Najczęściej w roli lektorów występują aktorzy, którzy nie tylko odtwarzają linijka po linijce tekst, ale wcielają się w role bohaterów. Wśród lektorów znajdziemy także dziennikarzy, nawet celebrytów. A na kogo możecie się natknąć, słuchając audiobooków w Empik Go?

Agata Kulesza, Piotr Fronczewski czy Filip Kosior?

Zawód lektora bardzo często uprawiają aktorzy i to bez względu na staż czy renomę. Charyzma najbardziej uznanych nazwisk jest ogromnym atutem, zwłaszcza jeśli charakter książki dobrany jest do stylu czytającego. Przykładem takiego połączenia jest seria książek Stefana Dardy „Dom na Wyrębach”, którą w audiobookowej wersji czyta Wiktor Zborowski. Senna atmosfera Lubelszczyzny jest świetnie oddana przez doniosły i spokojny głos znanego aktora. Ponadto doświadczenie na deskach teatralnych sprawia, że Zborowski mistrzowsko operuje tempem czytania, przyspieszając wraz z rozpędzającą się akcją.

Zazwyczaj znane aktorskie nazwiska towarzyszą głośnym premierom książkowym. Tak jest w przypadku „Becoming. Moja historia”, czyli autobiografii Michelle Obamy, którą czyta Agata Kulesza. Jej ciepły głos można w pewnym stopniu utożsamić z wizerunkiem byłej pierwszej damy USA, a jej niezwykłe umiejętności aktorskie dają poczucie, że to sama Michelle Obama opowiada nam o swoim życiu.

Czasami też, za sprawą wcześniejszych ról aktora, a zwłaszcza filmowej adaptacji książki, nie wyobrażamy sobie, żeby ktoś inny mógł czytać dany tytuł. Tak jest w przypadku „Akademii Pana Kleksa”, którą czyta filmowy Kleks, Piotr Fronczewski. Zresztą aktor znany jest z czytania wielu dziecięcych klasyków, jak chociażby wierszy Tuwima czy „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.

Piotr Fronczewski/Fot. Piotr Herzog/Empik

Coraz częściej słyszymy też aktorskie duety, zwłaszcza tam, gdzie występuje para głównych bohaterów. Przykładem może być „Nieodgadniona” Remigiusza Mroza – w audiobooku możemy posłuchać Agnieszki Dygant oraz Mikołaja Krawczyka. W tej parze to kobiecy głos Agnieszki Dygant jest tym bardziej dynamiczny i zdecydowany (odpowiednio do charakteru bohaterki Mroza), natomiast głos Mikołaja Krawczyk raczej utrzymuje stałe, niezbyt pospieszne tempo.

Z kolei najnowsze dzieło Stefana Dardy, „Cymanowski Młyn” czyta para Marta Żmuda-Trzebiatowska oraz Filip Kosior, którzy stanowią bardzo dobrze dobrany duet. Marta Żmuda-Trzebiatowska ma głos delikatny, spokojny, natomiast Filip Kosior płynnie balansuje dynamizmem wypowiadanych słów. Ponadto jego gładki głos jest zarazem bardzo wyraźny, ale też nienachalny, dzięki czemu możemy w pełni skupić się na treści powieści – docenia to wielu słuchaczy, którzy wybierają właśnie te audiobooki, w których czyta Filip Kosior.

Filip Kosior/Fot. Anna liminowicz

Autor czyta samego siebie

Zdarza się także, że lektorem książki jest sam autor. Taki zabieg często spotyka się przy autobiografiach sławnych osób, dla których stworzenie audiobooka jest świetnym sposobem na przedstawienie własnej interpretacji napisanych przez siebie słów. Przykładem może być autobiografia Kuby Wojewódzkiego „Kuba Wojewódzki. Nieautoryzowana autobiografia”. Ten charyzmatyczny dziennikarz i celebryta przeczytał swoje opowieści, co zdecydowanie stanowi dodatkowy smaczek dla osób, które posłuchają tej pozycji. Szybkie tempo mówienia Kuby Wojewódzkiego w audiobooku nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – opowiadane historie pełne szybkich aut i pięknych kobiet, nabierają niezbędnego dynamizmu.

Uznani lektorzy w Empik Go

Najczęściej jednak audiobooki nagrywane są we współpracy z osobami, które głosem zarabiają na życie od lat. Nie oznacza to jednak, że jest to ich jedyna zawodowa ścieżka. Ewa Abart, którą usłyszymy m.in. na audiobooku „Randki z Hugo Bosym” czy „Pacjentki” oprócz pracy lektora realizuje się również jako wokalistka. Jej aksamitna barwa głosu świetnie sprawdza się w powieściach obyczajowych oraz lirycznych utworach muzycznych.

Ewa Abart/Fot. Anna Liminowicz

Innym damskim głosem, jaki często możemy usłyszeć słuchając książki jest Elżbieta Kijowska, która ostatnio nagrała „Kółko się pani urwało” Jacka Galińskiego. Aktorka oprócz występów w telewizji oraz na scenie, od lat współtworzy polski dubbing. Kojarzyć ją możemy np. z „Muminków”. Dojrzały, łagodny głos w połączeniu z wolnym tempem sprawiają, że słuchając audiobooków czytanych przez Elżbietę Kijowską możemy się zrelaksować i w pełni skupić na lekturze. Wielu osobom głos aktorki przypomina głos Krystyny Czubówny.

Wśród męskich lektorów warto wspomnieć o Januszu Zadurze, którego usłyszymy w wielu audiobookach książek Jacka Piekary, w tym najnowszej części Inkwizytora „Płomień i krzyż. Świat inkwizytorów”. Aktor często pojawia się w powieściach z gatunku fantastyki, czego przykładem może być bestseller literatury dla dzieci „Baśniobór” Brandona Mulla. Lektor bardzo dobrze radzi sobie z odtwarzaniem różnorakich głosów w powieściach zdominowanych przez magiczne stwory.

Janusz Zadura/Fot. Anna Liminowicz

Słuchanie audiobooków może być ogromną przyjemnością, zwłaszcza kiedy głos lektora pasuje do czytanego tekstu. A kto waszym zdaniem idealnie spisałby się jako książkowy lektor? Piszcie w komentarzach.