Dziewczyna, która patrzyła w słońce. Między stronami życia. Tom 1 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,08 zł

25,08 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nowa powieść autorki "Sztuki dawania prezentów!"
Czy dwoje bestsellerowych pisarzy zdecyduje się na to, aby zacząć zupełnie nowy rozdział w swoim życiu?

Michał Tarkowski – pisarz, autor popularnych horrorów – przeprowadza się do nowo zakupionego mieszkania w toruńskiej kamienicy. Przed nim niewielki, ale konieczny remont i bliski termin oddania kolejnej książki. Gdy z pomocą kreatorki przestrzeni przystępuje do renowacji lokum, okazuje się, że tuż naprzeciwko mieszka jego rywalka po piórze, Justyna Różycka. Wprawdzie jej domeną twórczą są romanse, ale blask, jaki roztacza, wyjątkowo ciepłe usposobienie i przede wszystkim liczba sprzedanych egzemplarzy wywołują w nim sprzeczne uczucia.
Pewnego dnia w ręce Michała trafia źle zaadresowana paczka z książkami, którą miała otrzymać autorka bestsellerów. Poirytowany, nie ma innego wyjścia i musi oddać przesyłkę właścicielce. Pierwsze spotkanie otwiera serię kolejnych, w tym na targach książki oraz podczas festiwalu literackiego w Różanych Dołach. 
Czy bliskie sąsiedztwo może zmienić nastawienie butnego pisarza? Czy tych dwoje połączy coś więcej niż tylko sprawy zawodowe?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dziewczyna, która patrzyła w słońce. Między stronami życia. Tom 1
Seria: Między stronami życia
Autor: Szczęsna Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-28
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 30 x 140
Indeks: 37937966
średnia 3,9
5
12
4
12
3
7
2
4
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
03-11-2021 o godz 08:32 przez: Anna Łaszewska | Zweryfikowany zakup
Jest dobrze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2021 o godz 20:50 przez: Alza
Choć autorka ma na swoim koncie już sporo książek, “Dziewczyna z wiatrem we włosach” to moje pierwsze spotkanie z Anną Szczęsną. Tak jak możemy wywnioskować po opisie i okładce, książka oferuje nam lekką, przystępnie napisaną historię. To pierwszy tom serii pt. między stronami życia, w którym autorka zabiera nas w klimatycznego Torunia, gdzie rozgrywa się większość akcji. Poznajemy głównych bohaterów - Justynę i Michała, którzy są pisarzami. Ona - słodkich romansów, on - mrocznych horrorów. I choć wydają w tym samym wydawnictwie, ich losy nigdy wcześniej się nie przecięły. Jednak gatunki literackie to nie wszystko, co ich dzieli. Od Justyny bije radość i optymizm, którego odzwierciedlenie można znaleźć w romansach, które wychodzą spod jej pióra. Jest szalenie pozytywnie nastawioną optymistką. On natomiast widzi świat w czarnych barwach, a jego książki ukazują najmroczniejsze ludzkie strony. Jest samotnikiem i pesymistą, który nie dba o siebie i coraz bardziej zamyka się w swoim świecie. Przeciwieństwa te są bardzo wyraźnie zarysowane, dzięki czemu bohaterowie stanowią barwny, momentami zabawny, duet. Pomimo iż książkę ogólnie czyta się szybko, to dla mnie akcja rozwijała się zbyt wolno. Aby dojść do momentu, o którym mówi opis okładkowy, potrzebujemy ponad 100/120 stron. Przez cały ten czas autorka buduje kontekst, dokładnie przedstawia nam bohaterów i nakreśla ich losy. Z pewnością są osoby, dla których takie długie wprowadzenie jest zaletą, jednak ja lubię, gdy akcja od razu się rozwija. Z napięciem wyczekiwałam kiedy w końcu Marcin i Justyna się spotkają. Dynamika, jaką lubię książkę pojawiła się gdzieś na ostatnich 70-ciu stronach, a historia została urwana w takim momencie, że cieszę się, że miałam pod ręką drugi tom :) Bardzo lubię, gdy mamy możliwość “wejścia w głowy” kilku bohaterów i z ich perspektywy śledzić rozwój akcji. Ten zabieg pozwala lepiej poznać bohaterów, ich motywy, lęki i pragnienia. Tak też było tu - mogliśmy z jednej strony patrzeć na świat przez różowe okulary Justyny, a z drugiej poznać zgorzkniałe i posępne myśli Michała. Akcja jest raczej jednotorowa i skupia się na głównych bohaterach. Pojawiają się pewne wątki poboczne, jednak są one subtelne. Bohaterowie drugoplanowi momentami wprowadzają więcej kolorów i rzucają promyczek światła na przeszłość bohaterów, jednak są to raczej fragmentaryczne wstawki.To książka, w której głównie liczy się tu i teraz. Intrygującą bohaterką jest dla mnie Marlena - agentka Marcina (co chyba w Polsce nie jest zbyt popularną praktyką?) oraz przyjaciółka Justyny. Nie do końca potrafiłam ją rozgryźć i nie jestem pewna czy ją polubiłam, czy wręcz przeciwnie. Dużo dynamiki wprowadziła mama Marcina - kobieta o niezwykłym temperamencie i pasji do życia! To moim zdaniem najwyraźniejsza bohaterka w całej książce i żałuję, że autorka nie poświęciła więcej przestrzeni na powrót do dzieciństwa bohatera (kto wie, co czeka mnie w kolejnym tomie ;) ) Największym minusem są zbyt długie i szczegółowe opisy, akcja za długo się rozkręca, co wiele osób może zniechęcić. Potem jest coraz lepiej. Otoczenie robi się coraz bardziej barwne, a relacja Marcina i Justyny się zacieśnia. Ciekawe są odniesienia do branży wydawniczej oraz opisy Torunia. Autorka kilka razy zabiera nas na klimatyczne spacery po mieście czy ulubionych restauracji bohaterów. Trochę drażniły mnie zbiegi okoliczności, które tak rewelacyjnie zawsze się układały, ale w końcu niezbadane są wyroki losu ;) To ciepła, urocza, słodka i inspirująca historia o pokonywaniu barier, którzy narzucamy sobie sami i które często narzucają nam nasi najbliżsi. O odzyskiwaniu wiary w siebie i o ciągłym poszukiwaniu siły. O poszukiwaniu i pozyskiwaniu nadziei. Książka może się spodobać osobom szukającym lekkiej czytelniczej rozrywki, a także czytelnikom chcącym na chwilę oderwać się od innych gatunków i zatopić się w nieskomplikowaną, przystępną fabułę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-06-2022 o godz 14:54 przez: FioletowaRóża
Anna Szczęsna napisała już sporo książek, fani klasycznych obyczajówek powinni być zadowoleni i sięgać po więcej. Tym razem trafiłam na trzytomowy cykl autorki zacytowany MIĘDZY STRONAMI ŻYCIA. W części pierwszej poznajemy dwóch pisarzy. Justyna Różycka jest cenioną autorką bardziej kobiecych treści, natomiast Michał Tarkowski to mistrz horroru. Woli on krwawe historie, choć sam nie przypomina mężczyzny twardo stąpającego po ziemi. Akcja całej powieści toczy się w Toruniu, a wymienieni wcześniej bohaterowie pierwszoplanowi zetkną się ze sobą w dość nietypowy sposób. Czytelnicy będą w myślach przywoływać powiedzenie mówiące o tym, że świat jest bardzo, bardzo mały. Czy sąsiadujący ze sobą autorzy bestsellerów zapałają do siebie sympatią? A może będzie wprost przeciwnie? O tym należy samemu się przekonać i zwyczajnie sięgnąć po powieść. Powiem szczerze, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie zawarte w książce wątki. Myślałam, że będą bardziej elektryzujące. Lubię, gdy akcja jest dynamiczna, a ja nie ociągam się podczas czytania. Jestem przekonana, że „Dziewczyna, która patrzyła w słońce” to książka przeznaczona dla odbiorców pragnących czegoś lekkiego, nieskomplikowanego, odprężającego. Takie grono fanów literatury z pewnością będzie zadowolone i sięgnie po kontynuację. Jeśli o mnie chodzi- trochę denerwowała mnie postawa Michała Tarkowskiego. Był on gburowaty, wiecznie niezadowolony, ciągle opryskliwy, a niedługo później narzekał na swą samotność i bał się, że nigdy nie znajdzie miłości swego życia. W późniejszych partiach książki oceniłam go jako maminsynka, a jeszcze później jako desperata, który w każdej kobiecie szuka potencjalnej partnerki. To nie uczucie nim rządzi, a coraz szybciej bijący zegar biologiczny. Czasu nie da się oszukać, ot co. Jeśli zaś chodzi o Justynę- ją oceniłam już nieco lepiej. Ma ona dużo lepsze i przyjaźniejsze usposobienie. Autorka skupiła się na relacjach Justyny z jej rodzicami. Czytelnicy zrozumieją, że NAPRAWDĘ nikt nie wybiera sobie bliskich, a poza tym nie każdy nadaje się na rodzica. To szalenie odpowiedzialna decyzja, by stać się matką lub ojcem. Książka ta nie jest najgorsza, ale nie uchodzi także za dzieło wybitne. Momentami miałam wrażenie, że nic tu się nie dzieje i tylko niektóre wątki uratowały całą powieść. Spośród wszystkich postaci wykreowanych przez Annę Szczęsną najlepiej zapamiętałam brata Justyny, Andrzeja. Jest to stuprocentowy mężczyzna- odpowiedzialny, zaradny, kochający, zmotywowany. Aż chce się zanucić piosenkę Danuty Rinn „Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy…”. W mej pamięci utrwaliły się też bardzo zróżnicowane relacje Justyny i Michała z rodzicami. Zadałam sobie pytanie: lepiej mieć rodziców nadopiekuńczych, czy też takich, którzy w ogóle nie wspierają swojego dziecka? Warto się nad tym zastanowić i doceniać drobne gesty kochających nas bliskich. Ocenę powieści podnoszą też tytuły rozdziałów- bardzo lubię taką zabawę literacką pisarzy, a konkretna nomenklatura poszczególnych partii tekstu jeszcze bardziej zachęca do zapoznania się z fabułą. Czy polecam książkę? Tak, ale dla osób pragnących czegoś bardzo lekkiego i odprężającego. Czy sięgnę po następne części? Nie jest to wykluczone, ale też sobie tego nie obiecuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-05-2021 o godz 07:34 przez: Dorota Grabowska
Jak wyglądałby związek dwojga konkurujących ze sobą popularnych pisarzy? Czy byłby pełen wsparcia i kibicowania, czy też może zazdrość o to, że książki drugiej połówki sprzedają się lepiej ,wprowadziłyby tylko zazdrość i związek nie miałby szans na przetrwanie? Jak wygląda proces wydawniczy? Nie ukrywam, że ten proces – twórczy- ciekawi mnie bardzo! Możliwość poznania tego, jak to pisanie i wydawanie książek wygląda od środka daje czytelnikowi Anna Szczęsna w książce „Dziewczyna, która parzyła w słońce”. Bohaterami tej książki są twórca popularnych horrorów Michał Tarkowski oraz autorka lekkich romansów Justyna Różycka. Obydwoje wiedzą o swoim istnieniu, współpracują z tym samym wydawnictwem, lecz nie znają się osobiście. Wszystko się zmienia, gdy do Michała trafi źle zaadresowana paczka z książkami, którą miała otrzymać jego rywalka o czytelników – Justyna. Pierwsze spotkanie prowadzi do kolejnego na targach książki i z każdym kolejnym zmienia się nastawienie Michała. Tylko czy istnieje jakaś szansa, by tych dwoje połączyło coś więcej, niż tylko sprawy zawodowe? Niech Was nie zwiedzie ta optymistyczna i radosna okładka – w tej lekkiej historii autorka wplotła także wątki poważne, choćby związane z walką o zdrowie. Jednak najważniejsi w tej historii są bohaterowie i mamy tutaj przeciwieństwo – zarówno jeśli chodzi o podejście do życia, jak i gatunek literacki, w którym autorzy czują się najlepiej. Pierwszego poznajemy Michała, uwielbia pisać krwawe horrory, szokować czytelników i gdy go poznajemy – właśnie chce zacząć remont mieszkania. Ten zbliżający się do czterdziestki mężczyzna delikatnie mnie irytował swoim zachowaniem, lecz na szczęście pod koniec zmieniłam o nim zdanie. Jego przeciwieństwem jest ciepła, pozytywna bohaterka powieści romansowych, którą polubiłam już na samym początku. Myślę, że ta bohaterka to doskonale nadaje się na przyjaciółkę każdej czytelniczki, przebywanie z nią od razu poprawia humor! Autorka wykreowała tutaj bohaterów, którzy zajmują się pisaniem i wszystkie fragmenty dotyczące tworzenia i wydawania książki były niezwykle ciekawe. Wszak możemy tutaj dwie różne perspektywy – w jaki sposób pisze się horrory a jak romanse? Czy może nie ma to znaczenia, w jakim gatunku piszemy, a proces wydawniczy wygląda zupełnie tak samo? „Dziewczyna, która patrzyła w słońce” ma niestety dwa minusy. Bardzo długo trzeba czekać na spotkanie naszych bohaterów. Z niecierpliwością czekałam na to, jak na pierwszym spotkaniu wypadnie Michał, co zrobi Justyna, gdy zobaczy konkurenta i czy od razu bohaterowie zapałają do siebie sympatią, czy może skoczą sobie do gardeł. Zamiast tego na początku dostałam mnóstwo szczegółowych opisów, fakt, dały mi one możliwość poznania bohaterów, ale wydaje mi się, że autorka za bardzo skupiła się na drobiazgach. Dialogów jest tutaj niewiele, przeważają rozwlekłe opisy dotyczące, które po prostu mogą nużyć. Skupianie się na wyborze płytek było niepotrzebne. Na szczęście emocje wniosło spotkanie Michała i Justyny, zakończenie pozostawiło mnie z ogromnym niedosytem, bo jest otwarte i w tej części nie ma mowy o happy endzie. Zamiast tego jest jedno, wielkie pytanie: co będzie dalej z Michałem i Justyną?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2021 o godz 19:38 przez: aneta_i_ksiązki
Już jakiś czas temu odkryłam, że są książki, które działają na mnie kojąco. Sprawiają, że staję się łagodniejsza, że się uśmiecham, że z przyjemnością zatapiam się w lekturze. Po prostu otulają mnie optymizm i sprawiają, że odnajduję wewnętrzną równowagę. Lubicie takie książki? Takie ciepłe i pozytywne historie tworzy @anna_szczesna_autorka Pani Ania potrafi słowem malować przepiękne historie, pełne opisów, uczuć i realistycznych postaci. Można odnieść wrażenie, że są to słodkie, cukierkowe opowieści, ale wcale tak nie jest. Autorka w subtelny sposób wplata w nie trudne tematy, których nie brakuje w życiu. Jest naprawdę dobrą obserwatorką ludzkich zachowań i relacji. Swoje spostrzeżenia potrafi przenieść na papier i skłonić czytelnika do refleksji. Dlatego uwielbiam książki Anny Szczęsnej i cieszę się ogromnie, gdy pojawia się nowy tytuł. „Dziewczyna, która patrzyła w słońce” to pierwszy tom cyklu „Między stronami życia”. Jest to idealna książka na wiosnę lub prezent dla mamy. Jest kolorowa jak tęcza, która zdobi niebo po burzy. Pełno w niej zaskakujących zmian i zdarzeń, które zmieniają życie. Wywołuje uśmiech i pozytywne wibracje w sercu. Autorka zabrała mnie w podróż do rozkwitającego wiosną Torunia. To tu poznałam Justynę Różycką, sympatyczną i otwartą na ludzi pisarkę powieści obyczajowych. Poznałam też Michała Tarkowskiego, nieco zamkniętego w sobie odludka, który z pasją oddaje się pisaniu horrorów. Zarówno Justyna, jak i Michał cieszą się popularnością, a ich powieści mają rzesze wiernych czytelników. Choć łączy ich praca, to dzieli nastawienie do życia. Co się wydarzy, gdy los skrzyżuje ich ścieżki? Czy sprawdzi się powiedzenie, że przeciwności się przyciągają? "Dziewczyna, która patrzyła w słońce" to niesamowicie wciągająca historia o ludziach, którzy kochają to co robią. Zawsze zastanawiałam się, jak wygląda życie pisarza i dzięki tej książce mogłam zaspokoić swoją ciekawość. Autorka w szczegółach przedstawiła, jak wygląda proces twórczy, ile wymaga czasu, jak wyglądają Targi Książki z perspektywy autorów, spotkania z czytelnikami. Jest sporo ciekawych informacji. Niezwykle plastyczny warsztat Autorki, wielowątkowa fabuła i sympatyczni bohaterowie sprawili, że bardzo miło spędziłam czas z książką. Zżyłam się z bohaterami, poznałam dobrze łączące ich relacje i życie, które zmieniało się jak pogoda. Zakończenie tej części zostawiło mnie z wieloma pytaniami. Nie przewidziałam takiego obrotu sprawy. Już nie mogę doczekać się kontynuacji, by poznać dalsze losy Justyny i Michała. „Dziewczyna, która patrzyła w słońce”, to książka o życiu i jego odcieniach. To książka dla każdego. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-05-2021 o godz 13:23 przez: Izabela Wyszomirska
"Dziewczyna, która patrzyła w słońce" jest pierwszym tomem serii Między stronami życia. Patrząc na okładkę i tytuł książki, spodziewałam się raczej słodkiej historii. Jednak zostałam pozytywnie zaskoczona, gdyż za tą optymistyczną otoczką kryło się coś znacznie więcej. To ważne tematy i problemy, jak chociażby trudne relacje rodzinne czy samotność wśród ludzi. ☺ Znacie związki, gdzie obie osoby wykonują tę samą pracę, ten sam zawód. Z pewnością z jednej strony jest to fajne, ale z drugiej może prowadzić do konfliktów, zazdrości, rywalizacji. W niniejszej powieści poznajemy dwoje pisarzy, którzy piszą różne gatunkowo książki i mają swoje grono czytelników.  ☺ Autorka w interesujący sposób wprowadza nas w świat wydawniczy pokazując go od środka. Kreśli również to, jak autorzy postrzegają życie, jak odbierają wszystko to, co ich otacza. Opisy Torunia, Warszawy czy Różanych Dołów są tak bardzo sugestywne, iż niemal czujemy jakbyśmy byli w tych miejscach osobiście. Jednakże liczyłam na większą ilość dialogów oraz głębszą relację, chemię i przyciąganie między bohaterami, która pojawia się dopiero pod koniec książki.  ☺ Bohaterowie... no cóż, wypadają nieco blado. Justynę polubiłam chyba głównie za jej życiowy optymizm. Ale i współczułam jej, że nie ma zrozumienia i wsparcia ze strony rodziców, że tak bardzo tęskni za bezgraniczną rodzicielską miłością, pragnie matczynej bliskości i tego jedynego słowa, że jest z niej dumna. Chciałabym, aby ten wątek został szerzej rozbudowany. Z kolei z Michałem już nie poszło mi tak gładko. Ale to dobrze, bo lubię obserwować przemiany postaci. A ten facet trochę krwi mi napsuł. Wszak dorosły mężczyzna, a zachowywał się jak dziecko. Warto przyjrzeć się jego relacji z matką (jest najbarwniejszą postacią książki). Może i wydaje się nadopiekuńczą, ale popieram w całej rozciągłości to, co zrobiła względem syna. A ten wraz z upływem stron małymi kroczkami zjednywał sobie moją sympatię. Ale czy w końcu był bardziej zdecydowany, przestał się okłamywać i przede wszystkim, czy wziął się za siebie? To już musicie sami sprawdzić, ja nic więcej nie mogę zdradzić. ☺ Anna Szczęsna udowadnia, że w życiu nic nie jest oczywiste. Ono zaskakuje, każdego dnia ma dla nas niespodzianki. Z tym że my nie zawsze potrafimy albo nie chcemy zauważyć tego, co ważne, tego co mamy tuż obok na wyciągnięcie ręki. ☺ "Dziewczyna, która patrzyła w słońce" to niespieszna, ciepła, lekka, z nutą humoru powieść, dzięki której poczujecie na policzku delikatny wiosenny wietrzyk. Myślę że dam szansę kolejnym odsłonom tej serii, zwłaszcza że zakończenie dość mocno mnie zaintrygowało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-05-2021 o godz 14:48 przez: Ewelina
JA CZYTAM "-Dziewczyna, która patrzy prosto w słońce...-wymamrotał pod nosem Michał" "Pamiętaj, że patrzenie w stronę światła może oznaczać wybór jaśniejszy strony życia i nieskupianie się na tym, co złe, ale przecież nieuchronne. To drugie nie musi determinować naszej obecności na tym świecie". Macie czasami tak, że okładka książki kusi Was, aby ją przeczytać, a kiedy zaglądacie do jej wnętrza, czujecie lekki niedosyt? Po tej lekturze mam takie odczucia... Głównymi bohaterami powieści są pisarze. Michał Tarkowski oraz Justyna Różycka. On- pisze horrory, które zawsze okazują się bestsellerami. Szuka nowego mieszkania. Jego nowym domem zostaje toruńska kamienica. Mieszkanie wymaga remontu, a praca nad wydaniem nowej książki schodzi na boczny tor. Pewnego dnia otrzymuje przesyłkę, która nie należy do niego, a do jego sąsiadki, która okaże się koleżanka po fachu! Ona- rozkochuje fanów ckliwymi romansami, które również okazują się bestsellerami. Czy tę dwójkę połączy coś więcej, już sąsiedzkie mieszkanie oraz wspólna pasja? Czy między dwójką pojawi się rywalizacja, o lepsze miejsce na liście bestsellerów? Nie mogłam się doczekać, kiedy przeczytam tę książkę. Ta okładka jest śliczna, a opis zapowiadał wspaniałe wrażenia. Niestety, jestem odrobinę zawiedziona. Książka miejscami trochę mi się dłużyła, szczególnie na początku. Miałam wrażenie, że autorka poświęciła zbyt wiele uwagi remontowi mieszkania. Muszę przyznać, że im dalej, tym książkę czytało się z większą przyjemnością, ponieważ nie zawierała zbyt wielu, drobnostkowych opisów. Podobała mi się przemiana Michała. Z gburowatego, wycofanego pisarza zmienił się w fajnego, aktywnego I chętnego do zabawy mężczyznę. Niewątpliwym atutem książki były Różane Doły. Moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach! Chciałabym przenieść się w takie piękne miejsce. Cieszę się, że autorka uchyliła rąbka tajemnicy, na temat tworzenia książki. To coś nowego, świeżego w literaturze. Osobiście, nigdy nie spotkałam się z tym w żadnej książce. Pani Ania poruszyła ważny temat akceptacji swojej rodziny. Nie każdemu podobają się nasze wybory, jednakże powinno się je szanować. Ta książka pokazała, jak napięte, a zaraz przykre mogą być stosunki, między rodzicami i dziećmi. Czasami może być za późno, aby naprawić relacje...Fabuła, choć lekka, dała mi trochę do myślenia... Czasami szczęście jest tak blisko nas:) Trzeba tylko się rozejrzeć dookoła. :) Zakończenie książki zaintrygowało mnie i chętnie przeczytam drugą część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2021 o godz 11:01 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Kiedy przeczytałam zapowiedź powieści Pani Anny Szczęsnej „Dziewczyna, która patrzyła w słońce”, czułam że muszę ją przeczytać. Czasami tak jest, że jak przeczytam zapowiedź, wiem że to książka dla mnie. Właśnie na ten moment mojego życia. I tak było tym razem. Intuicja mnie nie zawiodła. Michał Tarkowski to autor horrorów. Jego ulubioną zabawą jest sprawdzanie na której pozycji listy bestsellerów znajduje się jego najnowsza książka. Justyna Różycka to delikatna autorka romansów. Jej powieści zachwycają czytelniczki. Co łączy tych całkowicie różnych bohaterów? To samo wydawnictwo, mieszkanie obok siebie i wyjazd do Różanych Dołów. „Odsunął od siebie wszystko, co wymagało dalszego działania. Jutro, jutro też będzie dzień. Wtedy zastanowi się co powinien zrobić w pierwszej kolejności. Od razu poczuł się lepiej. Prokrastynacja była jak tłusty pączek, którego zdecydowanie powinien unikać. Czarne ubrania wyszczuplały, ale bez przesady. Jeśli nie raz i nie dwa pozwolił sobie na odrobinę słodkości, musiał zmierzyć się z konsekwencją, czyli ze spodniami, które niespodziewania nie chciały się dopiąć, i z opuchlizną w pasie, którą tak trudno potem zlikwidować. Podobnie było z odwlekaniem pewnych rzeczy, które nie należały do przyjemnych, ale zrobić je trzeba. - Ciężki jest los pisarza – mruknął w zgięcie łokcia, którym przykrył twarz, i zmusił się do wstania.” Co mnie ujęło w tej powieści? Narracja prowadzona z punktu widzenia obydwojga pisarzy. On początkowo zgnuśniały, nadęty i samotny, autor poczytnych horrorów. Ona eteryczna, przyjazna, autorka romansów. Każde z nich ma swoje obowiązki, metody pracy, troski i zobowiązania. A jednak mimo odmiennych poglądów na świat, połączy ich burza i …. Ale o tym sza. Przeczytajcie, nie będziecie żałować. Dawno nie czytałam tak słonecznej powieści. Tak kolorowej, ciepłej, barwnej i wciągającej. W miarę jak ilość stron do przeczytania malała, coraz bardziej nie chciałam rozstawać się z tą ciekawą parą. Dobrze że Autorka szykuje kolejny tom. Nie mogę się doczekać. Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu. Wydawnictwo Kobiece Ilość stron: 368 Data premiery: 28 kwietnia 2021
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2021 o godz 09:40 przez: kaktus_love_book
"Pamiętaj, że patrzenie w stronę światła może oznaczać wybór jaśniejszej strony życia i nieskupianie się na tym, co złe, ale przecież nieuchronne." @anna_szczesna_autorka Autorka opisała tutaj dwoje bohaterów. Każde z nich pisze książki, lecz o innej tematyce. Ich życie to zupełnie sprzeczności. Michał jest  zamkniętym, wyobcowanym, zaniedbanym, samotnym, posiadającym nadopiekuńczą matkę, czterdziestoletnim autorem horrorów. Justyna to autorka romansów, kochająca kwiaty, której życie obfituje w przyjaciół, bliskie relacje z rodzeństwem, cudowne książki, problemy z rodzicami i ich akceptacją. Nie znali się do momentu, kiedy paczka Justyny trafia pod nowy adres Michała, który od niedawna jest właścicielem mieszkania w budynku naprzeciwko. Ich drogi przetną się kilkukrotnie, lecz każde z nich nim ociepli się ich relacja przejdzie długą drogę. Długi czas zabierałam się za tą książkę. Byłam trochę zła na autorkę, że tak rozwlekłe budowała fabułę. Trochę nudziła mnie ta powolna akcja, by na sam koniec rozwinąć się ekspresowo, zaskoczyć i zdenerwować jeszcze bardziej urwaniem w najlepszym momencie. Bohaterowie to zupełne sprzeczności, których losy wreszcie się połączą. Mimo pasji do pisania książek łączy ich wspólna znajoma Marlenka, która jest agentką Michała a jednocześnie przyjaciółką Justyny. Michał zawiesił się w czasie i gdyby nie interwencja matki i zmiana mieszkania nadal tkwił by w swoim dziwnym świecie. Justyna jest bardzo towarzyska i otwarta, ale kiedy tworzy odcina się zupełnie na poczet swoich historii. Przeciwności, które powoli się przyciągają. Akcja nabiera powolnego tempa, by rozkwitnąć powoli jak kwiat a w momencie kulminacyjnym Anna skazuje nas do sięgnięcia po kolejną książkę, która już czeka w mojej kolekcji. Dużo tutaj osobistych opisów dotyczących Michała i Justyny, ich problemów, wewnętrznych sporów, a także wprowadzenie do komplikacji życia Marlenki, które skrycie trzyma w tajemnicy. Jestem bardzo ciekawa tego jak potoczą się skomplikowane losy bohaterów. Jakie podejmą decyzję? Jak pokierują swoimi ścieżkami życiowymi? Polecam i niedługo sięgam po kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-05-2021 o godz 20:27 przez: dream_books25
„Dziewczyna, która patrzyła w słońce” – Anna Szczęsna On- prawie czterdziestoletni mężczyzna. Autor powieści z gatunku horror. Samotnik. Jest w trakcie pisania swojej kolejnej książki. Cały czas dąży do tego aby to jego dzieło znalazło się w topce czytanych pozycji w kraju. Ona- pozytywnie nastawiona do życia, znana pisarka romansów. Otwarta na świat, uwielbiająca kontakt z ludźmi. Organizuje spotkania z najbliższymi jednakże kiedy tworzy zamyka się w czterech ścianach i nie ma jej dla nikogo. Uwielbia styl vintage oraz rośliny. Dzieli ich, a jednocześnie łączy tak samo wiele… Czy decyzja Michała o przeprowadzce okaże się dobrym pomysłem? Czy po kilkumiesięcznym procesie twórczym Justyna będzie w stanie żyć normalnie? Czy więź z rodziną lub jej brak jest w stanie wpłynąć na całe dorosłe życie człowieka? Czy sąsiedzi będą w stanie się dogadać? Czy ci dwoje będą w stanie sobie pomóc, a może połączy ich coś więcej niż tylko wspólne wydawnictwo… Autorka w bardzo obrazowy sposób pokazuje czytelnikowi otoczenie, w którym dzieje się cała fabuła. Zarówno opisy Torunia, Warszawy jak i Różanych Dołów sprawiają, że można się poczuć jakby się towarzyszyło bohaterom w każdym momencie ich przygody. Co do samych zaś postaci to Justynę da się polubić od pierwszych stron. Do tego jest to osoba której można współczuć trudnej relacjo z rodzicami. Pozytywnie zakręcona kobieta, z którą można byłoby się zaprzyjaźnić. Natomiast Michał od samego początku bardzo mnie irytował. Niby dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak dziecko. Do tego ten brak zdecydowania, ciągłe okłamywanie samego siebie no i troszkę dziwna relacja z matką… Podsumowując pomimo powyższego nie zrażajcie się co do postaci Michała. Jak to bywa w książkach czy też filmach bohater przechodzi przemianę. Z każdą kolejną stroną czytelnik zaczyna mu kibicować coraz mocniej ;) Uważam, że jest to dobrze skrojona literatura obyczajowa. Lekka, do pochłonięcia na jeden, góra dwa wieczory. Do tego to niejednoznaczne zakończenie, sprawiające, że chce się od razu sięgnąć po kolejny tom :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-10-2021 o godz 21:12 przez: Anonim
⭐RECENZJA⭐ Michał Tarkowski jest autorem dość popularnych książek. Przeprowadza się do nowego mieszkania. Pewnego dnia okazuje się, że jego sąsiadką jest znana pisarka Justyna Różycka. Mężczyzna mimo iż pisze lektury z innego gatunku literackiego niż kobieta, jednak nie czuje się dobrze z tego powodu. Michał przez pewną sytuację zmuszony jest zapukać do Justyny. Jedno spotkanie rodzi kolejne. Czy połączy ich coś więcej niż sprawy zawodowe? 💔 Z autorką @anna_szczesna miałam do czynienia jakiś czas temu, dlatego skusiłam się na jej kolejną książkę. Jednak jestem dość rozczarowana. Nie wiem czego oczekiwałam od tej powieści, nie wiem czego tak naprawdę chciałam dostać od niej, ale to, co dostałam, nie przypadło mi do gustu. Momentami czytając już się męczyłam, ale to przez ogólną fabułę, chciałam jak najszybciej skończyć i zapomnieć o niej, ale się nie dało, bo na półce czeka jeszcze drugi tom 😅 No cóż... życie 🤣😂 Historia kompletnie mnie nie porwała, niczym mnie nie zaskoczyła, nie była spektakularna, ani sięgająca zenitu. Dla mnie była okropnie nudna, taka napisana na siłę 😒 Piszę to naprawdę z wielkim bólem serca, bo powieść autorki "Sztuka dawania prezentów" bardzo mi się podobała i też wyciągnęłam z niej drugie dno. A tutaj? Kompletnie nic 😭 Pytam się Why? 🥺🥺🥺 Kreacja bohaterów niczego sobie, nie była najgorsza, lecz jakoś niespecjalnie przypadli mi do gustu 😕 Nie polubiłam się z nimi i tym bardziej nie będę za nimi tęsknić 🙊🙈 Jednak muszę pochwalić jedną rzecz! A mianowicie język i styl napisanego utworu. Dzięki tym niuansom przez książkę się "płynie" i w sumie strona ucieka za stroną, co mimo tego, iż powieść nie za bardzo mi leżała, powodowało dość płynne i sprawne czytanie. Mam nadzieję, że drugi tom bardziej mi się spodoba i będę mogła napisać na jego temat więcej pozytywów niż negatywów. A Wy czytaliście tę lekturę? Jakie macie o niej zdanie? Dajcie znać! 😉 💔 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwo_kobiece 🖤 💔
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2021 o godz 17:42 przez: Anonim
Ręka do góry, kto lubi lekkie i przyjemnie książki? Na pewno znajdzie się wielu. Więc jak tylko lubicie tego typu książka, to na pewno spodoba Wam się również nowa książka Anny Szczęsnej. „Dziewczyna, która patrzyła w słońce” to historia młodej, ale za to już bardzo popularnej pisarki Justyny, autorki licznych romansów oraz Michała, pisarza powieści grozy. Wszystko zaczyna się gdy Michał kupuje mieszkanie w kamienicy i nieoczekiwanie trafia do niego paczka z książki dla Justyny. Zmuszony sytuacją odwiedza swoją rywalkę, by oddać jej paczkę i tak zaczyna się powieść. Choć zaczyna to za dużo powiedziane. Można rzec, że użyte tu na wyrost, ponieważ autorka długo każe nam czekać na spotkanie dwójki, głównych bohaterów. Pierwszy raz się z tym spotkałam i bardzo mi się to podobało. Jak dla mnie było bardzo nieoczywiste. Przez sporą część książki przyglądamy się tylko życiu bohaterów i ze zniecierpliwieniem czekamy na ich spotkanie, po którym akcja przyspiesza i nabiera rozpędu. Książka od razu kojarzy mi się z wiosną z ciepłym majem, gdy roślinność zaczyna jeszcze szybciej się odradzać. Kojarzy mi się też ze spacerem w parku w ciepły wieczór. Jak dla mnie ta książki taki właśnie ma klimat. Poza tym tematyka. Bardzo lubię motyw książki w książkach. Lubię o nich czytać, gdy są motywem przewodnim powieści. Tutaj mamy inne spojrzenie na ten motyw. Główni bohaterowie są pisarzami. Autorka daje nam możliwość wglądu w twórczy proces pisarza i tego jak wygląda jego praca, co jeszcze oprócz napisania książki, jest jego obowiązkiem. Książka podobała mi się. Jest ciepła, pełna humoru i lekka. Jest to prosta historia, a takie uważam za najlepsze szczególnie na wakacje czy maj (którego nie brakuje i w książce).Takie książki czyta się dla zwykłej przyjemności popijając ulubioną herbatę i ja właśnie tak zrobiłam. Wam też polecam, na ciepły, letni wieczór to pozycja jak znalazł. Na pewno nie będziecie się nudzić. Ja nie nudziłam się ani trochę. Dobra zabawa gwarantowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2021 o godz 10:19 przez: books_shine_like_the_stars
Są takie książki po które sięgamy i od razu jest nam jakoś milej na sercu. Ja miałam tak z "Dziewczyną, która patrzy w słońce". Nie jest to książka, gdzie na każdej stronie dostaniemy kolejne zwroty akcji, nie jest to książka, której akcja jest wartka niczym strumień. No nie, ale ja też oczekiwałam czegoś innego. . Sięgając po tę książkę wiedziałam, że jej akcja rozgrywa się w moim ukochanym Toruniu. Liczyłam na "miastowe smaczki" i totalnie jestem usatysfakcjonowana. Fajnie było przejść się z bohaterami znanymi mi uliczkami, zwiedzić razem z nimi nowe kąty i poczuć inne spojrzenie na pewne miejsca. Czułam się jakbym tam znowu była. Wymieniane z nazwy konkretne miejsca, uliczki sprawiały, że moja tęsknota za tym miastem trochę zmalała. Za to bardzo polubiłam tę książkę. . Oczywiście ogromnym plusem jest też fabuła. Razem z bohaterami zagłębiamy się w twórczy, pisarski świat. Poznajemy problemy z jakimi borykają się autorzy, oglądamy te świat trochę od środka. . Michał jest mężczyzną przed 40, samotnym, piszącym straszne historie, coraz gorzej radzącym sobie z życiem, popadającym w kompleksy i twórczy zastój. Czuje, że musi coś zmienić, chce wyjść do ludzi, zmienić trochę otoczenie, zacząć spełniać jakieś małe marzenia. Postanawia, więc kupić mieszkanie w wymarzonej lokalizacji. Jak się okazuje blisko niego będzie mieszkała inna autorka - Justyna, autorka romansów, w zasadzie konkurentka, za którą nigdy nie przepadał. Ich drogi przypadkowo się krzyżują za sprawą wspólnej znajomej i tak niezdrowa zazdrość zaczyna się przeradzać w małą fascynację. . Justyna w swoim życiu jest na takim etapie, że lubi to co robi i lubi swoje życie. Nie myśli nawet o zmianach. Cieszy się swoją pracą, sukcesami, codziennymi drobnymi sukcesami. Ona od razu polubiła Michała, lubi z nim rozmawiać i wymieniać doświadczeniami. Pozostaje tylko pytanie czy dwie osoby mające odmienne priorytety są w stanie razem coś stworzyć?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
21-09-2021 o godz 20:00 przez: Kamila
☀️Ⓡⓔⓒⓔⓝⓩⓙⓐ ☀️ "𝐈 𝐜𝐡𝐨𝐜𝐢𝐚ż 𝐬𝐚𝐦𝐚 𝐮𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢ł𝐚 𝐳𝐚 𝐬𝐩𝐞𝐜𝐣𝐚𝐥𝐢𝐬𝐭𝐤ę 𝐨𝐝 𝐦𝐢ł𝐨ś𝐜𝐢, 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐠𝐥ą𝐝𝐚ł𝐚 𝐳𝐚 𝐤𝐚ż𝐝𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐠𝐢𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐝𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳ą𝐜𝐞𝐠𝐨 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚." "Dziewczyna, która patrzyła w słońce" jest to historia opowiadająca o dwóch autorach. On-autor horrorów odnoszących wielkie sukcesy w świecie czytelników. Ona-autorka romansów, które pokochały kobiety. Łączy ich wiele: ☀️Marlena to przyjaciółka Justyny i agentka Michała, ☀️wydają książki w tym samym wydawnictwie, ☀️Beata, urządzała dom Michała, była dawną znajomą Justyny, ☀️zostają sąsiadami. Czy te punkty w jakimś stopniu ich połączą? Jednak mimo wszystko są różnymi osobami. Justyna jest ciepłą, uczuciową i wrażliwą osobą. Michał jest zgorzkniałym, zimnym mężczyzną. Czy tak dwie skrajnie różne od siebie osoby, mogą mieć się ku sobie? Zaczynając czytać tę książkę, miałam wrażenie jakbym stała w miejscu. Książka pozbawiona była akcji, wszystko działo się, w ślimaczym tępię. Jednak kilkaset ostatnich stron całkowicie zmieniło moje postrzeganie o tej książce. Warto było się przemęczyć, aby doczekać momentu, w którym historia nabierze rozpędu. Mogę powiedzieć, że ta historia nie jest dla każdego. Mnie spodobała się w połowie, jednak dla innych może okazać się odkryciem. Mimo to, mogę określić ją wrażliwą, ciepłą i uczuciową historią, która poruszy nie jedno zimne serduszko. Dziękuję autorce @anna_szczesna_autorka za pokazanie mi, że historie, które są inne niż wszystkie, mogą ciekawić. Było to moje pierwsze spotkanie z Pani twórczością, jednak już czytam drugi tom historii, która jest po prostu magiczna. Jest to tylko moja skromna opinia. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę i przekonana się o własnych odczuciach po jej przeczytaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-11-2021 o godz 14:51 przez: wybitna.marzycielka
„- Dziewczyna, która patrzy prosto w słońce… - wymamrotał pod nosem Michał. -Mówiłeś coś? - Obróciła się w jego stronę zaciekawiona. -Tak tylko, wyglądałaś przez chwilę, jakbyś patrzyła słońcu prosto w oczy, o ile miałoby oczy.” . Michał Tarkowski i Justyna Różycka. Dwóch autorów. Raz jeden ma twórczy kryzys a drugi wielką wenę i radość życia i odwrotnie. Z przypadku stają się sąsiadami. Wszystko praktycznie u nich dzieje się z przypadku. Jednak akcja książki nie skupia się na nich, tylko na ich życiu, rodzinie, karierze i przyjaciołach. Nie podoba mi się styl pisania autorki, wiele - aż zbyt wiele - opisów wnętrz, całego otoczenia, tego co dzieje się w głowie bohaterów oraz ich całe życiorysy, poprzez infantylne dialogi, których jest bardzo mało. Całość ujęta w narracji trzecioosobowej. . Tak naprawdę niewiadomo dokąd ta historia prowadzi i o co w niej chodzi. Główny bohater jest bardzo niedojrzały (mimo że deklaruje iż jest) i irytujący. Główna bohaterka zachowuje się jakby była oderwana od rzeczywistości. Na koniec zachowała się jak męczennica i w sumie nie wiadomo co było dalej. Brak budowania napięcia między bohaterami prowadzi do tego, ze nie wiadomo o co chodzi w fabule, a później gdy przechodzimy do sceny kulminacyjnej to niewiadomo co się dzieje i jest wielkie zaskoczenie. Dość dziwna historia, która zakończyła się również w tej samej atmosferze. . Muszę przyznać, ze okładka jest bardzo ładna i całkiem dobrze dobrana. . Choć jest to książka obyczajowa, gatunek, który bardzo lubię czytać i przy nim się relaksować to tutaj nie mogłam tego zrobić. Kompletnie nie moje klimaty. Moje pierwsze spotkanie z autorką. Ostatnie na pewno nie, bo właśnie zabieram się z drugi tom - „Dziewczyna z wiatrem we włosach” - może ta okaże się lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2021 o godz 13:04 przez: mamausza
Michał jest prawie czterdziestoletnim autorem horrorów oraz samotnikiem, który całkowicie poświęca się pracy. Justyna to niezwykle pozytywna autorka romansów, która jest całkowitym przeciwieństwem Michała. Uwielbia ludzi i spotkania z nimi. Jedynie kiedy pisze kolejną książkę zamyka się się swoich czterech ścianach i nie ma jej dla nikogo. Los prawią że Michał kupuje mieszkanie niedaleko Justyny, a pomyłka wydawnictwa powoduje że jej książki trafiają do niego. Zmuszony zanieść jej paczkę poznaje i staje się oko w oko że swoją konkurentką do pierwszego miejsca na liście bestsellerów. Okazuje się ze świat jest niezwykle mały i poza wspólnym wydawnictwem łączy ich coś, a właściwie ktoś jeszcze. Co z tego wyniknie? Czy połączy ich coś więcej? "Dziewczyna, która patrzyła w słońce " to niezwykle ciepła historia, która porusza niezwykle ważne problemy takie jak chęć akceptacji nas i naszych wyborów zwłaszcza przez osoby nam najbliższe czy samotność. Jednocześnie dzięki bardzo plastycznym i obrazowym opisom można mieć wrażenie że wraz z bohaterami chodzimy uliczkami Torunia czy odwiedzamy Różane Doły. Głównej bohaterki nie sposób nie lubić. Jest niezwykle pozytywna i wręcz zaraża tym że stron książki, zaś Michał mimo iż na początku może irytować z każda kolejna strona okazuje się naprawdę sympatyczny. Widać duże zmiany jakie w nim zachodzą, jak zmienia się jego myślenie czy nastawienie. Dużym plusem jest pokazanie jak wygląda praca autora i jego kontakty z wydawnictwem. Książkę czyta się błyskawicznie i z ogromną przyjemnością. Polecam zwłaszcza że nie da się przy niej nudzić i na pewno spędzicie z nią miło czas. A zakończenie powoduje że z niecierpliwością czekam na kolejny tom
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2021 o godz 19:28 przez: ksiazka_ukryta_w_puszczy
💭"Czekolada nie ma pretensji, nie wymaga, nie kłamie, jest na wyciągnięcie ręki, cierpliwa, wyrozumiała, nadająca życiu słodkiej lekkości."💭 Na początku mam do Was pytanie, czy jeszcze przed pandemią, uczestniczyliście w targach książki? Pytam też dlatego, bo ciekawi mnie pewna rzecz, czy to prawda, że na takich targach ludzie przyjeżdżają z walizkami, aby zapełnić je zakupionymi książkami?😊 Bo taką ciekawostkę właśnie w książce wyczytałam. 🌞 Ta książka zrekompensowała mi w pełni te chłodne i deszczowe dni, którymi przez ostatni czas raczyła nas pogoda. Same opisy pogody, przyrody czy miejsc były tak realistyczne, że gdy czytałam, to czułam ciepło i wiosenną aurę, której u nas tak brakuje. 🌞 Powieść lekka i przyjemna, czytając ją, dosłownie płyniesz przez nią. Idealna na poprawę nastroju, dodająca zastrzyku energii i wywołująca uśmiech na twarzy. Chociaż dzieje się tu wiele, to akcja nie jest przeciągana. Relacja pomiędzy bohaterami na początku jest chłodna, ale z czasem zaczyna się ocieplać i rodzić się między nimi coś więcej. 🌞 Historia opisana z perspektywy pisarza horrorów Michała i wiecznie uśmiechniętej Justyny, która tworzy świetne romanse uwielbiane przez czytelniczki. Dla Michała najczęściej inspiracją do pisania była jego agentka z piekła rodem - Marlenka. Największą inspiracją do pisania krwawych scen, była dla niego jego agenta - Marlenka. Po każdym spotkaniu z nią, miał ochotę mordować i to go tak napędzało do pisania i kreowania nowych postaci seryjnych morderców, czy tworzenia nowych scen zbrodni. 🌞 Za możliwość przeczytania tej wiosennej i słonecznej książki dziękuję @wydawnictwo.kobiece 💞
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2021 o godz 12:01 przez: Katarzyna Łazuga
Po przeczytaniu ,,Dziewczyny, która patrzyła w słońce'' przychodzi mi do głowy jedno słowo - naturalność. Kojarzycie wydarzenia, a raczej preteksty, które przyczyniają się do napisania książki? Taki punkt, który pomaga autorom pchać wózek wydarzeń? Tutaj czegoś takiego nie ma. Na kartach powieści poznajemy Michała i Justynę oraz ich codzienne życie nie napędzane różnymi historiami i wybuchami. Jest to książka leniwa, która przypomina spokojną przystań - możemy ją otworzyć i zatopić się w życiu naszych bohaterów 😉 W tej pozycji poznajemy Justynę optymistyczną i towarzyską autorkę romansów i powieści obyczajowych, oraz Michała wycofanego autora krwistych horrorów. Ktoś mógłby powiedzieć - ogień i woda.. Jednak nie zawsze z połączenia przeciwieństw wynika coś złego 😉 Cudownie było mi czytać o przemianie jednego z głównych bohaterów, o relacjach rodzinnych i towarzyskich, a także o ciekawych rozwinięciach bohaterów pobocznych (bardzo polubiłam Beatę 😉). Jak zwykle znalazłam też pewną postać, której nie polubiłam - 'Marlenka' chociaż często musiałam się zgodzić z jej postępowaniem (niestety 😆) Troszkę możemy spróbować porównać tę pozycję do ,,Beach read'' w której również mamy dwóch głównych bohaterów, kobietę i mężczyznę - autorów książek. Jednak ,,Dziewczyna...'' podobała mi się bardziej, właśnie ze względu na naturalność i poznanie Targów Książki z perspektywy autora 😉 Jeżeli lubicie powolną fabułę i potrzebujecie czegoś lekkiego, niewymagającego, to sięgnijcie po tę pozycję, a ja już niedługo zamierzam zacząć 2 tom powieści ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-09-2021 o godz 05:36 przez: Ilona Wolińska
Znacie książki Anny Szczęsnej ? Autorka na swoim koncie ma już kilka wydanych książek, jednak "Dziewczyna, która patrzyła w słońce" to moje pierwsze spotkanie z piórem Pani Ani. Poznajmeny historię Michała i Justyny. Oboje są pisarzami. On pisze horrory, ona zaś romanse. On jest butnym pisarzem, samotnikiem i pesymistą. Justyna zaś widzi świat w kolorowych barwach. Oboje wydają w tym samym wydawnictwie, jednak nigdy nie mieli okazji się poznać. Pewnego dnia Michał postanawia zainwestować swoje pieniądze w nowe mieszkanie. Po przeprowadzce okazuje się, że jego sąsiadką jest Justyna. Czy tych dwoje połączy coś więcej niż tylko sprawy zawodowe? Jako że jestem fanką thrillerów i kryminałów to książka z literatury obyczajowej musi mnie naprawdę zaskoczyć. Tutaj tego nie było. Fabuła książki rozkręca się zbyt powolnie, autorka zbyt szczegółowo nakreśla nam obraz bohaterów, minusem są też zbyt długie opisy. Nie ukrywam, czytało się naprawdę dobrze, język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze ale to zdecydowanie za mało, żeby powiedzieć że książka zrobiła na mnie wrażenie. Zaskoczyło mnie natomiast zakończenie, autorka urwała w takim momencie, że nie sposób jest nie sięgnąć po kolejny tom, co też uczynię z ogromną przyjemnością, bo jednak dalsze losy Justyny i Michała mnie intrygują. Fanom literatury obyczajowej i kobiecej ta powieść na pewno przypadnie do gustu. Mimo, iż książka nie wywołała u mnie szczególnych emocji to szczerze polecam, powieść idealnie nadaje się na nadchodzące długie jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2021 o godz 11:21 przez: Anonim
Justyna jest popularną autorką romansów. Michał, autor dobrze sprzedających się horrorów właśnie kupił mieszkanie w toruńskiej kamienicy. Wygląda na to, że konkurenci po fachu zostali sąsiadami. Jak rozwinie się relacja dwójki bestsellerowych pisarzy? "Dziewczyna, która patrzyła w słońce" rozpoczyna nowy cykl książek "Między stronami życia". Jest to moje drugie spotkanie z autorką i ponownie styl Anny Szczęsnej przypadł mi do gustu, a sama historia okazała się bardzo życiowa. Lektura przedstawia losy autorów dwóch różnych gatunków literackich, przybliża proces twórczy i ogólnie zabiera czytelników do świata książek. Główni bohaterowie są pełni przeciwieństw. Z jednej storony mamy wrażliwą, uśmiechniętą i towarzyską Justynę, a z drugiej zdystansowanego, zarozumiałego i samotnego Michała. Jednak jak wiadomo życie bywa przewrotne i tę dwójkę oprócz zawodu połączyło coś jeszcze. Podoba mi się niewymuszony i naturalny sposób w jaki autorka poprowadziła ich relację. Dodatkowo muszę wspomnieć, że Anna Szczęsna wykreowała również bardzo wyraziste postacie drugoplanowe, które wnoszą sporo energii i ciepła. Treść książki to dokładne odzwierciedlenie okładki, czyli możecie spodziewać się historii, która jest pozytywna, wiosenna i kolorowa. Jednak znalazło się również miejsce na cięższe tematy. W tym przypadku pisarka porusza wątki trudnych relacji i szukania akceptacji u rodziców. Z wielką chęcią sięgnę po dalsze kontynuacje i mam nadzieję, że nie będzie trzeba na nie długo czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Beach read Henry Emily
4.3/5
25,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce wiedźmy Genevieve Gornichec
4.7/5
32,90 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Godzina wiedźm Henderson Alexis
4.7/5
32,54 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Służąca Sinicka Alicja
4.5/5
9,82 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczna melodia Godwin Pam
4.5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez zgody Litkowiec Kinga
4.5/5
28,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nauczyciel z getta Escobar Mario
4.8/5
35,33 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa I żyli długo i... Bieńko Agata
4.5/5
28,93 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego