To będzie wyjątkowa i rzadka okazja do spotkania z pisarką. Feldman nie udziela wielu wywiadów, stara się żyć w cieniu sławy, jaką zyskała w Berlinie. Po nakręceniu przez Netflix serialu „Unorthodox” jej książka utrzymuje się w TOP 100 najlepiej sprzedających się pozycji Empiku. Wydana przez Wydawnictwo Poradnia K - historia ucieczki Deborah z nowojorskiego świata chasydów - w tej chwili doczekała się kolejnego dodruku.
 

Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów - Feldman Deborah
Unorthodox


Przygotowania do ucieczki

Dlaczego napisała tę książkę? Żeby móc odejść ze społeczności ortodoksyjnych Żydów w Nowym Jorku. Zrobiła to, żeby zatrzymać syna, którego urodziła w wieku 19 lat. Wiedziała, że społeczność nie odpuszcza, że wynajmuje prawników i zabiera dzieci kobietom, które odchodzą ze społeczności.


„Poprosiłam o poradę prawnika, który w latach 80. prowadził wiele takich spraw. Powiedział mi, że chasydzi boją się najbardziej rozgłosu, tego, że zwrócą na siebie uwagę opinii publicznej. Więc jedynym sposobem na zniechęcenie ich było nagłośnienie tego, jak wygląda życie w społeczności oraz utrzymanie uwagi publicznej przez odpowiednio długi czas. Dlatego napisałam książkę. Gdy członkowie społeczności zagrozili, że mimo to zabiorą mi syna, ostrzegłam ich, że opowiem swoją historię w telewizji o zasięgu ogólnokrajowym. Odpuścili.” – mówiła Deborah Feldman w opublikowanym na gazeta.pl wywiadzie, pt.: „Odeszła ze społeczności ortodoksyjnych Żydów. <Jestem wyjątkiem od reguły>”.

Jej historia jest fascynująca, a zarazem przerażająca: długo podejmowana decyzja o ucieczce, a potem jeszcze dłuższe przygotowania - przez trzy lata. Gdy Deborah dojrzała do tego, by podzielić się swoją opowieścią z większą publicznością, powstał serial Netfliksa. Nakręcony nietypowo: po pierwsze w języku jidysz, a po drugie tylko w Berlinie – nawet nowojorskie ujęcia i sceny kręcono w stolicy Niemiec.

Nie lada gratką są wypowiedzi Deborah Feldman i jej pojawienie się w „Za kulisami”, dodatku do miniserialu. Co dla niej było ważne, zanim powstał film? Chciała, by pokazać społeczność, którą porzuciła, nie w negatywny sposób. – „Mówią niezrozumiałym językiem, pielęgnują niezrozumiałe tradycje, ale sens tego, co się dzieje, jest zrozumiały dla wszystkichi” – tak mówi Feldman w „Za kulisami”.

 

Deborah Feldman poprosiła o film

Ruch Satmar w społeczności żydowskiej, w której wychowała się Esty, bohaterka „Unorthodox”, pochodzi z miejscowości Satmar na Węgrzech. To potomkowie ocalałych z Holokaustu. Rozpoczęli ten ruch po wojnie w Nowym Jorku i tym wyróżniają się spośród innych chasydzkich społeczności. Ich cechy szczególne: są bardzo ortodoksyjni i używają języka jidysz.


„Przez pierwsze pokolenie, a nawet dwa, trauma była siłą napędzającą ideologiczne struktury społeczności” – mówi w filmie Deborah Feldman.

Anna Winger, producent wykonawczy serialu:
„Książkę „Unorthodox” przeczytałam całą za jednym razem. Pochłonęła mnie. I wtedy Deborah powiedziała: – „Może zrobisz z mojej książki serial telewizyjny?”

Alexa Karolinski, pisarka: – „Od dawna nosiłyśmy się z zamiarem zrobienia serialu, w którym chciałyśmy przepracować wiele tematów, o których rozmawiałyśmy. Zwłaszcza bycie Żydem w Niemczech.”

Jak w takim razie udało się nakręcić film – tylko w Berlinie, który opowiada historię Esthery Shapiro z jej życiem i w Nowym Jorku i stolicy Niemiec? Jakim wyzwaniem było, by oddać wiernie to, co dzieje się w bardzo zamkniętej i ortodoksyjnej społeczności? Anna Winger zdradziła, że retrospekcje były kręcone na podstawie książki „Unorthodox” i wszyscy twórcy serialu bardzo chcieli, żeby berlińskie życie Esty różniło się od tego, które wiedzie Deborah Feldman. Ponieważ Deborah Feldman jest osobą publiczną, intelektualistką, dlatego druga część historii Esty jest wymyślona.


 

Exodus już w lipcu

Odejście z zamkniętej, religijnej społeczności to wielki wysiłek. Życie w nowym świecie to równie wielkie wyzwanie. Dlatego dwa lata po „Unorthodox” Deborah Feldman napisała „Exodus”. Opisuje w nim swoje życie po ucieczce - samodzielnej matki, niezależnej kobiety i religijnej banitki. Od momentu ucieczki przed opresją i izolacją jej udziałem stały się zupełnie nowe doświadczenia: wychowanie syna w „prawdziwym" świecie, odnalezienie pocieszenia i schronienia w pisaniu oraz poszukiwanie miłości.

Deborah wyrusza w wyjątkową podróż po Europie śladami swojej babki w czasach Holocaustu, badając więzy, jakie łączą z rodziną i religią, odkrywając, że czasem trzeba je zerwać, żeby odnaleźć siebie.
Poradnia K wyda „Exodus” Deborah Feldman już w lipcu.

A już teraz z autorką można spotkać się podczas Wirtualnych Targów Empiku. Po więcej szczegółów kliknijcie w poniższe zdjęcie.