Każdy ma swoją metodę na przyprawy. Jedni otwartą torebkę zwijają szczelnie i wciskają w kąt, inni związują ją gumkami recepturkami, jeszcze inni używają spinaczy biurowych. Są tacy, którzy kupują od razu całą półeczkę z przyprawami i tacy, którzy zbierają słoiczki na przyprawy.

 

Przyprawy w torebkach

Najczęściej przyprawy kupujemy w torebkach. Jeśli nie chcemy ich przesypywać, ale lubimy porządek w szufladzie i szafce możemy zaopatrzyć się w zwykłe pudełko lub organizer na przyprawy. Dzięki niemu torebeczki możemy posegregować (np. bazylia, tymianek, oregano w jednej przegródce, a cynamon, kardamon i imbir w drugiej) i mieć do nich łatwiejszy dostęp. Innym rozwiązaniem jest półokrągły organizer na przyprawy, który ma wbudowany klips do zamykania torebek. Torebeczki sprytnie w nim wiszą, więc zmieści ich się więcej niż w pudełku. Każdy klips ma też specjalne miejsce do wpisania przyprawy, którą zamyka. Jest to sprytny sposób na szybkie dotarcie do tego, czego akurat potrzebujemy.


organizer na przyprawy

 

Słoiki na przyprawy

Jeśli chcemy, by nasze przyprawy dłużej zachowały świeżość i charakterystyczny aromat, warto je przesypać do słoiczka. Na rynku jest wiele rodzajów słoików. Wszystkie mają przeźroczyste ścianki, żeby z łatwością można było rozpoznać ich zawartość. Niektóre można kupić na sztuki - jak na przykład dość spore Kilnery, inne występują w zestawach. Przed dokonaniem zakupu warto zastanowić się których przypraw używamy najczęściej i gdzie chcemy je przechowywać. Jeśli mają zmieścić się w szufladzie, to muszą być odpowiednio małe. Jeśli chcemy je trzymać na wierzchu powinny być estetyczne. Ważne jest też, żeby można było je postawić obok siebie lub jeden za drugim. To pozwoli zaoszczędzić miejsce. Na rynku dostępne są też słoiki dekoracyjne, które stawia się na stół. Z jednej strony można podziwiać figurki zamknięte w szklanych kloszach, a z drugiej spokojnie można zabrać misiowi sól, a jelonkowi cynamon. To słoiki, które z całą pewności spodobają się dzieciom.


słoiki dekoracyjne

 

Półki na przyprawy

Jeśli zdecydowaliśmy się na trzymanie przypraw w słoikach, ale nie mamy na nie miejsca w szafce możemy pomyśleć o specjalnej półce na przyprawy. Można ją zamontować do ściany tuż przy płycie grzewczej i mieć łatwy dostęp do ziół. Trzeba tylko pamiętać, by przyprawy nie stały w miejscu bardzo nasłonecznionym i wilgotnym. Mogą stracić swoje właściwości. Na rynku dostępne są różne rodzaje półek, które pasują do wnętrz utrzymanych w różnym stylu. Mogą to być stojaki, półki metalowe i te wykonane z drewna bambusowego.

Stojak na przyprawy SECRET DE GOURMET, czarny, 16 cm - Secret de Gourmet
stojak na przyprawy

 

Jakie przyprawy należy mieć w domu?

Zawartość półki z przyprawami zależy od tego, jakie lubimy smaki. W polskiej kuchni majeranek wydaje się być nieodzowny - świetnie podkreśla smak wieprzowiny, ale nadaje się też do zup np. grochówki. Na pewno każda pani domu ma na półce bazylię, tymianek, oregano (niezbędne do pizzy). Do wypieków przydadzą się też cynamon, cukier waniliowy, kardamon. Warto pamiętać o zapasie pieprzu mielonego. Warto kupić też pieprz w ziarenkach, ziele angielskie, liść laurowy i goździki do wywaru. Ja bardzo lubię też czosnek granulowany i suszoną cebulę, które czasem ułatwiają mi życie. Czarnuszka i kumin nie są niezbędne, ale razem z kolendrą stanowią idealne trio do humusu. Gałka muszkatołowa świetnie podkreśli smak pasztetu i sosu śmietanowego.


młynek na pieprz

 

Jak używać przypraw?

Czasem zdarza nam się jeść jakąś wyjątkową potrawę, która zdaje się składać z zaledwie kilku składników. Próbując ją odtworzyć w domu ciągle mamy poczucie, że czegoś jej brakuje. Tym elementem dodającym wyjątkowego smaku są zwykle zioła i przyprawy. Umiejętnie połączone mogą zmienić smak dania diametralnie. Jeśli nie wiemy jak używać przypraw, boimy się niejadalnych w skutkach eksperymentów możemy zajrzeć do kilku książek kucharskich. Ich autorzy w przystępny sposób pokazują jakie składniki łączyć z jakimi przyprawami, kiedy je dodawać, czy trzeba je przesmażać czy nie.

Na rynku są trzy pozycje, które ułatwią poruszanie się w ziołowym gąszczu. Pierwsze to książka Ewy Maliki Szyc Juchnowicz, która słynie z dań kuchni Mahrebu. Autorka przedstawia przepisy na dania z dzieciństwa, ale też jest przewodniczką po aromatach.

Samar Khanafer w książce „Szafran, mięta i kardamon” również przedstawia kuchnię swojego dzieciństwa pełną aromatów mało popularnych w Polsce ziół i przypraw.


 

Jeśli chcemy nauczyć się korzystać w kuchni ze świeżych ziół to powinniśmy dokładnie przejrzeć książkę Zioła na talerzu. Lara Gessler, Grzegorz Łapanowski, Marta Dymek i inni znani szefowie kuchni dzielą się swoimi przepisami na podkreślanie smaku dań za pomocą ziół. Dzięki tej książce na Waszych talerzach zazieleni się niebywale.