Odnajdź uśmiech z muzyką

Walentynki 2020 przypadają w piątek. Nie są niestety dniem wolnym, przez co nierzadko wiążą się z ciężkim czasem w pracy, zmęczeniem, a gdy pogoda nie dopisze – odechciewa się nam romantycznej kolacji we dwoje. Gdy wydaje się, że okazja do świętowania jest już stracona, z pomocą przychodzi muzyka, a właściwie jej moc wpływania na nasz nastrój. Holenderscy uczeni z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Groningen dowiedli, że kiedy słuchamy radosnej nuty, zdecydowanie szybciej dostrzeżemy czyjś uśmiech. Pozytywny, szybki kawałek może stać nawet źródłem energii. Dlatego przygotowując się do walentynkowej randki w głośnikach lub słuchawkach już powinien rozgrzewać nas Bruno Mars w kawałku „Marry You” lub zespół Queen i ich „Crazy little thing called love”.
 

Empik prezentuje: Best Love Songs. Volume 2 - Various Artists
Empik prezentuje: Best Love Songs. Volume 2

 

Wpływ muzyki na nasze samopoczucie nie musi zakończyć się przed rozpoczęciem walentynkowej kolacji. Jeżeli w trakcie posiłku otaczać nas będą spokojne rytmy klasycznych piosenek o miłości, jak „She`s like the wind” w wykonaniu Patricka Swayze lub „If you don`t know me by now” zespołu Simply Red, będziemy mogli spokojnie skupić na drugiej osobie. Jeżeli zależy nam na nieco nowszych tytułach proponujemy zdecydować się na jedną z najbardziej romantycznych płyt ostatnich lat, czyli „Lover” Tylor Swift.

Lover
 

Rozbudzić pasję

Walentynki nie muszą ograniczać się do kolacji we dwoje. Jeżeli w ten romantyczny wieczór mamy ochotę trochę się poruszać, dobrze znaleźć coś klimatycznego, co równocześnie odrobinę rozgrzeje atmosferę święta zakochanych. Do przytulania zachęci z pewnością Paweł Domagała i jego „Weź nie pytaj”, sprawdzą się także klasyki jak „Time after time” Cyndi Lauper czy „Take my breathe away” zespołu Berlin. Oczywiście na playliście nie muszą dominować tylko wolne utwory. Idealnym wyjątkiem będzie „I love you baby” w wykonaniu Franka Sinatry, czy delikatne, a czasem zabawne lub z pazurem utwory Dawida Podsiadło. Przy albumie „Divide” Eda Sheerana będziecie natomiast mogli spalić kalorie - piosenki z tego krążka świetnie nadają się do tańczenia, i to do szybszych, bardziej szalonych rytmów.

 



Małomiasteczkowy 

 

A na wieczór…

Wreszcie, gdy jest już późno, czas na te najgłębsze, intensywne i delikatne zarazem melodie. Wieczór zbliża się ku końcowi, można na chwilę przymknąć oczy i wsłuchać się w „I want to know what love is” Foreignera, „A thousand kisses deep” Leonarda Cohena czy „It`s a man`s world” Jamesa Browna. Dla równowagi nie powinno zabraknąć także rodzimych utworów, jak np. „Jego piosenka o miłości” Indios Bravos lub „Ślady” Fisz Emade Tworzywo. A jeśli wolicie instrumentale klimaty - polecamy świetną, jazzową płytęLove Jazz & The City..


Love Jazz & The City

 

Płyta na prezent

A jeśli chcecie podarować ukochanej osobie płytę, jako prezent na Walentynki, i chcecie sprawić coś, czego wasza druga połówka jeszcze nie miała - 14 lutego ma premierę płyta Dark Room Michaela Morrone. Zagrał  on (i zaśpiewał, bo Włosi w genach mają takie gorące rytmy) w filmie 365 dni na podstawie bestsellerowej powieści Blanki Lipińskiej.
Możecie też pomyśleć o kompilacji różnych miłosnych hitów i wybrać jedną ze składanek, np. Empik Duety lub Filmowa miłość: Muzyka z filmów o miłości. Później nie pozostaje nic, tylko wspólnie słuchać!

Dark Room