Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz (okładka twarda)

Oferta empik.com : 24,58 zł

24,58 zł 39,00 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pobyt magizoologa Newta Skamandera w Nowym Jorku miał być tylko krótką przerwą w podróży. Jednak gdy ginie jego magiczna walizka i fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność, zaczynają się prawdziwe kłopoty. 

Scenariusz filmowy "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to nowa, oryginalna opowieść inspirowana podręcznikiem dla uczniów Hogwartu autorstwa Newta Skamandera. J.K. Rowling, autorka bestsellerowej, uwielbianej na całym świecie serii o Harrym Potterze, tym razem debiutuje w roli scenarzystki filmowej. Jest to epicka, pełna przygód opowieść w najlepszym wydaniu, fantastyczna galeria niesamowitych postaci i magicznych stworzeń. Nieważne, czy jesteś fanem Pottera, czy po raz pierwszy spotykasz się ze światem czarodziejów, ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego kinomana i czytelnika.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz
Autor: Rowling J.K.
Tłumaczenie: Hesko-Kołodzińska Małgorzata, Budkiewicz Piotr
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 310
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 212 x 27
Indeks: 20897543
 
średnia 4,7
5
342
4
64
3
27
2
5
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
103 recenzje
5/5
31-03-2017 o godz 11:21 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Czekałam na polskie tłumaczenie tej książki bardzo. Kiedy w końcu wpadła w moje ręce cieszyłam się jak dziecko (mniej więcej tak, jak wtedy, kiedy wiele lat temu rodzice przynieśli mi i mojej siostrze Harry'ego). Tak bardzo chciałam ją przeczytać, że...zajęło mi to jeden wieczór. I żałuję. Między innymi tego, że skończyłam ją tak szybko. W zeszłym roku powstał film- Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Film inspirowany był życiem fikcyjnego bohatera, Skamandera, który napisał podręcznik Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Z podręcznika uczył się Harry i jego przyjaciele. Teraz J.K. Rowling postawiła cofnąć się do lat 20 XX wieku i opowiedzieć historię Skamandera, ale również magicznego świata, który wtedy zmagał się z problemami podobnymi do tych, których przysporzył czarodziejom Voldemort. Nie przybliżę akcji filmu, zachęcam do obejrzenia. Trzyma poziom "Harry'ego" zarówno akcja, jak i efekty, muzyka (!) Książkoholikowi zostawia jednak pewien niedosyt. Gdzie powieść? Niestety... nie ma. Ale jest scenariusz. I to jaki! Ta książka jest po prostu piękna. W dobie gazetowego papieru i masowego druku...Ten scenariusz powinien zająć szczególne miejsce na Waszej półce, na mojej na pewno zajmie. Mało tego, jest ilustrowana. Ilustracje są równie piękne jak okładka, wszystko natomiast utrzymane w tej samej konwencji co Harry. Widziałam film, wiedziałam zatem co się wydarzy. Mimo to czytałam z ogromną przyjemnością. Ogromną. Widziałam Newta (ok, troszkę Eddiego Redmayne'a), Quinnie i Jacoba. I najwspanialszą scenę w walizce, kiedy Newt pokazuje Jacobowi swoich podopiecznych. Dla każdego, kto jak ja wychował się na Harry'm, podziwia kunszt i geniusz Rowling i uwielbia piękne książki. To doskonale napisana historia, bardzo dobry scenariusz. Wspaniale jest po raz kolejny wejść do tego świata. Ciągle myślę, że on istnieje, jest gdzieś, równolegle. Gdybym mogła, osobiście podziękowałabym J.K.Rowling. Co więcej. Historia Skamandera wcale się nie kończy. Powstaje kolejna część, której akcja rozgrywać się będzie w Paryżu. Film wejdzie na ekrany jesienią 2018. W rolę Newta ponownie wcieli się Eddie Redmayne. Wspaniale, że Rowling zdecydowała się rozpocząć kolejną historię. Szkoda tylko, że nieco...od tyłu. Wolałabym najpierw przeczytać powieść, potem obejrzeć film. Co nie zmienia faktu, że sięgnę po każdy kolejny scenariusz. Z nieukrywaną przyjemnością. Lucyna Tomoń/www.today-ornever.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-03-2017 o godz 16:49 Piotr dodał recenzję:
Premiera książki jest za dwa tygodnie a wy już oceniacie. Ale co oceniacie, przecież nikt z was nie czytał tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
4/5
15-04-2017 o godz 12:09 Wkp dodał recenzję:
FANTASTYCZNY SCENARIUSZ WŁAŚNIE SIĘ ZNALAZŁ Chociaż seria o Harrym Potterze ostatecznie zakończyła się w roku 2007, J.K Rowling nie zapomniała o stworzonym przez siebie bohaterze, którego pokochały miliony czytelników. Rok po publikacji finałowego tomu zaprezentowała światu krótkie opowiadanie „Harry Potter Prequel”, kilka miesięcy później „Baśnie Barda Beedle’a”, a od 2011 roku regularnie publikowała dodatkowe teksty na stronie Pottermore. Jednakże dopiero w zeszłym roku świat małego czarodzieja ożył na powrót, najpierw za sprawą scenariusza sztuki „Harry Potter i przeklęte dziecko”, stanowiącego ciąg dalszy losów doskonale znanych bohaterów, a potem dzięki filmowi „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. Teraz natomiast w ręce czytelników trafia scenariusz tego drugiego, napisany przez Rowling właśnie, a każdy miłośnik Pottera może nie tylko obejrzeć, ale także i przeczytać o tym, co działo się na siedem dekad przed wydarzeniami z „Kamienia filozoficznego”. Czy warto? Tak! Trzeba jednak pamiętać, że to już coś zupełnie innego, niż główny cykl. Jest rok 1926. W świecie czarodziejów źle się dzieje. Grindelwald prowadzi swoje przerażające działania, a w Nowym Jorku szerzą się dziwne ataki na ludzi mogące ujawnić istnienie czarodziejów. W ten właśnie czas w mieście zjawia się badacz magicznych stworzeń Newt Skamander, który zamierza zatrzymać się tu na krótko po długie podróży dookoła świata. Przez długi czas odkrywał nowe gatunki, poznawał je, teraz w swojej walizce posiada całe mnóstwo ich przedstawicieli, jednak to właśnie one staną przyczyną jego kłopotów. Przypadkowe spotkanie z niejakim Jacobem Kowalskim doprowadza do zamiany walizek, a w efekcie wypuszczenia na wolność kilku niezwykłych istot. Przyciąga to uwagę zdegradowanej pracownicy MACUSA (Magicznego Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki) Tiny, która chcąc się wykazać, sama pakuje się w kłopoty, a los sprawia, że ostatecznie łączy siły z Newtem i nie-magiem Jacobem by odnaleźć zbiegłe stworzenia. Niestety, choć w MACUSA są tacy, którzy doskonale wiedzą co stoi za tajemniczymi atakami na ludzi, gotowi są oskarżyć o to Skamandera… Cieszę się, że choć Rolwing zaczęła rozbudowywać świat Harry’ego Pottera bądź to w formie sztuki scenicznej, bądź też filmów, tworzone przez nią fabuły nadal ukazują się w formie książkowej. Bez znaczenia jest, iż mamy do czynienia ze scenariuszem, a nie pełnoprawną powieścią, magiczny świat przez nią wykreowany powinien przede wszystkim istnieć na papierze. I istnieje. Jak się jednak prezentuje? Zacznijmy od tego, co wspomniałem już na wstępie: „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to nie „Harry Potter”. Fabuła jest prostsza, nie ma tylu zagadek, nie jest też tak rozbudowana. Sam scenariusz można przeczytać w kilka godzin, a fabuła w pierwszej połowie sprawia wrażenie napisanej głównie po to, by ukazać jak najwięcej niezwykłych istot. Najciekawszy wydaje się wątek Gindelwalda, ten jednak szybko staje się tłem dla innych wydarzeń. Wraz z postępem opowieści akcja na szczęście rozkręca się, dochodzą nowe kwestie i pytania, a relacje między bohaterami stają się ciekawsze. Rozwiewają się także wszystkie ewentualne obawy: „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to historia naprawdę udana. Co jest w niej najlepszego? Wydaje się dojrzalsza, niż seria o Harrym. Kiedy zdarza się tu śmierć jednego z bohaterów nie jest ona bezkrwawym zgonem, a i nie zabrakło także lekko erotyzujących scen. Nie bójcie się jednak, ze znajdziecie tu treści przeznaczone dla dorosłych, „Zwierzęta…” wciąż pozostają publikacją dla dzieci i młodzieży, ale dojrzali czytelnicy znajdą tutaj dodatkowo niejedną rzecz skierowaną właśnie do nich. Kolejnym elementem, który muszę zaliczyć scenariuszowi na plus to powrót, choćby tylko na chwilę czy jedynie jako wzmianka w rozmowie znanych postaci (zresztą jak można było niedawno usłyszeć, w drugiej części pojawi się sam Dumbledore - grany przez Jude’a Law - a to pewnie dopiero początek). Grindelwald i jego działania ciekawią, bardziej jednak intryguje ukazanie świata czarodziejów z początków XX wieku. Widzimy zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat, a także podobieństwa – także te pomiędzy konkretnymi wydarzeniami czy postaciami nam już znanymi. Czy będzie to miało większe znaczenie dla treści, czas pokaże. Poza tym po prostu dobrze jest po raz kolejny powrócić do magicznego świata. Sama forma scenariusza, tak jak nie przeszkadzała mi przy „Przeklętym dziecku”, tak i tutaj nie stanowi najmniejszej przeszkody. „Fantastyczne zwierzęta…” czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Dobrze sprawdzają się też niezwykłe stworzenia, które stanowią przecież prawdziwego głównego bohatera historii, szczególnie że Rowling wprowadziła do historii kilka nowych istot. Samo wydanie natomiast dobrze wieńczy całość: twarda oprawa, stylizowane na lata 20. ubiegłego wieku przerywniki, do tego utrzymane w tej samej stylistyce ilustracje, wszystko to wygląda naprawdę znakomicie. Na koniec pozostają jeszcze ciekawe perspektywy na p
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2017 o godz 16:37 katherine_parker dodał recenzję:
Gdy po obejrzeniu filmu Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć dowiedziałam się, że niedługo ma pojawić się wydany w formie książki oryginalny scenariusz tej produkcji byłam jednocześnie mocno podekscytowana i zaniepokojona. Wiedziałam, że na pewno zapoznam się z tą książką, jednakże jak dotąd nigdy nie miałam okazji czytać żadnego scenariusza i obawiałam się, że będzie mi to szło bardzo opornie. Ciekawość jednak zwyciężyła, a gdy tylko zobaczyłam, jak sama powieść ma się prezentować, nie było już wyjścia... Na samym początku tej recenzji koniecznie muszę wspomnieć o po prostu genialnej, fantastycznej, cudnej, pięknej i niepowtarzalnej okładce tejże książki. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie widziałam czegoś tak pięknego! Jeśli widzieliście tą pozycję na żywo, z całą pewnością wiecie dokładnie, co mam na myśli. Książka jest tak przepięknie wydana, że zwyczajnie nie można oderwać od niej wzroku. Z notatki na samym końcu pozycji dowiadujemy się, że motywy zdobnicze z lat dwudziestych XX wieku stały się inspiracją do jej stworzenia, tak samo jak te liczne fantastyczne zwierzęta. Lecz nie tylko sama okładka jest genialna - również wnętrze jest niesamowite. Książka została cudownie wydana i w pełni odzwierciedla ona klimat całej historii. Jestem przekonana, że gdyby została ona wydana w tradycyjny i zwyczajny sposób, zabrakłoby jej tego fantastycznego uroku. W książce, z racji tego, że jest to oryginalny scenariusz filmu, znajdziemy DOKŁADNIE to samo, co oglądaliśmy na ekranie, tylko... dziesięć razy lepsze. Powieść przedstawia nam historię młodego brytyjskiego magikozoologa Newtona Skamandra, który przybywa do Stanów Zjednoczonych z pewną misją, którą stara się nikomu nie wyjawić. Niestety praktycznie krótko po tym, jak w końcu znalazł się w Ameryce dochodzi do pewnych komplikacji - z jego magicznej walizki ucieka niejaki niuchacz, czyli małe stworzonko, które pomimo swoich rozmiarów może wywołać niezłe zamieszanie. W czasie, gdy Newt stara się złapać niuchacza nieświadomie zamienia się walizką z Jacobem Kowalskim, który później przez przypadek przyczynia się od tego, że wiele fantastycznych zwierząt z walizki Newta ucieka na ulice Nowego Jorku. Nie jest to jednak całkowicie główny wątek całej historii - to dopiero początek wszystkiego. Jak wspomniałam, pierwszy raz w życiu miałam okazję zapoznać się ze scenariuszem - do tej pory nigdy czegoś takiego nie czytałam. Mówiłam też o obawach, jakie miałam zanim zabrałam się za poznanie tej książki - zwyczajnie myślałam, że te wszystkie fachowe terminy w przypadku opisania poszczególnych scen będą mnie nudzić, dodatkowo pogubię się w fabule i koniec końców w ogóle nie dotrwam do końca. I choć faktycznie przez pierwszych kilka stron właśnie tak miałam, to później już w ogóle nie miałam z tym problemu - ba, nawet już tego nie zauważałam. Gdy przyzwyczaiłam się już do formy scenariusza, poznawanie fabuły nie było dla mnie żadnym problemem, a dodatkowe opisy miejsc, sytuacji, itp. tylko bardziej pomagały mi nakreślić sobie wszystkie sceny. Mam przed sobą jeszcze jeden scenariusz do przeczytania (a mianowicie Harry Potter i Przeklęte dziecko), ale teraz w ogóle się go nie obawiam, wręcz przeciwnie - nie mogę się już tej formy doczekać. W scenariuszu widać rękę J. K. Rowling z czego bardzo się cieszę, gdyż to tylko bardziej oddaje charakter świata czarodziejów. Zanim zapoznałam się z tym scenariuszem, sięgnęłam również po podręcznik Hogwartu - Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć i osobiście mi to bardzo pomogło. Gdy w scenariuszu pojawiała się jakaś wzmianka dotycząca konkretnego zwierzęcia, wiedziałam już mniej więcej o którego chodzi, a w razie potrzeby zawsze mogłam ponownie zajrzeć do podręcznika. Jeśli więc nie przeczytaliście jeszcze tych dwóch pozycji, polecam zapoznanie się z nimi właśnie w takiej kolejności - najpierw podręcznik, później scenariusz. Podsumowując więc, gorąco polecam wam zapoznanie się z tym scenariuszem! Wiele osób, jak również ja na początku, uważa, że jest on zupełnie niepotrzebny i fani by się bez tego obeszli, jednakże uwierzcie mi, to pozycja, którą zdecydowanie każdy fan świata magii powinien przeczytać. Ja zagłębiając się w ten scenariusz byłam dosłownie oczarowana i choć wiedziałam dokładnie, jak potoczy się cała historia, to i tak śledziłam wszystko z ogromnym zaciekawieniem. Całość czyta się na prawdę szybko, a to, że nie można się od tego oderwać, jeszcze bardziej przyspiesza proces czytania. Tak więc kończąc, polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2018 o godz 12:43 Aika dodał recenzję:
„To jeszcze nie koniec” Od czasu wydania „Insygniów Śmierci” minęła już niemal dekada. Po latach przerwy autorka powraca do świata czarodziejów z zupełnie nową historią i w nowej roli – jako scenarzystka filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, a owoc jej pracy trafił również na półki księgarskie. Rowling – to nazwisko, które sprzeda wszystko. I wciąż gwarantuje jakość na co najmniej przyzwoitym poziomie. Czy i tym razem? Scenariusz to jednak specyficzny utwór literacki, podporządkowany sformalizowanym konwencjom, o zwięzłym, by nie rzec lakonicznym, języku, a fabuła, zamknięta w dialogach, ogranicza perspektywę wyłącznie do tego, co można usłyszeć i zobaczyć na ekranie. Tymczasem magia Rowling to jednak magia szczegółów. Czy opowieść osnuta na tak skromnych podstawach rozbudzi w nowym pokoleniu tęsknotę za magicznym światem, a niedoszli czarodzieje wypatrywać będą kolejnych jej tomów jak niegdyś listu z Hogwartu? Rzecz dzieje się kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami w Szkole Magii i Czarodziejstwa, w Nowym Jorku, u progu Wielkiego Kryzysu. Czasy to niespokojne, czarodzieje żyją w strachu przed potęgą okrutnego Gellerta Grindewalda, a do głosu dochodzi fanatyczna organizacja Nowe Salem, nawołująca do rozpalenia stosów, jak kraj długi i szeroki. Młody magizolog – Newton Scamander (ten sam, który stworzył słynny podręcznik), podróżując po świecie w towarzystwie walizki pełnej magicznych stworzeń, zatrzymuje się w Stanach, gdzie ma do wykonania pewne zadanie delikatnej natury. A ponieważ jego podopieczni są tak charakterni, jak ich opiekun nieporadny, sprytne stworzonka, zwietrzywszy sposobność ucieczki, rozpierzchają się na ulicach miasta, wywołując serię niefortunnych zdarzeń, które narażają całą społeczność amerykańskich czarodziejów na ujawnienie. Główna linia fabularna jest raczej pretekstowa (skupia się na pogoni za uciekinierami), ale ma potencjał. Do opowieści wpleciono kilka interesujących tematów – tolerancji, przemocy, starcia politycznych systemów, rywalizacji o władzę – na razie ledwie nakreślonych, za to w bardziej mroczny i niepokojący sposób, niż w pierwszych tomach hogwarckiego cyklu.. Sądzę, że mimo ograniczeń wynikających z formy, i nakierunkowania na efekty wizualne, które mają robić wrażenie przede wszystkim na ekranie, Rowling udało się stworzyć historię, która może zainteresować także czytelnika - giętkością języka, oryginalnością treści (to nie jest kupon odcięty od „Harrego…”) i dynamizmem zdarzeń. Dialogi są „żywe” i na tyle umiejętnie skonstruowane, że podczas lektury nie odczuwa się braku długich opisów. Całość jest przemyślana i przyjemna w odbiorze. Może tylko humor nieco przaśny. W tej beczce miodu pływa jednak niewielka łyżka dziegciu. Mamy tu bowiem do czynienia z utworem literackim, który jest podrzędny w stosunku do audiowizualnego. Czytając scenariusz, krótko po obejrzeniu filmu, męczyłam się, nie będąc w stanie wyjść poza odtwarzane - scena po scenie - obrazy z filmu. Byłoby świetnie, gdyby wydawca przemyślał rozszerzenie kolejnych tomów o sceny usunięte z filmów, których w „Fantastycznych zwierzętach” wszak nie brakowało. Pomimo tych wszystkich ograniczeń Rowling poradziła sobie wcale nieźle. Nie daje się zaszufladkować jako autorka jednego tytułu, ale próbuje swoich sił w różnych przedsięwzięciach. Niektóre budzą kontrowersje, a nawet niesmak, jednak wypada oddać jej sprawiedliwość, że nie spoczywa na laurach, choć właściwie mogłaby już nie napisać ani słowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2017 o godz 18:52 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Jeśli w miarę regularnie śledzicie mojego bloga, z pewnością zauważyliście, że uwielbiam powracać do świata magii i czarodziejów, i zawsze bardzo chętnie to robię. Nadszedł czas, aby w końcu zapoznać się z pozycją "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz". Już wcześniej skorzystałam z okazji i obejrzałam film, a teraz postanowiłam przekonać się czy książka będzie równie dobra. Przyznam szczerze, że nie pamiętam czy kiedykolwiek czytałam coś w formie scenariusza (poza lekturami, których naprawdę nienawidziłam!), dlatego ta właśnie pozycja od J. K. Rowling była dla mnie pewnym wyzwaniem i ogromnym znakiem zapytania. Jakie wrażenie