Dziewczyna z sąsiedztwa (okładka  miękka, 03.2016)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

"Dziewczyna z sąsiedztwa" Jacka Ketchuma to jedna z najsłynniejszych powieści grozy ostatnich lat, uznawana za jedną z najbardziej wstrząsających powieści w historii literatury. Autor takich powieści jak "Jedyne dziecko", "Poza sezonem" czy "Straceni" na kartach "Dziewczyny z sąsiedztwa" przesuwa granicę literackiej bezkompromisowości do rejonów niedostępnych innym autorom.

"Dziewczyna z sąsiedztwa" to legendarna już opowieść o szaleństwie rodzącym się w ludzkim umyśle i o tym, jak to szaleństwo zaraża wszystkich wokół, jak infekuje niewinne umysły i prowadzi do eskalacji cierpienia, bólu i nienawiści.

Obok tej książki nie można przejść obojętnie. "Dziewczyna z sąsiedztwa" wstrząsa czytelnikiem do granic wytrzymałości i pozostawia w emocjonalnym szoku jeszcze przez długi czas po zamknięciu ostatniej strony.

Wstęp do książki napisał sam Stephen King, co jest jego hołdem złożonym twórczości Jacka Ketchuma i wielką gratką dla licznych fanów Króla.

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki Ruth, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów oraz całą okolicę. Jedynie jeden zatroskany chłopiec spróbuje oprzeć się złu zarażającemu niewinne umysły. Musi podjąć bardzo dorosłą decyzję i wybrać między miłością i współczuciem, a pożądaniem i złem... Którą drogę wybierze?

"Jeżeli pragniesz horroru o wilkołakach, wampirach i strzygach, odłóż grzecznie »Dziewczynę z sąsiedztwa« na półkę. Ta powieść to horror, ale Jack Ketchum nie straszy nas wymyślnymi demonami. Jego potwory spotykamy codziennie w lustrze. To bowiem horror o najbardziej przerażających potworach, jakie chodzą po Ziemi – ludziach. Jest wstrząsająca, okrutna i długo nie pozwala zasnąć. Ani przejrzeć się w lustrze."
Robert Ziębiński, "Dzika Banda"

"Jedna z najbardziej kontrowersyjnych powieści w historii literatury współczesnej. Pełna przenikającego bólu, obezwładniającego cierpienia i zwierzęcych instynktów, kruszy nawet najbardziej zatwardziałe serca. Po lekturze książki, można zwątpić w sens słowa człowieczeństwo. Poruszająca historia, do której scenariusz napisało życie!"
Mariusz Juszczyk, "Horror Online"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1120768913
Tytuł: Dziewczyna z sąsiedztwa
Autor: Ketchum Jack
Tłumaczenie: Dunajski Łukasz
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 350
Numer wydania: III
Data premiery: 2016-03-16
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 223 x 149
Indeks: 19080819
średnia 4,5
5
55
4
19
3
2
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
02-08-2016 o godz 12:53 przez: kemezrp11 | Zweryfikowany zakup
Bardzo wstrząsająca historia ! Sadyzm w czystej postaci. Tylko dla zahartowanych czytelników. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-04-2016 o godz 17:05 przez: Natalia Tarnawczyk | Zweryfikowany zakup
Niesamowita. Po przeczytaniu nie mogłam się otrząsnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-01-2021 o godz 16:10 przez: Magdalena Osiewicz | Zweryfikowany zakup
Wyobraź sobie największą podłość jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi. A teraz przeczytaj tę książkę i całkowicie odmień swoje myślenie. Po przeczytaniu tej pozycji czytelnik zdaje sobie sprawę, że największym potworem jest człowiek, który z prostotą i wyrafinowaniem może namówić innych ludzi do czynienia zła, jakby nie było w tym nic strasznego i odrzucającego. Autor ukazuje drugie oblicze ludzkiego umysłu, zdolnego do przemocy, gwałtu i znęcania się nawet nad najbardziej niewinnymi istotami - dziećmi. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, co może się dziać w najbliższym sąsiedztwie. Co byś zrobił gdybyś wiedział?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2019 o godz 14:28 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książkę przeczytałam w jeden dzień.. nie mogłam się oderwać. Bardzo MOCNA książka, bardzo dobra i jeszcze bardziej wciągająca i przerażająca. Ludzie to bestie. Mocno mną wstrząsnęła, po opisie książki spodziewałam się, że będą tortury , ale to co przeczytałam.. W każdym razie BAAAAAARDZO polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-04-2022 o godz 11:51 przez: Sandra | Zweryfikowany zakup
Niesmak pozostaje na długo… to taka książka od której chwilami nie możesz się oderwać mimo że najchętniej rzuciłbyś nią daleko w kąt… czytając czujesz się brudny… tylko dla ludzi o mocnych nerwach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2018 o godz 19:16 przez: PaulinKa | Zweryfikowany zakup
Widziałam film przeczytałam książkę i muszę przyznać szczerze obie są szokujące.Aż dziwi jaką " ludzie" potrafią mieć porąbaną psychikę.Polecam dla ludzi o mocnych nerwach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2019 o godz 19:02 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ciekawa historia. Bardzo dobrze, że opisana w prosty sposób przypominający opis sytuacji, bez zbędnego opowiadania, przez co czytelnik sam przeżywa tę historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2018 o godz 00:53 przez: Natalia Hulecka | Zweryfikowany zakup
Polecam! Bardzo polecam! Film nie odzwierciedla książki,która jest super. Mocna,nie dla każdego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2017 o godz 20:54 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka potrafi wywołać gęsią skórkę nawet u wyjadaczy gatunku. Zdecydowanie polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2018 o godz 15:51 przez: Edyta Parzniewska | Zweryfikowany zakup
fajna ksiażka . córka zadowolona. Polecam gorąco :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2018 o godz 22:35 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przeczytana w jedna noc nie mogłam się oderwać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-12-2017 o godz 09:21 przez: gosia jaroszewicz | Zweryfikowany zakup
Mocna. Trzyma w napięciu. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2019 o godz 12:03 przez: Zofia Boniek | Zweryfikowany zakup
Mocna i przerażającą!!! Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
11-07-2016 o godz 12:51 przez: anett
Chora!!!!! Dosłownie i w przenośni. Nie wiem czy poleciłabym ją komukolwiek do przeczytania. Ukazuje nam jak bardzo chore są umysły dorosłych i dzieci. Mocna naprawdę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-12-2017 o godz 08:46 przez: Wasio
Opowiem Ci Szanowny Czytelniku pewną historię. Kilka lat temu miałem wielką przyjemność przejechać się rollercoasterem. Bohatersko usiadłem na pierwszym siedzeniu. Gdy bardzo powoli ruszyliśmy pod górę, przez głowę przeszła mi myśl, że mogę się rozczarować, że chyba trochę ludzie jednak przesadzają z opisami emocji, jakie rzekomo przeżywali w czasie jazdy taką kolejką górską. Dopiero, gdy mój wagonik znalazł się na samym szczycie, gdy spojrzałem w praktycznie pionową przepaść i gdy nagle kolejka ruszyła w dół z niesamowitą prędkością, zrozumiałem, o czym te wszystkie osoby mówiły. Z jednej stronie bałem się, z drugiej czułem niesamowite podniecenie i ekscytację. Wysiadając z wagonika na bardzo miękkich nogach i gdy przez jakieś dwie godziny starałem się opanować mocno trzęsące się dłonie, to wiedziałem, że przy najbliższej możliwej okazji z przyjemnością ponownie przejadę się rollercoasterem. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ lektura „Dziewczyny z sąsiedztwa” dostarczyła mi identycznych emocji. Książka zaczyna się wstępem autorstwa samego Stephena Kinga. Radzę jednak ominąć ten fragment i przeczytać go sobie, dopiero po skończeniu czytania powieści. Chyba pierwszy raz w życiu spotkałem się z tak dużą ilością spoilerów we wstępie i pomimo mojej wielkiej sympatii do tego pisarza, to uważam, że tym razem popełnił ogromny grzech. Dlatego Szanowny Czytelniku, jeżeli nie chcesz poznać już po pierwszych kilku stronach prawie całej historii, to lepiej przekartkuj dalej ten fragment. Pierwsze sto stron książki nie zapowiada niczego niezwykłego. Typowe amerykańskie niewielkie miasteczko, które poznajemy z perspektywy trzynastoletniego Davida – narratora całej powieści. Wszyscy wszystkich znają, dzieciaki mieszkające na jednej ulicy są dla siebie jak rodzeństwo (tylko ja tu miałem skojarzenie z kingowym Derry?), a wolny czas mija im na kąpielach w rzece, zabawach w pobliskim lesie i rowerowych szaleństwach. Wszystko się zmienia w momencie, gdy nastoletnia Meg przeciwstawia się swojej ciotce. Od tego momentu zaczyna się Gra. Ketchum w doskonały sposób steruje emocjami czytelnika, stopniowo budując napięcie. Każda kolejna tortura jest bardziej perfidna i bardziej okrutna. Muszę przyznać, że z każdą kolejną stroną byłem bardziej ciekawy, co będzie za chwilę i nie byłem w stanie oderwać się od czytania. I gdy już myślałem, że bardziej mną ta lektura nie wstrząśnie, na samym końcu otrzymałem cios, który zupełnie rozłożył mnie na łopatki. W mojej ocenie, jedynymi pozytywnymi bohaterkami w tej powieści są wyłącznie Meg i Susan. Cierpienia starszej siostry i bezradność młodszej spowodowały, że wzbudziły one moją sympatię i ze wszystkich sił kibicowałem im żeby wyrwały się z tego piekła. Po całkowicie przeciwnej stronie stawiam jej oprawców, łącznie z Davidem. Ogromnie irytowała mnie ta postać. Nie robił zupełnie nic, żeby pomóc dziewczynom, chociaż co chwila podkreślał, że musi coś zrobić. Od trzynastoletniego chłopaka oczekiwałem bardziej stanowczego działania. Ciotka Ruth (która niczym Anne z „Misery” popadała w coraz większe szaleństwo), jej zwyrodniali synowie i reszta dzieciaków znęcających się nad Meg, wzbudzali wyłącznie moje obrzydzenie. W głowie mi się nie mieściło, że zwyczajna rodzina, może tak bardzo się zmienić. I uczciwie muszę przyznać, że autor także nie pomógł mi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Chandlerowie przeszli taką przemianę, co jest dla mnie największym minusem tej książki. Czytając „Dziewczynę z sąsiedztwa” nasuwały mi się porównania do wołyńskich opowiadań Stanisława Srokowskiego „Nienawiść”. Obie te książki epatują okrucieństwem i pozostawiają czytelnika bardzo poruszonego. Obaj pisarze udowadniają, że najbardziej przerażające historie pisze samo życie i wcale nie potrzeba do tego zombie, wampirów i wilkołaków. Ale również, że autorem największych okrucieństw wcale nie musi być obca osoba, tylko ktoś, kogo bardzo dobrze znamy, z kim się bawimy i ktoś, kogo byśmy o to nigdy nie podejrzewali. Jedyne, co różni te dwie lektury to to, że Srokowski wszystko opisuje wprost, natomiast Ketchum wiele pozostawia naszej wyobraźni. I dlatego dla wielu czytelników to właśnie on może być o wiele bardziej wstrząsający. „Dziewczyna z sąsiedztwa” to nie jest książka dla każdego. Wrażliwy czytelnik, może mieć ogromne problemy z dokończeniem jej czytania. Natomiast miłośnicy szokujących historii, będą tą lekturą zachwyceni. Na mnie ta lektura zrobiła niesamowite wrażenie i przez długi czas starałem się po niej pozbierać. Było to tym trudniejsze, że powieść jest oparta na autentycznych wydarzeniach, co tylko potęguje uczucie szoku. Jestem przekonany, że tak jak chce jeszcze nie raz przejechać się rollercoasterem, to tak samo muszę sięgnąć po kolejne pozycje z dorobku Ketchuma i mam przeczucie, że to początek mojej bardzo udanej przygody z tym autorem. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
