Prawnik z powołaniem i… piórem w ręku

John Grisham to prawdziwa ikona gatunku thrillera prawniczego i literacka potęga – autor 40 powieści, fabularyzowanego reportażu oraz zbioru opowiadań, do dziś sprzedał ponad 300 milionów egzemplarzy książek i zarobił ponad 200 milionów dolarów. Z kilku jego powieści sensacyjnych Hollywood zrobiło kasowe hity, niektóre jego książki trafiły też na mały ekran. Ostatnio triumfy na Netflixie święcił serial dokumentalny „Niewinny człowiek”, będący adaptacją jedynego dzieła non-fiction w dorobku Johna Grishama, poświęconego sprawie dwóch morderstw popełnionych w miasteczku Ada w Oklahomie w latach 80. XX wieku.

Choć jako dziecko marzył o grze w pierwszej lidze baseballu, po studiach został wziętym prawnikiem. Specjalizował się w prawie karnym i występował jako adwokat pozwanych występujących przeciwko ubezpieczycielom. Grisham otarł się też o karierę polityczną, piastując przez jakiś czas stanowisko parlamentarzysty stanu Missisipi z ramienia partii demokratycznej. Jednak jego ambicją była kariera literacka i już wkrótce pisanie książek miało go pochłonąć bez reszty.

Przez trzy lata praktyki adwokackiej zbierał materiały do swojej pierwszej powieści „Czas zabijania”. Kiedy wreszcie wydawnictwo Wynwood Press zlitowało się nad początkującym pisarzem-politykiem i zdecydowało się wydać jego książkę, ta sprzedała się w skromnym nakładzie 5 000 egzemplarzy, ale jak na debiut zebrała całkiem niezłe recenzje. Sukces drugiej powieści zaskoczył nawet samego autora – „Firma”, dzięki wytwórni Paramount Pictures, która kupiła prawa do ekranizacji na rok przed jej wydaniem, stała się hitem, jeszcze zanim trafiła do księgarń. Rynek wydawniczy oszalał, a film Sydneya Pollacka z Tomem Cruise’em i Gene’em Hackmanem odniósł spektakularny sukces. „Firma” zapoczątkowała serię hitów filmowych na podstawie powieści Grishama – zawsze w gwiazdorskiej obsadzie i pierwszorzędnej ;reżyserii.  Wkrótce do kin trafiła filmowa wersja „Raportu Pelikana” w reżyserii Alana J. Pakuli, z Julią Roberts i Denzelem Washingtonem, następnie „Klient”, wyreżyserowany przez Joela Schumachera, w którym wybitne kreacje aktorskie stworzyli Susan Sarandon i Tommy Lee Jones, a wreszcie zekranizowano debiutancką powieść Grishama „Czas zabijania” z Sandrą Bullock i Matthew McConaugheyem w rolach głównych, której fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach związanych z wstrząsającą zbrodnią. Jedno jest pewne – powieści Johna Grishama w tak plastyczny i poruszający sposób opisują walkę zwykłych dobrych ludzi z wszechwładnymi, jak się wydaje, siłami zła oraz spektakularne zwycięstwa dobra i prawdy nad fałszem i niesprawiedliwością, że aż domagają się szerszej publiczności i filmowego medium.

Raport pelikana - Grisham John
Raport pelikana

 

Choć John Grisham osiągnął wszystko, o czym mógłby zamarzyć potomek skromnej robotniczej rodziny ze stanu Missisipi, to jako pisarz i prawnik bez wahania angażuje się w działania społeczne. Jest m.in. jednym z twórców inicjatywy o nazwie „Projekt Niewinność”. W jej ramach podejmowana jest walka o uwolnienie i uniewinnienie ludzi skazanych na więzienie, którzy mogliby zostać oczyszczeni z zarzutów dzięki badaniom DNA. Projekt odnosi wiele sukcesów – dzięki niemu na wolność wychodzą ludzie przed laty niesłusznie skazani. W roku 2013 za pośrednictwem „New York Timesa” Grisham nagłośnił przypadek człowieka niesłusznie przetrzymywanego w więzieniu Guantanamo. Akcja zakończyła się sukcesem, za to nazwisko Grishama trafiło na czarną listę, a jego powieści znalazły się na indeksie ksiąg zakazanych w twierdzy Guantanamo. Od 2015 roku John Grisham jest jednym z aktywistów, którzy chcą przywrócić dobre imię fladze stanu Missisipi, w której kantonie  znajduje się flaga bojowa Skonfederowanych Stanów Ameryki z czasów wojny secesyjnej. Grisham stanowczo domaga się zmiany wyglądu flagi; głosował za tym w referendum stanowym w 2001 roku i wielokrotnie poruszał ten temat w ogólnokrajowych mediach. Dziś konfederaci kojarzeni są głównie z obroną praw białych właścicieli ziemskich do posiadania czarnoskórych niewolników, a flaga konfederatów jest dla współczesnych białych suprematystów taką świętością jak swastyka dla nazistów – nic więc dziwnego, że nie wszyscy obywatele chcą oddawać honory takiemu symbolowi.

Jako prawnikowi, aktywiście i światowej sławy pisarzowi, Grishamowi zawsze przyświeca to samo uniwersalne przesłanie: obrona uczciwości i walka o sprawiedliwość, nawet za cenę zmagania z silniejszym przeciwnikiem lub starcia z wadliwym systemem prawnym. U źródeł sukcesu powieści Grishama leży to, że niezmiennie są bliskie człowiekowi. A każda jego książka nieustannie zaskakuje – fabułą, postawami bohaterów, niepowtarzalnym stylem i misterną konstrukcją. To po prostu świetne, wciągające historie, które trzeba przeczytać!
 

Firma - Grisham John
Firma

 

Kto i dlaczego jest mordercą, czyli czas na rozrachunki

Co jednak, gdy zbrodnię popełnia przykładny obywatel, bohater II wojny światowej, plantator bawełny z dziada pradziada, dobry gospodarz, sąsiad i pracodawca, głowa szanowanej rodziny, a do tego oddany chrześcijanin, uczęszczający gorliwie do miejscowej świątyni metodystów? A w dodatku jego ofiarą pada lubiany i ceniony przez społeczność wiernych pastor. Taka zbrodnia nie ma prawa się wydarzyć! A jednak do niej dochodzi…

Ta historia rozpoczyna się pewnego październikowego poranka 1946 roku w miasteczku Clanton w hrabstwie Ford w stanie Missisipi. Pete Banning obudził się wcześnie, zjadł śniadanie z siostrą, po czym pojechał do miasta i jak gdyby nigdy nic zastrzelił przyjaciela rodziny i pastora, wielebnego Dextera Bella. Jakby morderstwo samo w sobie nie było dość szokujące, jedynym, co Pete powiedział potem szeryfowi, swoim prawnikom, sędziemu i ławie przysięgłych było: „Nie mam nic do powiedzenia”. Najwyraźniej nie obawiał się śmierci i był gotowy zabrać swój motyw do grobu. I najwyraźniej starannie zaplanował zbrodnię – parę miesięcy wcześniej przepisał ziemię na swoje dorosłe już dzieci. Ale dlaczego zabił? I dlaczego umieścił żonę w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym?

John Grisham, nawiązując do najlepszych tradycji literackich Stanów Zjednoczonych (nie bez powodu ulubionym pisarzem Pete’a Banninga jest William Faulkner), zabiera czytelników w niezwykłą podróż na amerykańskie Południe, gdzie nikt jeszcze nie myśli o równości rasowej, nowinki techniczne wciąż pozostają w sferze marzeń, a ludzie wciąż żyją i myślą tak jak sto lat wcześniej. „Dzień rozrachunku” to nie tylko pełna suspensu powieść o zagadkowej zbrodni i emocjonujący dramat sądowy – to także napisana z rozmachem epicka saga o burzliwej miłości i okrutnej wojnie, opowieść o globalnym konflikcie, który naznacza życie jednostek, i o strasznych tajemnicach, za sprawą których stajemy się innymi ludźmi. Tak jak William Faulkner, Erskine Caldwell czy John Steinbeck, których powieści krytycy nazywali „okrutnymi”, ale cenili je za bezkompromisowość i wnikliwość analizy społecznej, Grisham kreśli barwny i realistyczny portret Głębokiego Południa pierwszej połowy XX wieku – od szalonych lat dwudziestych, przez lata wielkiego kryzysu, aż po czasy tuż po II wojnie światowej, która dla amerykańskich żołnierzy szczególnie krwawa okazała się na Pacyfiku. Bogactwo i różnorodność wątków i rozpiętość czasowa sprawiają, że od tej powieści wprost nie sposób się oderwać.
 

Dzień rozrachunku - Grisham John
Dzień rozrachunku

 

Stróże prawa wykonywali swoje czynności w stanie niedowierzania, wstrząśnięci, tak jak wszyscy. Popularny kaznodzieja został z zimną krwią zamordowany przez słynnego syna tego miasta, legendarnego bohatera wojennego. Sprawca musiał mieć jakiś cholernie ważny motyw i ujawnienie go było tylko kwestią czasu. W tym momencie jednak zegar stanął w miejscu i wszystko wydawało się nierealne.

John Grisham, „Dzień rozrachunku”

 

promo banner