To paradoks, że w środku lata tysiące kinomanów chcą spędzać ciepłe dni w ciemnych i chłodnych salach kinowych. A jednak Nowe Horyzonty, festiwal stworzony przez Romana Gutka, wciąga tak, że zapomina się o całym świecie.
20. jubileuszowa edycja festiwalu Nowe Horyzonty odbędzie się w terminie 5-11 listopada we Wrocławiu i będzie połączona z 11. American Film Festival. Jak co roku program będzie obfitował w pokazy kina artystycznego.
Choć pełen repertuar nie jest jeszcze znany, ujawniono m.in. troje bohaterów tegorocznych retrospektyw – belgijską reżyserkę Chantal Akerman, tajskiego mistrza Apichatponga Weerasethakula i Niemkę Angelę Schanelec. Poza tym pojawią się filmy z wielkich festiwali m.in. tegorocznego Berlinale, w tym: Berlin Alexanderplatz” (reż. Burhan Qurbani), DAU. Natasza” (reż. Ilja Chrzanowski, Jekatierina Oertel) i Słudzy” (reż. Ivan Ostrochovský). W repertuarze nie zabraknie także wielkich przebojów z festiwali w Wenecji i Locarno m.in. Emy” (reż. Pablo Larraín), Wilcoxa” (reż. Denis Côté), Białe na białym” (reż. Théo Court) czy Vitalina Varela” (reż. Pedro Costa). 

Co obejrzeć, żeby poczuć się jak na festiwalu filmowym?

Zanim jednak nastąpi ta filmowa uczta, organizatorzy festiwalu przygotowali niespodziankę, która powinna wynagrodzić widzom oczekiwanie na listopadową odsłonę. Od 23 lipca do 2 sierpnia w kilkunastu miastach na terenie całej Polski, odbędzie się festiwalowe tournée, czyli specjalne pokazy filmów z Nowych Horyzontów. Widzowie będą mogli zobaczyć Przynętę” (reż. Mark Jenkin) – zwycięzcę 19. edycji Nowych Horyzontów, Emę” (reż. Pablo Larraín) – nowe dzieło mistrza hiszpańskiego kina oraz Liberté” (reż. Albert Serra) – jedną z najbardziej ekscentrycznych propozycji ostatniej odsłony NH. A my oprócz pokazów tych trzech filmów w kinach polecamy jeszce kolejne siedem, które można zobaczyć na dvd - zróbcie sobie maraton filmowy, a dzięki niemu poczujecie się jakbyście byli na festiwalu Nowe Horyzonty.

  • „Przynęta”

W nagrodzonej na 19. MFF Nowe Horyzonty (Nagroda Publiczności i Nagroda Jury) „Przynęcie” Mark Jenkin prezentuje odświeżającą, autentyczną opowieść o napięciach między mieszkańcami i turystami w niegdyś kwitnącej wiosce rybackiej. Rodzeństwo rybaków Martin i Steven Ward ma sprzeczne wizje na temat kultywowania rodzinnej tradycji. Podczas gdy ten pierwszy nadal zarabia na życie, sprzedając swój połów ryb i homarów od drzwi do drzwi, jego brat stawia na turystykę, używając łodzi zmarłego ojca do zabierania hałaśliwych, bogatych turystów na wycieczki krajoznawcze. Transformacja osady rybackiej w nadmorski kurort prowadzi do eskalacji napięć.
Film Jenkina to sugestywny portret zderzeń znanych kultur na obszarze, na którym zagrożone są tradycje, zawody i styl życia. Zaprezentowany z poetycką wrażliwością pokazuje, że ludzie mówiący tym samym językiem, nie zawsze potrafią zrozumieć się nawzajem.

  • „Ema”

Po części dramat społeczny, po części erotyczny musical w rytmie reggaetonu, pociąga przede wszystkim w warstwie wizualnej, przepełnionej fluorescencją. Melodramatyczna historia rozpadu małżeństwa tancerki i choreografa, to głębsza opowieść o toksycznej relacji i pożądaniu. Pablo Larraín tworzy fascynujący i brutalnie szczery film o związkach, w którym stawia na ekshibicjonizm i szokowanie. „Ema” pełna jest ekstatycznych kolorów, sensualnego tańca i nieoczekiwanych scen, które nawet w spokojnych chwilach potrafią zadać największe ciosy. Film był pokazywany w konkursie głównym festiwalu w Wenecji. 

  • „Liberte”

Kataloński scenarzysta i reżyser Albert Serra bada skrajności pożądania w tej prowokacyjnej fantazji osadzonej w XVIII wieku. Francuscy arystokraci, poszukiwacze przyjemności udają się do lasu i pod osłoną nocy realizują swoje rozpustne wizje. A przyjemność, której rzekomo szukają, nie jest łatwa. Serra stworzył tu mocny obraz, o przekraczaniu granic, w którym podkreśla noc jako element zmieniający ludzką percepcję i zasady moralne. Film został uhonorowany Nagrodą Specjalną Jury na festiwalu w Cannes.

 

  • Nie jestem czarownicą”

Film Rungano Nyoni stanowi ponure oskarżenie wobec turystyki i zabobonnych wierzeń przesądzających o losie kobiet. Opowiada historię 9-letniej dziewczynki z zambijskiej wioski, która zostaje oskarżona o bycie wiedźmą i staje przed wyborem: zaakceptować nadprzyrodzone (i wyimaginowane) piętno czy zerwać z lokalną tradycją i narazić się na śmierć. W sytuacji bez wyjścia trafia do obozu czarownic, gdzie wraz z innymi kobietami staje się atrakcją turystyczną. W Nie jestem czarownicą” tragizm stale przeplata się z komizmem sytuacyjnym. Publiczność zastanawia się, czy powinna płakać czy śmiać się z tej momentami szalonej opowieści. Całość jest śmiałą przypowieścią o magii i mizoginii, przesądach i restrykcjach społecznych, która stanowi udany debiut reżyserki i jest zapowiedzią twórczyni o niezależnej wizji.

Nie jestem czarownicą (DVD) okładka
Nie jestem czarownicą 
(DVD)

  • Touch me not”

To esej o naturze cielesności, napędzany emocjami. Nagość i intymność stają się głównymi tematami filmu Adiny Pintilie, w którym garstka ludzi opowiada o swoich pragnieniach, lękach i zahamowaniach. Rezultatem jest dziwnie intensywne, a zarazem spokojne doświadczenie, które czasami staje się na tyle mocne, że trudne do oglądania. Z pewnością nie jest pożywką dla podglądaczy. Analizuje zagadki i paradoksy seksualnej przyjemności nie bazując na hedonizmie, a dogłębnej indywidualnej analizie. Oferuje kontemplację uwzględniając różnice fizyczne, w tym kategorie płci, wiek czy niepełnosprawność. W tym kontekście może mieć wymiar wyzwalający lub terapeutyczny. W 2018 roku film został nagrodzony statuetką Złotego Niedźwiedzia.

Touch me not - okładka
Touch Me Not 
(DVD)

  • „Dzika grusza

Film tureckiego reżysera Nuri Bilge Ceylan to zderzenie pokoleń w historii o dojrzewaniu. Sinan, młody wykształcony pisarz wraca do domu i rodzinnego miasta, by mierzyć się z słodko-gorzkimi prawdami na temat religii, kultury, tradycji i zasad rządzących małą społecznością. Ceylan, łącząc w filmie analityczny dystans i dowcip, tworzy niezwykle złożony i przekonujący portret, zarówno jednostki, jak i społeczeństwa.

Dzika grusza - okładka
Dzika grusza 
(DVD)

  • „Ból i blask

Salvador Mallo (Antonio Banderas) to reżyser filmowy, który od lat nic nie zarobił, ale zgromadził wystarczająco dużo pieniędzy, aby wygodnie żyć wśród drogich dzieł sztuki, rozmyślając nad różnymi swoimi dolegliwościami: migrenami, bólem pleców czy atakami paniki. Aby złagodzić udrękę, Salvador po raz pierwszy eksperymentuje z heroiną. Ale lekarstwo, jeśli takie istnieje, musi pochodzić od wewnątrz.
Najnowszy film Pedro Almodovara to nie tylko jeden z bardziej osobistych, ale i jeden z lepszych w jego karierze. Ból i blask” stanowi opowieść (luźno opartą na życiu Almodovara) o starzejącym się reżyserze odchodzącym z zawodu, w obliczu złego stanu zdrowia, depresji i paraliżu twórczego. Sporo tu wspomnień, urzekających kolorów, momentami także śmiechu i mistrzowskiej zwinności w stylu narracji. Na uznanie zasługuje także Antonio Banderas, który gra tak, jak gdyby rola była stworzona właśnie dla niego. Jego aktorstwo to triumf subtelności i uczucia.
A dla miłośników Nowych Horyzontów, może być to okazja do powspominania także poprzednich filmów reżysera, którego twórczość spopularyzował w Polsce organizator festiwalu Roman Gutek.

