Nakładanie korektora to ważny etap w makijażu. Od niego zależy czy uda się osiągnąć efekt perfekcyjnie gładkiej i wypoczętej twarzy, który przetrwa cały dzień lub wieczór. Konsystencji i technik nakładania tego praktycznego kosmetyku jest tak wiele, że łatwo się pogubić. Internet pęka w szwach od tutoriali i porad blogerów urodowych. Próbując znaleźć dla siebie idealną metodę, okazuje się, że ile osób, tyle sposobów stosowania korektora. Jedni używają kremowej konsystencji i gąbki, inni tylko pudrowych formuł, a kolejna grupa to zwolennicy lekkich, płynnych formuł wklepywanych palcami. W nadmiarze informacji, trików i produktów, warto czasem wrócić do podstaw i kierować się niezmiennymi zasadami. Kiedy już zdecydujemy, jaką konsystencję korektora chcemy zaaplikować: gęsty krem, lekkę emulsję czy puder, poszukajmy odpowiednich narzędzi.

Tools For Beauty, gąbka do aplikacji korektora

 

Gęste korektory z mocnym kryciem

Omówienie zacznijmy od najcięższej formuły: krem w słoiczku lub sztyft. Trzeba na nie uważać. Owszem, mają najlepsze właściwości kryjące, a więc z łatwością tuszują przebarwienia, zaczerwienienia, widoczne naczynka i cienie pod oczami. Można jednak wpaść w pułapkę: ciężka konsystencja oznacza dużą ilość pigmentu, a ten może zbierać się w drobnych bruzdkach, zmarszczkach i rozszerzonych porach. Istnieje ryzyko, że po upływie kilku godzin korektor będzie wyglądał ciężko i nieświeżo. By zminimalizować ryzyko, do stosowania tak bogatej formuły przydaje się gadżet: mała gąbka z ostro zakończonym czubkiem, na przykład taka jak od Tools For Beauty. Przed użyciem należy ją zwilżyć wodą i odcisnąć w ręczniku. Tak przygotowanym akcesorium nabierz odrobinę korektora ze słoiczka lub sztyftu (sprawdź krem Catrice Camouflage), a potem delikatnie dociskając gąbkę do skóry, rozprowadź korektor wzdłuż dolnych powiek, wokół skrzydełek nosa i na policzkach (jeśli są zaczerwienione). Ważne, by nie rozcierać gąbką korektora, bo wtedy, zamiast osadzić się równą warstwą, zostanie go na skórze tak mało, że nie zobaczysz efektu krycia.

Catrice, Camouflage Cream, korektor w kremie 010 Ivory

 

Lekkie korektory

Jeśli masz mniej niedoskonałości do ukrycia, wybierz lżejszą konsystencję. Korektor w płynnej postaci, jak ten Maybelline Affinitone, sprawdzi się w przypadku cery suchej w kierunku do normalnej i tam, gdzie mocny kamuflaż nie będzie potrzebny. Taka wersja kosmetyku najczęściej występuje w małej buteleczce z aplikatorem podobnym do błyszczyka, który służy do punktowego nakładania. Do wykończenia też przyda się gąbka. Aaplikatorem nie uda się dokładnie rozprowadzić i, jak mawiają profesjonaliści, zblendować korektora z tłem tak, by nie było widać granicy między nim a podkładem. Jak więc go używać? Zrób trzy kropki na powiekach dolnych: poniżej wewnętrznego, zewnętrznego kącika oka i na środku. Następnie końcówką wilgotnej gąbki stempluj i w ten sposób rozprowadzaj kosmetyk na całej powiece dolnej. Lekkiego korektora możesz używać wszędzie tam, gdzie widać naczynka (nos, policzki, broda), kiedy chcesz ukryć głębsze bruzdki albo zatuszować tzw. dolinę łez. Ta ostatnia to okolica wewnętrznego kącika oka, czyli cień, który ciągnie się między powieką a policzkiem. Skorygowanie zaciemnienia błyskawicznie sprawia, że twarz nabiera zdrowego, wypoczętego wyglądu.

 

Maybelline, Affinitone, korektor 01 Nude Beige, 7,5 ml - Maybelline

Maybelline, Affinitone, korektor 01 Nude Beige

 

Pudry korygujące

Na koniec zajmijmy się korektorami pudrowymi. Zwykle są to pudry mineralne jak ten od Annabelle Minerals, które należy nakładać pędzlem. Poza właściwościami kryjącymi sprawdzają się w przypadku cery trądzikowej i problematycznej. Korektory mineralne dzięki cynkowi w składzie, mają działanie przeciwzapalne, pochłaniają nadmiar sebum i nie blokują porów. Aplikuje się je wyłącznie za pomocą niewielkiego, miękkiego pędzla. Wystarczy nabrać odrobinę formuły na pędzel, lekko strzepnąć nadmiar i rozprowadzać kosmetyk robiąc małe kółeczka. Należy pamiętać, by nie odrywać pędzla od skóry w tracie pracy. Dzięki tej technice puder nie osypie się na dekolt.

Annabelle Minerals, korektor mineralny Natural Light, 4 g - Annabelle Minerals

Annabelle Minerals, korektor mineralny Natural Light

 

Korektory do zadań specjalnych

Podstawy mamy już za sobą. Teraz sprawdźmy formuły, które przydają się w mniej codziennych sytuacjach. Pierwsza to ta z koszmarów, kiedy w dzień własnego ślubu, tuż przed sesją zdjęciową, lub inną ważną imprezą, na środku czoła robi się pryszcz. W takich, awaryjnych sytuacjach korektory specjalne sprawdzają się najlepiej. Pierwszy, najbardziej uniwersalny to korektor w kredce, na przykład ten od ArtDeco. Super precyzyjny, nie wymaga stosowania gąbki czy pędzla. Wystarczy obrysować nim niedoskonałość i wpracować kosmetyk opuszką palca.

 

ArtDeco, Camouflage Stick, korektor do twarzy 3 Decent Pink - Artdeco

ArtDeco, Camouflage Stick, korektor do twarzy

 

Drugi kosmetyk przydatny podczas awarii to zielony sztyft lub krem. Zatuszujesz nim przebarwienia w kolorze czerwonym. Zieleni używaj tak, jak zwykłego korektora w sztyfcie, czyli rozprowadź i zblenduj gąbką. Dopiero później wklep podkład albo użyj korektora w neutralnym odcieniu. Obydwa kolory znajdziesz w jednym sztyfcie Vipera, Antibacterial.

 

Vipera, Antibacterial, dwukolorowy korektor do twarzy 01Q Fair, 4 g - Vipera

Vipera, Antibacterial, dwukolorowy korektor do twarzy