Dziewczyna, którą nigdy nie byłam (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

„Cokolwiek zrobisz pamiętaj, nie bądź sobą. To nigdy nie działa”

14-letnia Johanna urodziła się, by przegrać. Pochodzi z biednej rodziny, jest gruba i mieszka na prowincji. Boi się, że umrze jako dziewica, którą nigdy nie zainteresował się żaden mężczyzna. Jej świat wywraca się do góry nogami, gdy otrzymuje propozycję pracy dla londyńskiego magazynu muzycznego.

"Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" to bezkompromisowa, zabawna i szczera do bólu opowieść o budowaniu własnej tożsamości. Dla pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków to sentymentalna podróż do okresu ich dorastania. Dla młodych – unikalny przewodnik po ich wewnętrznym świecie.
„Moran jest świetną narratorką: zabawną, nieokiełznaną, pomysłową i przenikliwą”.
Guardian

„To żywa, surowa, ale wysmakowana, naiwna, ale głęboka i budząca wspomnienia opowieść o tym, czego mogą nauczyć nas najgorsze błędy naszej młodości”.
"Independent"

„W powieści mnóstwo się dzieje i jest niezwykle zabawna”.
"Time"

„Mimo wszystkich upokorzeń (a jest ich niemało) jakich doświadcza główna bohaterka, Johanna jest niezwykłą narratorką opowiadającą niemal dokumentalną, a przy tym zabawną historię o wytrwałości i sukcesie”.
"Washington Post"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dziewczyna, którą nigdy nie byłam
Autor: Moran Caitlin
Tłumaczenie: Golik-Skitał Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-27
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 42 x 209 x 145
Indeks: 19025070
 
średnia 4
5
3
4
6
3
3
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
4/5
30-05-2016 o godz 15:11 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Muszę przyznać, że napisanie recenzji powieści "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" jest dla mnie sporym wyzwaniem i z pewnością nie będzie proste. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak się dzieje, ale wytłumaczenie jest po prostu banalne. Prawie cała książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia i przez cały czas myślałam, że nie wystawię jej pozytywnej noty, jednak ostatnie kilkadziesiąt stron strasznie mnie zaskoczyło - pozytywnie oczywiście. Kilka wydarzeń chwyciło mnie za serce i sprawiło, że całkowicie zmieniłam zdanie o twórczości Caitlin Moran. Jeśli chcecie dokładniej dowiedzieć się jak przekształciłam swoje poglądy na temat tej lektury, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie wszelkie potrzebne informacje. Teraz jednak postaram się przybliżyć Wam fabułę tego utworu.

Johanna Morrigan pochodzi z wielodzietnej, robotniczej rodziny i niestety nie grzeszy piękną urodą. Ma nadwagę i nie jest zbyt lubiana wśród rówieśników. Umie za to dosyć dobrze pisać i postanawia dobrze to wykorzystać. Dziewczyna postanawia przybrać nowe imię i nazwisko, a także całkowicie odmienić swój styl i wygląd. Staje się cyniczna i potrafi obrazić każdego swoim ciętym językiem. Czy zmiana osobowości wyjdzie jej na dobre? Czy Johanna pokocha nową siebie i zaakceptuje wady, które posiada? Czy osiągnie sukces przy pomocy pisania recenzji?

Główna bohaterka od samego początku nie zrobiła na mnie pozytywnego wrażenia. Dziewczyna strasznie mnie irytowałam i nie mogłam zrozumieć jak ktoś może w ogóle się tak zachowywać. Johanna, pomimo, że ma tylko czternaście lat ciągle myśli o seksie i często się masturbuje. Dla mnie okazało się to dużą przesadą, ponieważ uważam, że to jeszcze dziecko, które nie powinno zajmować się takimi tematami. Muszę przyznać, że bardzo mi to w niej przeszkadzało i nie potrafiłam tego zaakceptować. Wielokrotnie miałam ochotę nią potrząsnąć i zapytać czemu tak beznadziejnie się zachowuje. Reszta bohaterów również jest dosyć płytka i nie posiada jakiś specjalnych wartości w swoim życiu. Zastanawiałam się dlaczego autorka zdecydowała się właśnie w taki sposób wykreować swoje postacie, ale odpowiedź na to pytanie otrzymałam dopiero pod koniec książki.

Akcja tej powieści jest dosyć szybka i z pewnością nie ma tutaj czasu na nudę czy monotonię. Autorka zadbała o to, żeby wiele się działo. Książka podzielona jest na trzy części, a w każdej z nich możemy wyodrębnić rozdziały. Caitlin Moran stara się przekazać jak wygląda życie naszej bohaterki, a także opisuje miejsca, w których dziewczyna się znajduje. Dzięki temu możemy podziwiać Angielskie dzielnice i poznawać zwyczaje jakie tam panują.

Język jakim posługuje się autorka jest prosty, lekki i przede wszystkim doskonale dla każdego zrozumiały. To wszystko sprawia, że powieść czyta się naprawdę szybko. Nawet nie wiem kiedy okazało się, że "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" zbliża się do końca, a ja muszę znaleźć sobie nową, pasjonującą lekturę. Caitlin Moran nie boi się poruszać trudnych tematów i często umieszcza takie w swojej książce. Pisarka pokazała, że życie czternastolatki nie jest wcale takie proste jak może nam się z początku wydawać. "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" to doskonała okazja powrotu do dzieciństwa i powspominania dawnych czasów.

Podsumowując - "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" to powieść, która jest dobra, ale nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia, jakiego się spodziewałam. Myślałam, ze książka będzie trochę lepsza, ale mimo wszystko nie żałuję czasu jaki z nią spędziłam. Wątpię abym kiedykolwiek powróciła to tej lektury. Zdecydujcie sami czy chcecie poznać twórczość Caitlin Moran - być może, wy odbierzecie jej powieść zupełnie inaczej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2016 o godz 19:19 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Nastoletnia Johanna pochodzi z biednej robotniczej rodziny i jest święcie przekonana, że w życiu nie czeka ją nic dobrego. Podziały klasowe są zbyt wyraźne by uznać je za możliwe do przeskoczenia, a niezaprzeczalny brak atrakcyjności zamyka przed dziewczyną wiele perspektyw. W jej świecie, by przetrwać, trzeba kombinować, udawać i naginać prawdę na swoją korzyść. Dlatego właśnie Johanna postanawia, że stworzy siebie na nowo. Nowy wygląd, nowy charakter, nowe nazwisko. Dzięki uporowi i wytrwałości udaje jej się stworzyć osobę, którą (jak jej się wydaje) chciałaby być i otrzymuje wymarzoną posadę krytyka muzycznego w londyńskim czasopiśmie. Jednak jak długo można walczyć ze swoją naturą i udawać, kogoś, kto nie istnieje?

„Gdy mieszka się w domu bez luster, rozkosznie jest zobaczyć swoje odbicie w słowach innych ludzi.”

Akcja powieści toczy się w Anglii w latach 90-tych. Miejsce i czas nie są tu tylko tłem, ale czymś znacznie więcej. Tak naprawdę to główny bohater, który jest stale obecny i nie daje nawet na chwilę o sobie zapomnieć. Autorka zasypuje nas mnóstwem porównań, odniesień i faktów, dotyczących tego okresu. Obraz, który maluje jest wprost namacalny i bardzo wyrazisty. Całość przenika najlepsza muzyka lat 90-tych, a musicie wiedzieć, e jest ona szczególnie ważna w powieści, i to nie tylko z powodu zawodu jaki wykonuje główna bohaterka. Przede wszystkim jest synonimem wolności i pasji. Czegoś pięknego, przenikającego duszę i odważnego. Czegoś, co może przynieść chwałę, ale też zniszczyć.

Zanim sięgniecie po książkę musicie poznać jeszcze jeden, bardzo istotny fakt, jest to bowiem jedna z najbardziej pikantnych i kontrowersyjnych książek jakie ostatnio czytałam. Narracja jest szczera, bezpruderyjna, a chwilami nawet wulgarna. Myśli bohaterki są nie tyle niegrzeczne, co wręcz oburzające zwarzywszy na jej wiek, w dodatku duża doza seksualności często zbacza na bardzo niepokojące obszary. Nie ukrywam, że dla mnie pierwsze sto stron było drogą przez mękę. Ciężko było mi się wczuć w tą historię i zaakceptować to, co się dzieje. Po jakimś czasie okazało się jednak, że pod grubą warstwą wulgaryzmów i kontrowersyjnych wyznań, kryje się historia na tyle ciekawa, by jednak nie rzucić jej w kąt i na tyle mądra, by warto było ją zapamiętać.

„Doznaję euforii spowodowanej jednym zdumiewającym faktem: ponad chmurami zawsze świeci słońce. Zawsze. (…) Mimo wszystko.(…) Czuję się jakbym z prędkością dziewięciuset kilometrów na godzinę zderzyła się z najpiękniejszą metaforą mojego życia: jeśli polecisz wystarczająco wysoko, jeśli przedostaniesz się ponad chmury, dotrzesz tam, gdzie lato nigdy się nie kończy.”

Johanna to bardzo specyficzna bohaterka. Z jednej strony jest inteligentna, uparta i wytrwale dążąca do wyznaczonych celów. Z drugiej jednak, obdarzona nietypowym poczuciem humoru, pełna sprzeczności, dziwactw i bardzo zagubiona w swoim własnym „ja”. W zasadzie cała książka dotyka właśnie tego problemu- odkrywania i poznawania samego siebie, ale przede wszystkim- nauki akceptowania. Przez zachowanie bohaterki, która za wszelką cenę nie chce być sobą, autorka ukazuje, dlaczego jednak warto sobą pozostać.

O CZYM? „Dziewczyna, którą nigdy nie byłam”, to pikantna, niegrzeczna i wręcz oburzająco nieprzyzwoita powieść o odkrywaniu siebie i swoich pragnień. Ponieważ ciężko zaakceptować szczerość z jaką autorka snuje swoją opowieść, zdecydowanie nie jest to historia dla wszystkich. Mnie książka początkowo wymęczyła, by później zaciekawić, a ostatecznie oczarować. I choć podróż po świecie Caitlin Moran nie należała do łatwych, okazała się szalenie przyjemna, a kwiecisty i chwytliwy styl autorki jest tu wisienką na torcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2016 o godz 22:24 Ksiazkomania dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Caitlin Moran. „Dziewczyna, którą nigdy nie byłam” to mocna powieść, która w niezwykle prawdziwy sposób ukazuje początek lat 90. Ja wtedy byłam małym dzieckiem, może w przybliżonym wieku co młodszy brat głównej bohaterki, jednak dzięki Caitlin Moran miałam okazję zobaczyć prawdziwy świat nastolatki w latach 90, która zanim znalazła siebie, musiała się na nowo zbudować.

„Bo gniew to tylko strach doprowadzony do wrzenia.”

Johanna to nastolatka żyjąca w małej miejscowości. Jej rodzina jest biedna, więc dziewczyna wie co to walczyć o wszystko. Dlatego, gdy dostaje szansę na pracę jako dziennikarka nie zastanawia się dwa razy. Rzuca szkołę i odtąd wkracza do świata, gdzie będzie musiała na nowo odnaleźć własne ja.

„Jeśli polecisz wystarczająco wysoko, jeśli przedostaniesz się ponad chmury, dotrzesz tam, gdzie lato nigdy się nie kończy.”

„Dziewczyna, którą nigdy nie była” to bardzo dobra powieść. Choć nie jest to sentymentalna podróż do lat 90, nie ma w niej ckliwości i romansu rodem z telenoweli, to jest to niezwykle wartościowa i prawdziwa powieść. Autorka zadbała o to, by czytelnik czytając ją miał ciarki na plecach. Momentami humorystyczna, momentami szokująca, a nawet przerażająca. Odkrywa przed nami prawdziwe życie dziewczyny z prowincji, z biednej rodziny, która musi na wszystko zapracować. Głowna bohaterka nie ma lekko, jednak dostaje szansę i wykorzystuje ją w dwustu procentach. Nie odbywa się to bez szeregu błędów, w końcu to nastolatka, jednak uczy się dorosłego życia i z każdej takiej lekcji wyciąga wnioski.

Bohaterowie to barwne postacie, w których wykreowanie autorka włożyła kawał dobrej roboty. Główna bohaterka, będąca jednocześnie narratorką to bardzo charyzmatyczna i silna osobowość. Nie można się przy niej nudzić. Johanna opowiada o swoim życiu, o wkraczaniu w dorosłość w taki sposób, że myślimy o niej jak o kumpeli ze szkolnej ławki. To osoba bardzo sympatyczna, która niejednego czytelnika złapie za serce. Bohaterowie drugoplanowi to również silne postacie, które idealnie wtapiają się w fabułę.

„Świat jest trudny, a każdy z nas jest kruchy, więc po prostu spróbuj być miły.”

„Dziewczyna, którą nigdy nie byłam” to książka, która zapada w pamięć. Fabuła jest mocna, czasami wstrząsa czytelnikiem. Dzięki niej mamy okazję poznać, jak to jest dorastać w takim społeczeństwie, w jakim dorastała Johanna. Nie były to lekkie czasy, więc książka tym bardziej chwyta za serce. Może zachowanie dziewczyny nie jest w stu procentach do polecenia to jednak dała sobie radę, nie zatraciła się, nie zgubiła, nie zboczyła z wyznaczonej ścieżki.

Książkę polecam wszystkim czytelnikom. To bardzo dobra, mocna powieść, która ma w sobie wiele prawdy. Dzięki niej każdy choć na chwilę zastanowi się nad tym, co ma w środku, przeanalizuje siebie, swoje wnętrze. „Dziewczyna, którą nigdy nie byłam” to książka dla czytelnika w każdym wieku. Dorośli znajdą w niej przypomnienie ze swojego dorastania, cofną się do lat młodości, natomiast młodzi ludzie zobaczą, że wkraczanie w dorosłość to nie taka prosta sprawa. Choć nasze obecne czasy, a czasy opisane w książce to dwa różne światy to książka jest godna polecenia.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-04-2016 o godz 18:59 PannaKac dodał recenzję:
Nie będę ukrywać satysfakcji, szkoda tylko, że nie możecie widzieć jej na mojej twarzy. Skąd takie zadowolenie? Cóż, może stąd, że to powieść, którą mogę podsumować tylko jednym: głośnym okrzykiem GIRL POWER! Siła kobiet! Siła doświadczeń i błędów!

Na wielu stronach Johanna, narratorka historii, jest przejmująco naiwną i niedojrzałą osobą. Jej wybory sprawiają, że czytelnik unosi wysoko brwi, doskonale wiedząc, jak to się skończy. Przed decyzjami Johanny uprzedzali nas rodzice, nad decyzjami Johanny społeczeństwo zawiesiło wielką tabliczkę z ostrzegającym wykrzyknikiem. Tak, czytelnik ma więcej doświadczenia, widział już podobne historie, wie, czego spodziewać się w konsekwencjach czynów Johanny. Wie, jak kończy się udawanie kogoś innego; wie, do czego doprowadza puszczanie nastolatki samopas; wie, czego brakuje w życiu osób, które wychowały się w podłej okolicy i wyrosły w rodzinie, której głównym zajęciem jest kombinowanie i szukanie pieniędzy. W teorii - wszyscy to znamy, słyszeliśmy takie historie, widzieliśmy je w kinie, w telewizji. W praktyce - życie każdemu przynosi wiele zaskoczeń. W tej lekturze okazuje się, że każdy mierzy się ze światem na swój własny sposób. Nie ma żadnego "wiem na pewno".

Spodziewałam się po Dziewczynie, którą nigdy nie byłam wciągającego opisu początku lat dziewięćdziesiątych, oczywiście bardzo brytyjskich, dudniących muzyką. Moje oczekiwania zostały spełnione z nawiązką. Moran szczerze i ostro opisuje londyński świat muzyczny, choć w wymienianiu kolejnych grup, kapel i nazwisk jest zachowana pewnego rodzaju lekkość, dzięki której nie czułam się przytłoczona nadmiarem informacji. To prawdziwa przygoda, a ja zadowoliłam się tym, od czego zaczynała sama Johanna - od wyobrażania sobie brzmień na podstawie opisu utworów, płyt i koncertów. Na to autorka nakłada opis biedy i prowincji, na to świat opływający alkoholem, na to Londyn - drzwi do wielkiej, nowej, pięknej rzeczywistości, w której wszystko jest możliwe, a każdy może być swoim bogiem. Nie oddaje głosu obiektywnej narracji, bo wtedy książka nie miałaby sensu. Bez słowa skargi zgadzam się na narracje pierwszoosobowe, ale w tym przypadku książka nie mogłaby istnieć w innej formie. W narracji najlepiej ukazany jest proces dojrzewania bohaterki. Pierwsze zdania i decyzje, ociekające prostotą i brakiem doświadczenia, w porównaniu do ostatnich - ha! Takiej różnicy się nie spodziewałam. Johanna wielokrotnie próbuje stworzyć opis siebie, po drodze popełniając tyle gaf i błędów, że trudno byłoby je wszystkie wyliczyć. Jest odważna i chce siebie odkryć. Chce być sobą, choć droga do celu nie jest łatwa. W końcu staje się dziewczyną, którą tak naprawdę nie jest, a czytelnik obserwuje jej starania niejednokrotnie z szerokim uśmiechem na ustach. To pozytywna (choć też wulgarna i bardzo realistyczna) historia, powieść o próbowaniu świata, próbowaniu siebie, o odwadze i pogodzie ducha, improwizacji i indywidualizmie.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2016/04/dziewczyna-ktora-nigdy-nie-byam-caitlin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-05-2016 o godz 18:33 Sylwia Czekańska dodał recenzję:
Bardzo podoba mi się styl Caitlin Moran i to chyba właśnie on jest największym atutem tej pozycji. Nawet gdyby sama tematyka książki i zawarta w niej historia mi się nie spodobały – a tak nie było, o czym niżej – to nie sposób nie docenić jej ciętego języka, trafnych uwag, humorystycznych dialogów, komizmu sytuacyjnego, mocnych akcentów. Czytając Dziewczynę… miałam chwilami – szczególnie w początkowych rozdziałach – wrażenie, że oglądam serial komediowy i bardzo przypadło mi to do gustu. Lubię, kiedy pisarze z lekkością poruszają ważne kwestie, doceniam czarny humor, ironie i groteskę. Z drugiej strony niektóre sceny są naprawdę wstrząsające, więc to nie jest tak, że przez całą książkę się śmiejemy. To powieść z bardzo ważnym wydźwiękiem i nie należy traktować jej z przymrużeniem oka.

Na plus wypada także główna bohaterka, a jednocześnie narratorka Johanna – dziewczyna bardzo osobliwa, nietypowa, która otwiera przed nami drzwi do swojego świata. Nie potrafię porównać jej do żadnej innej postaci, a to już coś. Miła odmiana. Podoba mi się, że autorka umiała ukazać jej przemianę wewnętrzną, proces dorastania ze wszystkimi jego jasnymi i ciemnymi twarzami. Poznajemy też inną wersję Johanny. Dolly Wilde to osoba, którą wiele z nas chciałoby, choć przez chwile być. Bezkompromisowa, biorąca od życia to co chce, niebojąca się przygód (również tych seksualnych). Walczy i wygrywa. Ale czy na pewno może czuć się zwycięzcą?

Teraz coś o wadach. Muszę wspomnieć, że nie jestem do końca przekonana, do niektórych scen i rozwiązań fabularnych. Johanna to ciekawa postać, ale pewne zachowania odrzucały mnie i drażniły. Wydaje mi się, że autorka trochę przesadziła tworząc portret młodej osoby, która zatraciła się w wolności i podbojach. Rozumiem natomiast, że w ten sposób Moran chciała coś zobrazować i czegoś czytelnika nauczyć.

Ta książka to połączenie trzech kluczowych tematów: szukania własnego ja, seksu i muzyki. Autorka bardzo często porusza tematy erotyczne i jest ich w tej historii dużo. Moran nie boi się pisać o rzeczach kontrowersyjnych (lub w jakimś sensie niestosownych). Masturbacja, utrata dziewictwa, ćpanie, upijanie się. Opowiada o nich szczerze, bez owijania w bawełnę. W tej książce nie ma wstydu tylko przekonanie, że wszystko jest dla ludzi. Całość zanurzono w klimacie lat 90-tych, czasach tak innych od obecnych, a jednak tak bliskich naszemu sercu. Naprawdę przyjemnie było cofnąć się do przeszłości.

Polecam Dziewczyna, którą nigdy nie byłam zarówno nastolatkom (tym starszym), jak i kobietom, które nie boją się czytać o tematach tabu. To naprawdę ciekawa, mocna powieść, która skłania do myślenia i refleksji. Bije od niech pewna energia, którą trudno pojąć. Nie należy do moich ulubionych, ale bardzo dobrze mi się ją czytało. Na pewno pozycja warta uwagi. Znalazło się kilka elementów, które mi się nie podobały i nie potrafię o nich zapomnieć, jednak odkładam książkę na półkę z zadowoleniem, że poświęciłam jej czas i oczekuję kolejnego tomu.

czytaj więcej: recenzentkaksiazek.blog.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-07-2016 o godz 19:54 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Każdemu z nas zdarzyło się zapewne czasem grać, udawać kogoś kim nie jesteśmy, chociażby przez chwilę. Dla zabawy, dla pieniędzy albo dopasowując się do grupy. Nastoletnia Johanna, główna bohaterka powieści Caitlin Moran, Dziewczyna, którą nigdy nie byłam, miała dokładnie takie doświadczenia.

Johanna pochodziła z wielodzietnej rodziny, utrzymującej się głównie z zasiłku ojca, niespełnionego muzyka. Zmuszona sytuacją, rozpoczyna pracę jako krytyk muzyczny. Początkowo nieśmiało stawia pierwsze kroki, później zaczyna coraz mocniej zaznaczać swoją obecność. Tylko czy czuje się przez to szczęśliwa?

Książka Moran zaskoczyła mnie już od pierwszych stron. Autorka nie bawi się z czytelnikiem, używa mocnych słów, częstych przekleństw i wulgaryzmów. Oprócz tego wielokrotnie przewija się element seksu, masturbacji, erotycznych myśli. Wszystko to sprawia, że chociaż jest to historia nastolatki, ja sama nastolatce bym jej nie sprezentowała. Wiem, że młodzież szybko dojrzewa, a to jest właśnie opowieść o dojrzewaniu, ale wydaje mi się ona jednak zbyt bezpośrednia.

Nastolatka chciała dopasować się do grupy, wreszcie być kimś, być zauważaną i lubianą, popularną. Od zawsze miała rozbudzoną fantazję erotyczną, a wraz z biegiem czasu tylko jej się ona pogłębiła. Chciała być Poszukiwaczką Seksualnych Przygód, dobrze się bawić. Gdzieś po drodze, zapomniała jednak o tym, że chciałaby też być szanowana. Dopiero po mocnym kopniaku w tyłek, doszła do tego. Chciała też być dobrym krytykiem muzycznym, ale za bardzo skupiła się na krytyce, przestała czerpać przyjemność z pracy, zagubiła się.

Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to mocna historia o tym, że człowiek uczy się na błędach, wiele rzeczy musi sam zrobić, sparzyć się, aby zrozumieć. To książka o poszukiwaniu siebie, prawdziwej tożsamości, odrzuceniu wszelkich gier i przybierania ról, a zaakceptowaniu swoich wad, ale też rozwijaniu tych dobrych cech. Ważne jest, aby w każdej sytuacji być sobą, nie myśleć o zaspokajaniu potrzeb innych ludzi, jeżeli oni wcale nie myślą o nas. Starając się być kimś, kim tak naprawdę nie jesteśmy, ranimy siebie i tak okazujemy słabość, brak pewności siebie i poczucia własnej wartości.

Autorka starała się wiernie oddać Wielką Brytanię z przełomu lat 80. i 90., sytuację rodzinną skromnie żyjącej rodziny, niespełnione muzyczne marzenia dorosłego mężczyzny, a także próby bycia kimś – lepszym, popularniejszym – przez młodą dziewczynę, dopiero uczącą się życia. Książka momentami zbyt wulgarna, naładowana przygodnym seksem, ale mimo to dająca do myślenia, poruszająca jakąś wewnętrzną nutę w czytelniku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
06-05-2016 o godz 21:40 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Bycie czternastolatką nie jest łatwe. Jeżeli nie masz markowych ciuchów, coraz to nowszych gadżetów, nie palisz, nie pijesz, nie uprawiasz seksu. Jeśli jesteś gruba i całkowicie odstajesz od reszty - nie odnajdziesz akceptacji wśród rówieśników. Co należy wtedy zrobić? Olać, czy dostosować się do innych? A może zmienić się całkowicie?

Pierwszy raz miałam styczność z twórczością Caitlin Moran. Po pozycji ,,Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" sięgnęłam kuszona intrygującym opisem, a także ze względu na różową okładkę (która mnie zachwyciła). Z przyjemnością zabrałam się za czytanie, jednak z każdym rozdziałem mój zapał gwałtownie spadał, do tego stopnia, że musiałam ją odłożyć na półkę nie przeczytawszy nawet połowy. Główna bohaterka mnie irytowała, doprowadzała do złości, często byłam zniesmaczona jej myślami. W końcu powiedziałam ..dość" i lektura wróciła na swoje miejsce. Może jestem jeszcze za młoda na taką literaturę, nie potrafię jej zrozumieć, zaakceptować. Niedawno przecież sama miałam czternaście lat i niezbyt dobrze wspominam tamten okres.

Główną bohaterką powieści jest czternastoletnia Joanna, która mieszka na osiedlu Wolverhampton. Dziewczyna ma liczne rodzeństwo i bardzo oryginalnych rodziców, którzy żyją z zasiłku dla niepełnosprawnych. Ojciec- niespełniony rockman, swoje smutki topi w alkoholu, marzy o zrobieniu gigantycznej kariery. Matka- po urodzeniu bliźniaków popadła w depresję poporodową. Jest nieobecna, zgaszona, ciągle zmęczona.

Joanna nie wiele myśląc postanawia zmienić coś w swoim życiu, pragnie osiągnąć sukces. Krok po kroku dziewczyna przeistacza się w Dolly Wilde, która porzuca dawne życie i zaczyna pracować w renomowanym czasopiśmie muzycznym.

Jak już na początku wspomniałam nie byłam w stanie przeczytać tej powieści. Z każdym rozdziałem byłam skrzętnie od niej odpychana. Nie potrafiłam zrozumieć postępowania głównej bohaterki. Jej ciągłe poszukiwania, by stracić dziewictwo, masturbacje oraz chęć wzbogacenia się strasznie mnie denerwowały i irytowały. Próbowałam znaleźć się w jej sytuacji. Niestety nie potrafiłam. Nie polubiłam jej, a wręcz zaczęłam nią pogardzać. Może gdybym zagłębiła się dalej w powieść znalazłabym w niej pewne plusy, urosłaby w moich oczach, jednak nie potrafiłam się przebić przez pierwsze sto stron. Historia Joanny strasznie mnie wymęczyła, a ja przy książkach chce odpoczywać po ciężkich dniach na studiach, niestety tutaj tego nie otrzymałam. Mam nadzieję, że książka znajdzie swoich miłośników. Może kiedyś do powieści powrócę, ale jak na ten moment mówię jej stanowczo nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2016 o godz 17:55 Heather dodał recenzję:
Fabuła rozgrywa się na przełomie lat 80/90-tych a wiarygodność ówczesnych bohaterom czasów przenika czytelnikowi krwi. Przyznaję, że na początku byłam zainteresowana losami głównej bohaterki i to jej poświęciłam swoją uwagę, ale im dalej w las, tym bardziej otoczenie i klimat historii pobudzały moją wyobraźnię. Johanna to bardzo spostrzegawcza - mimo swojego młodego wieku - dziewczynka, pełna nadziei i pewności, że los może się odmienić w każdej chwili. Pamiętajcie, że fabuła rozgrywa się w czasach o innej niż obecna ludzkiej mentalności, w której prostota klas robotniczych mocno kontrastuje z wysoko postawionymi osobowościami. Johanna podąża nowo wyznaczoną drogą, kształtuje swoją osobowość i uczy się panujących w świecie wartości, jednocześnie poznając ówczesną historię sceny muzycznej. Jak wygląda nastoletni świat dziewczyny, która niespodziewanie trafiła do wielkiego miasta? Jest przede wszystkim barwny, zabawny i pełen emocji, dzięki niespodziewanym wydarzeniom. Czy można mu się oprzeć? Nie można.

"Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" to bystra, kontrolowanie nieograniczona i pewna siebie lektura, która potrafi zapewnić czytelnikowi kilka godzin naprawdę dobrej historii. Jeśli macie ochotę choć na chwilę przenieść się na nowo do przeszłości, do najwspanialszych lat 90-tych, w których wszystko było możliwe - poświęćcie swoją uwagę nieodkrytemu talentowi Caitlin Moran - naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2016 o godz 00:00 Konstancja Sobczyk dodał recenzję:
Johanna nigdy nie miała łatwego życia. Nie miała markowych ciuchów, była gruba, nie zjednywała sobie przyjaciół, a do tego chłopcy raczej się z niej śmiali niż byli nią zainteresowani. Dlatego gdy pojawia się szansa zostawienia wszystkiego w tyle i rozpoczęcia nowego życia, nie zastanawia się ani chwili. Jej świat zmienia się o 180 stopni. Wszystko to, o czym marzyła, jest teraz na wyciągnięcie ręki. Czy zmiana otoczenia sprawia, że my sami możemy się zmienić? Moran doskonale zagłębia się w psychikę dziewczyny i pokazuje nam, jak wielkie przemiany w niej zachodzą. Nie boi się kontrowersji i nie unika tematów tabu. Dzięki czemu historia Johanny staje się autentyczna i rzeczywista.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2017 o godz 13:09 anonymous dodał recenzję:
Zamówienie bezproblemowe, szybka dostawa, bezproblemowy odbiór, najlepsza cena - cóż chcieć więcej od zadowolenia czytelnika - zamawiać więcej w Empiku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-07-2021 o godz 19:43 Magdalena Szałowska dodał recenzję:
W porzadku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Matnia Piotrowski Przemysław
4.0/5
23,76 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka odpoczynku Hammond Claudia
4.1/5
24,34 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Płonące dziewczyny Tudor C. J.
4.7/5
24,34 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Samotni Nesser Hakan
5/5
24,34 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Medytacja dla zabieganych Osho
4.6/5
19,66 zł
24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W mieście Wandrey Guido
5/5
29,27 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nabór Severski Vincent V.
5/5
33,88 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokochaj siebie Dyer Wayne W.
4.6/5
25,95 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepokorni Severski Vincent V.
5/5
32,46 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.