19-01-2017 o godz 19:42 przez: martad87
"Dziewczyna z sąsiedztwa" jest jedną z tych książek, które chciałam przeczytać od dawna. Słyszałam, że to bardzo mocna powieść, która potrafi wstrząsnąć czytelnikiem do głębi. Przyznam, że nieco obawiałam się jej lektury, bo raczej nie czytam książek, które są naprawdę brutalne. Ciekawość jednak zwyciężyła. Tak, to była mocna rzecz. Lata 50. XX wieku, spokojne przedmieścia amerykańskiego miasteczka. Każdy tutaj zna każdego, wieści szybko się rozchodzą, więc teoretycznie niemożliwym wydaje się, by można było ukryć cokolwiek przed sąsiadami. Teoretycznie... Na tych właśnie przedmieściach, wśród spokojnych domków znajduje się dom Chandlerów, do którego po tragicznej śmierci rodziców trafiają dwie siostry, Meg i Susan. Ruth Chandler, jako jedyna żyjąca krewna, ma dać dziewczynkom dach nad głową. Kobieta okazuje im jawną niechęć, która z czasem zaczyna przybierać na sile. Ruth pogrąża się w szaleństwie, którym zaraża swoich synów i okoliczne dzieciaki. Zło zasiane przez kobietę zatacza coraz szersze kręgi, pokazując coraz bardziej obrzydliwą twarz. Wkrótce dziewczynki dowiedzą się, jak wygląda piekło na ziemi. Jedynie jeden zagubiony chłopiec próbuje oprzeć się niszczącemu wpływowi Ruth. Ulegnie jej czy wybierze drogę współczucia? Przekonajcie się sami. Zanim cokolwiek powiem o książce, drobna uwaga. Jeśli zamierzacie wziąć się za lekturę "Dziewczyny z sąsiedztwa", pomińcie wstęp napisany przez Stehpena Kinga. Nie czytajcie go przed samą powieścią, bo zepsujecie sobie... hmm, w przypadku innego gatunku powiedziałabym, że przyjemność z czytania, ale tutaj chyba trudno mówić o przyjemności... w każdym razie zepsujecie sobie odbiór powieści i pozbawicie się elementu zaskoczenia, bowiem King zdradza w nim za dużo. Dziwi mnie, że Ketchum zgodził się na to, by książka zyskała wstęp, który jest jednym wielkim spoilerem. To analiza powieści, kto umieszcza coś takiego na początku? "Dziewczyna z sąsiedztwa" to nie jest książka, która Was przestraszy. To książka, która Was przerazi i zszokuje. Jack Katchum nie potrzebuje wymyślnych potworów i straszydeł, by przyprawić czytelnika o dreszcze. Jego potworami są ludzie, w których kryje się zło. Zło, które podsycane przez poczucie bezkarności potrafi przemienić człowieka w prawdziwą bestię. To nie jest książka, przy lekturze której towarzyszy poczucie niepokoju czy lęku. To książka, której towarzyszy przerażenie na myśl, do jakiego okrucieństwa może posunąć się człowiek. Powieść przeraża tym bardziej, iż jej fabuła została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Historia ta ma postać wspomnień Davida, który, będąc już dorosłym mężczyzną, opisuje pamiętne lato 1958 roku, w którym poznał Meg i przekonał się, jak może wyglądać piekło na ziemi. Tamte wydarzenia miały ogromny wpływ na jego życie. Opowiadając o swoich przeżyciach, David stara się zrozumieć swoje zachowania, próbuje tłumaczyć swoje reakcje, analizuje swoje decyzje i wyraża swoje emocje, jakie nadal budzą w nim dramatyczne wspomnienia tamtych wydarzeń. Jako narrator także decyduje o tym, co pokaże czytelnikowi, a które sceny pominie, jako zbyt trudne, by ponownie je przeżywać. To poruszająca opowieść mężczyzny, w którym nadal tkwi dziecko przerażone bolesną lekcją życia, jakiej było świadkiem. Choć jest to opowieść przerażająca, jest w niej także coś niepokojąco fascynującego. Styl Jacka Ketchuma jest naprawdę porywający. "Dziewczyna z sąsiedztwa" jest książką o niewątpliwie ciężkiej tematyce, a jednak mimo to wciąga tak bardzo, że nie mogłam się od niej oderwać. Z