O czym mowa?

Sharpie to markery na bazie alkoholu, jednak zachowują się zupełnie inaczej niż popularne wśród artystów promarkery czy ich tańsze odpowiedniki. Są zwykle stosowane do podpisywania płyt, czy innych śliskich powierzchni, na których zwykłe pisaki nie są w stanie porządnie zaschnąć. Ja mam do Sharpies wielki sentyment, ponieważ poznałam je przy okazji mojego ulubionego reality show o tatuażystach. Artyści używali ich do projektowania wzorów dla swoich klientów oraz przenoszenia ich na skórę. Dodatkowo wiele autografów, jakie zebrałam w swojej kolekcji, zostało wykonanych srebrnymi lub złotymi Sharpie, ponieważ ich formuła doskonale trzyma się śliskiej powierzchni zdjęcia.

Zwykle mało kto myśli o Sharpie w kontekście rysunku artystycznego, ponieważ panuje opinia, że nie można ich blendować. 

 

Czy markerami Sharpie da się rysować?

Jak można wywnioskować z tytułu dzisiejszego artykułu - tak! Markery Sharpie zachowują się na papierze w dość specyficzny sposób - pokrywają go równą, gładką powierzchnią, która daje “graficzny” efekt. Rysunek wygląda, jakby został wydrukowany, a nie stworzony ręcznie. Pigment mocno wczepia się w papier dając permanentny efekt. Z tego powodu początkujący artyści podchodzą to tych narzędzi z pewną rezerwą. Kolory nawet w dużych zestawach są dość podstawowe i mocno wyraziste, ale w razie potrzeby da się rozmieszać sobie dowolny odcień (np skóry). Wystarczy na osobnym kawałku folii aluminiowej nabazgrać kilka plam wybranymi barwami, a następnie zmieszać je ze sobą przy pomocy pędzelka zwilżonego w spirytusie. 

Uważam jednak, że desperackie próby używania Sharpies tak, jakby były klasycznymi markerami alkoholowymi mija się z celem. Jest dużo technik, które pozwalają na uzyskanie podobnego efektu dużo łatwiej. Sądzę, że warto wykorzystać “graficzny” potencjał tych produktów i używać ich do stylów nie wymagających łagodnych przejść kolorów. Polecam np. komiks czy pop art.

Ponieważ w tej technice nie stosujemy wody, nie ma potrzeby stosowania papieru o chłonności tak dużej, jak papiery do akwareli. Wystarczy kartka z bloku technicznego lub brystol. Można wykonać sobie wcześniej szkic ołówkiem, jednak polecam raz na jakiś czas z niego zrezygnować i w ramach ćwiczeń narysować coś od razu przy pomocy pisaka. To wyzwanie jest bardzo popularne w sieci i zostało nazwane “Sharpie Challenge”, ponieważ to właśnie te mazaki są wykorzystywane najczęściej jako technika. 

 

Jak rysować bez szkicu?

Zacznijmy od wybrania sobie ciekawego zdjęcia i przerobienia go w programie graficznym tak, by składało się z płaskich plam wyrazistych kolorów. Najlepiej wybrać czyste kolory podstawowe oraz czerń, aby nasz obrazek przyciągał wzrok. Możemy zdecydować się także na dodanie komiksowych dymków. Sharpies wymuszają nowy, bardziej kreatywny styl. Przejścia kolorów można wyrazić kropkami, wywołując skojarzenia z pop artem albo postawić na odważną, szkicową kreskę. 

Zaczynając od ciemnych kolorów wykonujemy podstawowe linie. W zależności od pożądanego efektu możemy stawiać spokojne i przemyślane kreski lub dać się ponieść emocjom i swobodnie “bazgrać”. Miejsca, gdzie powinny znajdować się mocne plamy cienia, kolorujemy śmiało na płasko. Osobom początkującym polecam odświeżenie sobie tekstu o rysowaniu “na oko”. Sztuka prawidłowego dostrzegania proporcji jest ważną umiejętnością artysty i warto wypracować sobie odruch rezygnowania z wymazywalnych mediów. Polecam także częste korzystanie z długopisu jako narzędzia artysty. 

Najjaśniejsze obszary rysunku pozostawiamy białe lub kolorujemy na żółto, natomiast obszary pośrednie - kropkujemy. Kropki można także stosować w miejscach, które zostały już pokolorowane na płasko. wystarczy użyć wtedy ciemniejszego koloru. 

Dla pełnego wykorzystania potencjału Sharpies, takie rysunki polecam też wykonać na powierzchniach innych niż kartka. Może to temat na kolejny projekt?