Folwark komendanta. Kulisy działania patologicznych systemów w polskiej policji oczami byłego funkcjonariusza (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,60 zł

26,60 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Były funkcjonariusz, autor „Psów prewencji” szczerze i ostro o patologiach w polskiej policji.

Norbert Kościesza, były policjant z dziesięcioletnim stażem pracy w białostockiej komendzie, wydalony ze służby za pisanie książek dla dzieci, opisuje policyjną rzeczywistość od kuchni. Odkrywa przed czytelnikiem szokującą prawdę o instytucji państwowej, której misją jest dbanie o praworządność i bezpieczeństwo.

Postacie, które przedstawia, są fikcyjne, ale opisane historie wydarzyły się naprawdę. Kościesza w brutalny i bezpardonowy sposób opisuje policyjną codzienność zasnutą oparami alkoholu, której granice wyznaczają nazwiska, znajomości i układy. Opowiada o trudnych interwencjach, po których policjanci zamykają się w radiowozach i płaczą jak małe dzieci. Szokuje obrazem ich przełożonych, dla których priorytetami są wpływy i utrzymanie stanowisk. 

Autor ukazuje prawdziwy obraz polskiej policji, walcząc o godne warunki pracy swoich kolegów i uświadamiając obywatelom, co tak naprawdę dzieje się za drzwiami komendy. Skłania także do refleksji. Dlaczego jest tak źle i co zrobić, aby było lepiej?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Folwark komendanta. Kulisy działania patologicznych systemów w polskiej policji oczami byłego funkcjonariusza
Autor: Kościesza Norbert Grzegorz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mova
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-02
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 148 x 35
Indeks: 33447414
średnia 4,4
5
42
4
12
3
7
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
5/5
28-09-2019 o godz 16:01 przez: Karolina MAREK
Wierzę, że część z moich czytelników pamięta jak recenzowałam "Psy Prewencji", które wbiły mnie w przysłowiowy fotel (osobiście takiego nie posiadam), a potem dzięki uprzejmości autora mogłam z nim porozmawiać i tę rozmowę Wam udostępnić. Dzis przyszedł czas na kolejną poważną, życiową i chyba się nie pomylę jak dodam, że szokującą pozycję pióra Pana Norberta. "Folwark komendanta", bo o nim mowa od dawna był przeze mnie wyczekiwany i liczę, że przez wiele innych osób również. Chociaż obstawiam, że byli i tacy co robili wszystko by do jej wydania nie doszło. "Folwark komendanta" to umiejscowione w jednym miejscu, a dokładniej w Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie (obstawiam, że miejsce znane nawet cywilom!) historie wielu policjantów i policjantek. Niestety nie są to opowieści, którymi nasza Policja czy jej uczelnie powinny się szczycić i popularyzować. Te wyznania zostały spisane tak by tworzyły jedną spójną historię młodego kadeta i otoczenia, w jakim się znajduje. Główny bohater Wojtek jest synem komendanta, który nie dość, że znęca się nad żoną to jeszcze permanentnie przepija wypłaty. Chłopak od początku boi się ojca, a przez fakt, że nie zbyt się w niego wdał jest przez niego wyśmiewany i gnębiony. Jednak gdy przychodzi co do czego ojciec z pomocą wysoko postawionej (w Kościele i Policji) rodziny wciągają Wojtka do szkółki policyjnej. Opis, w jaki sposób do tego dochodzi jest przytłaczający - poparcie wujków policjanta oraz księdza wykupione jest walizkami mocnych trunków, a badania lekarskie załatwiane są za sprawą koperty pełnej zielonych. Chwila moment i młody mężczyzna jest pełnoprawnym uczniem WSPol-u w Szczytnie. To, co dzieje się na terenie powyższej uczelni stawia włosy dęba chyba nie mniej niż to, w jak można się tam dostać. Łapówki, pijaństwo, a nawet handel ciałem to nic nadzwyczajnego, a wręcz na język ciśnie się, że to coś normalnego. Nie ważne czy kobiety są mężatkami, czy nie i tak potrafią załatwić sobie fory. Podobnie mężczyźni - albo są prawdziwymi facetami, albo trzęsą gaciami na pierwszym lepszym egzaminie czy sprawdzianie. Spotkamy dziewczyny z jajami większymi od niejednego kolesia, a mena strachliwego bardziej od myszy. Mało tego będziemy świadkami tuszowania wypadków np. na strzelnicy oraz próbą zastraszania i molestowania. Siadając do tej książki byłam już po "Psach Prewencji" oraz wywiadzie z Panem Norbertem. Mogłam, więc śmiało powiedzieć, że wiedziałam co mnie czeka. A jednak z każdą kolejną stroną moja mina stawała sie coraz bardziej bezcenna, a rzekome oczekiwania "wszystkiego" okazały się być mrzonką. Okazało się, że wcale nie byłam gotowa na to, co Kościesza nam przekazał. I choć niejednokrotnie się uśmiałam to śmiech ten nie był wcale takie pozytywny jak by człowiek chciał. Bo powiedzmy sobie szczerze - co dobrego świadczy fakt, że człowiek naśmiewa się z formacji, jaką jest Policja? Policja, która powinna być odbierana poważnie, z szacunkiem i respektem? Policja, która powinna zapewnić nam bezpieczeństwo, pewnego rodzaju spokój ducha oraz służyć pomocą? Co ciekawe książka choć ukazuje negatywny obraz Policji (miejmy jednak na uwadze, że jak zaznacza autor to niewielki odsetek wszystkich funkcjonariuszy w firmie*) mi zapadła w głowie pod postacią jednego wiele mówiącego cytatu: "Pamiętajcie, szkolenie to jedno, a wasze życie i bezpieczeństwo to co innego. Na pierwszym miejscu trzeba zadbać o siebie i partnera, a później o pozostałych. Medale nie zwrócą wam życia ani was nie zwrócą waszym żonom, mężom i dzieciom."* I pamiętajmy proszę, że mimo tego, co ujawnia nam Pan Norbert to zdecydowana większość Policjantów swoją służbę wykonuje nie z obowiązku, a z serca. I tak jak mówi Rota ślubowania: " [...] ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia." tak oni robią to z szacunkiem i godnością niejednokrotnie oddając za nas to, co najważniejsze czyli siebie. A to, co dziś mogę powiedzieć to czytajcie, polecajcie dalej i tak jak ja czekajcie na więcej * - Cytat z "Folwark komendanta" Norbert Grzegorz Kościesza, str.154
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
5/5
28-09-2019 o godz 20:22 przez: Anonim
Niedawno skończyłem czytać Folwark komendanta Norberta Kościeszy. Polecam wszystkim, by zobaczyli jak wygląda życie od kuchni w policji, na samym jej początku. Już sam wstęp daje sporo do myślenia, to co autor pisze o sobie, później tekst, książki który zwala z nóg. Prawdziwa emocjonalna huśtawka, wahania nastrojów, złość na to co jest opisane i śmiech gdy czytamy wiele sytuacji z życia wziętych. Szczerze powiem, że jestem pod wielkim wrażeniem! Jeśli ten gość jest amatorem w pisaniu to kuźwa Vega, Mróz i paru innych mogliby się od niego uczyć. Książkę polecam - mocna, wulgarna, czasami ociekająca seksem i przemocą. Prawdziwe życie, prawdziwa policja... takie właśnie jest życie!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
03-10-2019 o godz 22:49 przez: mona_k22
Polecam nieco prawdy o patologicznej instytucji jaką jest policja. Dobra kontra do cukierkowych opowieści rzeczników prasowych, kłamiących do społeczeństwa z ekranów telewizorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
07-10-2019 o godz 12:10 przez: czytanienaplatanie
Kim chcą zostać chłopcy, gdy dorosną? Strażakami, lekarzami, policjantami... Po lekturze tej książki, mam nadzieję, że żaden z moich synów nie wpadnie na pomysł służenia w policji. Instytucja, która ma dbać o praworządność i bezpieczeństwo obywateli, okazuje się źródłem najgorszych patologii. W której nadużywanie alkoholu i władzy jest na porządku dziennym, a propozycje seksualne za awans nie są niczym szczególnym. Gdzie liczą się tylko układy, znajomości i wpływy. Autor, były policjant, w ciekawy i przystępny, choć brutalny sposób ukazuje realia szkolenia i pracy policjantów. W pierwszej części dowiadujemy się jak to Wojtek, dzięki układom, odpowiedniej ilości bimbru i "zielonych" do szkoły w Szczytnie się dostał. I byłoby to szalenie zabawne, gdyby nie tak bardzo prawdziwe. W drugiej części autor przytacza wiele historii, których sam był świadkiem, lub o których usłyszał od kolegów ze służby. Skupia się na ukazaniu warunków w jakich kształci się policyjny narybek. Nasz bohater, Wojtek, przewija się w nich kilkukrotnie, co tworzy spójną i szalenie ciekawą historię. Język pełen kolokwializmów i wulgaryzmów idealnie oddaje atmosferę i codzienność policji. Wielokrotnie uśmiech sam ciśnie się na usta, choć z drugiej strony lektura zmusza do refleksji nad ułomnością systemu. Czy tak szkoleni policjanci są gotowi do pracy w realnym świecie? Zetknięcia się ze światem przestępczym? Czy książka mną wstrząsnęła? Czy zszokowała? Owszem. Choć mam nadzieję, że opisywane tu sytuacje, zdarzają się sporadycznie i nie stanowią policyjnej codzienności.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
08-11-2019 o godz 17:44 przez: Agnieszka Bagińska
Treść może szokować, bo nie ma żadnych upiększeń, "owijania w bawełnę". Wszystko po to żeby przybliżyć zwykłemu obywatelowi specyfikę służby. Może dzięki tym tresciom dotrze do zwykłego obywatela że policjant nie jest robotem. Może też przypadkiem w kimś wzbudzi szacunek a nawet podziw wobec ludzi mających siłę założyć mundur.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
08-11-2019 o godz 10:40 przez: Janusz Przytocki
Spodziewałem się książki prawdziwej, szczerej i mocnej. Taką dokładnie dostałem. W Polsce policjant to zawód zaufania publicznego, dlatego warto poznać go od podszewki. Książkę świetnie się czyta. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
10-11-2019 o godz 19:31 przez: Anonim
Świetna książka! Godna przeczytania i zapoznania się z panującym mobbing'iem w naszych służbach. Wspierajmy polskich pisarzy!!! Polecam!! VenusoArt
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
04-10-2019 o godz 18:41 przez: sabcia100
Wokół policjantów krąży multum stereotypów. To chyba jeden z bardziej nielubianych i nieszanowanych zawodów w Polsce, który wyjątkowo często spotyka się z ostracyzmem. Policjanci składają uroczystą przysięgę - „pomagać i chronić”, a często (paradoksalnie!) są traktowani jak wróg publiczny numer jeden. Przypina im się łatki alkoholików i przemocowców z przerośniętym ego, którzy wyładowują się na innych psychicznie i fizycznie, bo praca ich znieczula i pozbawia empatii. Mówi się, że leczą kompleksy z dzieciństwa i bawią się w „pana władzę”. Słyszy się żarciki odnośnie ich niskiej inteligencji, albo że „do niczego się nie nadawał, więc wstąpił do policji”, albo: „policjant, ku**a i złodziej na jednym jadą wozie”. To ostatnie tyczy się zarzutów odnośnie korupcji, kolesiostwa i układów w mundurówce, a także do rozwiązłości policjantów. TO WSZYSTKO znajdziecie w „Folwarku komendanta”. Mogłoby się wydawać, że były policjant będzie próbował wybielić siebie i kolegów, a tu niespodzianka! Powieść przepełniona brudami i całym tym szambem, które czasem wybija i przedostaje się do mediów. Poznamy Wojtka – chuderlawego i nieogarniętego chłopaka, którego ojcem jest zapijaczony milicjant z tendencją do przemocy. Siłą wlewa wódę w syna i postanawia zrobić z niego prawdziwego mężczyznę, który pójdzie jego śladami. Uruchamia wszystkie kontakty, wręcza łapówki i - szast prast! Wojtek ląduje w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie, choć nigdy nie powinien się tam znaleźć. Zresztą nie on jeden, bo uczyć go będzie banda niekompetentnych i prymitywnych instruktorów, przez których nie zabraknie szokujących incydentów, takich nie do zatuszowania... A i koledzy kadeci nie będą grzeszyć inteligencją i dobrym „prowadzeniem się”. Zastanawiam się czy wydanie tej książki to jeszcze odwaga, czy może już lekkie szaleństwo. Autor skupił się niemal wyłącznie na patologiach w formacji i choć to króciutka lektura, to nagromadził tych negatywnych historii tak dużo, że można się zniechęcić do mundurowych. Policja stara się ocieplać wizerunek, a Kościesza wkłada kij w mrowisko. Podziwiam za szczerość, krytycyzm i odwagę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
