Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat (okładka miękka)

Oferta empik.com : 24,58 zł

24,58 zł 39,00 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
26,02 zł
asb nad tabami
Holmberg Charlie Książki | okładka twarda
22,34 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dystopijna przyszłość, świat po mutacji, niespodziewane zwroty akcji, nieustające napięcie i główna bohaterka, która ma coś z Katniss Everdeen, romans, słowem: nieodkładalny początek trylogii fantasy na światowym poziomie!

"Dzień, w którym pojawił się pierwszy vortex, zmienił wszystko. Zmienił nasze kraje. Nasze morza. I zmienił nas. Jego energia zbudziła moce, które nie miały prawa zaistnieć. Moc ognia, moc ziemi, powietrza i wody. Dziś nasz świat już nie jest taki jak dawniej. Ale vortexy zostały. Nauczyłam się nimi przemieszczać. Nauczyłam się korzystać z ich mocy. Nie miałam jednak pojęcia, jakie będą tego skutki… I co się stanie, kiedy rozpadnie się świat."

Moment, na który Elaine czekała całe życie, właśnie nadszedł. W Nowym Londynie ma miejsce spektakularny wyścig vortexami, a ona jest jedną z wybranych, która może spróbować swoich sił. Setki młodych ludzi z całego świata ruszają po zwycięstwo za pomocą tuneli energii podobnych do tych, które kilkadziesiąt lat wcześniej niemal zniszczyły nasz świat. Przeskok vortexem jest śmiertelnie niebezpieczny, ale dla łowców to codzienność. Niczym magiczny portal przenosi ich z miejsca na miejsce w ciągu zaledwie paru sekund. Elaine za wszelką cenę pragnie wygrać. Jednak podczas wyścigu budzi się w niej ukryta moc; moc, która znów może zatrząść światem w posadach. A jedynym sprzymierzeńcem dziewczyny ma być chłopak, który nie chce mieć z nią nic wspólnego…

Trylogia „Vortex” to niesamowita podróż przez całkowicie nowe uniwersum, trzymająca w napięciu, zabawna, zaskakująca i zmuszająca do refleksji. To kalejdoskop wyjątkowych pomysłów i silna bohaterka, którą pokochacie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat
Seria: Vortex
Autor: Benning Anna
Tłumaczenie: Urban Miłosz, Urban Anna
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-30
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 40 x 139
Indeks: 37914196
 
średnia 4,8
5
101
4
22
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
52 recenzje
5/5
22-07-2021 o godz 22:15 martika71 dodał recenzję:
Kiedy na Ziemi pojawia się Pravortex, który jedną połowę doszczętnie niszy, a drugą mutuje, należy grubą, czerwoną linią oznaczyć definitywny koniec pewnej epoki. Zwłaszcza że garstka pozostałych ludzi musi na nowo odnaleźć się w tym na pozór znanym świecie i żyć. A to wcale nie jest łatwe, szczególnie dla osób, których dotknęła energia vortexu - poza zmianą wyglądu, otrzymały one dodatkowe, niemal magiczne umiejętności. Stały się mutantami potrafiącymi oddychać w wodzie (pływańcy), wzniecać pożary (zarzewcy), kontrolować powietrze (wirblerzy) albo wpływać na rozwój roślin (grunterzy). Od zniszczenia Pravortexu mija kilkadziesiąt lat, a ludzie nadal robią wszystko, by poczuć choć namiastkę bezpieczeństwa. Wszystkich mutantów (nazywanych aktualnie splitami) przeniesiono do stref bezpieczeństwa, przez co ich życie jest ściśle kontrolowane przez dziesięć Instytutów rozpierzchłych po całym świecie i wchodzących w skład Kuratorium - globalnego organu nadzorująco-obrończego, odpowiadającego za kształcenie łowców. I w tych właśnie czasach żyje główna bohaterka debiutu literackiego Anny Benning, będącego jednocześnie pierwszym tomem dystopijnej trylogii dla młodzieży. "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" opowiada historię Elaine i rozpoczyna się idealnie dniem sprawdzianu - to może być chwila największego triumfu lub najbardziej druzgocącej porażki, chwila, od jakiej zależy cała przyszłość dziewczyny. Elaine od dziecka marzy o karierze łowczyni, by móc bronić ludzi przed niebezpiecznymi mutantami i szybko rozrastającym się ruchem rewolucjonistów, Czerwoną Burzą, pragnącą obalić aktualną władzę, paląc wszystko i wszystkich na swej drodze. Dzień sprawdzianu okazuje się zarówno początkiem jak i końcem, ponieważ Elaine podczas przeskoków vortexami odrywa u siebie dziwną umiejętność. I od tej chwili cały znany świat rozpada się cegiełka po cegiełce, a przeszłość zaczyna splatać się z... przyszłością? "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" to książka, którą czyta się jednym tchem i gdzie w większości schematyczne motywy zostały przekształcone i opowiedziane na nowo. Styl, choć prosty, idealnie pasuje do z założenia lekkiej, pełnej przygód powieści dla młodzieży. Historię czyta się naprawdę szybko, co zawdzięczamy wielu zwrotom akcji oraz faktowi, że w książce cały czas coś się dzieje: zmieniają się relacje między bohaterami, nieustannie odwiedzamy nowe miejsca podczas podróży vortexami, a dodatkowo wątki rozwijają się w idealnym dla siebie tempie, sprawiając, że cała przeprawa jest jeszcze bardziej interesująca i wciągająca. Koniecznie muszę wspomnieć o wewnętrznej przemianie głównej bohaterki. Z początku Elaine mocno mnie irytowała, bo jak głupia wierzyła w wyznawane, szerzone na cały świat nieco rasistowskie poglądy władzy. Podążała ślepo za Kuratorium, nie mogąc otworzyć się na prawdę. Na szczęście wraz z upływem fabuły, Elaine ewidentnie dojrzewała i wyrabiała sobie własne opinie na konkretne tematy. Motyw ten był bardzo podbudowujący i sprawiał, że czytelnik coraz mocniej zżywał się z bohaterką. Zaczynał ją lepiej rozumieć, a co za tym idzie - kibicował w dokonywaniu mądrych wyborów i przeżywał, gdy dochodziło do trudnych sytuacji bez wyjścia. W "Vortexie..." znalazło się, oczywiście, kilka wątków typowych dystopijnym wizjom świata w fantasy oraz w sposobie poprowadzenia relacji między głównymi bohaterami, co jednak nijak nie przeszkadzało w ostatecznym odbiorze powieści. Zakończenie trafiło w dziesiątkę; napięcie osiągnęło niemal apogeum. Podczas lektury odniosłam też dzikie wrażenie, że główna fabuła to zlepki znanych na cały świat, prawie kultowych książek. W Elaine przykładowo odnalazłam zalążki Katniss Everdeen z "Igrzysk Śmierci" oraz Beatrice Prior z "Niezgodnej". Osobiście bardzo lubię wspomniane serie, więc nie miałam z tym podobieństwem żadnego problemu. Jeśli Anna Benning dobrze rozegra historię w drugim i trzecim tomie, myślę, że Elaine stanie się kolejną silną bohaterką, dołączając do Katniss, Beatrice czy nawet Clare z "Darów Anioła". "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" to książka, którą polecam bez wahania i nie tylko młodzieży. Fabuła wciąga i trzyma w napięciu, bohaterowie zachwycają i wzbudzają tony emocji. Anna Benning zaprezentowała światu świetny, przemyślany do ostatniej kropki debiut, który z pewnością znajdzie ogromną rzeszę zwolenników. Nie zwlekajcie i serio sięgnijcie po książkę. Zanurzcie się w wirze różnorodności, poczujcie klimat dystopijnego świata i dajcie się ponieść vortexowi jak najdalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2021 o godz 21:01 Maitiri dodał recenzję:
Przystępując do lektury, kompletnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Opis zapowiadał dość schematyczną opowieść. Jakaś niewiele znacząca nastolatka zostaje obdarzona wyjątkowymi mocami i nagle staje się najpotężniejszą istotą na Ziemi, dziewczyną, od której zależą losy świata. Niby nic nadzwyczajnego, bo coś takiego możemy spotkać w wielu innych pozycjach. Jednak, mimo powtarzalności tego motywu, powieść znacząco różni się od swoich poprzedniczek. Otrzymujemy bowiem zupełnie nowy, oryginalny świat, tak inny od tego, który znamy. W momencie, w którym pojawił się pierwszy vortex, wszystko uległo zmianie. Najgroźniejszą z nich są anomalie, które pojawiły się w wyniku energii vortexu. Przebudziły się moce, które nie miały prawa istnieć i powstały zmutowane istoty, obdarzone mocą, które pragną ją wykorzystać do swoich celów. Chcą zawładnąć światem. W powieści mamy do czynienia ze światem wiele lat po zmianie. Jest rok 2099, widok vortexów już nikogo nie dziwi. Tunele czasoprzestrzenne są niebezpieczne, jednak łowcy, ludzie szkoleni do zwalczania mutantów, potrafią z nich korzystać. Dzięki temu w niedługim czasie mogą znaleźć się w dowolnym miejscu na ziemi. Wśród nich jest Ellie, dziewczyna, która podczas wyścigu vortexami, na który tak długo czekała, odkrywa w sobie ogromną moc. Co przyniesie to odkrycie, musicie sprawdzić już sami. A zapewniam, że warto. Tę książkę czyta się z zapartym tchem i chociaż liczy sobie aż 512 stron i wydaje się być niezłym grubaskiem, pochłania się ją w zaskakująco szybkim tempie. Później pozostaje już tylko tęskne wyczekiwanie kontynuacji. Ta historia wciąga zupełnie jak vortex, dosłownie i w przenośni. Jestem pewna, że każdy, kto po nią sięgnie, nie będzie w stanie się od niej oderwać. Niewątpliwie mają na to wpływ dynamiczna akcja i pełna plot twistów fabuła. A także świetny, bardzo przystępny, angażujący czytelnika styl autorki i błyskotliwe, żywe dialogi. Czytając książkę byłam pewna, że to nie jest pierwsza powieść w dorobku autorki. Jest na to zwyczajnie zbyt dobra. Dopiero później sprawdziłam, że trylogia „Vortex” to debiut literacki Anny Benning. To była dla mnie jedna z najbardziej zaskakujących informacji tego roku. Autorka miała świetny pomysł na fabułę. Nie tylko stworzyła od podstaw fascynujący świat, którego zakamarki odkrywamy z rosnącym zainteresowaniem. Dopracowała również sylwetki swoich bohaterów, z których to właśnie Ellie wysuwa się na pierwszy plan. W opisie zostało wspomniane, że ta dziewczyna ma coś z Katniss Everdeen i coś w tym zdecydowanie jest. To silna kobieca postać, a takie właśnie w książkach lubię najbardziej. Elaine jest uparta, ale też odpowiedzialna, chociaż czasem jej decyzje wydają się nie być do końca przemyślane. Jednak to akurat można zrzucić na karb jej bardzo młodego wieku. Ona ciągle się uczy, jest ciekawa świata, przepełniona energią. Z drugiej strony do działania pcha ją zemsta, co w wielu przypadkach wywołuje u niej krótkowzroczność. Ciekawą postacią jest Bale, bardzo tajemniczy, niedostępny, szorstki. Od początku nie wiadomo, co o nim myśleć, a niejasne motywy, którymi kieruje się w działaniu sprawiają, że interesujemy się nim coraz bardziej. Nie brakuje w powieści innych, równie dobrze scharakteryzowanych, wielowymiarowych postaci. Chociaż w większości są to bardzo młodzi ludzie, wiele możemy się od nich nauczyć. Książka stanowi świeże, zupełnie inne od tego, które znamy, spojrzenie na dystopijną przyszłość. Jest świetną rozrywką, ale nie tylko. Skłania do przemyśleń na temat tego, co tak naprawdę jest dobre, a co złe, czy jesteśmy w stanie to określić, kiedy zło przybiera formę dobra i odwrotnie. Gdzie przebiega granica między jednym a drugim i czy zawsze możemy być pewni, że opowiadamy się po właściwej stronie. Wybór nie jest łatwy. Elaine przekonała się o tym na własnej skórze. Jeśli wyruszycie w podróż vortexami razem z nią, odkrywając tajemnice zmutowanego świata, przekonacie się o tym również Wy. Do czego gorąco zachęcam. „Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat” to bardzo udany, nie wyglądający, ale jednak debiut niemieckiej autorki Anny Benning. Zupełnie nowe, oryginalne uniwersum, dopracowana, wciągająca fabuła i wyraziści bohaterowie to tylko niektóre elementy tej fantastycznej, trzymającej w napięciu, hipnotyzującej dystopii, która pokazuje, że w postapokaliptycznym świecie nie wszystko jeszcze zostało powiedziane. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, a Wam lekturę „Vortexu” serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2021 o godz 00:19 Anonim dodał recenzję:
Miałem bardzo wielkie oczekiwania co do tej książki, a to wszystko przez rekomendacje innych bookstagramerów na Instagramie oraz na końcu książki, które przeczytałem przed lekturą powieści. Obawiałem się czy nie będę po niej oczekiwał aż za dużo, a potem się rozczaruję pomimo dobrej książki. Czy się rozczarowałem? Zapraszam na moją recenzję, jeśli chcecie się przekonać czy vortex mnie wciągnął. Zacznę od tego o czym jest książka Anny Benning. Jest to pierwszy tom dystopijnej trylogii o młodej Elaine oraz energetycznych tunelach, vortexach, którymi możliwe jest podróżowanie w przestrzeni. Główna bohaterka od małego chciała zostać łowcą, który podróżuje vortexami i ściga zmutowanych ludzi. Najpierw jednak musi stanąć na trasie wyścigu vortexami w Nowym Londynie. Podczas wyścigu okazuje się jednak, że włada mocami, które mogą przewrócić świat do góry nogami, a jednym sprzymierzeńcem Elaine jest chłopak, który nie chce mieć z nią nic wspólnego. (Opis, choć nieco zmodyfikowany, pochodzi od wydawcy, czyli Media Rodzina). Nie będę dłużej trzymał Was w niepewności, uważam że książka jest naprawdę dobra, a w świecie stworzonym przez autorkę drzemie potencjał na genialną historię. Mam nadzieję, że kolejne części będą jeszcze lepsze. To właśnie ten dystopijny świat podobał mi się chyba najbardziej. Koncepcja ludzi zmutowanych i połączonych z żywiołami jest bardzo ciekawa i oryginalna. Co do fabuły, nie jest ona zbyt oryginalna, lecz to nie znaczy, że nie jest wciągająca. Elaine, która myśli, że jest zwykłą dziewczyną, okazuje się osobą, mogącą zmienić świat, Ileż to już było takich historii o wybrańcu, który nie jest tego świadom. Mimo tego, "Vortex" wciąga niczym tytułowy tunel. Gdy już zaczniemy czytać, naprawdę ciężko jest przerwać. Dowodem niech będzie to, że pierwszego dnia przeczytałem ponad 200 stron i byłoby ich więcej, gdybym miał czas. Świat jest również tak zbudowany, że w przyszłości może pojawić się trochę spin-offów serii, jeśli autorka będzie miała na nie pomysły. Co do bohaterów, Elaine jakoś mnie nie porwała. Nie to, że jej nie lubiłem, ale o wiele bardziej zaciekawiły mnie inne postaci, przede wszystkim chłopak z opisu, towarzyszący Elaine, którego tożsamości nie zdradzę oraz Luka, przyjaciel bohaterki. Trochę szkoda, że postaci są takie czarno-białe. Brak tutaj nieco szarości wśród bohaterów, są albo źli, albo dobrzy, choć kilka osób, nie jest takimi, jakimi się wydają i za jakie się podają. Uważam, że wiele wątków po rozwinięciu będzie mega ciekawe, dlatego z niecierpliwością będę wypatrywał drugiej części trylogii, a już finałowej powieści to pewnie nie będę mógł się doczekać. W opisie na stronie wydawcy "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" przyrównano Elaine do Katniss Everdeen z "Igrzysk śmierci". I coś w tym jest. Niejednokrotnie podczas lektury miałem skojarzenia z serią Suzanne Collins, zarówno z bohaterami, jak i fabułą. Nie będę porównywał, która seria jest lepsza, gdyż po pierwsze, "Igrzyska śmierci" jedynie oglądałem, po drugie, są to książki odmienne, każda ma w sobie coś intrygującego i pewnie nie da się wybrać z nich lepszej. Jednak jeśli podobała Wam się seria o Katniss Everdeen to koniecznie sprawdźcie również tę o Elaine. Lektura książki "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" jest właśnie niczym podróż tytułowym vortexem, szybka i przyjemna jeśli wie jak się nim poruszać. A skutki uboczne mogą pojawić się tylko, gdy zorientujemy się, że już kończymy, a na następną część trzeba będzie jeszcze poczekać. Choć jest jeszcze jedna opcja, co do efektów ubocznych. Gdy wciągniemy się w książkę tak, że zapomnimy o śnie i jedzeniu i nasze ciało zacznie nam o tym przypominać. Pomyślicie teraz, że to żart, ale gdy zaczniecie czytać tę powieść, zrozumiecie, że mówię serio. Tak w ogóle to "Vortex" ma dziś premierę, w dniu pisania tego posta, czyli 30 czerwca, więc zachęcam Was do zakupienia tej książki, jeśli oczywiście lubicie dystopijny świat, bądź dobrą literaturę młodzieżową. A może po prostu chcecie poczytać o silnej postaci kobiecej, w takim wypadku książka również przypadnie Wam do gustu. "Vortex" mogę Wam polecić z czystym sercem i Tuptuś również. Sami popatrzcie jak wciąga go symulator vortexu, który dla niego zrobiłem, bo też chciał zostać łowcą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2021 o godz 21:01 Kinga Stasina dodał recenzję:
Nie wiem czy wiecie, ale ja uwielbiam czytać młodzieżową fantastykę. Jak jeszcze mamy dystopijną wizję naszego świata to ja już totalnie przepadam. I tak było tym razem. Jeżeli uwielbiasz książki typu "Igrzyska śmierci" czy te z serii "Niezgodna", to saga "Vortex" będzie zdecydowanie dla Ciebie! W 2020 roku na świecie doszło do Wielkiej Mutacji, w skutek czego znany nam świat przestał istnieć. Nie wiadomo skąd zaczęły tworzyć się tajemnicze tunele energetyczne - vortexy - które umożliwiały podróżowanie nimi w dowolne miejsce na ziemi. Prócz tego powstały nowe istoty żywe - mutanty, którym przypisywane są żywioły: ziemi, ognia, wody i powietrza. Są to istoty groźne i nieobliczalne - stanowią naturalne zagrożenie dla ludzkości. Czas upływa na tworzeniu specjalnych stref bezpieczeństwa i miast wolnych od zmutowanych istot. Pieczę nad tym wszystkim trzyma Kuratorium. W Kuratorium mamy natomiast wybrańców, którzy są szkoleni by być łowcami, po to by służyć słusznej sprawie. Wśród nich mamy Elaine, której marzeniem jest zostać łowczynią i zmierzyć się z zarzewcami, którzy parę lat wcześniej zabili jej matkę. Podczas wyścigu vortexami zdarza się coś dziwnego, Elaine zagina tunel i wygrywa cały wyścig. W jednej chwili staje się najbardziej znaną dziewczyną na świecie. Do tego podczas wyścigu spotyka kogoś, o kim nie może zapomnieć. Do tego ten ktoś jest uznawany za zmarłego. Dni po wygranym wyścigu diametralnie zmieniają życie młodej dziewczyny. Musi zmierzyć się z wieloma półprawdami, dokonać wyboru i zadecydować kim chce w życiu zostać. "Vortex" to debiut Anny Benning. Jest to debiut bardzo udany. Książkę czyta się fantastycznie lekko. Między rozdziałami przeskakiwałam niczym Elaine vortexy. Do tego mamy tutaj coś czego jeszcze chyba nie było w fantastyce młodzieżowej - podróżowanie w czasie. Jest to pewien powiew świeżości w tym gatunku. Akcja jest dynamiczna, główni bohaterzy są wyraziści. Zwłaszcza bohaterzy męscy, choć Elaine od nich nie odstaje. Może się wydawać naiwna, ale ma w sobie siłę do zmian, do tego nie sposób jej nie polubić. Wśród męskich postaci bardzo intrygujący jest Bale - cudowne dziecko, który dzieckiem już nie jest, ale pragnie zmian. W książce mamy silne jednostki, które chcą doprowadzić do eksterminacji niższych ras. Tyczy się to zarówno ludzi jak i mutantów. Ludzie myślą, że są rasą, której celem jest panowanie. Tak samo mogą myśleć zmutowani, bo są bardzo inteligentnymi istotami. Dzięki temu ta książka jest bardzo ciekawa. Ponadto daje do myślenia młodemu Czytelnikowi. Autorka pokazała w książce do czego może być zdolny człowiek jeśli ma absolutną władzę. Skłania to do głębokiej refleksji naszą główną bohaterką, a co za tym idzie i Czytelnika. Także wojna wisi w powietrzu. Prócz walki ze złem, mamy również rodzący się wątek miłosny między młodymi bohaterami. Lubię takie wątki w takich książkach, bo dodają bohaterom siły. Ta książka ma w sobie coś. Coś przez co nie chcesz odłożyć tej książki nawet na moment. Jeśli już do niej zasiądziesz, to czytasz ją aż skończysz. Podróżujesz, odkrywasz, pragniesz zmian tak jak bohaterowie. Przy tej książce nie masz prawa się nudzić. A jak ją przeczytasz, to będziesz chcieć sięgnąć po kolejną jej część. Albo tak jak i ja będziesz chcieć ją zobaczyć na dużym ekranie. "Vortex" ma duży potencjał na to by został zekranizowany. Polecam nie tylko młodzieży, ale i tym którzy uwielbiają dystopijne trylogie. Jest to jedna z lepszych książek jakie było mi dane przeczytać w tym roku i z marszu stała się tą ulubioną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-09-2021 o godz 10:44 booksoverhoes dodał recenzję:
2020 był rokiem, w którym wszystko się zmieniło, a znany dotąd świat przestał istnieć. Dziwna anomalia, nazwana później Pravortexem, rozdarła strukturę wszechświata i doprowadziła do Wielkiej Mutacji, trwale dzieląc ludzkość na zwykłych ludzi i... mutantów. Elaine chce zostać łowcą, członkiem elitarnej grupy, której zadaniem jest wyłapywanie zbuntowanych splitów. Jednak, żeby to osiągnąć, musi pokazać, że ma predyspozycje do tak odpowiedzialnego zadania. Od dzisiejszego dnia zależy całe jej życie - właśnie rozpoczyna się wyścig vortexami, który dziewczyna musi ukończyć na jednym z najwyższych miejsc, jeśli chce mieć szansę na karierę jako łowca. Pierwsze słowa, którymi można opisać powieść Benning, to na pewno "postapokaliptyczna dystopia" i już samo to wyrażenie sprawia, że dostaję ciarek z zachwytu! Zresztą podtytuł książki "Dzień, w którym rozpadł się świat" też brzmi świetnie, prawda? A teraz dodajmy do tego mutantów, którzy dzięki pravortexowi otrzymali wyjątkowe zdolności (i wygląd!). Już tyle wystarczyłoby mi do szczęścia, a to wciąż nie koniec! Zostaje jeszcze kwestia samych vortexów - dziwnych anomalii, energetycznych tuneli czasoprzestrzennych - i całego niezwykle ciekawego aspektu podróżowania nimi oraz narosłej wokół tego "biurokracji". Benning zafundowała nam naprawdę niesamowitą fantastyczną mieszankę, która po prostu nie mogła się nie udać! Według bohaterów "Vortexu" Wielka Mutacja była największą katastrofą, jaka spotkała ludzkość. Ale ja nie do końca mogę się z tym zgodzić... Świat po mutacji zachwycił mnie bez reszty! Pewne miejsca, które kreuje w swojej książce autorka, wręcz zapierają dech w piersiach i podczas czytania cały czas myślałam o tym, jak bardzo chciałabym móc się w nich znaleźć. "Vortex" wywołuje we mnie skojarzenie z dzieciństwem, z czasem, gdy pierwszy raz zanurzałam się w fantastyce i czytałam na przykład "Opowieści z Narnii" - magiczny świat w powieści Benning jest równie przyjemny, przepięknie wykreowany i pełen cudownych miejsc! Muszę natomiast przyznać, że mojej relacji z główną bohaterką zdecydowanie nie można zaliczyć do najłatwiejszych. Elaine bywa irytująca i nie uznaje czegoś takiego, jak zastanowienie się (przynajmniej przez sekundę!) przed podjęciem działania, więc jej zachowanie czasami jest naprawdę irracjonalne i staje się przyczyną kłopotów. Na szczęście dziewczyna ma też swoje dobre momenty, które sprawiają, że możemy ją polubić. Za to bohater męski jest dokładnie taki, jaki powinien być - tajemniczy, zamknięty w sobie i całkiem uroczy, a dodatkowo Benning stworzyła jeszcze cudowne, barwne i zabawne postaci drugoplanowe, które od razu zdobywają nasze serduszka! Sama historia jest również bardzo ciekawa, fabuła absorbuje już od pierwszych stron, kolejne wydarzenia coraz bardziej intrygują, a każdy zwrot akcji tylko wbija nas jeszcze głębiej w fotel. A przy tym Vortex czyta się tak niesamowicie przyjemnie i szybko, że nawet nie zauważycie, kiedy dotrzecie do końca (serio, nie miałam pojęcia, że ta książka ma ponad 500 stron - wydawało mi się, że pochłonęłam ją w sekundę!). Pozwolę sobie podsumować tę opinię moim blurbem, który znajdziecie również w książce: Razem z Elaine przeżyjemy fascynującą przygodę w świetnie wykreowanym świecie, mrocznym, ale równocześnie przepięknym. Historia wciągnie nas niczym vortex i zabierze w podróż po alternatywnej, dystopijnej przyszłości. Ta książka czyta się sama i naprawdę nie można się od niej oderwać! I zdecydowanie nie będziecie też mogli doczekać się kolejnej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-06-2021 o godz 11:02 Emme z Fantastyki na luzie dodał recenzję:
"Vortex" jest młodzieżową książką z dystopijną wizją przyszłości, w której to w 2020 roku pojawił się z nikąd wir pravortex i mimo wielu zalet, które przyniósł, takich jak możliwość podróżowania w przestrzeni, sprowadził jednak na ziemię ogromne niebezpieczeństwo. Promieniowanie sprawiło, że wielu ludzi zmutowało. Połączenie ich DNA z żywiołami, stworzyło potwory, które z czasem zostały uznane za zagrażające zdrowej części społeczeństwa i izolowane w tak zwanych "bezpiecznych strefach". W 2098 roku Elaina bierze udział w wyścigu. Najlepsi ze wszystkich będą mogli dołączyć do łowców, których zadaniem jest łapanie mutantów i ich izolowanie. Ich narzędziem są vortexy, które stanową rodzaj portalu, mogące przenieść łowców w dowolne miejsce. Takie przeskoki bywają śmiertelnie niebezpieczne, jednak każdy z nich musi opanować tę sztukę. Elaina pragnie wygrać, pragnie zostać łowcą i pomagać w oczyszczaniu świata z potworów, które im zagrażają. Wszystko się zmienia, gdy odkrywa w sobie moc, dzięki której może naginać vortexy, a one zamiast ją zabić, to jej słuchają. "Anna Benning" stworzyła naprawdę fajną młodzieżówkę, z ciekawym światem i ogromnym potencjałem na kolejne części. Jest to tytuł, który posiada w sobie elementy, które już znamy z innych powieści, ale jednocześnie ma w sobie coś świeżego. Książkę przeczytałam szybko, bardzo interesowało mnie jak potoczą się losy głównych bohaterów jednak uważam, że nie jest to książka bez wad. Fabuła została podzielona na trzy części i tak jak pierwszą i ostatnią czytało mi się z ogromną przyjemnością, to drugą odrobinę męczyłam. A dlaczego? Z powodu głównej bohaterki, Elainy. Na początku dała się poznać jako zdeterminowana młoda dziewczyna, która ma swój cel w życiu, chce do niego dojść, ale za wszelką cenę. Mimo jej ambicji i determinacji było czuć od niej życzliwość. Niestety w drugiej części pod wpływem wielu czynników stała się niemyślącą, głupiutką trzpiotką. Cała druga część powodowała, że traciłam nadzieję na powrót chociażby odrobiny jej charakteru z początku książki. Jej decyzje i zachowanie powodowały, że bolała mnie głowa od przewracania oczami. Osobiście skróciłabym również tę część o nadmierne opisy jej uczuć i zepchnęłabym wątek miłosny na dalszy plan, angażując nas bardziej w otaczający świat lub historię mutantów. I niestety, Elaina, główna bohaterka to dla mnie najsłabszy element całej powieści. Inni bohaterowie, mimo różnych charakterów, przez które wywołują u nas wiele emocji, nie są irytujący. W przeciwieństwie do Elainy. Na szczęście akcja, pomysł na fabułę i reszta bohaterów powodują, że "Vortex" jest godną polecenia pozycją młodzieżową, łącząca elementy dystopii oraz urban fantasy. Jest akcja, agencja bezpieczeństwa, podróże w czasie i przestrzeni, wątek miłosny, fajni bohaterowie drugoplanowi i zakończenie, które powoduje, że chcemy więcej. Czekam na drugi tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2021 o godz 11:43 anonymous dodał recenzję:
Co to była za książka! Moment, na który Elaine czekała całe życie, właśnie nadszedł. W Nowym Londynie ma miejsce spektakularny wyścig vortexami, a ona jest jedną z wybranych, która może spróbować swoich sił. Setki młodych ludzi z całego świata ruszają po zwycięstwo za pomocą tuneli energii podobnych do tych, które kilkadziesiąt lat wcześniej niemal zniszczyły świat. Przeskok vortexem jest śmiertelnie niebezpieczny, ale dla łowców to codzienność. Niczym magiczny portal przenosi ich z miejsca na miejsce w ciągu zaledwie paru sekund. Elaine za wszelką cenę pragnie wygrać. Jednak podczas wyścigu budzi się w niej ukryta moc; moc, która znów może zatrząść światem w posadach. A jedynym sprzymierzeńcem dziewczyny ma być chłopak, który nie chce mieć z nią nic wspólnego… "Vortex, dzień w którym rozpadł się świat" bardzo mnie zaskoczył. Byłam przygotowana na fajną fantastykę z romansem w tle a dostałam jedną wielką bombę emocjonalną. Czekałam na tę książkę odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach na stronie Media Rodziny. No i z ręką na sercu mogę wam powiedzieć, że się nie zawiodłam. Ta książka trafiła też do mojej topki ulubieńców w tym roku. W świecie stworzonym przez autorkę drzemie ogromny potencjał. Mam nadzieję, że następne części będą jeszcze lepsze bo już pierwsza część postawiła ogromną poprzeczkę. To właśnie ten dystopijny świat podobał mi się najbardziej. Pomysł ludzi zmutowanych i połączonych z żywiołami jest bardzo ciekawy i oryginalny. No bo wystarczy zadać sobie pytanie czy kiedykolwiek z was czytał jakąś książkę z zmutowanymi ludźmi którzy są połączenie z różnymi żywiołami, a już ma się odpowiedź. Bo jestem pewna, że nie. Tutaj wielkie brawa dla autorki za ten świetny oryginalny pomysł. Było widać, że autorka miała wszystko zaplanowane i każde smaczki jakie dostajemy na kartach powieści odkrywa przed nami krok po kroku. Niestety przez połowę książki strasznie irytowała mnie Elaine, ale na szczęście im dalej w las tym lepiej. Jednak bardziej zainteresował mnie chłopak z opisu oraz przyjaciel Elaine - Luka. Niestety mam wrażenie, że autorka nie do końca rozwinęła nam postać Luki no, a chłopak z opisu (którego imienia wam nie zdradzę) zdecydowanie jest najlepszą postacią w tej książce. Przechodząc do romansu. Hmm.. Zdecydowanie jestem za! Ogromnie mi się podobał i był w fajny sposób poprowadzony. Mam nadzieję, że rozwinie się jeszcze bardziej w następnych częściach książki i autorka mnie nie zawiedzie. No co mogę powiedzieć, ogromnie czekam na następną cześć!! Książka porwała mnie od pierwszych stron, a już od dawna nie myślałam tak często o żadnej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 14:07 . dodał recenzję:
Zaczynając tę książkę, nie byłam pewna czego się spodziewać. Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że autorka miała na swoją powieść jasny plan - nie czuć chaosu, nie ma zbędnych opisów, a jest zgrabne prowadzenie czytelnika z równoczesną akcją oraz objaśnieniami o świecie, niby tym samym, a znacznie różniącym się od naszego dzięki tunelom energii zdolnym przetransportować Łowców na dalekie odległości. Wbrew temu co może nam się wydawać po samym opisie, fabuła nie opiera się w całości na wyścigu - wątki się mnożą, nie pozwalając na nudę. Jest przyjaźń, miłość, polityka i rodzina. Narracja jest bardzo przyjemna. Styl pisania to niby nic specjalnego, ale niczego mu nie brakuje. Bohaterowie zdecydowanie umieją zdobyć sobie naszą sympatię. Elaine to bardzo realistyczna postać dzięki temu, że nie porzuca swoich przyzwyczajeń i wierzeń po kilku sekundach i dwóch słowach od dopiero co poznanej osoby, co często się niestety zdarza. Tak jak my musi często zobaczyć coś na własne oczy, by w to uwierzyć, ma swoje rozterki, czasem trudno jej podjąć racjonalne decyzje, co czyni ją bardzo ludzką, a ja takie bohaterki uwielbiam! Pod pancerzem twardej, walecznej dziewczyny kryje się lojalna i wyrozumiała osoba, czyniąc ją postacią wielowarstwową i wiarygodną. Cała reszta, choć niektórzy byli zbudowani na nieco stereotypowych kartach, również wzbudza emocje, jakie powinna wzbudzać. Sama intryga polityczna ma to, co w moim odczuciu powinny mieć najlepsze intrygi polityczne, mianowicie brak jednoznaczej czerni i bieli. Są mniejsze i większe zła, trudne decyzje do podjęcia, niemożliwe wręcz wybory i konieczność zastanowienia się nad własną stronniczością. Autorka świetnie rozgranicza czas na dynamiczną akcję i na spokojniejsze momenty, gdzie możemy napawać się wykreowanym przez nią światem i obserwować zacieśniające więzy między bohaterami. Ta powieść to pełnowarstwowa przygoda, której zakończenie nie da nam w nocy zasnąć. Ostatnie strony sprawiły, że zaczęłam żałować nie przykładania większej uwagi do nauki niemieckiego w szkole, bo najchętniej zabierałabym się już za drugi tom zamiast czekać na tłumaczenie. Żałuję jedynie, że nie dowiedzieliśmy się więcej o Wirblerach, Zarzewcach etc., ale wierzę, że pani Benning nadrobi to w kolejnych tomach. Brakowało mi takiej świeżej, lecz klasycznie angażującej dystopii, która będzie miała momenty zapierające dech w piersiach i bohaterów, do których się przywiążę. Ja mogę Vortex bez wyrzutów sumienia polecać osobom które szukają dynamicznej akcji, niestandardowości i nienachalnego, acz urzekającego romansu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 18:22 CherryLadyReads dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak dobrej powieści dla młodzieży! Naprawdę warto czekać na premierę, a ta już pod koniec czerwca! W tej książce znajdziemy wszystko, co potrzebne jest do stworzenia zapadającej w pamięci i budzącej emocje historii, która przy okazji skłania do refleksji. Nie znalazłam w tej powieści słabych stron. Bardzo podobał mi się wykreowany przez autorkę świat pełen vortexów, czyli tuneli, dzięki którym można podróżować w przestrzeni. Takich podróży podejmują się tylko łowcy, których zadaniem jest pomóc Kuratorium w wyłapaniu i dostarczeniu do bezpiecznych stref splitów, czyli zmutowanych ludzi. Zdaniem Kuratorium, zmutowane istoty nie mogą żyć wśród innych ludzi, bo stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie. Tworzone więc są specjalne miejsca, w których żyją cztery rodzaje splitów: grunterzy, zarzewcy, wirblerzy oraz pływańcy. Każda rasa charakteryzuje się innymi cechami, które mają związek z żywiołami: ziemią, ogniem, powietrzem i wodą. Te podziały przypomniały mi książkę „Tusz” Alice Broadway, gdzie mieliśmy naznaczonych i nienaznaczonych. Te dwie książki łączy jeszcze jeden ważny element, obie bohaterki znajdą się w sytuacji, która będzie od nich wymagać całkowitej zmiany nastawienia. Główna bohaterka Elaine, pragnie wstąpić w szeregi łowców i pomóc Kuratorium pilnować granic. Jest to osoba bardzo charyzmatyczna, nastawiona na cel, a przy tym nie jest skoncentrowana tylko na sobie. Nie da się jej nie lubić, choć czasem jej upartość może denerwować. Widać, że jest wierna zasadom jakie wpajano jej w czasie edukacji. Przyjdzie jej się jednak zmierzyć z prawdą, która jest trudna do pojęcia, a która wywróci jej życie do góry nogami. Nie tylko Elaine jest bardzo dobrze wykreowaną postacią. Wszyscy bohaterowie powieści mają swój charakter, nawet postacie drugoplanowe wzbudzają w nas różne emocje. Historia stworzona przez autorkę jest jedną z tych, o których można by mówić i mówić. Jednak najlepiej będzie ją po prostu przeczytać. Naprawdę warto zagłębić się w lekturę tej książki, bo oprócz ważnych tematów takich jak rasizm czy segregacja rasowa, znajdziemy tutaj również pełną zwrotów akcji historię wciągającą tak mocno, jak siła vortexów. Również język jakim powieść została napisana sprawia, że przez karty książki się po prostu płynie. I aż chce się więcej! Cieszę się zatem, że jest to część pierwsza trylogii, bo jeszcze tyle przed nami! Więc nie zastanawiajcie się długo i wskakujcie do najbliższego vortexu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 11:13 Monika Lukaszek dodał recenzję:
Recenzja powstała dla grupy Fantastyka na luzie Przenieśmy się w niedaleką przyszłość, którą nie do poznania zmienił rok... 2020. Brzmi znajomo? 😅 Właśnie wtedy powstał pravortex, tajemniczy portal, który doprowadził do nieodwracalnych zmian - mutacji wśród zwierząt oraz ludzi. Odmienieni ludzie, tzn. splitowie, nabyli niezwykle,  lecz również niebezpieczne umiejętności. Elaine jest jedną z adeptek Kuratorium, placówki która niczym gwardia narodowa, szkoli młodych ludzi do walki z odmieńcami. W dniu egzaminu końcowego będącego spełnieniem marzeń dziewczyny do roli Łowczyni, czyli podróżniczki vortexami, następuje nieoczekiwany zwrot akcji, a sama Elaine dowiaduje się, że nie jest tym za kogo się uważała... Vortex nie tylko zachwycił mnie swoją niesamowitą oprawą graficzą, ale całkowicie zaskoczył wnętrzem. Z początkowo oczywistej, nieco schematycznej fabuły, zostajemy wrzuceni w zwariowaną, i już nie tak oczywistą, akcje. Ogromnie spodobał mi się sposób ukazania zmian jakie zaszły w zmutowanych ludziach i zwierzętach, zwłaszcza grunterach, istotach w dużej mierze składających z roślinności i potrafiących władać naturą. Choć wiek głównych bohaterów wskazuje raczej na młodzieżówkę, dzięki świetnie wykreowanemu światowi idealnie nada się również dla starszego czytelnika. Początkowo narracja pierwszo osobowa nieco mi przeszkadzała, ponieważ miałam wrażenia, że od razu pokazuje, że powieść będzie kierowana do młodszego odbiotcyl jednak im dalej, tym mniej mi to przeszkadzało, a już po kilku stronach dałam się wciągnąć historii. A jest to jedna z tych historii, od których ciężko jest się oderwać, a na końcu? Pozostawiają niedosyt i chęć na więcej. Jeśli szukasz książki, która nie będzie schematyczna, a zasady fizyki i funkcjonowania świata zostaną jasno i wyraźnie przedstawione, to może nie być ksiazka dla ciebie. Jeśli jednak nie są to rzeczy, które mocno Cię rażą możesz spędzić z Vortexem kilka przyjemnych chwil. Początkowo niewinna fabuła, błyskawicznie przeradza się  w pełną napięcia i zaskakującą historię, od której ciężko oderwać się aż nie dobrniemy do ostatnich stron. To seria, która rozkocha w sobie tysiące. Kiedy już myślisz, że nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć, a później trafiasz na taką perełkę jak Vortex i... przepadasz! Niewinny początek nie sugerował, że będzie to jedna z tych historii, która tak mocno zapadnie mi w pamięć i z którą będę się z żalem rozstawać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2021 o godz 18:34 verylittlebooknerd dodał recenzję:
WOW! W pierwszej chwili po skończeniu tej książki nie byłam w stanie wydusić z siebie nic więcej. Po prostu mnie zatkało. Z jednej strony byłam przeszczęśliwa, że miałam okazję przeczytać - w dodatku przedpremierowo! - tak niesamowitą książkę. Z drugiej było mi po prostu źle, że już ją skończyłam, a na drugi tom przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać. "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" to książka absolutnie fenomenalna. Już od pierwszych stron poczułam, że ta historia ma w sobie wszystko to, co lubię. A z każdym kolejnym rozdziałem było tylko lepiej! Ale żeby nie opowiadać ogólnikami, już przechodzę do konkretów. Co mi się w niej podobało? Po pierwsze – akcja. Uwielbiam książki, w których ciągle coś się dzieje, tempo nie zwalnia i nie ma miejsca na nudę. „Vortex” to pod tym względem majstersztyk – nie wiem, kiedy ostatnio czytałam książkę tak pełną akcji. W dodatku akcji niewymuszonej, naturalnej i niesamowicie wciągającej. Po drugie – fabuła. Jestem pod wrażeniem wykreowanego przez autorkę świata, który jest nie tylko niesamowicie rozbudowany, ale przy tym bardzo ciekawy. Portale umożliwiające przenoszenie się w przestrzeni, zmutowane istoty, Instytuty szkolące Łowców… Uwierzcie, tego jeszcze nie było, a Anna Benning wniosła fantastykę młodzieżową na zupełnie nowy poziom! Po trzecie – bohaterowie. Uwielbiam absolutnie każdą stworzoną przez autorkę postać za to, jak bardzo jest autentyczna i unikalna. Nie mamy tutaj papierowych bohaterów, którzy robią za nic niewnoszące tło. Nawet drugo czy trzecioplanowe postacie są tu wyjątkowe i mają do odegrania mniej lub bardziej istotną rolę. To niestety kolejna z tych książek, które kocham tak mocno, że zwyczajnie boję się opublikować tę recenzję. Boję się, że nie potrafię oddać tych wszystkich emocji tak, by zachęcić was do sięgnięcia po "Vortex". Musicie mi zaufać - ta książka was nie rozczaruje. Mnie zachwyciła i sprawiła, że z niecierpliwością odliczam dni do premiery drugiej części - to nic, że nawet nie jest jeszcze zapowiedziana! Na koniec moja polecajka. Dwa zdania, które napisałam zaraz po przeczytaniu i które (ku mojej ogromnej radości) znalazły się w książce. "Dawno nie czytałam tak pełnej akcji książki, w dodatku ze świetnie wykreowanymi bohaterami, niesamowicie rozbudowanym światem i – przede wszystkim – bardzo ciekawą fabułą. Uważajcie, bo Vortex naprawdę wciąga – dosłownie i w przenośni!"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 18:14 book_or_books dodał recenzję:
"Wszystko się porusza, wszystko dokądś zmierza i ma swój cel." * Wyścig Vortex'ów to wyjątkowy dzień, na który czeka każdy kandydat na łowcę — w tym Elaine. Dziewczyna jest utalentowana, ambitna i pewna, że znajdzie się wśród dziesięciu wybrańców, którzy zostaną łowcami i będą ścigać zagrażających ludziom mutantów. Problem w tym, że najpierw musi w ogóle dotrzeć na linię startu, odbyć serię podróży vortexami, wyprzedzić pozostałych uczestników i przy okazji przeżyć. A to dopiero początek serii niezwykłych zdarzeń, które bezpowrotnie mają odmienić losy świata oraz życie Elaine. * "VORTEX. Dzień, w którym rozpadł się świat" to jak dla mnie świetna historia z fajnie wykreowanym światem i bohaterami, których naprawdę polubiłam. * Recenzję zacznę od "ale", ponieważ nawet jeśli bardzo bym chciała, to książka nie była idealna. Pomimo rozlicznych zwrotów akcji, niektóre fragmenty wydały mi się zbyt przewidywalne. Co więcej autorka nie raz rzucała tak oczywistymi wskazówkami, że zwyczajnie sama eliminowała efekt "WOW". Dodatkowo nie byłabym sobą, gdybym nie narzekała na romans, który moim zdaniem za szybko się rozwinął. * Jeśli chodzi o plus historii, to jest ich zdecydowanie więcej: - Świetnie wykreowany dystopijny świat oraz jego mieszkańcy. Szczególnie wyróżniały się przemyślane typy mutacji. - Bohaterowie, których naprawdę polubiłam. Oczywiście nie wszyscy przypadli mi do gustu, ale główne postacie oraz większość pobocznych w tym pewien kudłato-liścisty pies z pewnością. - Pomimo, że romans dział się, jak dla mnie za szybko, to ogólnie relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterami bardzo mi się podobały. - Pomysł na vortexy i podróże nimi zdecydowanie przypadł mi do gustu. - Dużo zwrotów akcji i brak długich nużących opisów. * W tym wszystkim chciałabym wyróżnić autorkę za przyjemny styl i dopracowany sposób prowadzenia fabuły. Od książki naprawdę trudno było mi się dzięki temu oderwać. * Historię oceniam na 9/10 i myślę, że bez dwóch zdań zasługuje na to, aby zwrócić na nią uwagę! Niecierpliwie czekam na kolejny tom, a was mocno zachęcam do sięgnięcia po "Dzień, w którym skończył się świat". Coś czuję, że nie będziecie żałować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2021 o godz 10:58 magical_bookcase_ dodał recenzję:
Uwielbiam czytać książki młodzieżowe, kocham fantastykę, bardzo lubię motyw dystopijnej wizji świata, dlatego po "Vortex" (wydawnictwo Media Rodzina ) sięgnęłam bez wahania i zatraciłam się w lekturze już od pierwszych stron! „Vortex Dzień, w którym rozpadł się świat” to pierwszy tom trylogii „Vortex” i zarazem literacki debiut Anny Benning. Rozpoczynając przygodę z serią "Vortex" trafiamy do świata, który 80 lat temu, w 2020 roku przetrwał Wielką Mutację. Po Mutacji wiele się zmieniło, pojawiło się sporo niebezpieczeństw i problemów, a także zmaterializowały się niezwykłe tunele. Po czasie odkryto, że dzięki tunelom wprawni łowcy mogą w ciągu kilku sekund przenieść się w najdalsze zakątki świata by chronić ludzi przed zmutowanymi istotami. Aby zostać łowcą młodzi kandydaci muszą wzorowo przejść przez trudny test- wyścig vortexami i właśnie w dniu wyścigu poznajemy odważną Elaine i kilku innych nastolatków, którzy pragną wygrać ten bieg. Jednak w czasie wyścigu dzieje się coś, co zaskakuje nawet jego organizatorów i staje się początkiem wielkiej rewolucji, która może zmienić losy całego świata. Chociaż "Vortex" to fantastyczna, młodzieżowa przygoda, osadzona w rewelacyjnie wykreowanym świecie, to poza funkcją rozrywkową, pokazuje różnorodne mechanizmy jakie my sami spotkamy w naszej szarej rzeczywistości. Autorka porusza kwestię manipulowania informacjami, kreowania przez władze problemów, zatajania prawdy, tworzenia podziałów w społeczeństwie, braku tolerancji i utrwalania stereotypów, dzięki czemu ta książka, chociaż jest lekka w odbiorze- zdecydowanie skłoni każdego czytelnika do rozmyślań. Czytając "Vortex" znalazłam się w uniwersum, które posiada elementy niczym z serii "X-men" oraz filmu "Avatar", a także swoją strukturą i silną bohaterką przypomina serie takie jak "Igrzyska Śmierci " i "Niezgodna", co jest mieszanką wybuchową! Chociaż książka ma ponad 500stron przeczytałam ją w przeciągu jednego dnia, ponieważ bardzo trudno było mi się od niej oderwać. Z niecierpliwością czekam na drugi tom , chociaż już wiem, że na premierę muszę poczekać do przyszłego roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2021 o godz 16:10 Anonim dodał recenzję:
W Nowym Londynie, co jakiś czas odbywa się wyścig vortexami. Elaine jest jedną z wybranych osób, które mogą wziąć w nim udział. Wraz z nią setki innych uczestników ruszają po zwycięstwo przez tunele energii, które kilkadziesiąt lat temu prawie zniszczyły świat. Taki przeskok jest śmiertelnie niebezpieczny, ale łowcy robią to niemal codziennie. W przeciągu paru sekund potrafią przenieść się w inne miejsce. Elaine chcę wygrać za wszelką cenę. Podczas wyścigu budzi się w niej siła, która może zatrząść światem. Okazuje się, że jest wyjątkowa i niektórzy chcą to wykorzystać. Jedynym jej sprzymierzeńcem ma być chłopak, który nie chce mieć z nią nic wspólnego… Odkąd Media Rodzina ogłosiła, że ma w planach wydać Vortexa, bardzo czekałam. Jeszcze ta przepiękna oprawa graficzna. Okładka jak i sam tytuł są pierwszymi elementami, które mają przyciągnąć czytelnika. Czy tutaj spełniły swoją rolę? Zdecydowanie tak! Od początku byłam ciekawa, co może oznaczać tytuł i czym on jest. Jednak w lekturze wszystko dokładnie jest wyjaśnione. Uważam pomysł jak i fabułę za niebanalną. Z paroma wątkami nie spotkałam się w żadnej innej książce, dlatego lektura dostaje dodatkowego plusa. Warto także pochwalić cudowną mapę, która jest na wewnętrznej stronie okładki. Wszystko utrzymane w ciekawych kolorach i pomocne przy zobrazowaniu całego wyścigu. Na końcu tomu znajdziemy także rozpiskę grup. Mamy ich aż pięć: strażnicy, żywioł ziemi, żywioł ognia, żywioł powietrza i żywioł wody. Całe dzieło podzielone jest na trzy części, ponieważ podczas całej historii ciągle się przemieszczamy. Podział ładnie wszystko porządkuje, aby czytelnik się nie pogubił. Całość, choć wydaje się całkiem sporą powieścią, czyta się bardzo szybko. Ciężko jest oderwać wzrok od Vortexa. Anna Benning stworzyła przepiękny świat, bardzo dobrze wykreowała bohaterów, których nie da się nie kochać. Po zakończeniu lektury miałam łzy w oczach. Nie chciałam, żeby to wszystko tak szybko się skończyło. Cała recenzja na: https://czasostrefa.pl/magiczna-sila-ktora-moze-zmienic-wszystko-recenzja-ksiazki-vortex/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2021 o godz 00:59 Northman1984 dodał recenzję:
Vortexy, które zmieniły świat. Debiuty pisarskie bywają różne. Czasem są udane - czasem wprost przeciwnie. Zdarza się także, że debiutant lub debiutantka olśniewa nas iskrą talentu i sprawia, że czytamy książkę nie będąc w stanie odłożyć jej na bok. "Vortex" to bez wątpienia taki właśnie tytuł! Akcja książki rozgrywa się we względnie niedalekiej przyszłości, która znacząco jednak różni się od tego, czego wszyscy moglibyśmy się z perspektywy dnia dzisiejszego spodziewać. Wszystko przez vortexy - tunele energii, które czerpiąc z siły żywiołów ognia, wody, ziemi i powietrza o mały włos nie zniszczyły wraz ze swym pojawieniem się całej naszej planety. W owym dziele apokaliptycznego zniszczenia brali także (świadomie i nie) udział ludzie zwani splitami - to zmienieni przez pojawienie się vortexów osobnicy posiadający w sobie cząstki żywiołów, które zapewniają im nadludzkie moce. Dziś, kilkadziesiąt lat później, splitów poszukują i wyłapują łowcy; wszystko dla bezpieczeństwa ogółu ludzkości... W tym miejscu poznajemy Elaine, młodą adeptkę chcącą zostać łowczynią. Dziewczyna pragnie wziąć udział w wyścigu przez vortexy, nagle jednak dochodzi do wybuchu mocy w tunelach, który wyzwala w Elaine niespodziewane umiejętności. Młoda bohaterka próbuje nad nimi zapanować, potrzebuje jednak do tego pomocy pewnego chłopaka, który jednak wcale nie kwapi się do jej udzielenia... "Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat" to pierwszy tom trylogii, która ma szanse porwać za sobą tłumy czytelników. W tej historii jest coś więcej niż tylko fantastyka i dystopia. Dostajemy tu bowiem także bardzo dobrze poprowadzoną opowieść, której główna bohaterka intryguje, ciekawi i nie sposób jej w gruncie rzeczy nie kibicować oraz jej nie polubić. Niezwykle interesujące jest to, w jakim kierunku się to wszystko rozwinie. Obyśmy mieli już wkrótce okazję się o tym przekonać! Dziękuję Media Rodzinie za egzemplarz recenzencki. #vortex #dzieńwktórymrozpadłsięświat #annabenning #mediarodzina https://cosnapolce.blogspot.com/2021/08/vortex-dzien-w-ktorym-rozpad-sie-swiat.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2021 o godz 11:18 Iga dodał recenzję:
Vortex, pierwotna siła, energia niezmierzalna, surowa. Świat po wielkiej eksplozji pra vortexu, nie jest już taki sam. Wszystkie żywe organizmy na skutek wybuchu zaczęły mutować i łączyć się z żywiołami. Wszystko się zmienia... Elaine staje przed najważniejszym dniem w swoim życiu, wyścigiem vortexami. Przygotowywana od lat, niespodziewa się, że nie wszystko pójdzie tak jak tego oczekuję. A jej nadzwyczajne umiejętności staną się wysoce pożądane, przez wszystkich przedstawicieli nowego świata. Czy w tym okrutnym świecie Elaine znajdzie sprzymierzeńców? Czy przystojny, choć zarozumiały Bale, okaże się dobrym wyborem w walce?  Boże, co to było?! Książkę pochłonęłam dosłownie, nie było półśrodków, przerw czy oddechu. Historia Elaine i Bale'a to kolejny must read tych wakacji. Totalnie fenomalny świat, w którym osobiście chciałabym się znaleźć! Nie znajdziecie tu pustych, bezkresnych opisów... Za to wszystko będzie tak zobrazowane, że momentami poczujecie przyciąganie vortexu. Uwielbiam takie książki i bez cienia wstydu, polecam.  Lekki i przyjemny styl, świetne tłumaczenie, przez to mamy kombinację idealną, która pozwoli nam przyjemnie płynąć przez ten świat.  Nie martwcie się autorka zadbała o każdego, mamy wątek miłosny, akcji, dramatu, paleta emocji. Takie książki sprawiają, że po prostu chce się czytać. Autorzy tworzący światy zawsze mają mój podziw, bo stworzenie takiego świata jest ogromnym wyzwaniem. Dopilnowanie żeby wszystko się ze sobą zgadzało, obrazowanie tego czytelnikowi... Coś niesamowitego! Kreacje bohaterów również były genialne, zaciętość Elaine, jej nie zachwiana wiara, sprawiły że z przyjemnością poznawałam ją coraz lepiej z każdą stroną. Postacie drugoplanowe nie były mdłe, one stanowiły naprawdę wyraźny motor działania książki, przez co przepadałam jeszcze bardziej... Już kończąc, zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę. Ja na czasie pochłonę dwa kolejne w oryginale, gdyż nie wytrzymam i muszę wiedzieć co dalej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-09-2021 o godz 11:22 nadii123 dodał recenzję:
Ta książka zabrała mnie do czasu kiedy miałam 13 lat i namiętnie czytałam wszystkie części „Niezgodnej” - tylko, że tutaj jest to o wiele lepsze. Mamy tutaj akcję za akcją, niesamowicie dobrze opisany dystopijny świat. Pomysł na mutację związaną z żywiołami? - bardzo dobry! Całe opisanie vortexów, systemu w jakim działa całe społeczeństwo zbudowane po mutacji? - ✨chef kiss✨👌🏻 Nie będę zaprzeczać, że główna bohaterka troszeczkę mnie irytowała, ale jak mam być szczera to było to wytłumaczalne! Nie było to jednak zdenerwowanie spowodowane tym, że była - jakby to ująć… tępa? Wręcz przeciwnie! Elaine, chociaż trochę niepewna siebie, wykazywała się dużą ostrożnością i taktycznym myśleniem. Czemu mnie denerwowała? Bo ślepo kierowała się tym czego nauczyła się w kuratorium - ALE jak już mówiłam jest to całkowicie wytłumaczalne i w sumie zawsze fajnie jest poczytać o dobrej przemianie bohatera 👀 Inni bohaterowie też byli bardzo dobrze wykreowani! Nie byli tylko pustymi wydmuszkami, u każdego było widać jakiś charakter, coś czym się wyróżniali. Porównanie do niezgodnej nie rzuciłam bez powodu bo miałam trochę skojarzenia gdy czytałam o treningach, rywalizacji czy zepsutym społeczeństwie z skorumpowaną władzą na czele, ALE kompletnie nie jest to kolejna kalka! Nie, nie, nie! „Vortex” jest na swój sposób inny i zdecydowanie bardziej rozbudowany a porównanie służy jedynie by wam nakreślić klimat tej książki ❤️ Najważniejsze jednak, że naprawdę dobrze się bawiłam! Dawno nie czytałam książki w takim klimacie i myślałam, że już z niego „wyrosłam” (No może oprócz „Dotyku Julii” haha) ale „Vortex” mnie pochłonął (jak to robią Vortexy w sumie haha) i czytało mi się go niesamowicie gładko! Jeżeli macie ochotę na przyjemną młodzieżówkę, pełną ekscytujących wydarzeń i zwrotów akcji, z uroczymi momentami i bardzo dobrze wykreowanymi bohaterami - ta książka jest zdecydowanie dla was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-07-2021 o godz 11:12 Natalia dodał recenzję:
Uwielbiam klimat, w którym utrzymuje się ta książka! Od razu czuć, iż akcja ma miejsce w świecie postapokaliptycznym, a to jest coś, co od razu do mnie trafia. Jako wielka fanka "Igrzysk Śmierci" oraz " Więźnia Labiryntu", zakochałam się w wykreowanej przez autorkę rzeczywistości. "Vortex" bardzo kojarzył mi się właśnie z wyżej wymienionymi pozycjami. Od razu czuć w niej niesamowity klimat. Poza tym miała ona również w sobie pewnego rodzaju fantastyczne dodatki, które zawsze przyjmę z przyjemnością. Bardzo podoba mi się kiedy autorzy przedstawiają w swoich książka osoby wierzące w pewną ideologię, która okazuje się kompletnym kłamstwem. Mówiąc o samej książce muszę od razu zaznaczyć, że była świetna! Zupełnie w moim stylu. Takie lektury lubię! Autorka miała świetny pomysł na historię, którą równie świetnie poprowadziła. W książce znajduje się pełno akcji. Po pierwszych rozdziałach, w których bez przerwy coś się działo nie byłam pewna co jeszcze może się znaleźć. Nie wiedziałam czy uda się autorce pociągnąć historię w równie ciekawy sposób, ale na całe szczęście udało jej się to w mistrzowskim stylu. Bohaterowie są naprawdę przemyślani. Jak z reguły nie lubię, nie mogę po prostu zdzierżyć głównych bohaterek tak z Elaine nie miałam żadnego problemu. Moją ulubioną postacią od razu stała się Susie i nie mogę doczekać się rozwoju jej historii w kolejnych częściach. W opowieści znajduje się kilka niespodziewanych plot twistów i momentów, które trochę zmiotły mnie z planszy. Z początku liczyłam na interesującą książkę, która zapewni mi rozrywkę. Jednakże to było coś więcej. Przyznam się, że pozycja ta doprowadziła mnie nawet do płaczu. Nie spodziewałam się, że wywoła ona we mnie tyle emocji. Jestem ogromnie zaskoczona. W pozytywnym znaczeniu tego słowa. Warto ją kupować, czytać i oczekiwać wraz ze mną na kolejne tomy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 10:46 adziorex dodał recenzję:
Jak często zdarza się Wam znaleźć książkę, która wydaje się być bardzo oryginalna oraz świeża i okazuje się faktycznie taka być? Mnie dosyć rzadko, ale w wypadku Vortexu tak właśnie było. Dystopijna przyszłość. Świat został bezpowrotnie zmieniony przez tajemniczą mutację a energia pierwszego vortexu obudziła moce, które nie miały prawa istnieć. Vortexy stały się częścią nowego świata a ludzie nauczyli się z nich korzystać, jedną z takich osób jest Elaine. W Nowym Londynie odbywa się spektakularny wyścig vortexami, na który Elaine czekała całe swoje życie. Skoki vortexami są bardzo niebezpieczne jednak dla łowcy, na którego dziewczyna się szkoli, jest to chleb powszedni. Podczas wyścigu nie wszystko idzie zgodnie z planem i Elaine jest zmuszona współpracować z kimś, kto nie chce mieć z nią nic wspólnego. Książkę miałam przyjemność przeczytać już kilka miesięcy temu, jednak wciąż bardzo dobrze ją pamiętam, a to bardzo dobrze o niej świadczy. Myślałam, że w książkach fantastycznych było już wszystko, jednak Vortex naprawdę mnie zaskoczył pomysłem na oryginalną fabułę i fascynujący, barwny świat. Byłam oczarowana jedną konkretną lokacją, jestem pewna, że Wy również będziecie nią zachwyceni. Jak to książka młodzieżowa, posiada ona pewne schematy dobrze już wszystkim znane, jednak nie uważam żeby było ich zbyt dużo, dzieje się na tyle sporo i ciekawie, że zupełnie mi one nie przeszkadzały. To zdecydowanie książka, której nie chce się odkładać, czyta się ją jednym tchem. Bohaterowie są ciekawi i pełnowymiarowi, nawet postacie poboczne zostały dobrze zarysowane i miały swój udział w wydarzeniach. Jestem oczarowana tą książką oraz jej przepiękną okładką! Hipnotyzujący, dystopijny klimat czuję nawet po kilku miesiącach od lektury. Bawiłam się naprawdę świetnie i z czystym sumieniem polecam Wam Vortex!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 12:35 Anonim dodał recenzję:
Wyobraźmy sobie że z dnia na dzień zmienia się cały świat. Powstaje coś nowego, nieznanego co wzbudzą w nas strach. W 2020 roku na świecie otwiera się pravortex, czyli wir który w parę sekund może przenieść nas w inne miejsce na świecie. Brzmi całkiem nieźle prawda? Tak, z pewnością daje to początek nowej erze, ale przy tym niesie coś innego, niebezpiecznego. Promieniowanie wywołane przez to zjawisko, sprawiło że powstały nowe rasy ludzi, każda z nich wyjątkowa. Od tamtej pory, te istoty posiadały moc jakiegoś z żywiołów: ziemi, ognia, powietrza czy wody. Niestety, mutacja wywołała przerażenie w świecie ludzi, oskarżano zmutowanych o różne zbrodnie i ostatecznie zaczęto uważać ich za wrogow.  Mamy rok 2098, świat do perfekcji opanował moc Vortexu. Od teraz osoby upoważnione mogą podróżować nimi w każdy zakątek świata. Ludzie zaczęli polować na zmutowanych, mają za zadanie odstawiać ich do "Bezpiecznych stref" gdzie mogą egzystować już do końca swoich dni. Elaine jest na początku swojej kariery jako łowca, całym sercem popiera sprawę i nie wyobraża sobie innego życia. Wszystko układa się tak jak by tego chciała, aż do momentu aż odkrywa że wcale nie jest taka jak inni, ona umie kontrolować Vortexy. W jej życiu zachodzi szereg nieplanowanych zmian, od teraz pragnie jej cały świat. Czy na pewno działa w dobrej sprawie? Czy warto przeczytać tą książkę? TAK.  Ta historia spodoba się wielu, zawiera dużo akcji, intryg oraz nowoczesnej wizji świata. Nie ma tu banalnych schematów, wszystko jest przemyślane. Wizja nowych ras również bardzo mi się spodobała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niemożliwa para Mills Emma
4.4/5
21,11 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Factfulness Rosling Hans
4.6/5
23,32 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.