zrobiła na mnie historia Newta i jego fantastycznych zwierząt? Zapraszam was do zapoznania się z dalszą częścią recenzji tej cudownej książki. Pobyt Newta Skamandera w Nowym Jorku miał być krótki i pozbawiony jakichkolwiek problemów. Kiedy jednak ginie jego magiczna walizka, a fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność, kłopoty dopiero się rozpoczynają. Newt musi zrobić wszystko, aby odnaleźć zaginione zwierzęta, a także ochronić je przed tymi, którzy będą chcieli zrobić im krzywdę. Podczas swojej podróży poznaje zarówno czarodziejów jak i bardzo sympatycznego mugola. Jak potoczą się losy Newta? Czy odnajdzie fantastyczne zwierzęta i zapewni im bezpieczeństwo? Zabierając się za tę pozycję, miałam świadomość, że ocenienie jej nie będzie proste. Pierwszy raz tworzę recenzję scenariusza, dlatego jest to dla mnie spore wyzwanie, któremu mam nadzieję podołam. Warto wspomnieć, że "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" to nie Harry Potter. Akcja osadzona jest w świecie magii i czarodziejów, ale postaci Harry'ego tutaj nie spotkamy. Fabuła książki jest bardzo ciekawa i niesamowicie wciągająca. Autorka stworzyła cudowną historię, która zachwyca i nie pozwala o siebie zapomnieć. Fakt, że całość została przedstawiona za pomocą scenariusza, nie przeszkadzał mi jakoś szczególnie, ale mimo wszystko muszę przyznać, że wolałabym poznać losy Newta w postaci zwykłej powieści. Scenariusz nie zawiera zbyt wielu opisów co sprawia, że wyobrażanie sobie niektórych wydarzeń może sprawić nam trochę problemów. Myślę, że gdybym wcześniej nie zdecydowała się na obejrzenie filmu, zrozumienie "Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć. Oryginalnego scenariusza" byłoby dla mnie dosyć trudne. Czytanie scenariusza w moim odczuciu wymaga dużo więcej skupienia i z pewnością nie każdemu się to spodoba. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do tego czy warto sięgnąć po "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" - spójrzcie tylko na to przepiękne wydanie. Jestem pewna, że każdy książkoholik z radością powitałby w swojej biblioteczce tak pięknie prezentującą się pozycję. Wydawnictwo Media Rodzina po raz kolejny stanęło na wysokości zadania i zachwyciło swoich czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2019 o godz 14:34 Snieznooka dodał recenzję:
Nie przypomnę sobie ile razy oglądałam film o Newcie Skamanderze zachwycając się barwnością wykreowanego świata, w który ponowie nas zaprosiła J.K Rowling. Chłonęłam mnogość najróżniejszych magicznych stworzeń doceniając ich wyjątkowość i gatunkową rzadkość, ale nie tylko. Świat czarodziejów ukazał ich kolejne oblicza, silne zaklęcia, które potrafiły niejednokrotnie uratować sytuacje, ale nie tylko, spryt głównego bohatera i obszerna wiedza były tym, co a prawdę w nim podziwiałam. Tom, który trzymam w dłoniach nie jest w pełni książką, ale scenariuszem, jak w przypadku „Przeklętego dziecka”. Jest wydana niezwykle estetycznie i pobudzająco na wyobraźnię czytelnika. „Lecz tam, gdzie jest światło, zawsze musi być cień”. Podróż Skamandera do Nowego Yorku przebiegała bez zakłóceń, tak samo miał bezkonfliktowo minąć jego pobyt w tym mieście. Rowling zabrała nas w przeszłość, w lata dwudzieste, w których czarodzieje wciąż są zmuszeni do tego, aby się ukrywać przed Mugolami. Dziwna i mroczna siła terroryzuje miasto narażając je na zniszczenia, które bardzo trudno jest wyjaśnić zwykłym obywatelom. Newt Skamander jest młodym brytyjskim magizoologiem, który podróżuje po całym świecie, ratując magiczne bestie i utrzymując je przy sobie dzięki magicznej walizce, w której wbrew pozorom miejsca jest całkiem sporo. Nie wszystko idzie, jak po maśle, zwłaszcza, kiedy kilka cennych magicznych okazów ucieka z wygodnego i cieplutkiego lokum, a nasz bohater za wszelką cenę będzie próbował je wyłapać, by były bezpieczne. „Uważam, że obawy tylko podwajają cierpienie”. W tej magicznej przygodzie, Newt Scamander znajdzie kilku sojuszników, parę czarownic i mugola, który okaże się wspaniałym i wiernym przyjacielem! Ma odwagę i jest pełen współczucia, co sprawia, że możemy być zadowoleni z tego, ze mugole zostali ukazani w tak pozytywnym świetle. Pomyślałam, że fabuła książki była kompletna i miała zabawne elementy, gdy bohaterowie przemierzali Manhattan w poszukiwaniu zbiegłych istot, które uwolniły się z magicznej walizki. Newt był tak wspaniałym opiekunem, który naprawdę kochał te stworzenia, nawet je humanizując, przywiązując do nich, nadając ludzkie imiona. Kiedy wpadł w tarapaty, pierwszą myślą zawsze była troska o jego zwierzęta. Magia wciąż jest piękna i potężna, mamy wspaniałe nowe postacie, historię i oczywiście fantastyczne bestie! Czytanie scenariusza przypomina odświeżanie filmu w zwolnionym tempie, kinowa wersja ma znakomite efekty, które zdecydowanie poprawią wyobraźnię. Podsumowując, zarówno książka, jak i film wciąż warte są uwagi i czytania. J.K. Rowling jest prawdziwą czarodziejką w pisaniu książek jak i kreacji świata. Linia fabularna płynie bardzo płynnie, dlatego też scenariusz czyta się bardzo szybko. Jeśli jesteś wielkim fanem Harry'ego Pottera, nie możesz tego przegapić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-08-2017 o godz 12:55 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Magizoolog Newt Skamander zakończył swoją podróż dookoła świata, której celem miało być znalezienie niezwykłych i rzadkich magicznych stworzeń. Jego pobyt w Nowym Jorku miał być krótką przerwą w podróży. Nagle ginie magiczna walizka czarodzieja, fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność i zaczynają grasować po mieście. Jest to jednak dopiero początek kłopotów. Seria o Harrym Potterze zakończyła się już kilka lat temu, jednak uniwersum stworzone przez J.K. Rowling nadal żyje i nieustannie się rozwija. Kiedy pojawiła się informacja, że powstanie film, którego akcja będzie rozgrywać się przed wydarzeniami opisanymi w serii, a opowiadać będzie o przygodach Newta Scamandera, wszyscy wierni fani zareagowali na tę wiadomość z radością i podekscytowaniem. Na pewno nie zabrakło również sceptyków, ale