jednej strony rozwój wypadków coraz bardziej mnie szokował i z przerażeniem przewracałam kolejne strony, zadając sobie pytanie o to, czy istnieją granice, których nie przekroczą bohaterowie. Z drugiej jednak strony nie potrafiłam odłożyć książki, by dać sobie chwilę na oddech. Musiałam jak najszybciej poznać zakończenie tej opowieści. "Dziewczyna z sąsiedztwa" jest jedną z tych książek, które zapadają w pamięć na długo. Ogrom okrucieństwa, jaki jest w niej opisany, to coś, czego się nie zapomina. To powieść, która szokuje i zmusza do przemyśleń nad ludzką naturą. To także powieść, dzięki której docenić można fakt, jaki postęp w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat dokonał się w kwestii praw dziecka i jak zmieniło się spojrzenie na przemoc domową. "Dziewczyna z sąsiedztwa" to książka dla każdego, kto poszukuje lektury, która wstrząśnie nim do głębi. To idealna powieść dla osób o mocnych nerwach. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
02-03-2018 o godz 15:44 przez: Małgorzata Bujalska
Szczerze mówiąc nie wiem co mam powiedzieć. Naczytałam się w życiu mnóstwa książek, które epatują okrucieństwem, straszą, brzydzą i co tam jeszcze, ale to, co tutaj zaserwował nam autor, to po prostu miazga. Nie dlatego, że brutalna, chociaż taka jest. Nie dlatego, że przerażająca, choć też taka jest. To, co burzyło mi krew w żyłach to wiedza, że ta historia ma pokrycie w realnym życiu. Włos się jeży na głowie, że można być taką bestią w stosunku do innego człowieka. I udział tych dzieci, no po prostu makabra;p Głównym bohaterem, oraz narratorem, jest dwunastoletni Daniel, który mieszka wraz z rodzicami gdzieś na przedmieściach, przy ulicy, na której znajduje się trzynaście domów. Tu każdy zna każdego a dzieciaki trzymają się razem. Najlepszym przyjacielem Daniela jest Dave, mieszkający na końcu ślepej uliczki wraz z dwoma braćmi i mamą. To u Chandlerów najczęściej przebywa a Ruth Chandler jest jego ulubionym dorosłym. I to właśnie w tym domu rozegra się dramat. Wszystko zaczyna się niedługo po przyjeździe Susan i Meg, sióstr, które w wypadku straciły oboje rodziców. Gdyby wiedziały co je czeka, zapewne wybrałyby rodzinę zastępczą. Kto by pomyślał, że wszystko byłoby lepsze od życia pod dachem cioci Ruth? Początek nie zapowiada ogromu okrucieństwa, jakie będzie musiał ujrzeć czytelnik. Spokojna, sielska atmosfera, powolne poznawanie bohaterów i powiązań między nimi. Nic nie zapowiadało grozy. Co prawda gdzieś pod skórą czuć niepokój, kiedy czyta się o siedmiolatku, który lubi pastwić się nad małymi żyjątkami, albo o bitym przez ojca chłopcu, którego zachowanie wśród rówieśników jest nieobliczalne. Największy niepokój obudził jednak we mnie opis Gry, w którą czasami gra ta grupa przyjaciół, a w wyniku której przegrany, najczęściej dziewczyna, jest przywiązywany do drzewa i można z nim zrobić wszystko. Co prawda są to dziecięce zagrywki, jednak mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy odzywa się alarmujący dzwonek. Kiedy Gra przenosi się do domu Chandlerów, a dzieci mają przyzwolenie dorosłego, może stać się dosłownie wszystko. I się dzieje. „… Byli czymś dużo gorszym. Przypominali bardziej sforę psów lub kotów albo rój morderczych, czerwonych mrówek… Byli jak kilka różnych gatunków zwierząt w jednym. Istotami rozumnymi, które tylko z pozoru przypominały ludzi, jednak nie miały dostępu do ludzkich uczuć…” "Dziewczyna z sąsiedztwa" to na pewno nie jest lektura dla każdego. W trakcie czytania musiałam robić przerwy, gdyż czułam się tak zbulwersowana ogromem okrucieństwa, że dosłownie miałam wrażenie brodzenia w bagnie. Czułam się brudna i przerażona, przepełniał mnie żal, targała mną nienawiść. Nie wiem czy znajdzie się czytelnik, który nie poczuje jakiejkolwiek emocji podczas zapoznawania się z tą makabryczną historią. Tkwi w mojej głowie, powraca w najmniej oczekiwanych momentach i nadal, po upływie tygodnia, staram się nie przypominać sobie szczegółów. Pomijając przerażające opisy znęcania się nad młodą dziewczyną, to, co mnie dobijało to łatwość, z jaką można pokierować dziećmi, by zrobić z nich potwory. Bardzo dobrze ukazana jest tu droga, jaką przechodzi dzieciak, kiedy dorosła osoba zezwala mu na łamanie zasad, wpływ grupy na jednostkę oraz tkwiąca gdzieś w nas ciemna strona, która odpowiednio stymulowana może zrobić z nas bestię. Powiem Wam, że ta książka mnie zmasakrowała psychicznie i na pewno do niej nigdy nie wrócę. Czasami nawet żałuję, że ją przeczytałam. Warsztatowi autora nie można nic zarzucić. Proste, dosadne słownictwo, krótkie zdania, lekkie pióro. Siła przekazu ogromna. Miażdżąca. Treść szokuje, przyprawia o mdłości, zmienia mózg w papkę. Nie będę książki polecała, bo to naprawdę nie jest powieść dla każdego, i każdy sam musi podjąć decyzję czy chce zaryzykować. Z mojej strony mogę powiedzieć tylko, że nie czytałam dawno tak brutalnej i realistycznej książki ukazującej najgorszą stronę ludzkiej natury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2017 o godz 11:22 przez: Patrycja Trzcionkowska
Jako fanka horroru wiele dobrego słyszałam o tym pisarzu. Nigdy natomiast nie miałam okazji zetknąć się z jego twórczością, dopóki nie wpadła w moje ręce Dziewczyna z sąsiedztwa. Jest to pierwsza pozycja literacka tego autora, którą przeczytałam i śmiało mogę stwierdzić, że jeśli wszystkie wywołują takie przerażające emocje, wstrząsające uczucia, po których strach zasnąć, to będę się musiała zastanowić czy aby na pewno chcę je poznać. Muszę przyznać, że ciężko jest mi napisać tę recenzję. Przede wszystkim dlatego, że nie jest to wyłącznie fikcja literacka, a prawdziwy, okrutny świat, z którym spotykamy się niemalże codziennie. Zaczynając tę powieść, zastanawiałam się czy faktycznie jest aż tak straszna i szokująca, jak wspomina Steven King w przedmowie. Teraz wiem co miał na myśli i w zupełności się z nim zgadzam, jak i pewnie z większością czytelników, którzy ją przeczytali. Tak na prawdę pierwszy raz w życiu powieść wystraszyła mnie nie na żarty, tak bardzo, że bałam się przewrócić następną kartkę, główkując co jeszcze może się wydarzyć. Historia jest opowiedziana z perspektywy kilkunastoletniego Davida. Do domu Chandlerów wprowadzają się nastoletnia Meg oraz jej kaleka siostra, Susan, które straciły rodziców w tragicznym wypadku. Z każdym dniem wzrasta ogromna nienawiść pani Chandler i jej synów do dziewczynek. Wrogość i agresja przekształcają się w przemoc. Z czasem w synach pani Chandler oraz ich przyjaciołach rodzi się fascynacja ciałem maltretowanej Meg. Na początku nie wierzyłam, że powieść może wzbudzać takie kontrowersje, wzburzenie i trwogę. Jednak teraz wiem, że może. Sadyzm i brutalność wręcz przenikają czytelnika i wwiercają się w umysł, nie chcąc go opuścić. Dokładność opisów wzbudził we mnie szok, niesmak, smutek, łzy. Jack Ketchum bardzo dokładnie opisał zło w ludzkiej postaci i brak jakichkolwiek skrupułów, czym wprawił mnie w totalne osłupienie i lęk. Każda przewracana kartka burzyła krew w żyłach. Próbuję nawet przypomnieć sobie tytuł innej książki, która zostawiłaby tak przykry i ponury ślad w mojej psychice, ale nie potrafię. Czytając tę powieść niemalże czuło się ból jaki musiała znosić dziewczyna. Nie chcę wiedzieć co miał na myśli autor mówiąc, że niektóre epizody złagodził. W każdym bądź razie, ja nie widziałam tu żadnej łagodności. Większa ilość bohaterów była negatywnymi postaciami. Jeśli miałabym wskazać osobę, która odczuwała jakąkolwiek wrażliwość był sam narrator. I mimo, że wykazywał on jakąś chęć niesienia pomocy to czytelnik zaczyna go nienawidzić przez to, że nie zareagował wcześniej. Każdy inny bohater buduje ponury, mroczny klimat. W głowie mi się nie mieści, że coś takiego może mieć miejsce, w czyjejś zawilgoconej, brudnej piwnicy. Jeszcze większe zdziwienie i złość wywarł na mnie fakt, iż policja, ani żadne dziecko wiedzące o krzywdzie odpowiednio nie zareagowało, nie pomogło w żaden sposób, a co gorsza, jeszcze się do krzywdy przyczyniło. Zastanawiałam się jaką rolę odegra w późniejszych latach takie wychowanie. Głowię się co jeszcze mogłabym dodać na zakończenie. Na pewno książka kierowana jest do czytelników o mocnych nerwach. Nie łatwo przez nią przejść. Jest rzeczywiście rewelacyjną pozycją literacką z gatunku horror, jednak czy można powiedzieć, że jest świetna wiedząc, że jest autentyczna? Jest przerażająca do granic możliwości, niespotykana i jednocześnie smutna, dramatyczna, przedstawiająca okrutne realia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
09-02-2017 o godz 16:24 przez: Książkomaniacy
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Na pozór zwyczajne miasteczko, normalni mieszkańcy, dzielnica jakich wiele. Idealnie przystrzyżone trawniki, szczekające psy i rodziny z dziećmi. Serdeczni i pomocni sąsiedzi. Miła, ale przede wszystkim spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej siostry Susan. W domu Chandlerów przeżywają piekło. Ciemna, zawilgocona piwnica, cierpiąca na ataki szału ciotka Ruth i jej bezwzględni synowie oraz... dzieci z okolicy. Jedynie jeden, zagubiony chłopiec próbuje oprzeć się złu, które za wszelką cenę chce ogarnąć i jego umysł. Widzi, że coś jest nie tak... coraz gorzej, z każdym dniem, aż do przesady... Co wybierze? Czy przejdzie na stronę zła? A może zdoła mu się oprzeć i wybierze ścieżkę dobra? Tytuł "Dziewczyna z sąsiedztwa" w pierwszej chwili przywodzi na myśl tandetną historię romantyczną. Nie pozwólcie się zwieść. Ta książka zawiera w sobie prawdę. Okrutną prawdę o ludziach, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać na swojej drodze. To historia, która wydarzyła się naprawdę. To opowieść o okrucieństwie tak wielkim, że autor zdecydował się złagodzić część wydarzeń, a o niektórych nawet nie pisać... Do tej pory myślałam, że gwarancją udanego horroru są zjawiska paranormalne i dziwne istoty. Jack Ketchum udowodnił mi, że aby przestraszyć czytelnika, wcale nie musi pisać o duchach, strzygach czy innych upiorach. Niepotrzebne są zmyślone wydarzenia, by przerazić do szpiku kości. Trzeba pisać prawdę. Trzeba pisać o okrucieństwie, które nas otacza. O największych potworach - o ludziach. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona co do tej książki. Nie byłam w stanie uwierzyć w tysiące opinii ludzi, którzy określali książkę jako coś tak przerażającego, że więcej nie będą w stanie po nią sięgnąć. Ludzie Ci pragnęli o niej jak najszybciej zapomnieć. Przeczytałam i wiem dlaczego. Wiem również, że o niej nie da się zapomnieć. To niemożliwe. Jack Ketchum napisał o ludziach, którzy przerażają i dopuszczają się takich zbrodni, że normalny człowiek nie jest w stanie ich pojąć. Jak sam Ketchum pisze: "Od dawna chciałem napisać książkę o takich kanaliach. O nich oraz o tym, co nas spotyka, kiedy uwierzymy, że oni są normalnymi ludźmi." Autorowi udało się idealnie zachować okrutny wydźwięk książki. Doznanie te potęguje również użycie zagubionego chłopca jako narratora w pierwszej osobie. Widzi wiele, ale jako dzieciak z sąsiedztwa - nie wszystko. Jest tu miejsce na domysły, współczucie i ogrom emocji. Autor osiągnął niesamowity efekt. Zaangażował czytelnika w całą historię. Nie obserwujemy tylko i wyłącznie czarnych charakterów, ale współczujemy poszkodowanym. Odnajdywanie wieloznaczności i ciągłe napięcie. Przeraża, chwyta za gardło i wyciska łzy. Jestem pewna, że takiej książki jeszcze nie czytaliście. Wiedzcie jednak, że sięgacie po nią na własne ryzyko. Zaszokuje was i wprawi w osłupienie. "Wybaczcie, ale nie pokażę wam tego. Możecie sobie to jedynie wyobrazić, jeżeli wam na tym zależy i macie na tyle odwagi. Ja wam w tym nie pomogę." Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
20-08-2017 o godz 12:28 przez: Erato Czyta
Nieczęsto trafiam na książki, które wywołują na moim ciele gęsią skórkę i po przeczytaniu, których zostaję z ogromem pytań, sprzeciwu i niedowierzania. „Dziewczyna z sąsiedztwa” jednak to uczyniła. Rok 1958, przedmieścia, mała społeczność, w której każdy zna się dobrze. Wspólne pikniki, wspólne zabawy wszystkich dzieci z okolicy i sąsiedzkie zaufanie. Właśnie do takiego miejsca trafiają dwie dziewczynki – Meg oraz jej młodsza siostra Susan – teraz będą pod opieką swojej ciotki i jej trzech synów. Z początku wszystko wydaje się być normalne, lecz po czasie rozpętuje się w zaciszu domowym piekło. Piekło na ziemi dla Meg – bystrej, ślicznej i odważnej młodej dziewczynki – ci którzy mieli się o nią troszczyć, stają się jej katami, ci którzy mieli być jej przyjaciółmi z podwórka i szkoły, są jej oprawcami, a piwnica jest nowym domem. Czy katusze, które spotykają siostry kiedyś dobiegną końca? Ile upokorzeń jest w stanie znieść dziecko? Czy oprawcy kiedyś się opamiętają? Narratorem w książce nie jest żadna z poszkodowanych dziewcząt, lecz 12-letni David – ich sąsiad. To jego oczami obserwujemy to co dzieje się w domu obok. Dzięki wyborowi takiego narratora, możemy obserwować wszystkie wydarzenia z boku, ale też uczestniczyć w nich bezpośrednio. Czytelnik jest świadkiem reakcji, postępowania i myśli osoby, która prezentuje walkę dobra i zła, tego co nieludzkie z empatią i chęcią pomocy. Przeżywamy również to co muszą czuć dziewczynki. Ból, upokorzenie i osamotnienie. Myślę, że nikt z nas nie jest w stanie postawić się na miejscu Meg. Kolejny zestaw skrajnych emocji funduje nam ciotka Ruth ze swoimi synami oraz innymi dzieciakami z okolicy. Właśnie to chyba te dzieci wywołują w czytelniku największe oburzenie i niedowierzanie. Książka jest przerażająca i wstrząsająca. Nie sposób ją przeczytać i zapomnieć o niej następnego dnia – ta historia, ta lektura pozastawia bliznę, jakiś trwały ślad na czytelniku. Najbardziej jednak przeraża fakt, że autor przy pisaniu tej książki inspirował się prawdziwymi wydarzeniami. Nie sposób pojąć jakim cudem ludzie potrafią być tak okrutni wobec bezbronnej osoby. Na sam koniec zdecydowanie odradzam czytania przed lekturą książki wstępu od Kinga, ponieważ znajdują się tam spojlery – żeby nie napisać, że wręcz streszczenie. Zostawcie sobie to na koniec. (Mowa o wydaniu z 2016 roku Wydawnictwa Papierowy Księżyc) Jeśli szukacie pozycji, która nie tylko poprzez brutalność fizyczną i psychiczną przerazi Was, wywoła ogrom skrajnych emocji i zapadnie w pamięci to „Dziewczyna z sąsiedztwa” będzie odpowiednim wyborem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Real. Real. Tom 1
4.5/5
24,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatnia z Krwi
4.1/5
30,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa List
4.8/5
29,10 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rogue. Real. Tom 4
4.5/5
27,06 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Remy. Real. Tom 3
4.6/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mine. Real. Tom 2
4.6/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Poszukiwaczka dzieci
4.4/5
23,54 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego