Haft diamentowy, czyli kolorowanie przez przyklejanie

Diamond painting przypomina nieco malowanie po numerach. Naszym zadaniem jest bowiem wypełnienie szablonu nadrukowanego na podobraziu według określonego schematu. Podstawową różnicą jest oczywiście rodzaj materiałów, jakich potrzebujemy do pracy. W przypadku haftu diamentowego posługujemy się koralikami przypominającymi małe brylanciki. Nanosimy je za pomocą aplikatora podobnego do długopisu – ma on metalową końcówkę z dziurką, w której mieści się jeden element. By móc chwytać te drobne kamyczki, musimy najpierw nabrać na końcówkę odrobinę wosku. Będą się one przyklejały, ale nie na tyle mocno, by przeszkadzało to w umieszczaniu ich na planszy. Ta jest bowiem pokryta warstwą mocnego kleju.

 

Mozaika diamentowa, Safari

 

Podobnie jak w przypadku malowania po numerach, diamond painting wymaga precyzji i cierpliwości. Jest to jednak zajęcie relaksujące – wystarczy odrobina skupienia i zapału do zapełniania kolejnych elementów szablonu. A o entuzjazm nietrudno, twórcza praca daje dużo satysfakcji. Ponadto pozwala na jednoczesne zaangażowanie się w inną czynność np. słuchanie: muzyki, podcastu czy aubiobooka. Dlatego z czystym sumieniem polecam haft diamentowy każdemu, kto szuka sposobu na kreatywny odpoczynek.

 

Mozaika diamentowa dwie ary

 

Zestaw do haftu diamentowego

Zanim przystąpimy do beztroskiego wyklejania, upewnijmy się, że w komplecie niczego nie brakuje. Do obrazu powinny być dołączone następujące rzeczy:

  • klika/kilkanaście woreczków z koralikami,
  • aplikator,
  • wosk do końcówki,
  • tacka na koraliki.

 

tacka na koraliki z zestawu do haftu diamentowego

 

W niektórych zestawach znajdziecie też woreczki strunowe na koraliki – może się zdarzyć, że będziecie chcieli przerwać pracę nad konkretnym obszarem, by wrócić do niego później. W tym wypadku zabezpieczenie brylancików jest bardzo ważne.

Pamiętajcie również, by nie wyrzucać osłonki. W trakcie wyklejania unosimy tylko te jej fragmenty, które zasłaniają układany obecnie kawałek. Pozostała część powinna pozostawać zakryta – dzięki temu nie wyschnie klej, a lepka ilustracja się nie zabrudzi. Po skończonej pracy należy przykryć obraz i za pomocą książki lub innego płaskiego przedmiotu dociążyć całość. W ten sposób wzmocnimy łączenie i nasze kamyczki nie będą odpadać od obrazka.

 

zafoliowany obrazek do diamond paintingu

 

Diamond painting – na co trzeba uważać?

W przypadku zabawy z tak niewielkimi elementami bardzo ważne jest przygotowanie sobie miejsca do pracy. Na blacie nie powinno znajdować się nic, co może przeszkadzać lub co gorsza zniszczyć obrazek – nieraz zdarzyło mi się wylać herbatę na jakieś dzieło, dlatego tak gorąco przed tym ostrzegam. Warto też zadbać o porządek: rozłożyć koraliki według preferowanej kolejności (ja lubię zaczynać od tych, których zużyję najmniej), przygotować aplikator, tackę oraz legendę z kolorami.

Jeśli w trakcie pracy zdarzy się wam pomylić i użyć niewłaściwego koralika, najlepiej usunąć go od razu – zanim klej mocno się zwiąże. Polecam zrobić to za pomocą pęsety. Chyba, że inny odcień diamencika nie rzuca się w oczy (niektóre szablony zakładają użycie stonowanej palety barw) – wtedy naprawdę można darować sobie odklejanie. I tak wasza praca będzie wyglądać pięknie i tylko wy będzie wiedzieć o tym jednym kamyczku. O ile szybko o nim nie zapomnicie, co z resztą zalecam.

 

prezentacja zestawu do haftu diamentowego

 

Ważne jest unikanie dotykania klejącej powłoki obrazka ręką lub rękawem. Starajcie się manewrować w taki sposób, by wasza dłoń była cały czas nad szablonem – unikniecie ubrudzenia sobie skóry, a co najważniejsze zabrudzenia i osłabienia kleju.

Nie dociskajcie koralików aplikatorem zbyt mocno. Diamencik wystarczy lekko przytknąć do planszy. Podobrazie jest wzmocnione, ale może nie wytrzymać dużej presji i pęknąć. Dociążanie pracy lepiej zostawić na sam koniec, gdy cały szablon będzie wypełniony.

Korzystajcie z tacki podczas pracy z konkretnym kolorem. Zwykle ma ona żłobienia ułatwiające pobieranie koralików a także dziubek, dzięki któremu z łatwością przesypiecie pozostałe kamyczki do torebki.

Bardzo istotne podczas pracy nad haftem diamentowym jest konfrontowanie się z legendą – niektóre kolory elementów mogą być łudząco podobne, zwłaszcza że dość mocno odbijają światło. Czasem odcień będzie oczywisty, jednak uniknięcie pomyłki poprzez zerkanie na instrukcję jest zbyt proste, żeby nie spróbować, prawda?

 

postęp pracy nad haftem diamentowym

 

A co zrobić z pozostałymi koralikami?

Po skończonej pracy zauważycie, że całkiem sporo koralików zostanie „bez przydziału”. Kilka warto zachować na wypadek, gdyby coś z obrazu odpadło, natomiast pozostałe można ciekawie wykorzystać.

Ja swoich używam do scrapbookingu – przyklejam do kartek lub etykietek za pomocą kleju silikonowego. Mam też w planach próbę samodzielnego stworzenia szablonu do haftu diamentowego. Jak to zrobię? Na zwykłym podobraziu namaluję coś, co następnie wypełnię koralikami – upewnię się najpierw, których kolorów mam najwięcej i tak rozplanuję pracę, by wszystkie je wykorzystać. Warto w ten sposób myśleć o materiałach, jeśli ma się kreatywne hobby – prace plastyczne często oznaczają dużo resztek. W imię zasady less waste oraz chęci tworzenia ładnych rzeczy, spróbujcie to samo, co ja.

 

końcowy etap pracy nad haftem diamentowym

 

Wzory zestawów do haftu diamentowego

Wybór szablonów do wyklejania koralikami jest ogromny. Znajdzieciewiele najróżniejszych kompozycji: od motywów zwierzęcych, przez kwiatowe, po abstrakcyjne i pstrokate ilustracje.

 

skończony obrazek do diamond paintingu

 

Jeśli konkretny obraz chcecie powiesić na swojej ścianie, kierujcie się gustem lub wystrojem wnętrza – zupełnie jakbyście dobierali zwykłą ozdobę. A w przypadku gdy diamond painting to dla was sposób na kreatywne spędzanie czasu i sam styl szablonu jest obojętny, możecie dokonywać wyboru na podstawie stopnia skomplikowania danego szablonu.

Ja zwykle swoje prace rozdaję. W końcu taki własnoręcznie wyhaftowany diamencikami obraz może stanowić doskonały pomysł na prezent – no chyba, że bliska wam osoba lubi sama tworzyć rozmaite dzieła – wtedy lepiej się powstrzymać i wręczyć jej nierozpakowany zestaw.

 

zbliżenie na obrazek wykonany techniką haftu diamentowego

 

Dajcie znać, czy taka forma kreatywnego spędzania czasu wam się podoba. A może macie inne pomysły plastyczne, które chcecie polecić mi do sprawdzenia i opisania? Chętnie poznam wasze inspiracje. Jeśli macie ochotę dalej czytać o tworzeniu ciekawych rzeczy, zachęcam do odwiedzenia działów DIY i RYSUJĘ na stronie Empik Pasje. Magazyn Online.

Zdjęcie okładkowe i w tekście: Aleksandra Woźniak-Tomaszewska