Dziewczyna, którą znałaś (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 33,59 zł

33,59 zł 39,99 zł (-16%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rayner Nicola Książki | okładka miękka
33,59 zł
asb nad tabami
Landay William Książki | okładka miękka
28,32 zł
asb nad tabami
Child Lee Książki | okładka miękka
30,70 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dziewczyna, którą znałaś

Gustujesz w mrocznych, tajemniczych historiach, które dostarczają Ci wielu emocji i trzymają w napięciu do ostatniej kartki? Oddajemy do Twoich rąk książkę, która jest znakomitym, wciągającym thrillerem. Uwaga! Ona uzależnia!

O czym jest powieść „Dziewczyna, którą znałaś”?

Mowa tu o książce napisanej przez Nicolę Rayner, której główną bohaterką jest Alice. Kobieta podejrzewa, że jej mąż – George Bell – ją zdradza. Sytuacji nie poprawia fakt, że mężczyzna ma opinię kobieciarza. To były członek parlamentu, obecnie pracujący jako prezenter telewizyjny.

Alice nie może uwolnić się od myśli o byłych kobietach swojego męża, co z czasem, kiedy zajdzie ona w ciążę, zacznie zamieniać się w prawdziwą obsesję.

Kim jest Ruth?

Z książki „Dziewczyna, którą znałaś” dowiesz się, że byłą George`a jest między innymi Ruth, z którą był on związany na pierwszym roku studiów. Związek był silny, ale zanim oboje skończyli uniwersytet, dziewczyna zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Co się z nią stało? Tego Alice nie wie, ale kiedy widzi na ulicy kobietę, która do złudzenia przypomina Ruth, zaczyna się zastanawiać, czy jej mąż nie miał przypadkiem czegoś wspólnego z jej zniknięciem.

Jaka jest prawda i czy Alice okaże się na tyle odważna, by stawić jej czoła? A może lepiej pozostawić dawne tajemnice przeszłości i nigdy do nich nie wracać? Wydarzenia mogą Cię zaskoczyć!

Tytuł: Dziewczyna, którą znałaś
Autor: Rayner Nicola
Tłumaczenie: Walulik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-02-26
Forma: książka
Indeks: 34414330
 
średnia 4
5
90
4
63
3
43
2
10
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
57 recenzji
4/5
10-05-2020 o godz 13:47 foto.pajak dodał recenzję:
Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. A to dlatego, iż wielu czytelników uważało, że ma niedosyt po tej książce, nie wciąga, jest mozolnie napisana. Przeczytałam (po za pozytywnymi recenzjami) wiele negatywnych. Ja jednak nie podzielam tej opinii. Choć po wciągającym początku coś się zepsuło i faktycznie przez moment powiało nudą, mi książka się podobała. Autorka powoli odkrywała przed nami karty. Łączyła ze sobą wiele wątków, a ukazanie historii z trzech perspektyw i w dwóch czasach, może się wydawać zamieszaniem. Jednak nie w przypadku tej historii. Autorka dobrze łączyła wszystkie wątki i niewyjaśnione tajemnice których tu nie brak. W pewnym momencie się rozczarowałam, jednak patrząc na całość, książka jest dobrze napisana. Przy czytaniu tej książki musicie zwracać uwagę na czas i osobę o której będziecie teraz czytać. W przeciwnym razie możecie się pogubić w całej historii. Reasumując. Książka choć wzbudza w czytelnikach wiele emocji i różnych opinii, moja recenzja jest pozytywna. I choć książka zawiera małe mankamenty jest warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
07-04-2020 o godz 18:15 ewfor dodał recenzję:
Czasami wokół jakiejś książki jest dużo szumu, a powieść nie kwalifikuje się nawet do miana dobrej. Czy w tym przypadku jest tak samo? O tym musi się przekonać każdy indywidualnie. Porównując tę książkę do „Dziewczyny z pociągu”, thrillera, który kiedyś pochłonęłam w jedną noc, spodziewałam się podobnych emocji. Nie powiem, żeby mnie książka zawiodła, bo przyznając szczerze nie mogłam się oderwać od jej stron, ale sama fabuła odrobinę mnie… zaszokowała (?) zniesmaczyła (?) nie wiem jak to określić. Autorka zabiera swoich czytelników w świat życia studenckiego, pokazanego od strony alkoholowych imprez, papierosów, spontanicznego seksu byle gdzie i z byle kim. Większość osób może powiedzieć, że tak właśnie wygląda życie studenckie, ale czy każdy musi się z tym zgodzić? Główna bohaterka, jaką jest zaginiona w niewyjaśnionych okolicznościach dziewczyna, pokazana została oczami kilku osób. Jedni widzieli w niej wierną, oddaną przyjaciółkę, szczerą do bólu i odpowiedzialną, a inni typową imprezowiczkę, która lubi być w centrum uwagi wszystkich chłopców i nie zawaha się przed kontaktem z nikim. A jaka tak naprawdę była Ruth? Tego chyba nikt nie wie. Cały czas towarzyszy czytelnikowi swoiste napięcie, jakaś wisząca w powietrzu tajemnica, która może mieć swoje mroczne korzenie. Kiedyś zaginęła dziewczyna, niby się utopiła, ale nigdy nie znaleziono jej ciała, tylko jej sukienkę, jej buty i ślad jaki pozostawiła na brzegu. Czy w takim razie ona naprawdę zginęła? A może żyje gdzieś po cichutku i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dlaczego jednak nie chce skontaktować się nawet ze swoją ukochaną młodszą siostrzyczką? Muszę przyznać, że zaintrygowały mnie osobowości bohaterek i bohaterów tej powieści, zarówno tych pierwszo jak i drugoplanowych. Z wyjątkową precyzją autorka przedstawiła każdego z nich pozostawiając jednak gdzieś w podświadomości jakąś nutkę niedopowiedzenia. Dziwnie natomiast odnajdowałam się w narracji tej książki, która została napisana dość specyficznie, raz w pierwszej osobie czasu teraźniejszego w formie relacji ważnych dla głównej bohaterki osób takich jak młodsza siostra czy najbliższa przyjaciółka, a raz w trzeciej osobie, Alice, czyli żony znanego kobieciarza i prezentera telewizyjnego - opisującej swoje główne rozterki i wątpliwości,. Ale to dzięki licznym retrospekcjom właśnie przedstawionym przez siostrę i przyjaciółkę Ruth, wydarzenia sprzed lat pozwalają ułożyć się w jeden spójny obraz. Autorka zabiera czytelnika przemiennie raz do czasów obecnych, a raz przenosi go piętnaście lat wstecz, do przeszłości związanej z życiem studenckim zaginionej dziewczyny. Jest to dość ciekawy zabieg bo można sobie wyobrazić wiele, kojarząc pewne fakty, zachowania czy ogólne wspomnienia. Fabuła jest jak rozsypane puzzle, które powolutku każdy zaczyna dopasowywać do siebie tworząc z nich wyrazisty obraz. Jest spokojnie, chociaż nie ospale, autorka nie zaskakuje czytelnika szalonym tempem, czy nagłymi zwrotami akcji, trzyma cały czas w takim swoistym szachu tajemnicy, niedomówienia czy spornej niejasności. Moim zdaniem każdy z bohaterów znalazł się w tej powieści nieprzypadkowo, a łącząca ich tajemnica oparta na przypadkowym zaginięciu dziewczyny jest czymś w rodzaju ściskającego wszystkich imadła. Ale myślę, że największą niespodzianką dla czytelnika jest samo zakończenie. Mnie przynajmniej ono bardzo zaskoczyło i przyznam szczerze, że mając wiele domysłów, tego co spotkało mnie na końcu książki nie spodziewałam się. Mimo tego, że książka nie porwała mnie tak jak „Dziewczyna z pociągu”, która ma tyle samo wielbicieli co przeciwników, to tę polecam bardzo gorąco, chociażby na psychologiczny aspekt tej powieści. Jestem pewna, że wielu czytelnikom da ona sporo do myślenia, może jednych zaskoczy, innych zbulwersuje, ale na pewno nie pozwoli na nudę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-03-2020 o godz 19:59 Anonim dodał recenzję:
Przeszłość znowu puka do naszych drzwi. Nie daje o sobie zapomnieć. Staramy się wyjaśnić okoliczności wydarzeń, które miały kiedyś miejsce, ale nie poznaliśmy ich zakończenia. Nie wiemy, jak to naprawdę było. Ale ciekawość nie daje nam wytchnienia, trąci nasz wewnętrzny spokój i wzmaga niepokój ... Z podobnymi sugestiami walczy Alice, ceniona prawnik zajmująca się głównie sprawami rozwodowymi. Żyje w związku z prezenterem telewizyjnym, Georgem, wkrótce zostaną rodzicami. Ale do Alice powraca przeszłość,a zwłaszcza kobiety męża, zwłaszcza dawna jego dziewczyna, urocza Ruth. Kiedy byli na studiach ona zaginęła i już nie powróciła. Ślad po niej zaginął. Ich znajomość, ale i zniknięcie dziewczyny nie daje Alice spokoju. Zwłaszcza jak pewnego dnia widzi w pociągu kobietę przypominającą Ruth. Ale ona nagle znika jej z oczu. Kobieta stara się ją odnaleźć, rozpoczyna prywatne śledztwo. Uważa, że mąż miał coś wspólnego z jej zniknięciem, ale on się wypiera wszystkiego. Krok po kroku, spotykając się ze znajomymi z przeszłości, docierając do dawnych przyjaciół Ruth, jak i do jej siostry Naomi, Alice zbliża się do prawdy, a przynajmniej ma taką nadzieję. Nie wszyscy chcą z nią rozmawiać, niektórzy zasłaniają się niepamięcią, co wzbudza w kobiecie podejrzenia, że zapanowała zmowa milczenia. Mur kłamstw, który jest nie do przejścia. Ale ona nie daje za wygraną. Dociera do ciekawych wniosków, niedowierzanie ją ogarnia, ale i szok. Myślała, że zniknięcie Ruth ma początek w tragicznych wydarzeniach sprzed lat i raczej się nie pomyliła w tym względzie. Dziewczyna, którą znałaś to historia, która stara się zmusić nas do postawienia pytania, jak dobrze znamy najbliższe nam osoby, czy znamy ich tajemnice, czy jesteśmy pewni, że ich przeszłość nie stanie nam drodze naszej przyszłości. Ukazuje, jak skrywane tajemnice mogą wpłynąć negatywnie na relacje z bliskimi, jak niszczą związek i powodują utratę zaufania do bliskich. Kiedy do związku zawita nieufność, zdrada i kłamstwo, nie może to wróżyć nic pomyślnego. Każdy związek w takiej sytuacji stanie w obliczu kryzysu, który tak naprawdę sami powodujemy. A to już mały krok do rozpadu związku … Czy mnie ta historia oczarowała? Przyznam, że początek lektury był dość nudny i czułam wielkie zniechęcenie. Emocji jak na lekarstwo, brak pazura, na którego tak bardzo liczyłam. Dla mnie akcja się rozkręciła pod połowie lektury, wtedy pojawiły się emocje, ciekawość i oczekiwanie na ostateczne rozwiązanie śledztwa. I na to właśnie czekałam. Dużym plusem tej książki jest narracja przedstawiona z perspektywy trzech osób. Ubogaca to odbiór historii przez czytelnika i pozwala spojrzeć i oceniać wydarzenia z punktu widzenia kilku osób. Ciekawy zabieg, coraz częściej pojawiający się w dzisiejszych powieściach. Czyta się ją szybko, nie zmusza czytelnika do zatrzymania się na chwilę, zastanowienia się i zebrania myśli. Krótkie rozdziały, czytelne i proste dialogi powodują przyśpieszenie całej akcji. Zabrakło mi w tej książce twardych i niezapomnianych emocji, wypieków na twarzy powodujących, że nie ma się ochoty na odłożenie książki do jutra. Owszem przebrnęłam przez całość, ale większego wrażenia na mnie nie zrobiła. Czy zostanie na dłużej w mojej pamięci? Nie sądzę. To nie jest lektura, którą się pamięta przez lata i ma się ochotę do niej ponownie wrócić. Ale sięgnąć po nią można, zawsze to nowe przeżycia, czy niezapomniane, to pozostawiam do waszej subiektywnej oceny ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-04-2020 o godz 11:24 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Nikt z nas nie istnieje wyłącznie w jednej wersji." Nie trafiłam z książką, i nie chodzi o to, że mnie nie przekonała, bo umiejętnie oscylowała wokół psychologicznych niuansów, jednak zupełnie nie przyciągnęła tematyką. To powieść dla starszych nastolatków, młodych czytelników osadzonych w barwach trudnego dojrzewania, kiedy sprawy alkoholu, narkotyków, imprez i seksu wydają się być na pierwszym planie zainteresowań. Kto, z kim i jak traci dziewictwo, nietrwałość związków sklecanych na szybko, tak aby zaspokoić na bieżąco potrzeby pozornej bliskości, zamartwianie się o wygląd jakby decydował o wartości człowieka, wyrzeczenie się przyjaźni za drobne uciechy i pragnienia. Przyznam, że w tak dużej porcji, jak to zastosowano w przybliżanej historii, po pewnym czasie staje się uciążliwe i trudne do przebrnięcia. Jednak nie zrażajcie się do książki, bo w innych aspektach "Dziewczyna, którą znałaś" może się podobać i przekonywać. Porusza ciekawe aspekty ludzkich osobowości, nakłania do pytań, na ile tak naprawdę znamy bliskich, jak radzimy sobie ze stratą, jakie przyjmujemy postawy wobec wyrządzonej nam krzywdy. Czy kiedy znika ktoś z naszego najbliższego otoczenia, bezpowrotnie tracimy też część nas samych, wrażliwe elementy tożsamości, a może puste miejsce wypełniamy wyidealizowanymi obrazami? Powieść zgrabnie skonstruowana, zapędza czytelnika w ciemne zaułki, gdzie ludzkie dusze odkrywają to, co w nich najgorsze. Natychmiast wyczuwamy, że osoby, rzeczy i incydenty mogą okazać się nie takimi, jakimi widzimy je na początku. Scenariusz zdarzeń nie odkrywa za dużo, małymi krokami docieramy do pierwszych sygnałów prawdy, wychwytujemy drobne wibracje kłamstw i niedomówień, nastrajamy się na zaskakujące obroty spraw. Nicola Rayner drażni wyobraźnię czytelnika, skłania do snucia domysłów, a kiedy wydaje się, że chwytamy sens przeszłości, spychani jesteśmy na boczny tor własnych przypuszczeń. Podobało mi się, że pisarka rzadko posiłkowała się bezpośrednimi chwytami w kreśleniu fabuły, roztaczała mgłę aluzji i półsłówek, tak aby rozrywka okazywała się bardziej wciągająca. To kobiece postaci grają pierwsze skrzypce, kierowane intuicją i przeczuciem docierają tam, gdzie inni nie potrafią. Zakończenie mnie rozczarowało, spodziewałam się większego szumu wokół rozwiązania, ale rozumiem, co kierowało autorką, a przede wszystkim było zgodne z duchem powieści i wytworzonym klimatem. Podsumowując, książka ma spory potencjał, aby porwać odbiorcę, jednak zdecydowanie młodszego niż ja, żyjącego jeszcze sprawami z pierwszych lat wkraczania w dorosłość, dopiero rozpoczynającego proces kształtowania osobowości, często wykazującego skłonność ku buntom. A główne wątki fabuły dotyczą: Alice intuicyjnie czującej, że przeszłość jej męża skrywa mroczne tajemnice, co nie daje jej to spokoju i pragnie za wszelką cenę poznać prawdę, Naomi wciąż nie potrafiącej pogodzić się z utratą ukochanej siostry, oraz Kat dokonującej rozliczenia z bolesnymi doświadczeniami młodości. Iskrą rozpalającą ogień zdarzeń staje się ulotna wizja zaginionej dziewczyny, piętnaście lat minęło a jej sprawa pozostała niewyjaśniona. Bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2020 o godz 15:07 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Dziś ma premierę ta niepozorna książką o jakże przyciągającej uwagę okładce. A co bardziej uważni czytelnicy mogli natknąć się na zapowiedź, której przyświecają słowa: „święty Antoni, święty Antoni, co utraciłam, oddaj mi”. Ta modlitwa przewija się kilkukrotnie w samym tekście, a kryje się za nią zguba, utrata, potrzeba odnalezienia tego, co nie jest już nasze. Gdybym miała porównać historię Alice do innych książek, to aż prosi się wymienić chociażby „Noc, kiedy umarła”, może odrobinę wspominana przez wielu „Dziewczyna z pociągu”, lecz podobieństwa te są niewielkie, a właściwie związane z kilkoma drobnymi wątkami. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli podobały Wam się te dwie książki – możecie śmiało sięgnąć po „Dziewczynę, którą znała”. Alice wiedzie spokojne życie u boku męża, a wiadomość o ciąży zdaje się być wisienką na torcie w tej statecznej rodzinie. Oboje ambitni, pracowici, nie narzekający na dostatek czy brak popularności szybko tracą stabilny grunt pod nogami. Kobieta od czasu przypadkowego spotkania dziewczyny łudząco podobnej do tej, która zaginęła przed lat próbuje ustalić, co stało się z zaginioną studentką lokalnej uczelni. Poprowadzona dwutorowo akcja pozwala zagłębić się w bieżące wydarzenia, jak i te sprzed laty, dzięki czemu czytelnik wraz z bohaterką dąży do poznania prawdy o zaginięciu Ruth. Nie ułatwia tego mąż, który upiera się, że studentka ta nie miała z nim nic wspólnego. Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty w St. Anthony’s? Kim jest tajemnicza kobieta z pociągu i czy może mieć jakikolwiek związek ze sprawą zaginięcia studentki? Czytając „Dziewczynę z pociągu” mamy wrażenie, że coś się święci, zostajemy wprowadzi w stan oczekiwania, czekamy na kulminacyjny moment, na wybuch. Napięcie jest stopniowane po woli, postępuje uparcie do przodu. W całej sprawie ewidentnie jest coś nie tak i to nie tylko bohaterka przeczuwa, my również niecierpliwie czekamy na wyjaśnienie tajemniczego zaginięcia. Pewne fakty w całej historii są do przewidzenia, a jednak Alice uparcie je ignoruje zbytnio koloryzując zachowania swojego męża oraz rysy, jakie pojawiają się od początku między małżonkami. Ponad to, im głębiej brniemy w historię, tym więcej osób stoi za ewentualnymi motywami zaginięcia Ruth. Rayner lawiruje między przeszłością studencką, w której dominują imprezy, narkotyki, seks, a gdzieś na szarym końcu chęć nauki a między teraźniejszością, gdzie stateczni ludzie bacznie pilnują sekretów z lat młodości. W całej opowieści może się wydawać, że nie ma podziału na dobrych i złych, tutaj każdy ma coś na sumieniu, a to, co najbardziej wstrząsa to przyjaźń, która zamiast wzmacniać sprawia, że przyjaciółki wzajemnie ciągną się na dno. Świetnie skonstruowany thriller, który zapowiada się obiecująco od niemal pierwszych stron i mimo, iż w pewnym momencie co uważniejszy czytelnik może przewidzieć zakończenie samo wykonanie ciekawe, wciągające i bez większych minusów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-02-2020 o godz 16:29 alexx dodał recenzję:
„Święty Antoni, Święty Antoni, co utraciłam, to oddaj mi...”, czyli zaskakująco dobry debiut. Przed czytaniem tej książki miałam pewne obawy. Szczególnie widząc, że to nowa Dziewczyna z pociągu. Książkę Pauli Hawkins uważam za jedną z najgorszych, jakie przeczytałam, dlatego miałam nadzieję, że Dziewczyna, którą znałaś będzie lepsza. Nicola Rayner debiutuje thrillerem, który swoją okładką zapowiada tajemniczą historię. Jako były członek parlamentu, a teraz prezenter telewizyjny, George Bell zawsze cieszył się opinią kobieciarza. Jego żona, Alice, nigdy nie mogła się uwolnić od cienia kobiet z przeszłości George'a. A kiedy zachodzi w ciążę, jej dyskomfort przemienia się w obsesję... Spokoju nie daje jej zwłaszcza jedna z dawnych partnerek męża: piękna dziewczyna o imieniu Ruth, z którą George spotykał się na pierwszym roku studiów i która zaginęła, zanim skończyli uniwersytet. Kiedy więc Alice widzi kobietę, która do złudzenia przypomina Ruth, nie może się otrząsnąć z wrażenia, że za jej zniknięciem stoi coś więcej, niż mówił George. Ale czy na pewno chce wiedzieć, co mąż robił za jej plecami przez te wszystkie lata? Dziewczyna, którą znałaś to historia pełna tajemnic, która może wciągnąć od pierwszej strony. Główna bohaterka ma wręcz obsesję na punkcie byłej swojego męża. Z każdą stroną zagłębiamy się w spiskach i kłamstwach, ale autorka nie zdradza zbyt wiele na raz. Nie odłożysz, póki nie dowiesz się, o co w tym chodzi. Rayner zgrabnie połączyła wątki i stopniowo podsycała ciekawość. Wszystko idealnie ze sobą współgra, tworząc zawiłą historię. Lekki język i niewymuszone dialogi – to sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Spodziewałam się trochę mocniejszego, brutalniejszego thrillera, ale mimo wszystko dobrze się bawiłam. Autorka manipuluje czytelnikiem, rzucając co jakiś czas mylne tropy. Historia zawiera także rozdziały, które dotyczą przeszłości, dzięki czemu dowiadujemy się trochę więcej o tajemniczej Ruth. Dziewczyna, którą znałaś to dobry thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od pierwszej strony. Jednak dla fanów tego gatunku może być lekkim rozczarowaniem. Zakończenie nie zaskoczyło mnie, jednak całą książkę czytało mi się dobrze i był to mile spędzony czas. Intrygująca fabuła i wielowątkowość to jak najbardziej na plus dla tej książki. Jestem szalenie ciekawa kolejnych książek Nicoli Rayner.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2020 o godz 09:48 Judyta Szostak dodał recenzję:
Akcja powieści rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych - przeszłości i teraźniejszości . Historię poznajemy z perspektywy trzech osób. Przyznam,że na początku lektury czułam się zagubiona, poznajemy dużo osób, ale kiedy zaczęłam uważnie zapisywać w pamięci imiona otrzymane o nich informacje, a akcja nabiera tempa, robi się naprawdę ciekawie, zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń. Pewnego dnia Alice podróżując pociągiem zauważa rudowłosą kobietę do złudzenia przypominającą Ruth, dziewczynę która zaginęła przed 15 laty podczas studenckiego balu. Oficjalnie uznano, że zatonęła gdyż wszystkie ślady na to wskazują. Alcie nie może przestać myśleć o tym spotkaniu. Czy możliwe jest by, by napotkana dziewczyna to była Ruth? Piękność której na uniwersytecie pragnął każdy chłopak? Poprzez Alice, Kat - przyjaciółkę Ruth, a także Naomi młodszą siostrę zaginionej zostajemy wciągnięci do świata studenckich czasów naszych bohaterów . Rozpuszczonych, bogatych , młodych ludzi, którzy przekraczają wszelkie granice. Gdzie imprezy, alkohol, narkotyki i seks to ich główna rozrywka. Alice wie,że jej mąż nie był nigdy święty , a pytany zaprzecza by znał Ruth, unika rozmów na jej temat. A może miał związek z zaginięciem studentki? Coś ukrywa , a jego żona jest zdeterminowana by poznać prawdę. Bo lepsza jest gorzka prawda, niż słodkie kłamstwo. Dość już tajemnic, czas rozprawić się z przeszłością , odkryć wszystkie karty. Alice popada w obsesję , prywatne śledztwo to teraz priorytet , ta sprawa jest ważniejsza nawet niż informacja o ciąży, choć starali się od lat o potomstwo. Kobieta łączy ze sobą fakty, drobne elementy układani wskakują na swoje miejsca . Wraz z bohaterami podążamy po nitce do kłębka. Ale rozwiązania tej zagadki czytelnik nie jest w stanie przewidzieć . Fabuła naprawdę wciągająca , doskonale poprowadzona akcja . Wiemy iż jest to debiut autorki, ale czytając tę książkę nie odczuwamy tego, gdyż jest dopracowana do perfekcji . Na okładce czytamy że jest to nowa Dziewczyna z pociągu....Nie zgadzam się jest dużo lepsza. Po lekturze nasuwają się pytania ...Czy znasz swojego męża tak dobrze jak myślisz? Może on także skrywa mroczne sekrety. Czy chciałabyś wiedzieć, czy lepiej żyć w błogiej nieświadomości ? Polecam , to książka którą warto przeczytać , nie pożałujesz czasu spędzonego na lekturze tej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2020 o godz 14:42 Anonim dodał recenzję:
Nie jest łatwo stworzyć ciekawy thriller, który dzięki fabule przypominającej swoją konstrukcją tor wyścigów Formuły 1, od pierwszej do ostatniej strony trzyma czytelników w napięciu. Jeszcze trudniej napisać emocjonujący dreszczowiec literatowi postanawiającemu sobie, iż akcja jego dzieło będzie przebiegała powoli i bez gwałtownych zwrotów. Ta sztuka udała się jednak Nicoli Rayner w powieści „Dziewczyna, którą znałaś”, mającej jutro polską premierę. Pierwsza książka pochodzącej z Walii dziennikarki to historia Ruth Walker – pięknej, rudowłosej studentki, która niegdyś przepadła bez wieści, a wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, iż utonęła. Opowieść wyjaśniającą, co dokładnie stało się z dziewczyną oraz odsłaniającą skrywane przez nią tajemnice konstytuują punkty widzenia trzech bohaterek: Naomi – siostry Ruth, Kat – najlepszej przyjaciółki zaginionej, a przede wszystkim Alice. Ostatnia wymieniona jest żoną George’a Bella, byłego polityka, a obecnie osobowości telewizyjnej i zarazem jednego z tych facetów, którym zawsze – mimo ich chłodu, wyniosłości oraz dziwnych preferencji seksualnych – towarzyszy łańcuszek urodziwych niewiast. Fascynacji mężczyzną swego czasu uległa również Ruth. Teraz Alice przypadkowo spotyka kobietę wyglądającą identycznie jak dawna partnerka jej męża. Owa sytuacja skłania ją do rozpoczęcia prywatnego dochodzenia oraz podróży w głąb własnych wspomnień. U ich kresu bohaterka chce się dowiedzieć, czy za tragedią sprzed lat kryje się coś więcej, niż jej mówiono. Na ile obawy Alice są uzasadnione, a na ile stanowią projekcję wywoływaną przez zazdrość, która dodatkowo jest wzmacniana tzw. stanem błogosławionym kobiety? Stylowy oraz dobrze pomyślany debiut Nicoli Rayner powinien zadowolić każdego miłośnika gatunku. W sposób szczególny przypadnie jednak do gustu fanom „Dziewczyny z pociągu” – powieści, która pół dekady temu była literackim megahitem i która jest chętnie czytana również dzisiaj. „The Girl Before You” z utworem Pauli Hawkins łączą konstrukcja formalna, pewne pokrewieństwa na płaszczyźnie fabularnej oraz, co najważniejsze, wyraziste żeńskie postaci, udowadniające, iż określenie „słaba płeć” stopniowo traci aktualność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2020 o godz 20:28 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG- inia.recenzuje //// BLOG- iniarecenzuje.wordpress.com /// FB- @inia.recenzuje Porównują ją do „Dziewczyny z pociągu” i może trochę w tym racji, jest niepokojąco, jest tajemnica, jest też morderstwo, dobrze rozłożona akcja, ale czegoś mi brakowało. Może bardziej spektakularnego zakończenia, albo bardziej wyrazistych postaci. Narracja książki prowadzona est w dwóch czasoprzestrzeniach z perspektywy trzech kobiet, które znały dziewczynę o imieniu Ruth. Relację z przeszłości prowadzi Kat, jej dawna przyjaciółka. W teraźniejszości opowiadają o niej siostra Ruth, Naomi oraz Alice, żona byłego członka parlamentu. A teraz gwiazdy programów telewizyjnych, Georga. Mężczyzna był w związku z tragicznie zmarłą dziewczyną, ale szybko się nią znudził. Pewnego dnia wracając pociągiem z pracy, Alice zauważa byłą partnerkę męża ze studiów. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dziewczyna utonęła 15 lat temu. Alice nie potrafi poradzić sobie ze swoimi paranoicznymi myślami, „wizjami” czy też deja vu i podejrzewa, że za zniknięciem Ruth jest jeszcze historia, której nikt nie chce ujawnić. Po prywatnym dochodzeniu mąż podejrzewa ją, że popadła w obłęd, a może tylko chce ukryć swoje występki młodości? Alice zastanawia się czy chce wiedzieć co robił George za jej plecami przez te wszystkich lata ich związku i czy przypadkiem nie jest związany z ze zniknięciem byłej dziewczyny? Naomi, nie potrafi pogodzić się z tragiczną śmiercią siostry sprzed lat. „Napływają do mnie falą te same pytania. Zupełnie jakby na mnie czekały. O czym myślała, wchodząc do wody? Czy przemknęłam jej przez głowę, kiedy walczyła o życie? Jak to będzie na tym świecie, kiedy ona odeszła? Ale jedno pytanie zawsze jest głośniejsze od innych, bardziej natarczywe: czy moja siostra była w wodzie sama? A może był tam z nią ktoś jeszcze? Ktoś, kto tak schludnie ustawił jej buty i torebkę na ziemi. Ktoś, kto chciał, żeby zniknęła”. Pewnego dnia Naomi dostaje dziwną przesyłkę, której zawartość wprawia ją w przerażenie. To ulubiona maskotka jej zmarłej siostry. Kto jest tak okrutny, że gnębi pogrążoną w żałobie kobietę? Wiele wątków, mnóstwo tajemnic, każdy ma coś na sumieniu. Intrygująco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-04-2020 o godz 20:32 Agnieszka Kamińska dodał recenzję:
„Dziewczyna, która znałaś” to debiut literacki Nicoli Rayner brytyjskiej dziennikarki, który zajął drugie miejsce w konkursie debiutów na festiwalu literatury w Cheltenham. Porównywana do „Dziewczyny z pociągu”, uznawana za jeden z najlepszych thrillerów zagranicznych 2019 roku budzi dużo emocji. Czy te opinie są zasłużone? Alice pewnego razu dostrzega w pociągu kobietę, która wydaje jej się znajoma. Z jakichś dziwnych powodów to spotkanie nie daje jej spokoju. W końcu sobie przypomina, ta kobieta wyglądała jak Ruth, znajoma ze studiów, która zaginęła lata temu, w noc po studenckim balu. Kobieta przypomina też sobie, że była ona była partnerką jej obecnego męża. Cała ta sprawa nie daje jej spokoju, a intuicja podpowiada, że coś tu nie gra, a mąż próbuje coś przed nią ukryć. Czy tak jest rzeczywiście, ćzy może Alice wpada w obsesję. Podczas czytania tej powieści miałam wrażenie, że to wszystko już było, duszny, niespokojny klimat, ten sposób pisania i narracji, podobno bohaterowie. Książka bez wątpienia nie jest wybitna ani nowatorska, ale jest całkiem przyzwoitym thrillerem z wyraźnymi wątkami obyczajowymi. Biorąc pod uwagę, że to debiut, pewnie sięgnę po następną książkę autorki. Narracja jest trzecioosobowa, pisana naprzemiennie z punktu widzenia kilku bohaterek, osadzona zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości. Zabieg ten podsyca naszą ciekawość oraz podkreśla niespokojną, niepokojąco atmosferę napięcia. Bohaterowie mają swoje tajemnice, w książce przeplata się wiele wątków, część z nich niespodziewanie łączy się na koniec. Zakończenie uważam za dobre, najważniejsza kwestia mocno mnie zaskoczyła, a rozwiązanie zagadki nie zawiodło. Na podkreślenie zasługuje też niepokojąca okładka oraz świetna akcja promocyjna wydawnictw W.A.B. z wprowadzającym w klimat książki filmikiem zawierający jakże znamienny dla książki cytat „Święty Antoni, Święty Antoni, co utracone to oddaj mi.” Książka bez wątpienia zasługuje na uwagę i choć jej lektura zajęła mi trochę czasu, to nie uważam, żeby był to czas stracony. Może tempo narracji jest spokojniejsze niż w ostatnio czytanych książkach, ale myślę, że taka odmiana jest jak najbardziej wskazana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
01-03-2020 o godz 22:54 oczytanakryminolog dodał recenzję:
Studentka Ruth Walker znika w tajemniczych okolicznościach. Kilkanaście lat później osoba łudząco do niej podobna zostaje zauważona przez Alice, absolwentkę tego samego uniwersytetu, co Ruth. Kobieta odkrywa, że jej mąż niedługo przed zniknięciem dziewczyny był jej partnerem. Alice dopada obsesyjna potrzeba wyjaśnienia zaginięcia młodej dziewczyny. Dokąd zaprowadzi ją jej prywatne śledztwo? „Dziewczyna, którą znałaś” jest w mojej ocenie pozycją bardzo przeciętną. Porusza ważne tematy jak np. destrukcyjna potrzeba akceptacji przez rówieśników, gwałt, miłość homoseksualna, jednak te tematy są przedstawione na tyle płasko, że prędzej jako ich docelowych odbiorców wskazałabym osoby młodsze. Podczas lektury odniosłam wrażenie, że książka ta byłaby dobrą pozycją dla młodzieży, ze względu na niestosowne sceny - takiej 15+. Bohaterowie są zbudowani poprawnie, nie mam zarzutów co do ich niespójności czy braku wyrazistości. Każda postać jest na swój sposób zauważalna i każda odznacza się inną osobowością, co pomaga je odróżnić. Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się tutaj płeć piękna – bowiem narracja prowadzona jest z perspektywy 3 bohaterek. Postaciami pobocznymi są młodzi, dorastający chłopacy, którzy choć pochodzą z wyżyn społecznych to ich moralność dotyka dna i zdecydowanie ten motyw zainteresował mnie najbardziej. Pozostałe niekoniecznie. Zwłaszcza zważywszy na to, że wszystko w tej książce krąży wokół miłości, szczególnie tej nieszczęśliwej. Niestety, nie tego oczekiwałam. Bardzo brakowało mi w tej książce napięcia. Mimo, iż jest to thriller psychologiczny to bardziej odpowiednie wydaje mi się zakwalifikowanie tej pozycji jako obyczaj z silnie rozwiniętym aspektem psychologicznym. Do ponad połowy lektury nie dzieje się nic. Potem akcja trochę przyśpiesza, jednak zakończenie nie wbija w fotel. A szkoda, bo to znacząco podratowałoby ogólne wrażenia. Każdego z nas cechuje jednak inny gust czytelniczy. Książka zbiera także wiele pochlebnych opinii, zatem najlepszą metodą będzie osobiste zweryfikowanie tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-03-2020 o godz 20:38 Patrycja Kunicka dodał recenzję:
Ostatnio nie mam szczęścia do książek, wokół których jest dużo rozgłosu i medialnego szumu. Thrillery psychologiczne, które mają trzymać w napięciu i zapierać dech w piersiach okazują się słabe i przewidywalne. Czy "Dziewczyna, którą znałaś" okazała się podobnym rozczarowaniem? Nie do końca. Nie mogę powiedzieć, że to była zła książka, bo czytało mi się ją dobrze. Jednak po tak reklamowanej pozycji spodziewałam się czegoś więcej. Podczas balu studenckiego bez śladu znika Ruth Walker. Na plaży policja trafia na jej torebkę i buty, jednak ciała nigdy nie zostaje odnalezione. Mija piętnaście lat od tych tragicznych wydarzeń. Nie dają one zapomnieć o sobie wielu osobom. Jedną z nich jest Alice. Gdy w pociągu widzi kobietę łudząco przypominającą Ruth nie może przestać myśleć o jej zaginięciu. Sprawa nie daje jej spokoju, a upór w odkryciu prawdy zwiększa mąż, który kiedyś był w związku z zaginioną dziewczyną, a teraz zdaje się skrywać wiele tajemnic. Czy Alice znajdzie odpowiedzi na dręczace ją pytania? "Dziewczyna, którą znałaś" to debiutancka powieść Nicoli Rayner. Dla mnie była to książka obyczajowa z wątkiem thrillera psychologicznego. Zaintrygował mnie opis i miałam nadzieję na trzymającą w napięciu lekturę. Początek był naprawdę ciekawy. Niestety reszta książki nie utrzymała poziomu i mimo dość zaskakującego zakończenia, zabrakło mi w niej emocji. Fabuła rozkręcała się zbyt wolno, nie było zwrotów akcji, które wzmagałyby moje zainteresowanie lekturą. Atutem jak dla mnie była narracja prowadzona z perspektywy trzech zupełnie obcych sobie kobiet. Każda z nich opowiadała swoją historię związaną z zaginięciem Ruth. Podobał mi się też styl autorki, książkę czytało mi się dobrze choć przyznaję, że niczym szczególnym mnie nie zaskoczyła. Nie jest to pozycja, którą zapamiętam na długo. Jak na debiut nie było tragicznie, było powiedziałabym... przeciętnie. "Dziewczyny z pociągu" nie czytałam więc nie jestem w stanie porównać tych dwóch książek. Polecam jednak przeczytać i przekonać się samemu czy to lektura dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-02-2020 o godz 20:52 magical_bookcase_ dodał recenzję:
Późnym wieczorem, tuż po balu absolwentów Uniwersytetu St Anthony's, w niewyjaśnionych okolicznościach ginie piękna, rudowłosa Ruth Walker. Przez lata nikt nie jest w stanie uzyskać odpowiedzi na krążące wokół tej sprawy pytania: Co stało się tamtej nocy? Kto mógł przyczynić się do zaginięcia młodej studentki? Czy Ruth żyje? Jedynym tropem są pozostawione na brzegu jeziora ubrania i buty dziewczyny, a największą zagadką jest brak ciała zaginionej. 15 lat później, jadąc pociągiem, Alice zauważa kobietę, wyglądającą dokładnie jak Ruth Walker. Od tego dnia wpada w obsesję i stara się rozpracować wszystkie "sekrety" swojego męża George'a, który w trakcie studiów był chłopakiem zaginionej dziewczyny. Kobieta staje się obsesyjnie podejrzliwa i próbując rozwikłać zagadkę dociera do osób z najbliższego otoczenia Ruth- do jej ukochanej siostry- Naomi, oraz najlepszej przyjaciółki- Kat. Dzięki licznym retrospekcjom przedstawionym z perspektywy Naomi oraz Kat, wydarzenia sprzed lat powoli zaczynają układać się w jeden spójny obraz. Czytelnik otrzymuje tutaj pojedyncze puzzle, które może do siebie dopasowywać. Nie ma tutaj pędzącej akcji i szalonego tempa, jest za to dużo tajemnic, niedomówień i niejasności. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że podobno przez 15 lat wiele osób w różnych miejscach widziało Ruth Walker, a jej mama i siostra ciągle mają nadzieję, że kiedyś wróci ona do domu. Książka Nicoli Rayner "Dziewczyna, którą znałaś" to interesujący debiut literacki, z ciekawymi zagadkami i nieoczywistym zakończeniem. Koneserzy thrillerów psychologicznych powinni być usatysfakcjonowani, jednak osoby lubiące akcję i szybkie tempo mogą się chwilami nudzić. Książkę czytało mi się dobrze i z przyjemnością odkrywałam elementy tej układanki, lecz cała historia niespecjalnie mnie porwała. Najbardziej podobało mi się to, że jedną tajemnicę dostałam rozbitą na kawałki i ograną z różnych stron. W tej opowieści nie ma nikogo przypadkowego, a w zaginięcie Ruth wplątanych jest więcej osób, niż mogłoby się wydawać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-02-2020 o godz 09:57 weź_przeczytaj dodał recenzję:
Alice jest żoną byłego członka parlamentu, obecnie prezentera telewizyjnego, Georg'a Bell'a. Georg w czasach studenckich znany był z podrywania dziewczyn. Kiedy Alice zachodzi w ciążę, duchy przeszłości wracają do niej ze zdwojoną siłą. Pewnego dnia jadąc pociągiem do domu kobieta spostrzega dziewczynę wyglądającą identycznie jak była partnerka Georga z czasów studiów, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Od tego momentu odkrycie przeszłości męża staje się dla Alice obsesją. Pomimo niechęci Georga rozpoczyna własne śledztwo. Czy prawda jaką odkryje zmieni jej dotychczasowe życie? Co tak naprawdę stało się z rudowłosą Ruth? Historia ta przedstawiona jest z perspektywy trzech kobiet - Alice, żony Georga; Kat, przyjaciółki zaginionej Ruth oraz Naomi, młodszej siostry Ruth. Każda z nich opisuje wydarzenia jakie miały miejsce na studiach ze swojej perspektywy. Teraźniejszość miesza się z przeszłością. Czytając można odnieść wrażenie, że razem z bohaterkami przenosimy się do czasów studenckich i razem z nimi, krok po kroku, odkrywamy co stało się z Ruth. George od początku przeciwny jest, aby Alice mieszała się w sprawę zaginięcia dziewczyny, co pozwala nam sądzić, że jednak coś jest na rzeczy. Niby wszyscy dookoła myślą, że Ruth po prostu utonęła, ale jednak dziwne rzeczy, które się dzieją dają do myślenia. Krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie. Są jednak momenty kiedy łatwo się domyślić co będzie dalej. Postaci są ciekawe i różnorodne. Na studiach otaczały ich kłamstwa, zazdrość, fałszywe przyjaźnie, a tych dobrych rzeczy było jakby mniej. Każdy z nich ma coś na sumieniu i stara się, aby tajemnice z przeszłości nie wyszły na światło dzienne. Zakończenie trochę mnie rozczarowało i pozostawiło lekki niedosyt. Liczyłam na to, że autorka szerzej wyjaśni okoliczności minionych wydarzeń. Nie jest to jakiś bardzo emocjonujący thriller, a raczej lekka lektura z tajemnicami i intrygami. Mimo to książka mi się podobała i miło spędziłam z nią czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2020 o godz 20:56 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Zostały po niej tylko czerwone buty Dorotki. Jej ciała do tej pory nie odnaleziono. „Dziewczyna, którą znałaś” Nicoli Rayner od wydawnictwa WAB to bardzo dobrze napisana książka. Powieść zajęła drugie miejsce w konkursie debiutów wydawnictwa Borough Press i Festiwalu Literatury w Cheltenham. I nic dziwnego. Czyta się ją bardzo dobrze. Naomi i Ruth to siostry, które różnią się chyba pod każdym względem. Naomi jest spokojna i wycofana. Ruth szalona, pełna energii, uzależniona od adrenaliny. Są ze sobą bardzo zżyte, ale pewien wieczór zmienia ich życie na zawsze. Ruth zaginęła. Zostały po niej jedynie czerwone buty. Ktoś widział, jak pływała i na tym urywa się ostatni ślad po dziewczynie. Ciała nie odnaleziono mimo upływu wielu lat. George i Dan to nie zwykli studenci college’u, ale mężczyźni, którzy pod swoją idealną powierzchownością, skrywają mroczne tajemnice i dość agresywne upodobania. Wszyscy o tym mówią, ale nikt nie chce zmierzyć się z prawdą. Ruth ją odkrywa. I chce coś z tym koniecznie zrobić. Przyjaźń, nienawiść i… miłość, a także zdrada… W mozaice relacji gubią się nawet sami jej uczestnicy. Kat jest zazdrosna, bo Ruth odebrała jej ukochanego Richarda. I jest jeszcze ktoś. Ta dziewczyna o rudych włosach. Po wielu latach George i jego żona, Alice, spodziewają się dziecka. Naomi też jest w ciąży, mieszka ze swoją ukochaną, Carlą. Razem z matką pogodziły się ze zniknięciem Ruth. A jednak nagle… Ktoś przysyła im maskotkę Ruth, z którą dziewczyna nigdy się nie rozstawała. Czy to znaczy, że żyje? Oczywiście nie zdradzę zakończenia. Sama powoli, przekładając kolejne kartki, trochę się domyślałam. Może nie bardzo szczegółowo, ale mniej więcej trafiłam. Polecam Wam taką zabawę. Książkę czyta się bardzo szybko. Sytuację poznajemy z perspektywy różnych bohaterów, ale nigdy nie można żadnemu z nich do końca zaufać. Tym bardziej, warto nieco pogłówkować i zastanowić się nad tym, co się tak naprawdę stało…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-02-2020 o godz 10:19 w_i_o_l_a_a__ dodał recenzję:
Pewnego dnia Alice dostrzega w pociągu rudowłosą kobietę, łudząco podobną do byłej dziewczyny jej męża z czasów studenckich, która zaginęła 15 lat temu po balu absolwentów. A może to była właśnie ona, Ruth Walker? Wszak ciała nigdy nie znaleziono, jedynie jej czerwone buty na plaży. Kogo więc spotkała po tylu latach? Nie daje jej to spokoju. Kiedy mąż dziwnie lekceważy temat, wręcz go unika, potrzeba wyjaśnienia sprawy staje się jej obsesją. Zwłaszcza, że pojawiają się dziwne, anonimowe pocztówki, a siostra zaginionej otrzymuje pocztą przesyłkę z ulubioną maskotką siostry. Co tak naprawdę zdarzyło się feralnej nocy? Dlaczego niektórym nie zależy na wyjaśnieniu sprawy? Całą historię poznajemy z perspektywy trzech kobiet związanych z zaginioną: Alice - żony byłego chłopaka, Naomi - siostry i Kat- przyjaciółki. Dodatkowo wszystko rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych: w okresie studiów, kiedy Ruth znali wszyscy i teraźniejszości, w której mało kto może o niej zapomnieć. Przeszłość jest pełna mrocznych sekretów, życie przypominało niekończąca się imprezę, pełną alkoholu, narkotyków i rozwiązłego seksu. Teraźniejszość ma może lepszą oprawę wizualną, ale nie brak jej ciemnych stron. Czy tajemnice przeszłości odbiją się echem w życiu bohaterów? I co stało się z Ruth? Zagadka bardzo ciekawa, mało przewidywalna, ale sposób jej przedstawienia trochę nużący, jak dla mnie. Autorka ma problem z budowaniem napięcia, jest mało zwrotów akcji, które nie pozwalałyby przerywać czytania. Finał owszem, nie dawał mi spokoju, ale by do niego dobrnąć chwilami nudziłam się. Pomysłowy zabieg z otwartym zakończeniem. Autorka sugeruje rozwiązanie, ale szczegóły pozostawia naszej wyobraźni. Bohaterowie ciekawi, choć trudno znaleźć wzbudzającego sympatię. Mimo szeregu skomplikowanych relacji między postaciami, brakowało mi głębszych emocji. Thriller psychologiczny, który trochę się podobał i trochę rozczarował.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-03-2020 o godz 23:39 MariolaSD dodał recenzję:
Powieść z gatunku thrillera psychologicznego opowiada m.in o nadziei - nadziei odnalezienia zaginionej przed kilkunastoma laty studentki o imieniu Ruth; nadziei, która nie opuszcza jej chłopaka, siostry, matki mimo upływu lat i wszelkich przesłanek przemawiających za tym, że dziewczyna utonęła (na brzegu morza znaleziono jej sukienkę i buty, a ostatnia osoba, która ją widziała zeznała, że pływała tamtej nocy w morzu). Dodatkowo Alice, znajoma dziewczyny ze studiów ma po latach wrażenie, że widziała ją w pociągu, a kiedy dzieli się tą nowiną z mężem uruchamia ciąg jego dziwnych zachowań. Mężczyzna zaprzecza, by kiedykolwiek znał zaginioną, a okazuje się, że łączył ich przelotny, ale bardzo intensywny związek. Gdzie kryje się prawda? Co się stało z Ruth, jakie tajemnice ukrywa mąż Alice, a także jej najbliższą przyjaciółka - przekonacie się, sięgając po książkę. Moje wrażenia? Mimo, iż pomysł na fabułę był bardzo ciekawy (choćby motyw bujnego życia studenckiego, obfitującego w wieczne imprezowanie, używki, przelotne relacje i takie tego skutki, jak złamane serca, przemoc psychiczna i seksualna) to nie do końca przemawiała do mnie forma - długie retrospekcje z życia bohaterów nieco mnie nużyły, choć zamiarem autorki było z pewnością uzyskanie pogłębionego rysu psychologicznego postaci. Ujęło mnie uczucie, jakim darzył Ruth jej chłopak, który nigdy nie dopuszczał do siebie myśli o jej śmierci. Zakończenia niestety się domyśliłam i brakowało mi w nim większego dramatyzmu, ale ogólnie bardzo dobrze oceniam tę książkę, zważywszy również, że jest to debiut autorki. Ci, którzy spodziewają się dynamicznej akcji i zaskakujących jej zwrotów poczują się pewnie nieco zawiedzeni, ci z kolei, którzy doceniają psychologię postaci i analizę motywów ich działań będą raczej usatysfakcjonowani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-03-2020 o godz 20:50 Mamma pcheła dodał recenzję:
Pełna recenzja na: https://www.mammapchela.pl/2020/02/dziewczyna-ktora-znaas-nicola-rayner.html FABUŁA: "Dziewczyna, którą znałaś" to historia o zaginionej/zamordowanej Ruth. Dziewczynie, z którą nie wiadomo co się stało. Po prostu pewnej nocy wyszła i ... zaginęła. Pozostawiła jednak po sobie sukienkę, buty i... list. Gdy po 15 latach od pamiętnej nocy Alice zauważa Ruth w pociągu nie może uwierzyć w to co widzi. A właściwie w co widziała tylko przez chwilę, bo dziewczyna magicznie zniknęła z przedziału. Od tego czasu Alice walczy ze swoimi przeczuciami, wspomnieniami i... mężem. Nikt nie chce jej uwierzyć - nawet najbliżsi Ruth. W końcu gdy sama zaczyna wątpić w swoją poczytalność, siostra zaginionej otrzymuje Niunia i postanawia połączyć z Alice siły w śledztwie. Czy kobietom uda się wyjaśnić tajemnicę z przeszłości? Czy dowiedzą się, co się stało z Ruth? MOJA OCENA: 5/10. Najtrudniejszy był początek. Dziwna forma narracji - raz w pierwszej osobie, a raz jako wszechwiedzący narrator. Po przestawieniu się na styl autorki było już całkiem z górki chociaż muszę przyznać że na początku gubiłam się w bohaterach i ich powiązaniach. A to wszystko za sprawą cięgle zmienianej narracji. Historia mnie wciągnęła, ale dopiero po połowie. A dokładniej gdy Alice i Naomi połączyły siły. Niestety... Zakończenie totalnie mnie zawiodło. Nie tego oczekiwałam po thrillerze. W dodatku uważam, że sam tytuł też nie jest trafiony. Czy są plusy? Całkiem ciekawa historia, która dobrze się czyta, ale uważam że potencjał został totalnie niewykorzystany. Taką historię można byłoby ubrać w inne zakończenie, w większą ilość emocji (tu mi ich totalnie zabrakło) i byłaby bomba. A tak jest... zwykła powieść, którą można, ale nie trzeba przeczytać. Żaden thriller.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2020 o godz 18:03 Adriana Rudyk dodał recenzję:
Nicola Rayner przez 10 lat pisała ten thriller. Z jakim rezultatem? Zawsze, gdy sięgam po debiuty czuję dużą ekscytację i zarazem niepewność. W przypadku "Dziewczyny, którą znałaś" było podobnie. Zaintrygowana opisem książki pragnęłam poznać tę zatrważającą opowieść o zaginięciu młodej dziewczyny. "Świety Antoni, Święty Antoni, co utraciłam, to oddaj mi". Gdy 15 lat temu w trakcie balu studenckiego zaginęła Ruth Walker wszyscy zadawali sobie pytanie: Co tak na prawdę wydarzyło się tamtej nocy? Wszystko wskazywało na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, w którym Ruth utonęła. Jednak jej ciało nie zostało nigdy odnalezione. Gdy pewnego dnia główna bohaterka książki Alice w pociągu widzi kobietę do złudzenia przypominającą Ruth, nie daje jej to spokoju. Obsesja dotycząca byłych kobiet męża zaczęła dominować jej dotychczasowe życie. Duchy przeszłości powróciły, a Alice pragnie poznać prawdę i przeprowadza własne dochodzenie. Razem z bohaterami książki powracamy w mury kampusu St. Anthony's, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach doszło do zaginięcia rudowłosej Ruth. Kto stoi za śmiercią kobiety? Dlaczego George Bell udaje, że nie ma związku z tą sprawą? Liczne pytania i poszlaki przybliżają Nas do poznania zaskakującej prawdy. Przyznaję, że początkowo trudno mi było wgryźć się w fabułę, a fakt, że historia jest opowiedziana z perspektywy 3 osób: Naomi, Alice oraz Kat nie ułatwiał mi sprawy. Mnogość narratorów w tym przypadku mi przeszkadzała. Akcja powieści toczy się ospale, jednak w połowie książki dochodzi do nagłego zwrotu. Do ostatniej strony nie wiedziałam jak skończy się ta historia. W moim odczuciu jest to dobry debiut. Gorąco polecam i czekam na kolejną powieść autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-02-2020 o godz 20:12 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Już na wstępie muszę zaznaczyć - to nie jest thriller psychologiczny. I chyba każda negatywna opinia będzie się brała ze złego zaszergowania do gatunku. Według mnie, jest to wciągająca obyczajówka z elementami thrillera, tajemnicą z przeszłości i niewyrównanymi rachunkami. Powieść prowadzona jest z perspektywy trzech kobiet, Alice, Naomi i Kat, które łączy Ruth - popularna dziewczyna zaginiona 15 lat temu. Zabieg bardzo dobry, pozwalający nam poznawać wydarzenia z różnych perspektyw i dzięki temu możemy powoli składać, jak puzzle, obraz całości. Początek dla mnie był trudny, nie czułam klimatu, trochę dziwiła mnie nagła i w sumie niczym nie poparta obsesja Alice, dotycząca zaginięcia Ruth. Jednak po 100 stronie coś zaskoczyło i czytanie zaczęło mi sprawiać przyjemność. Akcja toczyła się gładko, wątki były spójne, a mnie coraz bardziej ciekawiło rozwiązanie tej zagadki. Autorka nie wiem czy przypadkiem i z premedytacją, stworzyła antypatycznych męskich bohaterów. Chyba żaden mężczyzna nie został pokazany w dobrym świetle. Mnie to trochę przeszkadzało, bo feminizm jest okej, ale demonizowanie już nie. Książka to debiut i jak na początek swojej kariery autorka poradziła sobie całkiem dobrze. Powieść jest wciągająca (po tej setnej stronie), nieoczywista, nawet nie trąca schematem, a zakończenie może zaskoczyć. Najbardziej bałam się, że wszystkiego się domyśliłam, jednak czekała mnie nispodzianka. Końcowe wyjaśnienie jest zręczne i trzyma się przysłowiowej kupy. To taka lektura, która będzie budzić kontrowersje i dlatego wydaje mi się, że każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie. Sama historia jest ciekawa i dająca do myślenia, ale jako całość prezentuje się raczej przeciętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wiatr Brejdygant Igor
5/5
32,77 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewinny Moore Graham
4.8/5
32,33 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
4.0/5
31,67 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4.6/5
33,76 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.6/5
21,77 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Listowieść Powers Richard
4.3/5
46,99 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wina wina Starosta Małgorzata
4.5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Obca kobieta Majcher Magdalena
4.9/5
30,48 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.2/5
46,19 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
12,17 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.4/5
32,32 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwestia ceny Miłoszewski Zygmunt
4.0/5
34,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wizjer Witkiewicz Magdalena
4.6/5
32,01 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maria Curie Curie Ewa
4.6/5
41,11 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Biała ciemność Grann David
5/5
34,62 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak zawsze Miłoszewski Zygmunt
4.0/5
38,84 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dewocje Ciarkowska Anna
4.6/5
32,77 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kubuś i jego Pan Kundera Milan
5/5
22,49 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oszust Melville Herman
5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984 Orwell George
4.8/5
25,50 zł
34,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.