Podróżuję przez cały rok, dlatego jesień nie oznacza dla mnie końca sezonu wakacyjnego. Mimo to bardzo lubię symbolicznie uznawać tę porę roku za czas na poukładanie spraw zawodowych i prywatnych. Z podobnego założenia wyszedł także twórca Inktoberu, który znalazł pretekst do regularnego tworzenia rysunków.

O co chodzi? Czym jest #inktober

Nazwa pochodzi od słów „ink”, czyli „tusz” oraz „october”, czyli „październik”. Pojęcie to powstało w 2009 roku, a inicjatorem był Jake Parker. Ilustrator wspomina na swojej stronie, że chciał rzucić sobie wyzwanie, które zmusi go do kreatywności i częstszego rysowania. Z czasem do artysty zaczęli dołączać inni ludzie, zarówno osoby tworzące profesjonalnie, jak i amatorzy. Dziś Inktober zna już cały świat! W 2018 roku pod hashtagiem #inktober2018 znalazło się prawie 5 milionów rysunków! Jestem ciekawa, czy uda się pobić ten rekord?

 

 

Zasady są dość proste. Należy każdego dnia przez cały październik tworzyć rysunek przy użyciu czarnego tuszu. Twórca wyzwania zaznacza, że można pomóc sobie i wykonać szkic ołówkiem.

Co jeszcze trzeba wiedzieć? Ten punkt nie jest obowiązkowy, ale warto swoimi pracami podzielić się w swoich mediach społecznościowych i opatrzyć je odpowiednimi hashtagami. Podczas fotografowania obrazka warto umieścić w kadrze nie tylko kartkę, ale też dekoracje dla podkreślenia klimatu. Na zdjęciu można uchwycić narzędzia, które posłużyły do wykonania pracy. Ważne, by wszystkie 31 rysunków łączyła pewna spójność.

Tematy #inktober2019

Każdego roku w sieci można znaleźć oficjalne listy tematów na codzienny rysunek. W tym roku są to:

 

  1. Pierścień,
  2. Bezmyślność,
  3. Przynęta,
  4. Zamarzać,
  5. Budować,
  6. Husky,
  7. Zaczarowany,
  8. Kruchość,
  9. Huśtawka,
  10. Wzór,
  11. Śnieg,
  12. Smok,
  13. Pył,
  14. Przerośnięty,
  15. Legenda,
  16. Dziki,
  17. Odmieniec,
  18. Proca,
  19. Ślad,
  20. Skarb,
  21. Duch,
  22. Starożytny,
  23. Oszołomiony,
  24. Smaczny,
  25. Mroczny,
  26. Płaszcz,
  27. Przejażdżka,
  28. Ranny,
  29. Złapać,
  30. Dojrzały.

 

Wśród proponowanych tematów, pojawia się „huśtawka” . Tak się składa, że obraz Fragonarda o tym samym tytule jest jednym z moich ulubionych, dlatego postanowiłam wykonać malutką kopię w kalendarzu pod odpowiednią datą.

 

 

Wielu artystów (w tym artyści z Polski!) tworzą swoje własne listy, więc jeśli powyższa tematyka wydaje Wam się zbyt mroczna (lub… niedostatecznie mroczna?) poszukajcie innej lub stwórzcie własną.

Narzędzia do pracy z tuszem

Przyznaję, że ze względu na nadmiar obowiązków, sama nie biorę udziału w Inktoberze. Gdybym jednak dołączyła, starałabym się co roku wybierać inną technikę. Raz byłby to czarny cienkopis, który dałby mi możliwość tworzenia skomplikowanych lineartów. Kiedy indziej postawiłabym na tusz i gruby pędzel, by tworzyć obrazy inspirowane sztuką azjatycką. Według mnie do najwygodniejszych narzędzi należą czarny Pitt Artist Pen oraz czarny Brushpen z Ecoline.

Potencjalne problemy

Wśród entuzjastów Inktoberu pojawia się właściwie tylko jeden problem – brak czasu. Wyzwanie wymaga dyscypliny i nie zawsze da się je pogodzić z codziennymi obowiązkami. W tym miejscu warto zaznaczyć, że obrazki mogą być proste.

Uchwycenie istoty tematu w kilku liniach jest trudne, ale warto trenować tę umiejętność, a październik to doskonały pretekst. Moją metodą jest też rysowanie w… kalendarzu. Każde okienko z datą to miejsce na codzienny, drobny rysunek.

 

 

Spóźniłeś się na Inktober? Nie szkodzi, zacznij rysować dziś albo poczekaj na… #Mermay!