Ból i blask Almodovar okładka
Ból i blask 
(DVD)

 

  • „Parasite

Czarny koń minionych Oscarów wpisuje się w festiwalowy klimat, ponieważ ciężko go zaszufladkować. Może być uważany zarówno za obraz przyciągający publiczność głównego nurtu, jak i arcydzieło artystyczne. Między innymi ze względu na wiele zabiegów koreańskiego reżysera Joon-ho Bong, w tym rytm i tempo filmu, budowane napięcie, imponujące zdjęcia czy ruch kamery. Ale przede wszystkim za względu na zaprezentowanie konfliktu, w którym trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę. Tytułowym „pasożytem” jest w tym filmie każda postać. Bogaci wyzyskują biednych, którzy z kolei, by przeżyć żerują na klasie panującej. Ich koegzystencja nieuchronnie przeradza się we wzajemną wrogość. Dlatego historia, o inwazji porywaczy stylu życia, obie strony przedstawia w krzywym zwierciadle i pokazuje, że żadna z nich nie jest szczęśliwa.

Parasite - okładka
Parasite 
(DVD)

 

  • „Służąca

Pamiętacie nowo-horyzontowy cykl „Nocne szaleństwo”, w którym po całym dniu artystycznych uniesień, można było zobaczyć coś, co przekraczało naszą wyobraźnię? Właśnie w takim cyklu pojawił się południowokoreański filmowiec Park Chan-wook, który zdobył międzynarodowe uznanie tworząc tzw. trylogię zemsty – wchodził w nią m.in. „Oldboy”. W „Służącej” mamy do czynienia z bardziej złożonym melodramatem erotycznym o uwodzeniu, pożądaniu i oszustwie. Typowa konfiguracja: dwójka oszustów chce uwieść dziedziczkę, by przejąć jej fortunę, daje początek oszałamiająco zawiłej historii, w której imiona i tożsamość zmieniają się równie często, jak zewnętrzne lojalności. Tutaj naprawdę nie wszystko jest takim, jakim się wydaje. Jesteśmy świadkami wydarzeń prezentowanych z wielu perspektyw, z których każda jest bardziej odkrywcza niż poprzednia. Dzięki temu Chan-wook Park stworzył skomplikowaną, a momentami drażniącą i niesforną konstrukcję, która ostatecznie głęboko satysfakcjonuje.

Służąca okładka
Służąca
(DVD)

 

  • „Lobster

„Lobster” to pierwszy anglojęzyczny film odważnego greckiego reżysera Yorgosa Lanthimosa, który od razu przyniósł mu zasłużony rozgłos i nominację do Oscara. W jego surrealistycznej wizji poszukiwanie partnera np. za pomocą popularnych portali randkowych staje się sprawą życia lub śmierci. W świecie, w którym bycie singlem nie jest akceptowane, brak dopasowania może skutkować przemienieniem w wybrane przez siebie zwierzę. Takie postawienie sprawy powoduje, że rozpoczyna się poszukiwanie podszyte desperacją i walka samotników o niezależność. Ta dziwaczna satyra społeczna uderza w zasady, które społeczeństwo narzuca związkom i stawia pytania o to czym jest miłość? Być może absurdalny na pierwszy rzut oka pomysł, staje się bardziej pociągający ze względu na obsadę z najwyższej półki (Colin Farrell, Rachel Weisz, Olivia Colman, John C. Reilly). I gdy już przyciągnie uwagę sprawi, że widzowie nie będą mogli przejść nad tą metaforą do porządku dziennego.

Lobster okładka
The Lobster
(DVD)

 

A jak wyglądałby program waszego idealnego festiwalu filmowego? Jakich artystów i dzieł nie mogłoby zabraknąć? Jeżeli chcecie zobaczyć więcej filmów dystrybuowanych przez Stowarzyszenie Nowe Horyzonty znajdziecie je tutaj