczędziłby sobie i Josie wiele cierpienia. I nie straciłby 10 lat nie tylko u boku ukochanej, ale i coś więcej. Romans, który pokazuje, że miłość potrafi przetrwać wieki i nic jej nie zniszczy. I że jeśli na czymś naprawdę nam zależy, to nie można się poddawać. Autorka użyła tutaj prostego języka pisanego, dzięki czemu książkę się „pochłania” jednym tchem. Bohaterowie, miejsca i opis akcji przedstawia obrazowo, czyli nie ma nudy. Wyobraźnia zostaje pobudzona i czytając mamy pełen obraz przed oczami. Książka ta może być czytana przez młodzież jak i przez dorosłych, nikt na pewno nie będzie żałował, że po nią sięgnął.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 11:27 Anonim dodał recenzję:
Tatiaszaaleksiej "Forever My Girl" to książka wciągająca od pierwszych stron. O próbie odzyskania tego, co kiedyś porzucono, bez słowa wyjaśnienia. O wybaczaniu i dawaniu drugiej szansy. Zapraszam emocje gwarantowane :) Liama i Josie łączy coś wyjątkowego, kochają się, planują wspólną przyszłość, dzieci. Są młodzi, pełni życia, wiary w siebie i przyszłość. Nagle i niespodziewanie Liam wyjeżdża, porzuca miłość swojego życia, studia, przyjaciół. Wyjeżdża do Los Angeles i tam staje się gwiazdą rocka. Joele po wyjeździe Liama jest zrozpaczona, załamana. Nie wie co jest powodem jego nagłej decyzji. Czy to jej wina? Co takiego zrobiła, że tak okrutnie ją potraktował? Jej życie pomału, stopniowo zaczyna wracać do normalności, tym bardziej, że ma teraz dla kogo żyć. Otwiera własną kwiaciarnię, ma duże wsparcie od rodziców, ma narzeczonego Nicka, planują ślub, całkiem nieźle sobie radzi. Jednak jej serce pamięta, nie zapomniało. I nagle on, po tylu latach wraca. Co z tego wyniknie? Ta historia nie jest zwykłym, banalnym romansidłem, niesie przesłanie, jak ważna w życiu jest umiejętność wybaczania. A obok dobro dziecka - to priorytet - warto czasami schować dumę, urazy do kieszeni, dać szansę na miłość ojcowską. Ta w naszej opowieści, choć bardzo mocno spóźniona, jest piękna i wzruszająca. Opowieść o zranionych duszach, które próbują się odnaleźć na nowo. Szukaniu siebie, próbie ułożenia życia na nowo po wielkiej stracie. O spełnianiu marzeń wbrew wszystkiemu, próbie pozbycia się poczucia winy, trudnych decyzjach. O ludzkiej życzliwości, uczciwości, zawiści, zazdrości. Bardzo mnie wciągnęła, czytałam z niesłabnącym zainteresowaniem i ciekawością jak to wszystko się skończy. Wzruszała i wywoływała uśmiech. Na całość zapraszam: https://tatiaszaaleksiej.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2019 o godz 19:31 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Zdecydowanie zabrakło mi w tej pozycji muzyki, miłości do niej. Jak na historię o gwieździe rocka, to naprawdę nie odczułam tego klimatu. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Uważam, że autorka za bardzo skupiła się na problemach sercowych głównych bohaterów, a za mało na muzyce. Jeśli mam być szczera, to spodziewałam się czegoś lepszego po obejrzeniu filmu. Książka sporo się różni się od filmu, co uważam za plus, bo kopiowanie „słowo w słowo" nie ma kompletnego sensu, ale w tym przypadku czuje niedosyt. Czegoś mi w tej pozycji zabrakło i niestety nie potrafię pozbyć się tego uczucia. „Forever my girl" to pozycja o drugiej szansie i umiejętności przebaczania. Uważam, że nie jest to do końca zwyczajny romans. Ma w sobie coś pouczającego, coś więcej. Pokazuje, jak ważne jest przebaczanie, a nawet to, że „Stara miłość nie rdzewieje". Cóż, mimo iż pozycja okazała się pouczająca, to jednak była dość przewidywalna i schematyczna. Nie jest to idealna książka, wiele jej brakuje, ale uważam, że miała potencjał. Myślę, że będzie ona idealna dla osób, które szukają czegoś dla odstresowania się. Jak wcześniej wspomniałam, ja spodziewałam się czegoś lepszego. Cała opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam! www.zaczytananielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-01-2019 o godz 13:20 Heather dodał recenzję:
Jedna decyzja doprowadziła do przewartościowania swojego świata. To co stabilne i pewne zmieniło się w nieznane jutro, bez szczęśliwej przyszłości. Czy zatem można odwrócić zmiany i rozpocząć życie na nowo? Motyw miłości to podstawowy wątek w literaturze, szczególnie tej młodzieżowej. Niczym nieodłączny element naszego życia udowadnia, że bez miłości świat traci barwy. Bywają jednak sytuacja w naszym życiu, które przekonują, że czasami wybory nie zawsze równoważą się z rozsądkiem. Głos serca nie zawsze jest równy rozsądkowi, który pcha nas w stronę wielkich rzeczy. Jak zatem pogodzić te dwie sprawy? Jak odnaleźć się w świecie, gdy skrajne emocje nie pozwalają o sobie zapomnieć? Heidi McLaughlin w swojej powieści podejmuje się analizy tematu, jednocześnie udowadniając, że nie ma piękniejszych historii niż te o prawdziwej miłości. Liam i Josie byli nierozłączni. W liceum każdy przewidywał dla nich szczęśliwe życie u swojego boku. Nikt nie pomyślał, że Liam zaprzepaści wszystko na rzecz kariery muzycznej. Porzucając ukochaną, rodzinne miejsce i spokojną przyszłość zaprzepaścił szansę na rodzinę. Osiągnął jednak sukces, zdobył rozwój o którym marzył w wielkim świecie. Josie pozostała tam, gdzie mieszkała, ze złamanym sercem. Próbowała dotrzeć do chłopaka, jednak on ostatecznie się odciął. Zdecydował, więc i ona musiała ruszyć do przodu. Nie spodziewała się, że on po latach zmieni zdanie. W tej powieści odnajdziecie mnóstwo emocji. Zaczynając od wzruszeń, poprzez chwile wzburzenia kończąc na chwilach szczerego śmiechu. Mimo, że to debiutancka książka autorki, nie odstaje od reszty, nie zwalnia tempa, zaskakuje i trzyma przy sobie równie dobrze co historia napisana doświadczoną ręką. Chodzi przede wszystkim o wiarygodność widoczną w dialogach, opisach i na podstawie kreacji głównych bohaterów, która przekonuje nas, że podobna historia być może wydarzyła się gdzieś w prawdziwym świecie. Liam powraca do rodzinnej miejscowości przez przypadek. Śmierć kolegi przywołuje dawne wspomnienia i sprawia, że odżywają zapomniane chwile. Boi się powrotu i to przypomina czytelnikowi, że być może w sercu tego bohatera kryje się coś więcej poza dumą i egoizmem. Nie jest postacią, którą lubi się od początku. W końcu zawsze marzymy o szczęściu i wielkiej miłości, prawda? Czytelnik więc staje murem za Josie, która ułożyła sobie życie mimo tęsknoty i niezagojonych ran. Dlatego moment spotkania po latach staje się przełomowy dla nas wszystkich - my z niecierpliwieniem obserwujemy dwójkę zagubionych ludzi, którzy próbują stanąć na nogi, a oni przekonują nas, że nikt nie jest ze skały. "Forever My Girl" to powieść, która zapada w pamięć na długo po skończonej lekturze. Jest intensywna w przesłaniu, pełna skrajnych emocji i tak intrygująca, że nie sposób powstrzymać się od przerzucania kolejnych stron. Opowiada o sensie miłości, o losie, który pisze własną historię, o tragedii, trudach życia i przeznaczeniu, które zawsze się wypełni. Oczekujcie łez wzruszenia i chwil prawdziwego szczęścia w towarzystwie wspaniałych bohaterów. Jak ostatecznie zakończą się losy Liama i Josie? Czy odnajdą wspólne zakończenie? Przekonajcie się sami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2018 o godz 18:07 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Chciałbym ją objąć i powiedzieć, że tamtego wieczoru popełniłem największy błąd w życiu. Powinienem był wedrzeć się do jej pokoju, spakować jej rzeczy i zabrać ją ze sobą. (…) Zamiast tego jechałem sam przez dwa dni, a po mojej twarzy nieustannie spływały łzy, ponieważ dokonałem najokropniejszej rzeczy w życiu. Moje serce pękło, gdy się z nią rozstałem.” Liam w pogoni za marzeniami postanawia rozstać się ze swoją dziewczyną Josie i porzuca swoje dotychczasowe życie w Beaumont i wyjeżdża do Los Angeles. Zostawia nie tylko swoją dziewczynę, ale zrywa kontakt także z rodzicami oraz najbliższymi przyjaciółmi. Dzięki determinacji i ciężkiej pracy udaje mu się spełnić marzenie i zostaje gwiazdą rocka. Kiedy po 10 latach otrzymuje smutną wiadomość, postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka. Przez cały ten czas nie zapomniał o Josie, pragnie się z nią zobaczyć choć raz, aby się upewnić, że ułożyła sobie życie i jest szczęśliwa, a on dokonał właściwego wyboru wyjeżdżając. Nie spodziewa się jednak, że jego powrót i spotkanie z dawną miłością wywróci jego świat do góry nogami. Uwierzcie mi, kiedy zaczniecie czytać tę historię, nie będziecie w stanie jej odłożyć. Książka jest pełna emocji, już na samym początku ściska serce kiedy czytamy o najbliższym przyjacielu Liama.  Nie zabrakło w niej z pewnością momentów pełnych wzruszeń, ale było także wiele sytuacji wywołujących szeroki uśmiech. Bardzo podobał mi się styl pisania autorki, książka miała idealne tempo, a także zrównoważoną ilość dialogów, opisów czy wewnętrznych monologów. Dzięki temu autorka nie zmarnowała ani jednej strony na niepotrzebne tłumaczenia by tylko przeciągać sceny. Wydarzenia z chwili obecnej przeplatały się ze wspomnieniami z przeszłości, dzięki czemu otrzymaliśmy wspaniały obraz na uczucia, jakie łączyły Josie i Liama. Jak kochali się nawzajem i ile dla siebie znaczyli. Bohaterowie są tak realistyczni, że bez problemu możemy się z nimi utożsamiać. Doświadczają trudne lekcji, które mogą przytrafić się także nam, bądź komukolwiek w naszym otoczeniu. Emocje, które czuli bohaterowie, wydawały się tak prawdziwe. Książka ukazuje żal, ból, skruchę, zaufanie i prawdę, pokutę i odkupienie, nadzieję, szczęście i w końcu miłość. Dzięki niedoskonałym postaciom, które w miarę upływu historii rozwijały się uświadamiając sobie swoje błędy, autorka przedstawiła wspaniałą historię o dawaniu drugiej szansy. „Forever my girl” to idealny przykład na to, że choć po rozstaniu z ukochaną osobą świat wali ci się na głowę, musisz  żyć dalej. Pokazuje także, że prawdziwej miłości nie jest w stanie złamać czas ani dystans. Jest to zdecydowanie udany debiut Heidi McLaughlin. Chociaż dopiero co miała ona swoją premierę, nie mogę się doczekać kolejnych tomów z tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2018 o godz 14:35 Catherine H. dodał recenzję:
Forever my girl jest dość grzeczną książką (nie spodziewałam się!), słodką (tak, kolejna słodka książka!) i zawiera to, co niezwykłe czytelniczki lubią najbardziej - smacznego mężczyznę, romantyczną historię i ten magiczny składnik, którego nie da się jednoznacznie określić. 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2018 o godz 09:43 Aneta Krajewska dodał recenzję:
"Serce przestaje mi bić, ponieważ w ogrodzie grają trzy osoby: mężczyzna, którego kiedyś kochałam, mężczyzna, którego zamierzam poślubić i chłopiec, który łączy nas wszystkich. " Forever my girl opowiada o losach Liamia i Josie, którzy będąc nastolatkami darzyli się głębokim uczuciem. Niestety pewnego dnia Liam podjął decyzję odnośnie swojej przeszłości i odszedł z życia Josie, łamiąc tym serce i sobie i jej. Po dekadzie czasu Liam powraca do rodzinnego miasteczka na pogrzeb swojego dawnego przyjaciela. Przyjeżdża wcześniej niż zamierzał, ponieważ chce zobaczyć miłość swojego życia. Zanim tak się jednak stanie, Liam pozna owoc uczucia, jakim darzyli się przed laty z Josie. Kobieta natomiast nie zapomniała o tym, co zrobił jej Liam, w dodatku jest zaręczona z innym mężczyzną, szkolnym kolegą, za którym nie przepada Liam. Pomimo upływu czasu główni bohaterowie nie przestali się kochać, Josie kieruje się jednak złamanym sercem, Liam nie zamierza poraz kolejny zrezygnować ze swojego szczęścia, a tym bardziej z syna. I co więcej, zamierza odzyskać kobietę swojego życia. Czy mu się uda? Forever my girl to pozycja dla niewymagających czytelników. Napisana prostym stylem, bez zbędnych frazesów, przez co czyta się ją szybko i płynnie, bez potrzeby wysilania szarych komórek. Forever my girl jest przyjemną lekturą, mającą za bohaterów dorosłych ludzi, którzy w nastoletnim życiu podjęli pewne decyzje i muszą się z nimi uporać, a także zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Forever my girl przedstawia życiowy problem, przez co jest całkowicie realna. Bohaterów tej książki możemy spotkać wśród swoich znajomych czy nawet bliskich, bądź możemy być w takiej samej sytuacji, jak oni. Jednak jeśli chodzi o całokształt, w tej książce zabrakło mi przede wszystkim całego wachlarzu emocji i uczuć, jakie powinny zostać opisane na kartach powieści. Gdy dowiedziałam się, że powieść została zekranizowana, spodziewałam się naprawdę dobrej historii i niestety się rozczarowałam, ponieważ książka nie wypada tak fenomenalnie, jak wcześniej założyłam. A wszystko przez to, że serce nie zabiło mi szybciej, nie brakowało mi tchu, moje ciało nie drżało, gdy doszło w końcu do zbliżenia między głównymi bohaterami. Mimo tego byłam ciekawa, czy Liamowi i Josie uda się być znowu razem. W mojej ocenie powieść nie jest do końca dopracowana, brakuje jej wielu ważnych elementów np: tekstów piosenek, jakie mają opowiadać o tym, jak bardzo Liam kocha Josie, rozwinięcia wątków i tego czegoś, czego zawsze szukam w książkach. Ale mimo wszystko, co napisałam wyżej, polecam Wam tę książkę, ponieważ autorka miała naprawdę dobry pomysł na fabułę, a biorąc pod uwagę fakt, że jest to debiut literacki można przymknąć oko na niedociągnięcia, aczkolwiek książki, w których miłość gra główne skrzypce w dużej mierze opierają się na uczuciach, co jest dość istotne w historii miłosnej. Kilka słów o ekranizacji Forever my girl: Film obejrzałam od razu po przeczytaniu książki i... Doznałam lekkiego szoku. Wiem, że wszystkie filmy na podstawie powieści są tylko inspirowane danymi książkami, ale w większości ich fabuła pokrywa się z fabułą powieści. Jak było w tym przypadku? Ekranizacja Forever my girl niemal w całości różni się od książki. Spoiwem, który łączy film z książką jest Liam – muzyk – oraz Josie, która z bohaterką książki ma wspólnego tylko tyle, że prowadzi kwiaciarnie i ma dziecko, no i złamane serce. A także śmierć Masona. Nic więcej. Nawet menadżerka książkowego Liamia zastąpiona została mężczyzną o tym samym imieniu. Josie nie ma u boku Nicka, a zamiast syna ma córkę, w dodatku siedmioletnią. Ale... To właśnie film wydusił ze mnie morze łez, czego nie zrobiła książka! Pod koniec ekranizacji płakałam już do samego końca, a mimo że film w porównaniu z książką pędzi do przodu, co jest zrozumiałe, czuję ogromny niedosyt tak samo w przypadku książki. I powiem Wam szczerze, że jeśli czytaliście książkę, oglądając film będziecie zapewne źli, że tak wiele rzeczy i cech bohaterów zostało zmienionych, bądź wykluczonych. Ja oglądając film, przeżyłam niemal zupełnie inną opowieść, jaka została spisana na kartach powieści. Samanta Louis lawendowaczytelnia.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-12-2018 o godz 16:33 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź "Forever my girl" to do końca nie byłam przekonana do lektury tej powieści. Z jednej strony opis mnie zaintrygował, ale gdzieś tam z tyłu głowy miałam pewne obawy. Obawiałam się tego, iż ta książka nic nie wniesie do mojego czytelniczego życia, a ja nie będę usatysfakcjonowana poznaną historią. Pewnie jesteście ciekawi skąd się wzięły u mnie takie obawy. Odpowiedz jest prosta - nie przepadam za obyczajówkami. Nigdy nie mogłam przekonać się do tego gatunku, ale mimo wszystko co jakiś czas sięgam po takie pozycje. Aczkolwiek sprawa jest jasna albo daną książkę znienawidzę albo pokocham. Jak było w tym przypadku? Sama nie mogę w to uwierzyć, ale naprawdę spodobała mi się historia Josie i Liama. Jak do tego doszło? Nie mam zielonego pojęcia. Późnym wieczorem zaczęłam czytać powieść Pani Heidi McLaughlin, a o godzinie 3.07 doszłam na wniosku, że ta powieść była naprawdę rewelacyjna. Nawet nie przeszkadzał mi fakt, iż jest to powieść obyczajowa. Detektyw Ksiąkowy chwalący obyczajówkę? To chyba koniec świata! Chyba pod koniec roku 2018 przechodzę jakaś przemianę :) Ale na serio chce Wam polecić "Forever my girl", bo ta opowieść jest niezwykle ciepła, muzyczna i pełna wybaczenia oraz skruchy. Bardzo podobał mi się wątek miłosny, ponieważ był on strasznie prawdziwy. W książce poznajemy Josie i Liama, którzy w młodości byli dla siebie całym światem. Co się więc wydarzyło, że użyłam słowa "byli"? Otóż przez jedną błędną decyzje Liam przekreślił szansę na szczęśliwy związek. Nie chciałabym w tej recenzji oceniać postawy Liama, ale już na wstępie mogę Wam powiedzieć, iż moim zdaniem jego wymówka była bardzo słaba. Nie kupiłam usprawiedliwienia głodnego bohatera, aczkolwiek to nie znaczy że go nie polubiłam. Zdobył moją sympatię, ale uważam, że Josie powinna dać mu bardziej popalić. Należało mu się!! Wracając do tematu , jestem zadowolona z wątku miłosnego, ponieważ historia tych dwojga była realna, nie przesłodzona i chwilami gorzka. Zarówno Liam i Josie mają swoje za uszami i na pewno nie zostali przez autorkę wyidealizowani, wręcz przeciwnie. Oboje mają wady i zalety, dobre strony jak i złe - takich bohaterów to ja rozumiem. Nie powinniście się też nastawiać na mocne sceny erotyczne, ponieważ ich będzie bardzo mało. Ta książka nie skupiła się na napięciu seksualnym, lecz na odkupieniu, wybaczeniu i na drugiej szansie. Bohaterzy będą musieli zmierzyć się z przeciwieństwami, żalem i bolem z którym zmagają się od kilkunastu lat. Nie będzie łatwo, przyjemnie i lekko, ponieważ główni bohaterzy mają złamane serce i niewyjaśnione sprawy, które nie dawają im spać po nocach. Czy Josie będzie potrafiła zapomnieć o tym, że Liam ją porzucił? Czy Liam wybaczy Josie, że go nie szukała? Co wyniknie ze spotkania po latach? Chciałabym udzielić Wam odpowiedzi na te nurtujące pytania, ale sami musicie sięgnąć po tę powieść, aby dowiedzieć się jak się zakończy historia miłosna tych dwojga. "Forever my girl" to piękna, słodko - gorzka opowieść o wielkiej miłości i jeszcze większym cierpieniu. Autorka w swojej powieści postanowiła postawić głównych bohaterów w bardzo niekomfortowej sytuacji i przewrócić ich światy do góry nogami. Po przeczytaniu "Forever my girl" będziecie się zastanawiać czy w życiu jest miejsce na drugą szansę, wybaczenie i naprawienie swoich błędów. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2018 o godz 22:32 martaksiazkowakraina dodał recenzję:
Forever my girl Heidi McLaughlin Książka bardzo mi się podobała, mamy tutaj do czynienia ze zranieniem, drugą szansą, dążeniem do odzyskania dawnej miłości i rodziny. Sekrety prędzej, czy później zawsze wychodzą na jaw. Nie ważne, jak bardzo tego nie chcesz. Co będzie, gdy los znowu złączy drogi dwójki osób, która kiedyś znaczyła dla siebie wszystko? Czy po tylu latach mają szansę na szczęśliwe zakończenie? Czy złamane serce ponownie zabije szybciej? Josie i Liam mają swoją przeszłość, byli parą zarówno w liceum jak i na początku studiów. Dziewczyna miała względem nich plany, on był gwiazdą futbolu, ona cheerliderką. Byli w sobie szaleńczo zakochani myślała, że będą ze sobą już na zawsze. Niestety, nic co piękne, nie trwa wiecznie. Chłopak decyduje się, podążać za swoimi marzeniami, pod wpływem chwili postanawia porzucić ukochaną dziewczynę i wyjechać do Los Angeles. Stawia na siebie, na swoje potrzeby i na karierę muzyczną. Udaje mu się, osiąga wielki sukces. Ale co z Josi? Zostaje porzucona, jej marzenia i plany rozwijały się jak domek z piasku. Nie ma pojęcia, co jeszcze los jej zgotuje, porzucenie i złamane serce wydaje się pestką w porównaniu z byciem samotną matką. Każde z nich żyje swoim życiem, Liam jest sławny, korzysta z życia, lecz w głębi serca nigdy nie zapomniał swojej ukochanej, Jojo. Josi ułożyła sobie życie, wychowuje syna, jest zaręczona, ma swoją kwiaciarnie i stara się nie żyć przeszłością. Niestety los bywa przewrotny, gwałtowna, tragiczna śmierć ich wspólnego przyjaciela, na nowo łączy ścieżki tej dwójki. Liam wraca, po prawie 10 latach do rodzinnego miasteczka, pragnie jeszcze, choć raz spotkać miłość swojego życia. Bardzo żałuje tego jak postąpił lata temu. Chcę się upewnić, że Josi jest szczęśliwa. Nic jednak nie przygotowuje go, na to co odkryje podczas tej wizyty. Josi bardzo obawia się kolejnych dni, jest załamana śmiercią przyjaciela, a co gorsza obawia się , że ON wróci do miasta. Jest szczęśliwa u boku Nicka, razem wychowują jej syna. Obawia się, że jej na pozór szczęśliwe życie się skimplikuje, gdy jej była miłość wróci do domu. Jak zareaguje Liam na wieść, że jest ojcem? Czy jest gotów zmienić swoje życie o 180 stopni? Czy jest gotów na walkę, o swoją rodzinę? Czy Josi będzie potrafiła wybaczyć, czy wybierze Nicka chłopaka, który był przy