Dziewczyny od Andersa (okładka  twarda, 09.2016)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Koledzy z Polskiej Armii na Zachodzie mówili o nich "Pestki" (od Pomocniczej Służby Kobiet). Miłości, przyjaźnie, codzienne kłopoty. Pestki po wojnie wylądowały w różnych zakątkach globu; w Afryce, w Australii, w Szkocji, Kanadzie i na Podkarpaciu.

Losy 19 dzielnych kobiet, które wyrwały się ze związku sowieckiego i razem z II korpusem polskim przeszły cały szlak bojowy.

„Armii Andersa towarzyszyły niesamowite kobiety. Wyrwane ze swego dotychczasowego życia przez ślepy los dziejowej zawieruchy, w ekstremalnych warunkach wojennych te zwyczajne dziewczyny stawały się niezwykłe. Amazonki XX wieku, które walcząc z przeciwnościami losu, odkrywały swe nowe powołanie. Walczyły, choć nie to było ich marzeniem. Dzięki tej książce ich losy przestają być anonimowe i nabierają indywidualnego rysu, który uświadamia nam, jak ważne jest, by te wspomnienia nie zaginęły, by doczekały się swojej publikacji."
Anna Maria Anders


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1128647306
Tytuł: Dziewczyny od Andersa
Autor: Lewandowska-Kąkol Agnieszka
Wydawnictwo: Fronda
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 436
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-14
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 233 x 170
Indeks: 20071578
średnia 5
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
2 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-09-2016 o godz 22:57 przez: jeke5
W czasie konfliktów zbrojnych kobiety bardzo często potrafiły walczyć na równi z mężczyznami. W czasie II wojny światowej walczyło ponad 100 tys. kobiet w Armii Krajowej, Ludowym Związku Kobiet, Batalionach Chłopskich, Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet i Wojsku Polskim.

Publikacja ,,Dziewczyny od Andersa" Agnieszki Lewandowskiej-Kąkol prezentuje losy dziewiętnastu kobiet, które walczyły w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Żołnierki te nazywane były potocznie Pestkami od Pomocniczej Służby Kobiet, która uformowała się z ochotniczek w ramach Polskich Sił Zbrojnych. Kobiety miały zastąpić mężczyzn w działach pozafrontowych i administracyjnych. Większość z nich pochodziła z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej i była wywieziona do sowieckich łagrów, kołchozów i więzień. Pochodziły z różnych środowisk i ich motywy wstąpienia do armii też były różne. Służyły w Iranie, Iraku, Syrii, Palestynie, Egipcie, Libanie i we Włoszech.

Kobiety jako sanitariuszki były chętne do niesienia pomocy, a ich duch bojowy udzielał się innym.
Często walczyły podczas II wojny światowej, ale niespodziewanie NKWD wyrywało je z życia jakie prowadziły i trafiały na zsyłkę. Część kobiet nie miała jakiejkolwiek praktyki wojskowej i musiały przechodzić szkolenie. Po amnestii zgłaszały się do tworzonej armii gen. Andersa. W szeregach armii w mundurach wyprowadzono kobiety z dziećmi oraz starsze osoby z Rosji do Palestyny, które nie miałyby szans na przeżycie gdyby zostały. Pochód armii był pełen niedogodności i niebezpieczeństw.

Losy kobiet są niezwykłe, wspomnę o kilku.
Beata przechowała przez wojenne zawieruchy garść piasku, który zgarnęła, gdy wywożono ją bydlęcym wagonem w głąb Rosji. ,,Kawałek ojczyzny" przechowała i dowiozła do Australii, gdzie został zasypany w fundamentach jej domu.
Łucja została wcielona do żeńskiej służby pomocniczej w Królewskich Siłach Lotniczych (RAF), a ,,czas spędzony w wojsku uważała za najszczęśliwszy okres swojego życia."
Eliza walczyła w męskim przebraniu i w niczym nie ustępowała kolegom.
Alicja w więzieniu przetłumaczyła z niemieckiego na polski ,,Przygody dobrego wojaka Szwejka" , zapisując je na papierkach od papierosów, a później czytała je w celi.
Władysława była pierwszą kobietą, która zameldowała się w Moskwie u gen. Andersa.
Halina bez wytchnienia pracowała przy rannych żołnierzach walczących pod Monte Cassino.
,,Walka o Monte Cassino była czymś zupełnie wyjątkowym, strasznym ze względu na liczbę ofiar, ale i wielkim."
Helena wracając od dentysty została aresztowana na dworcu przez NKWD i od razu wywieziona na roboty pod granicę z Mongolią. Po amnestii opiekowała się dziećmi w sierocińcu i nie chciała ich zostawić.
,,Plaża była pełna polskich cywilów czekających na statek do Persji. Były wśród nich głównie kobiety i dzieci oraz kilku starych mężczyzn-wszyscy skrajnie wycieńczeni. Niektórzy byli już martwi. Nigdy nie zapomnę spojrzeń umęczonych dzieci, które zbyt słabe, aby się ruszać, leżały na piasku". Generał Anders, wbrew wszelkim zaleceniom, na własną odpowiedzialność rozkazał, aby ewakuowano nawet najciężej chore dzieci. W oczach Heleny stał się wielki.

,,Dziewczyny od Andersa" to książka o niezłomnych, niesamowitych i dzielnych kobietach, które walczyły o wolność i przetrwanie w trudnych warunkach, pracowały bez wytchnienia dla innych, wraz z armią gen.Andersa przeszły szlak bojowy, a po zakończeniu wojny próbowały ułożyć sobie życie na nowo w różnych stronach świata. Walczyły, przyjaźniły się, kochały i były kochane.
Warto poznać niezwykłe losy ,,PESTEK".
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
05-10-2016 o godz 18:07 przez: dobrerecenzje.pl
Generał Władysław Anders był i zawsze pozostanie symbolem powrotu do normalności, uwolnienia z koszmaru sowieckiego bytowania, wyrwania spod ciężkiej pracy zesłańców, spod łagrowej codzienności. Po tygodniach, miesiącach, a nawet latach otępiającej i nieludzko ciężkiej pracy, wyniszczającej organizm i ciągłego głodu, inne odczucia schodziły na dalszy plan.
I nagle zapaliło się malutkie światełko nadziei, że armia generała Andersa zmieni tę codzienność na życie na godnym poziomie.

Generał uratował przed śmiercią, chorobami, głodem i wycieńczeniem setki tysięcy Polaków, choć mówiono o nim różne złe rzeczy. Generał skupiał się głównie na wojsku, gdyż obchodził go los każdego rodaka. Wiele razy przeciwstawiał się sowieckim „gospodarzom”, jak choćby w 1942 roku, gdy nakazano wstrzymać ewakuację do Iranu kobiet i dzieci, a on nie bacząc na groźby, polecił zabrać wszystkich, ze zwróceniem szczególnej uwagi na najciężej chorych.

Od I wojny światowej kobiety w wojsku zadomowiły się na stałe.
W Anglii było ich ponad 100 tysięcy, ale w Polsce Józef Piłsudski był przeciwnikiem, żeby kobiety służyły.

Dziewczyny więc zakładały męski strój, obcinały warkocze, przybierały męski pseudonim i działały głównie w służbach łączności jako sanitariuszki przy jednostkach frontowych.
I tak np. Maria Wołoszyńska - jako Alfred Wołoszyński, Ludwika Daszkiewiczowa - jako Stanisław Kepisz.

Więcej kobiet walczyło podczas II wojny światowej. Najwięcej w Armii Krajowej, potem w Ludowym Związku Kobiet i Batalionach Chłopskich.

Kobiety te, a raczej młode dziewczęta, często nazywane były „Pestkami”.
Nastolatki opuszczały rodzinny dom, aby służyć Polsce.
Często dziewczyny te poświęcały swoją rodzinę, zostawiały dzieci, mężów i bliskich, aby zostać żołnierkami.

Zdecydowana większość z nich została wywieziona do sowieckich więzień, łagrów i kołchozów.
By przetrwać czas głodu, chorób i rozstań z najbliższymi, często umierającymi na ich rękach,
musiały uodpornić się fizycznie, jak i psychicznie.

Autorka książki zebrała 19 historii kobiet – żołnierek i bohaterek i zamknęła w twardej oprawie książki, aby te wspomnienia przekazać młodemu pokoleniu.
Wszystkie te młode bohaterki są w naszej pamięci zbiorowej nieśmiertelne i naszym obowiązkiem jest, przekazać je młodemu pokoleniu. Dlatego dla mnie jest to lektura OBOWIĄZKOWA, a dla młodzieży również ma się taką okazać.

Nie przegapmy okazji i zadbajmy, o to aby te życiorysy przeczytała nasza młodzież.
Jesteśmy przecież tym kobietom to winne.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego