Popularna psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka, w jednym z wywiadów przyznaje, że na odziedziczenie talentu po rodzicach czy dalszych krewnych składają się dwa aspekty. Pierwszym są geny, które w sporej mierze odpowiadają za poszczególne predyspozycje, np. słuch muzyczny. Drugi czynnik to otoczenie, w jakim dorasta dziecko. Mając na co dzień styczność ze sztuką i profesjonalistami w swoich dziedzinach, łatwiej jest rozwinąć własne umiejętności. Dlatego tak często potomkowie artystów również osiągają wiele w tej samej lub innej gałęzi sztuki, a czasami nawet prześcigają rodziców.

Ród herbu kamery i mikrofonu

Jeżeli artystyczna atmosfera w domu wpływa na życiową drogę dzieci, w domu Wiesława i Giny Komasów musi panować prawdziwa bohema. Najlepszym tego dowodem jest czwórka dzieci – dwóch synów i dwie córki – które również przesiąkły sztuką. Zacznijmy jednak od protoplastów. Gina Komasa jest uznaną wokalistką gospel, znaną chociażby z występów w grupie Spirituals & Gospel Singers. Z kolei Wiesław Komasa to aktor teatralny oraz filmowy, którego kunszt mogliśmy podziwiać m.in. w „Linczu” Krzysztofa Łukaszewicza, wieloletni wykładowca w warszawskie Akademii Teatralnej. Z czasem jednak mówiąc o Komasach, częściej mamy na myśli młode pokolenie tej artystycznej rodziny. Najstarszy syn Jan, podobnie jak ojciec, zakochał się w filmie. Jednak od razu stanął po drugiej stronie kamery jako reżyser. Rozgłos zdobył po nakręceniu „Sali Samobójców”, do której również napisał scenariusz. Co ciekawe, tworząc ten, film miał wsparcie rodziców. Gina była konsultantką muzyczną, natomiast Wiesław zagrał rolę dyrektora liceum, do którego uczęszczał główny bohater. Kolejnym sporym sukcesem Jana było „Miasto 44”, uhonorowane Orłami oraz Złotymi Lwami. Młodszym rodzeństwem Jana są bliźnięta Szymon i Maria, którzy zdecydowali się na drogę muzyczną. Maria, znana bardziej jako Mary Komasa, już jako nastolatka opuściła rodzinny dom w Warszawie i przeprowadziła się do Paryża. Pracowała jako modelka, jednak prawdziwą pasją była muzyka. Jest wokalistką i instrumentalistką. W karierze muzycznej wspierają ją bliscy, a Jan wyreżyserował teledysk „Lost Me” z debiutanckiej płyty piosenkarki. Szymon Komasa zdecydował się na muzykę klasyczną, śpiewa barytonem w operach na całym świecie. Najmłodsza córka Komasów Zofia, poświęciła się kolejnej pasji, którą jest moda. Obecnie pracuje jako stylistka.

Prawdziwa aktorska dynastia

Gdyby jakiś reżyser uparł się, że rodzinę przedstawioną w filmie faktycznie będą łączyć więzy krwi, może zwrócić się z propozycję roli do rodziny Damięckich. Na dodatek mówimy tu o trzech pokoleniach aktorów! Pierwszy był Dobiesław, który grał w Teatrze Reduta. Matka Damiana Damięckiego – Irena Górska-Damięcka – również zajmowała się aktorstwem, występowała m.in. na deskach teatru we Lwowie. Talent odziedziczyli po rodzicach dwaj synowie: Maciej oraz Damian. Obaj znani są z licznych ról filmowych, serialowych, a także występów teatralnych. Kiedy dzieci obu braci również wybrały aktorstwo jako swoją życiową drogę, można było mówić już całym klanie Damięckich. Syn Damiana, Grzegorz Damięcki w „Podatku od miłości” oraz serialu „Nielegalni”. Dzieci Macieja, czyli Mateusz i Matylda, grali od dzieciństwa, Mateusz stworzył niezapomnianą rola Cezarego Baryki w „Przedwiośniu” w reżyserii Filipa Bajona, a dziś znani są przede wszystkim z ról serialowych. Losy kuzynostwa często się przecinają. Dla przykładu Matylda dwukrotnie grała razem z Grzegorzem („Czas honoru” oraz „Wataha”).

Wszyscy Królikowscy

Liczne grono aktorskie tworzy także rodzina Królikowskich. Podobnie jak w przypadku Damięckich, trzon klanu tworzą bracia Rafał oraz Paweł. Pierwszy debiutował na ekranie w”Pierścionku z orłem w koronie” Andrzeja Wajdy, występował w „Syzyfowych pracach” Tomasza Komorowskiego, filmów w reżyserii Tomasza Koneckiego, jak „Pół serio”, „Ciało”, „Lejdis”, „Zemsty” Andrzeja Wajdy czy seriali jak „Druga szansa”; z kolei Pawła kojarzymy m.in. z „Rancza” czy „Belfra”. Ponadto żoną Pawła jest Małgorzata Ostrowska-Królikowska, znana z serialu „Klan”. Ich syn, Antoni Królikowski należy do grona najpopularniejszych polskich aktorów młodego pokolenia, z kolei Julia gra serialową córkę prawdziwej mamy w „Klanie”. Syn Rafała, Piotr Królikowski został niedawno modelem.

Z ojca na syna

Kolejna znana artystyczna rodzina to Jerzy i Maciej Stuhrowie. Każdy z nich to zasłużony aktor, zarówno w teatrze – Jerzy w Krakowie, Maciej w Warszawie, jak i w filmie: Jerzy Stuhr stworzył legendarne role m.in. w „Seksmisji” czy „Kingsajzie” Juliusza Machulskiego.
Maciej zadebiutował w 1988 roku w serialu „Dekalog” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, gdzie wcieli się w rolę… syna swojego ojca. Była to też pierwsza produkcja, w której panowie zagrali razem. Potem spotkali się jeszcze w pięciu innych filmach, a najnowszym z nich jest „Obywatel” z 2014 roku gdzie obaj odgrywają główne role, a Jerzy odpowiedzialny jest także za scenariusz i reżyserię. Cała rodzina, w której wychowywał się Maciej miała artystyczne inklinacje - jego matka Barbara Stuhr jest skrzypaczka, a siostra Marianna Stuhr - graficzką.

Muzyczne rodzeństwo Steczkowskich

Najbardziej znaną przedstawicielką muzycznej rodziny Steczkowskich jest oczywiście Justyna Steczkowska, której kariera sięga 1994 roku i programu „Szansa na sukces”. Dzięki występowi w telewizji i oszałamiającej interpretacji piosenki zespołu Maanam, trafiła na Festiwal w Opolu, gdzie zwyciężyła w konkursie debiutantów. Od tego czasu artystka regularnie wydaje płyty i koncertuje. Jej najnowszy album „Maria Magdalena. All is One” miał premierę w lutym 2019 roku. Kiedy w 1995 roku Justyna Steczkowska występowała w konkursie Eurowizji w Dublinie, w chórku wystąpiła jej siostra Magda. Piosenkarka niedługo potem rozpoczęła własną karierę, śpiewając m.in. w zespole Indigo. Obecnie występuje i nagrywa solo, a jej ostatni album „SeriaLove” ukazał się w 2018 roku. Niemniej Steczkowscy to nie tylko Justyna i Magda. Pochodząca z Pogórza Karpackiego rodzina pełna jest miłośników muzyki. Bracia Paweł i Marcin założyli formację DJ-ską, natomiast cała familia stworzyła w 2000 roku album „Kolędy i pastorałki”, na którym możemy usłyszeć aż dziewiątkę Steczkowskich!

Synowie suflera

Początki muzycznych karier dzieci znanych rodziców nie mogą obyć się bez porównań. Z takimi od początku swojej działalności zmagali się Piotr i Wojciech Cugowscy, synowie wokalisty znanego przede wszystkim z Budka Suflera, Krzysztofa Cugowskiego. Gdy zespół Bracia pojawił się na scenie, nie brakowało opinii, że nazwisko bardzo pomogło młodym rockmanom. Jednak synowie sławnego ojca szybko udowodnili, że nie brakuje im talentu. W 2009 roku Piotr został nominowany do Fryderyków w kategorii Wokalista Roku. Z kolei zapowiadający solowy album singiel „Kto nie kochał” został jedną z najlepiej odebranych nowości ubiegłego roku. Współpraca ojca z synami miała miejsce dopiero w 2014 roku, kiedy Bracia mieli już ugruntowaną pozycję na rynku fonograficznym. Rodzinny band wydał jeden album „Zaklęty krąg”, a w maju 2018 roku Cugowscy zagrali ostatni wspólny koncert i ogłosili koniec międzypokoleniowej współpracy. Wraz z Krzysztofem, Wojciechem i Piotrem w familijny projekt zaangażowany był również Krzysztof Junior, trzeci syn wokalisty z drugiego małżeństwa. Najmłodszy z Cugowskich początkowo nie chciał iść w ślady ojca i starszych braci, jednak jak widać artystyczne geny wzięły górę.

Artystyczna rodzina Peszków

Jan Peszek zadebiutował na deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu w 1966 roku. Od tamtego czasu zasłynął z dziesiątek ról w przeróżnych gatunkach teatralnych i filmowych, w tym często w artystycznych eksperymentach i poszukiwaniach. W filmie można było go zobaczyć m.in. w głównej roli w „Ubu Król” w reżyserii Piotra Szulkina, a w serialu chociażby w „Artystach” w reżyserii Moniki Strzępki. Wraz z żoną Teresą doczekali się dwójki utalentowanych artystycznie dzieci. Starszy jest syn Błażej Peszek, który również wybrał karierę aktorską. Najczęściej można zobaczyć go w Teatrze Starym w Krakowie, na ekranach pojawia się zdecydowanie rzadziej, grając głównie epizodyczne role. Większy rozgłos zdobyła Maria Peszek, która również zaczynała od aktorstwa, jednak z czasem poświęciła się karierze muzycznej debiutując albumem „Miastomania”. Jej dwa ostatnie studyjne albumy „Jezus Maria Peszek” z 2012 roku oraz „Karabin” z 2016 roku pokryły się platyną. Zarówno Maria, jak i Błażej podkreślają, że bliski kontakt z artystycznym środowiskiem od najmłodszych lat mocno wpłynął na ich życiowe wybory.
 

Moja córka Maria

Wyjątkowo barwną rodziną, gdzie to panie przekazały sobie artystyczny pierwiastek, jest familia Dębskich, a konkretnie matka – Kinga oraz córka – Maria. Pierwszą znanym jako uznaną reżyserkę, odpowiedzialną m.in. za produkcje takie jak „Moje córki krowy” czy „Zabawa, zabawa”. Z kolei Marię Dębską od kilku lat możemy oglądać w wielu produkcjach kinowych i telewizyjnych, w teatrze. Co ciekawe największą popularność obie panie zyskały pracując… razem. Konkretnie chodzi o dwa wspomniane filmy, które przyniosły rozgłos zarówno mamie-reżyserce, jak i córce-aktorce. Za scenariusz do filmu „Moje córki krowy” Kinga Dębska otrzymała Orła za najlepszy scenariusz, natomiast rola w „Zabawie, zabawie” zaowocowała specjalnym wyróżnieniem aktorskim dla Marii podczas Konkursu Polskich Filmów Fabularnych. Doliczając do tego wspólny udział pań Dębskich w dwóch serialach, otrzymujemy całkiem zgrany aktorsko-reżyserski duet. Przed Marią Dębską duża rola - wcieli się w postać Kaliny Jędrusik w filmie "Jesienna dziewczyna" (w reż. Katarzyny Klimkiewicz).


Podążanie ścieżką wytyczoną przez rodziców nie jest niczym wyjątkowym. Jednak w przypadku artystów trzeba odziedziczyć wrażliwość, a potem wyuczyć warsztatu. Zaprezentowane przykłady pokazują, że dobre geny oraz otoczenie, w jakim wychowały się dzieci aktorów czy muzyków, zdecydowanie sprzyjają artystycznemu rozwojowi.