

O Autorze
John Grisham to urodzony w 1955 roku w stanie Arkansas amerykański pisarz - jeden z najbardziej popularnych na świecie twórców thrillerów prawniczych oraz kryminałów. Debiutem literackim Grishama był "Czas zabijania" z 1988 roku, a "Firma" z 1992 roku stała się międzynarodowym bestsellerem. Jest autorem serii o Jake'u Brigance oraz serii o Theodorze Boone. Do tej pory sprzedał ponad 300 milionów książek na całym świecie, a jego powieści przetłumaczono na kilkadziesiąt języków. Wiele z nich zostało zekranizowane przez hollywoodzkich twórców.
Thriller prawniczy, od którego rozpoczęła się światowa kariera pisarska Johna Grishama.
Film z Tomem Cruise’em nakręcony na podstawie tej powieści stał się hitem kinowym.
Do książki dołączony jest fragment jej długo oczekiwanej kontynuacji z dalszymi, jeszcze bardziej burzliwymi losami Mitcha McDeere’a.
Kiedy coś, co na początku wygląda jak gwiazdka z nieba, zamienia się w koszmar...
Mitch McDeere kończy wydział prawa na Harvardzie jako jeden z najlepszych studentów na roku. Może wybierać w propozycjach zatrudnienia, ale, o dziwo, zamiast zdecydować się na którąś z wielkich firm prawniczych w Nowym Jorku czy Bostonie, przyjmuje ofertę niezbyt dużej kancelarii z Memphis, specjalizującej się w sprawach podatkowych. Świetna pensja, korzystny kredyt na zakup domu, kluczyki do bmw i inne bonusy, a do tego niemal rodzinna atmosfera w pracy. Jak można to odrzucić?
Wkrótce okazuje się, że podjął najgorszą decyzję w życiu. Agenci FBI, którzy obserwują kancelarię, informują Mitcha, że głównym źródłem jej dochodów jest pranie pieniędzy dla mafii. I stawiają go przed wyborem: albo pomoże im zdemaskować swoich pracodawców, albo trafi do więzienia za współudział w przestępczym procederze.
Żadna z tych możliwości nie budzi w nim zachwytu, zastanawia się więc nad trzecią: odejściem z kancelarii. Szybko jednak orientuje się, że ci, którzy próbowali to zrobić przed nim, zginęli w tajemniczych okolicznościach.
Żeby uratować siebie i żonę, będzie musiał wymyślić karkołomny plan, którego realizacja może przekroczyć jego możliwości.
Mocna jazda, którą warto odbyć.
„San Francisco Chronicle”
Od pierwszych rozdziałów, przez rozwijającą się w zawrotnym tempie akcję, aż po spektakularny finał – czytelnik cały czas wstrzymuje oddech.
„Wall Street Journal”
Trzyma w napięciu przez ponad 500 stron.
„Newsweek”
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.