Dziewczyna, którą kochałeś (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 29,74 zł

29,74 zł 39,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
29,74 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
30,28 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
30,74 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa powieść autorki bestsellerowych "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś".

"Ten portret to moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie na całym świecie. Przypomina mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Która nie martwiła się na okrągło. I która potrafiła się bawić, po prostu… robiła różne rzeczy. O dziewczynie, którą chcę znów być."

W życiu Liv nic nie poszło zgodnie z planem. Zamiast cieszyć się miłością męża i myśleć o przyszłości, została sama. Jedyne, na co ma ochotę, to wejść pod kołdrę i już nigdy nie wyściubiać spod niej nosa. Wypić o jeden kieliszek wina za dużo i zapomnieć o mailach od komornika i mężczyźnie, który miał być spełnieniem marzeń, a zniknął bez słowa. Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to portret dziewczyny, zaręczynowy prezent. Najcenniejsza rzecz, jaką ma. Kiedy ktoś chce jej go odebrać, Liv zaczyna walczyć. O obraz i o siebie. Podobno można łamać zasady, jeśli się kocha…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dziewczyna, którą kochałeś
Autor: Moyes Jojo
Tłumaczenie: Dzierżawska Nina
Wydawnictwo: Między Słowami
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 50 x 147
Indeks: 20534998
 
średnia 4,6
5
94
4
18
3
13
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
62 recenzje
4/5
19-01-2017 o godz 19:03 martad87 dodał recenzję:
W ubiegłym roku za sprawą "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes podbiła serca wielu czytelniczek. W tym roku, dzięki wydawnictwu Między słowami, będziemy mieli okazję, by zapoznać się z kolejną jej powieścią. Jakiej odsłony twórczości tej autorki możecie spodziewać się tym razem? Sądzę, że wielbiciele powieści z historią w tle będą usatysfakcjonowani. Jest rok 1916. W niewielkim miasteczku St Péronne we Francji Sophie Lefévre stara się wraz z siostrą przeżyć trudne czasy pod okupacją Niemiec. Kobiety wspólnie prowadzą niewielki zajazd, żywiąc nadzieję na rychły koniec wyniszczającej wojny i powrót mężów. Jedyną pamiątką, jaka została Sophie po Édouardzie, jest namalowany przez niego portret żony. Obraz ten wkrótce zwróci uwagę niemieckiego Kommandanta, który na zawsze zmieni życie kobiety. Jest także rok 2006. Cztery lata temu Liv Halston niespodziewanie straciła męża. Jej sytuacja nie przedstawia się zbyt kolorowo. Długi rosną, banki domagają się spłaty kredytów, a z pracą jest krucho. Jedyną rzeczą, która przynosi jej otuchę w trudnych chwilach, jest portret tajemniczej dziewczyny, jaki mąż podarował jej w prezencie zaręczynowym. To najcenniejsza rzecz, jaką posiada. Kiedy spadkobiercy rodziny malarza domagają się zwrotu obrazu, kobieta postanawia, iż nie odda go bez walki. Starając się dowieść swoich racji, Liv poznaje historię życia Sophie. Kiedy tylko zobaczyłam, iż Jojo Moyes osadziła pierwszą część swojej powieści w czasach I wojny światowej, od razu byłam kupiona. Uwielbiam historie, których akcja dzieje się na początku XX wieku. Już pierwsze strony oczarowały mnie niezwykle obrazowym stylem, którym autorka odmalowuje tamtejszy świat wraz z trudami życia pod okupacją, kiedy brakuje dosłownie wszystkiego, a na ręce człowiekowi patrzą nie tylko okupanci, ale i współtowarzysze niedoli. Tę część powieści, którą charakteryzuje narracja pierwszoosobowa, poznajemy z perspektywy Sophie. Bohaterka nie tylko relacjonuje aktualne wydarzenia, ale opowiada także o początkach jej znajomości z Édouardem, za którym tęskni każdego dnia. Jojo Moyes wciągnęła mnie w jej historię tak bardzo, że trudno było oderwać się od lektury. Niezwykle fascynująca – to określenie najlepiej oddaje tę część opowieści. Drugą część powieści to już historia Liv. Jej opowieść śledzimy jako cichy obserwator, bowiem narracja w tym przypadku jest już trzecioosobowa. Liv bardzo kochała męża i mimo upływu czterech lat, nie potrafi nadal poradzić sobie ze stratą. Puste mieszkanie, dzieło jego życia, codziennie uporczywie przypomina o braku ukochanego mężczyzny. I choć kobieta stara się jakoś żyć, stoi w miejscu, bo przeszłość pozostaje niezamknięta. Kiedy pojawia się szansa na to, by ruszyć z miejsca, porządek burzy żądanie zwrotu obrazu. Ta część książki podobała mi się nieco mniej, aniżeli ta poświęcona Sophie. Liv to uparta osoba i chwilami kompletnie nie rozumiałam tego uporu. Nie zgadzałam się z jej wyborami i odnosiłam wrażenie, że bohaterka jest za bardzo skupiona na przeszłości i teraźniejszości, a w ogóle nie myśli o przyszłości i konsekwencjach swoich decyzji. Z czasem jednak zaczęłam jej nieśmiało kibicować. Obydwie bohaterki, choć dzieli je prawie sto lat, mają ze sobą sporo wspólnego. To odważne, wierne swoim przekonaniom kobiety, które nie boją się przeciwstawić reszcie społeczności, w której żyją. Obydwóm los odebrał mężów. Obydwie muszą radzić sobie w życiu, licząc przede wszystkim na siebie. Obydwie nie boją się podjąć walki, która z góry wydaje się skazana na przegraną. Obraz "Dziewczyna, którą kochałeś" jest tym, co spaja te dwie historie. Sądzę, że taki pomysł na powieść był strzałem w dziesiątkę. Wiemy, co działo się w 1916 roku. Wiemy, do kogo należy obraz w 2006 roku. Co jednak działo się z nim przez te wszystkie lata? Ciekawość, by poznać odpowiedź na to pytanie, jest tym, co nie pozwala oderwać się od książki. Ogromna luka w historii obrazu z czasem powoli zostaje wypełniona, a obserwowanie tego, jak poszczególne elementy układanki wskakują na swoje miejsce, jest naprawdę fascynujące. Niemniej ciekawe jest również śledzenie walki Liv o obraz. Byłam bardzo ciekawa, jaki będzie jej finał. W "Dziewczynie, którą kochałeś" Jojo Moyes pokazała zupełnie nowe oblicze. Jak inne jej książki, także i ta potrafi poruszyć wrażliwe struny serca. Okazuje się jednak, że swoimi powieściami autorka jest w stanie nie tylko koncertowo wręcz zagrać na emocjach czytelnika, ale również potrafi wciągnąć go w wir opowieści z historią w tle. Jojo Moyes po raz kolejny mnie oczarowała i utwierdziła w przekonaniu, iż po jej książki mogę sięgać w ciemno, bo zawsze będzie to satysfakcjonująca przygoda czytelnicza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2017 o godz 09:30 Monika Niedźwiedź dodał recenzję:
Jojo Moyes jest uwielbianą przez czytelników na całym świecie brytyjską pisarką, której wstrząsająca i niezwykle dramatyczna powieść Zanim się pojawiłeś podbiła serca milionów fanów. Sukces książki sprawił, że doczekała się głośnej ekranizacji i ugruntowała pozycję Moyes na rynku wydawniczym. Sięgając po jej książki można spodziewać się niebanalnych historii, wyjątkowo przejmujących i pełnych emocji. Jej historie poruszają ważne tematy, a każda z nich opowiedziana została w charakterystycznym dla pisarki, niepowtarzalnym stylu, który niejednemu czytelnikowi dostarczy prawdziwie zmysłowej uczty. W swojej najnowszej książce Dziewczyna, którą kochałeś pisarka całą fabułę oplata wokół portretu pięknej, pewnej siebie młodej kobiety Sophie Lefevre, ubóstwianej przez malarza żony. Szczęśliwe życie małżeńskie Sophie i Edouarda przerywa brutalnie I wojna światowa. Małżonkowie zostają rozdzielenie, niepewni swej przyszłości. On, narażony na niebezpieczeństwa wojny, niepokoi się o swą wybrankę. Ona, w okupowanym przez Niemców francuskim miasteczku St Peronne, walczy o przetrwanie z głodem, strachem oraz lękiem o męża i najbliższych. W prowadzonej wraz z siostrą rodzinnej restauracji zmuszona jest przygotowywać posiłki dla niemieckich oficerów oraz komendanta Friedricha Henckena. Próbuje być silna, odważna, lojalna i wierna swoim przekonaniom. Przerażona wieściami z frontu gotowa jest wiele poświęcić, aby znowu połączyć się z mężem. „Stałam i patrzyłam na nią, i na kilka sekund przypomniałam sobie, jakie to uczucie być tą dziewczyną, wolną od głodu i strachu, pochłoniętą jedynie beztroskimi myślami o tym, jakie to wspaniałe chwile czekają ją z Edouardem, kiedy będą tylko we dwoje.” Akcja powieści toczy się dwutorowo. Autorka kreśli dramatyczne losy Sophie, pierwszej właścicielki obrazu Dziewczyna, którą kochałeś, po czym przenosi nas do współczesności. Mieszkającą w Londynie Olivię Halston, młodą wdowę po przedwcześnie zmarłym, utalentowanym i wizjonerskim architekcie, przy życiu utrzymuje jedynie obraz, podarowany jej przez męża w prezencie ślubnym. Stanowi on dla niej pociechę. Jest jej najcenniejszą pamiątką. Liv z trudem dochodzi do siebie po stracie męża, boryka się z cierpieniem i tęsknotą, a także z problemami finansowymi. Dzięki splotowi różnych wydarzeń poznaje Paula. Czy dostanie od losu kolejną szansę na bycie szczęśliwą? Czy na nowo odkryje siebie? Kapryśny los stawia na jej drodze kolejną przeszkodę, zmuszając do podjęcia walki o obraz, a tym samym o siebie i swoją przyszłość. „Budzi się, myśląc o nim, o tym, jak on pochyla się ku niej, gdy jej słucha, jakby nie chciał uronić ani słowa, o tym, jak włosy na skroniach ma przedwcześnie posiwiałe, i o jego niebieskich jak ocean oczach. Zapomniała już, jak to jest budzić się z myślą o kimś, chcieć być fizycznie blisko niego, czuć lekki zawrót głowy na wspomnienie zapachu jego skóry.” Nikt nie przypuszczał, że obraz zadecyduje o losach kilku osób. Nikt nie podejrzewał, że może dać początek dramatycznym wydarzeniom. Jojo Moyes po raz kolejny pokazała, że jest mistrzynią w tworzeniu niesamowicie emocjonalnych historii o niezłomnej miłości, a przy tym bezbrzeżnej tęsknocie za mężczyzną. Pisarka stworzyła powieść o zdeterminowaniu oraz poświęceniu, które nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem ogółu. Wydaje się nam zadawać pytanie, czy warto stawiać wszystko na jedna kartę, nie mając pewności co do rezultatu podejmowanych działań? Postacie wykreowane przez pisarkę cechuje ogromna siła wewnętrzna oraz lojalność. Żyjące w różnych epokach kobiety, połączyła przede wszystkim miłość do tego samego obrazu. Obie zostały także zmuszone do zmierzenia się z brutalną rzeczywistością. Obie na swój sposób gotowe były poświęcić wiele, aby osiągnąć upragniony cel. Miałam ochotę rozkoszować się, smakować każde napisane przez Moyes słowo. Chciałam czytać jak najszybciej, by poznać ciąg dalszy historii, lecz jednocześnie zatracałam się w pojedynczych wyrazach, niektórych zdaniach. Powtarzałam je w myślach, wypowiadałam na głos, delikatnie obracając na języku. Ogarnęła mnie euforia w najczystszej postaci. Wszystko dookoła zniknęło. Byłam tylko ja i TA historia. Zapraszam Was do zapoznania się z nią, abyście także poczuli magię słów Jojo Moyes. Recenzja ukazała się na blogu Lustro Rzeczywistości http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2017/06/dziewczyna-ktora-kochaes-jojo-moyes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2017 o godz 15:58 Sol dodał recenzję:
To, że uwielbiam Jojo Moyes nie jest chyba dla nikogo nowością. Pokochałam "Zanim się pojawiłeś", zanim był na nią szał i zanim wszyscy się nią zachwycali. Z każdą kolejną książką autorki, poznawałam ją na nowo, bo każda z historii, jakie stworzyła jest niezwykła i zupełnie inna od poprzednich. Jednym co je łączy jest miłość, która i tak w każdej jest inaczej "ujawniana". Kiedy przywędrował do mnie przepiękny egzemplarz "Dziewczyna, którą kochałeś", nie mogłam przestać się uśmiechać! Tak to już jest z nami, fanami czyjejś twórczości. Cieszymy się jak dzieci z każdej kolejnej książki naszego ulubionego autora.

Tak naprawdę "Dziewczyna, którą kochałeś", to dwie historie różnych kobiet, które łączą się w jedną. A najlepsze jest to, że jedna opowiada nam o życiu podczas I wojny światowej, a druga o współczesnych czasach i obie są cudowne. Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z lektury i nie mogę przestać o niej myśleć. Ba! Nadal czuję podekscytowanie nią, więc jeśli coś będzie bez ładu i składu, proszę o wybaczenie, ale jestem świeżo po lekturze i spieszę z przelaniem moich odczuć odnośnie lektury.

Sophie, kobieta z pierwszej części powieści Moyes. Postać kluczowa dla całej fabuły. Poznajemy Sophie oraz to całe piekło, przez które przeszła. Poznajemy zaledwie kawałek świata w jakim przyszło jej żyć, a pech chciał, że był to czas, gdzie Niemcy uważali siebie za panów wszystkich i wszystkiego, co tylko wpadło im w ręce. I ciągle pragnęli więcej. Sophie wraz z bratem, siostrą i dwoma szkrabami prowadziła hotel w mieście St Peronne we Francji (1916 rok), które zajęli Niemcy. Sophie i jej siostra żyją samotnie, ponieważ ich mężowie zaciągnęli się, by walczyć z wrogiem. Zanim stał się żołnierzem, był wybitnym malarzem i właśnie tytuł książki odnosi się do obrazu o tym samym tytule "Dziewczyna, którą kochałeś". Obrazie, który namieszał w życiu drugiej bohaterki, ale o tym za chwilę, bowiem warto, a nawet należy poświęcić uwagę Sophie. Bardzo polubiłam tę silną kobietę pełną nadziei, sprawiedliwości i sympatii dla innych. Sophie to cudowna kobieta, która została potraktowana okrutnie, nie tylko przez los, ale przez najbliższych również. Podoba mi się w niej ta wiara i moc miłości, jaką darzyła swojego męża - to wszystko było dla mnie ogromnie budujące. Sophie dosięgła niesprawiedliwość i bardzo mnie to poruszyło. Niestety tak było w czasie wojny... W niektórych krajach nadal tak jest i będzie. Nie chciałabym czegoś takiego przeżyć. Coś okropnego...

Liv, to druga postać kobieca, do której należy druga część książki Moyes. Kolejna cudownie wykreowana postać kobieca, którą polubiłam od samego początku. Liv również straciła męża, którego kochała z tak budującą mocą, że to aż boli. Historia jej i jej męża wzruszyła mnie do łez... Chociaż Liv należy do tych naiwnych postaci kobiecych, to jednak nie jest głupiutka. Nie poddaje się, walczy o swoje, choćby na placu boju musiała pozostać sama - co tak naprawdę w pewnej chwili ma miejsce. Odchodząc od walki o swoje, przejdę do rodzącego się uczucia pomiędzy Liv a Paulem. Zabawnie się zaczęło, powoli kiełkowało i wybuchło w piękny sposób. Aczkolwiek nie obyło się bez trudów... Paul to mężczyzna, który podejmuje słuszne decyzje, jest odpowiedzialny, spokojny, zabawny i przystojny (ale bez rozpływania się nad jego urodą, za co ogromny plus dla autorki). Fajnie, że autorka postanowiła wpleść w treść opisy widziane z jego punktu widzenia.

Ogólnie rzecz biorąc: uwielbiam bohaterów tej książki, każdego z osobna i wszystkich razem. Prócz tych, które wymieniłam, jest ich wiele więcej i każda jest świetnie wykreowana.

Czy "Dziewczyna, którą kochałeś" podbiła moje serce? Jak najbardziej. Jest to opowieść o miłości, stracie, walce o swoje, trudnych wyborach, żegnaniu się z przeszłością. Książka, która budzi w czytelniku całą masę emocji, zaskoczenie, wzruszenie, żal, smutek, śmiech... Uwielbiam książki Moyes, a ta jest czymś nowym. Czymś po co niewątpliwie warto, a nawet trzeba sięgnąć. Ja gorąco i z całego serca polecam!

http://sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2017 o godz 19:32 kiniabook dodał recenzję:
„Za kilka minut zobaczysz wyraźniej kolory. Nazywa się „Dziewczyna, która kochałeś”. A w każdym razie ja – my – tak uważam. Z tyłu, na ramie jest taki napis. Ona… to jest moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie ulubiona na całym świecie.”

„Dziewczyna, którą kochałeś” zszokowała mnie. Nie spodziewałam się takiej historii, chyba nie byłam na nią gotowa. Oczekiwałam, czegoś bardziej w stylu pierwszych publikacji autorki, które czytałam. Emocjonalnego wybuchu, pogoni za miłością, uśmiechu przez łzy, a otrzymałam dojrzałą powieść, która wkradła się do mojego serca, bardziej niż „Zanim się pojawiłeś”. Ponad pięćset stron genialnej opowieści, które potwierdzają talent pisarski Jojo Moyes. Jest to znakomita powieść o sile kobiet, które potrafią zawalczyć o miłość, ale także o siebie.

Książka podzielona jest na dwie części. Najpierw autorka zabiera nas do 1916 roku, St Péronne. W mieście nastały trudne czasy dla mieszkańców, są pod ciągłą kontrolą niemieckich wojsk, wprowadzono godzinę policyjną. Lecz to głód jest ich największym wrogiem – doskwiera im każdego dnia bez wyjątku, tak samo mocno dorosłym jak i dzieciom. Kobiety zostały same w domach ze swoimi pociechami, codziennie martwiąc się o mężów, którzy walczą na froncie w obronie ojczyzny. W centrum tych wydarzeń i nieszczęść jest Sophie. Niegdyś radosna, z błyskiem w oku i uśmiechem na ustach, teraz wychudzona i zmęczona. Tylko obraz namalowany przez męża przypomina jej, kim była przed wojną. Kobietą o wielu barwach, która w świetle mieniła się różnymi kolorami. Teraz „Dziewczyna, którą kochałeś” wisi w sali hotelu, który prowadzi wraz z siostrą.

Opowieść Sophie urzekła mnie swoją brutalną rzeczywistością. Tło okupowanej Francji było bardzo naturalne, co więcej ta historia mogła zdarzyć się naprawdę. Z drżącym sercem śledziłam życie bohaterki. Czułam obawy, kiedy Kommandant sprawujący nadzór nad miastem, zainteresował się obrazem, ale także kobietą z portretu. Bałam się o nią, jak o młodszą siostrę, której może stać się krzywda.

W drugiej części książki autorka zabiera nas do teraźniejszości. Za sobą mamy już wojnę, nieszczęścia, śmierć i głód. Możemy żyć spokojnie, ciesząc się wolnością. Niestety życie Liv wcale nie jest proste. W jej sypialni wisi „Dziewczyna, którą kochałeś”, ten obraz to wszystko, co zostało jej po śmierci męża. Jest pamiątką. Kocha ten obraz całą sobą, utożsamia się z nim, daje jej nadzieję. Kiedy Liv ma już zamknąć tragiczny rozdział swojego życia, pogodzić się z śmiercią ukochanego, spotyka Paula. Ich drogi krzyżują się, zanim tak naprawdę Liv przychodzi do baru i po raz pierwszy spotyka mężczyznę. Pomiędzy nimi budzi się nić porozumienia i mogłoby być pięknie jak w bajce, gdyby nie fakt, że ktoś chce odebrać Liv cenny obraz, a Paul pracuje dla niego. Niespodziewanie stają po dwóch różnych stronach i muszą ze sobą walczyć.

Czytałam już wcześniej książki Jojo Moyes, ale „Dziewczyna, którą kochałeś” to coś nowego, niesamowitego. Zaryzykowałabym stwierdzeniem, że jest lepsza niż poprzednie książki autorki. Zachwyca mnie każde słowo, zdanie, a całość tworzy coś fenomenalnego. Jest to pozycja, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Różnorodność pozwala nam na utożsamianie z wieloma bohaterami, możemy ich uwielbiać i nienawidzić. Fabuła jest ciekawa i z napięciem czekamy, aż Jojo odkryje przed nami kolejny sekret, ale także trochę namiesza, jak czarodziejka. Dzięki tej pozycji odnalazłam nadzieję, że nawet w najgorszych chwilach, wszystko może się poukładać, tylko trzeba słuchać głosu serca. To bestsellerowa opowieść o dwóch różnych kobietach, żyją w innych czasach, ale łączy je tak wiele. Historia Sophie i Liv jest zjawiskowa.

Z czystym sumieniem, mogę polecić tę książkę każdemu, bez wyjątku. Sama mam w planie zakupienie kilku i obdarowanie bliskich przy najbliższej okazji. Polecam ją, nie zawiedziecie się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-01-2017 o godz 09:28 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Sophie wraz z siostrą i jej dziećmi mieszka w małym francuskim miasteczku okupowanym przez Niemców. Jej mąż walczy na wojnie, a ona walczy na miejscu – o godność, odrobinę jedzenia, życie. Jedyną pamiątką, na której jej zależy, jest jej portret pędzla męża. Niestety, obraz podoba się również żołnierzowi, który przychodzi na obiady do hotelu prowadzonego przez siostry. Jednak wbrew obawom Sophie, wcale nie chce go skonfiskować, jedynie używa go jako pretekstu do rozmów o sztuce. Gdy wiele lat później obraz ten wisi w domu Liv, trzydziestoletniej wdowy, nie wie ona jeszcze, że być może niedługo będzie jej odebrany. Rodzina Sophie stara się bowiem odzyskać cenną pamiątkę. Niestety, dla Liv również jest ona wiele warta, głównie z powodów sentymentalnych.
Dziewczyna, którą kochałeś Jojo Moyes to książka, w której dostajemy dwie historie. Pierwsza rozgrywa się podczas wojny. Tu poznajemy Sophie, żonę malarza, która wraz z najbliższymi prowadzi hotel w miasteczku okupowanym przez Niemców. Kobieta jest silna, odważna i często zaskakuje wszystkich swoim zachowaniem. Czy nie sprawi jej to jednak kłopotów? Druga historia dzieje się współcześnie i opowiada o Liv. To młoda kobieta, która nagle straciła męża i mimo upływu czasu nadal za nim tęskni. Ostatnio nie układa jej się za dobrze – ma długi, słabe widoki na dobry zarobek, a na dodatek ktoś chce zabrać jej ukochany obraz. Czy Liv uda się wyjść z tych kłopotów obronną ręką?
Mamy zatem dwie zupełnie różne opowieści, które łączy jeden obraz. Dla obu kobiet był on bardzo ważny i obie były w stanie zrobić wiele, by go zatrzymać. Czy jednak to się opłacało? Głównymi wątkami w powieści są przetrwanie i zamartwianie się o los męża oraz chęć połączenia się z nim – jeśli chodzi o Sophie – a także, w przypadku historii Liv, powolne godzenie się ze stratą ukochanego i stawianie czoła bieżącym problemom. W tle otrzymujemy miłość, nadzieję, rozczarowania i wiele innych emocji, z żonglowania którymi znana jest autorka.
Muszę przyznać, że są w tej książce rzeczy, które mnie oczarowały i takie, który rozczarowały. Do pierwszych zalicza się świetnie napisana historia Sophie, klimat, który wokół tej opowieści zbudowała autorka. Bardzo cieszę się, że opowieść ta nie skończyła się w momencie końca pierwszej części, lecz pokazano nam jej dalsze losy, przytaczając różne dowody, listy, notatki i wspomnienia. Minusem jest za to zachowanie Liv, które nie miało dla mnie ani odrobiny logiki, a także okładka, która mimo że pasuje do serii książek Jojo Moyes, stoi w całkowitej sprzeczności z pierwszą częścią książki, która nie napawa raczej optymizmem.
Dziewczyna, którą kochałeś zaskoczyła mnie akcją umieszczoną podczas wojny. Powieść jest dobra i wciągająca, a ten, kto zna już styl autorki, wie, czego się po niej spodziewać – wielu emocji, skomplikowanych relacji międzyludzkich i ciekawej fabuły. Jeśli więc szukacie książki, która być może was wzruszy, a z pewnością pochłonie na kilka wieczorów, śmiało sięgajcie po Dziewczynę, którą kochałeś.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2017 o godz 13:07 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Jojo Moyes, niekwestionowana mistrzyni wyciskania łez. W Polsce bestsellerowa od czasów ekranizacji "Zanim się pojawiłeś". Jednak każdy, kto czytał jej inne książki wie, że "Zanim się pojawiłeś" to tylko wierzchołek stosiku bardzo emocjonalnych powieści. "Dziewczyna, którą kochałeś" jest jednak zupełnie inna od poprzednich książek autorki. Tajemnicza.
Francja, rok 1917, wojna. Sophie wraz z siostrą i dziećmi prowadzi hotel w St Peronne. Unikają Niemców jak ognia, starają się im raczej schodzić z drogi. Do czasu, kiedy nie otrzymują rozkazu, żeby gościć ich w Le Coq Rouge.
Sophie bardzo tęskni za wysłanym na front mężem. Eduard był malarzem. Impresjonistą. Została jej po nim w zasadzie tylko jedna pamiątka. Jej własny portret, "Dziewczyna, którą kochałeś". Obraz dodaje jej odwagi, przypomina o normalnym życiu. Do czasu, kiedy nie wpada w oko niemieckiemu Kommandatowi. Niemiec nie jest taki, jak pozostali. Wydaje się być...bardziej wrażliwy. Sophie wpada na pomysł, jak mogłaby dotrzeć do męża, do Eduarda.
Rok 2006, Londyn. Liv mieszka w wielkim dizajnerskim, Szklanym Domu. Dom zbudował jej mąż, David. Teraz Davida nie ma. Został jej po nim dom i obraz. Impresjonistyczny portret kupiony na wakacjach w Barcelonie za bezcen.
Paul zajmuje się odzyskiwaniem dzieł sztuki skradzionych podczas wojny. Któregoś wieczora odprowadza do domu pijaną dziewczynę. Nie wie wtedy, że przyjdzie mu walczyć o obraz Eduarda Lefevre'a. Nie wie, kto jest jego właścicielem. Nie ma pojęcia o tym, jak przypadkowo napotkana dziewczyna zmieni jego życie. Do kogo finalnie należeć będzie "Dziewczyna..."? Czy Kommandant dotrzymał obietnicy i Sophie odnalazła Eduarda? Czy prawda ujrzy światło dzienne?
Przede wszystkim to okładka książki w najmniejszym stopniu nie współgra z treścią, a opis z tyłu w ogóle nie oddaje kunsztu intrygi. Książka to tak naprawdę dwie opowieści. Wojenna opowieść Sophie i współczesna historia Liv. Opowieść o Sophie wciągnęła mnie bez reszty, bo zupełnie nie tego spodziewałam się po Jojo Moyes. Jednak bez Liv ta historia nie byłaby kompletna i postać Olivii jest bardzo dobra. Dla mnie zostaje jednak w cieniu Sophie.
Trudno było mi się oderwać od lektury, na żadnym etapie "Dziewczyna..." nie była dla mnie przewidywalna. Przyjemność z oddania się dobrze skonstruowanej fabule była równie silna, co chęć rozwiązania zagadki obrazu. Najlepiej świadczy o tym fakt, że ostatnie 300 stron, czyli 2/3 całego tekstu, przeczytałam w jeden dzień. Bez przerwy.
To nie jest emocjonalny rollercoaster "Zanim się pojawiłeś". To zaskakująca historia o miłości, wojnie i prawdzie. Pełna intryg i dylematów natury etycznej. Wciąga do ostatniego zdania i zupełnie zaskakuje zakończeniem. To, co wydarzyło się na końcu...trudno nie uronić łzy. Wspaniała, świetnie napisana historia.
Lucyna Tomoń/ http://today-ornever.blogspot.com/2017/01/dziewczyna-ktora-kochaes-jojo-moyes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2016 o godz 15:52 Marta Korytkowska dodał recenzję:
Dziewczyna, którą kochałeś to historie dwóch kobiet żyjących w różnych czasach, których losy połączy pewien obraz. Sophie prowadzi rodzinny hotel w małym francuskim miasteczku okupowanym w czasie pierwszej wojny światowej przez Niemców. Zanim jej mąż dołączył do armii, był utalentowanym malarzem, a jeden z jego obrazów, portret Sophie, wisi w hotelowej restauracji kobiety. Ten sam obraz po prawie stu latach zdobi dom Liv, żony znanego architekta. Przypomina on jej męża oraz jedną z ich wspólnych podróży do Hiszpanii. Kiedy chcą jej odebrać malowidło, kobieta gotowa jest na wszystko, aby tylko je zachować. Walcząc o portret nieznanej francuski, poznaje tragiczną historię Sophie i jej miłości do męża.

To zupełnie inna historia, niż dotychczasowe Moyes, które miałam okazję przeczytać. Na początku byłam mocno skonfundowana – powieść rozpoczyna się w roku 1916, w małym francuskim miasteczku okupowanym przez Niemców. Ten wojenny dramatyzm zupełnie nie pasował mi do stylu pisarki. Choć jej powieści zawsze mają głębsze przesłanie, tutaj ten przekaz jest jeszcze silniejszy. Wojna to czas, który ciężko opisać bez wydarzeń trafiających prosto w nasze serca, tragedii, których nie jesteśmy w stanie pojąć ludzkim rozumem. Nie inaczej jest w historii Moyes.

Jestem zachwycona tą powieścią. Sophie od razu zyskała moją sympatię i ciężko było mi się z nią rozstać, kiedy główny prym w książce zaczęła wieść historia współczesnej Liv. Z czasem jednak, kiedy na jaw wychodzą powiązania między dwiema kobietami, i drugą bohaterkę ogromnie polubiłam. I Sophie, i Liv to przykłady kobiet z pozoru kruchych i zbyt mocno kierujących się emocjami, jednak niesamowicie odważnych i walecznych, kiedy wymaga tego od nich sytuacja. Ogromnie podobają mi się bohaterki, które stworzyła Moyes, oraz przekaz całej historii.

W moich oczach ta powieść nie ma żadnych zarzutów. Niesamowita, wzruszająca i trzymająca w napięciu historia z pięknym przesłaniem. Zdecydowanie najlepsza książka Jojo Moyes z tych, które miałam okazję do tej pory przeczytać. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to do oprawy graficznej. Okładka zupełnie nie pasuje do treści powieści – sugeruje historię lekką i przyjemną, a wcale taka nie jest. Grafika jest bardzo ładna, ale nie pasuje do powagi książki.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Jojo Moyes, zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia w pierwszej kolejności właśnie po Dziewczynę, którą kochałeś!

https://bibliofilembyc.wordpress.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2017 o godz 17:21 kogellmogell dodał recenzję:
O Jojo Moyes słyszał już pewnie każdy, głównie za sprawą zekranizowania jej najpopularniejszej powieści - "Zanim się pojawiłeś". Pani Moyes jednak nie osiada na laurach tylko nadal pozytywnie zaskakuje swoich czytelników ❤
Jak już zapewne zauważyliście ten miesiąc niesie nam ze sobą cały ogrom premier, a jedną z nich jest właśnie "Dziewczyna, którą kochałeś". Od premiery minął zaledwie tydzień, a powieść już stała się bestsellerem i razem z innymi tytułami autorki króluje w rankingach. To była moja trzecia książka Jojo Moyes po którą sięgnęłam i jestem pewna, że nie ostatnia! ❤

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza ma miejsce we Francji w trakcie trwania I wojny światowej w małym miasteczku okupowanym przez Niemców. Poznajemy tu Sophie, która wraz z siostrą, jej dziećmi i młodszym bratem prowadzą hotel. Mąż Sophie został wysłany na front, więc to ona każdego dnia musi dbać o bezpieczeństwo swoich najbliższych. Bardzo tęskni za swoim ukochanym i każdego dnia modli się o jego życie. Mimo, że niewiele może zrobić, aby mu pomóc, nie zawaha się zaryzykować własnego życia, aby ponownie zobaczyć się z Edouardem...
Druga część powieści ma miejsce prawie sto lat później w Anglii. Tutaj towarzyszymy 30-letniej Liv, wdowie po ukochanym mężu, która nadal żyje w żałobie i zamyka się na wszystkich i na wszystko. Dla Liv najcenniejszą pamiątką po Davidzie jest obraz pt. "Dziewczyna, którą kochałeś", który pewnego dnia ma jej zostać odebrany. Mimo, że Liv i Sophie żyją w zupełnie innych czasach to łączy je to że obie są w stanie poświęcić dosłownie wszystko dla tego co jest dla nich najważniejsze. Obie są niesamowicie uparte, silne i zaradne, ale czy na pewno uda im się osiągnąć cel, gdy jak wiemy życie rzuca tyle kłód pod nogi...

Autorka w niesamowity sposób połączyła obie te historie za pomocą jednego niepozornego obrazu. Pokazała nam siłę walki i miłości, o którą warto walczyć do samego końca. Sprawiła, że niejednokrotnie miałam łzy w oczach, a kolejnym razem uśmiech na twarzy. Zżyłam się z bohaterkami "Dziewczyny, którą kochałeś", głównie z Sophie i bardzo im kibicowałam do samego końca ❤
Można powiedzieć, że Jojo Moyes łączy pokolenia 😊 Pisze książki obyczajowe, ale takie które przypadną do gustu kobietom w każdym wieku. Jeśli więc szukacie prezentu dla kogoś bliskiego to warto zapamiętać ten tytuł, tym bardziej, że Dzień Babci już tuż tuż 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2016 o godz 12:28 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
Nie miałam bladego pojęcia, czego mogę spodziewać się po tej książce. Przyznam szczerze, że bałam się tej lektury ze względu na to, iż tak zachwalane "Zanim się pojawiłeś" nie skradło mojego serca. Na szczęście moje obawy ulotniły się już po przewróceniu kilku pierwszych stron "Dziewczyny, którą kochałeś". Szybko przekonałam się, że tym razem historia stworzona przez Jojo Moyes zauroczy mnie, poruszy i porwie...

Akcja powieści rozpoczyna się w niewielkim francuskim miasteczku pod koniec 1916 roku. Pierwsze rozdziały przedstawiają życie prostych ludzi, którzy zostają wystawieni na próbę, gdzie nikt nie wychodzi bez jakiegokolwiek uszczerbku na ciele czy duszy. Wojna, mocniej lub słabiej, dotyka każdego. W pewnym momencie historia urywa się, a autorka przenosi nas do Londynu i 2006 roku, uświadamiając, że nawet pozornie nieistotne szczegóły sprzed lat przez dziesięciolecia wywierają wpływ na ludzkie życie. Jojo Moyes co jakiś czas delikatnie powraca do wspomnień wojennej zawieruchy, aby rozjaśnić w głowach zarówno czytelnikom, jak i bohaterom snutej opowieści.

Utwór Jojo Moyes porusza temat walki - nie tylko dobra ze złem, ale także walki z samym sobą oraz o to, co kochamy. Czasami wydaje się ona z góry przegrana, jednak póki jest przynajmniej iskierka nadziei, wiara nie powinna osłabnąć ani na sekundę. Generalnie życie słynie z tego, że nie rozpieszcza nas zbyt mocno, nieraz zsyłając na nas jakąś tragedię. Takie momenty osłabiają naszą siłę, ale należy pamiętać, że nie wolno nieustannie tkwić w przeszłości, rozgrzebując ją na nowo. Trzeba ruszać z miejsca, nawet jeśli sprawia to przeogromny ból - w końcu stanie się nieco mniejszy i słabszy, a my odkryjemy życie na nowo.

Życzę każdemu, aby mógł kończyć rok taką powieścią. Człowiek od razu pozytywniej patrzy na przyszłość i wierzy, że nadchodzący czas będzie jeszcze piękniejszy. Jednak nie zwracajcie uwagi na to, czy rok się kończy, zaczyna, a może dopiero mija jego połowa - zaczytujcie się w tej historii, bo jest warta każdej pochwały.

* cytat ze str. 454

Cała recenzja: http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/12/dziewczyna-ktora-kochaes-jojo-moyes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2017 o godz 08:46 OlgaK dodał recenzję:
Patrzysz na okładkę i myślisz, kolejne babskie romansidło. Nic bardziej mylnego, pojawia się miłość, a jakże, literatura tego typu nie nazywałaby się wtedy kobiecą, ale to coś więcej niż standardowy wyciskacz łez. Dwie kobiety, dwie historie pozornie różne, a jednak tak bardzo podobne. Obie ponad życie kochają pewien obraz "Dziewczynę, którą kochałeś", to on połączy ich losy. Sophie, żyjąca w czasie I Wojny Światowej umierająca z tęsknoty za mężem przebywającym na froncie. To on, miłość jej życia jest autorem obrazu, na którym uwiecznił ją szczęśliwą, zakochaną, odważną i beztroską, taką jaka przy nim się stała. Niestety sytuacja w jakiej się znalazła podczas wojny zabrała jej wszystkie cechy, którymi emanowała z płótna. Pustka w sercu, pozostawiona przez męża odbierała jej chęć do życia, doprowadziło ją to do heroicznego czynu, może nawet zdrady. Jednak czy to nadal zdrada, jeśli robi się to ze słusznych powodów? Życie Sophie potoczyło się inaczej niż sobie zaplanowała, dokładnie tak samo jak Liv naszej współczesnej bohaterki, która stała się późniejszą posiadaczką portretu. Prezent od męża, który odszedł przedwcześnie stał się jej łącznikiem z nią samą sprzed jego śmierci. Często zadawała sobie pytanie, czy jeszcze będzie taka jak kiedyś? Taka jak dziewczyna z obrazu, miały w sobie tę samą radość i błysk w oku. Pogodzona ze swoim losem nagle doświadcza niemożliwego... Spotyka mężczyznę, nawiązuje się między nimi nić porozumienia, Liv otwiera się i ufa, ale czy słusznie? Splot późniejszych wydarzeń poddaje to w wątpliwość, rozpoczęcie restytucji i walka o "Dziewczynę, którą kochałeś" dokonuje kolejnego przewrotu w życiu Liv. Mobilizuje ją do poznania historii patrzącej na nią z obrazu Sophie. Właśnie dla tej opowieści trzeba sięgać po tę lekturę. Autorka przedstawia ponadczasowe wartości, przypomina, że nie ważne są rzeczy, liczą się ludzie. W teraźniejszym pędzie często o tym zapominamy. Historie obu kobiet pokazują, że "kiedy to się stanie, nie będzie już odwrotu" więc zanim na coś się zdecydujemy zastanówmy się czy cel jaki obraliśmy jest wart dokonanego czynu, żeby go osiągnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2017 o godz 12:03 Martyna90 dodał recenzję:
Nie przepadam za łzawymi historiami miłosnymi, które są opatrzone frazami typu "zatonęłam w jego oczach", "kochałam tak mocno, że brakowało tchu". Patrząc na okładkę książki obawiałam się, że będzie to właśnie taka historia. Mimo wszystko postanowiłam ją przeczytać- trudno, najwyżej odłożę na półkę po pierwszym rozdziale. Nie odłożyłam, przeczytałam od deski do deski w przeciągu dwóch dni, ciekawa zakończenia sprawy. Książka opisuje losy dwóch kobiet: Sophie żyje w czasie pierwszej wojny światowej. Musi zmagać się z głodem, tęsknotą za mężem i nienawiścią do niemieckich okupantów. Wciąż pamięta siebie sprzed wojny: silną, charyzmatyczną, szczęśliwą. Pragnie zobaczyć swojego ukochanego, na nowo stać się dziewczyną, którą kiedyś pokochał. Okazuje się, że jest to możliwe, jednak cena, którą musi zapłacić jest wysoka. Liv walczy o przetrwanie we współczesnym Londynie. Próbuje stanąć na nogi po śmierci męża. Na razie tonie w długach i nie widzi dla siebie światełka w tunelu. Najcenniejszy przedmiot jaki posiada to portret kobiety, który przypomina jej o tym, jaka kiedyś była. Kobiety, którą otacza aura arystokratycznej pewności siebie. Nadchodzi dzień, w którym ktoś chce odebrać Liv ostatnią rzecz, na której jej zależy. Wtedy bohaterka postanawia walczyć. Co łączy te dwie kobiety? Podczas czytania książki odkrywamy coraz więcej cech wspólnych. Osobiście dużo bardziej spodobała mi się historia Sophie. Liv momentami mnie denerwowała, jej niezdecydowanie, ciągłe wspominki zmarłego męża. Na szczęście polubiłam jej upór i determinację. Myślę, że odnalazła w sobie dziewczynę z portretu. Drażnić mogą fantastyczne zbiegi okoliczności. Chwyty takie stosują często w komediach romantycznych. Według mnie jest to trochę naiwne: kiedy bohaterka ma już nóż na gardle nagle pojawia się ktoś, kto całkowicie zmienia bieg historii. Trochę utopijne, ale przecież większość z nas lubi szczęśliwe zakończenia. Pozwalają one wierzyć, że i nasze życie się ułoży. Jeżeli lubisz trochę tej naiwności z pewnością możesz sięgnąć po powieść "Dziewczyna, którą kochałeś".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2017 o godz 16:41 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Dziewczyna, którą kochałeś, to wyjątkowy obraz, zmieniający życie wielu osób na przełomie niemal stu lat. Obraz, który hipnotyzuje od pierwszej chwili... Patrząca śmiało dziewczyna z błyskiem w oku i wszystkimi kolorami tęczy na twarzy kryje w sobie bowiem niesamowitą historię. Okazuje się jednak, że portret Sophie namalowany z zachwytem i miłością przez jej męża budzi emocje, które prowadzą nie tylko do miłości, ale również do konfliktów...


Sophie była niegdyś olśniewająco piękną i radosną dziewczyną. Wojna jednak zabrała z niej cały blask i zostawiła tylko chudą i smutną powłokę. Kobieta mieszka wraz z siostrą i jej dziećmi w okupowanym przez Niemców francuskim miasteczku i prowadzi restaurację. Z dnia na dzień czuje się gorzej, nieprzytomnie tęskniąc za mężem i bojąc się o jego życie. Historię Sophie poznajemy z jej własnej perspektywy, dokładnie obserwując czasy pierwszej wojny światowej we Francji, przez co książka jest jeszcze bardziej przejmująca.


W pewnym dramatycznym momencie historia Sophie się urywa (by za jakiś czas powrócić) i przenosimy się do czasów współczesnych, by poznać Liv, teraźniejszą właścicielkę obrazu. Nie powiem dlaczego ta dziewczyna jest ważna, ale zdradzę Wam, że jej opowieść jest niemal równie wzruszająca.


Jojo Moyes stworzyła niewyobrażalne prawdziwe postacie, dbając nawet o różne poczucie humoru i sposób wypowiadania się. Piękny język sprawia, że od książki trudno się oderwać. Jedynym minusem są dla mnie nieco przegadane opisy, zwłaszcza w przypadku tej współczesnej części i toczącej się rozprawy sądowej. Sama Liv też działała mi na nerwy, bo ja postąpiłabym zupełnie inaczej, ale ona, dla dobra fabuły, musiała się tak zachować. Na szczęście piękna historia Sophie, która jest tu najważniejsza i zaskakujące zakończenie zrekompensowały mi te chwile nudy i braku dynamizmu. Polecam tę książkę z całego serca, sama na pewno do niej jeszcze wrócę!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 20:10 Anna Kaik dodał recenzję:
Dawno nie czytałam książki, od której po prostu nie mogłabym się oderwać. Wreszcie się doczekałam: „Dziewczyna, którą kochałeś” Jojo Moyes to książka, przy której żal przerywać czytanie. To pierwsza książka Moyes, która wpadła mi w ręce. Słyszałam wcześniej, że ta pisarka ma już wierne grono zachwyconych czytelników i jest traktowana jako fenemoen na rynku księgarskim. Teraz ja dołączam do wielbicieli pisarstwa Moyes. Na co można liczyć sięgając po „Dziewczynę, którą kochałeś”? Na świetną akcję, wyrazistych bohaterów, których się kocha lub nienawidzi, głębokie wzruszenia i to nie do przecenienia wrażenie, że obcuje się z naprawdę dobrą literaturą. „Dziewczyna, którą kochałeś” to tytuł obrazu, który w pewien niekonwencjonalny sposób staje się głównym bohaterem książki. To ten obraz potrafi zrobić prawdziwe zamieszanie w życiu Sophie – Francuzki prowadzącej mały hotel w okupowanym przez Niemców miasteczku podczas I wojny światowej i prawie 100 lat później – w życiu Liv – młodej wdowy po wybitnym londyńskim architekcie. Co takiego ma w sobie ten obraz, że Liv jest w stanie stracić majątek całego życia, żeby tylko zatrzymać dzieło w swoim domu? Jaka jest historia obrazu i namalowanej na nim dziewczyny? Odkrywamy to na kolejnych stronach książki towarzysząc Liv w jej samotności i walce, nie tylko o obraz, ale chyba przede wszystkim o siebie i swoje prawo do szczęścia. Po lekturze „Dziewczyny, którą kochałeś” wiem na pewno, że to nie będzie ostatnia książka Moyes, którą przeczytam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2017 o godz 00:19 KatZmu dodał recenzję:
Po genialnych „Zanim się pojawiłeś” i „Kiedy odszedłeś” nie mogłam doczekać się kolejnej książki Jojo Moyes. Jednak „Dziewczyna, którą kochałeś” totalnie mnie zaskoczyła. Okładka i tytuł książki mogą sprawiać wrażenie lekkiej treści, jednak zawiera ona bardzo mocną i poruszającą historię rozgrywająca się na dwóch płaszczyznach czasowych – I wojnę światową oraz współczesność – które łączy portret pewnej pięknej kobiety. Dramatyczna historia Spohie Lefevre, która dla ratowania ukochanego męża gotowa jest poświęcić wszystko trzyma w niepewności do samego końca. Liv, którą poznajemy w części „współczesnej”, toczy z góry przegraną walkę o najważniejszą pamiątkę po zmarłym mężu. Pozornie nic nie łączy tych dwóch kobiet, jednak po zagłębieniu się w ich losy odkrywany jak niezwykle odważne i silne są główne bohaterki obu części. „Dziewczyna, którą kochałeś” to opowieść, która porusza serce, niebanalna, piękna i niezwykle wciągająca. Jojo Moyes ponownie dostarcza czytelnikom wielu nerwów, ale także łez i śmiechu. Książka porusza tematykę zbrodni wojennych, które nadal wzbudzają skrajne uczucia. Przedstawiona w niej historia mogła przecież wydarzyć się naprawdę. Po dopuszczeniu do siebie takiej myśli, książka wstrząśnie Wami do głębi, wyciśnie morze łez i uwolni emocje, z którymi nie zdołacie się pogodzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-12-2016 o godz 21:39 Natalia Patorska dodał recenzję:
Dziewczyna, którą kochałeś to cudowna opowieść o miłości pogrążonej w cieniu wojny, o drobnych dobrych uczynkach, dzięki którym pozostawano przy zdrowych zmysłach; o ruszaniu dalej po tragedii i stopniowym dopuszczaniu do siebie ludzi; o walczeniu do końca i nie poddawaniu się pod żadnym pozorem, choćby wszyscy byli nam przeciw. Jojo Moyes nie tworzy arcydzieł, górnolotnej literatury – ale proste, trafiające do serca powieści, które można czytać i czytać. Przyznam szczerze, że dużo bardziej polubiłam Dziewczynę, którą kochałeś niż Zanim się pojawiłeś i nabrałam apetytu na kolejne książki autorki, a Wam zdecydowanie polecam zapoznać się z przeplatającymi się historiami Sophie i Liv i zrelaksować przy nich.

http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/2016/12/dziewczyna-ktora-kochales.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2018 o godz 00:00 Dean Martin dodał recenzję:
Jojo Moyes jest niesamowitą pisarką, która wykonuje świetną pracę i tworzy wspaniałe historie. Po pierwsze jest to historia Sophie podczas pierwszej wojny światowej, a następnie historia Liv w 2006 roku w Londynie. Oczywiście minęło trochę czasu, zanim te dwie postaci zostały połączone. Bardzo mi się podobała ta książka, nie tylko ze względu na jej złożoną strukturę i wstrzymanie wiedzy o ostatecznym losie głównych bohaterów do samego końca. Na początku nie widziałem dokładnie, dokąd zmierza, ale ostatecznie fakty między postawami w różnych epokach stały się jasne. Ta powieść jest też bardzo wzruszająca, bez łatwych odpowiedzi.. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2017 o godz 20:49 kaczmarkowakraina dodał recenzję:
Rewelacyjna książka, która składa się z dwóch części. Pierwsza opowiada historię Sophii, kobiety mieszkającej w małym Francuskim miasteczku, okupowanym przez Niemców. Druga zaś jest przedstawiona w czasach współczesnych, Liv główna bohaterka, która nie może się otrząsnąć po śmierci męża i obraz, od którego wszystko się zaczęło. Piękna poruszająca opowieść o miłości, okrucieństwach wojny. O tym, że wiara i miłość potrafią poruszyć niebo i ziemię. Mimo że pierwsza część podobała mi się bardziej, to całość jest doskonale posplatana. Wszystko przedstawione zostało prosto i przyjemne, książkę czyta się szybko i lekko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2018 o godz 15:02 Agnieszka dodał recenzję:
Powieść składa się z dwóch części. Pierwsza opowiada o losach kobiety żyjącej w czassch okupowanej Francji, drugs część mówi o kobiecie żyjącej we współczesnym Londynie. Obie te części łączy słabość do obrazu i walka o miłość. Książka interesująca i zaskakująca. Zmuszs do refleksji, czyta się ją jednym tchem. Osobiście pirwsza część od samego początku zaciekawiała, nie można było się od niej oderwać. Z kolei druga część, umiejętnie przeplatana losami bohaterki z pierwszej części, rokręcała się z każdą kolejną stroną tak aby pod koniec nie móc przestać jej czytać. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-02-2017 o godz 13:04 KarolinaBaaran dodał recenzję:
Przeszkadzał mi nagły przeskok między narracjami. Przez prawie pół książki poznaję historię Sophie, a potem nagle przenoszę się do współczesności. Zapewne miało to na celu urozmaicenie, ale głównie mnie zirytowało. Postacie drugoplanowe zostały świetnie stworzone. Każda miała indywiduanyly charakter i wiele wnosiła do powieści. W samej historii przeszkadzały mi zadziwiające zbiegi okoliczności, niczym w słabych komediach romantycznych. Język jest poprawny, chociaż, jeśli chodzi o warstwę przeszłości, to nie został wystylizowany. Niemniej jest prosty, jasny, dostępny dla każdego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2018 o godz 22:17 MissFences dodał recenzję:
Po opisie książki ciężko wywnioskować, że ma super fabułę i na pewno wciągnie. Pierwsze rozdziały dziwią, nikt sie tego nie spodziewa. Przecież nie o tym miało być! Jednak w trakcie czytania wszystko nabiera sensu a historia Liv i Sophie nie dają spokoju, trzeba czytać dalej. Bez większych uczuć przy pierwszym wieczorze z książką do obsesyjnego czytania, braku silnej woli aby przerwać. Do tego doprowadza Jojo Moyes i jej bohaterki. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Moyes Jojo

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.