Perfumy to nic innego jak kosmetyki, których formuła zawiera silnie skoncentrowane olejki eteryczne. Samo słowo pochodzi od francuskiego określenia „per fumée”, czyli „przez dym”, a dokładniej – "przez aerozol". Bo gdybyśmy nałożyli czysty koncentrat zapachu na skórę, po pierwsze – zostałaby ona najpewniej podrażniona, a po drugie – sam aromat mógłby być… nieprzyjemny. Piżmo samo w sobie, jako wydzielina z gruczołów jelenia piżmowego (sic!), bynajmniej nie pachnie tak przyjemnie jak truskawki czy wanilia. A mimo wszystko jest jednym z najbardziej drogocennych składników ekskluzywnych perfum. Dlaczego? Bo w perfumach jest ono umiejętnie zmieszane z innymi zapachowymi ekstraktami i rozpuszczone w alkoholu. I tu dochodzimy do sedna sprawy – do architektury perfum. Bo te mają bardzo bogaty bukiet zapachów. A co więcej, zapachy te uwalniają się stopniowo, a aromat pachnidła zmienia się wraz z upływem czasu.

Kup teraz

Głowa, serce, baza… zapach niejedno ma imię

Perfumy (zwłaszcza te w formie skoncentrowanej oraz zaklęte w wodzie perfumowanej) oferują niezwykle wielowarstwowy zapach, który podlega co najmniej dwóm metamorfozom. Jak wyglądają przemiany?

Kup teraz

Pierwsza pojawia się nuta głowy. To ona dociera do Twoich nozdrzy tuż po otwarciu flakonu lub uwolnieniu zapachu z atomizera. Jest intensywna i zazwyczaj zapowiada dopiero charakter zapachu. Odgrywa istotną rolę, ponieważ pierwsze wrażenie zazwyczaj decyduje o tym, jak odbierzemy cały aromat. Zazwyczaj pierwszy zapach ulatnia się po kilkunastu – kilkudziesięciu minutach. Wtedy na pierwszy plan wysuwa się nuta serca. Jest drugim tonem w akordzie – łączącym charakter nuty głowy z „głębią” zapachu, a więc jego nutą bazy. To nuta serca stanowi spoiwo perfum, decydując zazwyczaj o tym, czy są one bardziej kwiatowe czy korzenne i utrzymuje się przez kilka godzin. Nuta bazy zaś, która pojawia się po upływie ok. 20 minut od aplikacji i z czasem nabiera na intensywności, to clou zapachu. Jej woń może być wyczuwalna nawet po kilku dniach od aplikacji (choćby na tkaninach). To ona też nadaje zapachowi ostatecznego charakteru.

Kup teraz

 

Jak, kierując się nutami zapachowymi, wybrać perfumy dla siebie?

O gustach ponoć się nie dyskutuje. My powiedzielibyśmy raczej, że się ich nie ocenia. Faktem jest jednak, że każdy z nas lubi coś innego - również w sferze zapachów. Są wśród nas takie osoby, które cenią sobie słodkie, kwiatowe zapachy – takie jak np. Amor Amor od Cacharel, w którym grają m.in. orzeźwiający różowy grejpfrut, lilie, róże, konwalia czy jaśmin, ale również "cięższa" i słodsza wanilia, drzewo sandałowe, ambra i piżmo. Inni zaś wolą zapachy bardziej świeże, jak np. Green Tea Elizabeth Arden, gdzie w nucie serca znajdziemy m.in. miętę oraz ekstrakt z zielonej herbaty lub Eternity od Calvina Kleina, z mandarynką, konwalią i frezją w nucie głowy, narcyzem i białą lilią oraz różą i nagietkiem w nucie serca oraz piżmem, drzewem sandałowym, paczuli oraz ambrą w nucie bazy. Aromaty te "w pojedynkę" nie zachwycałyby tak bardzo. Ale umiejętnie skomponowane przez artystę ożywają na nowo.

Kup teraz

Jak zatem wybierać? Najlepiej – nosem. Bo zapach ożywa dopiero, gdy doświadczamy go na żywo. Z uwagi jednak na to, że aromat uwalnia się warstwowo – od nuty głowy aż po bazę, nie należy opierać się wyłącznie na pierwszym wrażeniu. Pozwól zapachowi popracować - rozpylonemu czy to na papierowym testerze, czy na nadgarstku. Powąchaj go kilkakrotnie i zadecyduj, czy jest "Twój".
 

Kup teraz