10-10-2019 o godz 17:30 przez: murder.in.the.librar
Po "Folwarku komendanta" spodziewałam się, że będzie po prostu zbiorem opowieści z praktyki byłego funkcjonariusza policji. Spotkało mnie jednak zaskoczenie, bo o ile po części tak jest, to autor nadał książce formę fabularyzowanej literatury faktu, będącej zbiorem prawdziwych zdarzeń, historii i anegdot zasłyszanych od różnych ludzi powiązanych z "firmą" (jak sami policjanci określają formację, w której służą). Dzięki temu zabiegowi poszczególne sceny zyskały wspólną linię fabularną a lektura nabrała powieściowego stylu.⠀ ⠀ Wojtek Caputow to chłopak niewyróżniający się niczym szczególnym. Oblał maturę i właśnie zastanawia się nad wyborem dalszej drogi w życiu. Pod naciskiem ojca komendanta zgadza się wstąpić do szkoły policyjnej. Dzięki protekcji wysoko postawionych wujków bez problemu udaje mu się przebrnąć przez wszystkie etapy rekrutacji - od komisji lekarskiej MSWiA, na egzaminach kończąc. Następnie czeka go szkolenie podstawowe w szkole policji w Szczytnie - gdzie rozgrywa się większa część akcji książki. Tamtejsza rzeczywistość szybko rozwieje ambicje kandydatów, którzy karierę wybrali z powołania.⠀ ⠀ Niestety, patologie, które trawią polską policję to temat bardzo szeroki. We wstępie zapowiedziano, że "Folwark komendanta" stanowi pierwszy tom planowanej trylogii. Nic dziwnego, bo tematycznie obejmuje tylko etapy rekrutacji i szkolenia podstawowego - kolejne części pewnie będą dotyczyły przypadków z praktyki zawodowej. Książka napisana kwiecistym i dosadnym językiem (w celu wzmocnienia realizmu) zabierze nas do brutalnego świata, w którym nepotyzm, kolesiostwo, robienie kariery po trupach, naginanie i łamanie prawa na swoje własne potrzeby to praktyki będące na porządku dziennym. Jeśli dodać do tego wszechobecny seksizm, molestowanie i niemoralne propozycje w zamian za przywileje... cóż, wobec rozbrajającej szczerości tej historii nie można pozostać obojętnym. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych tematem lub planujących związać swoją przyszłość z służbą w policji.⠀
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
17-11-2019 o godz 18:22 przez: Sylwia
Dopóki nie udało mi się porozmawiać (krótko, bo krótko i niestety nie osobiście, a tylko przez IG) z autorem, myślałam, że przedstawione sytuacje są trochę podkoloryzowane, nie dlatego, żeby zdobyć rozgłos, czy ocierać się o kontrowersję, raczej po to, by podkreślić patologię, która niektórym funkcjonariuszom towarzyszy od samego startu. Okazuje się, że opisane sytuacje — choć nadal mam cichą nadzieję, że marginalne — są policyjną rzeczywistością. Podobnie jak autor nie wrzucam wszystkich do jednego worka, jednak takie sytuacje nie powinny mieć w ogóle miejsca. Korupcja, by przepchnąć przez badania i testy kogoś, kto do służby kompletnie się nie nadaje. Układy bardzo szeroko i na każdy możliwy sposób rozumiane, które zapewniają awans. Zawodowe wypalenie zapijane alkoholem, tuszowanie niewygodnych sytuacji. Opisanych patologii jest dużo, dużo więcej. Z „Folwarku Komendanta” wyłania się smutny obraz osób, które są tłamszone, gdy chcą się wyłamać, gdy chcą swoją pracę wykonywać zgodnie ze złożoną przysięgą. Pozbawieni „pleców” ciężko im o lepszy stopień, są przenoszeni, nierzadko odchodzą, bo nie chcą pracować na zasadach, jakie są im narzucane. Policja przedstawiona przez Norberta Kościesza wymaga wielu zmian, ale kiedy one nadejdą?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-10-2019 o godz 12:27 przez: Magdalena Górecka
Kawał dobrej literatury faktu, napisany dosadnym językiem, opowiadający o kulisach działania patologicznych systemów w polskiej policji oczami byłego funkcjonariusza . Lubię książki oparte na realnych wydarzeniach , dlatego książkę polecam osobom mocno stąpającym po ziemi.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-11-2019 o godz 22:39 przez: Karina
Folwark Komendanta to ksiażka opisująca to co dzieje sie w środowisku policyjnym już na początku drogi rekruta,przedstawione oczami osoby która śrdowisko poznała na własnej skórze.Lektura godna uwagi i przeczytania jednym tchem.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-09-2020 o godz 09:53 przez: Ewelina Górowska
Bardzo się cieszę, że po "Psach prewencji" mogłam przeczytać kolejną dobrą książkę o "firmie" i wywarła ona na mnie tak duże wrażenie. Wojtek, młody zakompleksiony syn byłego policjanta, to główna oś całej historii. Marzeniem jego ojca jest by chłopak, który nie ma do tego predyspozycji, został policjantem, a najlepiej policjantem wysoko postawionym. Mężczyzna uruchamia swoje znajomości, nie waha się nawet przed interwencją w episkopacie (!?). W ten sposób Wojtek trafia z łątką "plecaka" na kurs podstawowy do WSP-olu*... i tam dopiero zaczyna się prawdziwa szkoła życia... Autor w pierwszym rozdziale "o sobie" daje do zrozumienia, że "Folwark komendanta" to pierwsza z trzech części historia opisująca drogę zawodową jednego z wysoko postawionych funkcjonariuszy policji. Pamiętać jednak musimy, że w dużym procencie opowieść jest fabularyzowana, co oznacza, że autor w wielu wydarzeniach brał udział osobiście, lub ktoś o nich opowiadał, ale niektóre postacie są fikcyjne lub są zlepkiem cech kilku innych. Abyśmy jeszcze lepiej poczuli "klimat" kursu podstałego i tego, co czeka na przyszłego policjanta w przyszłości, autor otwiera przed nami drzwi do Wojewódzkiej Szkoły Policji w Szczytnie (Sceny przedstawione w książce pochodzą z różnych szkół w kraju i dotyczą różnych ludzi). Możemy obserwować zachowania kursantów i kadry szkolącej, od donosicielstwa poprzez znęcanie się nad słabszymi aż po zdrady małżeńskie- w myśl zasady "Co się dzieje w WSP-olu, zostaje w WSP-olu." Obserwujemy tajniki szkoleń, chamstwo, nepotyzm i seksizm. Momentami trudno uwierzyć, że takie rzeczy mają miejsce. Akcja książki dzieje się bardzo szybko, momentami wyzwala wiele sprzecznych emocji. Przedstawiona historia bardzo mnie porwała i nie dała szansy na chwilę przerwy. Bohaterowie są wyraziści, bardzo dobrze opisani, choć Wojtek to taka klipa, która nigdy nie powinna znaleźć się w policji, wywołał we mnie ciepłe uczucia, momentami naprawdę było mi go żal. Bardzo jestem ciekawa, jak potoczą się jego dalsze losy. Książka napisana jest prostym i przystępnym językiem, choć znajduje się w niej wiele wulgaryzmów i brutalnych opisów różnego rodzaju interwencji. Mnie to osobiście nie przeszkadza, ale sądzę, że nie powinna czytać jej młodzież co najmniej przed szesnastym rokiem życia. Doskonałym pomysłem było umieszczenie słowniczka popularnych w policji zwrotów, dzięki czemu mogliśmy poznać swoiste słownictwo, ale także w trakcie lektury nie trzeba się zastanawiać, co autor miał na myśli, używając danego słowa lub sformułowania. *WSPOL- Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie. Czy polecam? Oczywiście, że tak. Osobiście jestem zachwycona tą pozycją i z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację. POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2020 o godz 23:57 przez: Anonim
Muszę przyznać, że po przeczytaniu „Psów prewencji” czułam lekki niedosyt. Szokujące historie opowiedziane oczami funkcjonariuszy rozpaliły u mnie ciekawość i rządzę dalszego poznania tego środowiska. Biorąc do ręki „Folwark Komendanta” po kilku stronach spotyka nas zaskoczenie. Historie opowiedziane przez autora, które sam przeżył oraz usłyszał od kolegów po fachu, zostały splecione w jedną całość. Poznajemy Wojtka, wątłego, cichego i zastraszonego przez ojca policjanta, chłopaka. Pomimo młodego wieku życie już zdążyło go doświadczyć: odejście matki, niepowodzenia w szkole i końcowe przerwanie nauki oraz ojciec… To właśnie on przyczynił się do większości przykrości w jego życiu. Policjant, alkoholik i despota przenoszący swoje nerwy na rodzinę. W pierwszych stronach opowieści Wojtek… a właściwie ojciec, podczas sączenia „Ducha Puszczy” stwierdza, że trzeba zrobić z syna prawdziwego mężczyznę. A to możliwe jest tylko w jednym miejscu … w szkole policji w Szczytnie, którą sam ukończył i gdzie syn stanie się mężczyzną. Od tego momentu rozpoczyna się podróż do wujków, którzy mają zapewnić chłopakowi zdanie egzaminów i komisji lekarskich. Wuj postawiony wysoko w hierarchii kościelnej ma protegować bratanka u dyrekcji szkoły, a drugi wujek, wysoko postawiony w strukturach stołecznej policji ma zająć się całą resztą. Jak można się spodziewać wszystko się udaje, koneksje rodzinne oraz protekcja oficjeli kościelnych sprawiają, że szkoła jest dla chłopaka czystą formalnością. Duża część książki to relacja zdarzeń jakie mają miejsce podczas kursu podstawowego w szkole w Szczytnie. A tam … prawdziwa sodoma i gomora. Alkohol, libacje, zdrady małżeńskie… jeśli mam być szczera to mąż, po przeczytaniu tej lektury, nigdy by mnie na takie szkolenie nie puścił. Książka dostarcza nam kolejną dawkę szokujących historii oraz zachowań ludzkich, które w powszechnej opinii mogą być odbierane jako szokujące. Jak w każdej instytucji, tak i policji mając „plecak” można zrobić szalenie szybką karierę. Wystarczy uodpornić się na przytyki innych oraz nie wychylać się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-12-2020 o godz 13:22 przez: oczytana_ania
Uwielbiam mocną literaturę, a "Folwark komendanta" z pewnością mogę do takowej zaliczyć. Autor kolejny już raz przedstawia prawdziwe sytuacje, historie prawdziwych ludzi opisane w sposób bardzo bezpośredni i zapadający w pamięć. Już pierwszy rozdział, w którym poznajemy losy małego Wojtka będącego synem, wtedy jeszcze miicjanta, ale przy tym alkoholika budzą przerażenie, ale i chęć poznania jego historii. Kolejne strony odsłaniają to w jaki sposób ojciec zadecydował, że chłopak wstąpi do policji, mimo wyraźnego braku jakichkolwiek predyspozycji, to jak załatwił synowi "plecy" samego biskupa i wujka będącego komendantem w Warszawie, dzięki którym przeszedł komisję lekarską, egzaminy i dostał się do szkoły policji. Następne rozdziały to już kolejni bohaterowie, ich przeżycia ze szkoły, treningów, zajęć i wszystkiego co dzieje się zarówno na nich jak i pomiędzy nimi. Seks, chamskie podrywanie kadetek, molestowanie przez trenerów, poniżanie tych "słabszych" psychicznie, wypadki, wykorzystywanie, niedopatrzenia, alkoholizm. Skala tego wydaje być się tak duża, a najgorsza w tym znieczulica tych, którzy powinni ponosić odpowiedzialności i do tej odpowiedzialności pociągać. Osobiście nie przeszkadzała mi zmieniająca się narracja z pierwszo- na trzecioosobową i mimo, iż niektórzy mogą zarzucać autorowi mnogość wulgaryzmów czy nawet proste opisy, mi "Folwark komendanta" czytało się bardzo dobrze i bardzo szybko, a ponieważ Norbert Grzegorz Kościesza zapowiada, że to dopiero pierwsza część trylogii policyjnej, którą ma zamiar stworzyć, wiem że z przyjemnością sięgnę po jego kolejne książki. Jeśli lubicie fabularyzowaną literaturę faktu, mocno przedstawioną prawdę i interesuje Was jak od środka funkcjonuje polska policja ta książka na pewno Wam się spodoba
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2020 o godz 21:33 przez: Monika
Kontrowersyjny reportaż pana Norberta sprawił, że mam w głowie kompletny mętlik. Z jednej strony uczymy się szacunku do Firmy, która ma stanowić dla nas wzór sprawiedliwości i dbać o nasze bezpieczeństwo. Z drugiej strony widujemy nagrania, w których policjanci stają się okrutni i bezwzględni. Zastrzelenie nastolatka, nalot na biednego staruszka i wiele innych sytuacji, które zmuszają nas do myślenia, do ograniczenia swojego zaufania. Autor, były policjant zwolniony dyscyplinarnie za pisanie bajek dla dzieci, a w rzeczywistości za ujawnianie prawdy o policji, przestawia nam ocenzurowane (żyjemy w Polsce), ale prawdziwe wydarzenia, które odbiją się z pewnością głośnym echem. Nie wszyscy są źli i z pewnością nie należy wrzucać każdego do jednego worka. Jednak tak jak w każdym zawodzie i tu, w szeregach przyszłych policjantów można spotkać wynaturzenia, które kompletnie przeczą teorii. W praktyce znajdujemy się w jednej z najbardziej znanych szkół w Szczytnie. Tam na każdym kroku znajdujemy pogwałcenie praw, seksizm, chamstwo i totalną patologię. Sposób w jaki zachowują się przełożeni, a także sami kadeci, jest nie do przyjęcia dla zwykłego obywatela. Książka jest świetna pod względem języka, przytaczanych przykładów oraz z punktu wizualnego. Przejrzysty tekst, krótkie rozdziały i grafika zachęcają do czytania. Z pewnością nieodpowiednia dla młodszych czytelników. Jest bardzo mocna i dramatyczna. Drastyczność opisów potęguje fakt, że jest to zbiór historii autentycznych. Ja ze swojej strony bardzo wam polecam i zachęcam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2019 o godz 13:15 przez: czyczytasz
Norbert Kościesza to były policjant, który postanowił na podstawie własnych doświadczeń przedstawiać nam kulisy i zasady działania policji - instytucji państwowej, której misją jest dbanie o nasze bezpieczeństwo. W bezkompromisowy i nieco brutalny sposób przedstawia nam realia panujące obecnie w policji i na przykładzie fikcyjnych postaci pokazuje prawdziwe sytuacje, z którymi spotkał się osobiście lub pośrednio. Jeśli wierzyć zapowiedzi - "Folwark komendanta" jest pierwszą częścią cyklu i możemy spodziewać się kolejnych. Autor skupia swoją powieść wokół rekrutacji do policji i szkolenia podstawowego ukazując mroczne strony jej działań. Poszczególne historie łączą się w interesującą i zaskakująca całość połączoną osobą głównego bohatera. Nepotyzm, mobbing, nadużywanie alkoholu, przemoc i zdrady małżeńskie to tylko niektóre z zarzutów pojawiających się w odniesieniu do bohaterów powieści i budują one obraz nieuczciwej i mało kompetentnej kadry. W książce nie brakuje rownież wulgaryzmów, które nie wywołują jednak niesmaku a raczej stanowią dopełnienie obrazu zdeprawowanej policji i dodają całości realizmu. Przedstawione przez autora sytuacje stawiają służby w mało korzystnym świetle a wnioski płynące z lektury podważają autorytet policji i mogą być nawet dla niektórych niewygodne. Interesująca, chwilami zabawna, choć w większości szokująca i warta uwagi lektura dla wszystkich fanów literatury faktu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2020 o godz 20:44 przez: Pati
Autorem książki jest były policjant dzięki czemu możemy poznać kulisy patologicznych systemów panujących w Polskiej policji. Jest w niej dużo wulgaryzmów i opisów erotycznych ale mimo to dobrze się ją czyta . Chwilami doprowadza do śmiechu z niedowierzania. Pokazuje skandaliczne warunki pracy ,układy, znajomości, nieprawidłowości zamiatane pod dywan. 🚎 Wiadomo w naszym kraju na każdym kroku dostrzegamy ,że głównie rządzą znajomości,układy i pieniądze. Widzimy jak marnują się talenty . Jak w każdym środowisku są dobre i źłe charaktery .Są policjanci z powołania ,którzy na codzień walczą o nasze bezpieczeństwo nie podatni na układy,którzy zapracowali na swoją pozycję. Znam osoby ,które pracę w policji przepłaciły zdrowiem . 🚎 Mi ciężko nawet nazywać to pracą, bo gdy wychodzisz z domu zostawiasz ,żonę /męża i dzieci a w każdej chwili możesz zginąć...to czy słowo praca jest odpowiednie ? Gdy zatrzymujesz przestępcę, niby rutynowa kontrola a on w każdej chwili może wyciągnąć broń i wyrządzić Ci krzywdę ? gdy zatrzymujesz pedofila albo ojca podejrzanego o molestowanie własnych dzieci ? I robisz to gdy inni smacznie śpią w domu to słowo praca jest jakby nie na miejscu ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2021 o godz 22:00 przez: Danilo1972
Norbert Grzegorz Kościesza - Folwark Komendanta. Mając dziś w programie dnia wyczekiwanie w samochodzie pod szpitalem, zabrałem ze sobą zaległą lekturę, z nadzieją na choćby rozpoczęcie czytania. Po poltorej godzinie za mną była już jedna trzecia książki i wcale nie chciało mi się kończyć. Po południu zasiadłem aby skończyć i wuala, jak to mówią w legii cudzoziemskiej 😉 pękło. Spodziewałem się poważnej literatury faktu i bardzo miło się rozczarowałem. Książkę czyta się jednym tchem, śledząc poczynania kandydatów na funkcjonariuszy i ich przełożonych. Ktoś powie: za dużo przekleństw i prostacki język ale to tylko ten, który nigdzie nie służył. Tak jest w każdych służbach co pod przysięgą mogę zaświadczyć 😉 Literatura z pieprzykiem i niewesołą prawdą w tle. Tak było zawsze i pewnie tak już będzie za murami komend czy jednostek. Zawsze będą istniały kreatury, które za wszelką cenę będą robić karierę ale też co pocieszające, na drugim biegunie są przyzwoici ludzie. Podsumowując: warto sięgnąć po tę pozycję, choćby dla dużej dawki solidnego humoru. A jeśli kogoś zmusi do refleksji, to tym bardziej warto. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2020 o godz 17:44 przez: martynaaa
Tę książkę muszą przeczytać wszyscy Ci, co czytali "Psy Prewencji" oraz Ci, którzy wiązali swoje plany z policją. Czyli wszyscy ;) Wciągnęły mnie te książki, na pewno sięgnę po kolejne części jak już zostaną wydane. "Folwark komendanta" - przestawia m.in. historię Wojtka, który sam nie chce być policjantem, jest to wymysł ojca, który zapewnia go, że wszystko mu załatwi tak, aby się dostał. Gdy zajrzysz do książki dowiesz się jak wygląda proces rekrutacyjny, a następnie szkolenie przyszłych policjantów i policjantek. Co się dzieje, gdy jesteś "plecakiem, którego karierą będą kierować wujkowie...". Oprócz Wojtka autor przestawia także innych bohaterów, którzy są w stanie zrobić prawie wszystko, aby zdać egzaminy i mieć lepsze życie. "Pójdzie na kurs podstawowy, załatwię mu egzaminy i co będę mógł, później poprzenosimy go trochę po jednostkach, niech nabierze doświadczenia. Tak, wiesz, może w dwa, trzy miejsca i po roku, góra po dwóch latach załatwię mu kurs oficerski. To i tak bardzo szybko, ale dzięki temu, że go trochę poprzenosimy, nikt nie skojarzy, że chłopak ma garba."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Almond Won-Pyung Sohn
4.7/5
26,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć przed zmrokiem Sager Riley
4.7/5
28,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mexican Gothic Moreno-Garcia Silvia
4.7/5
29,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bal szalonych kobiet Mas Victoria
4.5/5
26,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod pokładem Hardcastle Sophie
4.3/5
26,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas huraganów Melchor Fernanda
3.9/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Poza mną Okońska Bianca
4.1/5
26,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyborny trup Bazterrica Agustina
4.3/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu Babiej Góry Małysa Irena
4.5/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kształt serca Redondo Dolores
4.6/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabawka Ziębiński Robert
4.5/5
28,60 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego