Elegia dla bidoków (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
28,39 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Vance J.D. Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Szczygieł Mariusz Książki | okładka zintegrowana
32,20 zł
asb nad tabami
Higginbotham Adam Książki | okładka twarda
37,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Najważniejsza książka o Ameryce ostatnich lat. 2 miliony sprzedanych egzemplarzy. Od ponad 70. tygodni bestseller "New York Timesa". W produkcji film w reżyserii Rona Howarda

Historia Vance’ów zaczyna się w pełnych nadziei latach powojennych. Dziadkom autora, bidokom z Jackson, w stanie Kentucky, udało się awansować do klasy średniej, a ukoronowaniem sukcesu stał się J.D., który jako pierwszy zdobył dyplom wyższej uczelni. Czy zdołał uciec od spuścizny przemocy, alkoholizmu, biedy i traum, tak typowych dla rejonu, z którego się wywodzi?

Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance’a o dorastaniu w biednym miasteczku w "pasie rdzy", to również niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie – kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza – od środka.

Znaczna część Stanów Zjednoczonych straciła wiarę w amerykański sen, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku ostatnich wyborów prezydenckich. "Elegia dla bidoków" pokazała Amerykanom z dużych miast, jak mało wiedzą o swoich rodakach, jak mylne mają o nich wyobrażenie. A ciepła, wyrozumiała narracja Vance’a stała się ważnym głosem w dyskusji o rozwarstwieniu społecznym. O tej książce mówi cała Ameryka.

"Podziwiam odwagę J.D. Vance’a".
Bill Gates

"Lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć dzisiejszą Amerykę i przyjrzeć się wyborcom Donalda Trumpa, obywatelom urodzonym „po złej stronie torów”: białym, biednym, bez wykształcenia i perspektyw. Takiego obrazu nie pokaże żadna literatura reportażowa ani podróżnicza".
Bohdan Szklarski, politolog, amerykanista

"Żadna inna książka nie opisuje celniej naszej rzeczywistości".
"The New York Times"

"Jak wyjaśnić fenomen Donalda Trumpa? Odpowiedź znajdziecie w Elegii dla bidoków, a nie pada tam nawet nazwisko amerykańskiego prezydenta. Niezwykła książka".
"The Globe and Mail"

"Socjologowie od dawna starają się dotrzeć do sedna problemów białej amerykańskiej klasy robotniczej. Bezrobocie, rozwody, uzależnienia. Tymczasem J.D. Vance doświadczył ich na własnej skórze i opisał w taki sposób, byśmy wszyscy zrozumieli, jak trudno wyrwać się z zaklętego kręgu biedy".
"The Washington Post"

"To książka o przepaści między białymi Amerykanami z klasy robotniczej a bogatszą grupą uznawaną za uprzywilejowaną. Dotyczy nas wszystkich".
Cate Blanchett


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Elegia dla bidoków
Autor: Vance J.D.
Tłumaczenie: Gałązka Tomasz S.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Polańska Ewa
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-15
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 219 x 136 x 27
Indeks: 25103427
 
średnia 4,6
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
5/5
07-04-2019 o godz 23:19 Ala Karwowska dodał recenzję:
Świetna, świetna i świetna książka, aczkolwiek trudno jest się w nią wczytać , gdyż pisana jest prozą(brak dialogów).Ja wczytałam się dopiero na stronie 173 czyli w połowie. Autor a jednocześnie główny bohater świetnie opisuje "sen o Ameryce".Godne podziwu jest to ,że pomimo przemocy jakiej doznawał w swojej rodzinie od każdego członka rodziny i nie tylko jest pełen miłości.nie uskarża się na nikogo.Nie ocenia nikogo.Pisze bardzo obiektywnie.Jest wyjątkowym człowiekiem,Jest bardzo zdeterminowany i wytrwały.Podejmuje dobre decyzje.Ciągle wraca do dziatków.Uważam, zeto , co osiągnął zawdzięcza także babci-Memow i dziatkowi-Pepow.Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2018 o godz 22:04 Małgorzata Pankiewicz dodał recenzję:
To jest pozycja " must have " w mojej biblioteczce, za całokształt, prawdę będącą na każdej stronie, odwadze w dzieleniu się nią i jasność myśli bez zbędnych upiększeń ....piękna książka ....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2018 o godz 22:54 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
To, co czyni "Elegię dla bidoków" wyjątkową pozycją to fakt, że ośmielił się ją napisać młody człowiek, którego pochodzenie to doliny społeczne, który się owych dolin nie wypiera, który z pomocą niezwykle rozbudowanego wachlarza publikacji i własnych badań, pragnie owo zjawisko tkwienia w biedzie o ile nie wytłumaczyć, to choćby naświetlić. J.D. Vance przyznaje, że wiele pokoleń jego rodziny to bidoki, że on sam z owych bidoków wyrósł i odważnie oświadcza, że tylko przypadek, któremu na imię było Mamaw (tak nazywał swoją babcię) spowodował, że nie pielęgnuje on nadal owego bidoka w sobie, przekazując go kolejnym pokoleniom. Autor miał w zamiarze ukazanie grupy społecznej, która nie tylko ledwie wiąże koniec z końcem z racji przemian przemysłowych czy gospodarczych, ale też sama na owa biedę wyraża zgodę lub też w niezgodzie lecz aprobacie na nędzę żyje z czystego przyzwyczajenia, przekonania, że tak właśnie być musi choć niekoniecznie powinno. Pierwotne "zejście z Appalachów" w miasta takie jak Jackson nie wynikało z braku chęci do pracy, wręcz przeciwnie, było ruchem w kierunku posad w rozwijającym się przemyśle. Ale to, co pozbawieni później pracy robotnicy uczynili z problemem, który pojawił się po upadku zakładów i kopalń, to już kwestia nie tyle gospodarcza co kulturowa i społeczna. Trzeba przyznać autorowi, że wykazuje się niezmierną odwagą cywilną wskazując na błędy jakie on sam i jego rodzina od pokoleń popełniają w zderzeniu z trudnościami. Trzeba też jednak owej rodzinie przyznać, że mimo rządzącego nimi prostactwa, awanturniczości, czy czasem zwykłego chamstwa, stanowią oni i tak grupę, w stosunku do której właściwe mogłyby być słowa wsparcia, a nawet, po poznaniu relacji rodzinnych, nawet sympatii czy zrozumienia. Jest to bowiem grupa, która przynajmniej próbuje. Są wśród nich tacy, którzy podejmują pracę, ba, nawet tacy, którzy dzięki owej pracy i minimum elastyczności opuszczają kompletnie zapuszczone miasteczka u stóp Appalachów by wreszcie trafić do "prawie średniej" klasy, czy też może klasy, którą sami chcieliby uznawać za średnią. Gdzieś poza nimi, poza ich skromnymi ambicjami, poza ich patriotycznym poczuciem pracy i walki dla kraju pozostaje grupa osób, z przyjemnością korzystających z socjalnej pomocy, odsuwających na bok jakiekolwiek ambicje, żyjących ponad stan (przy czym ów stan tak czy owak plasuje się gdzieś w rejonach nizin społecznych). Na tę grupę, nawet rodzina J.D. Vance'a patrzy z niesmakiem i wyrzutem. Sam autor, prowadząc nas przez autobiograficzne wątki, nakreśla obraz chłopca, który przerzucany miedzy ojczymami lub kandydatami na nich, wiecznie wkomponowywany w kolejne patchworkowe rodziny, zwodzony narkotykami, uczony niechęci do edukacji i przeświadczony o jej niewielkim znaczeniu w życiu, gubi drogę, która intuicyjnie wiodła go ku większym ambicjom. I tylko fakt, że prosta w zachowaniu ale niezwykle rozumna i ciekawa świata babcia zaczyna, przyglądając się zmianom politycznym i społecznym, odgradzać wnuka od atrakcji zapewnianych przez życie wśród bidoków, pozwala mu znaleźć odpowiedzi na pytanie, czy jeszcze cokolwiek jest w stanie uczynić ze swoim młodym życiem. Bardzo trudno recenzować książkę, która stanowi niejakie studium socjologiczne środowiska w oparciu o życie najbliższych i swoje własne. By oddać wszelkie aspekty, które autor chciał nam nakreślić należałoby wpisać tu bowiem jeden wielki cytat, ująć w cudzysłów każdy akapit. Żadna z poruszanych kwestii nie pozostaje bez znaczenia dla zrozumienia w pełni istoty życia, jakie musiał za sobą zostawić autor, istoty przeżyć i wątpliwości jakie wraz z osiągniętym poziomem nim szarpały. Czasem wydaje się aż niewiarygodne, że w opisywanych sytuacjach mógł nastąpić jakikolwiek pozytywny zwrot, że chłopiec żyjący w tak, nie tyle trudnych, co skomplikowanych warunkach mógł w marines nabrać pewności siebie, dyscypliny i wiary we własne możliwości, by ostatecznie ukończyć prawo na jednej z bardziej renomowanych amerykańskich uczelni. Pisząc zarówno o początku jak i końcu książki nie zdradza się zakończeń, zwrotów akcji, winnych. Bo to nie tego typu pozycja. Tutaj cała dotychczasowa droga autora-bohatera od początku jest jasna i nazwana. Natomiast wszystko to co po drodze, wszystko to co w międzyczasie, co należało pokonać, stanowi o niezwykłym znaczeniu tej opowieści. Opowieści napisanej prosto ale z odniesieniem do wielu naukowych źródeł, napisanej bez ogródek ale z wyczuwalnymi pokładami miłości i rozgoryczenia, opowieści, którą warto poznać by zmienić nieco pogląd na bardzo pobieżnie nam przedstawiany obraz Stanów Zjednoczonych i ich społeczeństwa. Tak podana prawda może nam pomóc zastanowić się nad wielkością jednostki zamiast uznawać, że z pewnością miała ona dobra darowane wraz z urodzeniem się w danej lokalizacji geopolitycznej. Bo w tej książce nie chodzi o amerykański sen, chodzi w niej raczej o to, że czasem ograniczone możliwości wynikają tylko z naszych własnych ograniczeń. Polecam ku przemyśleniom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-04-2018 o godz 10:28 annrecenzuje dodał recenzję:
"Nie napisałem więc tej książki dlatego, że dokonałem czegoś nadzwyczajnego." Napisałem ją dlatego, że osiągnąłem coś zupełnie zwyczajnego, co jednak bardzo rzadko zdarza się dzieciakom, które dorastają w warunkach takich jak ja. Autobiografia, w której przedziera się obraz kraju, w którym amerykański sen nie jest dostępny dla wszystkich. J. D. Vance zabiera nas w melancholijną, słodko - gorzką podróż do krainy swojego dzieciństwa, w której na porządku dziennym dochodzi do rozbojów, aktów wandalizmu, przemocy i nałogów. W Jackson bieda była tak powszechna, że stała się dla dorastającego chłopca normą. Jednak mimo przeciwności losu, J. D. osiągnął coś, co wydawało się nieosiągalne. Niewyobrażalne okazało się wsparcie Memow i Pepow, jego dziadkom, którzy wpajali chłopcu, że może osiągnąć, co tylko zechce. Lecz prócz chęci, potrzeba także ciężkiej pracy. Przyznam, że spodziewałam się większej liczby wątków politycznych. A otrzymałam więcej - czytając między wierszami dostrzega się problem amerykańskich bidoków w o wiele większej skali. Gdyby autor skupiał się głównie na analizach, statystykach i wielu naukowych formułkach, z pewnością książka nie zapadłaby mi tak w pamięć. Dodatkowym plusem jest to, że autor pisał o swoich uczuciach, jednak przedstawił swoją historię obiektywnie, skłaniając czytelnika do własnych przemyśleń. Wiele daje do myślenia, gdy czyta się o sytuacjach życiowych, opisach ciężkich przeżyć, ale i fragmentów, w których J. D. Vance przedstawia dwie strony medalu. Nie zrzuca całej winy na rząd, jednak przedstawia argumenty na to jak politycy mogliby przyczynić się do poprawy życia najuboższej części Stanów. Współczuje biedocie, ale opisuje dlaczego część z nich na własne życzenie niszczy swoje życie, ucząc złych wzorców swoje dzieci, które powielają błędy swoich rodziców. "Wśród białej klasy robotniczej istnieje trend kulturowy, by za własne niepowodzenia winić społeczeństwo i rząd, i z dnia na dzień ma on coraz więcej zwolenników." Niepozorna okładka zawiera wiele mądrości. Elegia dla bidoków porusza, a opisy sprawiają, że przenosimy się w brudne uliczki Jackson. Jest realistyczna i szczera do bólu. Polecam każdemu kto nie boi się trudnych tematów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-04-2018 o godz 15:12 BartoszCzyta dodał recenzję:
Stosunki z rodzicami mam, delikatnie rzecz ujmując, skompilowane- jedno z nich boryka się z nałogiem niemal tak długo, jak ja żyję(...) Statystyka powie wam, że takim dzieciom kroi się ponura przyszłość - jeśli im się poszczęści, nie skończą na socjalu, a jeśli będą mieli pecha, umrą, przedawkują heroinę, jak skończyły dziesiątki ludzi z mojego rodzinnego miasteczka tylko w minionym roku. Kiedy James był jeszcze małym chłopcem jego rodzice się rozwiedli. Matka zmagała się z wieloma uzależniami zaczynając od leków przeciwbólowych po heroinę. Zmieniała mężczyzn jak rękawiczki - co rusz szukając nowego tatusia dla swoich dzieci. Niestety nie mogła zapewnić im stabilności , dlatego James i jego siostra zostali adoptowani przez swoich dziadków: Mamaw i Papaw. Elegia dla bidoków to bardzo osobista książka autora - czarno na białym pokazał nam swoje dotychczasowe życie. Pomimo tego co ma teraz - musiał na to ciężko zapracować. Nie zawsze wszystko szło po jego myśli, a droga jaką pokonał James była pełna ostrych zakrętów. "Najbardziej bajeranckie z moich osiągnięć , przynajmniej na papierze to ukończenie Yale" Praca nigdy nie była mu obca. Bo przecież nie miał warunków do tego, aby mógł dostać pieniądze od swoich dziadków. Niestety początkowa perspektywa studiów była bliska zeru ze względów finansowych. Jednak pojawiła się inna furtka w jego życiu, która mogła go wyrwać z obecnej sytuacji jaką było wstąpienie do marines.To był strzał w dziesiątkę - po służbie wracił na stanowy Uniwersytet w Ohio, gdzie kontynuuje naukę w Yale. „Oszczędność jest sprzeczna z naszą naturą. Wydajemy pieniądze, bo chcemy udawać klasę wyższą. A kiedy już sprawa się rypnie – gdy trzeba ogłosić bankructwo albo ktoś z rodziny płaci za naszą głupotę – zostajemy z niczym. Nie ma z czego opłacić studiów dzieciom, nie ma pomnażających majątek inwestycji, nie ma poduszki finansowej na wypadek utraty pracy. Wiemy, że nie powinniśmy tak szastać pieniędzmi. Czasem sami to sobie wypominamy, ale i tak to robimy”. Elegia dla bidoków bazuje na wspomnieniach autora. Dodatkowo jest poparta mnóstwem przytoczonych statystyk i badań, jednak sposób w jaki została napisana książka to pomieszanie pamiętnika z reportażem. Elegia dla bidoków to opowieść o życiu i podążaniu za marzeniami. Tylko, czy to jest taki oklepany #AmericanDream ? Raczej nie. Wydaje się być napisana prosto z serca, szczerze. Tylko jedyne pytanie, które mi się nasuneło po przeczytaniu książki to - czy została napisana pod publikę? Czy jest to rodzaj przedwczesnej kampanii wyborczej? Tego nie wiem. Jednak mogę być pewny, że ile głów tyle opinii :) Czy tutaj chodzi rzeczywiście o politykę? Tak dosłownie? Wydaje mi się, że nie. Owszem, promocja książki skupiła się najbardziej na jednym zdaniu, które można błędnie zrozumieć, a mianowicie chodzi mi tutaj o ten łapacz marketingowy: "Zdaniem recenzentów i czytelników Elegia dla bidoków odpowiada na pytanie: dlaczego Donald Trump wygrał wybory." Nie wiem jak wam, ale dla mnie po przeczytaniu tego zdania książka ma ogromny wydźwięk polityczny. I to jest w pewnym stopniu dobra zagrywka marketingowa, bo nie da się ukryć faktu, że książka została sprzedana w nakładzie 2 000 000 egzemplarzy. Ale najważniejsze, czy rzeczywiście odpowiada na to pytanie? Odpowiedź na to jest trudna, ponieważ to, czy odpowie to zależy od samego czytelnika - a dokładniej w jaki sposób odbierze książkę. Namawiam do sięgnięcia po książkę, ale nie ze względu na odpowiedź na w.w pytanie, ale dla samej dotychczasowej historii Jamesa. Na prawdę warto :) IG : https://www.instagram.com/bartosz.official_reads/ FB: https://www.facebook.com/bartoszczyta1/ BLOG:https://bartoszczyta.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2018 o godz 11:07 pietruszka1980 dodał recenzję:
Naprawdę dobra pozycja dla miłośników Stanów, pozwalająca odkryć autentyczny klimat, rzeczywistość i oblicze nie tylko to kolorowe znane z tv ale to realne, bliższe nam Europejczykom ze wschodu. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2018 o godz 00:00 Bogdan Tomko dodał recenzję:
Dawno nie czytałem tak szczerego opowiadania o własnym życiu. Pokazuje upadek i koniec amerykańskiego snu. Największy i najsmutniejszym dowodem jest miasto Detroit. Dlaczego tak naprawdę wytworzyła się taka przepaść między białymi Amerykanami z klasy robotniczej a bogatszą grupą. Ciężko jest to zrozumieć, ale czy warto szukać winy w prezydenturze Donalda Trumpa. Człowieka, który osiągnął sukces w budowaniu potęgi swoich działalności. Przecież ten człowiek pragnie przywrócić Ameryce jej dawną wielkość. Zrozumieć prawdziwe losy tych rodzin mogą tylko ludzie z nizin. Czytelnicy, którzy będą poznawać te historie, będą się tylko dowiadywać o warunkach życia, ale nikt z nich nie będzie potrafił zrozumieć. Nie chce umniejszać jednak wielkości przekazu, ten był większy niż się spodziewałem. Polecam do zapoznania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2018 o godz 09:55 Anna WOlniak dodał recenzję:
Świetnie napisane, czyta się jednym tchem. Jeśli ktoś interesuje się Ameryką i jej kulturą, znajdzie tam wiele interesujących rzeczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2018 o godz 07:15 Anna Makieła dodał recenzję:
Szeroka droga przecinana pasami, po których śpieszą ludzie zapatrzeni w najnowsze telefony komórkowe, spoglądający co chwilę na zegarek z miną cierpiętnika spóźniającego się na bardzo ważne spotkanie biznesowe. Pełen luz w kwestii ubioru – od szytego na miarę garnituru po kolorowe „nie wiadomo co” luźno narzucone na ciało. Taksówki sunące jedna za drugą z kierowcami, którzy nie muszą się martwić o kurs. Wieżowce, apartamentowce, oszklone drapacze chmur, które wcale nie przytłaczają mieszkańców miasta, a jedynie robią ogromne wrażenie na turystach. Ciągły ruch, zapach ogromnego miasta, tłum, a wszystko to „przystrojone” kakofonią, która nikomu nie przeszkadza – co najwyżej onieśmiela turystów. Tak kojarzy mi się Nowy Jork wraz z jego mieszkańcami. Widzę ich spełniające się marzenia o lepszej pracy, ich możliwości i – wydawałoby się – brak problemów. Są uosobieniem słynnego „american dream”, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu był dla nas czymś nieosiągalnym. Jak jest teraz? Co myślą o tym Amerykanie? Czy rzeczywiście jest im tak dobrze w kraju, który dla wielu z nas przez lata stanowił ideał demokracji? J.D. Vance zmierzył się z utartym przekonaniem o cudowności Ameryki i opowiedział o tym, jak wygląda życie poza metropoliami nasyconymi bogactwem i perspektywami. Nie wymyślił żadnej historii, nie stworzył wartkiej akcji pełnej cudownych bohaterów, nie opisał alternatywnego świata. Vance postanowił powspominać swoje życie z czasów, gdy był chłopcem wychowującym się w tzw. “pasie rdzy”, w rejonie Appalachów – w tej części Stanów Zjednoczonych, o której nie mówi się chętnie i którą nikt się nie chwali. Jego książka, „Elegia dla bidoków”, to bardzo sprawnie opowiedziana historia o tym, jak dojrzewał wśród ludzi, którzy nie mają nic wspólnego ze spieszącymi wzdłuż arterii Nowego Jorku czy też przesiadującymi w Starbucks’ie mieszkańcami dużego miasta. To opowieść o domu, który stanowili niewiarygodni ludzie, absolutni indywidualiści, posiadający własny kodeks moralny i broniący go w sposób wręcz irracjonalny. Ten dom stanowiła babcia Mamaw i dziadek Papaw, najbliżsi autorowi ludzie. Dom, którego nie potrafiła stworzyć jego zniszczona nałogami matka i nieobecny ojciec. Nie podołali również dorywczy tatusiowie. Stawiając w centrum uwagi swoich najbliższych, Vance wspomina, jak wyglądało życie mieszkańców Middletown w stanie Ohio, gdy zaczął upadać przemysł, a wraz z nim nadzieje na lepsze jutro. Przemoc (fizyczna i słowna), alkoholizm, narkotyki, próby samobójcze, niestabilność emocjonalna – nic nadzwyczajnego, chleb powszedni. Najważniejsze były zasady, którymi kierowała się Mamaw i które od małego wpajała wnukowi, co zresztą mocno odcisnęło piętno na jego późniejszym życiu. Wydaje się, jakby „Elegia dla bidoków” była swoistym studium przypadku – autor analizuje z każdej strony środowisko, w którym dorastał, pokazując nam nierówności i brak perspektyw panujące w Ameryce. Reprezentując nurt republikański, unaocznia (a przynajmniej próbuje), co należy zmienić, żeby dać szansę wszystkim młodym ludziom na to, by – za jego przykładem – mogli studiować prawo na Yale bez obawy, że ich na to nie stać lub że są to za wysokie progi. Pięknie mówiąc o rodzinie, Vance obnaża pewną zaściankowość klasy robotniczej, która za wszystkie niepowodzenia wini innych, nie robiąc absolutnie nic, by cokolwiek zmienić. Nie krytykuje. W całym tym rozliczaniu się z przeszłością czuć absolutne oddanie i zrozumienie dla ludzi, którzy go wychowali. Vance’owi się udało. Wybił się. Zapewne niebawem wkroczy w szeregi partii republikańskiej. Będzie przykładem tego, jak bidok dotarł tak daleko bez koneksji i układów. Już samo to czyni go „innym od reszty”. Daje też nadzieję, że mamy wpływ na to, kim będziemy, niezależnie od tego, w jakim środowisku się wychowamy. „Elegia dla bidoków” została nam sprzedana jako psychologiczno-socjologiczne studium na temat tego, co takiego stało się w Ameryce, że rządzi nią Trump. Uważam jednak, że jej największym atutem jest fakt, że po prostu bardzo dobrze się ją czyta. Nie jest naszpikowana danymi statystycznymi, nie uderza nas mnóstwem cytatów z mądrych książek, nie pokonuje nas informacjami. To po prostu książka, którą może przeczytać każdy, nie tylko żywo zainteresowany polityką Stanów Zjednoczonych. Ameryka to nie tylko zapachy metropolii, biznes i kasa. To również smród śmieci wywalonych na obrzeżach miast, bieda i patologia. „American dream”? Nie trzeba mi mówić o amerykańskim śnie. Miałam swój, całkowicie polski, z którego brutalnie mnie obudzono. Może podczas kolejnych wyborów uda się jeszcze pomarzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2018 o godz 20:54 Luma dodał recenzję:
Bardzo mądra i dojrzała książka, szczególnie że autor ma zaledwie 33 lata! Pewnie dlatego tak świetnie się czyta. Żywy, nie pozbawiony dosadnych a nawet wulgarnych słów język nadaje jej autentyczności. W czasach kiedy prezydentem jest ktoś tak kontrowersyjny jak Trump każdy szuka odpowiedzi: Jak to się stało?? Ta książka wiele wyjaśnia. Ale co najważniejsze to nie jest nudna rozprawa naukowa, ale pełna zwariowanych anegdot i ciekawych ludzi opowieść. Oczywiście nie brakuje też gorzkich i smutnych wątków, w końcu jest to książka o upadku pewnej grupy społecznej. Ale są też historie dające nadzieję i dodające otuchy - choćby ta dotycząca samego autora. Jemu się udało wyrwać. Dla mnie najsmutniejsze jest to, że widzę tyle analogii do naszej sytuacji i społecznej i politycznej. Ale tak to jest gdy rządzący przez lata ignorują potrzeby pewnych grup społecznych. Zawsze się znajdzie ktoś, kto to umiejętnie wykorzysta dla własnych celów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-02-2018 o godz 17:06 Marta C-P dodał recenzję:
"Amerykanie mówią na nich: hillbillies (bidoki), rednecks (buraki), białe śmiecie." Bidoki, czyli miliony białych Amerykanów, mieszkających w tzw. "pasie rdzy", w rejonie Appalachów, nisko wykwalifikowani robotnicy, bez wyższego wykształcenia, bez stabilności finansowej, bez perspektyw. Właśnie tej grupie społecznej, poświęcona jest "Elegia dla bidoków. Wspomnienia o rodzinie i kulturze w stanie krytycznym" J. D. Vance'a. Autor, który sam zalicza się do hillbillies stworzył bardzo osobistą powieść o dorastaniu w biednym miasteczku w "pasie rdzy", dokonując przy tym analizy kultury białych Amerykanów klasy robotniczej, która ulega rozpadowi. Opowiada o tym "jak to jest, kiedy człowiek rodzi się z problemem wiszącym mu u szyi", bez nadziei na lepsze jutro. J. D. Vance wychował się w Middletown, w stanie Ohio, w miasteczku w którym wraz z upadkiem przemysłu upadł również amerykański sen. Środowisko z którego wywodzi się autor, najlepiej określa jedno słowo, patologia. Niestabilna emocjonalnie, uzależniona od leków, później od heroiny, co chwilę zmieniająca partnerów i adresy zamieszkania matka. Gdyby nie dziadkowie, którzy stali się nieoficjalnymi opiekunami dla J.D. i jego siostry na zawsze utknąłby w upadającym mieście bez pieniędzy i bez perspektyw. W mieście w którym większość dzieci nie udaje się ukończyć liceum, Mamaw i Papaw wychowali wnuka tak, że udało mu się skończyć Uniwersytet Stanowy w Ohio oraz wydział prawa na Uniwersytecie w Yale Law. Vance'a miał szansę ziścić swój amerykański sen, jednak wiara w to, że z pucybuta można stać się milionerem wśród amerykańskiej klasy robotniczej dawno umarła. "Amerykańskie rodziny z klasy robotniczej doświadczają niestabilności na skalę niespotykaną nigdzie indziej pod słońcem" pisze Vance'a i podaje dane, które poddają w wątpliwość mit o wielkości Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Przemoc, w tym przemoc słowna, rozbite rodziny, alkoholizm, narkotyki, próby samobójcze, niekorzystne doświadczenia dziecięce (ACE), ponad czterdzieści procent przedstawicieli amerykańskiej klasy robotniczej doświadczyło co najmniej jednego z tych działań. Ekonomiczna niepewność stanowi zaledwie niewielką część problemów tej społeczności, znacznie większym jest sama kultura bidoków. Choć autor jest dumny z kultury hillbilies, jest również przekonany, że "coraz silniej napędza rozpad społeczeństwa, zamiast mu przeciwdziałać." Według autora to "świat irracjonalnych posunięć". Kultura pracy, w której rodzice nie podejmują żadnego zarobkowego zajęcia, doprowadzając do uzależnienia od opieki społecznej. Nadmierne zadłużanie, życie na kredyt, powszechna finansowa lekkomyślność, która prowadzi całe rodziny do ruiny, skazując ich na nędzę. "Oszczędność jest sprzeczna z naszą naturą." Skupienie na konsumpcji, odosobnienie, nieufność gniew, to kodeks obyczajowy, który reprezentuje biała klasa robotnicza. W opinii Vance'a za taki stan rzeczy nie można obwiniać gospodarki, wielkich korporacji, nawet jeśli prowadzą do nierówności społecznych, jego zdaniem, każdy ponosi osobistą odpowiedzialność za swoją sytuację. Nikt nie jest w stanie zapobiec ludzkiej bezmyślności i naprawić zepsutej kultury. Nie tylko lenistwo, "odporność na pracę", problem z samooceną niszczą kulturę bidoków, winna jest również zdefiniowana przez psychologa Martin Seligmana wyuczona bezradność, fatalistyczne przekonanie, zrodzone ze zbyt wielu przeciwności, że nic nie można zrobić, aby zmienić swój los. I właśnie tutaj można spróbować odnaleźć odpowiedź na pytanie o tajemnicę sukcesu Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 roku, choć w samej książce ani razu nie pada nazwisko prezydenta. Republikanin idealnie wykorzystał w swojej kampanii prezydenckiej powszechne wśród bidoków poczucie bycia ofiarą, skłonność do obwiniania innych, a nie siebie, gniew, frustrację, brak zaufania do mediów, rządu, którzy w ich opinii kłamią i oszukują. O ile osobiste wspomnienia Vance'a są przekonujące, o tyle szersza analiza socjologiczna społeczności bidoków dokonana przez autora, wydaje się być jawnie polityczna i intencjonalna. Bezkrytyczny patriotyzm pisarza, widoczne zaangażowanie w politykę osobistej odpowiedzialności mogą okazać się wielkim atutem w partii republikańskiej, kiedy Vance rozpocznie swoją karierę polityczną, a jestem przekonana, że tak właśnie się stanie. "Elegia dla bidoków. Wspomnienia o rodzinie i kulturze w stanie krytycznym" to przejmujący portret amerykańskiej klasy robotniczej, opowieść o wielkiej miłości do swojego kraju i swoich korzeni, złości i nienawiści dla własnej społeczności, która sama siebie doprowadziła do upadku. Historia o poczuciu bezradności, gdzie trudno wskazać jasne działania i rozwiązania problemów nękających hillbillies. J.D. Vance opowiadając historię swojego dzieciństwa, odkrywając wady mieszkańców "pasa rdzy" rzuca światło na rozmiary dręczących tę społeczność problemów, zabiera ważny głos w dyskusji o nierównościach społecznych, o amerykańskim systemie społec
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Vance J.D.

Elegia dla bidoków Vance J.D.
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
31,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Podróż Cilki Morris Heather
3.8/5
26,53 zł
37,90 zł
premium 24,64 zł
Inne z tego wydawnictwa Tatuażysta z Auschwitz Morris Heather
4.5/5
26,99 zł
34,90 zł
premium 24,43 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwóch papieży McCarten Anthony
4.2/5
29,49 zł
37,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.4/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Matki i córki Grabowska Ałbena
4.5/5
29,49 zł
37,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamiana Fleet Rebecca
3.6/5
24,43 zł
34,90 zł
premium 21,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Rana Chmielarz Wojciech
4.4/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Arktyczne marzenia Lopez Barry
5/5
38,49 zł
49,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Podpalacz Chmielarz Wojciech
4.1/5
29,49 zł
37,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Piękne kłamstwa Swanson Peter
0/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.2/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Cienie Chmielarz Wojciech
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Polski new look Banaś Barbara
4.1/5
49,99 zł
59,90 zł
premium 47,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Coco Chanel. Sypiając z wrogiem Vaughan Hal
4.2/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 21,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Skowyt nocy Zajas Krzysztof A.
1/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Mózg rządzi / Mózg ćwiczy Nordengen Kaja
3.7/5
52,99 zł
59,90 zł
premium 50,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
3.7/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Tamara Łempicka. Sztuka i skandal Claridge Laura
4.1/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 42,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Tamara Łempicka Greiner Virginia , Collignon Daphne
4.5/5
34,49 zł
44,90 zł
premium 32,76 zł
Inne z tego wydawnictwa Shantaram. Tom 1 Roberts Gregory David
4.0/5
52,99 zł
59,90 zł
premium 50,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Gucci. W imię mojego ojca Gucci Patricia
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd Nordengen Kaja
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróż na okręcie Beagle Darwin Karol
5/5
40,99 zł
54,90 zł
premium 38,94 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nietykalni Nisztor Piotr , Dudziński Wojciech
0/5
40,49 zł
45,00 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Czarny ogród Szejnert Małgorzata
5/5
43,99 zł
49,00 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Nie ma Szczygieł Mariusz
4.1/5
32,20 zł
46,00 zł
premium
strona produktu - rekomendacje O północy w Czarnobylu Higginbotham Adam
4.5/5
37,49 zł
49,99 zł
premium 34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zwierzyniec Bralczyk Jerzy
4.4/5
27,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków Jadczak Szymon
3.8/5
30,99 zł
39,90 zł
mój empik 27,49 zł
premium 24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Jak nakarmić dyktatora? Szabłowski Witold
4.3/5
29,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Czarnobyl. Spowiedź reportera Kostin Igor
4.4/5
41,93 zł
59,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Irlandczyk Brandt Charles
5/5
33,99 zł
42,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Nietoperz i suszone cytryny Meller Marcin
4.4/5
27,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Rzeźnik z Niebuszewa Molenda Jarosław
4.7/5
29,49 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Poniemieckie Kuszyk Karolina
4.6/5
31,43 zł
44,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Kaprysik. Damskie historie Szczygieł Mariusz
4.1/5
27,49 zł
34,99 zł
premium 21,99 zł
strona produktu - rekomendacje Polska odwraca oczy Kopińska Justyna
4.6/5
22,49 zł
24,99 zł
premium

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.