Ewa Maja Maćkowiak urodziła się, wychowała i dalej mieszka w małym, podłódzkim miasteczku, o którym Zbigniew Zamachowski śpiewał - „w takich powiedzmy Brzezinach”. Jestem menedżer house, inżynierem dusz, wierszopisarką, książkopisarką, a także rękodzielniczką. Prywatnie jest córką cudownych rodziców oraz mamą dorosłego syna. Debiutowała w ubiegłym roku powieścią pt. „Na koniec świata”. Teraz na spotkaniu pojawi się w związku z premierą najnowszej książki pt. „To nie koniec świata” (Wydawnictwo Szara Godzina). Są to nowe perypetie bohaterów znanych już z poprzedniej powieści. To historia, w której nadzieja, zdrada i tajemnice przeplatają się ze sobą, a kłamstwo jest jak bumerang, wystarczy rzucić i wróci. I chociaż czasami wydaje się, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona, to może być podlana łzami, bo każdy skrywa sekrety. Nowe losy bohaterów zostały okraszone dodatkowo wiarą i receptą, że wszystko ma swoją porę, a potknięcia i porażki to nie koniec świata.