ogólnie większość wydawała się zadowolona, że nastanie nowa era w historii czarodziejów. Ja również bardzo się cieszę, że J.K. Rowling rozbudowuje to uniwersum czy to za sprawą filmów czy sztuk teatralnych, które jednak potem pojawiają się na papierze w formie scenariusza. Film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” obejrzałam krótko po jego premierze. Nie jest to historia tak rozbudowana, jak Harry Potter, akcja rozgrywa się w bardzo krótkim czasie, nie poznajemy tak dobrze bohaterów, jednak wydaje się ona bardziej dojrzała. Bohaterowie są starsi, trochę już w życiu przeżyli i mają za sobą bagaż doświadczeń. Żałuję, że ta forma nie pozwala nam poznać ich bliżej i lepiej zrozumieć, jednak wynagradza to niesamowity klimat i oczywiście świat czarodziejów, gdyż przenosimy się nie tylko w czasie, ale również zmieniamy miejsce akcji, co pozwala nam spojrzeć na niego z nowej perspektywy. Wobec wydania tej książki nie można przejść obojętnie. Z zewnątrz prezentuje się ona zjawiskowo. Twarda oprawa, przepiękna grafika i złocenia, które ślicznie się mienią. W środku znajdziemy piękną zieloną wklejkę w gwiazdki. Całość dopełniają malutkie ilustracje i ozdobniki, które znajdziemy na kartach tej książki. Oprócz scenariusza, w książce zostały zawarte również informacje o obsadzie i ekipie, a także słowniczek terminów filmowych. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz” to przede wszystkim piękna książka, która powinna trafić na każdą półkę miłośnika uniwersum stworzonego przez J.K. Rowling. Żałuję, że nie jest to pełnowymiarowa powieść, jednak scenariusz nadal czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Ja już nie mogę się doczekać kontynuacji przygód Newta i mam nadzieję, że one również ukażą się w formie scenariusza. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/08/tam-gdzie-jest-swiato-zawsze-musi-byc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2017 o godz 08:17 Obywatelka Matka dodał recenzję:
Nie lubię czytać scenariuszy. Ta forma mi nie odpowiada po prostu. Ale postanowiłam obiektywnie (ha ha) podejść do tematu tak, by forma nie rzutowała na odbiór samej treści: fabuły, postaci itd. Muszę przyznać się bez bicia, że zanim przeczytałam scenariusz byłam pełna obaw, że ten cały piękny świat, który stworzyła Rowling będzie "tym jednym krokiem za daleko". Jak próba wydojenia pustej krowy, jeśli miałabym użyć tego obskurnego, ale niestety trafnego porównania. Sądziłam, że jakkolwiek byśmy kochali magię w Harrym Potterze, na odległość wyczujemy smrodek naciągania fabuły. Czyli nastawiona byłam, że przyjdzie mi krytykować tę pozycję. Ale okazało się, że autorka serii o młodym czarodzieju wciąż jest w formie. Natomiast nie ulega wątpliwości, że o ile fabuła nie rozczarowuje, o tyle sprzedanie samej fabuły w formie scenariusza jest, moim skromnym zdaniem, pomyłką. A kilka opisów scen jej nie pomoże. Co do fabuły, tak naprawdę oparta jest na prostym schemacie. Ktoś wiedzie życie naukowe, skupia się na swojej pracy i - z jakiegoś powodu, nie wchodźmy teraz w szczegóły - przerywa ją. Na chwilę. To znaczy, takie było założenie. Ale w trakcie tej krótkiej przerwy okazuje się, że sprawy nieoczekiwanie przybrały zły obrót. A tak naprawdę to najgorszy z możliwych, patrząc z persektywy naszego bohatera, bo może stracić wszystko. Literalnie. No i zaczyna sie pościg i walka. Rowling nie byłaby sobą, gdyby wszystko nie było osadzone w jakieś większej historii, którą zaledwie musnęliśmy. Historia kończy się dobrze, ale zapowiada ciąg dalszy. Zawsze drżę na myśl o "kolejnych częściach". Czy polecałabym książkę? Mnie drażni forma scenariusza. Nie lubię też czasu teraźniejszego, jeśli naprawdę nie ma ku temu powodów. Ale jeśli ktoś nie widzi w tym przeszkody - polecam, bo fabuła wciąga. I fabuła, i barwne, świeże postacie, zupełnie niepodobne do tych, z którymi można się spotkać, czytając siedem tomów o Potterze. Książka jest, nie można jej tego odmówić, bardzo ładnie wydana. Okładka jest naprawdę magiczna i praktycznie identyczna, jak ta oryginalna, angielska. Polecam, ale... ale właśnie nie podoba mi się ta forma i czas teraźniejszy. Jeśli jednak wy nie macie z nimi problemu, a świat czarodziejów J.K. Rowling nie jest wam obcy, sądzę, że i wam się spodoba. Czy spodoba się tym, którzy nie pałają miłością do Pottera albo po prostu go nie znają? Nie jestem pewna. Świat ukazany w scenariuszu (i filmie) nie wyjaśnia wielu podstawowych kwestii, więc tych, którzy nie znają "podstaw", może męczyć natłok różnych zjawisk/zasad panujących tam bez ich wyjaśniania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2019 o godz 16:01 Jola dodał recenzję:
Kiedy pierwszy raz usłyszałam, że powstaną nowe filmy oparte na pomysłach J.K. Rowling i świecie Harrego Pottera byłam wniebowzięta. A kiedy poznałam postać Newta już zupełnie się rozpłynęłam. Bo czy istnieje jakiś bohater bardziej uroczy w swój dziwny sposób niż on? Czytanie oryginalnego scenariusza filmu “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” było dla mnie powtórką niesamowitej przygody jaką przeżyłam dwukrotnie oglądając film. Magizoolog Newt Skamander planował załatwić w Nowym Jorku jedynie jedną małą sprawę, ale nic nie wyszło po jego myśli. Jego magiczna walizka pełna fantastycznych zwierząt zaginęła a prawdziwe kłopoty zaczęły się w momencie, gdy zwierzęta zaczęły wydostawać się na wolność. Na nieszczęście Newta akurat w tym samym czasie w Nowym Jorku sieje spustoszenie tajemnicza siła, której nie sposób powstrzymać. Jak zakończy się ten niefortunny zbieg okoliczności? Jak wcześniej wspominałam to niesamowicie wydane cudeńko to niezbyt obszerny scenariusz filmowy, dzięki czemu przeczytałam go jednym tchem. Wspaniale było znów wrócić do moich kochanych postaci poza ekranem telewizora w mój ulubiony z możliwych sposobów, czyli na kartach książki. Czytanie scenariusza już po obejrzeniu filmu było dla mnie nowym przeżyciem. Podczas czytania czułam się jakbym ponownie oglądała film, a wszystko wyświetlało się w mojej głowie za sprawą wyobraźni. Jeśli myślicie sobie: “po co mam czytać scenariusz, skoro oglądałem już film?”, to gorąco was namawiam do zmiany zdania. Będziecie się świetnie bawić! Czytanie tej pozycji było dla mnie czystą przyjemnością głównie dzięki niesamowitym bohaterom, a zwłaszcza mojej ulubionej trójce, czyli Newtowi, Kowalskiemu i Queenie. Ich ciekawe sceny wypełnione humorem i specyfiką tych postaci najmocniej trzymały mnie w napięciu. Mają oni w sobie tę ‘rowlingową’ magię, która sprawiła, że pokochałam ich całym sercem. Również to, że akcja nieprzerwanie mknie do przodu zdecydowanie jest atutem tej pozycji, bo czytając nie ma się czasu na nudę. Co tu więcej pisać! Kocham ten świat. Kocham bohaterów. A najbardziej kocham to, że mogłam znów się poczuć jak mała dziewczynka wrzucona do świata magii, tak jak przy lekturze książek i oglądaniu filmów o Harrym Potterze. Bardzo polecam książkę “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz”, bo to idealny wybór na jeden wieczór w świecie magii! Dodatkowo to przepięknie dopracowane wydanie wzbogacone w ilustracje doda uroku i tak już niesamowitej lekturze. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2019 o godz 21:05 Miasto Książek dodał recenzję:
Newt Skamander przybywa do Nowego Jorku, by załatwić jedną sprawę. Jednak jego przygoda zacznie się dopiero, gdy zaginie jego tajemnicza waliza i uciekną z niej magiczne zwierzęta. Newt zostanie uwikłany w o wiele trudniejsze wyzwanie, od którego będą zależeć dalsze losy miasta. Czy podoła wyzwaniu? Kogo spotka na swojej drodze? Jak wielkie szkody mogą spowodować magiczne istoty? Przyznam się bez bicia, że nagle obejrzałam film, a dopiero niedawno zapoznałam się ze scenariuszem. Jak dla mnie nie było to wcale takie złe rozwiązanie, ponieważ mogłam lepiej odnaleźć się w całej historii i łatwiej przychodziło mi wyobrażanie sobie tych wszystkich magicznych istot. Powiem Wam także coś innego wielką fanką Harry'ego Pottera nie jestem, a jednak to uniwersum spodobało mi się o wiele bardziej. Jakoś bardziej zainteresowała mnie historia o magicznych zwierzętach, niż o kolejnym wyjątkowym chłopcu, który musi zniszczyć największego wroga. Ogólnie trudno powiedzieć jacy tak naprawdę byli bohaterowie po scenariuszu, ponieważ przy takiej formie to aktorzy ukazują całą psychologię całej postaci. Jakbym tak w skrócie miała cokolwiek o nich powiedzieć, to Newt to taka ciepła kluseczka, ale w dobrym znaczeniu, bo to dodało mu wielkiego uroku osobistego. Za to nieźle wnerwiała mnie Tina swoim wtrącaniem się, zachowaniem poukładanej panienki i wzorowej pracownicy. Naprawdę działała mi na nerwy. Kowalski zaś był takim zabawnym dodatkiem, którego naprawdę polubiłam i było mi bardzo przykro z powodu końcówki. "Lecz tam, gdzie jest światło, zawsze musi być cień." Muszę również powiedzieć coś na temat wydania tej książki, ponieważ jest rewelacyjne. Twarda oprawa, złote dodatki, cudowne ozdobniki w środku i ilustracje. Naprawdę oprawa graficzna jest rewelacyjna! Już nie mogę się doczekać aż w moje łapki wpadnie kolejna część, ponieważ drugiej części jeszcze nie oglądałam i jestem ciekawa, czy kolejność zmieni coś w moim odbiorze :) Także podsumowując, książka jest naprawdę dobra, pomimo, że jest to tylko scenariusz. Czyta się go lekko i bardzo przyjemnie. Strony uciekają z zawrotną szybkością i można ją pochłonąć w jeden wieczór. Jak dla mnie to świetna alternatywa dla osób, która za Harrym Potterem nie przepadają, jak i dla fanów, którym brakuje magii i Hogwartu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2017 o godz 16:56 Natalia Łucja dodał recenzję:
Kto nie lubi raz na jakiś czas powracać znowu do świata czarodziejów? Zdecydowanie czuć, że tutaj pisała sama Rowling. W „Przeklętym dziecku” mimo tej samej budowy – i to, i to scenariusz – nie było tej magii, która tutaj jest obecna. Wszystkie nowe szczegóły jak szkoła Ilvermony, naprawdę fantastyczne zwierzęta i sytuacja, którą znamy z „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci” – Grindelwald opanowujący powoli świat czarodziejów. Czyta się tą pozycję bardzo szybko. Trudno się trochę przestawić po czytaniu powieści, ale przy scenariuszu wyobraźnia bardziej pracuje. Klimat wydaje mi się być cięższy niż ten w cyklu o Harrym, bo mamy zapowiedź wydarzeń związanych z Grindelwaldem, coś zupełnie nowego czyli obskurusa. Główni bohaterowie, czyli Newt i Tina, są kolejnym plusem tej książki. Nie wiem jedynie czy polubiłam ich tak ze względu na film, ale aktorzy są świetnie dopasowani, a w roli Newta nie widzę nikogo innego! I naprawdę nie rozumiem opinii w stylu „zabrakło emocji”, „za szybka akcja”. To nie jest powieść, lecz scenariusz. Scenariusze są „minimalistyczne”, dlatego by zostawić wolne pole do interpretacji przez osoby robiące film. Jestem naiwnie zaskoczona, że z takiej formy jak scenariusz, gdzie nie mamy dokładnego opisu miejsc czy postaci, da się zrobić tak dobrze wyglądający film jak „Fantastyczne zwierzęta…”. Naprawdę ludzie odpowiedzialni za niego – aktorzy, reżyser, scenarzyści – mają ciężkie zadanie i muszą wykazać się nie lada wyobraźnią. Czytając, byłam świeżo po drugim seansie i na bieżąco konfrontowałam sobie wszystkie te sceny w głowie i to było naprawdę coś fajnego, dlatego z chęcią przeczytałabym wiele innych scenariuszy, szczególnie do filmów, które lubię. Podsumowując – polecam lekturę scenariusza osobom, które nie za bardzo orientują się w tym całym przenoszeniu książki na ekran, ponieważ pokazuje to jak wielką pracę trzeba wykonać. Najpierw „przepisać” książkę na scenariusz, potem go „zinterpretować”… Ja jestem naprawdę pod wrażeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2017 o godz 10:47 madziao dodał recenzję:
[siostryczytaja.blogspot.com] Odkąd usłyszałam o książce "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" to wiedziałam, że znajdzie się ona na mojej liście must read. Sądzę, że kierowała mną troszkę miłość do świata, który J.K Rowling stworzyła w serii "Harry Potter". I powiem Wam szczerze, że nie zawiodłam się. Ta książka była dokładnie taka, jak sobie ją wyobraziłam. Chwilowy pobyt magizoologa Newta Skamandera w Nowym Jorku rozpoczyna serię niezwykłych wydarzeń i ciekawych przygód. Wszystko to za sprawą ucieczki fantastycznych zwierząt z jego magicznej walizki. To, co na samym początku wyróżnia tę książkę to przede wszystkim jej forma znana nam już z ostatniej części "Harrego Pottera". Myślę, że w tym przypadku był to trafiony pomysł. Wszelkie opisy scenerii, zachowań, myśli bohaterów były dla mnie wystarczające i nie czułam, że czegoś mi brakuje. Fabuła jest dość prosta, ale czasem właśnie w prostocie tkwi siła. Nie ma tutaj zbyt wiele zagadek czy tajemniczych wydarzeń, mimo to książka jest niezwykle ciekawa i pochłania tak bardzo, że bez trudu można ją przeczytać w 1,5 godziny. Wszystko dzieje się szybko, nie ma tutaj niczego, co by spowalniało akcję. Bohaterowie to chyba najmocniejszy punkt tej książki. Naprawdę bardzo ich polubiłam, co nie zdarza mi się zbyt często. Sprawiają wrażenie bardzo sympatycznych osób, takich, które chciałabym spotkać w rzeczywistości (tytułowe fantastyczne zwierzęta również!). Jako mała książkowa sroczka pozwolę sobie wspomnieć również o samym wydaniu. Jest po prostu przepiękne! Twarda okładka z mieniącymi się w słońcu złotymi napisami, a środek okraszony wspaniałymi ilustracjami! I taka milutka w dotyku! "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to zdecydowanie pozycja dla każdego, kto pokochał tę magiczną twórczość J.K Rowling. Książce naprawdę nie można nic zarzucić. Jest taka jak powinna być. Każdy, komu nie straszna jest forma scenariusza, spędzi miłe chwile z Newtem i pozostałymi bohaterami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2017 o godz 22:15 kogellmogell dodał recenzję:
Wstrzymywałam się z pooglądaniem filmu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" do momentu, aż przeczytam Oryginalny Scenariusz. Gdy to uczyniłam od razu zabrałam się za obejrzenie ekranizacji. W trakcie czytania scenariusza wspomagałam się leksykonem Newta Skamandera, który niejednokrotnie rozjaśnił moje myśli i wspomógł wyobraźnię, a później mogłam to wszystko obejrzeć na ekranie i sobie porównać. Uważam, że scenariusz jest świetnym dodatkiem, który warto posiadać, jeśli nie ze względu na jego treść to przynajmniej na przepiękny wygląd zewnętrzny (tak, dopuściłam do głosu moją wewnętrzną okładkową srokę). Głównym bohaterem scenariusza jak i ekranizacji jest badacz i magizoolog Newt Skamander, który po kilku miesiącach spędzonych na podróżowaniu dookoła świata w poszukiwaniu magicznych zwierząt, odwiedza Nowy Jork. W tej wyprawie za Ocean towarzyszy mu wyjątkowa walizka pełna rzadkich i niezwykłych istot. Już na początku przygody możemy poznać bliżej Niuchacza i jego zamiłowanie do błyskotek. Zaś w kolejnych scenach gdy Newt niespodziewanie gubi swoją walizkę dochodzi do ciągu niezwykłych zdarzeń. Oprócz przeróżnych gatunków podopiecznych Newta, poznajemy także niemaga (mugola) Jacoba Kowalskiego, panią detektyw Tinę Goldstein, jej czytającą w myślach siostrę Queenie, członków MACUSA, a także Kościół Drugich Salemian, który sprzeciwia się magii i walczy z czarodziejami. Newt musi jak najszybciej odnaleźć wszystkie zbiegłe mu zwierzęta i pomóc w rozwiązaniu zagadki niszczącego wszystko na swojej drodze Obskurusa. Bardzo się cieszę, że na mojej półce zaraz obok całej serii Harrego Pottera i wszystkich dodatków, w tym też scenariusza "Harry Potter i Przeklęte Dziecko część pierwsza i druga" znalazł się kolejny scenariusz. Jeśli chodzi o magiczny świat stworzony przez J.K.Rowling to ja, jak i zapewne inni pottermaniacy nigdy nie będziemy mieli dość!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2017 o godz 19:13 Northman1984 dodał recenzję:
Scenariusz filmu, na który każdy fan magii czekał od dawna. Tę krótką recenzję można by równie dobrze zatytułować bardzo krótko: "Uśmiech powraca" :) Świat wykreowany przez Rowling rządzi duszami i sercami czytelników od dawna. Każdy powrót do niego to frajda, radość, piękne wspomnienia. Nie inaczej jest i tym razem! Co przynosi powrót do świata magii? Historię wyprzedzającą "Harry'ego..." o siedem dekad. Siłą rzeczy inną niż znana wszystkim opowieść o Harry'm. Lecz równie ciekawą, a nawet porywającą! No i mamy tu starych, dobrych znajomych, jak choćby siejącego dopiero spustoszenia w świecie magii Grinewalda, czy młodego Dumbledore'a :) A w tym wszystkim jest Newt Skamander, który przybywając do Nowego Jorku gubi walizkę, z której na wolność wydostają się zebrane przezeń magiczne zwierzęta... :) Co dalej? Sprawdźcie sami :) "Fantastyczne zwierzęta..." przypominają nieco formułą "Harry'ego Pottera i Przeklęte Dziecko". Scenariusz to scenariusz, czy to filmowy, czy dotyczący sztuki teatralnej. Czyta się to inaczej, przyznać trzeba, lecz to nie oznacza, że źle. Wręcz bardzo dobrze. Po prostu szybko. Brakuje może trochę opisów jak w klasycznej fabularnej książce, lecz taka już specyfika tej formy. Komuś kto, tak jak ja, szalenie lubi np. klasykę i, dajmy na to, rozpisane na sceny i role dramaty czy komedie, forma scenariusza nie stanowi najmniejszego problemu :) Fanom magii nie trzeba polecać :) Sięgną na pewno (o ile już nie sięgnęli). Lecz niezdecydowanych ZACHĘCAM! Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki! Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/05/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc.html Zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2019 o godz 17:13 Agata dodał recenzję:
Po przeczytaniu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" dopiero kilka rzeczy, które były dla mnie niezrozumiałe z filmu stały się dla mnie jasne. Możliwe, że nie za bardzo skupiałam się na ważnych elementach w filmie tak jak w książce, do których mogę powrócić w każdej chwili i pomyśleć nad niektórymi zdaniami. Zanim oglądniecie film, polecam wam sięgnąć najpierw po tą cudowną książkę, która nie dość, że ma przepiękną okładkę, to w środku chowa wiele tajemnic, które Newt Skamander skrywa w swojej historii. Już po pierwszych stronach akcja zaczyna się dziać, chociaż nasz bohater wcale nie tego oczekiwał i nie zdawał sobie sprawy, że jego krótka podróż przeciągnie się do kilku dni, które zaważą na życiu jego, jak i jego przyjaciół. Ta historia jest pełna magii, zwierząt, zaklęć, tajemnic, przyjaźni, humoru... ale jak w każdej opowieści musi znaleźć się też czarny charakter, bez którego tak naprawdę życie byłoby zbyt kolorowe. Jednakże J.K. Rowling stworzyła postać silnego i okrutnego czarnoksiężnika, który do samego końca był największą tajemnicą w całej książce. Ponadto na samym początku możemy dostrzec kilka rzeczy, które przewijają się praktycznie przez całą serię o Harrym Potterze, ale jakich to wam nie zdradzę. Musicie sami sięgnąć po tę książkę i polecam wam ją bardzo, bo dla prawdziwych mugoli, ta książka będzie niesamowitym wprowadzeniem do świata czarodziei, ale strzeżcie się... ona naprawdę wciąga! Książka przyszła w bardzo dobry stanie, empik po raz kolejny mnie nie zawiódł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2019 o godz 20:42 Dagmara Łagan dodał recenzję:
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to nietypowa książka w formie scenariusza, która pozwala znowu przenieść się w ten magiczny świat z dzieciństwa przy którym dorastaliśmy. Nie ma chyba na świecie człowieka, który nie wiedziałby kim jest Harry Potter, ale wiele osób nie zna historii, która rozegrała się zanim chłopiec, który przeżył przyszedł na świat. Ten scenariusz jest rozwiązaniem tej niewiedzy, a co najważniejsze, także pełen jest wartości, które odgrywają ważną rolę w trylogii o Harrym, a więc przyjaźni, szacunku, dobra zwyciężającego nad złem. Dzięki temu wydaniu po raz kolejny przeżyłam fantastyczną, magiczną przygodę i na dodatek poznałam wiele niezwykłych zwierząt, a powściągliwość i małomówność Newta jest tak samo urocza jak na ekranie kinowym. Scenariusz wyjaśnił mi kilka wątków, które nie do końca zrozumiałam podczas seansu filmowego albo po prostu mi umknęły. Nawet takie zdawkowe opisy były w stanie rozbudzić moją wyobraźnię. Uwielbiam HP i każdą historię związaną z fikcją stworzoną przez J.K.Rowling. Było to więc nieuniknione, że zakocham się w Fantastycznych zwierzętach - zarówno w kinowej jak i pisanej wersji. Nie mogę też nie wspomnieć o cudownym, precyzyjnym i starannym wydaniu. Żadne zdjęcie nie jest w stanie oddać tego jak te scenariusze zostały pięknie wydane - to będą najpiękniejsze tomy w mojej biblioteczce. Więc cóż... to must have każdego wielbiciela magii i czarodziei, a co do reszty, myślę, że też powinni dać szansę tej pozycji, nawet w takiej nietypowej formie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-07-2017 o godz 14:10 AgaZaczytana dodał recenzję:
Postanowiłam wrócić na chwilę do świata magii. W dodatku do świata, który kocham od dziecka. Otrzymałam małą namiastkę, jednak czy jestemusatysfakcjonowana? MARY LOU Jesteś szukającym? Poszukujesz prawdy? NEWT Raczej ścigającym. Newt jest młodym magiem, który wyruszył w podróż do Nowego Jorku. W walizce transportuje magiczne stworzeniu. Chyba każdy zna już sławnego Niuchacza! W pewnym momencie zwierzaki uciekają i wokół tego wydarzenia kręci się cała historia. Świat magii nie został szczegółowo przedstawiony. Szukałam jakiegokolwiek odniesienia do rzeczy, które znam i niestety po raz drugi się zawiodłam... Nie twierdzę, że historia była zła, ale jak dla mnie nie była też wybitna. 'Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć' to scenariusz do filmu o tym samym tytule. I w tym momencie, po przeczytaniu kolejnego (wcześniej było to Przeklęte dziecko) wiem już, że nie podoba mi się taka forma. Co prawda czyta się szybko, jednak mi nie sprawia to szczególnej przyjemności. Chociaż książka wydana jest pięknie, mam nadzieję, że film zrobi na mnie większe wrażenie. Polecam fanom serii jako krótkie uzupełnienie, jednak nie ma szans, żeby scenariusz w jakikolwiek sposób równał się historii, którą tyle osób zna i kocha. TINA (z irytacją) Niemagiem! Takim, co nie zna magii. Nieczarodziejem! NEWT Och, przepraszam. My nazywamy ich mugolami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2019 o godz 20:27 Paulina Wiśniewska dodał recenzję:
Młody czarodziej, Newt Skamander przybywa do Nowego Jorku z walizką pełną magicznych stworzeń w poszukiwaniu kolejnego z nich. Na swojej drodze spotyka sympatycznego mugola, Jacoba Kowalskiego, który marzy o własnej piekarni. Zostaje ukąszony przez szczuroszczeta i wymaga opieki. Zupełnie przypadkiem Newt poznaje Tinę Goldstein, która zabiera ich do siebie. Jej siostra, Queenie, jest zauroczona Jacobem. Newt zabiera go do walizki, gdzie możemy poznać magiczne stworzenia. Każde z nich jest wyjątkowe, ale moje serce skradł Pickett, nieśmiałek. Od tej pory Newt, Jacob, Queenie i Tina łączą siły, aby znaleźć brakujące stworzenia, które uciekły z walizki. Po drodze napotykają przeciwność w postaci Obscurusa, który panoszy się po Nowym Jorku siejąc zniszczenie. Na jaw wychodzi, że pod postacią Gravesa kryje się nie jaki Grindelwald, który odpowiada za zbrodnie w Europie. To opowieść o sile przyjaźni, rodzącej się miłości i zaufaniu przyprawiona magią. Wykreowany przez autorkę świat zachwyca i oczarowuje już od pierwszych stron. Moja ocena 10/10 😍📚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-08-2018 o godz 13:26 Anonim dodał recenzję:
Główny bohater wrócił z podróży do około świata w poszukiwaniu magicznych stworzeń. W Nowym Jorku miał być krótko, niestety ginie jego magiczna walizka, która jest pełna fantastycznych zwierząt, a co najgorsze stwory zaczynają z niej uciekać. To powoduje ogromne kłopoty. Książka w formie scenariusza, czyta się błyskawicznie. Cały czas coś się dzieje, nie ma mowy o nudzie w tej książce. Historię polecam nie tylko fanatykom niezwykłych zwierząt, lecz wszystkim magioholikom ;). Dziś krótko lecz myślę że konkretnie. Poprostu nie chcę wam też zbyt dużo zdradzić. A jeszcze chcę dodać, że osoby które przeczytały tę książkę nie jako scenariusz tylko w formie spisu zwierzą i się zawiodły. To ta książka, to zupełnie coś innego !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Rowling J.K.

Baśnie Barda Beedle’a Rowling J.K.
4.7/5
16,31 zł
25,00 zł
Quidditch przez wieki Rowling J.K.
4.7/5
16,31 zł
25,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.