niej, w najgorszych momentach życia, czy może dawna miłość wcale nie minęła? Autorka kreuje nam nie łatwą historię. Mamy tutaj do czynienia z bardzo cienką linią, która dzieli Josi od zdrady narzeczonego. Nie do końca podobała mi się postawa głównej bohaterki. Była strasznie niezdecydowana, niby chciała być z narzeczonym, a nie mogła oprzeć się urokowi Liama, ale chyba takie było zamierzenie autorki. Podobała mi się postawa mężczyzny, od razu nawiązał więź z synem i starał się postąpić jak należy. Heidi serwuje mam emocjonalną książkę, w której bohaterowie zmagają się z trudnymi wyborami i próbują pogodzić swoje tak różne zycia. Dzięki umieszczonym wspomnieniom, mamy wgląd w przeszłość. Dlatego, łatwiej zrozumieć obawy i postępowanie obojga. Nie jest przerysowana i cukierkowa. To naprawdę dobra książka o miłości i drugiej szansie. Styl autorki jest lekki i przyjemnie się czyta, opisy i przechodzenie między teraźniejszością, a przeszłością, idealnie ze sobą współgra, dialogi nie są teatralne, a bardzo rzeczywiste, idealnie dopasowane do osobowości bohaterów. Nie jest to jednak książka dla młodzieży, kwestie tu poruszane, mogą nie być do końca zrozumiałe dla młodych osób. Nie jest to słodki, idealny romans. Autorka zgotowała bohaterom niezłą burze emocjonalną. ".. A gdy cię dostrzegłem, byłem pewien, że będę za tobą, ganiał, pragnąc, abyś poznała prawdziwego mnie i pokochała. Stoję przed tobą, Josie, musisz  tylko przyjąć mnie z powrotem. " Miło spędziłam czas przy tej lekturze. Zaskakuje i czyta się ją bez mrugnięcia okiem . Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2018 o godz 14:19 Aleksandra dodał recenzję:
Liam i Josie dwójka bohaterów, którzy mieli być razem na zawsze. Wspólnie zaplanowana przyszłość, idealnie zgrane plany miały być ich początkiem ku lepszemu życiu razem. Jednak Liamowi to nie wystarczyło. Pewnego dnia podjął decyzję, która zaważyła na całym jego życiu. Bowiem opuścił ukochaną i wyjechał, aby spełniać swoje marzenia. Po kilku latach widzi artykuł w gazecie, z którego wynika, że jego najlepszy przyjaciel nie żyje. Mimo tego, że nie mieli ze sobą kontaktu od kilka lat postanawia pojechać na pogrzeb. Planuje również zobaczyć kobietę, która była dla niego całym światem. Mimo dzielących ich kilometrów i braku kontaktu bohater nie zapomniał o Josie i wielkim uczuciu jakim ją darzył. Jednak czy kobieta jest gotowa na spotkanie z dawnym ukochanym. Ile wydarzyło się w ciągu tych lat, które spędzili osobno? Książka, która już od pierwszych stron zaciekawia, a później pochłania czytelnika w całości. Bohaterowie, którzy zostali wykreowani w świetny i naturalny sposób. Podobało mi się to, że rozdziały były pisane z perspektywy dwójki osób, dzięki czemu lepiej rozumieliśmy ich odczucia i zachowanie. "Forever my girl" to utwór, który pokazuje, że wszystkie ustalone plany nie zawsze są tymi, na których nam najbardziej zależy. Mówi o tym, że czasami podejmujemy decyzję pod wpływem impulsu, a później przez całe życie mierzymy się z konsekwencjami. Liam bohater, który trochę w życiu pobłądził, jednak dostrzegł swoje zmarnowane szanse i w końcu postanowił wziąć się w garść. Każdy popełnia błędy, jednak najważniejsze jest aby umieć je dostrzec i spróbować je naprawić. Historia, która momentami wzrusza, a czasami wywołuje wiele uśmiechu na twarzy. Polecam wszystkim, którzy lubią takie połączenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.